Tajemnice sprzed lat domagają się wyjaśnienia, choć ludzie, których dotyczą, są już po tamtej stronie.
W 1951 roku Lilka wiedzie życie szczęśliwej żony i matki. Po latach niepewności i czekania odzyskała Oresta i wychowują razem kilkuletnią Zlatę. Wierzy, że po tylu dramatycznych doświadczeniach los jest jej coś winien, że teraz będzie już łaskawy i pozwoli cieszyć się życiem. Ma plany, marzenia i niezłomną wiarę w przyszłość.
W 2022 roku świat wnuczki Lilki, Agnieszki, rozsypuje się nagle. Młoda kobieta mierzy się z tragedią. Musi zweryfikować własne poglądy i inaczej spojrzeć na życie. Stanąć twarzą w twarz z dylematem, którego nie życzyłaby żadnej innej kobiecie. W podjęciu decyzji istotną rolę odgrywa zabytkowe lustro Lindnerów, łączące ją z babcią, która nie żyje od lat.
Choć babcię i wnuczkę dzieli wiele lat i doświadczeń, zarówno Lilka, jak i Agnieszka dzięki niemu czują swoją obecność i nawzajem dodają sobie siły. Obie będą jej potrzebować, bowiem los już dawno wytyczył dla każdej z nich swój własny plan.
" [...] Najważniejsze, żebyś słuchała siebie. Nie patrz na to, co powiedzą inni, musisz być w zgodzie ze sobą. [...]"
Po prawie dwóch latach doczekałam się kontynuacji rewelacyjnej "Lwowskiej Odysei" Magdaleny Kawki pod tytułem "Lwowska odyseja. Krąg życia". Cieszę się, że autorka postanowiła dopisać dalsze losy rodziny Lindnerów, między innymi: Lilki, Michasia i Agnieszki. Tutaj należy zaopatrzyć się w chusteczki, ponieważ nie obejdzie się bez łez. Jeżeli tak jak ja jesteście psychicznie związani z rodziną Linderów, to ta powieść na maksa was wzruszy. Doznałam tutaj niemałego szoku. Zwroty akcji powaliły mnie na kolana i nie potrafiłam się podnieść do pionu. Wow! To było mega. Z Lilką poruszamy się w XX wieku. Czy jej wszystkie marzenia się spełnią? Czy nadal będzie zbierała dramatyczne doświadczenia? Lilka jest żoną Oresta, mamą małej Zlaty i starszą siostrą Michasia. Czy tak naprawdę jest szczęśliwa? Czy da się zapomnieć o przeszłości? Jej rodzina już dużo przeszła i niestety jeszcze wiele przeżyje. Moim zdaniem ta kobieta zasługuje na medal. Z Agnieszką poruszamy się w XXI wieku. Ona jest wnuczką Lilki, córką Zlaty, żoną Adama i mamą dorastającej nastolatki Luli. Ona również jest dla mnie bohaterką. Jej matka Zlata nie dorasta jej do pięt. Dlaczego? Po odpowiedzi odsyłam was do tej książki. Zlata, bardzo często mnie irytowała. Co chwilę swojej dorosłej córce mówiła, jak ma żyć i co ma robić. Ma żal do córki, że nie mówi do niej po imieniu. Kompletnie tego nie rozumiem. Mama powinna być mamą, a nie tylko kumpelą. Poznacie jeszcze Michasia (Michała). On pojawia się zarówno razem z Lilką, jak i jej wnuczą Agnieszką. W 1951 roku był nastolatkiem, a w roku 2022 staruszkiem z bogatą historią. Warto poznać tę postać. Dzięki niemu dużo spraw się wyjaśni. Dla Agnieszki i Lulki jest dziadkiem i najlepszym przyjacielem. Zlata ma go dosyć. Czy historia zawsze się powtarza? Przekonacie się o tym, poznając losy Lilki i Agnieszki. "Lwowską odyseję. Krąg życia" Magdaleny Kawki przeczytałam dosłownie w ciągu jednego dnia. Tak bardzo wciągnęły mnie losy obu pań i poruszyła mnie historia dziadka Michała. Tę powieść, można czytać osobno, to znaczy bez znajomości poprzednich części. Jednak ja zachęcam was do przeczytania najpierw poprzednich części. Polecam zacząć czytanie "Lwowskiej Odysei" od: "Pora westchnień, pora burz", "Powrót z piekła", "Nowy początek", "Trudna radość" i "Krąg życia". Autorka napisała piąty tom, dlatego że niektóre tajemnice głęboko ukryte domagały się wyjaśnienia. Końcówka książki, to istna petarda emocji. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Dziękuję autorce, za takie zakończenie. Mam nadzieję, że autorka napisze jeszcze kolejną część, a w niej opisze losy Zlaty. Czy z pyskatego dziecka może wyrosnąć coś dobrego? Zachęcam was do poznania "Lwowskiej Odysei. Krąg życia" Magdaleny Kawki. Jeżeli lubicie historie, które dzieją się w dwóch różnych czasach, to idealnie trafiliście. Na uwagę zasługuje również przepiękna okładka. Widać na niej, tak mi się wydaje Lilkę i jej małą córeczkę Zlatę oraz tajemnicze i zabytkowe lustro rodziny Lindnerów. Dzięki tej książce zrozumiałam, że nie warto ufać wszystkim w 100%. Oddając ukochaną osobę, do domu opieki najpierw dobrze go sprawdźcie, żeby nie doszło do ogromnej tragedii. Po przeczytaniu tej książki będziecie wiedzieć, o co chodzi.
Lubicie książki z tłem historycznym? Jeśli tak, to „Krąg życia”, piąty i ostatni tom sagi "Lwowska odyseja" autorstwa Magdaleny Kawki, z pewnością przypadnie Wam do gustu. Cztery poprzednie tomy odsłuchałam w wersji audio, w mistrzowskiej interpretacji Maszy Bogudzkiej. Piąty tom przeczytałam już w wersji papierowej, co okazało się równie emocjonującą dla mnie podróżą. Przeżyłam wiele wzruszeń. Były momenty, kiedy czułam rozgoryczenie wydarzeniami, złościłam się na niektórych bohaterów, a innych polubiłam całym sercem. To była prawdziwa podróż w czasie i przestrzeni, między 1951 a 2022 rokim. "Krąg życia" to poruszająca saga rodzinna, która ukazuje, jak silne mogą być więzy między pokoleniami i jak tajemnice przeszłości wpływają na życie. Magdalena Kawka z mistrzowską precyzją oddaje emocje bohaterów, tworząc niezapomnianą historię o miłości, nadziei i wytrwałości. Zdecydowanie polecam rozpocząć tę odyseję od pierwszego tomu, w kolejności wydawniczej. Dzięki temu łatwiej będzie Wam odnaleźć się w tej fascynującej historii i zrozumieć bohaterów. Choć piąty tom jest wyjątkowo wciągający i można go czytać jako osobną historię, wiem teraz, że wiele bym straciła i nie wszystko byłoby dla mnie jasne, gdybym nie znała wcześniejszych części. W piątym tomie cyklu autorka splotła losy dwóch kobiet z różnych epok, których historie łączy niezwykłe lustro Lindnerów. W 1951 roku Lilka cieszy się spokojnym życiem u boku ukochanego męża Oresta i kilkuletniej córeczki Zlaty. Po latach rozłąki i niepewności wreszcie odnajduje szczęście i wierzy, że teraz los będzie dla niej łaskawszy. Lilka ma plany na przyszłość, które chce zrealizować wraz z rodziną. W 2022 roku Agnieszka, wnuczka Lilki, przeżywa dramatyczne chwile. Jej życie nagle się rozpada, zmuszając ją do przemyślenia swoich wartości i przekonań. W obliczu trudnych decyzji Agnieszka znajduje wsparcie w zabytkowym lustrze, które łączy ją duchowo z babcią. To niezwykłe zwierciadło staje się mostem między przeszłością a teraźniejszością, dając siłę obu kobietom w najtrudniejszych momentach życia. To niezwykła historia o zwykłych ludziach, o sile więzi rodzinnych, nawet jeśli dzieli je czas i odległość. Zabytkowe lustro jest przepięknym symbolem łączącym przeszłość z teraźniejszością, która się przenika, a wartości i wspomnienia przekazywane są dalej. Na podstawie losów babci i wnuczki, autorka pięknie ilustruje radzenie sobie z nagłymi, życiowymi tragediami. Ukazuje, że w trudnych momentach wsparcie rodziny i duchowe połączenie z przeszłością mogą być niezwykle ważne, dać siłę i nadzieję na przyszłość. Podziwiałam Lilkę i Agnieszkę za to, że mimo przeciwności losu miały niezwykłą wiarę w lepsze jutro, że nawet po najcięższych przeżyciach znajdowały siłę, aby iść dalej i odnaleźć szczęście. Czytając tę historię, poznacie miłość w jej różnych aspektach – zarówno tę romantyczną, jak i rodzinną. Miłość była i jest fundamentem życia. Pomaga przetrwać najbardziej bolesne okresy i daje nadzieję na przyszłość. Polecam Wam tę książkę – z pewnością dostarczy wielu emocji i niezapomnianych wrażeń 🙂
Ostatnia, piąta część "Lwowskiej odysei". Powojenne losy Lilki, Oresta i innych postaci przeplatają się z rokiem 2022 i życiem Agnieszki - wnuczki ww. bohaterów. Pomimo że poprzednie części czytałam półtora roku temu , miło było powrócić do znanych postaci. Na plus zasługuje rozwinięty i dopracowany wątek Lilki i Oresta oraz postać 'dziadka Michała". Wątki powojenne idealnie się uzupełniają z czasem rzeczywistym, dzięki czemu powieść jest bardziej złożona, fabuła nieoczywista a akcja wartka. Dodatkowo epilog wbija czytelnika w fotel. Szczerze polecam.