Jump to ratings and reviews
Rate this book

Powiedzmy, że Piontek

Rate this book
Powiedzmy, że jest to gra z czytelnikami. Wciągająca, błyskotliwa, pełna niespodzianek i odniesień do współczesności. Może to nawet nowe, literackie oblicze Szczepana Twardocha?

Powiedzmy, że Erwin Piontek, 73-letni górnik, wybiera się w rejs dookoła świata. Na starym jachcie żaglowym typu Venus, z wysłużonym gumowym sztormiakiem, czerwoną wełnianą czapką, harcerską busolą w żeglarskim worku i skrupulatnie obliczonym prowiantem jest przygotowany na samotną wyprawę. Ma ambitny plan, by nigdy nie zawijać do portu, przez całe dwadzieścia dziewięć tysięcy mil.

Powiedzmy, że losy Piontka mogą też przebiegać inaczej. Nie żegluje, a leży na czerwonej ziemi, w dolinie rzeki Auob, która nie płynie przez Deutsch-Südwestafrika, ponieważ jest wyschnięta, ale tam się znajduje. Zamiast gumowego sztormiaka ma na sobie sztruksową bluzę mundurową, pas z szelkami i ośmioma ładownicami na amunicję.

Zresztą może jest zupełnie inaczej. Może Erwin Piontek jest sobowtórem pewnego dyktatora? Kto wie?

Powiedzmy, że ten, kto przeczyta.

248 pages, Hardcover

First published June 5, 2024

Loading...
Loading...

About the author

Szczepan Twardoch

38 books801 followers
Szczepan Twardoch, ur. 1979, pisarz i publicysta. Z wykształcenia socjolog, studiował socjologię i filozofię na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Mieszka w Pilchowicach na Górnym Śląsku.

W listopadzie 2012 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się powieść p.t. Morfina, nominowana do Paszportu Polityki 2012.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
94 (12%)
4 stars
209 (28%)
3 stars
303 (40%)
2 stars
124 (16%)
1 star
16 (2%)
Displaying 1 - 30 of 109 reviews
Profile Image for Meike.
Author 1 book5,606 followers
Review of advance copy received from Publisher
June 17, 2026
Twardoch is one of Poland’s most widely read and controversial authors, his works focus on the past and present of Silesia. In "Let's Say Piontek" (the German title translates to "Longing"), he ponders how much our lives depend on chance and who we might (have) become—through our own will or due to other circumstances. Protagonist Erwin Piontek has toiled his entire life in the mines, functioning as a prime example of the Silesian work ethic, while deep in his heart, he dreamed of becoming a sailor, a desire his father beat out of him. After two people close to him die, a man his own age and his two-year-old granddaughter, he is desperate, for he knows he is too old to fulfill his dream of sailing around the world. But he will not remain passive any longer: Erwin decides to
cover the entire route on his local reservoir—an endeavor that amazes his family, the police, and the entire internet.

The narrator of this story is the grandson of a couple associated with Erwin’s family, a certain ... *checks notes* ... Sczepan Twardoch. He repeatedly breaks the fourth wall and highlights the fictional nature of the story by questioning everything—let's say this or that happened, hence the original title — and demonstratively invents details. Suddenly, we read: “Then it occurred to me that Erwin Piontek could have been someone completely different", and just like that, Erwin sails to German South West Africa and is captured by the famous Hendrik Witbooi. It's now 1905, and Erwin is 37 (so the 73 from the first story in reverse, the numbers of course don't add up). The textual Twardoch keeps arguing with Eriwn about how the plot unfolds, then, bam!, another switch: “I am the same Erwin Piontek, just in a different situation” and Erwin must now tell his own story, as a sociologist in the year 2031, in a devastated, impoverished Poland. Erwin and Twardoch fight about who gets to tell this story, and whose freedom is at stake.

This is a very short story, and while the first part with a sailing elderly Erwin is beautifully crafted and immersive, the second and the third part are restricted to being a novel of ideas, pushing different iterations of Erwin through rather lifeless backdrops - which is disappointing because the story lines could be just as exciting and interesting as the first one, it's just that the immersion is lost and instead, the text aims to get meta-meta-meta, without offering the necessary cohesion of argument and ultimately depth. It feels like things are hinted at, and then not developed. For instance, the first Erwin sees himself as Silesian, the second as German, the third as European - but these remain pure statements uttered by the character, there is not enough meat on that bone beyond that (and I would have been very keen to know more about what these self-descriptions mean for the individual Erwins!).

Not the best Twardoch, but his language is still oh so beautiful. And he's often funny, too!

You can listen to the podcast gang discussing the novel (in German) here: https://papierstaupodcast.de/podcast/...
Profile Image for Jack Luminous.
14 reviews
May 30, 2024
Powiedzmy, że zaczyna się nieźle, a potem jest tylko gorzej.
Profile Image for Anna Wilczyńska.
627 reviews84 followers
August 24, 2024
Kto czytał Twardocha wcześniej, nie będzie zaskoczony - zestaw motywów jest stały (i chyba zaczyna mi się nudzić?). Nie będzie to moja ulubiona książka tego autora - nawet na podium się nie zmieści. Ale warto było zostać na finał, żeby zobaczyć, co tam sie odjebało.
Profile Image for Paulina Strabel-Karolczak.
233 reviews5 followers
June 29, 2024
Niefortunnie się złożyło, bo to pierwsza książka Twardocha po, którą sięgnęłam. Wiedziałam, jakie są główne filary na których buduje swoje fabuły, niestety ilość Twardocha w Twardochu mocno mnie przerosła. I o ile pierwsza część tej opowieści okazała się zabawną, ciepłą i sympatyczną historyjką tak kolejne odsłony skutecznie pogrzebały pierwsze dobre wrażenie bo w narrację wkradł się chaos. Autor wprowadził znienacka taką ilość nowych postaci, wątków i linii czasowych że kompletnie straciłam zainteresowanie szczególnie, że fabuła zaczęła zmierzać donikąd,a kiedy sam Szczepan Twardoch wlazł z butami do fabuły to już w ogóle przeszła mi ochota na uczestniczenie w tej farsie. Mam wrażenie, że ego autora, które nie zostało w odpowiednim momencie ujarzmione-totalnie pogrzebało jakikolwiek sens tej powieści.
Profile Image for DziwakLiteracki.
360 reviews76 followers
June 11, 2024
owiedzmy, że to dobra powieść. Powiedzmy, że i nawet bardzo dobra. Bo dzika, nieokiełznana, meandrująca. Także i szalona; wymykająca się jakimkolwiek ramom, łamiąca okowy schematu, wybijająca się ponad to, co oczywiste i jednoznaczne.
Trudna do jasnego skategoryzowania, choć - czy taka powieść być musi? No nie musi. I Szczepan Twardoch doskonale o tym wie.

Czy coś więcej mogę napisać? No niekoniecznie, bo i po co?
Ale powiedzmy, że warto rzucić jeszcze jakimś banalnymi hasłami – że to historia zaskakująca, na swój własny sposób niemal hipnotyczna; że może jakaś taka trochę dziwna, że przejaskrawiona, że groteskowa, absurdalna, a przy tym jeszcze w sumie zabawna; ale że zabawna trochę na słodko – gorzko. To akurat nie szkodzi.

I trochę mądra. I trochę głupia.
Taka, co jakoś chwyta; jakoś się w czytelniku osadza; w nim też jakoś żyje, rozkwita, rozpełza się, coś tam trąca, gdzieś tam zmusza do refleksji, pomyślunku jakiegoś głębszego. Taka, co każe zastanawiać się nad tym, co by było gdyby, a jednak nie ma, bo…

,,A czy gdyby urodził się taki sam, został tak samo wychowany, lecz w którymś momencie jego życie rozdzieliłoby się na dwa życia, to czy ci dwaj Erwinowie Piontkowie byliby takimi samymi ludźmi?’’

No jakaś taka… Dobra no.

Powiedzmy jednak, że bardzo dobra.
Profile Image for Ania.
149 reviews15 followers
November 3, 2024
Uśmiałam się. Pan Twardoch ma suchy żart, ale mi całkiem leży.
Profile Image for Karolina W..
241 reviews3 followers
June 6, 2024
Książka zapowiadała się naprawdę świetnie. Do połowy myślałam, że dostaliśmy coś innego! Podoba mi się jak Twardoch tworzy historię, bohaterów. Później jednak klasycznie przechodzimy do elementów wojennych/dyktatorów a zaczęło się od bohatera, który chciał opłynąć świat. Są bardzo dobre momenty ale ogólnie mam mocno mieszane odczucia.
Profile Image for Carolyn .
332 reviews276 followers
April 12, 2026
Powiedzmy, że przeszarżowane, ale przeczytałam i nie żałuję
Profile Image for jago.
190 reviews4 followers
August 20, 2024
powiedzmy, że rozumiem
do połowy mi się podobało, ale stary człowiek i morze, dr. dolittle, opowieść podręcznej i taki troche żulczyk, co na końcu zbijają piątke na jakieś rajskiej wyspie to za dużo jak na mnie
Profile Image for Lola.
99 reviews96 followers
July 29, 2024
3.75, I feel like I need a paid vacation after this
Profile Image for Agnieszka Kalus.
556 reviews240 followers
July 3, 2024
Zaczęło się obiecująco, stary górnik Piontek wypływa w rej dookoła świata, a przynajmniej ma taki zamiar. Dalsze części książki mi nie zagrały – Piontki się rozmnożyły, rozjechały po świecie, brały udział w wydarzeniach historycznych m.in. w Afryce. Kocham niektóre powieści Twardocha, ale ta ze mną nie zostanie, choć chyba załapałam sens i przesłanie tej powieści.
Profile Image for mariuszowelektury.
575 reviews11 followers
January 4, 2025
Najnowsza książka Szczepana Twardocha zaczyna się jak historia o tym, że warto spełniać marzenia, być zdeterminowanym, bez względu na wiek i miejsce zamieszkania. Później przeradza się w alternatywną rzeczywistość. Co nas kształtuje? Miejsce, wychowanie. A może jest odwrotnie - to my kształtujemy miejsce i ono jest stworzone na nasze podobieństwo. Kiedy wydaje mi się, że zaczynam cokolwiek rozumieć, pojawia się cytat z Heideggera. Może zatem “książki zbójeckie” sieją zamęt w młodzieńczym umyśle, rodzą się później jako marzenie, pragnienie bycia kimś innym, alternatywa dla życia wynikającego z tradycji.

Twardoch myli tropy, podsuwa propozycje, sugeruje powody, opowiada o alternatywnych życiach: trzech Piontków - przeszły, współczesny i ten, który może być kiedyś. Czy jest w tym coś stałego, niezmiennego - chyba tylko wojna: milczący oficerowie, bezsensowne śmierci. Może jeszcze morze - marzenie, wolność, granica między światami.

Ale jest w tej historii coś jeszcze. Czas i przestrzeń mieszają się, ale gdy autor / narrator wchodzi w dyskusję z bohaterem na temat tego, kto ma mieć decydujący głos w prowadzeniu narracji, w tworzeniu opowieści, można by poczuć chęć rzucenia książką w kąt. Dla mnie to kolejny popis umiejętności pisarskich autora. Przypomina trochę “Ucieczkę z kina Wolność”, w której postacie z filmu wyłamują się, uciekają z niego; “Incepcję” - zatarcie granic między czasem i przestrzenią, prawdą a wyobrażeniem, a przede wszystkim “Pamiętnik znaleziony w Sarragosie”, czyli budowę szkatułkową powieści.

“Powiedzmy, że Piontek” to może nie najlepsza książka Twardocha, ale na pewno książka, która utwierdza mnie w przekonaniu, że jest jednym z najlepszych, swoistych współczesnych polskich pisarzy. NIe czytajcie złych recenzji, dobrych też nie. Czytajcie książkę i sami oceńcie, czy warto.
Profile Image for Paweł Cybulski.
16 reviews8 followers
July 10, 2024
Ciężkostrawny wyciąg z Twardocha, który już chyba nie zauważa, że zaczyna pisać trochę karykatury własnych książek. Albo doskonale o tym wie, ale jednak $$$. Haniebny autoplagiat.
Profile Image for Paweł Czech.
87 reviews1 follower
September 12, 2024
Powiedzmy, że mega przeciętna książka.
Powiedzmy, że się zawiodłem.
Profile Image for Tom K..
103 reviews18 followers
June 30, 2026
Der große schlesische Autor Szczepan Twardoch legt hier einen kleinen Roman von knapp über 200 Seiten hin, der aber in seiner Komplexität nicht unterschätzt werden darf. Er beginnt mit der Erzählung über Erwin Piontek, ehemaliger Steiger, jetzt im Ruhestand, dessen unruhiges Herz ihn in einer spontanen Entscheidung dazu bringt, ein Boot zu kaufen und damit die Welt umsegeln zu wollen. Der Einfachheit halber legt er die Distanz der Erdumrundung aber auf der Talsperre Rybnik in Oberschlesien zurück, wo er schnell zur bizarren Berühmtheit wird. Der Ausbruch aus dem gewöhnlichen öffnet plötzlich die erzählerischen Pforten für den Autor und er fragt: was wäre denn aus diesem Erwin Piontek geworden, wenn er im 19. Jahrhundert geboren worden wäre? Nun folgen Kapitel aus dem Leben eines Schlesiers, der mit der deutschen Kolonialtruppe nach Afrika geht und dort in die Konflikte zwischen deutschem Militär und einheimischen Stämmen hineingezogen wird. Aber auch damit nicht genug - schließlich wird Erwin Piontek auch noch in die Zukunft transferiert, wo er als Doppelgänger eines neuen polnischen Autokraten im Stile Russlands und Weißrusslands in die Machenschaften der elitären Zirkel gerät.

Alles also ein Spiel mit Möglichkeiten, Identitäten und der Rolle des Autors, der zunehmend im Buch selbst in Erscheinung tritt und reflektiert, was er da tut.

Das fordert dem Leser einiges ab, es ist aber auch intellektuell äußerst anregend und die Mühe des Mitgehens wird - wie immer bei Twardoch - belohnt durch seine erzählerische Brillanz. Garniert wird das diesmal auch durch eine gute Prise Humor, das Buch ist an vielen Stellen auch wirklich witzig. ("ex Silesia lux"!)

Die Übersetzung durch Olaf Kühl ist ebenso äußerst gelungen. Lediglich die Wahl des Titels durch den Verlag findet meine Kritik. Im polnischen Original heißt das Buch "Powiedzmy, że Piontek" und nimmt damit eine Formulierung auf, die im Buch häufig vorkommt: "Sagen wir, daß Piontek..." Der deutsche Titel "Sehnsucht" trifft zwar das Motiv des unruhigen, abenteuerlichen Herzens, das Erwin Piontek zu Beginn aus seinem Trott reißt. Jedoch werden andere Handlungsstränge des Romans nicht von der Sehnsucht der Protagonisten bestimmt, sondern von den geschichtlichen Zeitläuften.
Profile Image for Michał Jabłoński.
50 reviews
October 29, 2024
Przedziwna książka. Zaczyna się standardowo (zwyczajna proza w twardochowym, dobrym stylu), w połowie autor odlatuje i niemal potyka się o własne nogi, żeby w trzecim akcie znów snuć ciekawą historię, ale z jeszcze większym odlotem... Polubiłem ten niespodziewany koncept, chociaż nie wiem co Twardoch miał na myśli. Może to wszystko z ojcowskiej miłości do własnych bohaterów? Mimo wszystko, satysfakcjonująca lektura!
5 reviews3 followers
July 11, 2024
Nierówna, trzecią cześć słuchałem z dużą przyjemnością, druga nieco mnie nużyła. Pierwsza najciekawsza językowo. Jak już napisałem, słuchałem, stąd jeszcze jedna uwaga, autor dużo lepiej pisze niż czyta, na pewno lepiej słucha się w tym duecie Borysa Szyca, a przy innych pozycjach, wolę inne głosy, co dla mnie tym bardziej świadczy, że wolę autora energię włożoną w pisanie :)
Profile Image for Monika.
816 reviews85 followers
July 23, 2024
Trzy wersje Erwina Piontka, jak trzy kwantowe cząstki, przyłapane wzrokiem pisarza i czytelnika. Dobrze czyta się tę książkę (mnie się czytało świetnie pierwszą i ostatnią przygodę, ta środkowa wydała mi się najmniej interesująca). Jako rozrywka - bardzo mi pasowała ta książka, ale nic poza tym raczej tu nie znalazłam.
Profile Image for Klemens.
42 reviews
November 2, 2024
Książka miała (jak dla mnie) ciekawe momenty. Powiedzmy, że miałem nadzieję, że coś z tego będzie.
Już się wątek kilkukrotnie rozwijał, już miało się wszystko wyjaśnić, ale bohater postanowił się uwolnić i pójść gdzieś - a w konsekwencji zagubić się, nie wiedząc gdzie i kim jest.
Niestety chyba nie sięgam, nie rozumiem do końca tej literatury.

PS. Ciekawe doświadczenie czytając tę książkę w miejscach publicznych - kilkukrotnie byłem zapytywany - "Ooo, czyta Pan nowego Twardocha!".
Profile Image for Kamil Pranszke.
5 reviews
August 9, 2025
Widac że autor dobrze sie bawil podczas pisania ksiażki ale ja juz nie za bardzo. Jedynie na plus poczatek gdzie byl jeden Erwin, dalej fabula byla bardzo nudna i slaba. Tyle dobrego ze na koncu sie sporo wyjasnilo.
Profile Image for tysia.
77 reviews2 followers
Read
November 4, 2024
Powiedzmy że jest to próba zrozumienia ślonzoków
Profile Image for aksjomat_.
277 reviews
March 13, 2025
początek git, środek słaby, koniec fajny, chociaż jak już jest jakaś wizja dystpijnej przyszłości, to dobrze by było zrobić coś ciekawszego niż drugi PRL
Profile Image for Adrian Fulneczek.
326 reviews5 followers
October 9, 2024
Kurwa, Szczepan.

Trzeba było po prostu do końca pisać historię dziadka pływającego po zalewie. Tylko tyle. Mi się podobała.

Przyjemne to było.

Ale nie, dla ciebie za proste.

Ja pierdole. Bycie meta i rozmawianie z własnym bohaterem jest fajne, ale jak chcesz zaimponować swojej młodej polonistce w liceum.

("Uuuu, to ty mnie piszesz więc i tak wiesz co teraz powiem").

Trochę przedobrzyłeś.

Momenty były, ale - mimo "Heideggera srajdeggera" - to jest literatura z tik-toka.

Gwiazdka więcej za to, że się odważyłeś to wydać.
Displaying 1 - 30 of 109 reviews