Maj 2015 Gigantyczna eksplozja niszczy polską magistralę przemysłową. Wszystkie tropy prowadzą do Moskwy, która gwałtownie zaprzecza. Na Bałtyku i przy naszych wschodnich granicach dochodzi do zbrojnych incydentów.
Tymczasem chiński koncern chce przejąć rosyjski Gazprom. Rosji to się nie podoba. Dochodzi do fali zamieszek. Moskwa zakręca Chinom kurek z gazem. W odwecie ogromny czerwony smok uderza całą swoją potęgą. Zaczyna się od cybernetycznego ataku, który paraliżuje system obrony atomowej Rosji. Przez wschodnie granice na Syberię wkracza największa armia świata...
Nadchodzi czas generałów. Po której stronie konfliktu stanie Polska? Uderzy na Rosję? A może stanie się jej sojusznikiem?
Wizja III Wojny Światowej. Przerażająca, niszczycielska i co najgorsze bardzo realna.
Absolwent filologii rosyjskiej Uniwersytetu Śląskiego, obecnie student Akademii Obrony Narodowej. Na co dzień korporacyjny trybik, po godzinach fascynat wojskowości, Airsoftu i papierowych konfliktów zbrojnych. Zainspirowany twórczością Clancyego i Bonda postanowił spróbować swoich sił w starciu z tematyką militarnego thrillera.
Now I need to read Clancy's "The Bear and the Dragon" or how was it called. This was an interesting political scenario, for once refraining from showing the Russians as cartoonishly evil guys. In fact even the Chinese - the antagonists - were treated with respect. I understand why there were no real central characters, but that led to the majority of the cast seeming underdeveloped. Also, the repeated descriptions of tank fights kinda blurred together and became monotonous, but I guess I'm not the target audience here.
Mam nadzieję, że to debiut - bo w sumie nie jest to najgorsza opowieść typu political fiction, ale niestety, o ile w warstwie językowej nie jest źle, opisy też nie najgorsze, o tyle treść - całkowita fiction. I tylko tak trzeba to czytać. W całkowitym oderwaniu od rzeczywistej sytuacji geopolitycznej. Razi trochę naiwność Chińczyków, doskonałość rosyjskiego sprzętu - i to nie w kategorii gniotsa nie łamiotsja, tylko odwrócenie jakość - ilość względem zachodniego sprzętu. Ja bym to bardziej traktował jako takie science-fiction z alternatywnego świata.
Ocena nieco awansem, za niezły debiut, bo książka zasługuje na trzy i pół gwiazdki. Warsztat pisarski autora jest nienajgorszy. Sprawnie buduje i prowadzi fabułę, dialogi nie zgrzytają (choć miejscami są nieco naiwne), no i ma dryg do batalistyki. Sama historia jest jednak mocno nieprawdopodobna, choć miło czytać, że dla odmiany potrafimy coś wspólnie osiągnąć z naszym standardowym wrogiem, a nie tylko kopać się po kostkach. Niestety w obecnej sytuacji (konflikt między Ukrainą a Rosją) cała historia trąci science fiction, i to bardziej fiction niż science. Mimo to warto przeczytać "Wschodni Grom", o ile tylko ktoś szuka książek na miarę dzieł Wolffa, Gawędy czy technothrillerów Bonda.
Początek książki zapowiadał bardzo dobry political-fiction, ale im dalej w las tym mój entuzjazm słabł. Pomysł sojuszu polsko-ukraińsko-rosyjskiego przeciw Chińczykom bardzo odrealniony.