Jump to ratings and reviews
Rate this book

Reanimacja

Rate this book
Czasem, by żyć, trzeba walczyć o każdy oddech.

Mariusz i Artur po latach rozłąki wracają do siebie. Tragiczne wydarzenia, w których niedawno wzięli udział, na nowo rozpalają ich miłość oraz przyspieszają decyzję o wspólnym zamieszkaniu. Od tego momentu wszystko zdaje się zmierzać we właściwym kierunku. Artur obejmuje stanowisko ordynatora oddziału anestezjologii, a Mariusz otrzymuje awans.

Niestety bańka szczęścia szybko pęka. Przeszłość nie daje spokoju Arturowi. Mężczyzna za wszelką cenę pragnie odnaleźć informacje na temat swojej rodziny i w tajemnicy przed wszystkimi rozpoczyna prywatne śledztwo. Czy odwiedziny w domu dziecka, w którym się wychował, przyniosą odpowiedzi na dręczące go pytania?

Odkrycie prawdy i zbudowanie spokojnego życia może okazać się większym wyzwaniem, niż sądził. Zwłaszcza, gdy sprzeciwią się temu bliscy…

„Reanimacja” to kontynuacja powieści „Narkoza”, w której walka o życie drugiego człowieka przeplata się z równie emocjonującą walką o miłość.

– Chcę wiedzieć, co knujesz. – Artur założył ręce na piersi.
– Nic nie knuję. Możliwe, że jestem chory, a wtedy będzie trzeba mnie leczyć. Wierzę w medycynę. Ty też kiedyś wierzyłeś, prawda? – Spojrzał znacząco na Mariusza, w ten sposób przypominając Korczyńskiemu, co się wydarzyło w Zurychu. Zapadła długa cisza. – Byłeś w stanie zrobić wszystko, żeby kogoś uratować. Podziwiałem nawet tę determinację. Ja też chcę być zdrowy. Normalny – powiedział z kpiną w głosie. – I też zrobię wszystko.

484 pages, Paperback

Published April 22, 2024

2 people are currently reading
11 people want to read

About the author

Rafał Artymicz

2 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (5%)
4 stars
7 (41%)
3 stars
4 (23%)
2 stars
2 (11%)
1 star
3 (17%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for Awenaqueen.
200 reviews2 followers
April 20, 2024
3,5/5

Wahałam się pierwszy raz przed napisaniem recenzji, bo wiem, że autor wszystkie je czyta, a ja nie chcę być marudą, która może sprawić, że jego skrzydła zostaną podcięte i trzecia część się nie ukaże (a bardzo na nią liczę!). Jednak sama tworzę własne historie i wiem, jak ważne są zwłaszcza te recenzje wytykające błędy, bo ile ludzi, tyle różnych poglądów. Więc może moje zdanie się przyda? Może pomoże w lepszym ukierunkowaniu następnych prac autora? A może machnie się na nie ręką, bo będzie w mniejszości.

Zacznijmy od tego, że po 1 tomie nie spodziewałam się kontynuacji i post na Instagramie mnie mocno zaszokował. Kupowałam w ciemno, bo w debiucie była po prostu zakochana. Mówi się, że autorzy mają większą presję przy pisaniu drugiego tomu, skoro pierwszy zachwycił. I niestety, ale dla mnie drugi jest średni. Odniosłam wrażenie, że czytam tekst o poglądach autora, a nie o fikcyjnych bohaterach. O co by się w Polsce nie kłócili, to autor tutaj wspomina. Polityka, wybory, kościół (nietolerancja i pedofilia) i aborcja. To są ważne tematy, ale ich rozwleczenie na całą książkę zaczęło mi wadzić gdzieś już przy temacie kościoła. Była-jest taka sytuacja w tym kraju i zastanawiam się, czy ludzie muszą o niej czytać, żeby zdawać z niej sprawę? Jakoś pierwszy tom mi się przyjemniej czytało, bo tutaj perypetii bohaterów było mniej, od ich bluzgów na kraj, w którym żyją. Jeśli powstałaby kontynuacja, chciałabym odpocząć od tych tematów chociaż w literaturze.

Druga sprawa. Ja przepraszam, ale czy ktoś NAPRAWDĘ robił korektę tekstu? Nie widać. Masa literówek, brak entera, przez co narracja z dialogiem się zlewała. Co tu zaszło? Jestem, zamiast jest. Wiedzę, zamiast widzę. I masa innych. To uwaga do autora, że może warto nająć kogoś spoza wydawnictwa, żeby tekst naprawdę porządnie przeczytał, bo mam wrażenie, że teraz to został on co najwyżej przejrzany. Jakość techniczna po prostu leży.

Trzecia sprawa, również techniczna, ale to już do stricte autora. Artur zna wszystkich. Kogo by w danej sytuacji nie potrzebował/wali, on z kapelusza a wyciągnie. Przyjazny ksiądz, przyjazny dyrektor, przyjazna kucharka. Do wyboru do koloru. Żadnego starania się bohatera, bo przecież ma ludzi od tego. Szkoda, że cały motyw z księdzem nie został przypisany chociażby Mariuszowi. Ileż by to dało, gdyby to on dla odmiany kogoś polecił. Nie wiem, czy to aż tak by jego postać zaburzyło, gdyby to on wyciągnął kogoś z listy kontaktów, a nie ciągle nasz SuperBohater Artur. Może warto by go trochę odciążyć fabularnie i przekazać od czasu do czasu dowodzenie partnerowi czy przyjaciołom?

Za to cudownie się czytało wszystkie wątki medyczne. Nawet dla takiego laika, którym jestem, bywało to ekscytujące, co się stanie z pacjentem. Mogłoby być ich dużo więcej, a ja i tak wciągnęłabym się bez reszty. Fajnie było zobaczyć, jak sobie chłopcy radzą po całym syfie z pierwszego tomu, więc ich tarcia się były ciekawe. Musieli nauczyć się sobie ufać i na sobie polegać.

Mam nadzieję, że autor dostanie takiego zastrzyku (nawiązanie medyczne nieplanowane!) weny, że dostaniemy trzeci tom za kolejne dwa lata. Przynajmniej tego życzę. Ciągłej przyjemności ze słowa pisanego, samych zachwytów, mniej marud (pozdrawiam) i zdecydowanie większego rozgłosu.

Ps. ja bym nie wracała do kraju na miejscu bohaterów. Nawet jakby mi dopłacali...
Profile Image for Aleks.
36 reviews5 followers
May 4, 2024
[DNF 85%]

(lekkie spoilery)

O ile pierwszy tom, czyli "Narkoza" podobał mi się bardzo, tak tutaj jest zdecydowanie więcej rzeczy, które mi się nie podobały.

Przede wszystkim mam wrażenie, że ta książka jest o seksie. W sensie, w moim odczuciu tutaj nie działo się nic poza sprawami łóżkowymi Artura i Mariusza. Dam sobie rękę uciąć, że robili to co kilka stron. I była przynajmniej jedna scena, gdzie to, co robili, było opisane bardziej szczegółowo fizycznie, niż bym chciała. Mnie osobiście to obrzydza i nie cierpię czegoś takiego. Z tego samego powodu nie jestem w stanie stwierdzić, czy te sceny były dobre, czy nie.

Druga sprawa: tutaj korekta zupełnie leży. Bardzo często zdarzają się literówki, błędy rzeczowe i gramatyczne. Czasem nawet brakuje entera i dialogi zlewają się z opisami. Których, swoją drogą, jak dla mnie jest zdecydowanie zbyt mało. Dialogi czasami zajmują cały podrozdział.

A skoro już jestem przy dialogach: są... suche. Bardzo brakuje mi przy nich rozbudowanych didaskaliów. Bo większość z nich to po prostu ściana tekstu bez żadnych wstawek. Tak naprawdę nie wiadomo, co bohaterowie robią podczas mówienia ani w jaki sposób wypowiadają poszczególne zdania. Może stoją jak ciołki z rękami wzdłuż ciała i patrzą na siebie martwo jak manekiny. Serio, brakuje mi chociaż czegoś drobnego. Nawet takiego małego "powiedział, uśmiechając się cierpko" lub "Sięgnął po szklankę i upił łyk. Potem mówił dalej:". Wiecie, o co mi chodzi.

Kolejna sprawa jest taka, że większość tej książki to rozważania polityczne, serio. Zajmują chyba nawet więcej od scen seksu. A samej akcji praktycznie tutaj nie ma. Wątek ze Shmidtem urywa się już na samym początku i potem w ogóle już się nie pojawia. Nie wiadomo, co się z nim stało i co dalej będzie. To jest zepuste po całości, bo ten super złoczyńca grający na organach miał potencjał na coś super. Szkoda, że to nie zostało rozwinięte i tak naprawdę nie wiadomo, czy ostatecznie wygrał to wszystko, czy nie.

Podoba mi się motyw tego, że Artur szukał swoich rodziców. I również szkoda, że zajęło to tak mało miejsca. I generalnie to Artur strasznie mnie wkurzał tym, że ciągle zmuszał i usilnie namawiał Mariusza do różnych rzeczy. Czy on naprawdę nie rozumie, że "Nie" to znaczy "Nie" zamiast "Namawiaj mnie dalej to się zgodzę"? Nawet jeśli ostatecznie on raczej dobrze wychodził na pomysłach Artura, to nie zmienia to faktu, że to nie jest w porządku. Jeśli Mariusz nie chce mieć wystawy fotograficznej bo nie czuje się na to gotowy, to nie może robić jej wbrew sobie. Jeśli jego rodzice go nie akceptują i nie chcą go znać, to ich problem i strata. Po co na siłę próbować ich zmusić, żeby zaakceptowali swojego syna? To tak nie działa, jak człowiek taki jak jego ojciec ma zakuty łeb, to można prosić i grozić, a i tak nic się nie zmieni. To tylko niepotrzebny ból i stres dla Mariusza.

Podobało mi się kazanie księdza Pawła Szewczyka (tak miał na nazwisko) na temat tego, że kościół tak naprawdę nie jest instytucją miłosierdzia. Bo księża namawiają do kochania bliźniego, a jednocześnie tępią ludzi za to, że żyją. Tak samo wierni, którzy wchłaniają te słowa jak gąbka i potem są sytuacje, że osoby queerowe są brutalnie mordowane za to, że po prostu są i nie robią nic złego.

No i na przykład ten wątek zdrady tutaj mam wrażenie pojawił się zupełnie z dupy. Tak naprawdę niewiele wniósł do fabuły i mam wrażenie, że to taki szok dla szoku.

Za to lubię też te momenty, kiedy opisywane są procedury medyczne. Przyjmowanie pacjenta w ciężkim stanie, operacje i inne tego typu rzeczy. Można się dowiedzieć fajnych rzeczy. Na przykład ja nie miałam pojęcia, że kolory wenflonu mają znaczenie, a tu proszę.

Generalnie książka niestety nie udźwignęła presji drugiego tomu. Przynajmniej według mnie.

Trochę się rozpisałam, ale zawarłam tu chyba wszystko, co miałam zapisane w notatkach. Rzadko piszę recenzje też tutaj, na Goodreads, ale po prostu musiałam to z siebie wyrzucić.

Pozderki :)
Profile Image for zapiski_mola .
139 reviews4 followers
August 2, 2024
"Reanimacja" Rafał Artymicz

3,75/5 ⭐️

"- Mariusz, bez względu na to, czy jakiś urzędnik nam kiedyś to przyklepie, to i tak jesteś dla mnie najważniejszy. I żaden papier albo jego brak tego nie zmieni.
- Najpierw musiałbyś mi się oświadczyć.
- Ej, dlaczego ja, a nie ty?
- Bo ty dominujesz w naszym związku, zwłaszcza w łóżku. Albo w przedpokoju, tak jak dzisiaj."

"Reanimacja" - czyli kontynuacja "Narkozy", która bardzo miło mnie zaskoczyła. Podobał mi się styl autora, wątek związku mężczyzny z mężczyzną, oraz samo uczucie Artura i Mariusza. Byłam też zachwycona wątkiem medycznym i całym tym środowiskiem lekarzy.

Czy moja fascynacja utrzymała się na tym samym poziomie, względem drugiego tomu?

Tak, ALE..

Pierwsza część podobała mi się bardziej 🙈

I w sumie nie wiem, dlaczego wyszło jak wyszło, bowiem nadal podobała mi się relacja między głównymi bohaterami, wątki medyczne nadal były równie ciekawe, a przez książkę wręcz płynęłam.

Chociaż nie, chyba wiem!
Było tu sporo, jak dla mnie aż za, polityki i religii. I o ile sama gdzieś tam interesuję się czasem polityką, a przynajmniej staram się być w miarę na bieżąco, tak czytając książkę chciałabym od tego odetchnąć.
A wątki religijne to już kompletnie nie moja bajka.
To takie dwa minusy, które nie spowodowały, że czuję niechęć do tej książki, ale uczyniły ją nieco gorszą od poprzedniego tomu.

Najbardziej wciągnął mnie chyba wątek domu dziecka, w którym wychował się Artur.

Były też sceny erotyczne, dość szczegółowe, natomiast mi to nie przeszkadzało. Lubię takie sceny w książkach niezależnie od tego, czy dotyczy pary hetero, czy homoseksualnej.

Miłość to miłość ❤️

I tak w sumie czytając o uczuciu między głównymi bohaterami, zaczęłam się zastanawiać..
Dlaczego w XXI wieku, ludzie nadal muszą bać się o to, co pomyślą inni na temat tego, kogo kochają?
Przecież.. każdy ma prawo kochać kogo chce..

Nie wiem, mój mózg nie pojmuje pewnych kwestii i to się chyba nigdy nie zmieni.

Wracając do recenzji..

Książka jest nieco krótsza od pierwszej części i mimo tych kilku minusów, czyta się ją naprawdę szybko.

Zdecydowanie spędziłam z nią fajny czas i polecam oba tomy każdemu, komu nie przeszkadzają wątki homoseksualne.

"- Dużo ci opowiedział? - Spojrzał pytająco.
- Wystarczająco, aby wiedzieć, że zrobiłbyś dla niego wszystko.
- Taki osobisty zbawiciel ze mnie."
50 reviews
November 14, 2024
Nie ukrywam, że miałam lekkie obawy przed tym, że zaczynam czytać książkę od drugiego tomu. Czy w ogóle to udźwignę? Czy już na początku się nie pogubię? Na szczęście nie doświadczyłam tego problemu. Jeśli nie przeczytaliście pierwszej części, czyli ,,Narkoza”, nic straconego, nie powinniście się tego obawiać. Po prostu czytajcie!

,,Nie zmienię przeszłości, ale mogę zrobić wszystko dla przyszłości”

,,Reanimacja” to wciągająca, wzruszająca historia dwóch mężczyzn, czyli Mariusza i Artura. Poznajemy ich jako parę, która na wakacjach podejmuje decyzję dotyczącą przyszłości. Mariusz dostaje propozycję pracy jako zastępca ordynatora i ją przyjmuje, a Artur postanawia wrócić do Wrocławia. Zamieszkują oni razem. Jak potoczą się ich losy? Co się stanie? Musicie przekonać się sami ✋ Relacja głównych bohaterów jest pełna napięcia i wzajemnego szacunku, co dodaje powieści głębi. Książka dotyka każdej wrażliwej struny w duszy. Nawet tej, która jest już dawno uśpiona lub nie wiedziałeś, że istnieje. Refleksje i uczucia po przeczytaniu jej są takie, że nie chce się ich tłumić, a rozwijać.

Ta książka nie pozwoliła się od siebie oderwać. Musiałam ją po prostu skończyć, nawet kosztem zarwanej nocy. Znajdziecie w niej niesamowicie wciągającą fabułę, ciekawych i nietuzinkowych bohaterów. To idealna książka na jesienne wieczory, która skłania do refleksji nad miłością, życiem i ludzkimi emocjami. Autor w wiarygodny sposób oddaje myślenie głównych bohaterów, co sprawia, że ich wewnętrzne rozterki i uczucia są niezwykle realistyczne. Napięcie między bohaterami czuć w każdej scenie.

,,Pamiętaj, że to twoje życie i to ty musisz być szczęśliwy po swojemu według swojej definicji szczęścia. Nikt nie ma prawa mówić ci, jak masz żyć”

Choć książka momentami bywa ciężka emocjonalnie, to właśnie ten bogaty wachlarz uczuć – od miłości i tęsknoty, po ból i smutek – sprawia, że jej odbiór jest tak intensywny. Opisy emocji i odczuć bohaterów są po prostu świetne, co czyni tę historię nie tylko piękną, ale również głęboko wciągającą.

,,Reanimacja” zawiera w sobie wiele ważnych refleksji dotyczących nie tylko miłości, ale również po prostu życia: kościoła, handlu organami, związków LGBT+, braku wsparcia ze strony rodziny czy braku akceptacji środowiska. Będziemy obserwować jakie piętno pewne wydarzenia odbijają na duszach i jak ludzie odwracają oczy, gdy w grę wchodzą konwenanse czy zysk. Autor skupiając się na jednostkach próbuje przeprowadzić analizę społeczeństwa. Z szeroko otwartymi oczami i szybko bijącym sercem czytałam poszczególne rozdziały. Fabuła ,,Reanimacji” rozwija się powoli, ale angażuje, z kilkoma zaskakującymi zwrotami akcji, które trzymają w napięciu. Choć niektóre wątki mogą wydawać się nieco przeciągnięte. Niemniej jednak, Autor z powodzeniem utrzymuje czytelnika w zainteresowaniu, zastanawiając się, co się dalej wydarzy. Na ponad pięciuset stronach można bowiem odnieść wrażenie, że jednocześnie dzieje się wiele oraz że nie dzieje się niemalże nic. Wszystko ma swoje tempo i swoje miejsce, co dla niejednego będzie rozwleczeniem, ale w moich oczach udowadnia jedynie z jakim dobrym Autorem mamy do czynienia. W ,,Reanimacji” mamy narrację na bardzo wysokim poziomie, czyli piękne zdania i piękne myśli. I co najważniejsze ogrom uczuć!! Tych, które duszą, uwierają i przeszkadzają, a jednak wszyscy w literaturze ich szukamy.

,,Wszystkie wspomnienia wróciły. Wiele razy próbował je wyprzeć z pamięci, jednak one pozostaną w nim na zawsze”

Ta powieść nie pozwoliła mi się nudzić, przeczytałam ją w jeden dzień! Autor zastosował odpowiednią dawkę napięcia, a także nie przesycił historii zbyt dużą liczbą skomplikowanej terminologii medycznej, więc nawet jako laik nie czułam się przytłoczona.

Znajdziemy tutaj bardzo dobrze wykreowanych bohaterów, którzy na kartach książki przechodzą wiele przemian. A każde wydarzenie w ich życiu odciska się na ich duszy. Jestem oczarowana emocjami i pełna uznania dla kunsztu w kreowaniu rzeczywistości w tej książce. Polecam ten tytuł i zachęcam do lektury.
Profile Image for Alibookscorner.
259 reviews4 followers
July 17, 2024
„Reanimacja”💜🩺💉
 
„-Mar­twi­my się o cie­bie. Nie chcę, żebyś znowu wpa­ko­wał się w coś, co przy­spo­rzy nam kło­po­tów.
– Nam – po­wtó­rzył Artur cicho pod nosem.
– Je­steś zły?
Kor­czyń­ski szedł i pa­trzył przed sie­bie. Mil­czał. Ma­riusz do­trzy­my­wał mu kroku.
– Nie je­stem przy­zwy­cza­jo­ny – ode­zwał się w końcu.
– Do czego?
– Do tego, że się ktoś o mnie mar­twi… tak na­praw­dę mar­twi. Nigdy cze­goś ta­kie­go nie czu­łem – wy­znał z roz­tar­gnie­niem.”
 
Współpraca reklamowa @lekarz.emigrant
 
Ich miłość, która przez lata była tajemnicą, która spowodowała kilkuletnią rozłąkę. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu bohaterowie wracają do siebie i na nowo próbują rozpalić ogień, która tych kilka lat wstecz ich połączył. Podczas wspólnych wakacji para oddaje się namiętnością związku, nieświadomie podejmując decyzje dotyczącą przyszłości. Otóż Mariusz dostaje propozycję awansu w szpitalu, w którym obecnie pracuje, a Artur postanawia wrócić do Wrocławia, do miejsca w którym jest jego miłość.  Od razu też postanawiają zamieszkać razem. Od tej pory wszystko wydaje się zmierzać w dobrym kierunku, do tego stopnia, że Artur dostaje propozycję pracy na stanowisku ordynatora anestezjologii i bez wahania ją przyjmuje.
Po pewnym czasie mężczyzna dowiaduje się, że osoba odpowiedzialna na handel organami próbuje wymiksować się od kary nagłą niepoczytalnością. Mężczyźni postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce choć wszyscy wokoło odnoszą wrażenie, że historia zatacza koło, a Artur nie nauczył się na swoich błędach z przeszłości. 
Dodatkowo ich sielanka się kończy. Mężczyzna postanawia dowiedzieć się czegoś o swoich rodzicach, a za źródło tych informacji wybiera dom dziecka, w którym spędził swoje dzieciństwo.
No nie mogłam się powstrzymać. Autor i jego debiut tak mnie zaciekawił, że po skończeniu pierwszego tomu natychmiast sięgnęłam po drugi.

Po tym zakończeniu jakie zaserwował nam autor nic dziwnego, że pragnęłam dowiedzieć się co wydarzy się w życiu Artura i Mariusza, oraz pozostałych bohaterów. Jak potoczą się ich losy.


Bardzo lubię książki, które są przesycone emocjami, bo tutaj autor dość szczegółowo opisywał relację intymną bohaterów, a para mężczyzn, którzy nie do końca wszędzie są akceptowani, dodatkowo przebywają w środowisku, gdzie można by pomyśleć roi się od stereotypowych schematów myślenia na pewno nie ułatwia im życia. Całe szczęście, że para otaczała się ludźmi z większą tolerancją na miłość.
Autor trzyma poziom w kontynuacji swojej powieści. W dalszym ciągu tematyka medyczna – nie ukrywam to ona w dużej mierze skusiła mnie po sięgnięcie po tą historię była na wysokim poziomie, szczegółowe opisy i pokazanie świata lekarzy „od podszewki” bardzo mnie zainteresowało.
Tak samo jak w przypadku pierwszego tomu, lekkie i przystępne pióro autora zadziałało na ogromny plus. Przez tą historie przepłynęłam i nawet nie do końca wiem kiedy to się stało. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona już na samym początku, i to zaskoczenie trwało ze mną do ostatnich stron książki.
 
196 reviews
October 10, 2024
Będąc na wakacjach otrzymałam mail od autora z pytaniem, czy byłabym zainteresowana recenzją Jego najnowszej powieści. Zapoznałam się z opisem i od razu wiedziałam, że chętnie podejmę się przeczytania książki. Miałam wprawdzie obawy, czy nie znając "Narkozy" będącej pierwszą częścią, nie będę mieć problemu ze zrozumieniem treści, lecz autor zapewnił mnie, że starał się tak przedstawić historię w "Reanimacji", by takich problemów nie było. I faktycznie miał rację.

Mariusz i Artur to świetni lekarze, którzy po wydarzeniach z poprzedniego tomu postanawiają dać szansę swojej miłości i rozpocząć wspólne życie. Wydaje się, że nic złego nie może się zdarzyć. Mają siebie, mają grono fantastycznych, wspierających ich przyjaciół, wykonują ukochany zawód z wielkim oddaniem i pasją, czego więc chcieć więcej. Ale jak to zwykle bywa, plany swoje, a życie swoje. Przeszłość upomina się o swoje, a nie każdy człowiek stający nam na drodze ma dobre zamiary.

W książce przedstawionych jest wiele ważnych tematów, które fantastycznie przeplatają się ze sobą, pokazując jak bardzo życie potrafi być nieprzewidywalne. Artur, który wychował się w Domu Dziecka pragnie odnaleźć rodzinę i zaczyna poszukiwania, a Mariusz, przyznając się do związku z mężczyzną traci swoją. Małżeństwo ich przyjaciół wystawione jest na ciężką próbę, gdy niby zaprzyjaźniona osoba zaczyna mącić w ich związku. Profesor, który za swoje zbrodnie z poprzedniej części został aresztowany, zamiast siedzieć w więzieniu zostaje przetransportowany do szpitala psychiatrycznego i ma szansę wywinąć się wymiarowi sprawiedliwości.

Autor nie stroni od kontrowersji. Związek homoseksualny opisany jest w dość dosłowny sposób, co zapewne nie spodoba się każdemu, ale może z drugiej strony pokaże, że miłość to miłość i nie ma znaczenia kogo się kocha, tylko jak mocno i szczerze?

Poruszane są tematy braku akceptacji i wykluczenia poza społeczeństwo, a często nawet obawy o własne życie. Autor nie stroni też od krytyki Kościoła Katolickiego, który nie popiera miłości dwojga ludzi, a jednocześnie swoje ciemne sprawy zamiata pod dywan.

Bardzo dziękuję Autorowi za książkę z dedykacją. Trzymam za słowo, że dotrze do mnie także część pierwsza, a sądząc po zakończeniu "Reanimacji" może wkrótce także część trzecia?
Profile Image for Ponura Krowa.
20 reviews
March 11, 2025
Z wszystkimi moimi zaległościami w polskiej (i niepolskiej) literaturze gejowskiej wziąłem się za lekturę „Narkozy” oraz „Reanimacji”, żeby zobaczyć, jak się sprawy mają. Jest ciekawie – nieporadnie i znakomicie.

Nie jest to na pewno literatura próbująca wprowadzić jakiś nowy dyskurs o pedałach (bo obie książki są głównie o nich) czy jakkolwiek refleksyjnie podchodząca do homouwikłań w świecie. To bardziej poddane fabularyzacji doświadczenie bycia gejem z całym obciążeniem, jakie niesie ze sobą wychowanie w środowisku z instytucjonalną homofobią; nie dziwi więc, że nasi bohaterowie bardziej lub mniej świadomie ujmują homoseksualność jako stan niepożądany – dość wspomnieć, że Artur na początku próbuje odgryźć się na swoim ex, insynuując wielokrotnie możliwość przeprowadzenia outingu byłego w miejscu pracy.

Nie spotkamy się też z ciekawym komentarzem rzeczywistości, jak już to z kalkami opinii osób prezentujących poglądy, które kojarzą mi się z tą fajną ciotką wspierającą elgiebety i mówiącą o klerze jako o pedofilach w sukienkach. To, że podobną opinię w książkach Artymicza wygłosi przedstawiciel kleru, wcale nie zmienia faktu, że są to wyświechtane frazesy.

Jeśli jednak skupić się na samej fabule, nie mam czego krytykować. Jak już dorwałem się do obu książek, przeczytałem je w zawrotnym jak na swoje możliwości tempie, bardzo mnie wciągnęły. Zżyłem się z postaciami na tyle, żeby uronić łezkę przy pewnych perypetiach. Czystą przyjemnością było obserwowanie przemiany Artura z odklejonego od rzeczywistości aroganta w normalną postać. Choć czasem kłuła w oczy jego perfekcyjność czy żenująca dramatyczność w obliczu wątku sensacyjnego nadająca mu cech komicznych. W każdym razie jest to postać jakaś.

Nie żałuję czasu poświęconego na obie książki, nie brakło ambiwalencji i dziwactw, ale generalnie było miło; ot moja opinia.
682 reviews2 followers
May 6, 2024
Za to wiem, że mogę z czystym sumieniem polecić Wam świetną książkę Rafała Artymicza pod tytułem „Reanimacja”. To przedstawicielka literatury obyczajowej, romansu, które rozgrzeje niejedno serduszko. To przykład książki absolutnie wielowątkowej, która zawiera w sobie rozmyślania na temat wielu wartości takich jak rodzina, miłość, sprawiedliwość czy tolerancja. Ta książka po części jest manifestem, wołaniem o zwrócenie uwagi na wciąż jeszcze ograniczone poglądy sporej ilości Polaków. Czasem by żyć, trzeba walczyć o każdy oddech – to zdanie napisane jest na okładce tej książki i wydaje mi się być najlepszym jej podsumowaniem. Absolutnie emocjonalna i zawierającą bardzo wiele pozytywnych zachowań. Uwielbiam bohaterów tej powieści. Mariusz i Artur za nic świecie nie chcą się poddać i walczą o lepsze jutro nie tylko dla siebie ale i dla innych. Gratką z pewnością będzie także motyw dotyczący środowiska lekarskiego, ciekawostki ze świata medycyny czy smaczki z sali operacyjnej. Dobrze się to czytało, dialogi absolutnie mogę uznać za spójne i przyjemne do przyswojenia, życiowe i realne jak mało które. Uwielbiam ostatnio polskie pozycje.

„Reanimacja” to kontynuacja powieści „Narkoza”, jednak możecie czytać ją bez znajomość tej poprzedniej. W tej części Mariusz i Artur wracają do siebie po długiej rozłące. Są nastawieni na sukces i szczęście, los jednak ma dla nich inny plan. Nie będzie łatwo…
Profile Image for Milan | 1book_more.
91 reviews10 followers
June 5, 2024
Skończyłem, ale tak naprawdę nie wiem jeszcze jak ją ocenić. Potrzebuję czasu
Profile Image for TOmasz BOOKS.
161 reviews
August 2, 2024
📖Artur i Mariusz tworzą szczęśliwą i spójną parę. Postanawiają razem zamieszkać we Wrocławiu, zaczynają pracę w szpitalu wojskowym. Cieszą się sukcesami nie tylko w przestrzeni osobistej, ale też na polu zawodowym: Artur obejmuje posadę ordynatora oddziału anestezjologii; Mariusz awansuje.

📖Oprócz sielankowości, stykamy się również z trudnościami, z którymi mierzą się bohaterowie - natury rodzinnej, problemy związkowe.

📖Artymicz przemyca w treści wiele przemyśleń na temat sytuacji społeczno- polityczno- religijnej w Polsce, głównie o sytuacji osób LGBT.

📖Dzieło określiłbym jako powieść obyczajową z wątkiem sensacyjnym.

📖To, co w trakcie czytania mnie trochę irytowało, to nietypowa składnia w wypowiedziach różnych postaci- nagromadzenie zdań, gdzie orzeczenie jest na końcu.

📖Końcówka- bardzo dobra! Wszystko wskazuje na to, że będzie kontynuacja.

📖A, no i moim zdaniem jest to twór 18+ z powodu mocnych scen erotycznych ;)

📖Książka miała swoje lepsze i gorsze momenty.
Pomimo tego, że jako całość jakoś bardzo mnie nie zachwyciła… to mam ochotę sięgnąć po kolejną część, by poznać dalsze losy bohaterów! ;)

📖Nadmienię jeszcze, że nie czytałem pierwszej części; nie trzeba jej znać, by sięgnąć do „Reanimacji” ;)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.