Po bolesnej zdradzie ze strony ukochanego dwudziestoośmioletnia Elizabeth Evans skupia się na pracy, dzięki czemu staje się najlepszą agentką nieruchomości w New Haven. Kobieta ma jedną, najważniejszą dla niej zasadę – nie sprzedaje obiektów należących do M&H Construction.
Przynajmniej do czasu.
Trzydziestoletni Gregory Hall wraz z ojcem i jego przyjacielem prowadzą prężnie rozwijającą się firmę deweloperską. Niestety splot pewnych wydarzeń sprawia, że mężczyzna musi podjąć bliższą współpracę z byłą narzeczoną swojego kumpla. Oboje się nienawidzą, lecz dla dobra interesów postanawiają odłożyć na bok wzajemną niechęć. Jednak wszystko się komplikuje, gdy Elizabeth dziedziczy połowę firmy, a do akcji wkracza były narzeczony, próbując podważyć zapis testamentu.
Greg i Liz wchodzą w układ, który ma na celu ocalić firmę, a także zemścić się na niewiernym eks kobiety.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
" 13 miesięcy" jest książką którą miałam okazję poznać, gdy była jeszcze publikowana na Wattpadzie. Już wtedy mi się spodobała. Kreacja bohaterów zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a cały zamysł na fabułę był bardzo ciekawy.
Elizabeth Evans jest bohaterką, która została zdradzona przez swojego ukochanego i naprawdę bardzo bliską osobę. Po tym czasie skupia się jedynie na pracy dzięki czemu staje się najlepszą agentką nieruchomości w New Haven. Ma jedną zasade nie sprzedaje jednak obiektów należących do M&H Construction. Nie będzie jednak trwało do zbyt długo.
Elizabeth Evans jest bohaterką z którą bardzo łatwo się utożsamić. Kobieta nie daje sobią pomiatać i jeśli na czymś jej zależy to jest w stanie zrobić naprawdę wiele by to osiągnąć. Jednak są momenty w których ukazuje swoją wrażliwą stronę. I jak bardzo kompleksy mogą wpłynąć na życie oraz jak wydarzenia z przeszłości mogą zostawić w nas trwały ślad.
Gregory Hall wraz z ojcem i jego przyjacielem prowadzą prężnie rozwijającą się firmę deweloperską. Niestety w wyniku pewnej bolesnej sytuacji musi podjąć współpracę z główną bohaterką. Jak możecie się domyślać Elizabeth nie jest z tego zadowolona. Jednak tej dwójce zależy na tym bardzo więc mimo wszystko podejmują się tego zadania. Nie wiedzą jednak, że ich początkowa niechęć do siebie i nienawiść krok po kroku będzie opadać i pojawią się uczucia, które no właśnie. Tego musicie dowiedzieć się sami.
Relacja głównych bohaterów bardzo mnie sobą urzekła. Mimo początkowej niechęci nie brakowało momentów w których dogryzali sobie wzajemnie. Nie raz śmiałam się podczas czytania. Troska mężczyzny względem głównej bohaterki był naprawdę cudowna. Cała ta relacja została naprawdę w piękny sposób opisana. To jak mężczyzna traktował główną bohaterkę i jak wiele był w stanie dla niej zrobić było czymś rozczulającym.
Fake dating w tej książce był po prostu WOW. Bardzo mi się podobało to dlaczego musieli udawać związek i jak bardzo zostało to przemyślane.
Rozdziały z perspektywy dwójki głównych bohaterów pozwoliło poznać pewne rzeczy z dwóch perspektyw. Uwielbiam to w książkach, że mogę poznać myśli i uczucia z dwóch stron.
Niektóre rzeczy w tej książce osobiście mnie zabolały i spowodowały łzy w oczach. Problemy w tej pozycji przedstawione były naprawdę czymś z czym wiele osób w prawdziwym życiu się zmaga.
Bohaterowie drugoplanowi zostali wykreowani również w ciekawy sposób wykreowani. Niektórych polubiłam bardziej niektórych mniej. A jeszcze niektórym miałam ochotę wręczyć bilet w jedną stronę. ( kto czytał ten wie).
Oprócz tego naprawdę w ciekawy sposób została przedstawiona relacja z rodzicami. I jak pewne wydarzenia mogą wpłynąć na to jak ich postrzegamy i jak po bolesnych doświadczeniach możemy zmienić zdanie o bliskich osobach. Bliskich którzy mieli być naszym wsparciem bez względu na wszystko.
Oraz pokazała jak osoby, których traktujemy jak przyjaciół mogą nam wbić nóż w plecy.
Podczas czytania tej historii towarzyszyło mi naprawdę mnóstwo emocji. Nie spodziewałam się tego, ale naprawdę tak się stało. Styl pisania autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Krótkie rozdziały sprawiają, że nie da się od tej historii oderwać.
Jeśli lubicie takie motywy jak : he fell first, fake dating, zemsta, hate - love to ta książka powinna Wam się spodobać.
Chociaż bardzo lubię twórczość Agnieszki Brückner, przyznaję się bez bicia, że nieczęsto sięgam po książki jej autorstwa. I nie chodzi tutaj o to, że nie chcę, bo każdego miesiąca patrzę w stronę półki, na której mam poustawiane jej publikacje, ale wiecie, jak to jest, zawsze pojawi się na rynku wydawniczym jakaś nowość, która sprawia, że porzucam inne czytelnicze plany. Dlatego zaraz po ogłoszeniu majowej edycji #celowaniewczytanie niesamowicie się ucieszyłam, że wreszcie jedna z książek autorki idealnie pasuje do jednego z tematów!
Publikacja, o której mówię to „13 miesięcy” — historia dwudziestoośmioletniej agentki nieruchomości Elizabeth Evans oraz najlepszego przyjaciela jej niedoszłego męża, trzydziestoletniego Gregory'ego Halla. Czy pomimo niechęci, jaką do siebie odczuwają, uda im się połączyć siły, by wygrać sądową batalię o udziały w M&H Construction? Tego dowiecie się, sięgając po tę książkę!
Nie będę ukrywać, że czytanie tej publikacji było prawdziwą przyjemnością. Przyznaję, że nie pamiętam, kiedy ostatnio, aż tak śmiałam się z przekomarzań i docinek głównych bohaterów. Pod tym względem bawiłam się naprawdę wyśmienicie, niejednokrotnie parskając ze śmiechu, co dodatkowo przypomniało mi, że kiedyś też na poczekaniu potrafiłam wymyślić dobitną odpowiedź na docinkę ze strony innych osób.
Bardzo podobał mi się również kreacja bohaterów oraz to, jak autorka ukazała rozwój ich relacji, która przeszła od wrogów do kochanków, ukrywając przed czytelnikami część faktów na temat ich przeszłości. Dlatego, jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zagłębić się w lekturze tej książki, powiem wam, że naprawdę jestem pod wrażeniem tego, jak autorka umiejętnie ułożyła fabułę, aby nie odkrywać kart już na samym początku.
Właściwie jedyną rzeczą, która nie do końca przypadła mi do gustu była kwestia tego, co stało się z najlepszą przyjaciółką Elizabeth, ponieważ w mojej ocenie ta sprawa została potraktowana po macoszemu. Zabrakło mi rozwinięcia tego wątku, przez co miałam trochę wrażenie, że poza chwilowym szokiem, ta sprawa przeszła bez echa. A szkoda, bo gdyby została należycie rozwinięta, z pewnością moja ocena całości byłaby wyższa.
Niemniej jednak tak, jak już wspominałam, podczas lektury bawiłam się świetnie, dlatego serdecznie polecam wam tę publikację!
Trochę się rozczarowałam. Znam twórczość autorki i lubię jej książki. Nie lubię w książkach niepotrzebnych dramatów i na siłę szukania problemu i ogromnym plusem , jest to , że w tej książce właśnie tego nie ma. Jednak brakuje mi tutaj trochę akcji. Wszystko jest takie ….. jednostajne. Osobiście też wolę slow burny niż miłość od pierwszego wrażenia, więc według mnie było tutaj za dużo miłości, za szybko.
„– Chciałam cię przeprosić. Spoglądam w niebo z wyraźną obawą. – Co ty robisz? – mamrocze z konsternacją. – Czekam na grom z nieba, bo to niemożliwe, byś mnie przepraszała, Evans.”
Agnieszka Brückner już udowodniła, że potrafi napisać porywającą i pełną ognistych potyczek słownych historię. „13 miesięcy” to jednotomowa powieść, gdzie główną rolę odgrywa właśnie motyw „hate-love” oraz układ, który przynieść ma korzyść im obojgu. Brzmi idealnie, zgodzicie się ze mną?
Głównymi bohaterami są tu Elizabeth i Gregory. Ona – podwójnie zdradzona w dniu ślubu przez świeżo poślubionego małżonka i jej matkę, skupiła się na pracy, stając się jedną z najlepszych agentek nieruchomości w okolicy. On — były przyjaciel jej eksmęża oraz syn wspólnika firmy deweloperskiej, której drugim wspólnikiem jest ojciec byłego męża Liz. Biuro, w którym pracuje Elizabeth ściśle współpracuje z M&H Construction, ale nie z nią samą. Kobieta obiecała sobie, że nigdy nie sprzeda obiektów należących właśnie do nich. Niecały rok po fiasku zwanym nieudanym weselem, postanowienie Liz zostaje wystawione na próbę. Na skutek testamentu byłego/niedoszłego teścia, Evans dostaje udziały w M&H Construction… i najwyraźniej zmuszona będzie współpracować z Gregiem.
„– Nienawidzę cię, Evans – cedzę przez zęby, wściekły na nią i siebie o to, jak na mnie działa. – Ja ciebie też, Hall – mruczy przy moich ustach, które aż się proszą o pocałunek. – A teraz pozwól, że pokażę ci, jak bardzo.”
Jakie to było dobre! Jednocześnie zabawne, gorące i komfortowe. Agnieszka wykreowała między bohaterami genialną chemię, tam każdy dialog jest ostry jak brzytwa, a riposty celne i potęgujące napięcie między nimi. Niechęć wiedzie tu prym i utrzymuje się naprawdę długo, Greg i Liz nie tracą nagle swojego pazura, ale gdzieś po drodze pojawia się także pragnienie, do którego ani śni im się przyznać nawet przed nimi samymi. Kocham tak wykreowane relacje, bo przy nich nie sposób się nudzić. Niecierpliwie czekałam na moment, gdy nienawiść przekują w namiętność i to wyszło naprawdę epicko.
Greg, mój kochany… Autorka doskonale wie, jak budować męskie postacie, by te topiły serca swoich czytelniczek. Chciałabym tak wiele Wam o nim napisać, ale wiem, że akurat to musicie odkryć same. Nie będę odbierać tej przyjemności. Liz to bohaterka, która urzeka siłą, niezłomnością, ale też wrażliwością. Na jej przykładzie Agnieszka pokazała, jak zdrada wpływa na poczucie własnej wartości. Zmagania Liz z samą sobą i swoimi kompleksami wywoływały moje współczucie, ale też złość na tego szuję Davida i jej matkę. Na szczęście Greg czuwa i przecudownie sprząta bałagan, jaki po sobie zostawili.
Tę historię pokochałam nie tylko za bohaterów, ale też przewrotność tytułu. Zdecydowanie nie jest on tym, na co wygląda na pierwszy rzut oka, a dopiero poznając całą opowieść, zrozumiały staje się jego przekaz. Jestem zachwycona! Aga znowu nie wychodzi z formy, serwując powieść całkowicie w swoim stylu – porywającą, lekką, ale i emocjonalną. To historia, która zaspokoi gusta każdej niepoprawnej romantyczki.
„– Nie patrz tak znowu na mnie – wyrzuca na wydechu. – Jak? – szepczę. – Jakbym był centrum twojego wszechświata – wyjaśnia.”
„13 miesięcy” to komedia romantyczna w najczystszej i najprzyjemniejszej postaci, która porywa od pierwszych stron. Zagrało tu dosłownie wszystko. Mamy ciekawie wykreowanych bohaterów, rewelacyjną chemię między nimi, humor, ale i szeroką gamę emocji, czy trudne, skłaniające do refleksji tematy. Agnieszka Brückner stworzyła niesamowicie uroczą i wyborną opowieść, która otula wyjątkowym ciepłem. Po skończeniu lektury odczuwa się przeogromną satysfakcję, ale również chęć, by zatopić się w niej ponownie. Autorka kończy ją z cudownym i ważnym przesłaniem, które mam nadzieję, że trafi prosto i do Waszych serc. Czytajcie ją, nie zawiedziecie się!
Po bolesnej zdradzie ze strony ukochanego dwudziestoośmioletnia Elizabeth Evans skupia się na pracy, dzięki czemu staje się najlepszą agentką nieruchomości w New Haven. Kobieta ma jedną, najważniejszą dla niej zasadę – nie sprzedaje obiektów należących do M&H Construction.
Przynajmniej do czasu.
Trzydziestoletni Gregory Hall wraz z ojcem i jego przyjacielem prowadzą prężnie rozwijającą się firmę deweloperską. Niestety splot pewnych wydarzeń sprawia, że mężczyzna musi podjąć bliższą współpracę z byłą narzeczoną swojego kumpla. Oboje się nienawidzą, lecz dla dobra interesów postanawiają odłożyć na bok wzajemną niechęć. Jednak wszystko się komplikuje, gdy Elizabeth dziedziczy połowę firmy, a do akcji wkracza były narzeczony, próbując podważyć zapis testamentu.
Greg i Liz wchodzą w układ, który ma na celu ocalić firmę, a także zemścić się na niewiernym eks kobiety.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
𝐌𝐨𝐣𝐚 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚:
,,Wiesz, Hall, dlaczego mężczyźni są wyżsi od kobiet?!- krzyczy, sięgając po kolejny bibelot, ale powstrzymuje ją jej ojciec- Bo chwasty zawsze rosną wyżej.”
Zacznijmy od samego początku. Z książką Agi zapoznałam się już na wattpadzie. Nie wiem jakim cudem trafiłam na jej konto na instagramie, ale zobaczyłam że nie robi naboru tylko wybiera sama patronów, więc postanowiłam sama spróbować swoich sił promować jej książkę. I wiecie co? Jakiś czas później napisała do mnie czy nie chciałabym zostać patronką jej książki🥹. To było moje największe marzenie, które się spełniło. Pokochałam historię Elizabeth i Grega, i mam nadzieję, że sami ich pokochacie.
Pełne humoru pociski Liz w stronę Grega, i odwrotnie, to było coś niesamowitego. Brakowało mi takiej bohaterki, która jest silna, i nie boi się przeciwstawić innym. Zresztą sama ich relacja, z nienawiści w miłość, to było coś pięknego.
Sam styl pisania autorki, jest bardzo przyjemny. Autorka ma miękkie pióro, co sprawia, że książkę można przeczytać nawet w jeden dzień. Brakowało mi takiej książki, która sprawi, że będę się więcej uśmiechać. Ale znalazłam. I to jest ta książka.
Bohaterowie zostali wykreowani tak, ze czytając tą książkę, czułam się jakbym występowała razem z nimi w tej książce. W kilku momentach, utożsamiałam się z bohaterami, więc to jest coś, co bardzo lubię w książkach.
Jestem pewna, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jest ona moją definicją komfortu, i bezpiecznego miejsca. Ich historia, uratowała mnie w każdym tego słowa znaczeniu. Jestem bardzo dumna i wdzięczna, że autorka wybrała mnie na patronkę. Jestem również z niej bardzo dumna, bo spełnia swoje marzenia przy wydawaniu książek.
Same dialogi między bohaterami są napisane w taki sposób, żeby czytelnik bardzo szybko wciągnął się w historię, i żeby czuł się komfortowo.
Dodatkowo, przepięknie zdobione rozdziały, powinny zachęcić was do zagłębienia się w tą lekturę.
Nie zabraknie dawki humoru i ciętych ripost, ale także znajdzie się czas na pożądanie, radość oraz powoli kiełkujące się uczucie między naszymi bohaterami.
Podsumowując, książka 13 miesięcy jest moją definicją bezpiecznego miejsca, gdzieś, gdzie czuję się bezpiecznie. Historia Rega i Liz jest przykładem idealnej miłości ( oczywiście według mnie). Jestem pewna że pokochacie tą książkę tak jak ja, i że się nie zawiedziecie. Mam nadzieję że ta recenzja była dość dobra, żeby was zainteresowac . Do następnego!!!
"Boże, daj mi cierpliwość, bo jak dasz mi siłę, to zakopię żmiję na placu budowy".
Tytuł: 13 miesięcy Autor: Agnieszka Brückner Wydawnictwo: NieZwykłe Premiera: 22.05.2024 r.
“13 miesięcy” to najnowsza książka Agnieszki Brückner, czyli jednej z nielicznych polskich autorek, których nie boimy się polecać wszystkim czytelnikom lubującym się w romansach
Jak zwykle Aga stanęła na wysokości zadania i nie zawiodła nas tworząc absolutnieGENIALNĄhistorię. W powieści tej doszukać się możecie tak pożądanych przez czytelniczki motywów jak romans biurowy, hate-love czy enemies to lovers a to wszystko w otoczce niesamowitego humoru, ostrego jak brzytwa czasami języka oraz zdarzających się uroczych chwil, których słodkość przełamana może zostać momentami gorzkim posmakiem zawodu i rozczarowania.
Nie chcemy zdradzać Wam zbyt wiele, aby nie spoilerować książki, jednakże musicie wiedzieć, że przy tej powieści absolutnie nudzić się nie będziecie. Główni bohaterowie dostarczać Wam będą doskonałej rozrywki, do tego stopnia, że nie oderwiecie się od lektury aż do ostatniej strony. Same szczerze mówiąc miałyśmy ochotę zabarykadować się w mieszkaniu, w towarzystwie picia i popcornu a także poinformować wszystkich wszem i wobec, że nie istniejemy dla reszty świata dopóki nie skończymy czytać
Gregory Hall i Elizabeth Evans będą mieszanką wybuchową a ich starcia pełne będą inteligentnych uwag ale i zwyczajnie złośliwych docinków. Jeżeli ktoś czyta czasami nasze recenzje wie, że uwielbiamy charakterne bohaterki a to dla książek Agnieszki Brückner jest bardzo znamienne. W powyższej książce co prawda zarówno postacie damskie jak i męskie są wspaniale wykreowane, jednakże to Elizabeth stała się naszą absolutną ulubienicą, której nie sposób po prostu nie pokochać. Zgryźliwa, silna, bardzo mądra jednak nie przerysowana. Jak każda kobieta (a w każdym razie większość z nas) miała swoje problemy ale także cechy, które świadczyły o tym, że ma słabości jak chociażby niezbyt wysoka pewność siebie jeżeli chodzi o nią jako o kobietę, gdyż zawodowo była prawdziwą gwiazdą, z czego doskonale zdawała sobie sprawę.
Autorka swoją książką nie tylko zapewni Wam wyśmienitą zabawę ale także i zwróci uwagę na istotne kwestie w życiu codziennym. Pokaże czytelnikom jak istotne mogą być dla człowieka prawdziwa przyjaźń, wsparcie oraz miłość. Doświadczymy także niemalże namacalnie co to znaczy zostać zdradzonym i oszukanym To jednak nie wszystko. Agnieszka także w pewnym momencie pokaże, że czasami z pewnych względów możemy nie móc zrealizować wszystkich naszych pragnień, choćbyśmy bardzo tego chcieli jednak pamiętajcie, że to nie będzie koniec świata. Grunt to mieć przy sobie właściwego człowieka, który będzie dla nas prawdziwym partnerem i wsparciem dzięki czemu rozwiązanie trapiących nas problemów zawsze się znajdzie. Bo pamiętajcie najważniejsze są rozmowa oraz zrozumienie
Jeżeli chodzi o nas to ten tytuł zdecydowanie trafia na naszą listę książek do, których z pewnością wrócimy jeszcze wielokrotnie i które prawdopodobnie nigdy nam się nie znudzą zapadając w pamięci! To takie lektury, które potrafią Was rozweselić, wzburzyć i totalnie wciągnąć do swojego świata.
“13 miesięcy” to powieść, która cechuje się fantastyczną fabułą a przede wszystkim raczej bardzo rzadko spotykanym pomysłem na nią, gdyż sami powiedzcie ile razy spotkaliście się w książkach z agentką nieruchomości, firmą deweloperską czy możliwością wybrania wraz z bohaterami na plac budowy? Jak dla nas fenomenalna! Uwielbiamy! #musthave #mustread
Historie Grega i Elizabeth miałam przyjemność poznać na platformie wattpad i już tam od pierwszego rozdziału skradli moje serce. Poczucie humoru tej dwójki, wzajemne dogryzanie oraz niezaprzeczalne przyciąganie zachęcało mnie do dalszego czytania. Z każdym kolejnym rozdziałem wciągali mnie w historię, która spowodowała nie tylko uśmiech na twarzy, jak również pełne chwilę wzruszenia.
Elizabeth to bohaterka, którą podziwiam, szanuję oraz kocham bezgranicznie. Jej siła, postawa, jak i całokształt pokazuję jak ta młoda, silna postać potrafiła skonfrontować się, ze swoim mężem przy wszystkich weselnych gościach i przy tym utrzymać właściwą twarz. Liz to kobieta, która przeszła w życiu sytuację, w której własna matka zdradziła ją z jej mężem. Był to cios w serce zarówno dla niej, jak dla jej ojca. Jednak wszystko się zmienia, kiedy Elizabeth ma odziedziczyć firmę po ojcu byłego męża, a ten pojawia się znienacka z nadzieją przekupienia kobieta. Jednak pojawia się jeszcze jedna ważna postać, która może zagrać na nosie Davida, Gregory który oprócz zapewnienia firmie dobrych warunków pracy wraz ze swoim ojcem może przydać się w wygranej Elizabeth. Jednak czy kobieta da radę schować, złość nienawiść wobec dawnego przyjaciela jej męża?
Gregory Hall to mężczyzna, który, kupi dla was kalosze w dodatku koloru czerwonego, żeby nie odstawały od waszych szpilek. Nazwie was małym kurduplem, wiedźmą i królową lodu. Wkroczy z wami w udawany związek i da popalić waszemu byłemu mężowi pod pretekstem wyrównania zapomnianych rachunków. Jest to postać, którą uwielbiam za poczucie humoru, pokazanie kobiecie, że jest piękna i wartościową osobą. Uwielbiam jego przepychanki słowne z Elizabeth, i to jak pod ich osłoną próbuje ukryć swoje skrywane głęboko uczucia. Greg to mężczyzna, którego musicie pokochać i żałować nie jest tylko postacią książkową. Dla ukochanej osoby będzie nawet w stanie zmierzyć się ze swoim psim lękiem.
Podsumowując jest to historia warta poznania, oprócz śmiechu i scen które rozpalą nasze serca. Spotkamy się też z kilkoma, które są ważne dla niejednej kobiety i z którymi niejedna z nas nie potrafi sobie poradzić i zaakceptować. Dlatego każda z nas powinna mieć przy sobie takiego Grega, który pokaże nam, że życie potrafi być piękne nawet bez tej jednej rzeczy. Historia Grega i Elizabeth to historia, która pokazała mi jak ważne jest postrzeganie samej siebie i jak opinia kogoś innego może wpłynąć na nasze samopoczucie. Jak osoba, którą kochamy i uważamy za przyjaciół może zdradzić nas w najokrutniejszy sposób. Oczywiście nie może zabraknąć tego, jak bardzo uwielbiam zarówno ojca Liz i Grega ta dwójka zamiesza, i to w bardzo pozytywny sposób.
Ich historia przez splot niefortunnych zdarzeń, których myślę że nikt nie spodziewa się po bliskich osobach, zaczyna się burzliwie i z wielką niechęcią. Liz wcale nie podoba się fakt, że musi współpracować z Gregiem, a i jemu też to nie leży.
Cała ich historia mogłaby się wydawać nie prowadzić do niczego dobrego.
Gregory był przyjacielem eks Liz. Obydwoje działają w celu zemsty na nim. Mogłabym śmiało powiedzieć, że przynajmniej w jednym celu i to wychodzi im iście dobrze.
Obydwoje przy tym wszystkim, przy wszystkich działaniach, o które opiera się układ zapominają po części o uczuciach. A one przychodzą i są w nim od samego początku. Elizabeth na początku jedyne co czuje to niechęć i wręcz powiedziałabym, że delikatną nienawiść do Grega. I przejawia to w swoich działaniach, gdzie niektóre można by uznać za ciut dziecinne, ale one dodają tej historii kropki nad i. A Hall? On jej toleruje, nawet go bawią, a jednocześnie potrafi się odegrać w ten „ich” sposób.
A wszystko dlatego bo zawsze był obok. Wiedział i widział więcej niż niektórzy.
Pokochałam Grega i Liz, ponieważ to para bohaterów która przyprawiła mi śmiech i łzy. To jak Aga stworzyła ich mocne charaktery, które są zaskakujące ale w pozytywnym sensie. Fakt jak potoczyła się ich historia i jak się zakończyła sprawił, że uśmiechałam się i wzruszałam, a jednocześnie czułam niesamowite ciepło na serduszku. Fabuła i tło całej historii również mocno pozytywnie mnie zaskoczyło i na pewno wrócę do tej historii po raz kolejny.
Okładka i oprawa graficzna podobają mi się chociażby ze względu na to, że elementy nawiązują do treści i na pewno, kiedy przeczytacie tę pozycję zrozumiecie i zaśmiejecie się w głos. Polecam każdemu, kto lubi historie i bohaterów z poczuciem humoru i mocniejszymi charakterami.
Oceniam ją zdecydowanie 5/5, również dlatego że mam słabość od Grega przez wzgląd na jego zawód i tego, że w historii pojawia się motyw budownictwa, który jest również bardzo mi bliski. 👷🏽♂️👠
♡ “13 miesięcy” to historia Elizabeth Evans, która została zdradzona przez ukochanego, więc skupią się tylko i wyłącznie na pracy, dzięki czemu staje się najlepszą agentką nieruchomości w New Haven, ale ma jedną,najważniejsza dla niej zasadę - nie sprzeda nigdy obiektu, który należy do M&H Construction. Ale to i tak nie będzie trwało wiecznie. Wszystko zmienia się, gdy Gregory Hall jest zmuszony podjąć współpracę z Elizabeth, czyli była narzeczoną jego kumpla. To nie będzie łatwa przeprawa, ponieważ oboje się nienawidzą, a kiedy gdzieś się spotykają aż lecą iskry. Co może jeszcze bardziej się skomplikować? Otóż może. Elizabeth otrzymuje połowę firmy, która do tej pory omijała wielkim łukiem, ale w jej życiu nie może być za spokojnie, więc do akcji wkracza jej były narzeczony. Dlatego Beth i Greg wchodzą w układ, który ma pomóc obydwóm stronom.
♡ “13 miesięcy” to jednotomowa historia, w której poznajemy losy Elizabeth i Grega, autorstwa Agnieszki Brückner. Tę książkę miałam przyjemność czytać jeszcze na wattpadzie i już tam skradła część mojego serca. Sięgnęłam po nią przez wiele przekonujących mnie do tego fragmentów na Twitterze i Tik Toku, wiedziałam też, że Agnieszka mnie nie zawiedzie.
♡ Autorka prowadzi swoje książki w mój ulubiony sposób, czyli porusza poważne problemy, ale zawiera też dużo humoru w niej, więc podczas lektury poznajemy przemyślenia osób, które dotyka jakiś problem, w tym wypadku poczucie odrzucenia i bycia gorszym, ale też mamy szansę do pośmiania się. Elizabeth to postać, która zmaga się z niską samooceną, przez to, co spotkało ją ze strony własnej matki, czuję się gorsza i brakuje jej poczucia własnej wartości. Natomiast Gregory to mężczyzna, który stara się trzymać od niej z daleka, bo ich każdą interakcja kończy się kłótnią i czasami ranami wojennymi. Greg po jakimś czasie staje się największą podporą dla Elizabeth, jest niesamowicie troskliwy, ale obawia się niezdecydowania głównej bohaterki. Najlepsze w tej książce jest to, że ich relacją z wrogów przeinacza się w przyjaciół, a na koniec tworzy się między nimi przepiękna więź i uczucie.
♡ Znajdziecie tu takie motywy jak: romans hate-love, enemies to friends to lovers, zdrada, układ z korzyściami, toksyczny ex, spadek. Koniecznie sięgnijcie po tę książkę!
Jako, że autorką książki jest jedna z moich ulubionych to będę się zachwycać. Historię przeczytałam jeszcze na wattpadzie na kilka dni przed cofnięciem rozdziałów. Jak wszystkie książki Agnieszki, także i ta jest bardzo emocjonalna i dużo się w niej dzieje.
Elizabeth w dniu swojego ślubu przyłapuje świeżo poślubionego męża na zdradzie z jej własną matką. Kobieta publicznie demaskuje kochanków. Zdradzona i załamana odcina się od rodziny byłego narzeczonego i starych znajomych, którzy mają za jej plecami się z niej śmiać.
Akcja przenosi się w czasie niemal o rok, Elizabeth skupia się na pracy jako agentka nieruchomości, w której odnosi same sukcesy. Jej spokojne życie niszczy wyjazd przyjaciółki, a ona musi zająć się współpracą z M&H Construction, powiązaną z jej byłym i jego przyjacielem.
Niespodziewane wydarzenia zmuszają Beth i Gregorego do współpracy, aby ratować firmę, której kobieta została współwłaścicielką, zawierają układ, który ma na celu ochronę firmy, a także zemstę na byłym narzeczonym. Elizabeth poprzez Gregorego dowiaduje się o nowych faktach z przeszłości, w które zamieszana była jej przyjaciółka. Jak to bywa udawany związek i wspólna zemsta zbliża głównych bohaterów do siebie, nie szczędząc im przy tym większych lub mniejszych dramatów.
Książkę czyta się bardzo szybko, mamy tu klasyczny przykład enemies to lovers, walkę z uczuciami, odbudowanie się po zdradzie najbliższych i wiele więcej równie ciekawych wątków. Historia jest prosta, przepełniona zwrotami akcji, sporą dawką erotyzmu i wieloma rewelacyjnymi dialogami.
Kolejna wspaniała książka tej autorki, w której możemy poznać siłę zranionej kobiety. Historia pokazuje że trzeba rozmawiać, rozwiązywać problemy i walczyć o swoje. Książka łączy w sobie humor, emocje i napięcie czyli wszystko co składa się na fantastyczną opowieść.
13 miesięcy zaczęłam czytać kilka miesięcy temu na wattpad i zwyczajnie nie zdążyłam dokończyć. I wiecie co, zupełnie tego nie żałuję. Zakończyłam z nią miesiąc, pochłaniając strona po stronie z wielką przyjemnością. To jedna z takich unikalnych książek, które jak już się zacznie to z trudem jest ją odłożyć. Relacja głównych bohaterów opiera się głównie na hate-love i to w rasowym tego wydaniu. Dialogi nacechowane są wzajemnymi uszczypliwościami i dozą sarkastycznego humoru. Dodatkowo mamy tutaj dwójkę głównych bohaterów Grega Halla i Elizabeth Evans, których kocha się od pierwszego wejrzenia. Agnieszka w konstrukcji ich postaci udowodniła, że nie tylko bad boy i przebojowa kobieta są w stanie zawładnąć czytelniczymi sercami. Ona wybuchowym charakterem tuszowała ogrom kompleksów i niepewności. Z kolei on wolał ciężko pracować niż uganiać się za kolejnymi kobietami. Ten związek to było przeznaczenie. Mimo, że początkowo Liz miała wyjść za niewiernego przyjaciela Halla. Udawaną nienawiść, ale też splot różnych okoliczności zmuszają ich do udawania relacji. Z fake dating zrobiło się real dating. Agnieszka to wszechstronna autorka, która i tym razem stanęła na wysokości zadania. Stworzyła powieść uniwersalną, którą pokochają zarówno starsze jak i młodsze czytelniczki. To romans z odpowiednią dawką humoru, zabarwiony różnymi emocjami i fajnymi dialogami. Jedno jest pewne Evans i Hall nie pozwolą Wam się nudzić! Ogromnie polecam 🖤
"13 mięsięcy" niecały rok temu poznałam na wattpadzie, już tam kilka krotnie czytałam tą historię i już wtedy zakochałam się w historii Grega i Liz całym sercem. tym bardziej nie mogłam doczekać się, aż wreszcie będę mogła trzymać książkę w dłoni i przeczytać ją po raz kolejny.
styl pisania autorki jest bardzo przyjemny i lekki, dlatego też tą książkę po prostu pochłania się w jeden wieczór. cała fabuła poprowadzona jest w świetny sposób i nie ma mowy, że podczas czytania czytelnik bedzie się nudził. znajdziemy w historii połączenie wielu świetnych wątków, takich jak fake dating czy hate love. gwarantuje wam, że gdy i wy sięgnięcie po tą książkę, zakochacie się w niej tak jak ja i nie będzicie chcieli jej kończyć!
bohaterowie zostali wykreowani w cudowny sposób, zarówno Elizabeth jak i Gregory od razu stali się moimi ulubieńcami i od samego początku bardzo im kibicowałam. zostali napisani w taki sposób, że w wielu ich cechach zwykły czytelnik odnajdzie siebie. nie mogę nie wspomnieć o pobocznych bohaterach, których kreacja też nie raz mnie zachwyciła!
Agnieszka Bruckner to zdecydowanie jedna z moich ulubionych autorek. Biorę jej książki w ciemno – nieważne, czy pisze o mafii, sąsiadach, czy... agentach nieruchomości. Każda historia trafia prosto w moje serce. "13 miesięcy" tylko to potwierdza.
Elizabeth miała wszystko poukładane – stabilne życie, miłość, plany. Do czasu, kiedy jej świat runął, bo ukochany ją zdradził... I z kim? Tego wam nie zdradzę, musicie przeżyć ten szok sami! Lizzy próbuje ułożyć życie na nowo, a w tym wszystkim pojawia się ON – Greg. Były przyjaciel jej byłego. Tak, czujecie to napięcie? Bo wchodzimy na cudowny teren enemies to lovers.
Ich relacja? Idealne tempo, emocje, chemia od pierwszych stron. A jeśli dodamy do tego moją ukochaną tematykę – nieruchomości (no błagam, uwielbiam, gdy bohaterowie pracują przy domach – sprzedaż, wystrój, staging, wszystko!), to mamy dla mnie książkę idealną.
Ale nie dajcie się zwieść – pod tą lekką warstwą romansu kryją się sekrety, tajemnice, emocjonalne petardy, które trzymają do ostatniej strony.
Podsumowując: "13 miesięcy" to historia, którą się pochłania, nie czyta. Emocje, błyskotliwe dialogi, świetnie poprowadzona fabuła i postacie, które się czuje. Bruckner znowu to zrobiła – skradła mi serce.
Czy polecam? Z całego serca. ❤️🔥 ★★★★★ ig romantic_soul_artist
Nie umiem opisać słowami tego jak uwielbiam tą historię i jak bardzo książka o Beth i Gregu mi się podobała. Sama historia była piękna,patrząc na nadzieję, drugą, nową / stara miłość i pokazanie tego jak wiele wpływa na człowieka z zachowań osób go otaczających.
Czytając ją, za każdym razem czuję te same emocje a nawet podwójnie.
Długo odkładałam te książkę, choć słyszałam o niej dużo dobrego. I cieszę się, że w końcu ja przeczytałam. To przyjemny, dobrze napisany romans. Jest trochę dramy, ale takiej kontrolowanej. Bardzo Green Flag główny bohaterz a tego ostatnio mi brakowało. Przyjemny, w sam raz na spokojny wieczorz xhoc niezaskakujący.
Nie ma słów którymi opiszę to, co czuje względem tej historii. Jest to przepiękna historia, przepełniona dozą śmiechu i humoru a także słodkich momentów które zawladna waszym sercem. Nie mogę się doczekać aż wy będziecie mogli poznać tą historię i sami się o niej wypowiedzieć
Mega przyjemna, tak jak wspominałem w update. Może nie są to książki 5 gwiazdkowe ale styl pisania i pomysł na ksiazki Pani Agnieszki to dla mnie sama przyjemność