Nie ponosisz porażki, gdy tracisz wszystko. Przegrywasz dopiero wtedy, gdy się poddajesz.
Jeszcze wczoraj Jagoda Ciszek była szczęśliwa. Miała urocze mieszkanie, dobrą pracę, pełne konto i mężczyznę, który kochał ją nad życie. Tak mówił. Wypadek odebrał jej zdrowie, a podły człowiek wszystko, co miała. Zdradzona i wyrzucona na ulicę, mogłaby się poddać, ale postanawia ten ostatni raz zawalczyć o swoje marzenia.
Nie rezygnuje nawet wtedy, gdy domek na leśnej polanie, który miał być spełnieniem marzeń, okazuje się ruiną. Nie zraża jej nawet to, że nie ma pieniędzy na chleb, a co dopiero na remont.
W życiu Jagody nagle pojawia się bratnia dusza, inny życiowy rozbitek, którego całym majątkiem są pracowitość, niezłomność i odwaga. Czy pewna tajemnica stanie się mostem, który połączy tych dwoje młodych ludzi, czy wręcz przeciwnie – przepaścią nie do pokonania?
Świetna !!! Lekka, przyjemna, pełna zaskoczenia, cudownie empatyczna! Jestem zachwycona i cieszę się, że nie jest to część sagi, bo tak jest dobrze, nie trzeba nic tu komplikować, gmatwać, dodawać 😁
Cudowny, sielski klimat urokliwej wsi, wspaniali bohaterowi, którzy byli dla mnie jak przyjaciele podczas tej lektury, urocze zwierzątka (zwłaszcza Aura - kochany owczarek), wzruszająca historia i plot twisty, których w życiu bym się nie domyśliła.
Kolejny raz zachwyciło mnie pióro autorki, bo przez jej historie się dosłownie płynie. Będę chętnie wracać do tej historii, na tą małą wieś, odwiedzić Jaśmina, Jagodę i Aurę 🤍
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i śmiało mogę powiedzieć, że Pani Kasia jest jedną z tych pisarek po których powieści sięgam w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok jej najnowszej książki - "Domek nad potokiem", która zainteresowała mnie opisem i urzekła piękną okładką. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam to co działo się w życiu bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali świetnie i bardzo prawdziwie wykreowani. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać Jagodę i Janka, ich myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się z czym się zmagają każdego dnia oraz jakie wydarzenia z przeszłości odcisnęły piętno na ich obecnym życiu. Dzięki temu mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Oboje od pierwszych chwil zaskarbili sobie moją sympatię i bardzo poruszyło mnie to co ich spotkało, wielokrotnie czytając niektóre fragmenty miałam ochotę wejść do tej książki żeby ich przytulić, wesprzeć i zapewnić, że od teraz już wszystko będzie dobrze. Naprawdę z całych sił kibicowałam Jagodzie i Jaśminowi. Łączy ich tak naprawdę bardzo wiele, oboje doświadczyli wielu traum, które sprawiły, że zachowują się w taki, a nie inny sposób. Relacja bohaterów została w niesamowicie interesujący sposób poprowadzona, początkowa niechęć z czasem zaczęła przeradzać się w przyjaźń, a później w coś zdecydowanie głębszego. Pomiędzy bohaterami wszystko toczyło się swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom, a ja to wszystko chłonęłam całą sobą! Niesamowicie podobał mi się wątek związany z psem - Aurą oraz to jak autorka przedstawiła pracę weterynarza na wsi, ukazując cienie i blaski tego zawodu. Lubię jak autorzy w swoich powieściach wplatają zwierzęcych bohaterów i nadają im znaczącą rolę. Pisarka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas. Trudne relacje rodzinne, zdrada, trudne wybory, nowe początki i masa tajemnic do rozwikłania, które tylko dodatkowo potęgują chęć dalszego czytania i wywołują w Czytelniku ogrom emocji i wrażeń! Autorka na przykładzie swoich bohaterów udowadnia, że mając wsparcie przychylnych i kochających nas osób można osiągnąć naprawdę wiele i spełniać swoje marzenia. Ta historia pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, że nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. Jestem pewna, że losy bohaterów nie jednego Czytelnika zmuszą do refleksji oraz przywrócą wiarę w lepsze jutro. Cudownie spędziłam czas z tą książką i już nie mogę się doczekać kolejnych powieści spod pióra autorki. Polecam!
Pomyśl sobie, że jedynego dnia tracisz dom, oszczędności oraz wszystko na co ciężko pracowałaś/eś ... co wtedy robisz?
~ Po ciężkim wypadku i "życiu" przez pół roku w śpiączce Jagoda Ciszek, traci wszystko: męża, dom, oszczędności oraz dobrą pracę.
Od tego momentu kobieta nie ma już nic, więc niczym bezdomna z jedną walizką u boku, szuka bezpiecznego miejsca na przetrwanie.
I kiedy wydaje się, że nie spotka ją już nic miłego, Jania dowiaduje się o małym, starym domku we wsi Zagubiona.
Posiadłości będącej własnością zmarłej ciotki Róży - kobiety dziwnej, ekscentrycznej średnio lubianej przez rodzinę.
Jagoda nie mając już nic do stracenia chce ten ostatni raz zawalczyć o swoje marzenia.
Udaje się do malowniczej miejscowości a gdy dociera na miejsce i widzi że domek na leśnej polanie to ruina nie poddaje się tylko postanawia go za wszelką cenę wyremontować. Czy kobieta sprosta tak trudnemu wyzwaniu? Kogo los postawi na jej drodze?
~Janek Gajda - Jaśmin od zawsze marzył by otworzyć swoją prywatną klinikę weterynaryjną. Przy wsparciu bliskich udaje mu się spełnić marzenia do dnia kiedy jeden nieprzewidziany ruch pozbawia go całego dorobku.
Mężczyzna nie chcąc zostać bez środków do życia udaje się do wsi Zagubionej by tam wspomóc doktora Kolędę, który przez zły stan zdrowia nie jest w stanie przyjmować wszystkich swoich czworonożnych pacjentów.
To właśnie tam we wsi Zagubiona, los stawia na drodze dwoje skrzywdzonych ludzi... Czy odnajdą wspólny język? Jeśli tak, to do czego doprowadzi ich ta znajomości? Odpowiedź na tę i inne pytania muszę poznać już sami.
~"Dom nad Potokiem" Katarzyny Michalak to powieść subtelna, otulająca, pełna nieoczywistych zwrotów zdarzeń która wręcz kipi od ilości różnorodnych emocji którymi raczy nas autorka.
~Życiowa, mądra, a jednocześnie zaskakującą historia, dająca nadzieję na lepsze jutro, która mogłaby wydarzyć się naprawdę... Co w akompaniamencie misternie utkanej fabuły, pełnej sekretów i tajemnic oraz malowniczych opisów przyrody, sielskiego klimatu, barwnych bohaterów, którym można tylko współczuć, stworzyło historię, którą czyta się jednym tchem... ~Jako wierna fanka autorki jestem miło zaskoczona! Ten tytuł bardzo przypadł mi do gustu do tego stopnia że śmiałam się w głos a nawet uroniłam kilka łez.. ~I takie właśnie są historie które tworzy dla nas autorka❤️ Prosto z serca dla serca! Polecam wasza J.K
Najnowsza powieść Katarzyny Michalak jest niczym samo życie, słodko-gorzka, nieprzewidywalna, pełna refleksji, niespodzianek oraz wzruszeń. Czytelnik z zapartym tchem śledzi losy dwójki pokiereszowanych postaci, między którymi niespodziewanie rodzi się i pomalutku rozwija piękne uczucie. Ogromną zaletą powieści jest sielski, urzekający klimat, który choć otula czytającego niczym ciepły koc, niesie ukojenie i nadzieję, że każdy zasługuje na prawdziwą miłość i wielkie szczęście, udowadnia też, iż wiejski azyl może być również źródłem niewyobrażalnych i starannie zagrzebanych sekretów, które przecież wreszcie muszą wyjść na światło dzienne, tym samym diametralnie odmieniając życie wielu osób.
Utalentowana pisarka po raz kolejny gra na czytelniczych emocjach niczym najwspanialszy wirtuoz i udowadnia, iż potrafi naszkicować tak zaskakującą i angażującą fabułę, że na czas niemożliwej do przerwania lektury, świat zewnętrzny dosłownie przestaje istnieć. Ta historia ściągnie Was na dno emocjonalnego wyczerpania, ale zapewniam, pokochacie ją całym sercem!
Język pisarki wyróżnia wyjątkowa ekspresyjność, w skutek czego powieść angażuje wszystkie zmysły. Czytelnik nie tylko czuje się jak naoczny świadek opisywanych wydarzeń, ale nawet jak uczestnik, widzi oczami naszych bohaterów, słyszy ich uszami, niemal wszystko staje się namacalne, boleśnie prawdziwie.
„Domek nad potokiem” to piękna, niesłychanie wartościowa, przeszywająca duszę historia, która zafunduje wam zarówno poruszające chwile, jak i te pełne bólu, buntu, niszczące psychicznie i odbierające wiarę w człowieka. Poczucie bezsilności, próba odcięcia się od przeszłości, zawstydzające błędy, a pośród tego pragnienie odnalezienia siebie i ponownego otwarcia serca na miłość. Doskonale naszkicowane postacie, dotykające duszy tragedie, mroczne demony przeszłości, od których nie sposób się uwolnić, zbyt długo ciągnące się miażdżące sekrety, lawina skrajnych, obezwładniających emocji, a wszystko to nakreślone wyjątkowo przyjemnym i ekspresyjnym piórem niebywale zdolnej pisarki. Ta książka rozkocha was w sobie!
Życie nie zawsze jest łatwe, wręcz przeciwnie. Ale gdy kończy się jeden rozdział.. nowy już czeka za rogiem! Trzeba tylko otworzyć umysł i serce na nowe doznania i znajomości. Jagoda Ciszek jeszcze nie tak dawno miała wszystko czego kiedykolwiek pragnęła - pracę którą kochała, dom w który włożyła całe swoje serce i męża, którego wszyscy jej zazdrościli. Teraz nic z tych rzeczy jej nie pozostało. Z dnia na dzień znalazła się na ulicy i nie bardzo wie, co powinna zrobić. Lecz właśnie wówczas los uśmiechnął się do młodej kobiety. Podczas rozmowy z mamą Jania- jak nazywają ją bliscy-dowiaduje się o małym domku leżącym we wsi Zagubiona. Nieruchomość należała przed laty do cioci Róży. Ekscentrycznej i do tej pory zupełnie nieznanej. Chcąc zawalczyć o swoje marzenia dziewczyna udaje się do malowniczej miejscowości. Szybko okazuje się, że nowemu lokum daleko do ideału. Czy Jagoda podoła wyzwaniu? Kto wyciągnie do niej pomocną dłoń? Janek Gajda - a tak właściwie Jaśmin, lecz nikt się tak do niego nie zwraca - od zawsze marzył o otwarciu własnej lecznicy weterynaryjnej. Przy wsparciu bliskich udaje się otworzyć klinikę , lecz w wyniku nieprzewidzianych komplikacji młody lekarz traci cały swój dorobek. Nie chcąc pracować na cudzy rachunek mężczyzna przenosi się do Zagubionej by przejąć praktykę od doktora Kolędy , który z uwagi na zły stan zdrowia nie może już przyjmować czworonożnych pacjentów. Dwoje młodych, skrzywdzonych ludzi szybko znajduje wspólny język, a ich uczucia ewolują wraz z rozwojem wydarzeń. Czy wspólnie odnajdą szczęście? O tym musicie się przekonać.
Kocham takie powieści jak ta. Piękne, pełne zwrotów akcji, wzruszeń ,a przede wszystkim miłości i niegasnącej niezależnie od okoliczności nadziei. Gorąco polecam i czekam na kolejne książki pióra Pani Kasi. 🤍🩷
➡️Główną bohaterką tej opowieści jest Jagoda Ciszek, która jeszcze niedawno miała wszystko, o czym można marzyć. Mieszkanie, praca, pieniądze i miłość - to wszystko wydawało się być na wyciągnięcie ręki. Jednak tragiczny wypadek zmienia wszystko. Jagoda traci zdrowie, zostaje zdradzona przez ukochanego i wyrzucona na ulicę. Ale czy poddaje się? Nie, absolutnie nie! Postanawia walczyć o swoje marzenia, nawet jeśli wszystko wydaje się przeciwko niej.
➡️Główny wątek książki skupia się wokół Jagody i mężczyzny o imieniu Janek, który również przeżył wiele życiowych tragedii. Ich losy splatają się w niezwykły sposób, tworząc niesamowitą chemię między bohaterami. Razem muszą stawić czoła przeciwnościom losu i odkryć tajemnice, które mogą zmienić ich życie na zawsze.
➡️Co tak naprawdę zachwyciło mnie w tej książce? Przede wszystkim świetnie zbudowane postacie, których losy wciągają od pierwszej strony. Autorka potrafi zaskakiwać czytelnika nie tylko zwrotami akcji, ale również głębią emocji, jakimi darzy bohaterów. Wątki miłosne przeplatają się tu z tajemnicą, tworząc idealną mieszankę dla fanów różnorodnych gatunków literackich. Klimat, w którym osadzona jest historia jest nie do podrobienia - dosłownie czuć spokój bijący z książki, odrywa nasze ona myśli od wszystkich problemów sprawiając że śledzimy kolejne kroki naszych bohaterów z zapartym tchem.
➡️Nie brak również momentów humoru, które łagodzą napięcie w trudnych sytuacjach, oraz momentów wzruszenia, które sprawiaj��, że czytelnikowi trudno oderwać się od lektury. "Domek nad potokiem" to książka, która bawi, wzrusza i skłania do refleksji nad życiem i ludzkimi relacjami.
➡️Jeśli lubicie historie pełne emocji, miłości i tajemnic, to ta powieść na pewno przypadnie Ci do gustu. Dajcie znać, jeśli już ją przeczytaliście!
Jagoda z dnia na dzień traci wszystko. Jej mąż okazał się zdrajcą i bydlakiem. Wykorzystał to, że po wypadku była w śpiączce i pozbawił jej wszystkiego na co pracowała długie lata. Jagoda staje się bezdomna. Szybko okazuje się, że na drugim końcu Polski czeka na nią domek po cioci Róży. Kobieta pełna nadziei od razu tam rusza. Co zastanie na miejscu?
Jaśmina los również nie oszczędzał. Bank odebrał mu mieszkanie i lecznicę, którą sam wyremontował. Na domiar złego odwróciła się od niego matka. Mężczyzna chce przejąć przychodnię weterynaryjną po doktorze, który przechodzi na rentę. Jest tylko jeden problem. Znajduje się ona dość daleko. Jednak Janek postanawia zaryzykować i rusza w podróż. Czy będzie to dla niego nowy początek?
Jagoda zyskuje wiernego przyjaciela. Niedaleko chatki znajduje bowiem owczarka, który jest w opłakanym stanie. A Janek jest weterynarzem. Czy jej pomoże? Ta dwójka zawiera umowę. Będą sobie wzajemnie pomagać i wyremontują zarówno domek Jagody, jak i lecznicę Janka. Czy im się to uda?
Katarzyna Michalak wraca z kolejną cudowną historią. Już wcześniej polubiłam pióro autorki. Tu również się nie zawiodłam. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. I tak jak w poprzednich historiach, tak i tu znajdziemy pełno tajemnic. Niektóre z nich są naprawdę zaskakujące. Polubiłam bohaterów. Jagoda to silna kobieta, która nie boi się ciężkiej pracy. Jest odważna i zdeterminowana. Podobnie Janek. Los go doświadczył, jednak nie poddał się i walczył o lepsze jutro. Nie bał się wyzwań. Musiał się trochę przestawić. Wcześniej leczył miejskie psy, a teraz pod jego opiekę trafiły zwierzęta wiejskie. Kocham zwierzęta i z bólem serca czytałam to co przytrafiło się Aurze - owczarkowi Jagody. Nie rozumiem jak można być okrutnym wobec zwierząt. Czy ta historia ma szczęśliwe zakończenie? O tym musicie przekonać się sami. Osobiście bardzo polecam.
•• Nie ponosisz porażki, gdy tracisz wszystko. Przegrywasz dopiero wtedy, gdy się poddajesz. ✨ ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
Życie bywa okrutnie przewrotne. W jednej chwili można stracić wszystko, na co się tak ciężko pracowało. Przekonali się o tym bohaterowie najnowszej książki Katarzyny Michalak „Domek nad potokiem”, gdzie główni bohaterowie książki - Jagoda i Janek - znaleźli się w ciężkim położeniu. Stracili dach nad głową, są po rozwodzie, bez oszczędności i w dodatku rodzice w tak trudnej dla nich chwili odwrócili się od nich. Promyk nadziei pojawia się, gdy Jagoda w spadku otrzymuje dom. Choć lepiej będzie tu pasowało stwierdzenie - rudera. A Janek szczęśliwym zrządzeniem losu przejmuje gabinet weterynarii od mężczyzny, który przeszedł na emeryturę.
Autorka w przyjemny sposób wykreowała bohaterów. Choć nie są to postacie, które zostaną z nami na dłużej, jednak ja ich bardzo polubiłam. Styl pisania autorki jest świetny. Prosty i lekki w odbiorze, co sprawia, że czyta się historię z zapartym tchem, a także odczuwa ogromną gammę emocji poprzez radość, a nawet można się wzruszyć.
Każda strona do bólu przesycona jest emocjami. Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż, gdzie możemy żyć razem z bohaterami, dobrze poznać ich historie, by potem na koniec pokochać za całokształt. Życie pisze różne scenariusze, a tą historią autorka uświadamia nas, jak takie zmiany kształtują naszą osobowość. Czasem jednak potrzeba drugiej osoby, która wskaże drogę i pomoże dostrzec prawdę.
Pani Katarzyna stworzyła mądrą, pełną emocji historie, która wzruszy nawet najtwardsze serce. Uzmysławia, że każdy z nas ma w sobie tę siłę by podnieść z każdej, nawet najgorszej sytuacji. Otuliła mnie ta powieść, swoją naturalnością.
Wczoraj Jagoda była szczęśliwym człowiekiem. Miała piękne mieszkanie, dobrą pracę, pełne konto i męża. Wypadek odebrał jej zdrowie, a podły człowiek wszystko, co miała. Zdradzona i wyrzucona na ulicę, mogłaby się poddać, ale postanowiła ostatni raz zawalczyć o swoje marzenia. Nie poddaje się również, gdy domek na leśnej polanie, okazuje się ruiną. Nie zraża brak funduszy na remont. Nagle w jej życiu pojawia się bratnia dusza, inny życiowy rozbitek, który cechuje się pracowitością i odwagą.
Książki Pani Michalak zawsze traktuje jako coś lekkiego. Są to często historie przepełnione humorem i lekkością. Są idealną odskocznią od ciężkich tematów, po które zazwyczaj sięgam. Tak samo było również z tą pozycją. To historia o przeznaczeniu i niezłomności. Historia ukazuje nam, że po każdej burzy wychodzi słońce i nic nie dzieje się bez powodu. Jagodzie wali się całe życie, jednak nadal ma w sobie wolę walki. Decyduje się na zamieszkanie w ruinie, która zamierza przekształcić w idealny dom. Na jej drodze staje Jaśmin, któremu również życie rozpadło się na kawałki. Dwie zgubione dusze znajdują się i wzajemnie się podnoszą. Jak przyzwyczaiła nas autorka, w książce mamy wiele zwrotów akcji. Książka jest dynamiczna. Mam zastrzeżenia do wątku romantycznego, który pojawia się dosłownie znikąd. W jednej sekundzie bohaterowie się przyjaźnią, nic nie wskazuje na rozwinięcie tej relacji, a w kolejnej już się do siebie zalecają.
Styl autorki jest lekki, historia dosłownie płynie. Jest to bardzo lekka i niewymagająca historia. Idealne nada się na wiosenne weekendy, gdy macie ochotę sięgnąć po coś odprężającego. To powieść to standardowa, przewidywalna literatura obyczajowa z wątkiem romantycznym.
Powiem Wam, że ja jestem ostatnio urzeczona polskimi powieściami obyczajowymi, szczególnie tymi, których akcja rozgrywa się na wsiach. Jest absolutnie polsko, anielsko i sielsko. Opowieść, którą stworzyła Katarzyna Michalak ma niepowtarzalny klimat, zawiera przepiękne opisy przyrody i jak zawsze otula wszystko cudownymi sentencjami. Wykłada nam historię niesamowicie życiową, pełną emocji i chwytającą za serduszko. To pozycja otulająca, urocza, taka którą będziecie mieli ochotę po prostu przytulić. Jestem pod wrażeniem tego jak autorka opisuje ludzką egzystencję, jak rozkłada na czynniki pierwsze uczucia bohaterów, to co kotłuje się w ich umysłach i sercach. Ta historia jest cudowna i niezwykle wartościowa. To nie było moje pierwsze spotkanie z autorką, kiedyś już przepadłam za sprawą jej lekkiego i subtelnego pióra i tak długo jak będzie pisać tak długo będę miała co czytać. Co więcej nie jest to historia prosta, wręcz przeciwnie, pisarka bardzo komplikuje, żongluje wieloma sekretami, a niektóre tajemnice ujrzą światło dzienne po wielu latach i dopiero na finale tej opowieści. Wątek romantyczny został poprowadzony z niezwykłą gracją, uczucia bohaterów miały szansę i czas na to aby dojrzeć. Czytając tę pozycję przenosimy się do świata bohaterów, wdychamy zapach lasu, bzów i widzimy uroczą, starą chatkę, którą trzeba obudzić znowu do życia.
Jagoda i Jaśmin stają na życiowym zakręcie. Oboje wiele stracili i oboje będą musieli rozpocząć wszystko od nowa. Mają jednak wielkie serce do pracy, odwagę i samozaparcie. Tych dwoje spotyka się w najgorszym momencie swojego życia, osobno nie mają nic, ale razem mogą sobie pomóc. Pytanie tylko czy będą potrafili?
Kolejny raz autorka tka przepiękną ale i początkowo łamiącą serce historie. I ten początek był dla mnie nieco przerysowany bo takie rzeczy nie dzieją się naprawdę, później jednak machnęłam na to ręką i dałam się porwać historii.
Jagoda i Janek czyli dwójka głównych bohaterów to bardzo ciekawa para. Długo nie mogliśmy sie dowiedzieć co też spotkało dziewczynę, ale jak w końcu wyjawiła prawdę to od razu wiedziałam co się stało. Jej wielkie serce i chęć ratowania Aury była rozczulająca! Najłatwiej poznać dobrego człowieka po tym jak traktuje zwierzęta😉. Tak więc lekarz weterynarii z miejsca zdobywa serce każdego bo wiadomo, że nikt nie będzie traktował ich równie dobrze. Bardzo zaskoczyło mnie to jak dużo różnych i absorbujących zajeć może być dla takiego lekarza na wsi - myślałam podobnie jak Janek, że w mieście jest więcej pracy ale to wcale nie prawda.
Bardzo podobało mi się zakończenie tej historii, bo choć nieco bajkowe to pozwoliło wszystko rowiązać, zrozumieć i domknąć. Jedynie może bym je nieco wydłużyła i postąpiła zgoła inaczej od Jani w kontekście tego czego się dowiedziała… Przyznaje jednak, że autorka stworzyła coś nieoczywistego i jak wspominałam na początku jestem już w stanie przymknąć oko na te nieścisłości, które doprowadziły do tej sytyacji dwójkę naszych bohaterów. W przypadku Jagody sprawa jest delikatnie dziwna ale jeszcze jakoś da się to obronić natomiast to co spotkało Janka to rzecz, która nigdy wydarzyć by się nie mogła i jest ogromnie nieprawdopodobna. A wystarczyłoby zmienić jedną ważną rzecz i historia by była płynniejsza😉. Polecam, nie będziecie zawiedzeni❤️.
Otwierając „Domek nad potokiem” nawet nie liczyłam na to, ze od pierwszych zdań zostanę wciągnięta w świat Jagody i Janka. Myślałam, ze saga „Przytulna” jest niezła, jednak najnowsza powieść od autorki upada o niebo lepiej.
Nie wiem jak autorka to zrobiła, ale po skończonym pierwszym rozdziale zaczęłam drugi i ani obejrzałam się, a powieść dotarła do końca, a po moim policzku spłynęła samotna łza. To piękna historia, o miłości, o zdradzie, o kłamstwie o zemście, o wybaczaniu. O tym, że żadna rodzina nie jest idealna a jednym z naszych największych darów jest ten przebaczania: bo przecież każdy może zabłądzić. Kasia wykreowała świetne, boleśnie doświadczone postacie: Jagoda w samego szczytu poleciała na dno, Janek również musiał zmierzyć się z bolesnym upadkiem. Los postawił ich na swojej drodze. Obydwoje trafili do miejsca, gdzie czas płynie inaczej, wolniej, a ich pęknięte serca (choć 25 latka i 35 latek o tym nie nie wiedzieli) zaczną się goić.
To nie była idealna historia, w paru momentach (szczególnie główny bohater) irytował mnie swoimi przemyśleniami i infantylnym odzywkami w stronę bohaterki. Za to jej kreacja przypadła mi do gustu: straciła wszystko, jednak postanowiła zawalczyć o siebie; nie poddała się. Brakło mi tez dodatkowego epilogu po paru latach, lepszego domknięcia pewnych spraw. Finalnie jednak „ Domek nad potokiem” czyta się sam, wciąga bez reszty i nie pozwala czytelnikowi zawędrować w inne rejony, niż te w książce
"Jeśli masz rodzinę, która Cię kocha, kilkoro przyjaciół, dach nad głową i jedzenie na stole, jesteś bogatsza/y niż ci się wydaje". 🌸 Dwóch rozbitków życiowych. Ona – po wybudzeniu z półrocznej śpiączki odkrywa, że straciła dom, męża i jakąkolwiek pewność siebie. On – stracił dorobek życia, zaufanie matki i wiarę w sprawiedliwość. Łączy ich niezłomność, pracowitość, odwaga i miłość do zwierząt. Oboje zaczynają od zera, na oddalonej od ich dawnego życia wsi o dźwięcznej nazwie Zagubiona. Jagoda zamieszkuje w zeujnowanje leśnej chatce, Mimo że kiedyś wygrała konkurs na najpiękniej urządzona wnętrze. Janek ma zostać wiejskim weterynarzem. Mimo że niedawno przeprowadzał skomplikowane zabiegi neurochirurgiczne.
Pewnego dnia los krzyżuje ich drogi. Okazuje się, że potrzebują siebie nawzajem, że mogą być wsparciem, i być może dadzą radę wyjść na prostą. Jednak jak to w życiu bywa, po drodze wydarzy się wiele trudnych sytuacji. Czy ich przyjaźń to przetrwa? Powiem wam tylko, że mnogość zwrotów akcji mnie zaskoczyła. Nie mogłam się oderwać aż do ostatniej strony.
Jak dobrze było znów się znaleźć w tym dobrze znanym miejscu, jakie kreuje pani Kasia w swoich książkach. To nowa historia i nowi bohaterowie, a czułam się, jakbym wróciła do domu po długiej rozłące. Uwielbiam jej styl pisania. Cudowna, życiowa historia o nowych początkach, wyborach, tajemnicach, nadziejach, złamanych sercach i emocjach. Bardzo mocno polecam!
"Domek nad potokiem" Katarzyny Michalak to historia dwóch osób, które straciły wszystko i muszą na nowo poukładać sobie życie, jednak nie jest to takie łatwe jak się wydaje. Jagoda Ciszek po wybudzeniu z sześciomiesięcznej śpiączki dowiaduje się, że jej życie runęło. Mąż się z nią rozwodzi, a bank (w którym wspomniany mąż jest dyrektorem) odbiera jej mieszkanie, które wyremontowała. Dziewczyna zostaje z niczym, ale na szczęście okazuje się, że odziedziczyła domek po Cioci Róży, który owiany jest tajemnicą. Janek Gajda to niesamowity weterynarz z licznymi osiągnięciami, pacjenci przyjeżdżali do niego z całego kraju, jednak nawet to nie wystarczyło by uratować lecznicę, którą stracił w wyniku spisku bankowego. Poświęcił całe życie by stworzyć to miejsce, a teraz je stracił. W dodatku jego ojciec nie żyje, a matka się od niego odwróciła. Musi więc zacząć wszystko od nowa, a jakie miejsce byłoby do tego lepsze niż wieś o nazwie "Zagubiona"? To pierwsza książka autorki, którą czytam i styl jest całkiem przyjemny. Bardzo szybko się to czyta, fabuła jest ciekawa. Czasami miałam wrażenie jakby ta historia była odrobinę magiczna. Opowieść o Cioci Róży i jej życiu mnie wzruszyła.
czasami dla odmiany od wszystkich książek, których akcja rozgrywa się za granicą, sięgnąć po historię, której akcja rozgrywa się w naszej pięknej Polsce. te pozycje mają w sobie coś wyjątkowego i zawsze z miłą chęcią zabieram się do czytania kolejnych!
z twórczością autorki nigdy wcześniej się nie spotkałam, więc nie do końca wiedziałam czego się spodziewać i czy styl pisania przypadnie mi do gustu. już od pierwszych stron niesamowicie wciągnełam się w świat Jagody i Jaśmina ich historia bardzo mnie zaciekawiła i całośc przeczytałam dosłownie na raz! każdy rozdział był owiany pewną tajemnicą, a zarazem też napięciem między bohaterami. szczerze przyznam, że nie oczekiwałam po tej historii czegoś aż tak dobrego i czegoś co na pewno zostanie w moim sercu i z pewnością gdy będę mieć czas wróce do niej po raz kolejny<33
bohaterowie od pierwszych stron bardzo mnie urzekli. postać Jagody i z to z czym musiała się mierzyć i jak walczyła o lepsze jutro bardzo mi zaimponowała, ale nie będę też ukrywać, że nie raz jej współczułam. Jaśmin, długo wiódł życie na wysokim poziomie, lecz jedna sytuacja zaważyła na tym, że musiał je zmienic. ich dwójka staneła sobie na drodze w idealnym czasie. oboje pokrzywdzeni przez los, szukający swojego nowego miejsca na ziemi i odcięcia się od starego życia.
Jagoda i Jaśmin, to główni bohaterowie okrutnie oszukani przez innych ludzi. Losy tych dwojga splatają się w odległym krańcu Polski, gdzie trafiają całkiem przypadkiem i całkiem przypadkiem natrafiają też na siebie.
"- ciężki dzień? - usłyszał nagle. Odwrócił się gwałtownie i spojrzał załzawionymi oczami na starszego człowieka, który przysiadł na drugim końcu ławki i przyglądał się Jankowi ze współczuciem. Młody mężczyzna już miał wybuchnąć :"co to pana obchodzi?!" ,ale dobroć w spojrzeniu tamtego sprawiła, że przytaknął, po czym zwiesił głowę. - dopóki żyjemy, trzeba iść. Nasza droga rozwidla się, wije, plącze, ale się nie kończy." Ona dostaje tajemniczy spadek po swojej zmarłej ciotce, która przypisała jej Domek nad potokiem. On chce przejąć lecznicę od weterynarza, który ma w swojej opiece okoliczne zwierzęta mieszkańców, ale chce już przejść na emeryturę i szuka godnego siebie następcy.
Tych dwoje połączy zraniona suczka, przygarnięta przez Jagodę. Tylko czy odnajdą się oni w zupełnie nowej rzeczywistości?
Książka bardzo lekka i bardzo "bajkowa" ,że tak powiem. Po prostu sytuacje jakby z bajki. Ale mam sentyment do powieści Katarzyny Michalak i dlatego wybaczam. W każdym razie powieść otuli, uspokoi i rozśmieszy, a to mi w zupełności wystarczy.
Do tej pory przeczytałam cztery książki od tej autorki. Ta jest piątą i zdecydowanie najlepsza.
Bawiłam się na niej naprawdę niesamowicie dobrze. Była wciągająca, momentami wzruszająca i tak jak spodziewałam się po tej autorce, zaskakująca.
Naprawdę nie spodziewałam się, że w takim kierunku potoczy się ta historia, ale zaskoczyła mnie pozytywnie i końcówka bardzo mi się spodobała.
Jaśmin i Jagoda wpadają na siebie przypadkowo (a przynajmniej oni tak uważają👀) ale jak się okazuje w najlepszym dla nich momencie. Postanawiają połączyć siły i razem zawalczyć o szczęście i ułożenie swojego życia na nowo.
Książka cudownie pokazuje jak ważną rolę w życiu odgrywa rodzina, bliska nam osoba czy nawet zwierzę.
Między bohaterami od początku czuć tą iskrę, która ich do siebie przyciąga. Pomimo, że tak naprawdę się nie znają są dla siebie oparciem i wsparciem, którego żadne z nich dawno nie zaznało.
Autorka jak zawsze nie zapomniała o specyficznym humorze, ale pojawiły się też sceny na których się wzruszyłam.
Jest to niezwykle przyjemna i wciągająca historia od której naprawdę trudno było mi się oderwać.
Jagoda Ciszek i Jaśmin „Janek” Gajda w jednej chwili utracili wszystko, na co przez całe swoje życie pracowali. Jagoda traci zarówno męża, jak i cały swój majątek. Zostaje z walizką w różowe flamingi i niepewną przyszłością. Jednak w tym całym nieszczęściu, okazuje się, że nasza bohaterka będzie miała dach nad głową, jednak żeby zaczął on przypominać dom z prawdziwego zdarzenia, to Jagodę czeka mnóstwo pracy. Janek oprócz lecznicy i pieniędzy traci również rodziców, co jest bardzo przykrym akcentem tej historii. Nasz młody weterynarz zostawia wszystko i jedzie na drugi koniec Polski, by podjąć pracę. Właśnie tam ponownie skrzyżują się drogi naszych bohaterów i zapewnią nam wiele wrażeń. Katarzyna Michalak swoim piórem sprawia, że podczas czytania czuję się jak podczas oglądania serialu. Mamy dwójkę bohaterów, którzy muszą zacząć wszystko od nowa w małym miasteczku i odkryją, że to wcale nie będzie takie proste. Na jaw wyjdą pewne sprawy, które nadadzą tej historii dodatkowego smaczku. Bardzo podobał mi się wątek Róży i troszeczkę żałuję, że nie został on bardziej rozbudowany. Jeśli chodzi o relację naszych bohaterów, to przyznam, że w pewnym momencie ciężko było mi uwierzyć w uczucie, które zaczęło się między nimi rodzić. Nie zrozumcie mnie źle, byli poniekąd skazani na siebie, ale Janek bardziej postrzegał Jagodę jako potencjalną partnerkę do łóżka, a nie życiową partnerkę i jakoś nie potrafię zarejestrować tego momentu, kiedy to wszystko się zmieniło. Na plus na pewno ukazanie małomiasteczkowej społeczności i to w dodatku z naszego podwórka — nawiązania do obaw Janka przed przyjęciem nowego weterynarza itd. Książkę czyta się bardzo szybko — dosłownie pochłonęłam ją w jeden wieczór, bo nie chciałam jej odkładać.