A water nymph haunted by her lost memories. A strange, sentient Forest hiding dark secrets. The midsummer is approaching, and with it you shall find the answers.
This original graphic novel is a continuation of Kamila's award-winning debut short comic. This 100-page story is rich with Slavic folklore and populated with various mythical creatures.
Kamila Krol is a queer Polish illustrator and comics artist based in Wales. Her playful imagery is often inspired by dreams and folklore, with much of her work focused on reviving and re-imagining elements of her Slavic heritage.
Her debut comic “Rusalka” - a tale of a Slavic water nymph - was awarded as Best Debut of 2021 by the Polish Comics Association and received the Polish Indie Comics Award in two categories.
Her first graphic novel, “Rusalka: Whispers of the Forest” was published in November 2023 by Strangers Publishing. It received the Broken Frontier Award in the Breakout Talent category (2023) and nomination for the Best Polish Comic Award at MFKiG (2024).
Kamila’s comics and artwork were featured in publications such as Ignatz-nominated “Let Her Be Evil” anthology and “Boxes #2” magazine. She created work for Discord Comics, Afterlight Comics, Third Bear Press and Lucent Dreaming.
Fascynująca historia, z przepiękną kreską i genialnym użyciem kolorów, czerpiąca ze słowiańszczyzny, jednak w sposób nieszablonowy. Jak na krótki dość komiks światotwórstwo stoi bardzo stabilnie, jest czas na rozwój świata przedstawionego, jest czas na rozwój fabuły. Z chęcią przeczytam więcej rzeczy spod ręki Kamili Król, bo nie dość, że ładne, to jeszcze wciągające.
Комікс Русалка від Каміли Крол зацікавив мене свого часу своєю слов’янською тематикою. І от тепер прочитавши враження трошки розпливлись. З одного боку хороший малюнок, лор та наратив. А з іншого історія доволі маленька. Хоча водночас цілком завершена.
Історія оповідає про Русалку, яка намагається вибратись із лісу та віднайти втрачені спогади. На шляху вона зустрічає різних міфічних створінь та людей, та навіть богів.
Przepiękny komiks, który sięga i do słowiańskich podań, i do kobiecości. Jest to ciekawe spojrzenie na legendę o kwiecie paproci.
Styl zasługuje na wyróżnienie, ale sama historia też tworzy całość (co nie zawsze się udaje w na tyle krótkich formach). Cieszę się, że będzie na mojej półce i będę mogła do niego wracać.
Przyjemny komiksowy debiut w nurcie słowiańsko-folklorystycznym. Rzecz dzieje się w Noc Kupały - wiadomo, ludzie ruszają wtedy na poszukiwanie czarodziejskiego Kwiatu Paproci. Ale co z Dziećmi Lasu? Tytułową Rusałkę też wzywa jakiś przedziwny zew w tę magiczną noc i odkrywa tajemnice swojej przeszłości. Historia jest dosyć prosta i mam wrażenie, że mogłaby być ciut lepiej opowiedziana, ale bardzo spodobała mi się kreska i gra kolorami. Poza tym lubię słowiańskie klimaty, więc troszkę na wyrost daję 4/5 ⭐⭐⭐⭐
Liczyłam na lepszą historię, ale kreska jest tak PIĘKNA i potrafi oczarować jak niejedna rusałka czy inny wodnik. Idealnie się wpasowała w mój nastrój po trylogii zimowej nocy
Noc Kupały, to noc magiczna, gdy dusze wędrują a ludzie szukają Kwiatu Paproci... a RUSAŁKA stara się odnaleźć swoje wspomnienia. Kamila Król stworzyła subtelną, leśną opowieść, która pozostawia w czytelniku ten dziwny rodzaj spokoju, który zawsze łączy się z odrobiną smutku. Komiks jest bardzo ładny, w sensie estetyczny, elegancki, z oryginalną kreską i bardzo ciekawą kolorystyką. Kolory właściwie mamy tu dwa: kojącą, przygaszoną zieleń i brunatną... głęboką czerwień. Na tej palecie autorka bazuje i pięknie jej się to udaje. Przedstawiony świat jest spójny, dobrze się go ogląda i wierzy się w niego. Bohaterowie są wyraziste, ale i delikatne tam, gdzie to koniecznie. Nasza RUSAŁKA jest cudowna, zwiewna, magiczna... Jeśli zaś chodzi o dialogi, to także bardzo dobrze się je czyta. Są umiejętnie wkomponowane w ilustracje i gęste kadry. Mimo wielu okien, czytelnik się nie gubi i może śledzić zmieniające się rysy postaci, emocje, klimat lasu, pulsującą czarami i życiem leśną przyrodę. "RUSAŁKA szepty lasu", to taka mroczna "Alicja w Krainie Czarów", której ostatnie zdanie jest doskonałym podsumowaniem całej opowieści i gwarantuję, że zostanie w sercu na długo. Ten komiks ma w sobie urok lasu - Kamili Król zdecydowanie udało się przenieść czytelnika w mroczy, pełen tajemnic i niebezpieczeństw gąszcz, w którym dziewczyna szuka odpowiedzi na dręczące ją pytania i próbuje poradzić sobie ze skrzętnie ukrywaną traumą... bo tak naprawdę RUSAŁKA jest o dramacie istoty, której odebrano nadzieję. Oczywiście RUSAŁKA jest prześlicznie wydana. Widać, że Kultura Gniewu dała z siebie wszytko - okładka jest fantastyczna, kolory idealne, format znakomity. Myślę, że to bardzo dobra pozycja np. na prezent dla fana słowiańszczyzny, lasu i leśnych duszków.
w gęstym lesie, przy jeziorze... Rusałeczka czuwa Wydawnictwo Kultura Gniewu egzemplarz recenzencki
Gorgeous illustrations and a moving story. I found the pacing a little strange at times and the translation was occasionally odd, but this was still worth a read.
nieco dłuższa forma sprawiła, że szepty lasu okazały się być znacznie lepsze od pierwszej części. zachwycająca i niepokojąca słowiańskość opowiedziana została tu pięknymi ilustracjami, będącymi mieszaniną odcieni zieleni, niebieskości i czerwieni - spodobał mi się ten dobór barw. ciekawy komiks:-)
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Komiks opowiada historię tytułowej Rusałki, istoty z pogranicza dwóch światów – natury i mitologii. Rusałka, zgodnie ze swoim narzuconym przeznaczeniem wabi wędrowców w głębiny jeziora, gdzie czeka ich śmierć. W jej sercu zaczyna jednak pojawiać się coraz większy niepokój. Przeradza się on z czasem w bunt przeciwko losowi, co z kolei pociąga pragnienie poznania własnej tożsamości i lepszego zrozumienia ludzi.
Autorka w swoim komiksowym debiucie starała się stworzyć dzieło, które wykracza poza standardową komiksową rozrywkę i doskonale się jej to udało. Zaserwowana tu fabuła jest bowiem wielowarstwowa i pełna symboliki, co wymusza na czytelniku mocniejsze skupienie się na treści.
Bardzo mocną stroną albumu jest tu ciekawe zaprezentowanie mitologii słowiańskiej z elementami demonologii i szczegółami pewnych obrzędów (odbywających się w Noc Kupały). Stanowi to świetną podstawę do głębszej i bardziej emocjonalnej warstwy scenariusza. W mitologicznej otoczce Kamila Król porusza bowiem tematykę tożsamości, przeznaczenia, wolnej woli i konsekwencji pewnych wyborów. Jej Rusałka balansuje między swoją naturą a pragnieniem bycia wolną....
Rusalka is guarded (or imprisoned?) by the forest, unhappy with her life of drowning local lads and unable to remember how she ended up as a rusalka. She wanders the forest, meeting fae kith and kin while she tries to find answers.
I'm on a water deity kick, so sue me. This one felt a little anemic compared to my other recent rusalka reads, but the art itself is just lovely. Ethereal creepy hands and lush forests. The rusalka in this tale gets a nice arc with a happy ending, but I would have been happier if she stayed at the lake drowning men (again, sue me).
Absolutely loved it! The illustrations are visually striking; especially the depictions of the nymphs and mushrooms. The color scheme is beautiful, enchanting, and really helps to bring the character of “the forest” to life. This is a great story about identity and one’s sense of self. A must read for fans of folklore, mythology, and gorgeous artwork.
Bought at Thought Bubble this year, I really liked the art of this graphic novel from Cardiff-based Kamila Król. The story is a folk tale in style, featuring a rusalka wondering a forest full of Slavic folklore and mystical creatures trying to remember something important that she's forgotten.
Rusałka pochłonęła mnie swą opowieścią wraz z płynącą w niej słowiańską magią. Oczarowały mnie przepiękne oniryczne obrazy leśnych głębin, a mieszkające w nich nieokiełznane stworzenia mają na zawsze ciepły dom w mojej duszy <3
Październik kończę "Rusałką" Kamili Król. Komiksem, na który czaiłam się od dawna. Wreszcie pojawił się w mojej bibliotece, więc z przyjemnością po niego sięgnęłam.
Wrażenia po lekturze mam niestety mieszane. Odautorski koncept, w którym tytułowa rusałka zastanawia się nad sensem życia i rusałkowatością wydał mi się ciekawy, ale sposób przekazania treści mnie nie zachwycił. Kreska też mi nie siadła.
Na plus na pewno czerpanie z mitologii słowiańskiej, w tej kwestii niczego mi nie brakowało. Spodobał mi się sposób ukazywania nagości i cielesności w tym komiksie, bo ciała po prostu miały różne kształty i rozmiary, a nagość była po prostu elementem świata przedstawionego.
Najbardziej pozytywnie zaskoczyło mnie zakończenie, bo trochę nie rozumiałam, co łączy wszystkie elementy fabuły. W czasie czytania, czułam trochę, że autorka wrzuciła nas in medias res, ale rozwiązanie akcji wynagrodziło mi moje obawy i zagubienie. Bardzo miłą odmianą dla mnie było ukazanie jednej postaci w pozytywnym świetle. Nie napiszę, o jaką postać konkretnie chodzi, żeby nie zaspojlerować, ale jeśli wiecie coś o mitologii słowiańskiej i czytaliście coś z podobnymi wątkami, to na pewno się z tą postacią zetknęliście.
Czy polecam? Myślę, że warto sięgnąć, żeby się przekonać czy to coś dla was, ale nie postrzegam tego komiksu jako takiego, po który wszyscy muszą sięgnąć, bo to jest nie wiadomo jak przełomowa pozycja.
Beautiful art and use of colour. The story is accessible whether or not you're familiar with what it's based on, and it creates something relatable (regardless of forest magic).
Komiks zanurzony w mitologii słowiańskiej, opowiadający historię rusałki, która pragnie dowiedzieć się jaka pustka ją męczy i co oznaczają dziwne sny, które coraz częściej jej się zdarzają. Historia dzieje się w Noc Kupały, kiedy kwitnie kwiat paproci, światy tajemnych stworzeń i człowieka są sobie najbliżej, a księżyc miesza wszystkim w głowach. Rusałka, choć ryzykuje gniew lasu i spotkanie z ludźmi, wyrusza na wyprawę, która prowadzi do poznania i odrodzenia Scenariusz komiksu jest bardzo prosty, momentami wydawał mi się niedopracowany, szczególnie na poziomie dialogów, ale samo przedstawienie słowiańskich wierzeń w formie graficznej jest ciekawe, a całość narysowana jest przeuroczo. Podoba mi się też feministyczny vibe, który pojawia się w zakończeniu. Nie jest to album porywający, ale jak na drukowany debiut całkiem fajny.