Gdy robotnicy podczas prac na rzece odkopują drewniany posąg opatrzony wizerunkiem prastarego bóstwa, zaczynają się dziać rzeczy, których nie sposób wytłumaczyć. Tajemniczy totem skrywa w sobie odwieczne sekrety i wprowadza chaos w życie sennego miasteczka.
Trzynastoletni Makary i jego przyjaciele zostają wciągnięci w spiralę tajemnic i niepokojących wydarzeń. Wspierają ich duchy i demony ze słowiańskich wierzeń, gotowe stanąć do walki z siłami ciemności.
Dlaczego koty mają dziewięć żywotów? Czy dwunasta to na pewno godzina duchów, a skrzaty to jedynie życzliwe karzełki skrycie pomagające ludziom? Co kryją okalające miasto gęste lasy, w jakiej nowej profesji po wiekach ukrycia odnalazła się Baba Jaga i jaki związek z całą historią ma błąkający się w podziemiach szkoły duch?
Adam Wyrzykowski zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez magię i mitologię słowiańską, gdzie przyjaźń staje się bronią przeciwko zagrożeniu, a walka o przetrwanie nabiera nowego wymiaru. Czy Makaremu i jego przyjaciołom uda się rozwiązać zagadkę zniknięcia małej Bereniki i ocalić miasteczko przed potężnymi siłami Czarnoboga?
Świetne młodzieżowe fantasy! Lektura jest wciągająca, pełna tajemnic, przygód i istot z mitologii słowiańskiej. Bardzo podobał mi się klimat tej historii, sarkastyczne dialogi i stawiające czoła złym siłom postacie. Idealna pozycja zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników, nie będziecie się nudzić!
Mitologia słowiańska, historia pływająca w magii i przyjaźni, pełna przygód i niedająca się odłożyć ani na chwilę - tak bym opisała tę książkę w kilku krótkich słowach. Miałam okazję czytać ją wcześniej w pdfie i właściwie tak jak do niej usiadłam, tak łyknęłam ją na dwa razy, mimo jej długości.
Nawet jeśli nie jesteście fanami słowiańskich mitów, ale lubicie: historie fantasy pełne uroku i zaciekłych bohaterów, tętniące życiem fabuły, sekrety, tajemnice, siły ciemności i wrogości, pełno napięcia i emocji, a także wydarzenia, przy których wspierają naszych bohaterów najróżniejsze i najbardziej barwne postacie… to dajcie szansę tej pozycji.
Książka zdecydowanie dla młodszej grupy odbiorców – ale to nie sprawia, że ci starsi będą się gorzej bawić! Przepełniona mitologią, zagadkami i tajemniczością. Jeśli zastanawiacie się co kupić swojemu dziecku, młodszemu rodzeństwu, czy kuzynostwu to „klątwa Czarnoboga” sprawdzi się idealnie!
Z ogromną radością mogę powiedzieć, że Ricka Riordana mamy w domu! Uniwersum słowiańskich mitów i legend, stworzone przez Adama Wyrzykowskiego, przyciąga i intryguje niczym losy Percy’ego Jacksona lub rodzeństwa Kane. Pierwszy tom z serii „Bliskie spotkania czarciego stopnia” to fantasy, którego lektura zapewni ogrom frajdy i młodszym, i starszym czytelnikom. Powieść pisana była z myślą o nastolatkach, zawiera więc pewne schematy i uproszczenia, które nie umkną uwadze dojrzalszych odbiorców, jednak z łatwością można przymknąć na nie oko i rozkoszować się przygodami Makarego i jego ludzkich oraz mitologicznych przyjaciół.
Książkę trzeba pochwalić za:
Wyjątkowy, swojski, słowiański klimat. Niepowtarzalne, pełne polskich znaków tworzących niemożliwe do wymówienia przez obcokrajowców zgłoski imiona postaci intrygują i zachwycają; mnogość i różnorodność pochodzących z rodzimej mitologii istot, wyposażonych przez autora w pełne temperamentu, unikatowe osobowości, przyciąga niczym magnes oraz sprawia, że naprawdę ciężko jest oderwać się od lektury i pragnie się za jednym zamachem pochłonąć tę niemal pięciusetstronicową historię.
Wprowadzenie do akcji mitycznych stworów w taki sposób, by nienachalnie, lecz skutecznie przedstawić je czytelnikowi, oraz umieszczenie na końcu książki spisu istot nie z tego świata z ich krótkimi charakterystykami, dzięki czemu w każdej chwili można przypomnieć sobie, o kim akurat mowa. Czytelników, którzy lękają się zagubienia w obfitości bohaterów ze słowiańskiej mitologii uspokajam – nawet najmłodsi bez problemu przebrną przez tę książkę.
Urokliwe „pióro” autora. W książce nie brak momentów, w których akcja zwalnia, oraz rozdziałów wypełnionych opisami wyglądu świata przedstawionego. I choć odbiorcy przyzwyczajeni do akcji pędzącej na łeb, na szyję przez całą długość powieści mogą trochę się na nich wynudzić, ta część czytelników, która potrafi docenić walory językowe książki, będzie nimi absolutnie zachwycona. Dodajmy do tego inteligentne, dowcipne i sarkastyczne dialogi czy pełne wdzięku rymowanki, a ukaże się nam całokształt piękna, jakie możemy znaleźć w narracji powieści.
Drobne uwagi, jak zwykle, znajdziecie w komentarzach.
Charaktery postaci są przerysowane, a ich zachowania powtarzalne – zwłaszcza, jeśli chodzi o sarkazm Rufusa. Pojawiające się niemal w każdym dialogu z Makarym uwagi o nieumiejętności używania kory mózgowej przez chłopca mogą podobać się nastoletnim odbiorcom, lecz dorosłemu czytelnikowi ich powtarzalność może wydawać się nieco nachalna.
„Młodzieżowy” slang, którym posługują się nastolatkowie, został chyba celowo stworzony przez autora na potrzeby książki, bo nigdy nie słyszałam, żeby określenia „przestój na zwojach” albo „wykitować” zostały spontanicznie użyte w rozmowie przez jakąś młodą osobę (ani przez jakiegokolwiek człowieka, szczerze mówiąc). Cóż, brawa za wysiłki, nie da się ukryć, że Makary i jego rówieśnicy mają swoją własną gwarę, ale o realizm na pewno nie można jej oskarżać.
Co jakiś czas napotykamy w książce niepotrzebne moim zdaniem informacje pokroju szczegółów dotyczących auta Kornela czy opis zachowania Gai w jakiejś mało istotnej fabularnie sytuacji. Książka sama w sobie ma dość pokaźne rozmiary i takie elementy niepotrzebnie ją, moim zdaniem, rozwlekają.
Po więcej tego typu recenzji zapraszam na lg: wwiercona_w_ksiazki
"Klątwa Czarnoboga" to pierwszy tom cyklu Bliskie spotkania czarciego stopnia. Jest to równocześnie debiut Adama Wyrzykowskiego. Słowiańskie fantasy zawsze mnie przyciąga, zatem i tym razem nie mogło być inaczej.
Jednym z głównych bohaterów jest trzynastoletni Makary, który wraz z ojcem przeprowadza się do niewielkiego miasteczka. Chłopak nie jest szczęśliwy z tego powodu. Od śmierci mamy przenosi się z ojcem tam, gdzie mężczyzna dostaje kontrakt. Tym razem zadaniem Kornela jest zbudowanie mostu, który bardzo pomoże mieszkańcom miasteczka. Z powodu przeprowadzki Makary po raz kolejny stracił kolegów i został wyrwany ze środowiska, w którym już się zaaklimatyzował, a do tego nieszczególnie układają mu się relacje z ojcem. Same minusy. Jednak kiedy podczas prac przy rzece zostaje odkopany tajemniczy posąg, w sennym miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy.
Makary dołącza do klasy, w której nie znajduje początkowo żadnego kolegi, a wręcz przeciwnie, zaczyna go dręczyć trzech łobuzów, którzy zmienili obiekt drwin, kiedy zniknął ich dotychczasowy cel - Oskar. A ten ostatni akurat przechodzi trudne chwile, ponieważ jego mała siostrzyczka została porwana, kiedy przebywała pod jego opieką. Czy wydobycie posągu jest w jakiś sposób powiązane ze zniknięciem dziewczynki?
Makary wkrótce poznaje Oskara i Liwię, koleżankę ze szkoły, która jako pierwsza mu pomogła, kiedy zagubiony szukał sali, w której jego klasa miała lekcje. W trójkę będą odkrywać magiczny świat demonów, których część postanowi ich zgładzić, ale znajdą się i takie, które pomogą im w poszukiwaniach małej Bereniki. Czy jednak troje nastolatków zdoła odnaleźć dziecko na czas? Kto jest winien zniknięcia Bereniki?
Autor stworzył cały wachlarz ciekawych i barwnych postaci. W przypadku gatunku, jakim jest fantasy, pisarz ma naprawdę spore pole do popisu i z tego prawa skorzystał Adam Wyrzykowski. Świat demonów, który stworzył na kartach powieści, jest dopracowany i bardzo szybko wciąga czytelnika w ciąg wydarzeń. Akcja chwilami zwalnia, aby za moment przyspieszyć. Dzięki temu nie ma możliwości, aby się znudzić. Wciąż coś się dzieje, dzieciaki próbują zaradzić sytuacji, ale demony, będące po dobrej stronie mocy, również robią wszystko, co w ich mocy, aby rozwiązać zagadkę zniknięcia Bereniki, no i oczywiście wszystkim zależy na tym, aby nie okazało się za późno. Podsumowując, dzieje się!
Gdyby jeszcze redakcja trochę bardziej pochyliła się nad tym tekstem, z pewnością wyszłoby mu to na dobre. Ale cóż, może za dużo książek, a za mało czasu? Szkoda, bo babolce przepuszczone przez redakcję zawsze mnie irytują, no i żal ogromnej pracy autora, który, pracując nad tekstem, w pewnym momencie przestaje już widzieć błędy, tak długo się już wpatrywał w kolejne fragmenty.
Bardzo jestem ciekawa kolejnego tomu i czekam z niecierpliwością na nowe przygody młodych bohaterów.
Nieoczekiwane znalezisko odmienia życie trzynastoletniego Makarego i jego przyjaciół. Odnaleziony totem - drewniany posąg opatrzony wizerunkiem prastarego bóstwa, to przysłowiowa puszka pandory, przez którą zaczynają dziać się dziwne, niepokojące rzeczy w okolicy. W walce z siłami zła, Makarego i jego przyjaciół, wspierają prastare duchy i demony ze słowiańskich legend. Czy dadzą radę przezwyciężyć wszystkie trudności? Jakie tajemnice kryją się za dziwnymi zjawiskami, i jakie związek z nimi ma odnaleziony totem?
"Klątwa Czarnoboga" to fascynująca podróż w świat, rządzony przez magię, przeplatający się ze zwykłą codziennością. I nawet nie spodziewałam się, że tak mnie wciągnie ta książka. Autorowi udało się stworzyć fantastyczny klimat, otoczony aurą tajemniczości, mroku, pewnego niebezpieczeństwa. Grupa naszych bohaterów, z Makarym na czele, mają nie lada wyzwanie do podjęcia. Dzieje się tu naprawdę dużo, więc na nudę narzekać nie możemy. Akcja mknie w zawrotnym tempie, nie pozwalając na zaczerpnięcie oddechu. Fabuła jest dobrze przemyślana i opisana z dbałością o najmniejszy szczegół, dzięki czemu wszystkie wątki są tu spójne i tworzą logiczną całość. Narracja jest bardzo czytelna i przystępna dla czytelnika, a plastyczność opisów, pozwala nam przenieść się w świat, wykreowany w książce. Mamy też barwne postacie, i to nie tylko te realne, ale przede wszystkim magiczne stworzenia, duchy, demony, itd - a to wszystko utrzymane w duchu legendy słowiańskiej. Liczne przygody, zagadki, tajemnice, w których uczestniczą nasi bohaterowie, napędzają całą akcję i sprawiają, że nie można się od nich oderwać. Nie zabraknie tu też szczypty humoru. Oby więcej takich książek dla młodzieży! I nie tylko ta grupa czytelnicza jest docelowa- starsze roczniki (czytaj ja), również odnajdą tu świetną rozrywkę! Książka stanowi pierwszą część serii, więc z chęcią sięgnę po kolejne. Wielkie brawa dla autora za ten niesamowity debiut. Polecam
Pierwszy tom „Klątwy Czarnoboga” niesamowicie przypadł mi do gustu, sprawiając, że świat i bohaterowie wykreowani przez autora byli jedynym, o czym przez długi czas byłam w stanie myśleć.
📚 Trzynastoletni Makary i jego przyjaciele zostają wciągnięci w spiralę tajemnic i niepokojących wydarzeń. Wspierają ich duchy i demony ze słowiańskich wierzeń, gotowe stanąć do walki z siłami ciemności.📚
Akcja toczy się w niej non stop i w każdym momencie dzieje się coś, co przykuwa uwagę i nie pozwala się oderwać. Z daleka dający się wyczuć magiczny klimat tej historii zdecydowanie wzmaga przyjemność z poznawania losów bohaterów. Muszę szczerze przyznać, że już po kilku stronach wgryzłam się w tę książkę i odłożenie jej choćby na sekundę było czymś niemożliwym. Z niesamowitą determinacją chciałam odkryć jakie istoty magiczne krążą po ich miasteczku, jakie przygody spotkają Makarego i najważniejsze czy uda się uratować Berenikę. Z ogromną ciekawością chciałam poznać ciąg dalszy tej historii, dowiedzieć się, jak zakończy się przygoda Makarego i czy któremuś z moich ukochanych bohaterów nie stanie się krzywda. Makary i jego nowi przyjaciele staną w oko w oko z nadprzyrodzonymi istotami i będą musieli podążyć pełną niebezpieczeństw ścieżką, by uratować Berenikę.
Napisana jest prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją w cudownie szybkim tempie, a przyjemnie wartka akcja sprawia, że nie można się od niej oderwać! Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że dostarczyła mi ona bardzo wielu ciekawych wrażeń i świetnie spędziłam z nią czas! W dodatku słowiańska mitologia nadaje jej aurę pełną tajemniczości! ✨ Nie pozostaje mi nic innego jak polecić Wam tę książkę! Jestem przekonana, że każdy będzie się przy niej świetnie bawił 👀
Klimat „Klątwy Czarnoboga” bardzo przypomina mi właśnie ten tytuł. Dawno nie czytałam tak przyjemnej i świetnej młodzieżówki właśnie dla tej jednej z najmłodszych grup czytelników. To fantasy jest tak pełne magii, wierzeń słowiańskich, naszej kultury i tego z czego się ona wywodzi oraz wielu stworzeń, w tym gadających zwierząt, że chyba każdy fan tego rodzaju książek będzie usatysfakcjonowany, ba! będzie zachwycony. To było na maxa mroczne, owiane aurą tajemniczości i przyprószone dziecięcą radością. Dzięki tej książce możemy przenieść się do czasów dzieciństwa, ponieważ to jeden z tych tytułów, gdzie właśnie do najmłodszych należy uratowanie całej sytuacji. Nie bez powodu mówi się, że dzieci to najbardziej szczere i prawdziwe istoty. Bardzo podobało mi się przedstawienie kilku dziecięcych postaci, w zasadzie tworzą nieźle dobraną grupę, taką która nie cofnie się przed niczym, taką która ma w planach uratować świat. Ten tytuł zawiera mnóstwo ciekawostek, wprowadza nas w świat dziecięcej fantazji gdzie demony i duchy z naszym snów nabierają prawdziwych rozmiarów. Pióro autora jest lekkie i przyjemne, a historia naprawdę ciekawa. Świat przedstawiony przez autora jest oryginalny i nieszablonowy, tu nic nie jest przypadkowe, nie ma czasu na nudę. Dzięki autorowi po raz kolejny zrozumiałam, że moja wyobraźnia nie ma końca. Uwielbiam tę historię i dziękuję za każdy uśmiech, który pojawił się za jej sprawą.
Podczas prac budowlanych odkopany zostaje posąg z wizerunkiem prastarego bóstwa. Od tego momentu w miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
Największym atutem "Klątwy Czarnoboga" jest słowiański klimat, który emanuje wręcz z każdej strony powieści. Wyrzykowski w mistrzowski sposób odwołuje się do wierzeń pradawnych Słowian, wprowadzając czytelnika w fascynujący świat magicznych istot i zaklęć. Choć książka może wydawać się nieco infantylna, jest doskonałą rozrywką dla młodzieży oraz dla miłośników fantasy, którzy cenią sobie lekkie i przyjemne czytanie. "Klątwa Czarnoboga" to nie tylko pasjonująca podróż w świat magii i przygód, ale także opowieść o sile przyjaźni i odwagi w obliczu niebezpieczeństwa. Z pewnością zasili półkę wielu młodych czytelników oraz dostarczy im niezapomnianych chwil spędzonych w magicznym świecie słowiańskich legend. Ja z pewnością podsunę tę książkę swojej córce!
Póki co takie mocne 3.5 ⭐ Klimatem książka przypominała mi P.Hendel , słowiańskie klimaty, lekko, miło i przyjemnie spędzony czas z lekturą . Natomiast jeśli mam byc szczera to czegoś mi tam brakowało, może trochę więcej akcji, dynamiki... Chociaż to bardziej młodzieżówka więc pewno tam w punkt trafiła. Byly momenty ze lekko się nudziłam (głównie w rozdziałach z gęsiami) bo tam gdzie młodzież to raczej działo się więcej. Ale na pewno przeczytam kolejny tom z czystej ciekawości,moze tam coś więcej sie zadzieje, może fabuła pierwszego tomu też tak specjalnie została pociągnięta żeby od razu wszystkiego na ławę nie wyciągać, pożyjemy zobaczymy ❤️
3.5/5 książka bardzo przyjemna, czytało się ją szybko i na pewno się nie nudzilam duży plus to słowiańskie klimaty, które osobiście bardzo lubię! przeszkadzał mi za to trochę styl pisania, zwłaszcza na początku większość rozmów była po prostu taka sztuczna, no i po pewnym czasie zaczęło mnie bawić że Oskar jest przez cały czas opisywany jako brat Bereniki