Faith Nelson nigdy nie sądziła, że stanie się największą kłamczuchą, jaką widział świat. Okłamała wszystkich – rodziców, brata, znajomych i byłego chłopaka. Powiedziała im, że już niebawem rozpoczyna studia na prestiżowej uczelni w Edmonton, choć nawet nie złożyła na nią podania.
Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw, ale nie potrafi przyznać się do błędu. Chcąc zagłuszyć wyrzuty sumienia, wyjeżdża do Kanady, by spędzić wakacje z bratem. Tam poznaje Gunnera Lake’a – frontmana rockowej kapeli.
Ich znajomość rozpoczyna się w najgorszy z możliwych sposobów, ale mimo to Faith decyduje się ruszyć w wakacyjną trasę koncertową z zespołem i przy okazji po raz kolejny okłamuje swoich bliskich. Przecież od lat anonimowo prowadzi konto na TikToku, a na swoich filmikach śpiewa piosenki Gunnera oraz nagrywa z nim duety. O tym jednak nie wie nikt.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
Pisarka niebanalna, bezkompromisowa, odważna. Zakochana w słowach, uzależniona od dobrych powieści - szczerych, trudnych, pozostających w pamięci na długo. Prywatnie zwariowana mama dwójki dzieci, oddana żona strażaka i polonistka z pasją.
3,25 ⭐️ Mam problem z książkami tej autorki. Te relacje są tak przyspieszone, nie wiadomo na czym się opierają, a jednocześnie nie dostajemy jej żadnego pogłębienia przez całą książkę. Przez to mam wrażenie, że są one bardzo płytkie chociaż tematy w nich poruszane powinny być ciężkie. Chcę przeczytać tę serię, głównie z powodu tego, że jest ona połączona z serią Ludki Skrzydlewskiej, którą lubię, ale nie było to dokładnie to czego oczekiwałam. Niemniej szybko się ją czytało i raczej nie wiało nudą.
❝ I wiem, że teraz wszystko się ułoży. Bo jesteśmy razem. Ja i on. ❞
"𝐒𝐩𝐞𝐞𝐜𝐡𝐥𝐞𝐬𝐬" to moja pierwsza przeczytana książka od Magdaleny Szponar. Totalnie nie wiedziałam czego się spodziewać, jednak niesamowicie zachęcił mnie motyw muzyki, który odgrywa znaczną część tej historii.
Faith Nelson to główna bohaterka, która przeprowadza się do Kanady do swojego brata. Okłamała ona tym samym wszystkich, mówiąc najbliższym, że niebawem rozpocznie studia na uczelni w Edmonton, chociaż nigdy nie złożyła na nią podania.
Podczas wakacji, które spędza właśnie u brata, w dość dziwny i nietypowy sposób poznaje Gunnera Lake'a - frontmana rockowej kapeli. Sytuacje w ich życiu sprawiają, że ich kontakt zaczyna być częstszy, niż mogliby się tego spodziewać.
Faith ma bardzo dużo tajemnic, jedną z nich jest anonimowe konto na TikToku, na którym tworzy duety do filmików nagranych przez Gunnera, a także nagrywa covery jego piosenek. Jednak tych sekretów tworzy się więcej, a dziewczyna zaczyna coraz częściej okłamywać każdą bliską jej osobę.
Dość nietypowo jak na mnie, ale zacznę od stylu pisania autorki. Jest on bardzo przyjemny, szybko się czyta, a także sprawia, że ma się ochotę na więcej i więcej. Uważam, że "𝐒𝐩𝐞𝐞𝐜𝐡𝐥𝐞𝐬𝐬" to idealna książka, gdy macie ochotę na coś lekkiego, a także wciągającego.
Niestety mam także pewne "ale". Jak nie jestem osobą, której przeszkadzają różne zdrobnienia czy słodkie przezwiska, tak tutaj zdecydowanie za dużo według mnie było określenia "księżniczko" czy też "słoneczko". Momentami miałam wrażenie, że bohaterowie (a w szczególności Gunner) nazywają tak Faith na siłę. Zdawało mi się to mało naturalne.
Przechodząc do głównych bohaterów - polubiłam ich. Może niekoniecznie się z nimi zżyłam, nie trafili oni do mojego serca na dłużej, jednak nie odczuwałam co do nich negatywnych emocji. Nie raz sprawili, że się śmiałam lub miałam uśmiech na twarzy, co zawsze uważam za wielki plus w książkach.
Zdecydowanie moimi faworytami zostali pozostali członkowie zespołu rockowego. Byli po prostu cudowni, a fragmenty z nimi stały się moimi ulubionymi. Ich przekomarzania, dbanie o Faith... No cudo.
Podziwiam bardzo mocno autorkę za teksty piosenek, które wymyśliła na rzecz tej historii. Były one fajne i przyjemne do czytania, a także pasujące do całej książki. Chętnie bym ich wszystkich posłuchała na żywo!
„Speechless” to niezwykła historia, która zapewniła mi mnóstwo dobrej zabawy, oraz sprawiła że moja miłość do romansów z muzykami jeszcze bardziej się zwiększyła. Szczerze mówiąc nie sądziłam, że tak bardzo pokocham tę historię, ale jednak stało się- przepadłam na zabój.
Co najbardziej w tej książce mnie zaskoczyło i zaintrygowało to, to że głowni bohaterowie poznają się na Tiktoku. Później poznają się również w prawdziwym życiu, jednak chłopak nie ma pojęcia, że siostra jego przyjaciela, to ta sama dziewczyna, która dogrywa duety do jego filmików, śpiewając jego piosenki, a to wszystko za sprawą tego, że Faith nagrywa swoje Tiktoki bez pokazywania twarzy. Oczywiście Faith też nie garnie się do wyznania prawdy, dlatego przez pewną część książki obserwujemy jej poczynania i próby ukrycia tożsamości. Oczywiście w końcu Gunner poznaje prawdę, ale nie będę mówiła w jaki sposób, ani co się później działo, ponieważ nie chcę nikomu zaspoilerować fabuły.
Jeśli chodzi o Faith, to dziewczyna jest totalnym słoneczkiem. Ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii, którą po prostu przenosi na innych (wyjątkiem jest Gunner). Pomimo, że czasami bywa nieśmiała lub wycofana, to dalej widać w niej te pozytywność. Bardzo cenie również jej humor, który po prostu pokochałam od pierwszych stron. To właśnie ona sprawiała, że tak wielokrotnie uśmiechałam się podczas czytania tej książki. I oczywiście pozostaje jeszcze Gunner, który w przeciwieństwie do Faith, jest lekko mówiąc gburowaty. Często zdarza mu się „warczeć” na ludzi, no i raczej nie ma za wiele wspólnego z pozytywną energią dziewczyny. Jednak jego podejście nie jest bezpodstawne, ponieważ chłopak skrywa w sobie trudną przeszłość. Pomimo wszystkiego uwielbiam tego bohaterka i na pewno zostanie on w mojej głowie na długo.
W tej książce uwielbiam dosłownie wszystko, ale zdecydowanie specjalne miejsce w moim sercu ma wątek muzyki, który został po prostu tak cudownie poprowadzony, że nie dało się w nim nie zakochać. Chciałabym również zwrócić uwagę na to, że w książkach o muzykach bardzo rzadko główne bohaterki również śpiewają. Częściej zdarza się, że są po prostu zainteresowane tą dziedziną, lub zajmują się mniejszymi sprawami z nią związanymi, ale nigdzie nie spotkałam się z bohaterką, która również śpiewa. Dlatego ogromnie się cieszę, że w „Speechless” nie śpiewa tylko Gunner, ale robi to również Faith.
Naprawdę nie jestem w stanie wyrazić słowami, jak ogromna jest moja miłość do tej książki. Ale tak jak w każdej recenzji patronackiej, chciałabym również podziękować autorce, czyli Magdzie Szponar, że znowu zamknęła mnie w swojej piwnicy i pozwoliła patronować jej 20 książkę. Kocham Cię totalnie i dziękuję za wszystko!
Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was moją recenzją i postanowicie sięgnąć po „Speechless” bo jest to naprawdę przecudowna młodzieżówka, na której nie da się dobrze nie bawić.
Speechless Magdaleny Szponar to historia dla której przepadłam od pierwszych stron. Łączy w sobie motywy, które uwielbiam w romansach – tajemniczą internetową znajomość i wątek muzyczny.
Faith to zwyczajna dziewczyna, która w sekrecie nagrywała TikToki do piosenek Gunnera Lake’a – gwiazdy muzyki, którą uwielbia cały świat. Niespodziewanie ich drogi krzyżują się w Edmonton, gdy okazuje się, że Gunner jest przyjacielem jej brata. Problem? Faith odkrywa prawdę jako pierwsza, ale boi się przyznać i wciąż prowadzi swoje „podwójne życie”. Przez ten sekret z niecierpliwością czekałam na moment, kiedy prawda w końcu wyjdzie na jaw i jak potoczy się relacja naszych bohaterów.
W szczególnie uwielbiam sposób, w jaki autorka poprowadziła ich znajomość online – rozmowy przez TikToka mają w sobie zupełnie inną klimat niż zwykłe dialogi, przez co poznajemy tą „prawdziwą” stronę tej dwójki. Rozdarcie rockmana względem Faith, a Violet, gdy nie wiedział, że to ta sama osoba, było przerozkoszne.
Z drugoplanowych postaci chyba najbardziej polubiłam Beara - brata Faith - wiecie to ten typ postaci, który sprawia, że się uśmiechasz, czytając o jego reakcjach w temacie związku jego siostry i przyjaciela.
Żałuję tylko strasznie, że w tej części nie dostaliśmy rozwinięcia rywalizacji Gunnera i Maddoxa - skoro padają słowa, że chcą o nią walczyć to chce to zobaczyć, ale jak szybko ten wątek się zaczął tak szybko został sprowadzony do przyjaźni między Maddoxem, a Faith oraz pokładów zazdrości Guna, do których finalnie nie miał powodów (ah, Ci faceci). Reszta osób z zespołu była dla mnie neutralna, chociaż zachowali się nieco zbyt infantylnie jak na dorosłych facetów. Ojciec Gunnera powinien dostać order ch******* ojca, cieszę się, że sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej i tyle mam do powiedzenia w jego temacie.
Nadal utrzymuje, że Speechless trafia na podium moich ulubieńców lutego, tym samym Magdalena Szponar zostaje jedną z moich ulubionych polskich autorek. Zabieram się za kolejną część, w nadziei, że w przyszłości Bear doczeka się swojej historii. 🤘
uwielbiam książki Magdy, jej styl pisania to ostatnio moje największe odkrycie, w którym zakochałam się już od samego początku i zawsze z ogromną niecierpliwością czekam na kolejną historię spod jej pióra! tym razem trochę w innej odsłonie mogliśmy poznać pióro Magdy, ale nawet przy młodzieżówce bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła!
byłam bardzo ciekawa tej pozycji, nie będę tego ukrywać, zwłaszcza, że byłam przyzwyczajona, że w ksiązkach autorki pojawiali się raczej dorośli bohaterowie. jednak postacie zarówno Faith jak i Gunnera bardzo mnie od samego początku zachwyciły, zresztą Magda zawsze kreuje cudownych bohaterów, których zawsze lubi się od pierwszych stron. w wielu jej cechach widziałam też siebie, dlatego stała mi się bardzo szybko bliska.
od samego początku podobał mi się ten wątek z tik tokiem i to co działo się w związku z tym. już od pierwszych stron było czuć ogromne napięcie między bohaterami co wprost uwielbiam w ksiązkach! cała fabuła została poprowadzona w naprawdę świetny sposób, przez co przez tą historię po prostu się płyneło! dodatkowym plusem zdecydowanie były dwie perspektywy, uwielbiam gdy pojawiają się w książkach!
❀Tytuł: Speechless ❀ Autor: Magdalena Szponar ❀ Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
☆: 3,5/5
[współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe ]
𝑹𝑬𝑪𝑬𝑵𝒁𝑱𝑨
Miałam już okazję zapoznać się z piórem Magdaleny Szponar i byłam naprawdę usatysfakcjonowana. Podpasował mi styl pisania, więc liczyłam, że przy tej książce będzie dokładnie tak samo. No cóż, nie ukrywam, że się trochę zawiodłam na tej pozycji. Bo pomimo tego, że styl pisania Autorki jest naprawdę na genialnym poziomie, to kilka innych aspektów zaważyło nad taką, a nie inną oceną. Ale zacznijmy najpierw od plusów „Speechless”.
[1] ❀ Książka jest napisana w lekki, przyjemny sposób. Czyta się ją naprawdę szybko, co okazało się być dla mnie ogromnym ułatwieniem. Tym bardziej na początku książki. Książka ma 404 strony, więc te ostatnie 200 stron były naprawdę dobre! Pod koniec tym bardziej wciągnęłam się w fabułę. Jedyne co, to żałuję, że na tak późnym etapie ta książka zyskała większą w moim odczuciu sympatię. Z większą przyjemnością sięgałam po nią, aby czytać dalej, bo naprawdę zależało mi na tym, aby dać szansę tej historii. Dobrze, przejdźmy do kolejnej zalety. Podziwiam Autorkę za wymyślanie tekstów piosenek, bo zdaję sobie sprawę, że nie jest to zbyt łatwe, więc naprawdę pokłony w stronę Magdaleny Szponar. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Bo naprawdę, teksty zapisane po angielsku skradły pewną część mojego serca. Kolejnym takim plusem jest to, że w „Speechless” mamy dwie perspektywy. Głównej bohaterki oraz głównego bohatera! Uwielbiam to w książkach, bo wtedy mogę dokładnie poznać ich myśli, a nie tylko jednej strony. Wydanie tej książki… Wow! Gdy tylko ją dostałam w swoje ręce to zachwycałam się okładką, grafikami na początku rozdziałów, wklejką. Widać, że pod względem wizualnym ta książka jest bardzo, ale to bardzo dopracowana!
[2] ❀ Postacie drugoplanowe szczególnie zyskały moje serce. Chodzi mi tutaj o chłopaków z zespołu. Chryste, gdy tylko się pojawiali to na mojej twarzy gościł szeroki i szczery uśmiech! Uważam, że bez nich ta książka nie byłaby taka sama. W pewnym sensie to oni sprawili, że chciałam czytać dalej. To jakie wsparcie okazali Faith było rozczulające. Ale nie tylko jej, ponieważ Gunner też mógł na nich liczyć. W wielu, bardzo trudnych i obciążających psychicznie momentach. Chyba tak jak większość osób, które czytały tę książkę, nie polubiłam się z ojcem Gunnera. O Boże, jak ten bohater mnie irytował! Ale jestem zdania, że tacy bohaterowie również są potrzebni, aby wzbudzać w czytelniku wiele emocji.
[3] ❀ No dobrze… Teraz przejdźmy do minusów, które sprawiły, że dałam 3,5/5 gwiazdek. Już w pierwszym rozdziale dostajemy w moim odczuciu sporo informacji na temat głównej bohaterki oraz jej życia. Jasne, warto przedstawić nam główną bohaterkę, aby było nam łatwiej połapać się w fabule, ale co za dużo, to niezdrowo. Wolę poznawać bohaterów z czasem, żeby to szło naturalnie. A tutaj mi się wydaję, że zostałam nieco zbombardowana informacjami, które spokojnie mogły poczekać tak z jeszcze kilkanaście stron. Niestety, ale jakoś nie przywiązałam się do głównej bohaterki. Jasne, momentami było mi jej szkoda i wzbudziła we mnie jakieś uczucia, ale to nie było to „coś”. Bardzo cenię to, jak została opisana jej miłość do pasji. Ale mimo wszystko, nie jest to bohaterka, o której często będę rozmyślać. Ten sam problem mam z Gunnerem. Nie został on moim książkowym mężem. Jasne, polubiłam go, ale… ale nie pokochałam. Czytając książki bardzo liczę na to, że będę mogła odnaleźć pewną więź z bohaterami, coś co sprawi, że zakocham się w nim bezpowrotnie i będę o nich rozmyślać, będę chciała o nich rozmawiać, będę chciała polecać taką książkę, będę chciała się rozpisywać o relacji bohaterów. A tutaj nawet nie do końca poczułam chemię pomiędzy nimi. Jak najbardziej, zostali w ciekawy sposób wykreowani, ale to mi nie wystarczało, żeby w pełni ich pokochać.
[4] ❀ Przejdźmy teraz do wątku ukrytej tożsamości. Bardzo lubię ten wątek w książkach, a rzadko kiedy z takim się spotykam. I liczyłam, że w tej książce ten motyw mnie zaskoczy i to pozytywnie. Z przykrością muszę stwierdzić, że tak się nie stało. Ta ukryta tożsamość ciągnęła się przez ponad połowę książki, a ja miałam wrażenie, że główny bohater mógł domyślić się znacznie szybciej. Tym bardziej, że wiele razy przez przypadek Faith napisała coś takiego, co było jasnym znakiem, że znają się w realu, co w moich oczach traciło już po prostu wiarygodność.
[5] ❀ Na pewno sięgnę po inne książki od tej Autorki, bo tak jak napisałam na początku, czytałam już historie spod jej pióra i byłam wniebowzięta. Nie skreślam twórczości Magdaleny Szponar. Jestem zdania, że jeśli nie podobała mi się na ten moment tylko jedna książka i pewne szczegóły, to mogę dać jeszcze szansę i poczekać na inne książki lub nadrobić te, których jeszcze nie miałam okazji przeczytać.
[6] ❀ Uważam, że każdy z nas powinien wyrobić własną opinię na temat tej książki, więc nie będę odradzać bądź zachęcać. Zostanę na takim neutralnym poziomie. Zaznaczam, że to tylko moja opinia, nie musicie się z nią zgadzać. To, że mi coś nie podpasowało, nie oznacza, że wam również ma się nie podobać.
Speechless jest historią, którą miałam okazję poznać już za czasów publikowania jej na Wattpadzie. Już wtedy skradła moje serce. A a papierze zrobiła to jeszcze bardziej. Zmiany w papierze sprawiły, że ponownie pokochałam głównych bohaterów oraz cały klimat tej historii. Nie umiałam się od niej oderwać. Przeczytałam ją w jeden dzień i robiłam wszystko by czytać ją jak najdłużej. Nie będę ukrywać, że nie raz nie dwa łzy pojawiły się w moich oczach oraz popłynęły po mojej twarzy.
Ta pozycja pokazała mi, że warto dążyć do spełniania swoich marzeń. Nawet jeśli boimy się je realizować. Bo dopóki nie spróbujemy nie przekonamy się czy warto było zaryzykować i pójść w nieznane.
Wątek muzyczny - jestem nim totalnie zauroczona. Był tak genialnie rozwinięty i poprowadzony, że jestem w szoku jak genialnie udało się to autorce. Znajomość z tiktoka i nagrywanie wspólnie do piosenek było czymś oryginalnym i pierwszy raz spotkałam się z czymś takim w książce. I to było tak cudowne. To wszystko było tak piękne, że mogłabym o tym czytać na okrągło.
Faith jest bohaterką, z którą mogłam się utożsamić co sprawiło, że zżyłam się z nią naprawdę szybko. Rozumiałam ją i jej decyzję. Czasem strach przed prawdą jest zbyt duży i wolimy kłamać by nie ranić swoich bliskich. Jednak czasem to właśnie one ranią nas najbardziej. Jest ona również bohaterką, która nie miała wcale w życiu łatwo a to wszystko było związane z jej byłym chłopakiem. Wiele ukrywała w sobie i nosiła maskę bo czasem to jedyne co daje nam pozory szczęścia. Faith to typowe słoneczko. Zawsze była gotowa pomoc innym. Mało kiedy myślała o sobie. Była zagubiona i szukała swojej drogi.
Wyjeżdża do brata mając nadzieję, że ułoży sobie pewne sprawy i uda jej się ruszyć naprzód. Nie spodziewa się, że ten jeden wyjazd tak wiele zmieni w jej życiu oraz, że już nic nie będzie tak jak dawniej.
Gunner to bohater, który wcale nie ma łatwego życia. Pewne wydarzenia sprawiły, że popełnił parę błędów i pogubił się. Jednak udało mu się. Stworzył ze swoimi przyjaciółmi zespół i już wkrótce ma wyruszyć w trasę koncertową. I spełnić swoje marzenie. On również jest totalnym gburem i jego charakter i jego kreacja była po prostu WOW. Polubiłam go od razu. Wzbudził we mnie dużo pozytywnych emocji.
Kocham relację głównych bohaterów. Jak wszystko było idealnie opisane i przedstawione. To wszystko było tak naturalne i po prostu szczere. Wszystko działo się w odpowiednim tempie. Nic nie działo się za szybko ani za wolno. To jak powoli otwierali się na siebie. Jak z dnia na dzień stawali się dla siebie kimś wyjątkowym i naprawdę ważnym. Rozczulał mnie każdy ich najmniejszy gest. Jak mimo podatkowej niechęci robili wszystko by druga strona czuła się naprawdę komfortowo.
To jak na przestrzeni całej książki Faith i Gunner zmienili się oczywiście na plus było cudowne. Byłam z nich niesamowicie dumna. I cieszyłam się, że ściągnęli swoje maski i pokazali jacy są naprawdę.
Jednak jak to w życiu bywa tajemnice prędzej czy później wychodzą na jaw. A wszystko burzy się niczym domek z kart. Czasem trzeba zawalczyć o swoje szczęście nawet jeśli myślimy, że kłamstwa i tajemnice wszystko zniszczyły.
Motyw przyjaźni był cudowny. To jak oni siebie wzajemnie traktowali, jak mogli liczyć na siebie w każdej chwili. Jak jeden za drugiego był w stanie wskoczyć w ogień. Nawet jeśli pojawiały się zgrzyty to umieli sobie z nimi poradzić. I nic naprawdę nie mogło ich poruszyć.
To jak przyjaciele Gunnera przyjęli Faith mnie wzruszyły. To jak pomagali jej się odnaleźć było po prostu czymś pięknym.
Nie mogę nie wspomnieć również tutaj o relacji głównej bohaterki ze swoim bratem i swoimi rodzicami. Nie ważne jak źle było to oni zawsze byli dla siebie i nie odwrócili się od siebie. Umieli postawić siebie do pionu jeśli sytuacja tego wymagała. Byli po prostu jedną wielką wspierającą się rodziną.
Wracając do wątku muzycznego jestem nim po prostu oczarowana. Był to wątek naprawdę dobrze rozwinięty. Znajomość z tiktoka, wspólne nagrywanie duetów i ta nutka tajemniczości była naprawdę cudowna.
Ta historia pokazała jak ważne jest spełnianie marzeń i robienie tego co sami chcemy a nie spełnianie ambicji innych osób. Że strach ma tylko na początku wielkie oczy. I ten pierwszy krok jest najtrudniejszy. Oprócz tego uświadomiła mi jak ważne są relacje rodzinne oraz przyjaźnie. I najważniejsze, że prawda jest lepsza niż najgorsze kłamstwo. I warto słuchać swojego serca. Oraz, że rodziną nie zawsze są ci którzy rzeczywiście nimi są. I my sami możemy sobie wybrać kogo tak nazwiemy.
Polecam Wam z całego serca tą historię. Jeśli jesteście fanami motywu hate - love, przyjaciel brata, tajemnice, trudna przeszłość, grumpy x sunshine, muzyka oraz znajomość z tiktoka to idealnie trafiliście.
„Speechless” to trzecia książka Magdaleny Szponar, którą miałam okazję przeczytać. W mojej prywatnej klasyfikacji publikacji autorki mam wynik remisowy, ponieważ pierwsza przeczytana książka zupełnie nie przypadła mi do gustu, natomiast druga bardzo mi się podobała. A jak było tym razem? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami historii są Faith Nelson, utalentowana wokalistka, która ukrywa się pod tiktokowym pseudonimem oraz gburowaty i zamknięty w sobie frontman rockowej kapeli — Gunner Lake. Oboje mają za sobą burzliwą przeszłość, którą podzielili się ze sobą za sprawą swoich anonimowych kont na rzeczonej platformie i nawet w najśmielszych snach nie spodziewali się tego, że pewnego dnia poznają się na żywo. Czy ich pierwsze spotkanie przebiegło zgodnie z planem?
Jedno jest pewne, gdyby dziewczyna nie ukrywała przed mężczyzną kilku faktów ze swojego życia, z pewnością całość potoczyłaby się inaczej. Czy jednak pomimo zatajenia prawdy Gunner i Faith stworzą udany i szczęśliwy związek? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Muszę przyznać, że mam troszkę mieszane uczucia, jeżeli chodzi o tę konkretną publikację. Postanowiłam sięgnąć po nią głównie ze względu na to, iż dowiedziałam się o tym, że historia osadzona jest w uniwersum, które doskonale poznałam za sprawą książek innej autorki, której twórczość bardzo lubię, czyli Ludki Skrzydlewskiej i muszę przyznać, że nie do końca tego po niej oczekiwałam.
Początek bardzo mi się podobał, pierwsze spotkanie głównych bohaterów wręcz rozbawiło mnie do łez, dlatego byłam pełna nadziei, że całość będzie równie wspaniała. I faktycznie z każdym przeczytanym rozdziałem historia podobała mi się coraz bardziej, jednak w pewnym momencie zdecydowanie potoczyła się nie w tę stronę, co trzeba. Główna bohaterka zaczęła mnie lekko irytować swoim niezdecydowaniem i wiecznym odkładaniem szczerej rozmowy z Gunnerem, że właściwie czekałam tylko, aż wszystko się wyda, a Lake, jak na faceta z romansu przystało, obrazi się na amen. I czy tak się stało? A jakżeby inaczej, chociaż w fabularnej rzeczywistości obraza majestatu przeszła mu dość szybko.
Myślę, że najjaśniejszym punktem tej książki jest motyw muzyczny, który był naprawdę ciekawie poprowadzony i trochę żałuję, że nie było go jeszcze więcej. Natomiast najsłabiej w mojej ocenie wypadło załatwienie sprawy z managerem zespołu. Niemniej jednak książkę czytało się bardzo szybko, więc jeżeli ktoś ma ochotę na lekturę, na tak zwane odmóżdżenie, myślę, że będzie to idealny wybór.
Zaczynając tą książkę, myślałam że jest całkowicie inna. Już od samego początku sam w sobie zamysł mi się zbytnio nie spodobał, a sposób pisania… próbowałam go polubić, jednak w tej książce nie potrafiłam. To, jak bardzo mnie wykręcało z zażenowania, jest nie do opisania. Główny bohater był dla mnie naprawdę irytujący i nie potrafiłam przetrawić jego osoby do samego końca. Niektóre momenty (które zdarzały się BARDZO często) sprawiały ze naprawdę zaczynałam się dusić śmiechem, przez rzucane teksty. W dodatku naprawdę nienawidzę języka młodzieżowego w książkach, a tutaj… pojawiał się często.
Szału nie było ale też nie mogę znaleźć wiele wad. Od taka prosta historia. Nie było tutaj żadnych zaskoczeń ani zwrotów akcji ale przynajmniej czytało się całkiem szybko.
Książkę czytało mi się przyjemnie ale to, ile razy podstarzał się zwrot ,,księżniczka’’ wręcz bolało mnie w oczy. Dosłownie na jednej stronie mogło się ono znaleźć kilka razy. Tak samo odejmuje ten książce za to, że po prostu momentami słowa bohaterów lub czyny były żałosne i miałam ochotę zamknąć książkę. Szybka i ciekawa historia chodź nie rozumiem czemu oni się zakochali w sobie w ciągu miesiąca?? To niemożliwe.
„I choć nie ma o tym pojęcia, to właśnie wymienianie z nią wiadomości przywróciło mi wiarę w to, że sam jestem na tyle wartościowy, by wciąż oddychać. Nie wie o tym, ale była ze mną w najgorszym, najczarniejszym momencie mojego życia.”
Dawno nie czytałam książki z motywem muzyki, dlatego z ogromną przyjemnością podjęłam się zrecenzowania „Speechless”. Jest to historia osadzona w nurcie new adult, niesamowicie lekka, piękna w swej wartości. Głównymi bohaterami są tu Faith i Gunner. Ona ucieka przed trudnymi doświadczeniami do mieszkającego w Kanadzie przyrodniego brata. Nie jest jednak w pełni szczera, skrywa wiele sekretów. On to wschodząca gwiazda rocka, a swą popularność zdobył dzięki TikTokowi, gdzie publikował covery, ukrywając swoją twarz. Ich pierwsze spotkanie jest przypadkowe, ale barwne. Nie mają jednak pojęcia, że znają się od dawna. Kiedy Faith po raz pierwszy słucha śpiewającego Gunnera, orientuje się, że to właśnie do jego filmików od roku nagrywała duety, że to z nim korespondowała, nawiązując przyjaźń. W obawie o reakcję, wiedzę tę zostawia dla siebie. Wkrótce jednak okazuje się, że razem z zespołem ma wyruszyć w trasę koncertową, a sekrety mają to do siebie, że wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanym momencie…
Motyw muzyki w moim odczuciu nie jest łatwy do poprowadzenia, wymaga kreatywności, odpowiedniego klimatu tak, by przynieść satysfakcję. Pod tym względem w swojej najnowszej powieści Magdalena Szponar poradziła sobie rewelacyjnie. Jestem pod wrażeniem tekstów piosenek, które tak bardzo pasowały do fabuły. Poza tym ubrała swoich bohaterów w miłość do niej, co było wyczuwalne. Faith i Gunner żyli nią i dla niej. To było naprawdę piękne.
Ich relacja jest skomplikowana… przez sekrety. Podobało mi się jednak to, że kiedy prawda wyszła na jaw, Magda nie postawiła na klasyczną dramę, a pokazała, że mimo młodego wieku potrafią wyjść z takich zawirowań w sposób dojrzały. Przypadły mi do gustu ich początkowe potyczki słowne, a także gburowatość Gunnera, którą równoważyło słoneczne i radosne usposobienie Faith. To było naprawdę fajne, ale jeśli mam być szczera, czegoś mi tu zabrakło. W moim odczuciu przez około ponad pół książki ich relacja stała w miejscu, by dopiero w ostatnich stu stronach przyspieszyć. Zabrakło mi takiego naturalnego przejścia, które uwiarygodniłoby ich uczucie. Zwłaszcza że w myślach Gunnera stale powracało tiktokowe oblicze Faith, a on nie miał pojęcia, że to ona. Ciekawość natomiast potęgowały sekrety ich obojga, bo pomimo rzucanych po drodze okruchów, nie domyśliłam się wszystkiego od razu. Czuję drobny niedosyt, ale nie jestem zawiedziona. Ostatecznie spędziłam z tą historią bardzo przyjemne chwile, a to najważniejsze.
„Speechless” to powieść skierowana raczej dla młodzieży. Osadzona wśród tiktokowych trendów, życia w mediach społecznościowych ukazuje obecne realia nastolatków. Jest delikatna, momentami nieco słodka, ale też emocjonalna i niepozbawiona trudnych tematów skłaniających do refleksji. Zwraca uwagę na więzi, które są silniejsze niż więzy krwi. Lekkie pióro oraz sposób narracji autorki sprawiają, że przez historię się płynie. Jeśli szukacie powieści, która zauroczy Was motywem muzycznym, to koniecznie skuście się na ten tytuł!
4,5/5 Cudowna historia, świetni bohaterowie, pięknie przedstawione relacje rodzeństwa, piękna przyjaźń i trudne relacje rodzinne. A to wszystko otoczone humorem, ale i wzruszającymi momentami. Uwielbiam pióro Magdy Szponar i przeczytam wszystko, co ta kobieta napisze.
„[…] wszyscy mamy jakieś problemy. Tajemnice. Rzeczy, z którymi sobie nie radzimy. Dobrze jest jednak mieć kogoś, kto pomaga nam udźwignąć ten ciężar.”
Faith Nelson ucieka. Ucieka od bólu i tajemnic. Ucieka od kłamstw, którymi karmiła wszystkich dookoła. Zaszywa się w Edmonton. W miejscu gdzie nie ma i nie zna nikogo oprócz brata Beara. Brata, który jest mocno zapracowany. Brata, który oprócz bycia sponsorem i właścicielem fundacji, jest także właścicielem sklepu z ekskluzywną odzieżą męską. Sklepu, w którym Faith postanawia pomóc. Aby zrobić w nim zakupy, trzeba umówić się na konkretny dzień, konkretną godzinę. Więc wydawać by się mogło, że podczas „pracy” w takim miejscu będzie mogła poczytać w spokoju. Przecież nikt się nie pojawi. Cóż… nic bardziej mylnego. Kiedy młoda dziewczyna oddaje się lekturze do sklepu wpada chłopak. Wytatuowany, w podartych, brudnych ubraniach i do tego mówi w obcym języku. Gangster jak nic. Złodziej jak nic. Niewiele myśląc sięga po ramię manekina - Chucka i zdziela nim przybysza w skroń. Nie zdaje sobie sprawy, że to najlepszy przyjaciel jej brata. Nie zdaje sobie również sprawy, że na jej drodze staje ktoś kogo dobrze zna i utrzymuje kontakt. Nie zdaje sobie również sprawy, że ta znajomość pociągnie za sobą jeszcze kilka kłamstw. A jak dobrze wiemy kłamstwo ma zawsze krótkie nogi…
Faith Violet Nelson jest tylko osiemnastoletnią dziewczyną z tik-toka, która kocha muzykę i śpiew. W wolnym czasie nagrywa filmiki, będące duetem z innym twórcą. Z @gunslakerock. Nie ma pojęcia, że chłopak skrywający się za tym nickiem jest głównym wokalistą i frontmanem zespołu Gun’s’Lake. Nie ma pojęcia, ponieważ tak jak ona tak i on na swoich filmach nie pokazują swojej twarzy. Jest bardzo radosną osobą, pomimo tego, że została dotkliwie skrzywdzona. Jest nazywa przez przyjaciół „Słoneczkiem”, ponieważ swoją osobowością rozświetla każdy mrok. Oprócz tego jest również kłamczuchą… Wstyd, strach i poczucie rozczarowania odebrały jej poczucie bezpieczeństwa, sprawiając że zaufanie stało się czymś obcym. Jest niesamowicie utalentowana, jednak brak wiary w siebie sprawił, że jedynymi osobami, które mogły usłyszeć jej głos byli nauczyciele śpiewu i gry na gitarze. Oczywiście mówię tu o osobach, mogły ją również zobaczyć. Empatyczna, zaradna, słodka i urocza. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, ponieważ jest postacią bardzo dobrze wykreowaną.
Gunner Lake… oh Gunner, zostaniesz moim mężem ? Gwiazda rocka, ale tak inna niż wszyscy. W swoim życiu nie miał łatwo. Co z tego że jego rodzice mieli pieniądze skoro nie było ich w jego życiu. Ciągle rozczarowani, źli, niezadowoleni. Swoją postawą sprawili, że młody chłopak czuł się niechciany. Sprawili, że Gun odnalazł szczęście w metaamfetaminie. Oczywiście nie stałoby się tak, gdyby nie osoba, która w tym czasie miała być dla niego opoką, miała obdarzyć go miłością, a tak naprawdę stała się głazem ciągnącym na dno. Dzięki przyjaciołom, a w głównej mierze dzięki Bearowi uwierzył, że może zawalczyć o siebie na odwyku. Oczywiście nie zapominajmy, że w tym czasie kluczową rolę odgrywała muzyka i @keepfaith. Nie można powiedzieć o nim, że jest rozmowny czy wylewny, wręcz przeciwnie jest mrukiem i gburem, poza tym jest „uroczy jak wiewiórka z pistoletem” 😂. Ale tak na poważnie jego zdrowa zazdrość, troska i wypieranie uczuć były tak rozczulające że naprawdę się zastanawiam… Gunner gdzie byłeś przez całe moje życie?
Hudson, Walker, Atticus, Bear jesteście tak cudowni, tak różni, że mam nadzieję, że wasza historia również zostanie napisana. Zasługujecie na to 🥹.
Twórczość Magdy miałam już okazję poznać i mogę tylko napisać jedno, każda jej kolejna książka jest jeszcze lepsza niż poprzednia.
Jestem osobą którą mało co rusza czy doprowadza do łez. Magda poruszyła każdym skrawkiem mojej duszy i serca. Sprawiła, że kocham jej wszystkich bohaterów bez pamięci. Jednak Faith i Gunner zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Powiedzieć, że powieść była niesamowicie wciągająca to jak nic nie powiedzieć, ponieważ przez nią się płynie, biegnie, leci i skacze na bungee! Tak, dosłownie! Wszystko pojedynczo i wszystko naraz. Ta historia przepełniona jest strachem i bólem, ale także miłością, a przede wszystkim muzyką, która odgrywa tutaj pierwsze skrzypce. Niech czytałam jeszcze tak dobrej lektury z gwiazdą rocka w roli głównej. Ta książka zupełności spełni wymagania nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Bawi? Oj tak zdecydowanie. Śmiałam się głośno jak wariatka. Uczy? Oczywiście, w końcu kłamstwo ma krótkie nogi. Relaksuje? Jeszcze jak. Lekkie Pióro Magdy potrafi odprężyć nawet najbardziej spiętą duszę. Zachwyca? No nie do końca. Ona rozwala,rozczula, uderza jak grom z jasnego nieba, sprawiając, że czytelnik oddaje się tej książce w całości. Ja się po prostu kocha. Od pierwszego wejrzenia… Od pierwszego słowa.
Nie zostaje mi nic innego napisać niż dziękuję. To była ogromna przyjemność.
Motywy to: kłamstwa, grumpy & sunshine, znajomość z tik-toka, trudna przeszłość, tajemnice, przyjaciel brata, grupa przyjaciół, muzyka, hate-love, narkotyki, poszukiwanie własnej drogi i dual pov.
Tą historię możecie kojarzyć z wattpada gdzie kryła się pod tytułem "Starboy". Ja jednak Faith i Gunnera pierwszy raz poznałam na papierze i przepadałam🥹
Po raz kolejny przekonałam się że uwielbiam styl pisania Magdy. Lekki, niesamowicie przyjemny i cudnie hipnotyzujący. Byłam tak wciągnięta, że nie czułam płynących stron i nim się obejrzałam byłam już przy końcówce, a chciałam coraz wiecej...
Jest to naprawdę lekka, przyjemna, ciepła i niesamowicie emocjonalna historia, w której nie brakuje również poważnych i trudnych wątków, które wprowadzają zamęt w relacji bohaterów.
Tajemnice, kłamstwa i czyhająca na zespół sława to coś co mąci w relacji Faith i Guna. Mnóstwo niedomówień, strach i wydarzenia z przeszłości cały czas siedzące w głowach bohaterów nie ułatwiały im zadania.
Faith i Gun poznali się przez internet choć w tamtym momencie nie znali swoich prawdziwych imion i twarzy. Na żywo spotkali się kompletnie przypadkowo na początku nie wiedząc kim są i jaka relacja ich łączy.
Faith jest dość nieśmiała, a strach w połączeniu z tą nieśmiałością blokuje ją przed realizacją marzeń. Poznanie Guna i reszty zespołu daje jej nie tylko nowych przyjaciół, rodzinę🥹 ale też otwiera jej drzwi do robienia tego co kocha.
Gunner to frontman rockowej kapeli. Z dużym bagażem dość nieprzyjemnych doświadczeń walczy ze swoimi uczuciami rozdartymi między dwie osoby. Jest przecudowną osobą i kolejną fenomenalnie wykreowaną postacią.
I do tego ten klimat😩 muzyka, show, sława, koncerty. To wszystko było tak opisane, że czułam się jakbym sama była na ich koncertach.
Po końcówce miałam koszmarny niedosyt i pragnęłam poczytać więcej o tej dwójce i na szczęście na wattpadzie autorki można znaleźć dodatkowy rozdział i matko kocham go. Uwielbiam😩. Serio był przecudowny ( i 18+ i to bardzo 18+) ale jak dla mnie był takim idealnym dopełnieniem i zdecydowanie zaspokoił mój niedosyt🤭
Z czystym sercem mogę dołożyć tą książkę do mojej listy ukochanych książek. A wy jeżeli szukacie czegoś do pochłonięcia na jeden raz. Czegoś przy czym będziecie płakać, zamartwiać się i świetnie bawić to zdecydowanie jest to książka dla was🤍
➡️Historia Faith Nelson, która pogrąża się w sieci kłamstw dotyczących swojego życia. Choć wszyscy myślą, że wkrótce rozpocznie studia na prestiżowej uczelni, w rzeczywistości nigdy nawet nie złożyła podania. Aby uciec od narastających wyrzutów sumienia, Faith wyjeżdża do Kanady, by spędzić wakacje z bratem. I tam poznaje Gunnera Lake'a, członka rockowego zespołu Guns'n Lake. Ich znajomość rozpoczyna się od nieporozumienia, ale z czasem Faith decyduje się dołączyć do zespołu w wakacyjnej trasie koncertowej, kontynuując swoje kłamstwa. Dodatkowo Faith prowadzi anonimowe konto na TikToku, gdzie śpiewa piosenki Gunnera!
➡️W miarę jak zbliża się do Gunnera i reszty zespołu, Faith odkrywa ich skomplikowane historie i bolesne doświadczenia. Jej relacja z Gunnerem, która zaczyna się jako pełna napięć (enemies to lovers się kłania na początku), stopniowo przeradza się w coś głębszego i bardziej znaczącego. Faith musi zmierzyć się z prawdą o sobie, swoich kłamstwach i lękach (strasznie dziewczyna namąci), a także odnaleźć swoją prawdziwą pasję i miejsce w świecie.
➡️Gunner jest postacią, która dodaje książce dynamizmu. Jego charyzma i pasja do muzyki (kocham kiedy śpiewa, kocham kiedy pisze!) kontrastują z niepewnością i zagubieniem Faith. Relacja między głównymi bohaterami jest pełna emocji – od początkowej niechęci, przez fascynację, aż po głębsze uczucie.
➡️Świetna powieść autorki, kolejna dzięki której przepadłam. Doczekałam się tematyki muzycznej - którą naprawdę bardzo polubiłam ostatnio. Książka porusza również ważne tematy, takie jak presja ze strony rodziny, oczekiwania społeczne, a także trudności w radzeniu sobie z przeszłością. Faith przechodzi piękną zmianę i walczy o swoje marzenia.
➡️To książka, która pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu, przypominając, że każdy z nas ma prawo do własnej drogi i własnych marzeń. Bardzo polecam!
🤍🫧🩰🦢🧸 / Współpraca Reklamowa- Wydawnictwo Niezwykłe / 🧸 Speechless- Magdalena Szponar 🧸 Wydawnictwo Niezwykłe
5/5⭐️
🧸 Recenzja: Książka naprawdę bardzo, bardzo mi się spodobała. Była genialna! Strasznie się przywiązałam do bohaterów i nie chciałam kończyć czytać tej książki. Styl pisania autorki jest świetny. Fabuła książki była genialna, wszystko super napisane. Książka opowiada o Faith, która okłamała wszystkich. Dziewczyna miała złożyć podanie na studia ale tego nie zrobiła, wyjechała do brata na wakacje, gdzie poznała słynnego frontmana rockowej kapeli- Gunnera Lake’a. Faith postanawia wyruszyć z nimi w trasę koncertową, i po raz kolejny okłamuje swoich bliskich. Dziewczyna prowadzi konto na Tiktoku, gdzie na swoich filmach śpiewa piosenki Gumnera, on jednak nie wie kto stoi za tym kontem. Robi wszystko by się dowiedzieć kto to tak naprawdę jest, Gunner bardzo chce by anonimowa dziewczyna zaśpiewała z nim na scenie. Prawda Faith prędzej czy później wyjdzie na jaw. Czy Gunner gdy się o tym dowie, że to Faith stoi za anonimową dziewczyną będzie w stanie jej wybaczyć?
Ta książka to była moja pierwsza wspolpraca i najlepsza jaką mogłam sobie wymarzyć. Kocham klimat muzyki w książkach, a w niej napewno jej nie zabraknie. Faith Nelson jedna z moich ulubionych bohaterek przeżywa świat na nowo. Ukrywa swój talent do śpiewania wrzucając filmiki do internetu nagrywając duety do słynnego artysty nie pokazując wizerunku, w którym Faith się zauroczyła. Co uważam za fatalny pomysł, gdyż tak na prawdę nie wie że Gunner chciałby spędzić resztę życia z tajemniczą postacią. Losy bohaterów zapamiętałam aż do dziś i chyba postanowię wziasc sie ponownie za reread historii i przeżywać to wszystko od nowa. Wszystko było opisane świetnie oraz znajdowały się wspaniałe iconic teksty bohaterów, których łatwo nie zapomnę. Ich historia była zbyt piękna, a równocześnie prawdziwa. Co tu więcej gadać, czytajcie to. 💜🛐