Gdy gromowładny bóg zejdzie z Olimpu, by pokochać śmiertelniczkę.
Zeus jest ― dosłownie ― bosko seksowny i zupełnie niezdolny do zachowania wierności swojej żonie. Wreszcie Hera nie wytrzymuje. Zawiera sojusz z przedwiecznymi kochankami Zeusa. Razem rzucają na niego klątwę. Odtąd przez kolejne stulecia bóg będzie żył uwięziony w posągu z brązu. Raz na stulecie odzyska władzę nad ciałem i częścią swoich mocy, by przez dwa tygodnie próbować rozkochać w sobie kobietę i… samemu obdarzyć ją uczuciem. Jest tylko jeden problem: tej magicznej znajomości Zeus nie może skonsumować.
Czy zmysłowy ojciec bogów utrzyma ręce przy sobie i wygra z przekleństwem Hery? Czy ochroni ukochaną przed mitologicznymi stworami… i samym sobą?
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
DNF 45% Chyba za bardzo wierzyłam, że ta pozycja nie będzie wyglądać, jak ją przedstawiła autorka. Szkoda. Nie każda pozycja jednak okaże się tą ulubioną, nawet jeśli pojawia się mitologia grecka.
"Wszystkie noce Zeusa" autorstwa Gosi Lisińskiej to powieść, która łączy elementy mitologii greckiej z współczesnym romansem, z obietnicą intrygującej i pikantnej opowieść. Książka przyciągnęła moją uwagę nie tylko swoim tytułem, estetyczną okładką i wątkiem mitologicznym, który uwielbiam, ale również obiecującym opisem fabuły, który sugeruje emocjonującą i pełną namiętności historię. Czy tak było? Zapraszam do mojej opinii.
Fabuła książki skupia się na Zeusie, gromowładnym bogu, który za swoje niewierności zostaje ukarany przez Herę i jego kochanki. Klątwa zmusza Zeusa do spędzenia stuleci uwięzionego w posągu z brązu, z możliwością odzyskania ciała tylko raz na sto lat na dwa tygodnie. W tym czasie musi rozkochać w sobie kobietę i sam obdarzyć ją uczuciem, jednak bez możliwości konsumpcji tej miłości. To wyzwanie stawia przed Zeusem ogromną próbę charakteru, ponieważ spotyka on pewną kobietę, której nie może się oprzeć.
Choć pomysł na fabułę jest interesujący i obiecujący, realizacja nie do końca spełniła moje oczekiwania. Główna bohaterka, Aneta, choć zabawna i pełna życia, często irytowała mnie swoim naiwnym i dziecinnym zachowaniem. Jej przyjaźń z Dianą, która wydaje się nie do końca autentyczna, dodatkowo osłabia wrażenie realności postaci. Sam Zeus również nie wzbudza większej sympatii, często zachowując się bardziej jak napalony młokos niż wszechmocny bóg…
Akcja książki toczy się szybko, momentami zbyt szybko, co sprawia, że niektóre wątki mogłyby zostać lepiej rozwinięte. Nie do końca przemawia do mnie też umiejscowienie akcji w Polsce, jakoś nie pasuje mi to i wywołuje wewnętrzny zgrzyt… Mimo to, połączenie mitologii z współczesnością i wątek klątwy rzucającej cień na relację Zeusa z Anetą, stanowią mocne strony powieści. Niestety, zakończenie jest przewidywalne i pozostawiło mnie z uczuciem niedosytu, co było rozczarowaniem w kontekście całej historii.
Podsumowując, "Wszystkie noce Zeusa" to książka, która miała potencjał na coś wyjątkowego dzięki ciekawemu połączeniu mitologii z romansem. Mimo że nie wszystko mi tu zagrało uważam że, warto dać jej szansę, szczególnie jeśli jesteście fanami mitologicznych motywów. Uwielbiam inne książki Gosi Lisińskiej, „Cześć, psorko” oraz „Mała”, które gorąco polecam, i z niecierpliwością wyczekuję jej kolejnych książek.
„Wszystkie noce Zeusa” czyli książka, która mnie zaintrygowała, ale do której podchodziłam bez żadnych oczekiwań. Jednak kojarzę już Gosię Lisińską z genialnego humoru i lekkiego, przyjemnego stylu więc musiałam sprawdzić romans z Zeusem w roli głównej.
I powiem wam… no przepadłam! Pochłonęłam ją w mniej niż dwie godziny jak szalona. 🙈
Zaliczam ją do takich książek bardziej guilty pleasure. Momentami głupawa, trochę powywracałam przy niej oczami, a jednocześnie mocno się wkręciłam, nieźle się uśmiałam. Romans? Trochę szybki i w niejednym momencie oklepany, a z drugiej strony… do całości pasuje idealnie.
Ogólny zarys fabuły jest taki, że Zeus jest pod wpływem klątwy, gdzie żyje uwięziony w posągu z brązu, a tylko raz na stulecie odzyskuje władzę i część swoich mocy. A żeby zdjąć tą klątwę… musi w tym czasie rozkochać w sobie śmiertelniczkę, sam się zakochać, a przede wszystkim… się do niej nie dobrać. Dla takiego casanowy to trochę wyzwanie, a klątwa jest zemstą wieluuu, naprawdę wielu, kochanek.
Wtedy na jego drodze pojawia się ona… niczego nie świadoma, nie znająca świata, który tętni na równi z naszą zwyczajną rzeczywistością.
Mocne zaskoczenie, dobra rozrywka - lubię takie książki, potrzebowałam takiej historii i zdecydowanie polecam, ale tak wiecie do podejścia na luzie i do dobrej zabawy. 😁
Jest to książka napisana przez Gosię Lisińską . Główną bohaterką jest dwudziestopięcioletnia Aneta, która pracuje w firmie Trade Symphony. Pewnego razu pozwala ona sobie na przeżycie jednej chwili, uniesienia w ramionach swojego crusha z pracy- Maćka. Niestety obiekt jej westchnień po daniu jej rozkoszyodrzuca ją, a całe biuro przykleja jej etykietkę łatwej. Aneta po namowach swojej przyjaciółki Diany składa CV do firmy Olimp.z.o.o i postanawia rzucić swoją obecną pracę. Dostaje się, a jej szefem okazuje się przystojny i przyciągający Zeus. Niestety jest jeden problem- na Zeusie ciąży klątwa stuletnia, zamienia się w posąg z brązu. Raz na stulecia odzyskuje swoje ciało i ma dwa tygodnie na rozkochanie w sobie kobiety i samemu się w niej zakochać. Nie może jednak między nimi dojść do kontaktów fizycznych. Jak sobie poradzi władca Olimpu kiedy na jego drodze stanie Aneta?Jeśli jesteście ciekawi sięgnijcie po tę pozycje.
Zacznę od tego, że pomysł na książkę był naprawdę dobry. Włączenie mitologii greckiej do zwykłego romansu zapowiadało się ciekawie,ale niestety nie polubiłam się z nią. Relacja głównych bohaterów rozwijała się w szybkim tempie i była bardzo płytka. Miałam wrażenie, że sprowadzała się tylko do jednego. On nie może się z nią przespać, a ona bardzo tego chce i tak w kołku. Nagle występuje wielkie wyznanie miłości, tak po prostu, z nikąd. Chyba nie ma tam żadnego bohatera, z którym bym się w pełni polubiła Aneta zachowuje się jak zakochana nastolatka, która nie może się opanować gdyby w pobliżu jest Zeus. Zachowuje się bardzo infantylnie i niedojrzale. Dialogi w powieści są płytkie. Teksty jakie padały w niej sprawiały, że nieustannie przewracałam na nie oczami z zażenowania. Jednym plusem tej lektury były opisy miejsc, do których podróżowali np. piękna Grecja. Zakończenie książki mocno przewidywalne.Polecam jeśli szukasz książki jakieś lekkiej . Ocena 2,5/5⭐️
Nie miałam wcześniej okazji zapoznać się z twórczością autorki.
„Wszystkie noce Zeusa” już od pierwszej chwili zainteresowały mnie nie tylko przez swój chwytliwy tytuł, cudowną okładkę, ale również przez bardzo ciekawy opis.
Mitologia w książkach jak to tej pory kojarzyła mi się tylko z serią „Dark Olympus”. Więc ciężko mi stwierdzić czy podoba mi się połączenie mitów z romansem, gdyż miałam okazję czytać tylko jedną książkę w takiej tematyce. Dlatego historia autorki jeszcze bardziej mnie ciekawiła.
No i co z tego wyszło...
Po samym opisie książka bardzo dobrze się zapowiadała, jednak już po pierwszej stronie wiedziałam, co w niej będzie mi nie pasować na 100%.
Polskie imiona i akcje dziejącą się w Polsce.
Nie przepadam za takimi historiami. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do książek gdzie akcja dzieje się w USA bądź w innych europejskich krajach, że aż wręcz omijam książki, gdzie historia toczy się w Polsce.
Głowna bohaterka niekiedy mnie irytowała swoim zachowaniem.
Nie podobała mi się przedstawienie jej przyjaźni z Dianą. Było dla mnie dziwne. Znały się od trzech lat, wielokrotnie padało stwierdzenie, że się przyjaźniły, a Aneta nie wiedziała nawet, ile ona ma lat, kwitując, że po prostu nigdy ją o to nie pytała. Dla mnie jest do bardzo dziwne i trochę niezrozumiałe. Nie umiałam przez to odebrać ich przyjaźni na poważnie.
Gdy pojawiały się nowe postacie w książce, to co chwilę doszukiwałam się jakichś znaków szczególnych świadczących o powiązany z Olimpem. Co było na plus, bo można było trochę po główkować.
Sam Zeus jakoś mnie do siebie nie przekonał, tak samo, jak Aneta. Nie mieli w sobie tego „czegoś”, co sprawiłoby, że zostaliby w mojej głowie na dłużej.
Cała fabuła bardzo szybko się toczyła. Można to było jakoś lepiej rozwinąć.
Zakończenie kompletnie mi się nie podobało. Jak dla mnie książka skończyła się za szybko. Chciałabym dostać coś więcej na zakończenie. Czuję ogromu niedosyt, który ostatecznie zaważył na mojej ocenie książki.
Książka ta zaliczona jest do kategorii erotyków, i jak na erotyk, miała zaskakująco mało scen seksu. Ba! Głowni bohaterowie ani razu ze sobą nie spali przez całą książkę, a sama Aneta pod koniec wciąż jest dziewicą! I pomimo mojej irytacji na Net (jest z niej okropna ignorantka, nad czym, jako miłośniczka mitologii, nie potrafię przejść obojętnie; c'mon, ona nawet nie wiedziala, że Herakles to syn Zeusa!), bardzo ta książka mi się podobała. Dość szybko się ją czytało, była dobrze napisana, a autorka zwróciła uwagę na wiele szczegółów. Rzadko kiedy trafiam na tak dobry romans i erotyk, a ten oceniam na 3,75.
Czytacie czasem książki wiedząc, że nie będą one cudem literatury, jednak sięgacie po nie po prostu dla relaksu?
Książką dla relaksu właśnie były dla mnie Wszystkie Noce Zeusa. W trakcie czytania opowiadałam wszystko @czytaania , bo po prostu nie mogłam się powstrzymać, żeby podzielić się z kimś wydarzeniami z tej powieści 😅
Zeus nie potrafił dotrzymać wierności swojej żonie Herze. Dlatego ta w odwecie rzuciła na niego okrutną klątwę, którą może przełamać jedynie prawdziwa miłość. Miłość, której Zeus nie może skonsumować, czy podoła?
Uwielbiam temat bóstw, więc książki o Zeusie nie mogłam po prostu pominąć.
Zacznijmy może od plusów historii: ▪️Sam pomysł na fabułę, akurat wpasował się w moje gusta idealnie. Przełamywanie bardzo starej klątwy, gdzie Zeus wypuszczany jest ze swojego więzienia jedynie raz na sto lat, aby w bardzo krótkim czasie znaleźć tą jedyną ukochaną osobę, dla której chciałby zmienić swoje wcześniejsze postępowanie uważam za świetny.
▪️Bardzo dobrze wykreowana postać Posejdona, która mimo tego, że jest postacią poboczną, moim zdaniem skradła całe show. Pos jest zabawny i dużo bardziej charyzmatyczny niż sam Zeus. Ma dużo skrajnych zachowań co tylko wzmagało zainteresowanie jego osobą.
▪️Na plus mogę wliczyć jeszcze to, że właśnie ta książka pomimo tego, że do najlepszych nie należy, wręcz przeciwnie, sprawiła, że dużo się śmiałam i kompletnie zrelaksowałam w trakcie jej czytania.
A teraz przejdźmy do minusów. ▪️Instant love - chociaż miłością ciężko to nazwać. Zeus i jego wybranka Aneta już przy pierwszym spotkaniu uważają, że to co ich łączy to miłość. Niestety jedyne zachowania jakie ja od nich wyczułam to pożądanie, które uważam że też było mocno na siłę.
▪️Ciągle wspominanie o tym jak bardzo by się chciało dobrać do majtek drugiej osobie uważam, również za niezbyt smaczny. Myślę, że naprawdę da się napisać porządny erotyk, który nie sprawiałby, że na twarzy pojawia się czytelnikowi niesmak. Zachowania niektórych bohaterów były po prostu zbyt wyolbrzymione.
Mogła to być naprawdę dobra pozycja. Wystarczyło dać naszym bohaterom trochę więcej czasu na zapoznanie się ze sobą i danie im szansy na na rozwinięcie się prawdziwych uczuć.
Gosia Lisińska w swoim nowym romansie zabiera nas do świata, w którym greccy bogowie żyją pośród nas! Choć niektórzy, a konkretnie Zeus, ma taką szansę jedynie raz na 100 lat, przez zaledwie kilkanaście dni. Pozostałą część czasu spędza zamknięty w posągu z brązu, co jest skutkiem klątwy rzuconej na niego przez zazdrosną Herę. Co prawda istnieje szansa na załamanie zaklęcia, ale czy Zeus będzie na tyle silny, aby przeciwstawić się swojej naturze, prawdziwie pokochać śmiertelniczkę i raz na zawsze zakończyć swoje cierpienie?😉
Jakże ja byłam ciekawa tej książki! Bardzo lubię twórczość Gosi Lisińskiej, więc tym bardziej musiałam sprawdzić, jak poradzi sobie z takim lekko fantastycznym tematem.😊 Moim zdaniem już sam pomysł na fabułę winduje ten tytuł w górę, chyba nie spotkałam się dotychczas z podobną książką, mimo wielu retellingów mitów, pojawiających się na rynku co jakiś czas. Opis o tym nie mówi, więc niektórzy mogą być zaskoczeni, że akcja dzieje się w Polsce (nie tylko, ale jednak😉). Sama najpierw nie byłam przekonana do połączenia polskich bohaterów z greckimi bogami, ale, o dziwo, autorka bardzo sensownie to wszystko pospinała. Przecież książka tak czy siak jest surrealistyczna - dlaczego więc nie stworzyć małego kulturowego i geograficznego miksu?😊
Największą zaletą tej książki jest pomysł na fabułę, wszystkie te mitologiczne wstawki, ciekawi, boscy bohaterowie wpleceni umiejętnie we współczesny świat, posiadający cechy związane z kontretnymi postaciami z mitologii, które znajdują swoje przedstawienie we współczesności. A gdyby ktoś wszystkich smaczków nie wyłapał, na końcu czeka go mała ściągawka od autorki.😊 Podobały mi się również opisy miejsc i zjawisk, zarówno tych rzeczywistych, jak i magicznych. Będzie tu sporo momentów zawieszonych gdzieś pomiędzy jawą, a snem, które tylko dodadzą tego nierzeczywistego pierwiastka do całkiem przyziemnych tematów. Chciałabym, aby było tego jeszcze więcej, aby fabuła książki nie kręciła się jedynie wokół romansu, pożądania i klątwy, ale aby ten mitologiczny świat był jeszcze szerzej opisany.
Głównym wątkiem jest tu jednak romans, a nawet ta klątwa kręci się wokół pożądania i miłości, więc to oczywiste, że będzie to duża część książki. Mimo to, poczułam się nieco przytłoczona całym tym seksem, myśleniem o nim, śnieniem o nim, wyobrażaniem go sobie i samymi czynnościami bohaterów. Być może taki był zamysł, na pewno wielu osobom się to spodoba, ale ja bym jednak wolała więcej mitologii.😁 Jeśli chodzi o główną bohaterkę, myślę że ją polubiłam. Co prawda jej poczynania nie zawsze były rozsądne czy sensowne, ale musimy mieć na uwadze tę szczyptę magii oraz całą sytuację, w jakiej Aneta się znalazła - tu nic nie było normalne, więc jak na mocno wyjątkowe warunki, radziła sobie dobrze.😊 Pojawiło się też kilka nieścisłości fabularnych, np. najpierw bohaterka stwierdziła, że nigdzie nie wyjeżdżała, najdalej była nad Bałtykiem, a później wspominała wycieczki z tatą do Niemiec czy Chorwacji... Nie były to jednak na tyle znaczące błędy, aby jakoś wpłynąć na mój odbiór książki.
Jak wspomniałam wcześniej, już sam pomysł sprawia, że warto po nią sięgnąć, bawiłam się całkiem dobrze i choć mam mały niedosyt, to z ogromnym zaciekawieniem przewracałam kolejne kartki, aby się dowiedzieć, jak rozwiąże się sprawa klątwy. Moja ocena to 6,5/10 - polecam osobom chcącym na chwilę oderwać się od rzeczywistości, pobudzić swoją wyobraźnię i popłynąć ku przygodzie razem z Zeusem, Posejdonem, Artemidą i całą resztą. 😊
"Całe tysiąclecia bez gwałtownych uczuć, bez pożądania rozgrzewającego żyły. Odwykłem[...]".
Boski romans teraz zyskał dla nas nowe znaczenie.
„Wszystkie noce Zeusa” to książka, która miesza teraźniejszość z postaciami mitologicznymi. Jak poczulibyście się, gdyby się okazało, że otaczają Was bogowie? Ludzie, których znacie od dawna, skrywają sekrety, o których nie mieliście dotąd pojęcia, chociaż ich cechy, umiejętności i wygląd mogły to sugerować?
"Od wieków nie czułem takiego rozdarcia, takich emocji. Całe tysiąclecia bez gwałtownych uczuć, bez pożądania rozgrzewającego żyły. Odwykłem, a teraz tak cholernie pragnę. Pożądanie prawie pozbawia mnie kontroli".
Książka rozpoczyna się w gorący sposób, od razu zapowiadając, że nie jest to powieść dla osób nieletnich. Bohaterka jest pełna energii i determinacji. Chociaż ma w sobie wiele sprzeczności, jej energia i dystans do siebie nie pozwoliły nam jej nie polubić. Jest zupełnym przeciwieństwem bohatera książki – Zeusa. On to stonowany, wyważony bóg, ale niestety zdecydowanie przez tysiąclecia brakowało mu powściągliwości przez co stał się ofiarą klątwy. Ona może ją zdjąć ale tylko wtedy, gdy pomimo uczucia jakie ich połączy, będą musieli trzymać ręce przy sobie przez 2 tygodnie. Ona stała się dla niego wyzwaniem, i uwierzcie nam na słowo, chemia między bohaterami i ich wzajemne pożądanie było tak mocno odczuwalne, że nam również ten czas wydawał się ciągnąć w nieskończoność – tyle, że w pozytywnym sensie 🙂
"Może i nie posiadałam żadnego doświadczenia w stosunkach damsko-męskich, ale taki głód w oczach nawet dla mnie był oczywisty. W moich widać było pewnie taki sam".
Coraz częściej można spotkać się z książkami z wątkiem fantastycznym. Mitologia nie jest dla nas czymś nowym, chociaż wcale nie popularnym, ale zdecydowanie lubimy ten motyw. Trochę miałyśmy wrażenie jakbyśmy czytały jakąś bajkę, tylko zdecydowanie dla dorosłych, gdyż bohaterowie ani na chwilę nie dali nam zapomnieć o pożądaniu, które nieustannie im dokuczało. Niektóre sceny nie były do końca przemyślane ale mimo paru mankamentów, chętnie poznałybyśmy losy innych bogów, mając nadzieje, że kolejne książki z cyklu posiadały by podobną dobrą, pozytywną energię i przyprawiały nas o uśmiech na twarzy, który z niej nie schodził. Boski romans – nie bez powodu, ale chętnie awansowałybyśmy go na boską komedię romantyczną, którą polecamy każdemu, kto potrafi zachować lekki dystans do książki, przepada za fantastyką oraz chce się dobrze bawić 🙂
Gosia Lisińska zyskała we mnie fankę, już kilka lat temu książką „Włoskie ciacho”, które zapoczątkowało moją przygodę z jej piórem. Od tej chwili bez wahania sięgam po jej książki zarówno te dostępne na Legimi, jak i w papierze. Tak się stało w przypadku „Wszystkie noce Zeusa. Boski romans” choć opis zapowiadał coś zupełnie innego niż dotąd miałam okazję poznać z jej twórczości, wiedziałam, że się nie zawiodę.
Wieki temu, gromowładny Zeus został przeklęty przez swoją małżonkę Herę oraz inne sprzymierzone z nią kobiety. Uwięziony w posągu z brązu, raz na sto lat budzi się, by przez dwa tygodnie móc znaleźć kobietę, która wyzwoli go z przekleństwa, na które został skazany. Jedyny warunek, między nim a jego wybranką musi narodzić się uczucie a ich związek nie może zostać skonsumowany. Czy łasy na przelotne romanse bóg, po latach wymuszonej wstrzemięźliwości, powstrzyma się przed realizacją wszelkich swoich fantazji? Zwłaszcza, gdy jego wybranka pragnie go równie mocno? Wydaje się to nietrudne, lecz oboje staną do walki nie tylko z klątwą, ale i istotami, które nie będą chciały aby minęła.
Pierwszoosobowa narracja z perspektywy głównych bohaterów, czyli Anety i władcy piorunów Zeusa sprawia, że wkradamy się w myśli bohaterów i poznajemy ich najskrytsze pragnienia, które nie raz sprawią, że poczujecie gorąco. Uwielbiam styl autorki. To jak przeplata ze sobą humor sytuacyjny, zabawne dialogi z chwilami pełnymi napięcia, namiętności i akcji. To sprawia, że przy tej książce nie można się nudzić a ja bawiłam się przy niej wyśmienicie. Dowodem na to jest fakt, że przeczytałam ją w jeden wieczór. Uwielbiam połączenie romansu z fantastyką. W tym przypadku dostałam romans osadzony we współczesnych czasach, ale w którym starożytni, greccy bogowie i herosi nadal istnieją i są częścią rzeczywistości. Zostało to świetnie połączone i musze przyznać, że takiej wersji mitologii nie dane mi było jeszcze czytać. Momentami miałam wrażenie jakbym czytała bajkę w wersji dla dorosłych, ale w mojej opinii było to ogromny plus tej pozycji. Bohaterowie połączeni taką chemią, którą aż czytelnik mógł poczuć, pożądanie, które rozpala i nuta magii dają mieszankę idealną. To wszystko zagwarantuje Wam niezwykle przyjemny wieczór. Gorąco polecam.
Od razu zaznaczę, książka jest dla czytelników powyżej 18 lat.
Oczywiście spodziewałam się pikantnych scen jednak muszę przyznać, że nie było ich aż tak dużo by przytłoczyć fabułę, w dodatku większość z nich nie była nawet realnymi stosunkami a pozostawała w sferze wyobraźni.
Całkiem ciekawa interpretacja mitologii greckiej i jej połączenie ze współczesnością.
Muszę przyznać, że taki Zeus mógłby skraść i moje serce chociaż biorąc pod uwagę czas, jaki spędzam w wodzie może powinnam się wziąć za Posejdona.
Ciii, dobrze, że mąż nie ma IG.
Klątwa Hery pozwalała Zeusowi na 30 dni względnie normalnego życia nim znów zostanie zmieniony w pomnik.
W tym czasie musiał "tylko" nie ulec pokusie i znaleźć tą jedyną. Jednak i tu jest haczyk - jaki? Odsyłam Was do książki.
Całościowo fabuła mi się podobała, czyta się lekko i przyjemnie, spicy sceny nie są oderwane od rzeczywistości jednakże mały minusik jest.
Mianowicie nasza główna bohaterka jest dwudziestokilkuletnią dziewi*ą a zachowuje się jak, nie przymierzając, przysłowiowa kotka w rui. Jej chuć jest ogromna i niemal rzuca się na każdego mężczyznę wokół siebie - to trochę mi nie pasowało do koncepcji.
Poza tym to całkiem niezły romans z interpretacją mitologii, pełen bóstw greckich i z lekkim sznytem fantasy.
Czytałam opinie na LC i z rozczarowaniem stwierdziłam, że ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Dużo opinii o tym, że koniec urwany i nie ma sensu.
Ja się z tym osobiście nie zgadzam, wszystko jest kompletne i zrozumiałam przekaz. Jest happy end co chyba zadowoli większość czytelników.
Fajnie było móc sobie przypomnieć nieco postaci z mitologii greckiej bo mam wrażenie, że (chociaż absolutnie mi to nie przeszkadza) teraz nas zalewa zewsząd mitologia słowiańska i nordycka.
Ja każdej mówię tak i żadnej nie odrzucam.
Wszystkie noce Zeusa mają bohaterów, których da się polubić, z niektórymi utożsamić a niektórych wręcz nienawidzić.
Mamy motywy takie jak on zakochuje się pierwszy, spicy sceny, ona niewinna, mitologia, strangers to lovers.
Osobiście uważam ją za książkę idealną do czytania w ogrodzie.
Dzień dobry 😊 Zapraszam Was dzisiaj na recenzję książki, którą otrzymałam w ramach #współpracabarterowa z wydawnictwem @editio.red. Jest to książka @gosialisinska pt. ,,Wszystkie noce Zeusa"
Aneta to młoda oraz piękna kobieta, która nieszczęśliwie ulokowała swoje uczucia. Podkochiwała się w swoim koledze z pracy, który niestety nie odwzajemniał jej uczuć. Pewnego dnia za namową przyjaciółki podejmuje decyzje o zmianie pracy i składa swoje CV w Olimpie. Ku jej zaskoczeniu już na drugi dzień dostaje zaproszenie za rozmowę. To właśnie tam poznaje Boskiego (dosłownie 😃) przystojniaka. Jest nim Zeus właściciel firmy. Zusus w swoim boskim świecie znany jest z rozwiązłości. Żadna kobieta nie jest w stanie oprzeć się jego urodzie, co on z ogromną przyjemnością wykorzystuje. Niestety nie podoba sie to jego żonie Herze, która postanawia go ukarać i to bardzo dotkliwie. Rzuca na niego klątwę, według której przez sto lat jest uwięziony w brązie. Potem dostaje czas aby znaleźć i rozkochać w sobie kobietę. Problemem jest jednak to iż przez dwa tygodnie nie może skonsumować tego związku. To właśnie wtedy na jego drodze staje atrakcyjna Aneta.
Czy Zeusowi uda się zdobyć serce Anety? Czy kobieta ulegnie urodzie Boskiego Zeusa? Czy uda mu się wytrzymać dwa tygodnie aby złamać klątwę?
Zacznę od tego że cała ta książka jest Boska😄😉Boska okładka, Boski przystojniak i Boskie miejsca jakie zwiedzają bohaterowie. Jest to lekka i przyjemna książka, z którą miło spędzicie letni wieczór. Autorka stworzyła idealną relację między bohaterami, która rozwijała się bardzo powoli co było dużym plusem. A do tego to napięcie seksualne z którym musieli walczyć chcąc stworzyć piękną i trwałą relację😊 Jednak muszę powiedzieć że spodziewałam się większej dawki spicy scen😉 Jestem troszeczkę zawiedziona 😃😀 Ale to tylko taki drobny szczegół. Ogólnie książka jest świetna i gorąco polecam sięgnąć po nią 😊 Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję wydawnictwu @editio.red 😘😘
❀ ,,𝐖𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞 𝐧𝐨𝐜𝐞 𝐙𝐞𝐮𝐬𝐚. 𝐁𝐨𝐬𝐤𝐢 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬" to spicy romantasy z wątkiem mitologicznym. Autorka stworzyła nietypowy świat, a mitologiczni bohaterowie są wciągnięci do świata współczesnego. Wręcz idealnie odnaleźli się w dzisiejszych czasach.
❀ Zdecydowałam przeczytać się tą książkę ze względu na piękną okładkę i opis, który mnie bardzo zainteresował. Zapowiadała się wręcz obiecująco, a okazało się inaczej. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, jednak moje oczekiwania nie zostały spełnione.
❀ Pomysł na fabułę był świetny, jednak według mnie wykonanie nie koniecznie. Jak dla mnie, to dość absurdalna historia, tak jak relacja głównych bohaterów. Wydawało mi się, że kierowało nimi tylko i wyłącznie pożądanie. Z pewnością nie było tam żadnego uczucia i chemii 😵💫
❀ Osobiście nie polubiłam się z żadnym z bohaterów. Totalnie nie podobało mi się ich nastawienie i zachowanie. Główna bohaterka, Aneta moim zdaniem jest głupiutka i naiwna. Była ona dla mnie sztuczna, dziwna i mocno irytująca. Zdecydownie nie należy ona do rozsądnych, mądrych i autentycznych osób. Zeus, szczególnie jako szef, był dla mnie niepoważny i patrzył wyłącznie na fizyczne aspekty Anety...
❀ Moim zdaniem było tutaj zbyt dużo spicy erotycznych scen, co było dla mnie wręcz niesmaczne 🤮 Zdecydownie za dużo tutaj pożądania i erotyki. Uważam, że można było zupełnie inaczej i lepiej wykreować wątek romantyczny. Brakuje mi tu czegoś głębszego i bardziej znaczącego dla całej fabuły. Książka wręcz przecieka erotyzmem 🙄
❀ Cała fabuła i akcja działa się jak dla mnie zbyt szybko i zupełnie nierealistycznie. Wiele wątków jest dość słabo rozwiniętych, co mi się także nie podobało.
❀ Książka totalnie mi się nie spodobała, oczekiwałam czegoś więcej... Całkowicie nie wiem, jak mam ją pozytywnie ocenić 😔
"Wszystkie noce Zeusa" - książka autorstwa Gosi Lisińskiej. Kiedy przeczytałam opis książki, to szczerze byłam zaintrygowana tym "boskim romansem". Powiem szczerze, że nigdy dotąd nie czytałam książek autorki i nie byłam zaznajomiona z jej stylem pisania, a więc co za tym idzie? Nie miałam żadnym oczekiwań co do tej pozycji, liczyłam po prostu na fajną rozrywkę. W opisie wydawcy jest zdanie " raz na sto lat Zeus odzyska władzę nad ciałem, by przez dwa tygodnie próbować rozkochać w sobie kobietę i...samemu obdarzyć ją uczuciem", dlatego myślałam, że będzie bardzo uczuciowo i romantycznie. Jest jeszcze dopisek, że Zeus nie będzie mógł skonsumować znajomości, po tym zdaniu wywnioskowałam, że nie będzie dużo spicy scen i że ta pozycja jest bardziej o uczuciach...ALE! Nic bardziej mylnego. Już w pierwszym tomie przekonamy się, że ta książka zdecydowanie należy do kategorii 18+. Powiedziałabym, że książka jest w głównej mierze o pożądaniu. Niestety, jak już pewnie się domyślacie, książka mi nie przypadła do gustu. Zdaję sobie sprawę, że to kwestia gustu i jest spora grupa fanów tej pozycji, ale jednak zupełnie nie są to moje klimaty. Najbardziej mi się nie podobała logika całej fabuły, w niektórych momentach po prostu zastanawiałam się "co tu się dzieje?" i "po co to w ogóle czytam?". Jednak książkę przeczytałam do końca (bo dostałam ją 1. w ramach współpracy, 2. liczyłam że pod koniec wydarzy się coś naprawdę spektakularnego), niestety wymęczyłam się na tej pozycji i wiem że od teraz trzeba uważniej przyglądać się okładce, bo było zaznaczone że książka jest "spicy", a ja tego nie zauważyłam. Z plusów: okładka! Szata graficzna jest naprawdę boska: cudowne połączenie kolorystyczne , złocone napisy oraz piękna ilustracja Zeusa. No i do plusów mogę dodać pojawienie się w historii wątku z Posejdonem. Moja ocena 4/10, jeśli lubicie takie spicy klimaty — to polecam!
Opis książki mnie niesłychanie zaintrygował i miałam nadzieję na świetny romans z ciekawym wątkiem mitologicznym...
A dostałam świetny spicy romans z ciekawym wątkiem mitologicznym 🔥 (choć miałam nadzieję, że będzie go trochę więcej)
Pomysł na historię był naprawdę bardzo ciekawy, książkę czytało się szybko, a pikantne sceny były dobrze napisane. Mamy tu naprawdę namiętne i pełne napięcia zbliżenia (choć to takie nie do końca zbliżenia 👀), co w dużej mierze wpłynęło na lepszą ocenę książki.
Posejdon i Hebe to zdecydowanie moje ulubione postacie. Posejdon jako starszy brat Zeusa, który go upija, wyzywa od debili i leje się z nim kiedy tylko popadnie, a mimo to pomaga mu, pilnuje go i chce dla niego jak najlepiej - prawdziwa braterska miłość! 🥹 Hebe z kolei to pierwsza bohaterka, przy której nie przeszkadzał mi nadmiar przekleństw. Było ich mnóstwo, ale w tak dobry i błyskotliwy sposób użyte, że kwiczałam podczas jej wypowiedzi 😂
Jeśli chodzi o minusy… Książka była dość krótka, przez co kilka wątków było słabiej rozwiniętych, albo niedopracowanych, wszystko działo się szybko i często gubiłam się kto, z kim, gdzie, jak 🫨
Przez większość książki wydawało mi się, że bohaterami kierowało tylko pożądanie, a ich libido było większe niż u nastolatków, co osobiście mi się średnio podobało. Ja to muszę mieć więcej głębokich uczuć 🥲
No i umówmy się oferta pracy, jaką otrzymuje Aneta powinna być pierwszym red flagiem. Ja rozumiem, że to praca z bogiem, idealnym w każdym calu itd., ale to naprawdę dziwaczne, gdy drugiego dnia pracy twój szef mówi do ciebie skarbie, łapie cię za rękę, gładzi policzek i mówi nieprzyzwoite teksty 😅
Podsumowując, to mogła być książka 5/5, gdyby tylko ją bardziej rozwinąć i dać odrobinę więcej mitologii!
Zeus jest ― dosłownie ― bosko seksowny i zupełnie niezdolny do zachowania wierności swojej żonie. Wreszcie Hera nie wytrzymuje. Zawiera sojusz z przedwiecznymi kochankami Zeusa. Razem rzucają na niego klątwę. Odtąd przez kolejne stulecia bóg będzie żył uwięziony w posągu z brązu. Raz na stulecie odzyska władzę nad ciałem i częścią swoich mocy, by przez dwa tygodnie próbować rozkochać w sobie kobietę i… samemu obdarzyć ją uczuciem. Jest tylko jeden problem: tej magicznej znajomości Zeus nie może skonsumować.
Bogowie, których znamy z lekcji historii, stają się żywi i bardziej ludzcy. Posiadają magiczne moce, swoje atrybuty. Potrafią wyczarować pioruny czy sprawić, aby wzburzone morze stało się spokojne.
Magiczne istoty, które nie chcą pozwolić, aby klątwa została złamana. Autorka przenosi nad do świata, gdzie mitologia splata się z nowoczesnością. Podobał mi się pomysł z klątwą. Hera, która zapragnęła zemsty rzuca ją na Zeusa, a ten zamienia się na sto lat w posąg. Postacie mitologiczne, które nabierają nowych cech i nie są tylko bóstwami znanymi z historii. Historia jest lekka i napisana przystępnym style, co sprawia, że pochłonęłam ją bardzo szybko.
Książka ma swoje plusy i minusy, jak każda. Jednak miałam problem z polubieniem głównej bohaterki. Przez całą historię była idealizowana, co odbierało jej autentyczności. Czekała na tego jedynego, ale rzucała się na każdego faceta w książce. Postać Zeusa przedstawiona z humorem i seksapilem, wydaje się być zbyt schematyczna. Książka, którą można pochłonąć w jeden wieczór i spojrzeć na mitologię z innej perspektywy.
Kiedy Aneta dzień po spędzonej nocy z Maćkiem zostaje przez niego olana , a cała praca zaczyna z niej szydzić i nazywać ją "łatwą" , kobieta postanawia zmienić pracę . Swoje CV wysyła do firmy Olimp , gdy dostaje pozytywna odpowiedź i zostaje przyjęta to nowej pracy jej nowym szefem jest przystojny Zeus. Na mężczyźnie ciąży klątwa , przez stulecia jest uwięziony w posągu z brązu , a raz na sto lat może odzyskać władzę nad swym ciałem - jego czas jest określony , ma dwa tygodnie na to by rozkochać w sobie kobietę a także samemu obdarzyć ją uczuciem. Ale jest jeden warunek żadnych kontaktów fizycznych. Czy potężny Zeus będzie umiał oprzeć się urokowi Anety ? Książka idealna na jeden wieczór , nie powala ale nie jest też jedną z tych gorszych. Jak dla mnie relacja Anety i Zeusa toczy się w bardzo szybkim tempie, za szybkim.. Ona bardzo go pragnie , on nie może z nią nic zrobić. Fajnym zabiegiem jest połączenie współczesnych czasów z mitologią.. ahh gdyby teraz greccy bogowie chodziło po naszej ziemi świat byłby piękny 😅 można tylko po fantazjować. Książkę czyta się bardzo szybko , napisana prostym,lekkim językiem. Pomysł na fabułę autorka miała wspaniały ale jak dla mnie akcja za szybko się potoczyła i głównie skupiała się na klątwie Zeusa. Może Tobie ta książka przypadnie do gustu ? Albo już ja czytałaś i masz inne odczucia niż ja ? Chętnie się dowiem ♥️
"Wszystkie noce Zeusa. Boski romans" to książka inspirowana mitologią grecką, która niesamowicie wciąga.
Jest to oryginalna i lekka opowieść. Autprka wymyśliła naprawdę fajną fabułę. Choć książka miała również słabe strony.
Jednym z głównych bohaterów jest Zeus. Tak, ten Zeus. Bóg bogów. Choć taki potężny nawet on nie umknie przed kobiecym gniewem i zemstą. Hera wraz z kochankami rzuca na niego klątwę, jest potężna i praktycznie nie można jej złamać. Ale czy na pewno?
Aneta wpada w sam środek wydarzeń. Poznaje Zusa i jest nim całkowicie zauroczona. Nie wie, że jest on bogiem i podobnie inne osoby z jego i jej otoczenia. Niektórzy postanowią również pokrzyżować plany. Okazuje się, że nie wszyscy chcą powrotu Zeusa.
Cóż, brakowało mi tutaj czasu. Akcja książki rozgrywa się w dwa tygodnie. I jak można się domyślić podobnie związek bohaterów. To za szybko i za bardzo. Brak mu głębi. Tak naprawdę wszystko przecieka erotyzmem.
Jest to dosyć absurdalna historia, jednak podobała mi się. Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą. Do tego trudno się od niej oderwać.
Jeśli szukacie książki na jeden wieczór, to ta na pewno będzie dobra. Pozwoli Wam się oderwać od rzeczywistości i przenieść w świat greckiej mitologii.
⚡️Uwielbiam zarówno mitologię, jak i romantasy, więc wprost musiałam sięgnąć po ten tytuł. To książka lekka i przyjemnie napisana, dzięki czemu czyta się ją dość szybko i sprawnie. ⚡️Fabuła nie jest zbyt skomplikowana i skupia się w głównej mierze na wątku romantycznym między bohaterami oraz klątwie ciążącej na Zeusie. Myślę, że momentami akcja zbyt przyspieszała i zabrakło mi tutaj większej ilości opisów, które pomogłyby zbudować wyjątkowy, przyciągający klimat. ⚡️Postacie, a w szczególności te drugoplanowe, były moim zdaniem największym plusem całej historii, bo zostały one wykreowane tak, że wielu z nich nie sposób nie polubić, a ich poczynania zdecydowanie wywoływały emocje i bardzo mnie wciągnęły. Chyba najbardziej zapadł mi w pamięć Posejdon, który z początku wydawał mi się takim typowym cwaniakiem, ale później niejednokrotnie potrafił nieźle rozbawić swoimi ironicznymi uwagami. Główna bohaterka - Aneta, była natomiast momentami trochę irytująca i czasem jej rozmyślania były jak dla mnie zbyt chaotyczne. ⚡️Książka ta mimo kilku drobnych wad, okazała się dla mnie naprawdę przyjemną rozrywką i bardzo dobrze się bawiłam śledząc losy bohaterów. Jeśli kiedyś powstanie druga część, to myślę, że z chęcią po nią sięgnę, bo jestem bardzo ciekawa jak fabuła rozwinie się dalej. Polecam! 😁
Sięgnęłam po nią, bo szukałam czegoś lekkiego i krótkiego, na jeden raz. Mamy tu samotną dziewczynę na poziomie zawodowym radzącą sobie w życiu, acz życie sercowe i partnerskie zostawia wiele na życzenie. Od lat podkochuje się we współpracowniku. Gdy zostaje upokorzona przez niego na jego imprezie pożegnalnej coś w niej pęka. I mimo wątpliwości daje się namówić swojej przyjaciółce na zmianę pracy. I zaczyna się bo nikt nie jest tym kim się wydaje. A na naszych oczach postacie z mitologii chodzą wśród nas. I potykamy się a jakże o Zeusa, od którego Aneta już na wstępie gubi mózg i miękną jej nogi. I czuje coraz większe parcie na oddanie swojej czystości. I pewnie by był to srogi erotyk, gdyby nie plącząca się między ichnimi nogami klątwa, która powstrzymuje ich działania. I wszystko by nawet grało i trzymało się kupy, gdyby nie wtręty myślowe głównej bohaterki, gdy została choć na chwilę oddzielona od Zeusa, irytujące czarnowidztwo myśli i rozchwianie emocjonalne godne nastolatki, a nie 25 latki. I to mi najbardziej zgrzytnęło przy całości.
Zawsze mówiłam, że od Gosi Lisińskiej biorę książki w ciemno. Z tą było tak samo. Do tego motyw mojej ukochanej mitologii greckiej 😍 Musiałam dorwać tą książkę. Musze przyznać, że ta odsłona autorki to coś zupełnie innego niż poprzednie jej propozycje. Wcale nie gorsza! Naprawdę świetnie się bawiłam czytając tą historię. To cudownie lekkie romantasy, pełne emocji i gorącego pożądania. Gosia przenosi czytelnika w świat mitycznych bóstw, którym przyszło żyć między śmiertelnymi. Pełna intryg, godnych szczytu Olimpu, poczucia humoru i akcji. Tutaj nie ma miejsca na nudę. Bawilam się świetnie!! Ode mnie ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ /5
Kolejna książka, w której pojawia się wątek przeznaczenia - niewytłumaczalne pożądanie, z którego wynika niewytłumaczalna miłość. Książka, zamiast pozostać erotykiem, próbuje - zupełnie bez takiej potrzeby - być czymś więcej. Do tego na sam koniec, nie dostajemy wielkiego finału... Moim zdaniem wystarczyłoby skupić się na boskiej klątwie i tym jak bardzo jest erotyczna. Czekam na fabułę, w której nawet jeśli wystąpi niewyobrażalne, magiczne przyciąganie i wielka potrzeba zaliczenia siebie nawzajem, nie będzie się to wiązać z irracjonalnie szybkim przywiązaniem, troską, lojalnością i miłością. Nie za dużo pamiętam z tej książki, miał być to szybki przerywnik od poważniejszych książek i może się do tego nadawać, chociaż wprowadziła mnie w zastój. Początek bardzo obiecujący - czym dalej tym gorzej, a zakończenie bardzo rozczarowujące.
Ubawiłam się. Naprawdę. Nie przepadam za czytaniem erotyków po polsku, ale w tej książce żadna scena łóżkowa mi, o dziwo, nie przeszkadzała. A wręcz przeciwnie - świetnie się bawiłam.
Obawiam się jednak, że moja "dobra zabawa" różni się od wizji autorki. Po prostu śmiałam się na momentach, które nie powinny być śmieszne. Także rozbawiła mnie perspektywa Anety ze Śląska będącej wybranką samego Zeusa, nadmierny patos (szczególnie podczas zakończenia), dialogi, zachowanie Anety, itp.
Niektóre odzywki Anety były bardzo nielogiczne. Np. nie miała problemu, żeby doszło do intymnych kontaktów z jej szefem na środku lotnika, ale gdy pięć minut później ten zapytał ją o życie miłosne, Aneta stwierdziła, że jako szef zachowuje się niestosownie. 🙈 Albo również nie miała problemu z kontaktami intymnymi, ale jednocześnie Zeus "to tylko szef", więc Aneta nie musi wiedzieć, czy ma chociażby żonę.
Książka została napisana prostym językiem. Sceny łóżkowe natomiast opisane typowo dla takiej literatury (np. majteczki - niektórym może to pasować, mnie to słowo triggeruje). Ale jak mówię, coś w realiach świata przedstawionego sprawiło, że naprawdę się śmiałam i dobrze bawiłam słuchając.
Pomysł na fabułę był bardzo dobry. Myślę, że książka dużo by zyskała, gdyby pomysł nieco rozwinąć.