zauważyłam w bibliotece tę książkę i jako osoba, która robi kolaże i ziny, zbiera wszystkie sentymentalne głupoty, a na każdą okazję przygotowuje dla przyjaciół ręcznie robione kartki, musiałam ją przeczytać. niestety bardzo mnie rozczarowała, opis książki był wspaniały, a była powtarzalna i ani mnie nie zainspirowała ani niczego nowego się z niej nie dowiedziałam. możliwe, że spodobałaby się komuś kto dopiero chce zacząć zbierać sentymentalne głupotki, ale nie ma pomysłu, jak się za to zabrać.