W sennym miasteczku na zachodnim wybrzeżu Irlandii, gdzie wciąż pobrzmiewają echa Wielkiego Głodu, mieszkańcy skrzętnie strzegą swoich sekretów…
Kiedy Liam Flynn, młody ksiądz z Dublina, przekracza próg zrujnowanego kościoła, budzi demony przeszłości, które cierpliwie czekały na swój moment. Między mglistymi bagnami a szemrzącymi falami morza dawna tragedia splata się z przerażającymi zbrodniami teraźniejszości, prowadząc Liama w labirynt intryg, grzechu i odkupienia. W tym labiryncie jego przewodniczką może stać się Maeve, rudowłosa zielarka…
Czy prawda, którą chce odkryć Liam, otworzy ranę, która już nigdy się nie zagoi? Czy mieszkańcy miasteczka są gotowi stanąć twarzą w twarz z własną przeszłością? I czy naprawdę poluje na nich czarownica?
Absolwentka romanistyki na Uniwersytecie Warszawskim, zadebiutowała powieścią fantasy pt. Zaklęcie na wiatr. Właścicielka uroczego mopsa Bazyla, miłośniczka gier planszowych oraz podróży. Chciałaby móc przeżyć wiele różnych żyć – na szczęście znalazła na to wspaniały sposób, czyli wymyślanie opowieści.
"Czarownica" to historia o Irlandii w czasach wielkiego głodu i nastrojach społecznych jakie wtedy panowały ale przede wszystkim o skrywanych tajemnicach i demonach przeszłości. Mamy tu mroczny i duszny klimat małej hermetycznej społeczności XIX wiecznej Irlandii trochę tamtejszych wierzeń i, co zdziwiło mnie najbardziej, również wątki kryminalne. Przyznaję, że liczyłam na szczyptę magii, czary i jakiś element metafizyczny niestety tego tutaj nie ma, ale w sumie to moja wina, bo jakbym przeczytała opis to wiedziałabym, że nie jest to książka jakiej oczekiwałam po samym tytule czy gatunku patrząc, bo absolutnie nie zakwalifikowałabym tej powieści jako historycznej, bardziej coś na pograniczu obyczajowo-kryminalnym. Ponadto dużo bardziej podobały mi się wzmianki z przeszłości dotyczące Fiony i Patrica niż bieżąca akcja i to ją chętniej poznałabym bliżej. Na duży plus sam epilog, i tu po raz kolejny chętniej poznałabym losy i historię Meave od tej, która była głównym wątkiem powieści.
Może problemem były tu moje oczekiwania, nie wiem trudno ocenić niemniej zachęcam was do przeczytania i wyrobienia sobie własnej opinii
„Czarownica” Pauliny Kuzawińskiej to niezwykle wciągająca powieść z ciekawą, nieco mroczną fabułą, której akcja rozgrywa się w malowniczej, tajemniczej Irlandii. Autorka doskonale oddaje klimat tego miejsca – pełnego legend, mglistych pejzaży i starych wierzeń, co sprawia, że od pierwszych stron można poczuć się jak uczestnik wydarzeń, a nie tylko obserwator.
Uważam, że na podstawie tej książki powstałby bardzo ciekawy film – zarówno ze względu na bogactwo wątków, jak i piękne irlandzkie scenerie, które na ekranie mogłyby zachwycać i budować niesamowity klimat. To opowieść, która ma ogromny potencjał, by przenieść zachwyt czytelników także na widzów kinowych.
Osobiście nie rozumiem słabych ocen o tej książce, bo oprócz niektórych przewidywalnych wątków, książka i się podobała. Jest tu barwnie opisana Irlandia i wątek czarownicy, który bardzo lubię. Jest historia zakazanej miłości i poczucie winy z tym związanej, zagadka kryminalna oraz legendy i dawne wierzenia. Cieszę się, że miałam możliwość poznania historii.