Ci, którzy znają Umberto Eco – nieodżałowanego profesora z Bolonii – z jego powieści lub naukowych traktatów, mogą się zdziwić tą publikacją. Niesłusznie. Włoski intelektualista miał bowiem ogromne poczucie humoru, które tylko potwierdzało jego niezachwiane miejsce wśród najważniejszych myślicieli XX wieku.
„Rozważania niePoważne” to książka pełna swobody i błyskotliwości. Traktuje o filozofii i literaturze, ale podaje je w przystępnej, lekko ironicznej formie. Eco tu rymuje – i choć nie jest to hip hop, bawi może i lepiej, a z pewnością ma większą wartość literacką, nic nie ujmując współczesnym raperom.
Te lekkie myśli, czasem notatki czy bazgroły z marginesów wykładów i konferencji, pokazują, jak wszechstronnie wykształconym człowiekiem był autor. Przy okazji prezentują jego ulubionych filozofów i pisarzy – od Arystotelesa po Joyce’a.
Nawet jeśli historia filozofii nie należy do waszych zainteresowań, nic nie szkodzi. Na końcu książki Tomasz Stawiszyński daje nam poważne tło tych postaci, dzięki czemu tekst autora Imienia róży nabiera głębi i kontekstu.
Profesor z Italii udowadnia, że żart i refleksja nie muszą się wykluczać – przeciwnie, są znakami tej samej przenikliwości i mądrości. I tylko żal, gdy zamykamy tę książkę, że jego już z nami nie ma.
Tęsknię. Ale na szczęście pozostały książki – i pamięć o Umberto Eco, jednym z moich ulubionych pisarzy.
Serdecznie polecam!
Za egzemplarz dziękuję @oficyna_noir_sur_blanc