Chris Wood z powodu choroby ojca musiał porzucić marzenia o studiach geologicznych i zająć się rodzinną pizzerią. Gdy mieszkająca nieopodal Livia Kent zjawiła się w lokalu w poszukiwaniu pracy, mężczyzna od razu wiedział, że na pewno ją przyjmie. Przecież od dawna mu się podobała.
Jednak Chris obawiał się, że nigdy nie mógłby mieć szans u takiej dziewczyny jak Livia. Był bardzo zakompleksiony, głównie przez swoją nadwagę. Wydawało się, że mężczyzna i tym razem odpuści, na dodatek okazało się, że Livia spotyka się z jego znienawidzonym młodszym bratem Derekiem, który przez całe życie znęcał się nad nim psychicznie.
Okoliczności, w jakich Chris dowiaduje się o związku tej dwójki, zmuszają go do wyjazdu z Detroit i zerwania kontaktu z bliskimi.
Po latach Chris nie jest już tym samym mężczyzną. Teraz to umięśniony, wytatuowany przystojniak, do tego zdeterminowany, by walczyć o swoje. Kiedy dociera do niego informacja o zaręczynach młodszego brata i jego rozwijającej się karierze sportowca, postanawia wrócić, by odpłacić mu za zniszczenie swojego życia.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
[...] Dałem upust pierwszej złości, a lekcja, jaką dostawał, była niczym w porównaniu do tego, czego się dopuszczał przez całe swoje parszywe życie.
KTOŚ INNY to jedna z tych książek jednotomowych, która powinna mieć swoją kontynuacje ,a przestępstwem jest jej nie napisanie.! 😉😅
▪️▫️Recenzja ▫️▪️
" Ktoś inny" to książka, która swoją okładką kompletnie niczego nie zdradza. Jej piękne, mieniące się błękitne barwy pozostają tajemnicze, i tylko w trakcie czytania jesteśmy w stanie skojarzyć co kierowało autorką kompletnie zmieniając naszą perspektywę. To wyśmienity zabieg bo dzięki temu mogłam w pierwszej kolejności poczuć się jak każdy drugoplanowy bohater aa następnie wczuć się w emocje Chrisa. Sama książka prowadzona jest głównie z poziomu bohatera. Dzięki czemu jego myśli są naszymi myślami, a uczucia naszymi uczuciami. Jest to dojrzały mężczyzna, który całe życie był pomijany, wyzyskiwany i poniewierany. Jednak znosił to w imię uczuć do innej osoby. Zapomniał, że powinien też walczyć o siebie. Autorka pokazuje w trakcie czytania jego przemianę. Nie jest ona stopniowanie, ale drastyczna, bo już po kilkunastu stronach mamy trzy letni przeskok w którym wszystko się zmieniło. Bohaterowie byli bardzo ciekawie zrobieni, a kontrast między dwojką braci wręcz groteskowy. Bardzo spodobała mi się postać Tiny. I z niecierpliwością czekałam na rozdziały z nią. Autorka zapewnia nam miłość, pikanterie, zemstę oraz niesprawiedliwość. Nie zabrakło też karmy, która idealnie odzwierciedla popularne powiedzenie "karma to s**a". Bawiłam się wyśmienicie przy tej książce i choć trochę było mi na końcu przykro to przyznaje, że takie zakończenie było idealne! Liliana to utalentowana autorka, każda kolejna wydana przez nią książka chwyta mnie coraz bardziej za serce. "Ktoś inny" to nie jest zwykła historia, to swego rodzaju lekcja-Pokory dla tych wszystkich co nie wiedzą nic o empatii i Życia dla wszystkich którzy dobro innych stawiają ponad własne szczęście i wygodę. Lubię takie książki, bo czuje po ich przeczytaniu jeszcze długo ochotę na refleksje. Gratuluję autorce wyśmienitej premiery! 😍
[...] nie da się uratować całego świata, bo takie sytuacje to niestety ponura rzeczywistość.
Zaskakuje czytelnika ogromem emocji. Historia trudnych relacji rodzinnych.,relacji toksycznych gdzie nic nie jest jak być powinno. Gdzie najbardziej pozytywna osoba wykorzystywana jest za swą dobroć i chęć pomocy. Autorka porusza temat otyłości,temat trudny...gdzie główna postać widziana jest właśnie przez pryzmat kg nie liczy się nic po za... Historia pełna intryg,kłamstw ,poczucia niesprawiedliwości. Zrozumiałe jest również uczucie zemsty,które się pojawia i jest w pełni uzasadnione. Czasami zwyczajnie nie da się inaczej. Historia walki o siebie. Odnalezienie swego miejsca. Odkrycie,że rodzina to nie zawsze więzy krwi. Zaskakujący koniec książki ale idealnie pasujący
Chce takiego Freda w swoim życiu.Kolorowy,ekscentryczny straszy pan,który ma diabła pod skórą. Metamorfoza głównego bohatera, świetna ale zabrakło mi trochę więcej świństw że strony młodszego brata.Niby wiadomo niby są wspomniane ale chciałabym dostać więcej tych przepychanek. Matka braci disgusting,back stabber. Nie podobała mi się tylko końcówka,nie chwytam tej miłości bez znajomości,pielęgnowanej od lat na podstawie obrazu i opowieści innych.
Zaczynając czytać miałam wrażenie, że jest to kolejna odsłona cyklu czytaj z nami "polskie gnioty- romanse". Jak dobrze, że autorka potrafiła myśleć samodzielnie i poprowadziła fabułę w taki sposób, że nie byłam w stanie nic przewidzieć. Duży plus za genialnego ekscentryka Freda i scenę snu Chrisa... 🥵. Minus za parę irytujaco-dziamgoczących pustaków (Livia i Derek) oraz matkę-dzbana.
Zrobiła na mnie wrażenie. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Podczas czytania w pewnym momencie się sfrustrowałam, bo byłam pewna, że nieważne jak się skończy to i tak nie będę zadowolona. A tu proszę, autorka niesamowicie mnie zaskoczyła, bardzo pozytywnie.
Słabe to było spodziewałam się czegoś lepszego, fabuła była płytka a ten konflikt między braćmi byl bez sensu i za bardzo rozdmuchany, momentami się gubiłam w szczególności gdy zmieniały się ciągle POV.
"Na siłę to można dupę w spodnie wcisnąć, a nie kogoś uszczęśliwiać". "Prawdziwy przyjaciel nie zostawia cię, kiedy przestajesz być dla niego wygodny". "W życiu można grać, udawać, stawiać tarota, wbijać szpilki w krocze laleczki voodoo i liczyć na inne różne cuda, ale nie da się nikogo ani przekonać, ani zmusić do miłości".
"Ktoś inny" czyli najnowsza powieść Liliany Więcek przedstawiająca historię jakiej zapewniamy kompletnie się nie spodziewacie i zarazem opowieść odzwierciedlająca w niesamowity sposób ludzką naturę. Historię tą poznawać będziemy z punktu widzenia kilku różnych bohaterów jednakże w głównej mierze będą nimi Chris i Livia. Mimo tego, że autorka wplatała w dziejącą się akcję znamienny dla niej humor to szczerze mówiąc przez całą książkę czułyśmy się niesamowicie poruszone tym co przydarzyło się Chrisowi i jak był traktowany ze względu na swoją nadwagę przez osoby nie tylko obce ale i własną rodzinę. Bohater podbił nasze serca przez niesamowite samozaparcie w dążeniu do pewnych celów i opanowanie, bo jesteśmy więcej niż pewne, że nie jednemu nerwy by już dawno puściły gdyby młodszy brat, oczko w głowie rodziców, poza zasięgiem ich wzroku już od dziecka starał się uprzykrzać nam życie. Mężczyzna robił to, co kochał, mimo wszelkich przeciwności. Uporem i milczeniem walczył z tym, czego kochać się nie dało. Z niesprawiedliwością, nękaniem i własnymi słabościami... "– Człowiek zmienia się głównie z dwóch powodów. Albo życie go nauczyło, albo zbyt wiele razy został zraniony". Gdy po pewnym czasie wraca do domu rodzinnego z którego wręcz musiał uciec dla swojego własnego dobra, jest całkowicie odmieniony. Widzimy w nim człowieka pewnego siebie, zdeterminowanego i żądnego odpłacić się pięknym za nadobne tym, którzy go skrzywdzili a także pragnącego odzyskać to co powinno być jego. Czy mu się to uda? Czy po drodze może wydarzyć się coś co pokrzyżuje jego plany? O tym będziecie musieli przekonać się sami. "Ktoś inny" z całą pewnością nie będzie typowym romansem w którym para bohaterów będzie przez niespełna 400 stron biegać za sobą aby zdobyć swoją miłość. Na pewno będzie to romans ale odzwierciedlający jak już wspomniałyśmy ludzką naturę i nie tylko. Obłuda, zaślepienie oraz drzemiąca w człowieku chęć zniszczenia drugiej osoby będą tu przede wszystkim wiodły prym i zapewniamy będą momentami przyprawiać Was zarówno o ból serca jak i głowy zwłaszcza gdy w pewnych momentach zaczniecie się zastanawiać czy naiwność ludzka nie zna granic? Choć były momenty, że wydawało nam się jak historia przez autorkę zostanie dalej poprowadzona ta potrafiła nas zaskoczyć i wpleść plot twisty, które nigdy by nam nawet przez myśl nie przeszły o końcówce książki nie wspominając...🫣 Czy było zatem warto poświęcić jedno popołudnie na przeczytanie tej lektury? Zdecydowanie! Jak dla nas najnowsza powieść Liliany Więcek jest książką niesamowicie wartościową, którą po prostu trzeba przeczytać a która dodatkowo świetnie stworzoną, obmyśloną fabułą totalnie pochłania czytelnika 😍 polecamy ogromnie 💎💙
Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej historii. Myślałam, że mi się spodoba,, ale tak się nie stało. I czuję ogromne rozczarowanie. Mimo, że po opisie byłam pozytywnie nastawiona tak po każdym kolejnym rozdziałem moje dobre nastawienie się zmniejszało. Częściej towarzyszyła mi irytacja niż radość z czytania.
Nie poczułam zbyt dużej sympatii do głównego bohatera. Cały zamysł na fabułę też nie bardzo przypadł mi do gustu. Styl pisania autorki również nie spodobał mi się.
Wątek zemsty był dla mnie niezrozumiały. Przez całą książkę nie umiałam zrozumieć dlaczego tak bardzo nienawidzi swojego młodszego brata. Rozumiem, że niszczył mu życie. I chciał by sprawiedliwość znalazła swoje miejsce. Jednak nie podobało mi się to, że mścił się na osobach, które mu nic nie zrobiły.
Chris czyli nasz główny bohater po tym jak jego ojciec zacjroowal musiał porzucić marzenia o studiach i zająć się rodzinną pizzerią. Pewnego dnia Livia zjawia się w lokalu poszukując pracy. Od razu ją dostaję bo od dawna dziewczyna mu się podobała. Chris wie, że nie ma u niej szans bo był bardzo zakompleksiony przez swoją nadwagę. Jednak okazuje się, że dziewczyna jest w związku z jego młodszym bratem, którego nienawidzi. Dowiedzenie się przez głównego bohatera nie należało do najbardziej udanych.
Po latach wraca odmieniony. Schudł, stał się umięśniony, wytatuowany. Do tego jest zdeterminowany. Gdy dowiedział się o zaręczynach i rozwijającej się karierze swojego młodszego brata postanawia się zemścić.
Nie rozumiałam dlaczego tak bardzo nienawidzi. Jedno myślał drugie robił. Dla mnie to co chciał zrobić było po prostu przesadą. Bo to on najwięcej na tym stracił i nie wiem czy to wszystko było tego warte. Jeszcze bardziej odrzuciło mnie to, że wplątał to wszystko osoby, których to nie dotyczyło.
Staram się zrozumieć jego żal, ale nie do końca jestem w stanie zrozumieć tego co robił. Nie podobało mi się to totalnie. Zemsta nigdy nie jest dobra. Jest o wiele innych lepszych form pokazania, że ktoś nas skrzywdził.
Nie zrozumcie mnie źle, ale styl pisania autorki oraz cała historia nie spodobała mi się tak bardzo jak myślałam, że tak się stanie. To była moja pierwsza styczność z twórczością autorki. Niestety nie należał on do udanych. Czytając rozdziały nie raz się po prostu nudziłam. A jeśli się nie nudziłam to irytowało mnie postępowanie głównego bohatera.
Czasem odnosiłam wrażenie, że panował zbyt duży chaos i gubiłam się w tym co czytam. Niektóre stwierdzenia zawarte w tej książce nie przypadły mi do gustu.
Postacie drugoplanowe nie wzbudziły we mnie żadnych emocji.
Cała ta historia mogła mieć potencjał jednak moim zdaniem nie został on w pełni wykorzystany. Nie poczułam żadnej więzi z tą historią. W pewnym momencie chciałam przestać ją czytać.
Zakończenie dla mnie jest za bardzo chaotyczne i nie bardzo je rozumiem. Dla mnie nie pasowało do całości historii.
Ja niestety nie polecam Wam tej pozycji. Ale zachęcam Was do wyrobienia własnego zdania.
Kiedy tylko przeczytałam pierwszą książkę od Liliany, wiedziałam, że każda kolejna będzie zachwycała mnie równie mocno.
Tym razem również zafundowała czytelnikom rozrywkę na najwyższym poziomie.
Chris Wood pracuje w rodzinnej pizzerii, którą musiał ogarnąć, gdy jego ojciec zachorował. Tym samym zrezygnował ze swojego marzenia o studiach. Wszystko zaczyna nabierać tempa, kiedy chłopak zatrudnia do pracy Livię, dziewczynę, do której od jakiegoś czasu po cichu wzdychał. Dlaczego po cichu? Cóż, jego nadwaga go ograniczała, wiedział, że nie może liczyć na nic więcej niż przyjaźń. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodzi związek Livii z bratem Chrisa...Bratem, który ciągle znęcał się psychicznie nad naszym głównym bohaterem. Pewien incydent sprawia, że Chris wyjeżdża, odcina się od bliskich, a po nurtującej go informacji, po kilku latach wraca, by sie odegrać. Jednak nie jest już mężczyzną, który opuścił Detroit. Wygląda jak zupełnie ktoś inny.
Nawet nie wiecie, jak bardzo uwielbiam tę historię. Zaczynając od początku - kocham to charakterystyczne poczucie humoru, którym operuje Autorka. Fabuła jest nim idealnie podkolorowana, a to wszystko za sprawą bohaterów. Bardzo wyrazistych, barwnych (w niektórych przypadkach bardziej wielokolorowych niż można się spodziewać) postaci.
Do tej pory, częściej (o ile nie w ogóle) spotykałam się z przemianami (zewnętrzymi, ale i jednocześnie wewnętrznymi) kobiet, więc ogromnym powiewem świeżości jest dla mnie fakt, że to właśnie Chris przechodzi taką metamorfozę.
No właśnie, książka skupia się w dużej mierze na czynniku ludzkim, a nie samym romansie. Idealne przedstawienie wspomnianej przemiany, dążenie do wyznaczonego celu, walka o to, żeby udowodnić swoje racje i odsłonić niektórym oczy. Zemsta to dosadne słowo, ale w użytym tu kontekście i ze względu na fakt, którym została podyktowana, nabiera innego znaczenia. Po cichu kibicujemy bohaterowi, żeby mógł jej dokonać, tym samym otrzymując zaskakującą nas na każdym kroku pomysłowość. Idealnie się składa, że ma wsparcie osób równie nietuzinkowych co on sam.
Czy wobec tego całość skupia się tylko na doprowadzeniu na granicę ludzi, którzy zaszkodzili? Nie. "Ktoś inny" to również odzwierciedlenie tego, żeby nie traktować ludzi gorzej tylko ze względu na ich wygląd i nieśmiałość. Jedno i drugie łatwo zmienić, a niesmak wywołany odgórnym traktowaniem pozostaje w głowie szykanowej osoby na zawsze.
Jeśli myślicie, że to historia, której zakończenie będziecie w stanie przewidzieć, zaskoczycie się. Liliana poprowadziła tę rozgrywkę niczym najlepsza szachistka. Niepozornie podstawiała kolejne pionki, figury, które całkowicie miały zmienić rozklad na szachownicy, a na koniec i tak krzyknęła czytelnikom głośne "SZACH MAT"! Żeby nie powiedzieć "Patataj" (będziecie wiedzieć, jak przeczytacie).
Jestem niezwykle dumna, że mogłam stać się częścią tego meczu szachowego i bawić się razem z bohaterami.
,,Ktoś inny” to powieść, do której przysiada się z lekką głową, a po lekturze pozostajemy z głową pełną przemyśleń i z uśmiechem na twarzy! To moje pierwsze spotkanie z twórczością Autorki, ale na pewno nie ostatnie!
,,Ktoś inny” to bardzo ciekawa historia, która otula i daje dużo pocieszenia. W pewien sposób przywraca wiarę w ludzkość i pokazuje, że każdy zasługuje na drugą szansę, niezależnie od sytuacji życiowej, w jakiej obecnie się znalazł. Jest to taka ksiażka, która pod fasadą pięknej, kolorowej okładki ukrywa niełatwą historię, w której połączone są historie różnych ludzi poturbowanych przez życie. Łączy je postać głównego bohatera Chris, 27 letniego niedoszłego studenta z nadwagą. Ogarnia on rodzinny biznes, gdy jego ojciec dostał udaru, przejmuje jego obowiązki. Ma młodszego o 6 lat brata, który znęca się nad nim psychicznie i fizycznie. W wolnym czasie Chris poszukuje kryształków, planował studia geologiczne.
Fabuła w książce idzie do przodu, ale w każdym rozdziale prowadzona jest z perspektywy innej osoby. Punktem kulminacyjnym staje się wyprowadzką Chrisa z Detroit i jego przemiana. Od tego momentu akcja przyspiesza, poznajemy inne, zmienione oblicze Chrisa. Bohater schudł, zbudował nie tylko mięśnie, ale również formę i charakter. Jego ciało pokryły tatuaże zrobione z różnych zakątków świata. Autorka tak konstruuje fabułę, że co chwilę dokłada coś nowego, niespodziewanego, pełnego emocji, trzymającego nas w niepewności do samego końca.
,,Ale musiałem stoczyć walkę. Głównie ze sobą - wyjaśniłem, a słowa te mocno ją zastanowiły, bo patrzyła teraz na mnie ze współczuciem”
Ta książka była jak herbata z miodem po męczącym dniu. Ujmująca historia o tym, jak dobro, które okazujemy innym, wraca... a nawet procentuje. Niepozorna pizzeria, jego niesztampowy, niedźwiedziowaty właściciel i pizzermen w jednym, który ucieka w nieciekawych okolicznościach... Jak to się skończy? Musicie przekonać się sami 🙌
,,Gra kończy się, gdy król upada, a nie gdy pionek zabiera królową”
Autorka w książce zaserwowała nam niezłą karuzelę wrażeń i emocji, które będziemy przeżywać wraz z bohaterami. Uwielbiam książki o prawdziwym życiu. To życie, taki Chris, jego rodzina, przyjaciele, to wszystko gdzieś kiedyś już się wydarzyło, to prawdziwe życie.
,,Ktoś inny” to książka, która ostatecznie mocno mnie poruszyła, zapewne ze względu na ogrom ciepła i niezwykle mądrych uwag o życiu, których jest w niej dużo. Dodatkowo urzekła mnie wspaniałymi bohaterami i lekkim, pogodnym stylem, jakim posługuje się. Na osobną uwagę zasługują dialogi, szczególnie riposty bohaterów.
Nie pozostaje mi nic innego, jak ją polecić! Czytajcie, warto 🖤
Zachęcona pochlebnymi opiniami, postanowiłam skusić się na tę książkę, jest to również moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i mogę z całą pewnością stwierdzić, że nie ostatnie. "Ktoś inny" to dość skomplikowana historia, jest to romans z dawką tajemnicy, erotyzmu i waśni rodzinnych.
Chris, z powodu choroby ojca porzuca swoje marzenia i angażuje się w rodzinną pizzerię. Chłopak jest sympatyczny choć bardzo zakompleksiony, dodatkowo wykorzystywany przez matkę i młodszego brata, który jest jej ulubieńcem. Chris swoje nieczęste, wolne chwile poświęca swojej pasji, którą jest geologa oraz rozmyślaniu o swojej pracownicy Livii, która uważa go za przyjaciela. Jednak w pewnym momencie świat chłopaka się wali, za sprawą rodzonego brata, doprowadzony do szału rozprawia się z Derekiem i wyjeżdża.
Po latach Chris wraca w rodzinne strony, jest całkiem inna osobą, zmienił się zarówno fizycznie i psychicznie. Postanawia wszystkim udowodnić, że to nie on jest tym złym i dokonać zemsty na osobach, które niegdyś go skrzywdziły. Niespodziewanie z pomocą przychodzi mu Tina, siostra Livii. Zaczynają współpracę, która sporo namiesza zarówno w ich życiu, jak i ich rodzeństwa.
Książka ta bardzo mnie wciągnęła, choć początkowa wszytko wydawało się przewidywalne i szablonowe, w rezultacie finał całkowicie mnie zaskoczył, a każda moja teoria została obalona. Autorka w świetnym stylu wodzi nas za nos, doskonale posługuje się grą pozorów i niemal brutalnie pokazuje nam do czego zdolni są zranieni ludzie. Ta książka to nie jest zwykły romans, gdyż porusza się w niej bardzo dużo tematów, które wątek romantyczny raczej spychają na dalszy plan.
Bohaterowie są wspaniale wykreowani, są różnicowani i wielowymiarowi. Autorka pokazuje do czego prowadzi desperacja i chęć odegrania się, jakie skutki może nieść jedno działanie, czy wypowiedziane słowo, ukazuje także jakie zmiany mogą zaistnieć w człowieku i nie koniecznie są one dobre. To świetna opowieść o niesprawiedliwości, o podziale na lepszych i gorszych, waśniach rodzinnych, które niemal doprowadzają do tragedii. Mnie najbardziej poruszył wątek faworyzowania jednego z dzieci i tego jak może być zaślepiona matka.
Książka jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, fabuła jest ciekawa, realistyczna i daje do myślenia, akcja toczy się dosyć szybko, a wszystko to powoduje, że książkę czyta się bardzo szybko i z przyjemnością. Dodatkowo autorka przez całą historię trzyma nas w napięciu i niepewności jak to wszytko się potoczy. Książka naprawdę warta przeczytania.
Duże pozytywne zaskoczenie! 😀 Po opisie spodziewałam się typowego romansu, w którym dwóch braci rywalizuje o tę samą dziewczynę, a dostałam powieść obyczajową z niesztampowymi kreacjami bohaterów i ciekawymi wątkami. Z początku trochę trudno było mi się wciągnąć, ale kiedy fabuła zaczęła biec w niespodziewanym kierunku, naprawdę się zaangażowałam. Z niecierpliwością chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej, bo naprawdę ciężko było to przewidzieć. A już zwłaszcza zakończenie, które może i jest odrobinę mało prawdopodobne, ale zdecydowanie zaskakujące. I w sumie pozostawia nas z pewnymi pytaniami, więc nie obraziłabym się, gdyby autorka pokusiła się o napisanie dalszych losów Chrisa i spółki. Zachowania braci momentami są mało dojrzałe, podobnie jak zaplanowana przez głównego bohatera intryga, ale można przymknąć na to oko, bo finalnie ta historia to coś więcej niż opowieść o zemście za wyrządzone krzywdy. To historia o niesprawiedliwości, zaślepieniu, niewłaściwie ulokowanych uczuciach i życiowych rozczarowaniach. I to w znaczniej bardziej rozbudowanej formie, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Na plus zaliczam także dwóch absolutnie przeuroczych bohaterów drugoplanowych - Freda i Jake’a 🥰
4.5⭐️ Ta książka była naprawdę dobra. Bardzo podobał mi się wątek fake dating, który był naprawdę inny w porównaniu z tymi, z którymi spotykamy się często. ❤️
Toksyczność zachowań bohaterów była większa niż ciastka zjedzonego z ziemi z Czarnobyla. To nie jest książka young adult tylko poradnik 100 sposobów by zniszczyć komuś życie lub go jego pozbawić.
Bardzo cieszy mnie, że Chris to nie super facet, któremu wszystko idzie jak z płatka.
Chris to człowiek, który przeżywa piekło. Bo to, że zrezygnował ze studiowania żeby zastąpić ojca to jedno, a kolejną rzeczą jest to że ciągle musi zmagać się ze znęcaniem przez brata i swoją nadwagą. Dodatkowo jego serce zostaje złamane przez brata i dziewczynę, która była marzeniem Chrisa.
Powrót Chrisa, to absolutnie nie jest powrót na stare śmieci i powrót do bycia biernym. Mężczyzna to opanowany zmieniony człowiek, jednocześnie chcący pokazać, że życie nie jest proste, a karma bardzo lubi wracać.
Zemsta to nie zawsze wyjście z sytuacji, ale za to co Derek zgotował Chrisowi totalnie mu się należało.
Wiem jak to brzmi, ale myślę że aby to zrozumieć trzeba mieć za sobą całą książkę. Lilka stworzyła świat z którym zmagamy się na co dzień. Nie każdy, ale osobiście wiem i znam osoby, które doświadczają tego co Chris. Jednocześnie czytając historie starszego Wooda, czułam się jakbym tam była. Świat, postacie, ich charaktery nie były mi obce, ale każda postać swoimi decyzjami czy zachowaniem potrafiła mnie zaskoczyć.
Książkę czytało mi się łatwo i zaciekawieniem. Autorka ma świetne pióro i potrafi nim zaczarować czytelnika. Postacie i fabuła są ciekawe, zaskakujące, a momentami tajemnicze. Cała ta historia podobała mi się. Zakończenie było dla mnie bardzo zaskakujące,. Kiedy skończyłam czytać miała w głowie dosłownie jedno wielkie „WOW” i gratulację bo historia jest niespotykana. 😯