Historie Polaków mieszkających za wschodnią granicą Polski opowiedziane ich własnymi głosami. Książka stanowi montaż fragmentów wybranych z relacji nagranych w jednym z największych w Polsce projektów dokumentacyjnych historii mówionej – w latach 2006–11 podczas wyjazdów do Białorusi, Kazachstanu, Litwy, Łotwy, Rosji, Rumunii, Ukrainy. Zespołowi dokumentalistów związanych z Archiwum Historii Mówionej Ośrodka KARTA i Domu Spotkań z Historią udało się zapisać i zarchiwizować historie blisko 1100 osób, zeskanować ponad 4000 zdjęć oraz dokumentów z albumów rodzinnych rozmówców.
Nagrani opowiadają o miejscach, w których mieszkali i zdarzeniach, w których bezpośrednio uczestniczyli: życiu codziennym w okresie dwudziestolecia międzywojennego, deportacjach Polaków w głąb ZSRR z terenów, które już przed wojną nie leżały w granicach II RP, okupacji sowieckiej, deportacjach po 1939 roku, okupacji i represjach niemieckich, zagładzie miejscowych Żydów, zmianach granic po zakończeniu wojny w 1945 roku, powodach stojących za decyzjami o pozostaniu na miejscu, życiu codziennym, które wtedy nastało: rodzinnym, religijnym, nauce, pracy, zakładaniu kołchozów, naciskach ideologicznych.
Tekstom w książce towarzyszą zdjęcia z archiwów rozmówców, qr-kody odsyłające do fragmentów dźwiękowych relacji oraz obszerne posłowie kreślące kontekst historyczny dotyczący Polaków na opisywanych terenach.
“Polacy na Wschodzie” to wydane w formie książki wybrane transkrypcje rozmów przeprowadzanych w ramach projektu o tym samym tytule w latach 2006-2011. Rozmówcami są głównie osoby pochodzące z tzw. kresów, a więc współcześnie obywatele naszych wschodnich sąsiadów. Choć tematem rozmów jest w zasadzie życiorys narratorów, książkę podzielono na chronologiczne segmenty, zaczynając od czasów II RP, a na rozpadzie ZSRR kończąc.
Jak to z książkami historycznymi bywa, szczególnie tymi, które na tapet biorą losy Polaków, należy się nastawić na raczej przygnębiającą lekturę. Bohaterowie, głównie mieszkańcy wsi, doświadczali w swoim życiu głodu i skrajnego ubóstwa, kolektywizacji, zsyłek, wojennej pożogi. Za bycie Polakami podlegali całemu spektrum represji, od społecznego ostracyzmu, po ratowanie się przed ludobójstwem.
Ekipa redakcyjna postanowiła zachować jak najwięcej cech języka mówionego w zapisie rozmów, wliczając w to obcojęzyczne zwroty, co czyni lekturę dość wymagającą. Zabieg ten zbliża nas jednak w pewnym sensie do opowiadających osób, pozwalając tym samym doświadczyć opowiadanych historii o wiele intensywniej. Jeśli po kilkuset stronach nadal będzie nam mało, w książce umieszczono kody QR odsyłające czytelnika do strony internetowej projektu. Znajdziemy tam fragmenty nagrań do odsłuchania, co daje nam naprawdę unikatową okazję do zanurzenia się w tamten świat jeszcze głębiej.
Książka opatrzona jest bardzo obszernym posłowiem, które nadaje przytoczonym wspomnieniom kontekst historyczny, zwraca uwagę na narracyjne “pułapki” dla odbiorców tych treści (choćby idealizowanie życia przedwojennego w kontraście do wojennych doświadczeń) oraz opisuje, jak przebiegał projekt nagrań z perspektywy badaczki. To fascynująca lektura, ciekawa nie tylko sama w sobie, ale również będąca kluczem do wyniesienia z “Polaków na Wschodzie” jak najwięcej. W zasadzie polecałbym rozpocząć przygodę z książką właśnie od posłowia, by zdobyć narzędzia pozwalające nam chłonąć wspomnienia nie tylko na płaszczyźnie emocjonalnej, ale także informacyjnej.
Dla zainteresowanych historią Polski pozycja wręcz obowiązkowa.
Na marginesie dodam, że, choć może zabrzmi to górnolotnie, jestem pod wielkim wrażeniem pracy, jaką wykonał zespół badawczy i redaktorski. To wzruszające, że ktoś chciał wykorzystać ostatni moment na to, by oddać głos społeczności na ogół trochę zapomnianej. Widać i słychać jak duże znaczenie miały dla rozmówców i rozmówczyń wizyty badaczy i badaczek w ich domach, jak wiele znaczyło dla nich to, że ktoś z Polski zainteresował się ich, zazwyczaj tragicznym, losem. Cieszy mnie fakt, że projekt nagrań współfinansowany był przez Senat RP. Cieszy również decyzja o wydaniu rezultatów projektu w formie książki, szczególnie dziś, w dobie “wojny o IPN”, po latach promowania przez państwowe instytucje ahistorycznego ‘’turbopatrioryzmu”. “Polacy na Wschodzie” to wzór dla decydentów na co powinny iść publiczne pieniądze w kontekście popularyzacji historii. Mam nadzieję, że nie zostanie on zignorowany.