Ein Thriller wie ein Kaleidoskop. Mit jeder Wendung ergibt sich ein neues Bild.
Vier Jahre ist es her, dass Ira eine Therapie gemacht hat, um die Dämonen ihrer Jugend hinter sich zu lassen. Inzwischen lebt sie bei ihrem Vater und arbeitet als Reporterin bei einer Zeitung. Kerttu, die Leiterin des Helsinkier Morddezernats steht derweil kurz vor ihrer Pensionierung, als man ihr das Tagebuch eines Mörders übergibt. Es stammt von einem Tatort, an dem ein Mann mit einer Axt erschlagen wurde. Sie muss sich beeilen, denn der Killer plant schon seinen nächsten Mord. Immer wieder sterben in den folgenden Wochen Menschen, die am Rande der Gesellschaft Obdachlose, Drogenabhängige. Niemand hegt einen Verdacht. Außer Kerttu und Ira. Doch weiß Ira womöglich mehr, als sie zugeben will?
„Zawsze będę ciągnęła za sobą przeszłość niczym tren uszyty z grubego, czarnego jak noc aksamitu.”
Są takie książki, które już od pierwszej strony mnie w sobie rozkochują i mam ochotę zaznaczać w nich co drugie zdanie. Uwierzcie mi, „Podążaj za motylem”, czyli pierwszy tom serii czytałam dwukrotnie i nie mogłam się nadziwić, jak bardzo ta książka ze mną współgra. Proza autorki jest tym, czego szukam w thrillerze psychologicznym - mamy tu rozważanie licznych moralnych problemów, wżynamy się w głąb psychiki bohaterów, zaglądamy w ich umysły i próbujemy jakkolwiek doszukać się powiązań między postaciami i wydedukować następstwa. Martta Kaukonen jest mistrzynią nakreślania zwodniczych akcji, potrafi prowadzić narrację w taki sposób, że nie ma szans domyślić się, kto w całej tej maskaradzie jest dobry, a kto zły. Nie zawsze złe zachowania wskazują tutaj na złą naturę człowieka. Pod pięknymi maskami i pozornie cudownymi fasadami niejednokrotnie skrywa się najgorsze paskudztwo.
Kolejny raz dałam się zwieść autorce, ponownie swoim skrupulatnie zaplanowanym zwrotem akcji wprowadziła mnie w maliny i sprawiła, że poczułam się jak świeżak. Ciekawe jest to, iż na te plot twisty Kaukonen wpada w trakcie pisania całej historii, a przyznam szczerze - to one wydawałyby się punktem wyjściowym do spisania całości. Niesamowicie inteligentne, wartościowe i przemycające tony psychologicznej wiedzy - takie są właśnie książki fińskiej autorki. Mam nadzieję, że niebawem będzie dostępna na naszym rynku kolejna część serii, gdyż autorka zdradziła mi w rozmowie, iż jest ona w jej najbliższych planach wydawniczych.
Nie będę za wiele opowiadała o fabule, gdyż nawiązuje ona stricte do pierwszego tomu i z niego wynika. Powiem tylko, iż we "Wciąż żyję" bardziej wybrzmiewa ton kryminalny, poprowadzony w bardzo ciekawy sposób, zawierający wiele interesujących faktów dotyczących policyjnej profesji, statystyk, oraz wydarzeń mających miejsce na fińskiej scenie dochodzeniowej.
Marta Kaukonen zadebiutowała thrillerem „Podążaj za motylem”, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. W tej sytuacji nie wahałam się ani chwili, by sięgnąć po kontynuację. Koniecznie chciałam poznać dalsze losy bohaterów, Iry i Arto.
Od wydarzeń, które miały miejsce w pierwszym tomie, minęły cztery lata. Ira i Arto pracują jako dziennikarze kryminalni w gazecie „Helsingin Avissi”. Wszystko układa się dobrze, aż do momentu, gdy w Helsinkach zaczynają ginąć ludzie. Ira zaczyna podejrzewać, że w mieście grasuje seryjny morderca. Sprawę tajemniczych zbrodni bada nadkomisarz Kerttu Leppänen, która z niecierpliwością czeka na przejście na emeryturę. Jednak wie, że dopóki nie rozwiąże sprawy, nie zazna spokoju.
„Wciąż żyję” autorstwa Marty Kaukonen to thriller, którego fabułę śledzimy z perspektywy trzech bohaterów. Lubię takie zabiegi w literaturze, ponieważ pozwalają one na poznanie wydarzeń z różnych punktów widzenia. Niestety, od samego początku trudno mi było wgryźć się w fabułę. Przez ponad połowę książki nie do końca potrafiłam zrozumieć, o czym czytam; w moim odczuciu panował w niej ogromny chaos. Odniosłam wrażenie, że niektóre wątki zostały niedokończone. Wątek seryjnego mordercy również został potraktowany po macoszemu, co dla mnie, fanki mrocznych i niepokojących historii, jest dużym rozczarowaniem. Po świetnym debiutanckim thrillerze Marty Kaukonen „Podążaj za motylem” oczekiwałam mocnej, pełnej mroku i tajemniczości historii. Niestety, czuję się zawiedziona, a moje oczekiwania nie zostały w pełni spełnione. Plusem jest zakończenie, choć również odniosłam wrażenie, że zostało napisane na szybko. Jeśli macie ochotę na tę książkę, zachęcam do lektury, by wyrobić sobie własne zdanie. Jednak w pierwszej kolejności sięgnijcie po „Podążaj za motylem”, warto poznać historię bohaterów od początku.
Do czytania po kolei - konieczne, by zrozumieć motywy bohaterki i zajrzeć do jej psychiki.
👉🏻 Motywy w "Podążaj za motylem" (thriller psychologiczny): Wykorzystanie seksualne nieletnich; Psychologiczna zabawa w kotka i myszkę; Narratorka, której nie można ufać;
📖 Ira znaczy nienawiść. I Ira nienawidzi. Nic w tym dziwnego. Jako mała dziewczynka przeżyła piekło. Teraz trafia pod skrzydła znanej psychoterapeutki, która w swojej pacjentce odnajdzie odpowiedzi, których wcale nie chciała znać... A kilka lat później Ira wciąż będzie nienawidzić, nawet bardziej, gdy okaże się, że przeszłość do niej powraca. I do jej rodziny również.
Te książki są CHORE MA GŁOWĘ. Serio. To thrillery psychologiczno-kryminalne, w których liczy się KAŻDE JEDNO SŁOWO. Od początku trzeba być tutaj czujnym, żeby nie stracić prawdy z oczu. A prawda jest baaaardzo subiektywna, tym bardziej, że śledzimy ją z kilku perspektyw naraz. I każdy ma swoje traumy, każdy ma swoje podejrzenia, każdy ma swoje kłamstwa.
No ja bawiłam się znakomicie! ZNAKOMICIE! W formie, zarówno "Podążaj za motylem", jak i "Wciąż żyję" są bardzo proste, a nawet minimalistyczne. Króciutkie rozdziały, bez zbędnej analizy. Do szybkiego czytania i przeżywania raz po raz. Z pierwszej osoby, wybrani bohaterowie dramatu. To MY musimy wyciągać wnioski i przekonać się, komu możemy ufać. O ile w ogóle komuś...
Takie thrillery są na jeden chaps - ten jeden zaczytany wieczór, kiedy zamiast sezonu serialu na Netflixie, obsesyjnie pochłaniamy książkę. Kończymy z głośno bijącym sercem, wytrzeszczem i tym poczuciem: CO TU SIĘ W OGÓLE WYDARZYŁO?!
:( Sekavat juonenkääneet ja tyhjänpäiväinen tarina. Kamaluuksia lupailevia lauseita on ripoteltu sinne tänne, mutta tunnelma ei kuitenkaan tiivisty missään kohtaa jännittäväksi. Draamaa on yritetty nyhjäistä tyhjästä.
🕵️♀️ Wciąż Żyję autorstwa Martty Kaukonen to kontynuacja historii Iry i Arta, którzy po czterech latach od pierwszych wydarzeń pracują jako dziennikarze kryminalni w gazecie Helsingin Aviisi. Ich życie zawodowe toczy się spokojnie, aż Ira zaczyna podejrzewać, że w Helsinkach może grasować seryjny morderca. Gdy sprawy zaczynają nabierać tempa, oboje muszą stawić czoła mrocznym tajemnicom, które wychodzą na powierzchnię, łącząc przeszłość z teraźniejszością.
🔎 Fabuła koncentruje się na morderstwach, które bada nadkomisarz Kerttu Leppänen, szefowa helsińskiej jednostki zajmującej się brutalnymi przestępstwami. Kerttu zbliża się do emerytury, ale nie potrafi znaleźć spokoju, ponieważ nierozwiązane sprawy nie dają jej odpocząć. Bohaterka, zmagająca się z wypaleniem zawodowym, to kontrast do młodszych, bardziej dynamicznych postaci, co wzbogaca książkę o głębsze refleksje nad życiem po latach pracy w służbach.
🧩 Wątek Iry i Arta, choć początkowo stabilny, zostaje wystawiony na próbę przez mroczne wydarzenia. Zawodowe śledztwa prowadzą ich do coraz bardziej niebezpiecznych wniosków, zmuszając ich do konfrontacji nie tylko z zewnętrznymi zagrożeniami, ale i wewnętrznymi wątpliwościami. Ich relacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy zbliżają się do odkrycia, które ma moc zmienić wszystko, co o sobie myśleli.
🔪 Książka zaskakuje tempem akcji – momentami przyspiesza, tworząc napięcie, innym razem zwalnia, pozwalając na głębszą analizę emocji postaci. Kaukonen umiejętnie prowadzi czytelnika przez kolejne warstwy fabuły, ujawniając stopniowo nowe fakty, które zmieniają perspektywę na dotychczasowe wydarzenia. Ta niejednoznaczność powoduje, że książka nie jest tylko klasycznym kryminałem, ale także powieścią psychologiczną. ㅤ 🌪️ Autorka doskonale ukazuje, jak zacierają się granice między przeszłością a teraźniejszością. Postacie, zwłaszcza Ira i Arto, zmuszone są do zmierzenia się z własnymi demonami, które nie dają im spokoju. Książka zyskuje na wartości przez tę psychologiczną warstwę – pokazuje, jak zło może zatruwać życie, a przeszłość nie pozwala na pełne uwolnienie się od własnych błędów. ㅤ 🚨 Wciąż Żyję to powieść, która nie tylko angażuje jako kryminał, ale także skłania do refleksji nad tym, jak wielki wpływ mają na nas doświadczenia z przeszłości. Autorka ukazuje mroczną stronę ludzkiej psychiki, gdzie granice między sprawiedliwością a zemstą są niewyraźne. Z każdą stroną książka staje się coraz bardziej wciągająca, a zaskakujące zakończenie sprawia, że trudno o niej zapomnieć. ㅤ 🖤 Książka jest świetną lekturą nie tylko dla fanów kryminałów, ale i dla tych, którzy cenią psychologiczne wątki i głębokie postacie. Kaukonen stworzyła powieść, która nie tylko bawi, ale również skłania do przemyśleń o naturze zła, winy i kary. Wciąż Żyję to historia o konsekwencjach, które nie dają się zapomnieć i o tym, jak przeszłość nieuchronnie wpłynie na przyszłość.
Jak myślisz – czy każdy z nas potrafi rozpoznać manipulację, zanim będzie za późno? Czy ufasz swoim instynktom, czy raczej wierzysz w twarde dowody? 💬
Martta Kaukonen po raz kolejny udowadnia, że thriller psychologiczny może być czymś więcej niż tylko historią o zbrodni.
"Wciąż żyję" to druga część opowieści o Irze, kobiecie, która wie, czym jest manipulacja, kłamstwo i życie w cieniu traum. Po wydarzeniach z "Podążaj za motylem" Ira i Arto pracują jako dziennikarze śledczy, a w Helsinkach zaczyna grasować seryjny morderca. Sprawą zajmuje się nadkomisarz Kerttu Leppänen, która odlicza dni do emerytury, ale czy naprawdę może pozwolić sobie na odejście, gdy nierozwiązane sprawy wciąż ciągną się za nią jak mroczne cienie?
To, co robi Kaukonen, to mistrzowska gra z czytelnikiem. Każdy rozdział wydaje się prowadzić do rozwiązania, a jednak co rusz dajemy się zwieść autorce. Bowiem w tej książce nic nie jest oczywiste. To historia duszna, gęsta od emocji i tajemnic. Nie sposób przewidzieć, kto tu jest ofiarą, a kto katem, bo granice między nimi zacierają się z każdą kolejną stroną.
Styl autorki jest niezwykle hipnotyzujący. Krótkie, dynamiczne rozdziały sprawiają, że nie sposób się oderwać, a atmosfera niepewności i narastającego napięcia tylko wzmacnia ten efekt. Warto też zwrócić uwagę na Helsinki – zimne, mroczne, pełne sekretów, które stają się niemal osobnym bohaterem tej historii.
Kryminalna zagadka w tej części nabiera jeszcze większej głębi. Autorka świetnie wplata elementy policyjnych procedur, statystyk i kulis pracy śledczych, dzięki czemu historia nabiera realizmu. Każdy detal jest przemyślany, a kolejne tropy wciągają coraz mocniej, sprawiając, że czujemy się jakbyśmy sami byli w centrum wszystkich wydarzeń.
"Wciąż żyję" to książka, która wciąga, osacza i nie daje wytchnienia. To nie tylko historia o morderstwach, ale też o psychologicznych pułapkach, w które wpadają zarówno bohaterowie, jak i my – czytelnicy. Jeśli szukasz thrillera, który nie pozwoli Ci zasnąć, to właśnie go znalezłeś(aś). Serdecznie polecam!
P.S. Pamiętaj, że to tom drugi z cyklu Podążaj za motylem.
Vielä pääsiäisen dekkareista #påskekrim #påskkrim #påskrim. Olen lukenut Martta Kaukonen: Hengissä nyt 29% sähkökirjana.
Luetut kirjat 42/2024: Martta Kaukonen: Hengissä ⭐⭐⭐ 27.06.2024.
26.06.24 näköjään påskkrim jatkuu, samoin BookBeatin tillaus, eli tämän sähkö kirjan lukeminen jatkuu...
Näköjään påskkrim loppui ja alkoi kaiken aikojen dekkarikesä ;)
Emma Thompson puhui niin kauniisti kotimaisesta elokuvanteosta Hesarissa, että pistin jutun talteen. Emman oli kuvannut puolisonsa, näyttelijä Greg Wise, joka näytteli mm Marple sarjassa jaksossa Kohti nollapistettä. Alkup. teos Towards zero on mm
äänikirjojana, lukijana Hugh Fraser, näyttelijä, tuttu mm Poirotin toverinsa kapt. Hastingsina. Ja sitten instagrämmi leikkasi kaksi viimeisintä kuvaa väärin. Siinä oli uusia kirjoja mm Maria Langilta, Dostojevskiltä ja Anais Niniltä! Lukuaikapalvelut antavat kirjoille uudet elämät, kun ja jos kirjastosta uupuu. Divarit eivät kannata. Asuminen kirjahyllyjen kanssa on liian kallista.
Pääsiäisen vietin siis leväten, lukien, rikossarjoja katsoen, ja lensin valmiiseen pöytään jossa kaikki oli kasvista 😍🥰🥳 oli mukava viikonloppu vain nauttia ja ladata kameroitten akkuja. Omiakin.
„Wciąż żyję” to kontynuacja wciągającego fińskiego thrillera psychologicznego „Podążaj za motylem” autorstwa Martty Kaukonen, w którym poznajemy dalsze losy Iry i Arto, córki i ojca, którzy łączą siły jako dziennikarze kryminalni.
Wydarzenia śledzimy z perspektywy trójki głównych bohaterów, prócz Iry i Arto, mamy jeszcze szefową helsińskiej jednostki ds. brutalnych przestępstw, Kerttu Leppänen, która będąc tuż przed emeryturą, pragnie doprowadzić do końca kilka nierozwiązanych spraw.
Ira i Arto wciąż walczą ze swoimi demonami, jednak teraz mogą liczyć na wzajemne wsparcie. Łącząca ich więź jest niezwykle złożona, silna i nierozerwalna. Pozostaję pod wrażeniem znajomości ludzkiej psychiki, którą prezentuje Kaukonen, dzięki niej postacie są zróżnicowane i niezgłębione, a skompilowane relacje między nimi dodają całości smaczku. Wciąż będę marudzić nad zbyt wolnym tempem akcji, choć nagłe jej zwroty, stanowiły swego rodzaju wynagrodzenie. Pierwszy tom zrobił na mnie zdecydowanie większe wrażenie, zachwycił swą odmiennością, świeżością, nowym spojrzeniem na gatunek, jakim jest thriller psychologiczny, tutaj mi tego zabrakło. Może wciąż było inaczej ale zbyt płasko i statycznie.
Jeśli lubicie skandynawskie książki to tą pozycją będziecie zachwyceni. . Jeśli miałabym tę książkę opisać jednym słowem, zdecydowanie byłoby to słowo: SUROWA. Surowa w swojej prostocie. Surowa pod kątem emocji. Surowa pod kątem słownictwa. . Ona jest tak bardzo skandynawska, że nie wiem czy da się bardziej🙃 . Bardzo lubię literaturę skandynawską, ale wciąż się zastanawiam czy w aż tak surowym wydaniu🤔 . Przed przystąpieniem do czytania nie wiedziałam, że jest to drugi tom (kontynuacja). Nie przeszkodziło mi to w odbiorze treści, choć myślę, że zapewne pozwoliłoby mi bardziej zrozumieć główną bohaterkę. Zresztą zastanawiam się czy przypadkiem pierwsza część nie jest ciekawsza sądząc po wspomnieniach bohaterki🤭 Chyba muszę to sprawdzić. . Jeśli lubicie skandynawską literaturę gwarantuję, że będziecie zadowoleni z lektury!
Wciąż jeszcze pamiętam wrażenia po lekturze debiutu Autorki #podążajzamotylem a za mną emocje po drugim tomie i jest ich jeszcze więcej.
Życie Iry płynie spokojnym rytmem, nosi ona w sobie swoje demony, ale nauczyła się z nimi żyć. Wszystko się zmienia gdy nabiera podejrzeń, że w Helsinkach pojawił się seryjny morderca i zaczął zabijać.
#marttakaukonen wie jak wzbudzić w czytelniku emocje! Do tego doskonale wie jak podrzucać mu mylne tropy. Dzięki temu zabawa w #ktojestzły nie jest łatwa.
Styl pisania daje przyjemność z czytania. Nie ma tu nadmiaru słów, za to z jest dobra warstwa psychologiczna. Wchodzimy w najczarniejsze zakamarki ludzkiego umysły i zdajemy sobie sprawę, że w każdym widzimy zło. Książka warta przeczytania
Bez świeżej znajomości poprzedniej części - nawet nie próbujcie czytać. Jest tak wiele powiązań, powtarzających się motywów, że ciężko się połapać. Przez długi czas nie wiedziałam o czym właściwie czytam - chronologia, kolejność wydarzeń nie mają tutaj znaczenia i miejsca, a odróżnienie fikcji od prawdy wydaje się niemożliwe. Autorka sprytnie gra z czytelnikiem, co sprawia, że wszystko się kotłuje. Zakończenie dobre, ale pospieszne, urwane, jakby już sama autorka zmęczyła się tą historią i po prostu ją zakończyła.
Kirja piti otteessaan hyvin, ja oli osittain sekava. Sekavuus ei kuitenkaan häirinnyt lukemista, vaikka pohdinkin yhä, mikä Kertun osuus tarinassa oikeastaan oli. Mukaan tuli yllättäviä hahmoja ja samoja vanhoja hahmoja käsiteltiin, mitä esiintyi myös Terapiassa -kirjassa.
Kakkososa terapiassa kirjaan. No nyt oli juonikuvio joka loksautti leuat. En olisi arvannut ykkösosassa. Tämä olisi ehkä pitänyt olla yksi kokonaisuus siitä yksi piste pois
Maßlos überschätzt & überbewertet – ein Thriller, der sich im eigenen Chaos verliert
„Traumatisiert“ – der Titel passt, allerdings anders als erwartet: Nicht die Figuren, sondern ich als Leserin fühlte mich am Ende traumatisiert – vom Versuch, in diesem konfusen Thriller irgendeine Art von Struktur, Spannung oder Erkenntnis zu finden. Die Fortsetzung des Bestsellers „Therapiert“ wird als „packend“ angekündigt, was sich bei mir höchstens auf das Zuklappen des Buches bezog. Denn was Kaukonen hier liefert, ist eher ein wirres Kaleidoskop aus Fragmenten, Zeitsprüngen und Pseudo-Twists, die mehr verwirren als fesseln.
Immer wieder tauchen einzelne Sätze auf, die Nervenkitzel andeuten wollen – düster, verstörend. Doch die Atmosphäre bleibt durchweg flach. Es fühlt sich an, als würde Drama aus dem Nichts erschaffen werden, ohne Substanz, ohne Wirkung. Der Plot um den Serienmörder – eigentlich der Stoff, aus dem Albträume sind – verkommt zur Randnotiz. Stattdessen verlieren sich die Figuren in einem erzählerischen Nebel, der eher an experimentelles Schreiben als an einen skandinavischen Thriller erinnert. Nach mehr als der Hälfte wusste ich immer noch nicht genau, was ich da eigentlich las. Es fühlte sich eher nach einem unvollendeten Puzzlestück an, bei dem entscheidende Teile fehlen. Als Fan von düsteren, psychologisch dichten Storys blieb ich ratlos und leider auch enttäuscht zurück.
Fazit: „Traumatisiert“ will viel, inszeniert sich ambitioniert – und scheitert genau daran. Wer Spannung sucht, ist hier definitiv falsch.