Powieść z bestsellerowego cyklu Magiczne Drzewo Kuki, Gabi i Blubek chcą ocalić swoją szkołę, która ma być zburzona. Znajdują magiczny przedmiot. Jednak by użyć jego mocy, muszą zdobyć zaginioną część. Walczą z olbrzymim Łowcą i oszustami sprzedającymi znikające zabawki. Uciekają z dziwnej wyspy i tworzą niesamowity statek. Lecz gdy czar zmienia ich w kamienie, uratować ich może tylko mówiący pies… Opowieści Magicznego Drzewa są podstawą znanego na świecie cyklu filmowego, nagrodzonego Emmy - telewizyjnym Oscarem - za wyobraźnię, mądrość i humor. Andrzej Maleszka, reżyser filmowy, autor powieści i scenariuszy. Jest zdobywcą wielu nagród na międzynarodowych festiwalach. Jego filmy i powieści są pełne fantastycznych przygód. A jednocześnie opowiadają o ważnych sprawach.
Gdzie są Alik i Idalia???😭😭😭 Mamy dużo nawiązań do poprzednich tomów, co jest na plus, ale czemu oni mają wiecznie 12 lat. Chyba w czasie się cofnęli bo kilka tomów temu byli starsi, ale to tylko taki mały niuas, który mnie drażni.
Nie ma chyba osoby, która chociaż raz w życiu nie chciała mieć czegoś co spełnia życzenia. Rękę podnoszę, bo chyba non stop marzy mi się takie coś, co pomogłoby w urzeczywistnieniu pewnych marzeń :p. Dzisiejsza recenzja dotyczy jednej z fantastyczniejszych serii, jakie znamy z moją córką, a mowa o Magicznym drzewie „Zaginiona para” tom 13, ale nie martwcie się, że nie znacie poprzednich, bo każdą część można czytać osobno. Nie znamy z Helą większości części, więc śmiało musicie nadrobić. Pomocą dla nowych czytelników jest pomoc w postaci wyjaśnień na końcu książki, które opiszą, kto, kim jest, więc bez względu na to, który tom wybierzecie będziecie wiedzieć, kto, kim jest. Wracając do naszych marzeń gdybym powiedziała wam, że jest but, który spełnia marzenia? Każde, nawet te dziwne :D pewnie na świecie byłby niezły chaos. Dlaczego napisałam but, a nie buty? O to będzie walka w książce między dobrymi a złymi bohaterami tzn. żeby skompletować parę, bo tylko, dzięki temu … albo nie zdradzę, dlaczego tak ważne jest, żeby buty były razem. Czynienie dobra nie należy do prostych spraw, bo wiele wysiłku trzeba, żeby nie poddać się pokusie, jaką jest chęć posiadania wszystkiego w bardzo szybki sposób i tutaj sama moja córka zauważyła, że bohaterowie, mając magiczny but tak wypowiadali życzenia, że uczciwie no może ciut z pomocą magii zapracowali na coś do jedzenia i nie tylko. Poznacie wiele innych ciekawostek, które bez pomocy magii pomogą wam w przetrwaniu, jak np. patent z butelką i wodą słoną, ale więcej nie zdradzę. Jeżeli macie dzieciaczki, które są w pierwszej klasie to śmiało mogą zacząć swoją przygodę od tej serii. Druk książki jest mały, więc szybko czyta się, bo na stronie jest tyle zdań, że dziecko nie będzie znudzone, a do tego mnóstwo tematycznych ilustracji, które jeszcze bardziej podkręca wyobraźnię czytelnika. Polecamy z Helą.