Camille Daisy Harford to energiczna i wygadana studentka dziennikarstwa, która uwielbia kontakt z ludźmi. Poznawanie nowych osób jest dla niej tak naturalne jak oddychanie.
Przynajmniej w większości przypadków, bo tego, jak spotkała po raz pierwszy Tannera Allarda, swojego nowego sąsiada, zdecydowanie nie może uznać za coś zwyczajnego. Na domiar złego po wpadce z jej strony utknęli razem w windzie na kilkadziesiąt zbyt długich minut, w ciągu których wydaje się, że mężczyzna zdążył ją szczerze znienawidzić.
Cami mogłaby udawać, że nic się nie stało, i po prostu unikać Tannera, ale okazuje się to trudne. Ich mieszkania są ulokowane naprzeciwko siebie, a miejsca parkingowe ze sobą sąsiadują. Co gorsza, dziewczyna pracuje w kawiarence, gdzie on lubi przychodzić. W dodatku, żeby wykręcić się od niechcianej randki z natrętnym mężczyzną, Camille mówi mu, że spotyka się z sąsiadem, który pod pewnym warunkiem zgadza się odgrywać rolę jej chłopaka…
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
ksiazki Agaty zaczynają mi przypominać kotlet. każda jedna jest mniej więcej o tym samym, odgrzewane są po prostu z innej strony. on od pierwszej chwili jak ja zobaczył to przepadł, a ona sierotka marysia ogarnąć swojego życia nie umie, więc za rączkę z nim poznaje świat. albo on musiał czekać na nią lata, bo zrobił coś za co go znienawidziła i ratuje z opresji złego byłego chłopaka. były chłopak albo wykorzystuje albo zdradza albo manipuluje albo sprawia, że nasza już biedna bohaterka czuje się jeszcze głupsza(ależ mi smutno😭). chyba nie ma ani jednej bohaterki od Agaty, która chociaż myśli racjonalnie i wysuwa wnioski ze swoich działań. na te 12 książek, które przeczytałam od Agaty każda miała szczęśliwe zakończenie. naprawdę bardzo lubię styl pisania ale chciałabym poznać coś nowego, a nie mieć wrażenie, że ja już tą książkę od niej czytałam tylko bohaterowie się inaczej nazywali. największym chyba marzeniem byłoby żeby potrafili oni ze sobą poważnie porozmawiać, a nie wchodzić np jak w tej książce z takiego błahego powodu w związek. jest to książka akurat na jeden wieczór, nie ma tu żadnych wzruszeń ani smutku po prostu taki sredniaczek
4,5/5 Jakie to było cudowne. Tak bardzo słodkie i komfortowe. Tanner to jest taki ideał, że znalezienie kogoś podobnego w rzeczywistości jest czymś niemożliwym. Moje serce aktualnie jest całe stopione i nie wiem kiedy złoży się do kupy.
walczylam ze soba zeby nie dac dnf przez główna bohaterke ktora tak strasznie mnie irytowala ze myslalam ze nie dam rady tego dokończyć ale jednak mi sie udało chociaz zdecydowanie to sprawiło ze ciezko mi bylo zaangazowac sie w losy bohaterów. ogolnie uwazam ze sam watek z udawanym związkiem a szczegolnie powod przez ktory bohaterowie sie na to zdecydowali byl glupi i odniosłam wrazenie że został wprowadzony trochę na siłę, bo te sytuacje moznaby wyjaśnić zwykła rozmowa a nie podejmowaniem takich rozwiązań😭
4,5/5⭐️ świetnie się bawiłam! naprawdę cudowny i zabawny romans🥰 gdyby nie polecenia innych osób to pewnie nie zainteresowałaby mnie ta książka, a tutaj takie pozytywne zaskoczenie. na początku słuchałam w audio, ale się tak wciągnęłam, że przeszłam na ebooka i przeczytałam resztę w praktycznie jeden dzień. polecanko✨
Szczerze? Miejscami na serio zabawna (nawet zaśmiałam się kilka razy na głos) i łatwa w czytaniu książka. To jest taki idealny typ książki dla osoby, która potrzebuje chwili odprężenia i nie wie co przeczytać (nawet nie daje mocno wattpadem, serio i nie ma miliarda scen erotycznych). Na szybki wieczorek z książką? Idealna.
miałam przyjemność czytac swy po raz pierwszy na wattpadzie ponad rok temu i wtedy to była jedna z najwspanialszych historii jakie miałam okazję czytać. sentyment pozostał i kocham tę historię. zwłaszcza camille i jej camitoki, po prostu jej postać jest tak niesamowicie komfortowa i jest jedną z moim ulubionych żeńskich postaci. tanner też był najcudowniejszy na świecie, kocham ich razem i kocham to fake dating!! jedno z lepszych jakie czytałam. a ten zimowy dodatek był taki uroczy, że miałam łzy w oczach. czytajcie koniecznie. jedna z lepszych książek agaty 🥹🫶
TAK BARDZO ICH KOCHAAAM PRZYSIEGAM jeden z lepszych slow burnow z ktorego napiecie pomiedzy bohaterami wręcz wylewa się z kartek no oni są po prostu niesamowici, tak komfortowi, zabawni i słodcy, że sie rozpływam. mnie osobiście tak wiele nauczyli o byciu sobą za co bede im zawsze wdzięczna ale tak, najlepszy slow burn, fake dating i grumpy x sunshine i to w jednej ksiazce wiec musicie po to sięgnąć
Niestety wymęczyłam się z tą książką. Jest bardzo schematyczna. Zabawna, gadatliwa i niezdarna dziewczyna i on cichy mruk ewidentnie zakochany po uszy. Oczywiście jest też motyw udawania pary by rozstać się na chwilę przed zakończeniem przez totalną głupotę. Historia kompletnie mnie nie wciągnęła chciałam tylko by się w końcu skończyła.
Jezu jakie to było dobre. Czuję taką okropną pustkę po skończeniu tego. Boli mnie serce, że to już koniec. Cudowna historia, przyjemna i momentami zwariowana ale dzięki temu nie było nudno. Styl pisania autorki cudowny. Po prostu kocham. Tanner>>>
zajęła mi kilka miesięcy,ale szybko się ja czytało 😭(tylko rzadko do niej siadalam) przyjemna historia,klasyczny miscommunication trope wleciał, który moznaby było rozwiązać w 5 min gdyby bohaterowie porozmawiali
slodki i komfortowy slow burn z motywem fake dating.
byla to calkiem niezla ksiazka, nie uwazam jej za wybitna ale nawet mi sie podobala. cami czasami mnie irytowala swoim zachowaniem ale za to tanner byl swietnym meskim bohaterem🔥 szkoda, ze nie bylo wiecej rozdzialow z jego perspektywy, bo wtedy na pewno bym wyzej ocenila calosc.
wyjazd na long beach z przyjaciolmi totalny hit, jeden z fajniejszych momentow calej ksiazki✨🔝
Bardzo polubiłam książki Agaty Polte.Jest to tytuł na którym się uśmiałam nie raz. Strasznie mi się podobały przekomarzanki głównej bohaterki i Jareda robiły mi dzień. Pan Sąsiad szybko zyskał moją sytuację niby z wierzchu wydaje się chłodny i zamknięty a jak się otworzył to pokazał naprawdę uroczą i zabawną stronę.
Historia, która ma specjalne miejsce w moim sercu. Pokochałam ją już od pierwszych stron i przysięgam wam, że się nie zawiedziecie, bo jest przecudowna. Kocham Tami całym sercem i wszystkie motywy, które Agata tu zawarła. Fake Dating, jak i HATE TO LOVE sa po prostu tak świetnie napisane, że jak już zacznie się tę książkę to nie da się oderwać! CUDOWNA HISTORIA!
Super się bawiłam, a się nie spodziewałam, więc miłe zaskoczenie! Urocza książka 💜
Myślę, że gdybym zamiast słuchać audiobooka, czytała ją w papierze, to znacznie bardziej irytowałyby mnie te długie kwestie dialogowe, ale w audio brzmiało naturalnie.
Podobało mi się, że charakter Cami był spójny całą książkę, a to, że była taka niedomyślna było dla mnie bardziej słodkie niż irytujące, a to się zwykle nie zdarza. Może to przez to, że po części utożsamiam się z Cami, bo też dużo gadam i mam czasem takie odczucia jak ona 😹
Cały wątek fake dating wyszedł naturalnie i ciekawie, a Tanner cały czas był ultra słodki i uwielbiam go!
Niby miscommunication, ale w sumie ich relacja opierała się ciągle na rozmowach, co dodawało jej głębi i cieszę się, że Tanner cały czas przemycał w nich swoje wyznania 🤭
Ten third act break-up taki totalnie do uniknięcia za pomocą jednej rozmowy, szczególnie po tym, co stało się wcześniej, ale uznajmy, że rozumiem ich motywy, zarówno w tej sytuacji, jak i podczas całej książki, gdzie totalnie wszystko było jasne, tylko Cami albo Tan tego nie widzieli 😹
To jeden z tych lekkich romansów, które świetnie umilają wieczór. 🥰
Autorka bardzo fajnie poprowadziła relację między bohaterami i wszystko działo się w odpowiednim tempie. Nie było tu jakichś dużych dram, a wręcz odwrotnie - było uroczo i słodko i to totalnie do mnie przemówiło. 👌
OMOJ BOZE JAKA TA KSIAZKA BYLA SUPER!!! nie moglam się od niej oderwać, styl pisania agaty bardzo mi się spodobał, napewno sięgnę po więcej
uwielbiam postać cami, jest niesamowicie komfortowa, swoim szaleństwem idealnie uzupełnia się z tannerem, który jest powalający, przeladlam dla niego absolutnie i czasami tak jak cami, zapomnialam oddychac, po prostu tanner>>>
ich relacja wywoływała uśmiech na mojej twarzy, przez całą książkę nie mogłam przestać tego robić!! kocham w nich to, ze cami wprowadziła trochę szaleństwa do życia tannera, a on za to sprawił, że cami poczuła się dla kogoś najważniejsza, są takimi słodziakami, ta książka totalnie mnie rozczuliła, kocham to i kocham ich razem💜
Książki Agaty mają w sobie to coś co sprawia, że od samego początku zatracam się w jej historiach, i bardzo szybko przywiązuje się do bohaterów. Tą historię miałam okazję poznać już za czasów Wattpada i już wtedy skradła moje serce i do teraz mi go nie oddała. Ale to i dobrze.
Są takie historie, które sprawiają, że nie ważne jak źle w życiu obecnie się dzieje, one pozwalają się oderwać od smutnej rzeczywistości i tak też było w tym przypadku.
Nie będę pisać o stylu pisania autorki. Bo już nie raz wspominałam, że jest on lekki i przyjemny. Po tej historii się wręcz płynie. A każda kolejna książka jest jeszcze lepsza od poprzedniej.
Dostałam w tej historii wszystko co chciałam. Zawarte są w niej motywy, które uwielbiam. Jeśli szukacie dobrej książki z motywem fake dating'u, on zakochuje się pierwszy, małej różnicy wieku, z humorem, z genialnie wykreowanymi bohaterami to ta pozycja jest idealnie dla Was.
Przechodząc do samej książki. Nie wiem co mam napisać by oddać moją miłość do tej historii. Nie wiem czy będę potrafiła, ale postaram się.
Camille Daisy Harford jest to bohaterka z którą łatwo się utożsamić. Przynajmniej ja znalazłam w niej wiele moich cech. Co spowodowało, że od razu ją polubiłam. Jest ona energiczną dziewczyną, która studiuje dziennikarstwo. Po nieudanym związku postanawia sobie, że już nigdy nie pozwoli być dla kogoś tą drugą. Jest rozgadana. Bardzo dużo mówi. Oprócz tego pracuje w kawiarni. Uwielbiam to jaką jest osobą. Jak dąży do spełniania swoich marzeń. I jak wiele jest w stanie zrobić by je spełnić. Mimo przeszkód daje sobie świetnie radę. I żyje tak jakby jutra miało nie być. Zdarza się, że jest niezdarna i pewnego dnia spiesząc się na egzamin wylewa kawę na swojego sąsiada. A żeby było mało utknęła z nim w windzie. Nie brzmi to dobrze prawda?
Tanner Allard jest nowym sąsiadem Camille. On to typowy gbur. Kocham tego bohatera oraz to jak został wykreowany. Od początku polubiłam go. Może na początku wydawać Wam się, że go nie polubicie ale uwierzcie mi na słowo zmienicie zdanie.
Jestem oczarowana tym w jaki sposób Agata przedstawiła relację głównych bohaterów. Była ona po prostu piękna. Nie raz czułam motyle w brzuchu oraz na twarzy pojawiał się uśmiech. Nie raz moje serce biło w szaleńczym tempie. Wszystko tu było idealnie opisane i wszystko działo się w odpowiednim tempie. Nic nie było ani za szybko ani za wolno. Te najmniejsze gesty sprawiały, że niejednokrotnie się rozczulałam. Jeśli nie wspominałam znajdziemy tu slow burn. I już dawno nie czytałam tak dobrze go napisanego.
To jak oni stawali się dla siebie coraz bliżsi, jak coraz więcej rozmawiali ze sobą. Jak w swoim towarzystwie czuli się komfortowo i dobrze było po prostu cudowne.
Niby to był tylko udawany związek, ale emocje i uczucia były prawdziwe. I to co ich połączyło było cudowne. To jak Tanner wspierał dziewczynę, jak jej kibicował. Jak wierzył w nią było po prostu czymś niesamowitym. Nie podcinał jej skrzydeł a utwierdzał ją w tym, że wszystko co robi ma sens. Oraz jak niesamowitą jest osobą.
Nie mogłabym nie wspomnieć o Pam czyli najlepszej przyjaciółce głównej bohaterki. Życzę sobie i Wam by mieć w swoim życiu kogoś takiego kto będzie nas wspierał w każdej sytuacji. I nigdy się nie odwróci. I niezależnie jak źle będzie zawsze będziemy mogli powiedzieć tej osobie wszystko. Nie bojąc się oceniania i niezrozumienia.
Postacie drugoplanowe również zrobiły genialną robotę. Jednych polubiłam bardziej niektórych mniej, ale dopełniali całą książkę.
Nie brakowało momentów w których miałam łzy smutku w oczach i nie raz miałam ochotę wejść do książki i wysłać pewną osobę jak najdalej stąd.
Ta historia jest po prostu komfortowa. I cudowna. Nie ma tu niepotrzebnych dram. Po tej historii się wręcz płynie. Jest idealna na jeden dzień lub wieczór. Ja osobiście jestem oczarowana tą historią i wiem, że niejednokrotnie będę do niej wracać.
Zakończenie oraz dodatek sprawiły, że miałam łzy w oczach i robiłam wszystko by tej historii nie kończyć. To zakończenie jest idealnym podsumowaniem całej tej cudownej historii. Jestem nic po prostu oczarowana i wzruszona.
Jeśli jeszcze się zastanawiacie czy sięgnąć po tą historię. To ja osobiście bardzo Was zachęcam do jej przeczytania. Jestem przekonana, że spodoba Wam się tak jak mi.
Do tej pory nie miałam styczności z twórczością Agaty Polte, chociaż nazwisko autorki jest mi doskonale znane. Dlatego, gdy na początku roku wybierałam sześciu autorów, których książki chciałabym w tym roku poznać, dopisałam ją do listy. Nie planowałam zacząć akurat od tej publikacji, ale gdy wylegując się na plaży, przypadkiem kliknęłam na czytniku w okładkę "Stuck with you", stwierdziłam, że będzie to dobry wybór. Czy miałam rację? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami historii są Camille Daisy Harford — studentka dziennikarstwa i kelnerka, której buzia dosłownie się nie zamyka oraz jej totalne przeciwieństwo, spokojny i małomówny — Tanner Allard. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że totalnie do siebie nie pasują, ale czyż nie znamy powiedzenia — przeciwieństwa się przyciągają? Otóż to! Znamy je i w przypadku tej właśnie pary, sprawdza się ono idealnie, chociaż początek ich znajomości nie należały do udanych! A wszystkiemu winna była zepsuta winda i rozlana kawa!
"Stuck with you" jest jedną z tych historii, której koniec można w zasadzie przewidzieć już na samym początku, jednak jest przy tym naszpikowana tyloma zabawnymi sytuacjami, że kilka razy naprawdę trudno było mi powstrzymać się od śmiechu, a czytałam ją, przebywając w miejscu publicznym, więc nie mogłam śmiać się na cały głos, chociaż miałam na to ogromną ochotę.
W tej historii podobało mi się również to, że pomimo iż Camille i Tanner udawali parę, więc bardzo szybko musieli zacząć okazywać sobie uczucia, ich prawdziwa relacja rozwijała się powoli, przez co nie miałam wrażenia, że trafiłam na historię z gatunku instant love, tylko na typowy slow burn.
Myślę, że dużym plusem tej publikacji były również relacje głównych bohaterów z ich przyjaciółmi. I chociaż z początku obawiałam się ich reakcji na rewelacje dotyczące fikcyjnego związku, w miarę postępu fabuły nabierałam przekonania, że gdy prawda wyjdzie na jaw, zamiast się złościć, będą wspierać protagonistów i tak też się stało.
Cieszę się również, że pod koniec książki autorka postanowiła uchylić nieco rąbka tajemnicy i podzielić się z czytelnikami tym, co przez całą publikację siedziało w głowie Tannera. Przyznam, że w niektórych momentach brakowało mi jego perspektywy i długo zastanawiałam się nad tym, jak dana scena wyglądałaby jego oczami. Dlatego bardzo spodobało mi się to, że mogłam chociaż przez krótką chwilę zobaczyć taką Camille, jaką widział ją on.
Chociaż była to dopiero pierwsza książka Agaty Polte, z która miałam okazję się zapoznać, z pewnością nie była ostatnia. Myślę, że w najbliższym czasie wrócę do jej twórczości, by poznać inne wykreowane w jej głowie postacie. A tymczasem, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji poznać duetu Harford-Allard, serdecznie was do tego zachęcam.
3,5/5💜 Nadal uważam,że młodzieżówki to całkiem fajny gatunek do odmóżdżenia się.Wiadomo jak się skończy fabuła,ale nadal przyjemnie się to czyta.Tak też jest w tym przypadku.Zdawałam sobie sprawę co się wydarzy,bo wszystko działo się w schemacie,który występuje w praktycznie każdej książce young adult.Denerwowało mnie delikatnie zachowanie bohatera w czasie scen 18+,ale nie było to bardzo przeszkadzające na szczęście.Wydaje mi się,że przez to,że się „odzwyczaiłam” od tego gatunku książkowego,to na wiele sytuacji spojrzałam inaczej.Jak kiedyś bym się cieszyła z takiego zachowania,teraz byłam skrępowana.Nie wiem, co więcej napisać,bo nie różni się to niczym od innych książek i wszystko jest standardowe,ale wciąż czerpię przyjemność z tego rodzaju literackiego.
Mega przyjemny romans, podobał mi się pomimo tego że jest tu spory age gap (8 lat). Rozpływałam się przy czytaniu, dopóki nie doszło do scen erotycznych. Dosłownie postacie w tej książce stają się innymi ludźmi w łóżku co jest na minus, bo krindżowałam, ale były tylko dwie takie sceny, także odpuszczam XD jeśli chodzi o wątki poboczne takie jak staranie się o staż przez główną bohaterkę to mogłoby być tego więcej, ale tak to gicik 🌸 zauważyłam też pewien schemat w książkach tej autorki, więc jeśli planujecie sięgać po jej kolejne romanse to tak uświadamiam, że są niestety schematyczne.
Lekki, przyjemny i słodki romans. Bardzo polubiłam się z bohaterami i żałuję, że nie będzie dalszych części. Imprezy na dachu budynku, w którym mieszkali czy wyjazd do domku nad morze były moimi ulubionymi momentami. Książka posiadała cudowny klimat, idealnie do przeczytania w wakacje 💜🌼