Przerażające potwory i trudne wyzwania – oto czego potrzeba komuś, kto postanawia zyskać chwałę, zapisać się w historii i zdobyć wielki skarb. Nie ma czasu do stracenia, bo a nuż zabraknie smoków, a magiczną koronę zdobędzie ktoś inny.
Nieustępliwa i zuchwała Koza zawsze patrzyła z zazdrosnym podziwem na bohaterów i poszukiwaczy przygód. Zaniepokojona oddalającą się wizją sławy i bogactw, wyrusza wraz ze swoim kompanem Lisem w decydującą podróż. Ale w drodze towarzyszy jej jeszcze coś… Ona jednak patrzy tylko przed siebie i nie zastanawia się nawet, kim będzie, kiedy wróci.
Bohaterowie „Przesilenia” stawią czoła drapieżnym istotom, dobędą mieczy i użyją potężnych zaklęć. Czy jednak zwyciężą w najtrudniejszej z walk? Stworzona w duchu fantasy opowieść Joanny Sępek wibruje od emocji i prowadzi przez zasadzki oraz grzęzawiska, by skonfrontować bohaterów i czytelnika z tym, z czym najtrudniej się zmierzyć.
Czy u was również wraz z nadejściem września, zawitała wczesna jesień? Jeśli tak, to może spodoba wam się pozycja, która zdaje się wręcz stworzona do spędzenia czasu popołudniową porą.
Przerażające potwory i trudne wyzwania – oto czego potrzeba komuś, kto postanawia zyskać chwałę, zapisać się w historii i zdobyć wielki skarb. Nie ma czasu do stracenia, bo a nuż zabraknie smoków, a magiczną koronę zdobędzie ktoś inny.
Nieustępliwa i zuchwała Koza zawsze patrzyła z zazdrosnym podziwem na bohaterów i poszukiwaczy przygód. Zaniepokojona oddalającą się wizją sławy i bogactw, wyrusza wraz ze swoim kompanem Lisem w decydującą podróż. Ale w drodze towarzyszy jej jeszcze coś… Ona jednak patrzy tylko przed siebie i nie zastanawia się nawet, kim będzie, kiedy wróci.
Joanna Sępek stworzyła nietuzinkowy klimat za pomocą przepięknych grafik oraz paletą barw, która zdaje się krzyczeć: Jesień nadciąga!
Pomimo iż niektórzy pomyślą, że w 90 stronach powieści graficznej nie można zawrzeć wiele treści, to jednak trzeba pamiętać, że ten właśnie gatunek przemawia do nas czytelników nie tylko za pomocą słów wypowiedzianych przez bohaterów, ale przede wszystkim obrazem, co świetnie udaje się uchwycić autorce. Ból, beznadzieja, wewnętrzna walka z własnymi demonami, ale także zrozumienie i wiele innych ukazanych wątków, które to zostały bardzo dobrze ukazane na kartach tej historii za pomocą właśnie obrazu, a nawet i lepiej od niektórych powieści, które poruszały ten motyw, choć nie do końca umiejętnie.
Przesilenie to przede wszystkim uczta dla oczu, możliwość przez moment zagłębienie się w przepiękny, a przede wszystkim fantastyczny świat, gdzie to zwierzęta są bohaterami zmierzającymi na niebezpieczną misję w odnalezieniu nietuzinkowego artefaktu. Towarzyszyć im w bataliach podczas trwającej wędrówki, ale i tej wewnątrz nich.
Moja ocena to 7/10 ✨
Gorąco polecam, a za możliwość zapoznania się w ramach współpracy reklamowej dziękuję @kultura_gniewu
Chorobliwie lękowa Koza i jej wspierający partner Lis są w sezonie letnim pogromcami potworów. On walczy mieczem, ona magią. Koza ciągle jednak czuje, że robi za mało, chce osiągnąć coś co sprawi, że stanie się bohaterką pieśni. Przerost ambicji w połączeniu z wizualizującym się głosem wewnętrznej krytyczki każe jej podejmować decyzje, które okażą się złe nie tylko dla niej, a wymarzony sukces wcale nie przyniesie oczekiwanych efektów. To komiks o tym jak brak samoakceptacji i presja na przekraczanie własnych granic i osiągnięcia może utrudniać życie i wpływać na relacje, a zdobywanie ambitnych celów dawać tylko chwilową satysfakcję i wcale nie prowadzić do spodziewanej zmiany. Bez zapanowania nad wewnętrznym krytykiem nie da się pójść do przodu. Graficznie jest bardzo ładnie, ale scenariusz nie dowozi. Łopatologiczny przekaz, niedopracowana warstwa tekstowa, zbyt mało rozwinięta historia sprawiały wrażenie jakby „Przesilenie” było tylko szkicem, a nie zamkniętym projektem. Jednak ponieważ to debiut, nie będę oceniać go zbyt surowo, autorka ma potencjał, czekam co pokaże w przyszłości.
Serio? To jest debiut? Cóż... to chyba każdy chciałby tak debiutować, bo PRZESILENIE jest komiksem świetnym, zaskakującym, poruszającym w piękny sposób bardzo trudne, głębokie tematy. Jestem pod dużym wrażeniem, bo nie tylko kreska, kolor, ale i fabuła stoją na wysokim poziomie. Jest pięknie i ja chcę takich komiksów czytać więcej. Nie sądziłam, że Joanna Ave Sępek poruszy mnie, wzruszy i do siebie, swojej wizji tak łatwo, tak bez problemów, bez turbulencji - przekona. Pozornie to opowieść przygodowa, komiks drogi, bo nasza główna bohaterka Koza, pragnie pokonać smoka, zdobyć koronę i wrócić do domu z podniesioną głową... ale to tylko powierzchnia, tylko pozory, bo nasza Koza tak naprawdę zmaga się z życiem, z niską samooceną, z rozpaczliwą próbą udowodnienia światu i sobie, że jest coś warta. Sępek przepięknie pokazała w swoim komisie siłę przyjaźni, wielkie oddanie drugiej istocie i to, że czasem, nawet gdy myślimy, że jesteśmy sami, to tak naprawdę prawdziwy przyjaciel zawsze jest obok - to ma nawet inną nazwę... to jest miłość. Czasem wydawało mi się, że Koza ma problemy psychiczne, ale takie... zdiagnozowanie, nazwane rozdwojeniem jaźni... jednak im więcej czasu z nią spędzałam, tym wyraźniej widziałam, że ona jest normalna, że to świat zwariował, że narzuca jej (nam) chore ambicje. Nic nie osiągnąłeś? Jesteś tchórzem! Nie jesteś nic wart! Jesteś do niczego! Czyż to nie brzmi znajomo... tak niestety... codziennie? Lecz PRZESILENIE, to nie tylko fabuła, ale także warstwa czysto artystyczna. Rysunki Sępek są bardzo, bardzo dobre. Ma mocny, spójny, rozpoznawalny styl - jest oryginalna... a przecież piszę o debiutantce! Piękne kolory, "gładkie" przejścia z kadru do kadru. Może czasem zauważalna jest powtarzalność, ale to naprawdę jak już muszę się do czegoś przyczepić. Ogólnie PRZESILENIE, to nie tylko mądry, ale i piękny komiks. Bardzo polecam - aż szkoda, że nie był dłuższy... choć może nie musiał... może właśnie był w sam raz... idealnie kozi... tzn. ludzki.
by dojrzeć do bycia zwyczajnym Wydawnictwo Kultura Gniewu egzemplarz recenzencki
Ten komiks to artystyczne cudo! ✨ Kreska jest śliczna, a historia chociaż może i prosta to nie do końca oczywista. Świetnie zilustrowane, że każdy ma jakiegoś wewnętrznego krytyka w sobie i trzeba nauczyć się go opanować żeby nie przejął nad nami kontroli. Polecam! 💕
jejku ta kreska tak bardzo do mnie trafia, a na samej historii uroniłam kilka łez. niezmiernie delikatna, prosta, ale z przesłaniem i masą ciepła. żyje dla wątku Koza + Lis 🥹😭