L'homme de nos rêves. Ancien chauffeur routier au chômage pour des problèmes de dos, Jean a tout essayé pour retrouver un emploi. En vain. Il habite avec Marianne dans une maison à peine construite. C'est sans trop d'espoir qu'il se présente à un entretien où l'on cherche des insomniaques. Contre toute attente le miracle se produit. Jean est embauché ! Le travail que lui propose Geneviève, la patronne, est d'une nature particulière. Pour tout uniforme, Jean aura besoin d'un pyjama. Il exercera la profession « d'oreiller vivant » ! Mais comment avouer cela à Marianne qui le croit veilleur de nuit... ? Tiré à quatre épingles, petite valise en main, notre quadragénaire se présente chaque nuit au domicile de ses clientes... En offrant son moelleux corporel, Jean apporte sa présence douce et réconfortante à des personnes qui n'arrivent pas à dormir. Les nuits se succèdent. Jean se révèle à travers ce métier insolite. Lui qui n'aimait pas son corps, lourd et inactif, retrouve confiance. Il se reconstruit en faisant littéralement don de soi, chastement, et de ses nuits. En aidant les autres à aller mieux. Il devient fier de ce qu'il est, monte même en grade pour devenir le premier Pillow Man Premium de l'Histoire ! Un autre monde s'ouvre encore à lui. Le train de vie du ménage s'améliore sensiblement. Mais quand Marianne découvre la véritable nature du travail de son homme, c'est tout l'équilibre du couple qui vacille. Entre incompréhension et prises de tête, Jean devra faire un choix... Et vous que feriez-vous si vous étiez au chômage ? N'y songez même pas... Tout le monde n'a pas le talent d'un Pillow Man ! Stéphane Grodet nous offre la comédie la plus savoureuse de l'année avec le récit touchant « d'un homme allongé qui veut rester debout pour vivre ». Sous d'innombrables couettes douillettes, cet ouvrage pose la question de la solitude dans notre monde moderne et ultraconnecté. Théo Calméjane croque Jean à la perfection avec un trait épuré pour un feel good book aux aspirations cinématographiques qui vous fera passer de belles nuits de lecture et faire de beaux rêves.
Üç yıldır işsiz Jean, internette gördüğü bir iş ilanına başvurur ve pozisyona seçilir. Görevi insanların deliksiz uyumalarına yardım etmektir. Yastık adam görevinde her gece başka insanlarla uyumalı, kişisel hijyenine, dış görünüşüne dikkat etmelidir. Bir yandan da partneri Marianne'e durumu izah etmeli ve ona bu işin yalnızca bir hizmet olduğunu hissettirmelidir. :)
Yastık Adam çok tatlı, keyifle okunan bir çizgi roman. Çizimlerini çok sevdim. Damla Hanım yine harika bir çeviriye imza atmış. Bir yerde "Hıyar ağaları!" ifadesi var ona çok güldüm. Aslında Yüzü Güzel kulübünde okuduğumuz bu kitap için diğer okurlar ne düşünüyor yarın dinlemek için sabırsızlanıyorum :)
2026’ya çizgiroman okuyarak başlamak gerçekten iyi bir fikirdi. stéphane grodet’in yazdığı çizgiroman “yastık adam”da bence hepimizin yaşadığı, belki farkında olduğu, belki olmadığı bir durumdan yola çıkılmış. şu hayatta yanında rahatça uyunan insanlar, içinde rahatça uyuduğunuz evler vardır. işte 3 yıldır işsiz olan jean da otobüste, metroda, omzuna yatılıp uyunan biri. bu becerisini profesyonel bir işe çevirip bilmediği insanların yataklarında, son derece kurumsal bir kimlik ve talimatlarla çalışmaya, yani hiç uyumadan başkalarının uyumasına yardımcı olmaya başlıyor. ha bu arada jean’ın uykusuzluk sorunu da var :) kurallar net aslında, seks yok, uyumak yok, kahvaltı yok… daha sonra bir kademe yükselip daha çok vakit geçirse bile (küçük bir tatil) son derece profesyonel bir iş. hem zaten jean’ın çok sevdiği bir sevgilisi var ve onu aldatmayı hiç düşünmüyor. ama elbette marianne işi gece bekçiliği sanıyor ve gerçeklerin eninde sonunda ortaya çıkmak gibi bir huyu vardır. çok tatlı, sevgi, kıskançlık ve sahiplenme ekseninde bence çok doğru mesajlar veren, jean’ın hayatını kaybeden müşterisi için yaptıklarıyla son derece insancıl bir çizgiroman. detayları, çizimleriyle ustaca. yıla güzel bir başlangıç yaptım “yastık adam”la :) her eve lazım 🥰
Ten komiks powinien mieć pluszową okładkę, żeby był mięciutki jak bęben głównego bohatera. Wszystko w nim jest zaokrąglone, miłe w dotyku i pozbawione kantów. O ile pomysł wydaje się naprawdę fajny i faktycznie pasujący do pocovidowej rzeczywistości, w której deficyt kontaktów z drugim człowiekiem był przyczyną wielu depresji i problemów ze snem, o tyle zrobienie z tego miłej i sympatycznej fabuły na poziomie kina familijnego dla nikogo, jest zaprzepaszczeniem szansy na coś większego. Ostatecznie całość można było uratować wyraźniejszym zakończeniem, ale (znowu) skończyło się po prostu… przyjemnie
Wizualnie nic nowego, trochę Blaina, trochę Sfara. Nawet jeśli pomyślisz, że fajne, gwarantuję, że pojutrze zapomnisz, o czym było
Życiowa opowieść. Miły, poczciwy Jean od ponad 3 lat nie może znaleźć pracy. Z ukochaną Marianne nie mają pieniędzy, by dokończyć budowę wymarzonego domu. Aż wreszcie nadarza się okazja na dobry zarobek i wykorzystanie naturalnych talentów Jeana. Tylko że nowa praca jest dość kontrowersyjna.
Oryginalny pomysł, bohaterowie z krwi i kości i bardzo uniwersalne przesłanie. Pełna uroku kreska i piękne kolory dopełniają całości.
BD comprado ontem e lido numa sentada hoje cedo Fomos num evento da livraria de um amigo do mozi onde eles fizeram recomendações da rentrée littéraire e eu fiquei tentada por praticamente todos mas escolhi esse pra vir pra casa comigo.
Basicamente um cara que se torna travesseiro profissional pra pessoas insones e sozinhas. Trop mimi. Eu amei e terminei com o coração quentinho
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Jean to czterdziestoletni były kierowca ciężarówki, który z powodu problemów zdrowotnych stracił pracę. Od trzech lat bezskutecznie szuka nowego zatrudnienia. Razem z żoną Marianne żyją w skromnym, niedokończonym domu, próbując przetrwać codzienność. Niespodziewanie Jean odpowiada na nietypowe ogłoszenie – firma poszukuje bezsennych do pracy… w piżamie.
Zatrudniony jako „żywa poduszka”, Jean nocami odwiedza klientów, którzy nie potrafią zasnąć. Nie oferuje im rozmów ani terapii. Jego obecność ma po prostu dawać spokój. Bez dotyku, bez intymności – tylko czułe towarzystwo i fizyczne poczucie bezpieczeństwa. Praca przynosi mu nie tylko zarobek, ale też nowe poczucie własnej wartości. Jednak jego żona nie zna prawdy o tym, czym się zajmuje. Gdy tajemnica wychodzi na jaw, ich związek staje przed poważnym kryzysem.
Choć Pillow Man ma strukturę komedii obyczajowej, pod powierzchnią lekkiej narracji kryje się opowieść o samotności, wstydzie, cielesności i braku komunikacji. Grodet stworzył scenariusz, który zmusza do refleksji: o miejscu mężczyzny w społeczeństwie, o roli ciała jako narzędzia pracy, ale też o potrzebie bliskości i dotyku. Jean, który nie akceptował własnego wyglądu, dzięki swojej pracy zaczyna odzyskiwać wiarę w siebie.
Jednocześnie autor zderza go z bolesną prawdą – czułość, którą oferuje innym, niekoniecznie znajduje drogę do jego własnego domu. Co więcej, nowa tożsamość Pillow Mana staje się zagrożeniem dla fundamentów jego małżeństwa. W subtelny, ale przenikliwy sposób komiks mówi o tym, jak łatwo jest zagubić się pomiędzy potrzebami innych a własną autentycznością.
Pillow Man to komiks, który wyróżnia się nie tylko oryginalną koncepcją, ale i autentyczną empatią wobec postaci. Porusza tematy, o których rzadko się mówi: o tym, jak mężczyźni przeżywają bezrobocie, wstyd związany z ciałem, czy trudności w otwartej rozmowie z bliskimi. Grodet nie moralizuje – stawia pytania i zostawia czytelnika z refleksją.
To opowieść o redefiniowaniu siebie, o godności i miłości, która wymaga odwagi. Także tej, by być słabym. I o tym, że czasem najlepsze, co możemy komuś dać, to po prostu ciche towarzystwo.
Théo Calméjane, autor ilustracji, posługuje się stylem minimalistycznym, lecz pełnym ekspresji. Delikatna kreska, miękkie kontury i pastelowa paleta kolorów nadają całości spokojny, wręcz senno-melancholijny klimat. Wyraźny kontrast pomiędzy dzienną szarością a nocną intymnością podkreśla przemianę bohatera....
Jean, franco-québécois, la quarantaine, est au chômage depuis trois ans. Souffrant de sévères maux de dos, il ne peut plus exercer son métier de chauffeur-routier. Insomniaque, il passe un entretien suite à une annonce transmise par un ami : devenir pillow man. Le job consiste à servir d’oreiller humain ou de doudou à des adultes esseulés qui ne parviennent plus à trouver le sommeil. Toute relation intime est strictement interdite, ce serait le licenciement immédiat. Bien sûr il n’ose pas expliquer la nature de son nouveau job à sa femme, à qui il dit qu’il est veilleur de nuit pour un grand groupe de luxe. Les situations cocasses ou touchantes s’enchaînent, il réussit dans son job et goûte enfin à une vie matérielle plus confortable. Jusqu’au jour où, bien sûr, sa compagne découvre le pot aux roses. Une BD rafraîchissante, originale de par son sujet, qui soulève aussi de vrais sujets comme le marché du sommeil en France (à coup de potions magiques et de somnifère, business et santé publique, mais aussi la solitude. Le dessin est clair, classique, très coloré, avec une collection sympa de pyjamas. Une BD doudou comme son héros, avec une fin un poil rapide et sèche qui m’a un peu déçue par sa facilité. A lire pour sourire !
Ciekawy pomysł, zwięzła fabuła i przyjemna kreska. Porusza bezpośrednio ważny problem społeczny (samotność, bezrobocie), a pośrednio i przenośnie kilka innych. Stawia pytania - gdzie leży granica pomiędzy czymś, co powinno być zarezerwowane dla głębszych relacji, a zwykłą usługą świadczoną za pieniądze. Dochodzą do tego wątki ekonomiczne, relacje w kapitalizmie, konsekwencje utowarowienia kolejnych sfer życia. Niestety pomimo świetnego pomysłu budowanie fabuły nie dojeżdża. Zakończenie wzięte trochę z niczego, dodatkowo bardzo naiwne. Finałowy zwrot akcji byłby świetnym początkiem dłuższego epilogu, a został tak naprawdę bezpośrednim końcem historii. Cały wątek "starzejący/a się bogacz kipiący sarkazmem uczy życia" trochę zbyt oklepany. Nie żałuję przeczytania, pieniądze ani czas nie zostały zmarnowane (zwłaszcza, że przeczytanie zajęło jedną dużą kawę), ale pozostał spory niedosyt i poczucie niewykorzystanego potencjału.
4,5 STAR Przytulacz, poducha, maskotka? Zawód przyszłości? Słyszałem, że podobny funkcjonuje już w USA i informatycy wydają całą wypłatę aby przytulać się do kobiet za pieniądze. Zawód daleki od prostytucji choć nie wiem jak jest w oryginale... Ale w komiksie fajnie przedstawione. Jedyne co mnie odrzuciło to przedstawienie 25 letniej młodej kobiety tak jakby smarkuli - to już wiem dlaczego gdy podrywałem kilka lat temu 23 latkę, jakiś przyemniaczek starszy od mnie facet mnie straszyłł swoim samochodem - tym ludziom odpier... Niemniej jako całość przyjemny i ciekawy komiks i zakończenie bardzo udane!
Cette bande-dessinée aborde un sujet original, les problème de sommeil t ce qu’il en découle. Je m’attendais à une histoire plutôt humoristique mais ce n’est pas le cas. Je n’ai pas aimé les dessins et la fin.
Sięgnąłem po ten komiks tylko dlatego, że wydano go w ramach "Plansz Europy", jednej z moich ulubionych kolekcji komiksowych. Po prostu nie wydawał mi się opowieścią którą był chciał przeczytać. Jakże się myliłem. Ten komiks jest znakomity. Mimo ponad 200 stron płynie się gładko przez kolejne plansze. Z jednej strony lekki i zabawny, a z drugiej strony umiejętnie i niecodziennie porusza ważne kwestie takie bezsenność, samotność, czy miłość, kryzys związku. Bardzo dobrze napisane postaci, od głównego bohatera, człowieka-poduszki, przez jego żonę, pasierbice, szefową, a na bardzo bogatej starszej damie skończywszy. Wszystko to prowadzi nas przez tą, bądź co bądź, absurdalną historię aż do satysfakcjonującego finału. Strona graficzna właściwie oddaje klimat opowieści i pasuje jak ulał.