Jump to ratings and reviews
Rate this book

Galaxy Science Fiction Vol. 1

Rate this book
Pierwszy tom z serii antologii prezentujących mało znane opowiadania z amerykańskich pulpowych magazynów. Seria będzie przedstawiała w poszczególnych tomach dokonania najbardziej znanych magazynów: Galaxy, Astounding, Imaginations, Wonder Stories, Amazing, Planet Stories, Comet, Infinity, Orbit, If, Startling Stories.

Będą to nie tylko opowiadania science fiction, ale i weird, fantasy, science fantasy. Dzięki tym antologiom poznamy jak rodziła się fantastyka i będziemy mieli okazję poznać twórczość wielu autorów w Polsce dotąd nieznanych.

Wybór i przedmowa Wojtek Sedeńko

Pierwszy tom zawiera opowiadania z magazynu GALAXY, jest to pierwsza część opowiadań z tego czasopisma.

Zawartość:

William TENN - Wewnątrz murów
Robert SILVERBERG - Poczta na Ganimedesie
Poul ANDERSON - Męstwo Cappena Varry
C.M. KORNBLUTH - Pochód kretynów
Walter M. MILLER - Warunkowy człowiek
Bryce WALTON - Najwyższa góra
Frederik POHL - Zestaw ratunkowy
Clifford D. SIMAK - Drugie dzieciństwo
Mark CLIFTON & Alex APOSTOLIDES - Mamy cywilizację
Joy LEACHE - Satysfakcja gwarantowana
Patrik FAHY - Zła pamięć
J.F. BONE - Na czwartej planecie
Manlay BANISTER - Dar Ziemi
A.H. PHELPS Jr. Idealny osadnik

432 pages, Paperback

Published December 1, 2023

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
4 (80%)
3 stars
1 (20%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for Rafal Jasinski.
947 reviews53 followers
April 3, 2026
Pierwsza z książek w serii antologii od Stalker Books, której zamysłem jest przybliżenie polskiemu czytelnikowi tekstów, które pojawiły się - jeśli dobrze rozumiem ideę - po raz pierwszy na łamach periodyków zwanych wtenczas pulpowymi, dziś kultowymi, choćby z tego tytułu, że na ich kartach pojawiały się krótsze formy autorów, którzy z czasem urośli do rangi klasyków literatury science fiction, przynosi pewne rozczarowanie.

Spośród rzeszy doskonale znanych wszystkim fanom gatunku pisarzy, którzy pisali dla lub publikowali w amerykańskim magazynie "Galaxy Science Fiction", w zbiorze tym pojawiają się opowiadania Roberta Silverberga, Poula Andersona, Frederika Pohla oraz Clifforda D. Simaka, aczkolwiek - wybaczcie, że zdradzam to już na początku - praktycznie żadna z tych historii nie jawi mi się jako jakieś szczególne osiągnięcie, zarówno w dziedzinie literatury s.-f., jak i w dorobku tych wybitnych skądinąd autorów.

Owszem, w pewnej mierze koreluje to z konceptem selekcjonera (Wojtek Sedeńko), który zakładał przybliżenie mniej znanych tekstów pisarzy, choć nie zmienia to faktu, że w tej materii sprawiło mi to pewien zawód. Krótko mówiąc, nie są to bynajmniej zapomniane perełki.

W "Poczcie na Ganimedesa" ("Postmark Ganymede", 1957) Robert Silverberg serwuje prostą powiastkę przygodową, w której weteran "patrolu kosmicznego" dostaje przydział jako "pospolity" listonosz dostarczający przesyłki do ludzkich przyczółków na odległych rubieżach kosmosu, a jego zgorzknienie tym, że to robota daleko poniżej jego doświadczenia i umiejętności, szybko mija, bo już podczas pierwszej misji musi zmierzyć się z inwazją "lodowych robaków" atakujących bazę kosmiczną na tytułowym Ganimedesie.

"Męstwo Cappena Varry" ("The Valor of Cappen Varra", 1957) to klimatyczna, ale jednak raczej sztampowa opowieść fantasy, stylizowana na skandynawskie sagi, w której tytułowy bohater musi zmierzyć się z przebiegłą i okrutną trollicą, w efekcie czego zdobywa sławę godną prawdziwego wojownika i - oczywiście - możliwość poślubienia pięknej córki króla, który zlecił mu jej odzyskanie z rąk potworzycy.

"Zestaw ratunkowy" ("Survival Kit", 1957) Frederika Pohla opowiada o cwaniaczku i kanciarzu Mooneyu, którego podróżujący w czasie (dysponujący zadziwiającymi urządzeniami i - co ważniejsze z perspektywy Mooneya - wartościowymi zasobami) tajemniczy przybysz imieniem Harse angażuje w pewne szemrane przedsięwzięcie. Biegłość w szachrajstwie kontra zaawansowana technologia - kto kogo przechytrzy? Humorystyczne science fiction, które bawi na pewnym poziomie, ale też jakością szczególnie w tym podgatunku się nie wyróżnia.

Chyba najlepiej z koryfeuszów s.-f. wypada tutaj Clifford D. Simak z opowiadaniem "Drugie dzieciństwo" ("Second Childhood", 1951), w którym opowiada o cywilizacji nieodległej przyszłości, w której rozwiązano problem śmierci, aczkolwiek idąca za tym długowieczność sprowadza na ludzi zupełnie nowe konsekwencje - głównie natury psychicznej, bowiem z powodu powiązanej z długowiecznością wyjątkowo trwałej pamięci i niemożności zapominania melancholia i nostalgia dotykające jednostki coraz częściej prowadzą do pragnienia powrotu do najlepiej wspominanego dzieciństwa lub pragnienia zakończenia życia w świecie, gdzie eutanazja jest niedopuszczalna.

Jednak, jak już wspomniałem, nie te opowiadania zapisały mi się najlepiej w pamięci, bowiem najlepszymi - choć wciąż na pewno nie wpisującymi się na moją listę najlepszych, jakie dane mi było przeczytać - opowiadaniami były te od autorów, których - poza Williamem Tennem - nazwisk w ogóle nie kojarzę.

Tak więc na wyróżnienie zdecydowanie zasługuje J.F. Bone i jego "Na czwartej planecie" ("On the Fourth Planet", 1963), gdzie z perspektywy niehumanoidalnej istoty i jej kontaktu z zapomnianym artefaktem przodków cywilizacji, której jest reprezentantem, poznajemy wyjątkowo oryginalną koncepcję tego, jak odmienne może być życie na innych planetach, dalekie od wizji, które prezentuje większość dzieł z gatunku fantastyki naukowej.

Ciekawym, też lekko humorystycznym, ale wchodzącym w niepokojące rejony w końcówce, jest opowiadanie C.M. Kornblutha "Pochód kretynów" ("The Marching Morons", 1951), nie bez przyczyny uznawane za podstawowe źródło inspiracji dla twórców filmu "Idiokracja" (2006, reż. Mike Judge). Niejaki John Barlow zostaje "zahibernowany" i budzi się w odległej przyszłości, gdzie trzon społeczeństwa stanowią ludzie o średnim IQ 45, a zewsząd - telewizja, prasa, rządzący - atakuje go wszechobecna bezmyślność, stąd też szybko udaje mu się wejść na szczyt władzy i zacząć realizować - dość złowieszczy plan, trzeba przyznać - wysyłania wszystkich idiotów na Wenus.

Oczywiście ludzie nie osiągnęli możliwości latania w kosmos, stąd planuje wielką mistyfikację, w ramach której ludzie - i tu kontrowersja - oszukiwani są i miast na drugą planetę od Słońca wysyłani są do obozów na bezludne wyspy, a z czasem... utylizowani.

W "Warunkowym człowieku" ("Conditionally Human", 1952) Waltera M. Millera utylizacji poddawane są również modyfikowane genetycznie zwierzęta - neutroidy - które zastąpić miały ludziom dzieci w społeczeństwie, w którym posiadanie potomstwa jest ściśle kontrolowane przez rząd i obarczone masą obostrzeń i warunków.

Modyfikowane, mówiące kotki, pieski i poślednie hominidy dojrzewają do wieku, kiedy osiągają poziom inteligencji równy dwuletniemu dziecku, a wszystkie rozwijające się ponad normę "egzemplarze" są likwidowane w komorach gazowych.

Opowiadanie pokazuje ten świat z perspektywy urzędnika zajmującego się utylizacją oraz jego żony, którzy w obliczu kontaktu z nad wyraz rozwiniętym neutroidem-dewiantem, wciąż o umyśle dziecka, borykają się z moralnymi rozterkami i aparatem wyraźnie totalitarnego państwa. Skojarzenia z "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?" Philipa K. Dicka i zagadnieniami tam poruszanymi są całkowicie uzasadnione.

I wreszcie wspomniany wyżej William Tenn i "Wewnątrz murów" ("The Men in the Walls", 1963), które tym razem kojarzy się z serią gier "Fallout", dla których mogło - choć nie musiało (bo większość dzieł z gatunku post-apo opiera się na podobnych założeniach) - stanowić źródło inspiracji.

Tak więc mamy społeczeństwo żyjące na gruzach cywilizacji i pozostawionych, w niektórych momentach wciąż funkcjonujących, przez nią artefaktów. Tu wyrocznią dla żyjących gdzieś w podziemiach, kanałach, być może schronach przeciwatomowych, rywalizujących ze sobą plemion jest nadająca komunikaty o produktach i przecenach na nie supermarketowa szczekaczka. Samo opowiadanie ciekawie przedstawia popadający w coraz większy regres cywilizacyjny gatunek ludzki i chyba jego jedyną wadą pozostaje otwarte zakończenie, co rozczarowuje o tyle, że jest to najdłużej angażujący czytelnika tekst w tym zbiorze, który przy odpowiednich szlifach sprawdziłby się jako pełnoprawna powieść.

Tak więc nie jest to z pewnością zbiór, którego posiadanie powinno być obowiązkiem każdego wielbiciela literatury science fiction, a raczej określiłbym go mianem ciekawostki odsłaniającej przestrzeń poznania mniej znanych twórców (i być może sięgnięcia po ich bardziej wartościowy dorobek?), w kilku wypadkach dającej możliwość zapoznania się z historiami, które mogły zainspirować bardziej znane i wartościowe dzieła oraz - poza pewną wartością historyczną - dającej przyjemność i radość z czytania tym, którzy cenią sobie bardziej lekką i rozrywkową formę literatury science fiction, w ramy której wpisują się niewymienione w mojej opinii opowiadania.

Na takich warunkach chyba mimo wszystko polecam!
Displaying 1 - 2 of 2 reviews