Jak dla mnie niestety najgorsza z całej serii, nudna i nieciekawa. Zazwyczaj lubię temat sekt w kryminałach, ale tutaj niestety w ogóle mnie to nie urzekło. Już pominę kwestię, że zapomniałam, że ją w ogóle zaczęłam xD
Mega dziwna fabuła, ale tak samo wciągająca jak pozostałe, chociaż najbardziej podobała mi się poprzednia część. Ciekawe, czy będzie następna....Bo polubiłam duo Marty i Michała, chociaż nie chciałabym trafić do niej na oddział🤪🤪 #epidemiazmniejszonychsiusiaków XD (🐜🐜)
"Obłęd" to czwarty tom zwariowanych - oraz niebezpiecznych - losów lekarki Marty i policjanta Michała, którzy na własną rękę "eliminują i rozliczają zło" 📖
Tym razem warszawiaków atakuje tajemnicza i nietypowa epidemia, układy się pogłębiają, przeszłość znów powraca... a śmierć goni śmierć 💀
Fabuła jest przebojowa, brutalna (🆘),nieobliczalna i pełna akcji. Dużo dialogów i ciętych ripost sprawia, że książka sama się czyta!
Nie jest to literatura wysokich lotów, ale idealne "czytadło" dla fanów medycznych thrillero-sensacji 😎
PS Na plus przypominanie w trakcie informacji z poprzednich tomów tak, żeby nikt się nie pogubił 😊
Książka jest tak absurdalna, że aż wciąga. Zdecydowanie jest to najbardziej oryginalna fabuła thrillera medycznego i z wszystkich dotychczasowych części najbardziej mnie wciągnęła. A zaczęła się od zabiegu kastracji, po czym pojawił się wątek przypadłości znikających penisów. Pośród osobników męskich zaczyna szerzyć się choroba psychiczna powodująca omamy, że męskie genitalia zostają wchłaniane w głąb ciała, a faceci, jak to faceci, nie są w stanie tego unieść i popełniają samobójstwa. Do badań nad nowym wirusem koro zostaje zaangażowana Marta, która poznaje Sebastiana Fabera, który dość nachalnie podrywa lekarkę. Ponadto w tajemniczych okolicznościach znika jej kolega z mikrobiologii, Marek Leśniowski. Przyznam się, że od połowy książki nie mogłam się od niej oderwać, choć cała ta akcja była grubo naciągana, a ostatnia scena z mrówkami bardzo mnie zniesmaczyła. Czy to już ostatnia przygoda z doktor Martą? Na to wygląda.
Audiobook. Dobrze wchodzą te książki. Humor mi się podoba. Konstrukcja też. Idealna do słuchania jednym uchem. Sprytnie rozwiązana sprawa salpetera. Denerwowało mnie, że nie pojawia się przez całą książkę, a ostatnia scena poprzedniej części zakończyła się na nim. Więc cieszę się, że autorka jednak nie zapomniała o tym wątku. W końcu też pojawiła się rysa na relacji Michała i Marty, co dodało ciekawości książce. No i to zakończenie ze schodząca w coraz większe szaleństwo Martą. Jednak już czekam na ostatni tom. Już czas, żeby Marta się skończyła.
This entire review has been hidden because of spoilers.