Jump to ratings and reviews
Rate this book

Langer #2

Paderborn

Rate this book
Prokurator z Chyłki na tropie seryjnego mordercy, który pozostaje bezkarny dzięki astrologii.

480 pages, Paperback

First published March 27, 2024

89 people are currently reading
705 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

110 books3,157 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
901 (30%)
4 stars
1,307 (44%)
3 stars
567 (19%)
2 stars
112 (3%)
1 star
30 (1%)
Displaying 1 - 30 of 413 reviews
Profile Image for zocharett Kolińska.
203 reviews1,144 followers
March 26, 2024
Uwielbiam.
Fabuła fabułą, ale czy możemy docenić to, jak Mróz jest na czasie ze wszystkimi wydarzeniami z popkultury i wplata je do rozmów bohaterów? 🤣
Bawiłam się swietnie, chociaż na niektórych scenach robiło mi się niedobrze. Ja wiem, ze Langera nie powinno się lubić, ale to trio było takie powerful, że chciałabym przeczytać więcej ich przygód

Profile Image for Alex.andthebooks.
727 reviews2,888 followers
May 29, 2024
3.75/5

Przesłuchana w formie audioserialu na Audiotece. Jako rozrywka naprawdę dobre czytadło z kilkoma fajnymi zwrotami akcji!
Profile Image for mads.
124 reviews3 followers
April 30, 2024
nie ufajcie zodiakarom
309 reviews6 followers
April 24, 2024
Tę recenzję na swoje potrzeby podzielę na 3 najbardziej denerwujące mnie obszary. Myślę, że to wystarczy jako ocena całości, bo i powtarzać bym się zaczął z recenzji na recenzję. Tak więc zaczynajmy.

1. Brutalność
Ta książka jest naprawdę bardzo brutalna i to na różnych polach. Najgorsze, że po raz kolejny jest taka zupełnie bez powodu. Langer jest już ustanowioną postacią, która ma swoje za uszami, nie ma potrzeby znowu dodawać jak to jest okrutny i brutalny. Autor mimo wszystko to robi. Główny złoczyńca tej części za to jest jakąś kompletną abominacją. Jestem w stanie zrozumieć naprawdę wiele, ale to co tu się odczynia przypominało mi najgorsze chwile z książki Spowiedź Abysalu, którą roboczo nazwałem sobie *torture porn* bo nic poza torturami tam się nie dzieje. Mróz podobnie prezentuje nam tu całą możliwą wariację, łamanie palców, wyrywanie zębów, nieskończone opisy miażdżenia kończyn czy przeróżnych wyzwań, jakim poddawane są ofiary przestępcy. Ostatecznie jest to nie tylko obrzydliwe, ale również miejscami zmierza w perwersję i dziadowanie. Bo jak inaczej nazwać opisy jak to ofiary muszą rozkraczać nogi przed oprawcą, masturbować się na jego oczach czy pić jego mocz? Gdyby to pojawiło się w dowolnym fantazy autor zostałby okrzyknięty *dziadem* i pewnie słusznie. Czy w takim razie kryminał może wybaczyć wszystko nawet okrucieństwo bez żadnego fabularnego powodu?

2. Problemy społeczne
Mróz standardowo w swoich książkach upodobał sobie wybijanie czytelnika z imersji i wrzucanie w usta postaci zdań, które kompletnie do nich nie pasują. Tym razem są to między innymi problemy z dostępnością pigułki dzień po, ludźmi niepłacącymi alimentów czy o zgrozo *tych okropnych podcasterach true crime co żerują na krzywdzie ofiar*. Moim skromnym zdaniem wymyślona postać Langera, która jest zbitkiem różnych zwyrodnialców, pisanie na jego temat książki opływającej w krew i obrzydliwe sceny i zarabianie na tym nie różni się niczym od podcastu true crime. Hipokryzja ze strony autora mogłaby zabić. Mnie zabiła jakąkolwiek przyjemność z czytania, bo jest tak wyraźnie widać, gdy autor nagle wchodzi w usta danego bohatera i przez stronę wygłasza swój społeczny statement. Czy kryminał to na pewno miejsce na takie rzeczy? Czy naprawdę autor musi mnie z mojego escapizmu wyrywać nagle z powrotem do prawdziwego świata i naszych problemów tylko dlatego, że nagle ma coś do powiedzenia?

3. Sam Langer, czyli gdzie tu właściwie jest kryminał?
I tu mój największy zarzut do tej książki, czyli fakt, że to w sumie nie jest kryminał. Nie ma tu żadnej sprawy, którą moglibyśmy śledzić. W typowym dla Mroza plot twiście stulecia dowiadujemy się kto jest głównym oprawcą i w sumie tyle. Nie ma w tym finezji, jakiejś zabawy z czytelnikiem, ponownie jest shock value, tym razem uzasadnione rzucanymi na prawo i lewo trudnymi hasłami z horoskopu. Gwiazdy ustawiły się tak, horoskop powiedział to, czy tamto. Takiego infodumpu doświadczamy na kilka stron co jakiś czas, gdy autor zaczyna uzasadniać w jakikolwiek sposób zbrodnie. Problem w tym, że z klasycznym podejściem do kryminału, czy z jakąkolwiek tajemnicą rodem z chociażby Zew nocnego ptaka nie mamy tu tak naprawdę do czynienia. Autor prowadzi nas za rękę tam, gdzie chce, w przerwach próbuje odegrać jakiś okropnie sztampowy romans, rzuci czasem mięsem i wprowadzi trochę chaosu przez postać Langera. Nie ma tu ciągu przyczynowo skutkowego, żadnej sprawczości czytelnika, żadnego podążania za tropami. Niczego nie da się wydedukować, bo i co właściwie byśmy mieli? Położenie gwiazd na szybko zmyślane przez autora na rzecz shock value? Przeskok z rasowego kryminału na wypociny Mroza to naprawdę ciężka wyprawa.

Podsumowując, seria o Langerze to dalej okrutne i brutalne ścierwo niegodne bycia wydanym. Śmieszy fakt autora smutnego z powodu tego o jak brutalnych rzeczach przyszło mu pisać jakby nie miał wyboru i ktoś go wsadził do piwnicy i kazał pisać. Życie autora takie trudne, że aż w Posłowiu dostaliśmy smutne sprawy.

Tu naprawdę zawodzi nawet finał. Autor pisał postać Langera tak długo, że w końcu wpisał go do kąta. Stał się wręcz demonicznym bogiem chaosu, który był nie do złapania. Mróz mimo wszystko jakoś na razie chciał skończyć jego wątki. I w jakikolwiek sposób by tego nie zrobił, wyszedłby z tego zawód. No i klapa. Finał jest nudny i *szokujący* w okropny sposób. Tego nie dało się dobrze ograć na tym etapie, ale takie zakończenie to jedna z gorszych dróg, jakie autor mógł wybrać.

Nie warto.
Profile Image for AnnaMeansFun.
824 reviews206 followers
April 29, 2024
Mój pierwszy raz z Remigiuszem Mrozem trwał 5 godzin, bo tyle zajęło mi pochłonięcie tej książki.

Gdybym była spod wodnego znaku, to bym powiedziała, że przez nią przepłynęłam. Ale nie powiem, bo po przeczytaniu „Paderborna” zrozumiałam, że wiem o astrologii jeszcze mniej niż myślałam, że wiem. Wiecie, ile tam jest trudnych słów?! Ascendenty, descendenty, trygony i coś tam jeszcze po łacinie. Obiecuję, że nie będę już żartować z zodiakar. One by mnie totalnie zagięły na dyktandzie.

Odkładając żarty na bok: byłam w szoku, jak bardzo wyciągnęła mnie powieść kryminalna, bo na co dzień rzadko je czytam. Tymczasem okazuje się, że Remigiusz Mróz robi coś, dzięki czemu Elizę Orzeszkową tylko oglądam, a jego mogę czytać. Remek buduje swoje historie dialogami, z drobną przerwą na wywracające żołądek na drugą stronę opisy tortur i innych zbrodni. I te dialogi nie tylko popychają historię na przód, ale też są tak szybkie, celne i zabawne, że robią za miód na moje sarkastyczne serce.

Gdybym miała się jednak do czegoś przyczepić, to są dwie rzeczy, które zachwyciły mnie nieco mniej.

1. Nie lubię wiedzieć więcej niż bohaterowie, bo wtedy się niecierpliwię, gdy próbują ustalić coś, co ja już wiem. Chcę odkrywać wszystko w tym samym tempie, co oni. Tutaj miałam szerszy obraz sytuacji i wkurzało mnie, że nie mogę im powiedzieć, co wiem, bo wtedy szybciej byśmy rozwiązali tę zagadkę (czy ja już się chwaliłam, że nie posiadam genu cierpliwości?). Ta dodatkowa wiedza nie wpłynęła jednak na ustalenie, kto jest zabójcą i musiałam grzecznie poczytać na efekty śledztwa… Było warto, bo okazało się to niezłym zwrotem akcji!

2. Wolałabym, żeby Remek zostawił sceny erotyczne Blance. Bo pisanie o tym, jak dać się „porwać namiętności” i „błogości” nie pasuje mi do książki, w której łacina podwórkowa nie bierze jeńców i nikt się z nikim nie patyczkuje, a bohaterom bliżej do cynizmu niż romantyzmu. A poza tym: gra wstępna i kobieca przyjemność istnieją, jakby co. Tak tylko mówię. No ale to nie jest romans, tylko kryminał, więc można przymknąć na to oko ;)

Pomijając jednak moje drobne uszczypliwości - podobało mi się, złapałam bakcyla na Mroza, chętnie sięgnę po niego ponownie!
Profile Image for Donaam.
569 reviews32 followers
August 15, 2024
1,5/5⭐️

Pierwsza część podobała mi się i to niezmiernie, bo miała wszystko to co lubię w kryminałach, ale Paderborn niestety nie.

Brak tu jakiejkolwiek intrygi, zagadki kryminalnej i za to ogromny minus.
Porter psychologiczny w sumie był, ale go nie było.
Langer mnie irytował swoim idiotycznym zachowaniem. Siarka momentami też bywała irytująca. Olo rzucający jakimiś żartami, które byłe mało śmieszne.

Wątek romantyczny, obyczajowy „zabił” tę książkę. Ogromnie mi się wszystko dłużyło. Marzyłam byle tylko skończyć tę książkę. Brak emocji, napięcia.

Jakby pomysł z astrologią jest spoko, ale wykonanie totalnie nie wyszło. Nie tego się spodziewałam.
Jeśli chodzi o wytypowanie mordercy myślę, że 99% czytelników nie będzie miała żadnego problemu.
Profile Image for Mona.
103 reviews
May 2, 2024
4.5/5 ⭐️

„Kłaniam się nisko, aż po samo klepisko”
Profile Image for _och_man_.
366 reviews41 followers
May 8, 2024
Audiobook przesłuchany jednym ciągiem - niech to starczy za całą rekomendację. Mimo osobistej awersji żywionej względem astrologii, na której zasadza się większa część historii. Mimo zwielokrotnionego poczucia dyskomfortu w trakcie trwania "momentów" (superprodukcja z całym arsenałem krzyków i jęków robi swoje). Mimo tego wszystkiego, lektura była przednia.
Nie wiem, czy zdecyduję się na dalszą eksplorację pokaźnego dorobku autora, ale... W razie kontynuacji "Langera" - czuwam na posterunku!
Profile Image for Zuza.
169 reviews1 follower
February 11, 2025
3.5
kłaniam się nisko aż po same klepisko
Langer, tak mnie bawisz zawszeXD
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
927 reviews20 followers
April 27, 2024
„Paderborn” to drugi tom cyklu „Langer” autorstwa Remigiusza Mroza. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam w rękach powieść autora, jednak chęć przeczytania historii, która wyszła spod jego pióra, była tak duża, że mimo iż nie znam pierwszej części cyklu, zdecydowałam się sięgnąć po „Paderborna”.

Olgierd Paderborn i Karolina Siarkowska, prokuratorzy tak dobrze znani wielu z nas z fenomenalnego cyklu o przygodach Chyłki, łączą siły i wyruszają w pościg za bezwzględnym i brutalnym mordercą.

„Paderborn” to perfekcyjne skonstruowany kryminał, który okazał się dla mnie miłym zaskoczeniem. Z przyjemnością zagłębiłam się w fabułę, a śledztwo prowadzone przez głównych bohaterów dostarczyło mi mnóstwo emocji. Z każdą kolejną przeczytaną stroną wciągałam się coraz bardziej, liczne zwroty akcji nie pozwoliły mi choćby na chwilę znużenia, a wpleciony wątek astrologiczny okazał się nie tylko zaskoczeniem, ale również czymś fascynującym, nowym, z czym nie miałam do tej pory styczności w kryminałach.
„Paderborn” to historia, którą czyta się fantastycznie, momentami budzi niepokój, strach i głęboko skrywane emocje. Powrót do twórczości autora okazał się miłym doświadczeniem, czas spędzony z książką uważam za bardzo udany. Jeżeli ukaże się kontynuacja, a czuję, że tak, to z przyjemnością sięgnę po książkę. Na koniec dodam tylko, że znajomość cyklu o Chyłce absolutnie nie jest konieczna, jeżeli macie ochotę sięgnąć po „Paderborna” śmiało zabierzcie się za lekturę, choćby i dziś.
Profile Image for Jacek.
425 reviews3 followers
May 6, 2024
6/10, czyli takie naciągane 3.5 gwiazdki.
Z jednej strony - czytało się to dość szybko i bez blokujących, nudnych momentów.
Z drugiej strony:
-brak jakiejkolwiek intrygi, czy zagadki kryminalnej
- Siarka to praktycznie kopia Chyłki
- Irytujące, pseudo żarty i zachowania Langera.
- Langer, niczym klasyczny bad guy z komiksów i starych Bondów zawsze pojawia się tam, gdzie "nikt" się go niespodziewa (mój poziom irytacji sięgnął zenitu w scenie z Nordic Walking;)
- Niepotrzebnie brutalne sceny (gdzieś w recenzjach padło określenie "torture porn", które bardzo oddaje "klimat" niektórych scen
- Wciskanie na siłę gościnnych występów - jeszcze Kormak był spoko, ale dorzucenie Kordiana i ich całkowicie nierealistyczna wymiana żarcików - a na co to komu:)
Tak samo Szczerbiński - każdy wie, że to człowiek Langera od paru książek (ja już sam nie pamiętam, co tam się wydarzyło) - ale nie przeszkadza to, aby nadal pracował w policji i pomagał głównym prokuratorom Warszawy. Jest git, pewnie plusy przesłaniają minusy.

I sekcja delikatnych spojlerów (na stronie GR je maskuje, na appce chyba nie)


- Takich już na prawdę bzdurnych i nierealistycznych rzeczy można by tu wymieniać długo, ale wiadomo, książka to nie życie

Profile Image for Dominik.
55 reviews1 follower
May 19, 2024
Oho jakaś kobieta spytała Mroza o której godzinie się urodził
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,700 reviews2,899 followers
June 30, 2024
Kto pochłania książki Remigiusza Mroza regularnie, ten z łatwością dostrzeże, że to jedna z jego najlepszych powieści – najbardziej dopracowanych i wypełnionych „mroźnymi” specjalnościami. A do tych należą między innymi cięte dialogi pełne przekomarzanek, żarcików, aluzji, gierek słownych. Jego bohaterowie to mistrzowie retoryki. Zawsze wiedzą, co powiedzieć, jak zdominować swojego rozmówcę i odnaleźć się dosłownie w każdej możliwej sytuacji. Rozmowy Siarki z Padrem, przepychanki Padrego z Langerem, wyrachowane wrzuty samego Langera… Postacie poboczne też zawsze mają coś do powiedzenia, warto pamiętać bowiem, że w książkach Mroza dialogi są kluczem zarówno do ich charakterów, jak i zakrętów fabularnych po drodze.

Wisienki na torcie „Paderborna” są dwie. Pierwszą z nich jest motyw astrologiczny. To właśnie ten element, który wyróżnia całość i sprawia, że ten thriller kryminalno-prawniczy czyta się z prawdziwym zaciekawieniem. Ktoś, kto ma obsesję na punkcie układów gwiazd, koniunkcji, i wszystkich tych zależności (prawdziwych lub nie), które prowadzą ten zwichrowany umysł w kierunku zbrodni. Remigiusz Mróz korzystał z pomocy konsultanta i znawcy tematu, motyw więc został dopracowany i dopasowany tak, że powieść bez niego nie miałaby tego niecnego haczyka. Na szczęście – ma.

Drugą wisienką na torcie natomiast jest… Langer. Piotr Langer. Ten, który spędzał sen z powiek Joannie Chyłce, a teraz zmienił obiekt swoich tortur na Olgierda Paderborna. Langer, czyli ten, o którym wszyscy wiedzą, że jest seryjnym mordercą, a który wciąż pozostaje na wolności. Ten, który jest cwaniakiem i jak żaden inny potrafi ukrywać swoje ślady. Trzeba przyznać, że to jego gwiazda świeci tu najjaśniej.

Książki Remigiusza Mroza można pochłaniać z uwielbieniem, można je czytać z czystej ciekawości, a można je omijać szerokim łukiem. Tak, bywają oparte na konkretnych strukturach fabularnych, a bohaterowie to marionetki o wyolbrzymionych rysach, którzy dokonują niemożliwego. Ale! Nie można jednak pozostać obojętnym na wpływ jego książek na czytelnictwo, na to, że są po prostu czytane, wyczekiwane, polecane między znajomymi, przyjaciółmi, rodzinami. Sama lubię sięgać po książki Mroza, chociaż przyznam, że seria prawnicza nie należy do moich ulubionych. Właśnie ze względu na jej głośność i na siłę przebicia postaci, które nie mogłyby zaistnieć w prawdziwym życiu. Ale w sumie czemu miałyby istnieć? Fikcja literacka rządzi się swoimi prawami, a Remigiusz Mróz dobrze o tym wie i jak nikt na polskim rynku wydawniczym potrafi serwować swoim czytelnikom dokładnie to, czego od niego oczekują. Niech czytają i ja czytać będę! A "Langera" i "Paderborna" (te nazwiska!) warto wrzucić do majówkowych walizek, dołożyć na półeczki czytników. Przeczytają się niemal same.
Profile Image for Daria.
119 reviews6 followers
May 3, 2024
Takie 1,5 gwiazdki za Padera, Siarkę i Ludiego.

- Fabuła: Nie było czego śledzić. Autor wszystko co istotne sam zaspojlerował. 🫠
- Już same "adnotacje i spostrzeżenia", w których zawarte były fazy księżyca i słońce w konkretnym znaku sugerowały, że podcasterka się myli i wciska im kit. Z tych samych notek można było wywnioskować, że Niny nie przetrzymuje Langer tylko Rzeźnik znad Odry, przez co bezsensowne były ich dywagacje czy Langer ich okłamuje.
- Założyli, że skoro broń jest Niny, to ona strzelała. Tę samą broń najpierw wymacał Langer i rzucił na ziemię, ale Pader już "potrzebował" rękawiczek, by nie zatrzeć śladów. Wcale niepodejrzane, że Langer mający rękawiczki ich nie użył.
- Pader i Siarka w swoich rozważaniach nie byli konsekwentni. Z jednej strony trudno im uwierzyć, żeby Nina bratała się z Langerem w dorwaniu Rzeźnika, a z drugiej łatwo im uwierzyć w jej zdolność do egzekucji i chęć dopadnięcia Rzeźnika poza systemem. Wiedzieli też, że Langer podszył się pod Rzeźnika, który nie zabił w tamtym roku, ale nawet do głowy im nie przyszło, że Rzeźnik mógłby się na niego wściec i chcieć zemsty w postaci porwania "jego miłości życia". Trudno mi było zrozumieć ich niechęć do przyjęcia tezy o porwaniu Niny. Laska od tak miałaby zniknąć, żeby zająć się od czapy Rzeźnikiem albo Langerem i przy tym popełnić egzekucję i zostawić swoją służbową broń u boku trupa? No ale wysłała SMS-a, że wszystko OK, to trzeba jej wierzyć i na pewno jest na tropie. No XD. Plus Siarka niby szefowa, a co chwilę pyta Padera co myśli i co robić. 🙄
- Przed Lewiatanem na prawdę żadne z nich nie słyszało jak Pader pędzi? Langer taki wyczulony psychol nic?
- Autor tak po prowadził książkę, że jako czytelnik spodziewałam się tego co się stanie. Po prostu czujesz, że coś pierdolnie i pach nie ma podcasterki, bo byłoby to zbyt piękne. Z drugiej strony, timing jej zniknięcia, brak odwiedzin, brak wyjścia, bałaganu był suspicious as fuck, co w połączeniu z bredniami jakie serwowała w stosunku do "adnotacji i spostrzeżeń" dawało jasnego kandydata na Rzeźnika.
- Nie ufali Langerowi, ale zostawili z nim skarbnicę ich wiedzy na rzecz papieroska. Czego się spodziewali? Nie wiem, było to co najmniej idiotyczne.
- Najpierw "posiłki" pod postacią Szczerby, później bez broni, bez niczego ruszyli na nocne polowanie na Rzeźnika. To Langer ma noktowizor, sprzęt z Allegro, a oni nic?
- Nie chcieli ryzykować wersji z Langerem, żeby Nina nie dostała współudziału. Ale wersja, w której Nina staje do walki na śmierć i życie wycieńczona do skraju śmierci i zadaje lasce strzał w kolano z broni Langera, idzie sobie po jej narzędzia i ją dźga i rozwala głowę młotkiem była okej. Jeszcze zdążyła uciec przed płomieniem przypadkowo uszkodzonego kanistra. Bardzo wiarygodne.
- A Langer ten sam master-mind z Chyłki kontynuuje bycie zakochanym kundlem z "Langera" i daje się złapać na nagranie w chmurze, które totalnie przeczy zeznaniom Niny i nie wyklucza, że podała mu nóż poza celą. No ale jej przecież można wybaczyć, bo pewnie to tak specjalnie, żeby Langer się nie spodziewał. Gość wiedział o tej kamerze, ale jakimś dziwnym trafem myślał, że to tyle i tym sposobem tytułowy Pader kończy obsesję Siarki. No jak na tyle tomów, różnych akcji z wyciąganiem asa z rękawa, to spodziewałam się bardziej spektakularnego końca tego bohatera. 🥴 A tak trochę vibe jakby sam Mróz się już zmęczył Langerem i poszedł po linii najmniejszego oporu.

- Pader - Siarka - Nina -> Niby człowiek wiedział, ale się łudził, a przecież Pader i Siarka jeszcze nie mają tylu tomów co Chyłka i Zordon, żeby mieć szczęśliwe zakończenie. Oczywiście znowu mamy trójkąt miłosny, niedopowiedzenia i słaby seks. Nie, sorry zajebisty seks dzieje się poza stronami książki. Siarka znowu jest tą drugą, która nie ma co liczyć na happy-end, a Nina ma przejebane jak w poprzednim tomie. Wziąłby autor przelał te nieszczęścia kobiet na Olgę Szrebską w końcu co? Już się serio bardziej psycho happyendu Nina-Langer spodziewałam niż porwania Niny.
- Żarciki - skończyła się era Wojewódzkiego i mamy z jednej strony srogie "pamiętaj o feminatywach", a z drugiej żarty i jechanie po Blance Lipińskiej, Caroline Derpieński i podcasterkach kryminalnych.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for flovdra.
326 reviews45 followers
December 22, 2024
4.5

Pięknie, panie Mróz. Nareszcie.

Nie znam całej serii Chyłki i Zordona (a tylko dwie pierwsze części), więc nie mogę stwierdzić, czy to dobre zwieńczenie postaci Piotra Langera, jednak z tych czterech przesłuchanych przeze mnie książek Mroza, ta była najlepsza. Nie mam jej właściwie nic do zarzucenia.

Langer w tym tomie był jakoś wyjątkowo zabawny, kibicowałem głównemu shipowi, bohaterowie nie tylko nie byli irytujący, a naprawdę ich polubiłem (wow, Mróz napisał perspektywę MĘSKIEGO bohatera, który nie jest w żaden sposób mizoginistyczny, ma osobowość i jest całkiem… hot. Progres), sama historia była autentycznie ciekawa, a momenty, które miały być śmieszne, nareszcie nie były żenujące. Tak to ja mogę żyć.

Czerwony mustang, ,,o rany, rany, jestem aresztowany” i żart o herbacie lowkey iconic.
Profile Image for Sarna.
343 reviews5 followers
October 19, 2024
Wspaniała! Bardzo podobał mi się motyw astrologii, ale czekam na dalsze losy Siarki i Padera, bo ich kochaaam
Profile Image for purplehoodie.
16 reviews
March 31, 2024
Dzień dobry, postanowiłam sięgnąć po środki ekstremalnie i tą książką wyrwać się z zastoju czytelniczego - myślę, że się uda. Paderborn to jedna z moich ulubionych postaci uniwersum mrozowego i po wydarzeniach z „Langera” ucieszyłam się, że w końcu dostanie swoją książkę. Co do wątku prywatnego, stałam się fanką Ludiego (you go boy) i związku Padera z Siarką (moja fellow poznanianka więc no tym bardziej) i po cichu liczę na jakąś książkę, gdzie opisane będą ich dalsze losy razem, chociaż trudno powiedzieć czy jest potencjał na taką pozycję. Co do wątku kryminalnego - nie wiem co siedzi w głowie remsona ale no jest grubo, pierwszy raz od dawna byłam realnie zaciekawiona i wciągnięta z tę sprawę, ale nadal miałam poczucie że coś mi się tam nie do końca zgadza. Opisy były drastyczne i pierwszy raz musiałam robić przerwy w czytaniu, bo było tak źle. Nie wiem czy mogę powiedzieć, że zatrzymanie Langera mnje usatysfakcjonowało - W KOŃCU, W KOŃCU!! to się stało, ale czy on popełniłby taki błąd?? Podsumowując - książki Mroza to jednak jest moje guilty pleasure, a Paderborna czytało mi się z wielkim zainteresowaniem i uważam, że jest to jedna z lepszych pozycji Mroza (gdybym mogła dałabym 3,5/5)
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Mantis (¯ ³¯)♡.
163 reviews
August 16, 2025
4,5/5 ⭐️

🇵🇱
Mega, uwielbiam tę serię, dobre zakończenie gierek Langera, ale czy napewno..
Nina nie wiem jak ona to przeżyła.. 🫣
Pader i Siarka.. liczę, że w kolejnej części bedzię ich razem jeszcze więcej uwielbiam ich duo
I ta astrologia, Mroza poniosło trochę 😆
Profile Image for eli.
83 reviews24 followers
April 14, 2025
nie mam slow to bylo tak dobre i zabawne ze 5 gwiazdek to za malo
Profile Image for magda.
129 reviews1 follower
March 5, 2025
3,75

czytalo sie szybko, bylo wciagajace. nie podobal mi sie specjalnie watek romantyczny i ta astronomia tez niezbyt. jednak to co chcialam powiedziec przede wszystkim: na moj gust bylo za malo langera w serii o langerze 😕

im wiecej o tym mysle, tym bardziej frustruje mnie to, ze langer wpadl przez taka glupote gdy znany jest z tego ze obmysla kazdy szczegol

ps. wiem, ze wierni fani mroza liczyli na to, ze ktos w koncu zlapie langera, ale jako sporadyczna czytelniczka, kibicowalam mu i jest mi przykro i jestem zla na chylke. mam nadzieje, ze go obroni 🤟

pps. jestem BARDZO dumna, ze dosyc predko odkrylam kto jest rzeznikiem!!!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Sun_with_luv.
100 reviews27 followers
April 15, 2024
4.5⭐️ ten tom nie wzbudził we mnie tyle emocji co 1, ale i tak uwielbiam❤️
Profile Image for Stokrotka.
178 reviews2 followers
May 4, 2024
Jeszcze lepsze niż Langer 🔥
Profile Image for Julka Kruczek.
309 reviews
September 23, 2024
Najbardziej podobało mi się to, że w końcu wyszliśmy trochę z tego szablonu na każdą żeńską bohaterkę Mroza. Nareszcie możemy zobaczyć główną postać kobiecą, która nie jest 1:1 jak Chyłka.
Displaying 1 - 30 of 413 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.