What do you think?


Cynthia. Zanim odejdę
Melodia utraconych skrzypiec.
Finn Ward od zawsze miał poczucie niedopasowania. Nie tylko dlatego, że w przeciwieństwie do brata bliźniaka nie odziedziczył po przodkach blond czupryny i jego włosy były czarne jak smoła. Także – a może przede wszystkim – z powodu niespotykanego w tej rodzinie braku talentu do muzyki. Więcej, on jej szczerze nie znosił. Do tego w szkole nie był prymusem i ciągle wpadał w kłopoty. Czarna owca, rozczarowanie – chłopak doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co myślą o nim rodzice, oboje wykładowcy w najbardziej prestiżowej szkole muzycznej w Nowym Jorku.
Nic dziwnego, że Finneas Ward nienawidził muzyki. Nic dziwnego, że był taki, jaki był. Zimny. Obojętny. Niedobry. Do czasu, aż pewnego, zupełnie zwyczajnego dnia spotkał w nowojorskim metrze rudowłosą, zielonooką dziewczynę, która grała na skrzypcach. Niechcący, popchnięty przez napierający na niego tłum, zniszczył bliski sercu Cyntii instrument. I po raz pierwszy od bardzo dawna poczuł wyrzuty sumienia. A potem spotkał ją ponownie. I ponownie. I znów…
Wreszcie Cyntia zgodziła się, by Finn wynagrodził jej stratę. Jednak zamiast nowego instrumentu zażądała, by chłopak spełnił listę jej życzeń…
Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.
Finn Ward od zawsze miał poczucie niedopasowania. Nie tylko dlatego, że w przeciwieństwie do brata bliźniaka nie odziedziczył po przodkach blond czupryny i jego włosy były czarne jak smoła. Także – a może przede wszystkim – z powodu niespotykanego w tej rodzinie braku talentu do muzyki. Więcej, on jej szczerze nie znosił. Do tego w szkole nie był prymusem i ciągle wpadał w kłopoty. Czarna owca, rozczarowanie – chłopak doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co myślą o nim rodzice, oboje wykładowcy w najbardziej prestiżowej szkole muzycznej w Nowym Jorku.
Nic dziwnego, że Finneas Ward nienawidził muzyki. Nic dziwnego, że był taki, jaki był. Zimny. Obojętny. Niedobry. Do czasu, aż pewnego, zupełnie zwyczajnego dnia spotkał w nowojorskim metrze rudowłosą, zielonooką dziewczynę, która grała na skrzypcach. Niechcący, popchnięty przez napierający na niego tłum, zniszczył bliski sercu Cyntii instrument. I po raz pierwszy od bardzo dawna poczuł wyrzuty sumienia. A potem spotkał ją ponownie. I ponownie. I znów…
Wreszcie Cyntia zgodziła się, by Finn wynagrodził jej stratę. Jednak zamiast nowego instrumentu zażądała, by chłopak spełnił listę jej życzeń…
Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.
- GenresYoung Adult
352 pages, Paperback
First published June 19, 2024
About the author
Natalia Fromuth
8 books317 followersOd najmłodszych lat próbowała swoich sił w pisaniu, jednak debiutowała dopiero w 2018 roku na platformie Wattpad. Pierwsze opowiadanie, Perfectly Wrong, szybko zebrało ponad 2 miliony wyświetleń, co zachęciło wielu czytelników do śledzenia jej na Wattpadzie i prowadzonym przez nią koncie na Instagramie - @imbirdvv - gdzie stale utrzymuje kontakt z miłośnikami jej twórczości, odpowiada na ich pytania i udziela rad dotyczących literackich początków. Aktualnie pracuje nad kolejnymi opowieściami dla młodzieży.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 344 reviews
June 1, 2024
ostatni rozdział zmiótł mnie z planszy.
nie spodziewałam się, że pióro natalki jest aż tak przejemne tbh
koniecznie muszę sięgnąć po inne książki jej autorstwa <3
nie spodziewałam się, że pióro natalki jest aż tak przejemne tbh
koniecznie muszę sięgnąć po inne książki jej autorstwa <3
May 27, 2024
nic nie jest w stanie wyrazic tego jak bardzo kocham ksiazki natalki.
June 12, 2024
chyba najlepsza ksiazka jaka w swoim życiu przeczytałam
istne arcydzielo.
istne arcydzielo.
September 4, 2024
kocham kocham koochaaam całym sercem a Finn skradł moje serce❤️
July 4, 2024
🎻Współpraca reklamowa z wydawnictwem BeYA🎻 Cynthia kochała grać na skrzypcach. A Finn po prostu nienawidził muzyki. Ja natomiast pokochałam ich oboje i historię, którą razem stworzyli.
Najnowsza książka Natalii Fromuth to jednotomówka, która opowiada o ulicznej artystce Cynthii i Finnie, chłopaku wychowanym przez wielkich muzyków, którzy od najmłodszych lat próbowali zarazić go miłością do instrumentów. Nawet nie musiałam czytać opisu książki żeby wiedzieć, że zakocham się w kolejnej opowieści Natalki. Jej twórczość trafia prosto do mojego serca i wywołuje ogrom przeróżnych emocji, a bohaterowie stają się najlepszymi przyjaciółmi, w których bez problemu potrafię odnaleźć cząstkę siebie. Natomiast sam styl pisania jest niesamowicie przyjemny i sprawia, że pochłaniam rozdział za rozdziałem bez większych problemów oraz jakiegokolwiek poczucia czasu.
Główne postacie od początku sprawiają wrażenie osób pełnych tajemnic o interesującej przeszłości. Zwłaszcza Cynthia, która wydaje się dziewczyną spontaniczną, doceniającą każdy najmniejszy moment i jest gotowa zwojować cały Nowy Jork. Jeśli chodzi o Finna, jest to bohater pełen mroku. Ale mrok ten opiera się przede wszystkim na smutku, braku zrozumienia ze strony najbliższych, przyszłości, która jest dla niego wielką niewiadomą i strachu. Myślę, że Finn potrzebował Cynthii równie mocno, co ona jego. Bo choć na pierwszy rzut oka wydają się być swoimi przeciwieństwami, tak naprawdę od początku zaczęli rozumieć się bez słów i w swoim towarzystwie odnaleźli wsparcie. Zastanawiałam się w jaki sposób Natalia zamierzała spleść ze sobą losy tej dwójki, ale znalazła tak wspaniały i zabawny sposób, że miałam ochotę przyłączyć się do bohaterów i razem z nimi przemierzać miasto. Z oczywistych względów nie zdradzę tego, co zapoczątkowało przyjaźń Cynthii i Finna, ale myślę, że ten wątek bardzo przypadnie Wam do gustu.
I tak, było zabawnie, były nowe doświadczenia, pierwsze razy, motyle w brzuchu i magiczne momenty warte zapamiętania. Były skomplikowane relacje międzyludzkie, poruszony został temat rodziny, wzajemnego zrozumienia, ale też jego braku. Szczególnie podobało mi się w jaki sposób wybrzmiało tutaj przekonanie, że rodzinę tak naprawdę tworzymy sobie sami i niekoniecznie muszą nas z jej członkami łączyć więzy krwi. Było również dużo muzyki, mimo szczerej nienawiści głównego bohatera do niej. Ale "Cynthia. Zanim odejdę" to także książka smutna, pełna wrażliwości i niełatwych decyzji, która porusza trudne w odbiorze tematy. Pokazuje, że warto uważnie przyglądać się ludziom ze swojego otoczenia, słuchać ich i po prostu... reagować.
Natalia Fromuth poprzez swoją historię przekazała wiele ważnych kwestii i mam nadzieję, że każdy czytelnik wyciągnie z tego coś dla siebie. Ja wyciągnęłam z "Cynthii" sporo i myślę, że przede wszystkim zawsze należy mieć szeroko otwarte oczy i wyciągać pomocną dłoń, nawet jeśli wydaje się, że ktoś o nią nie prosi. Serdecznie polecam zapoznać się z tym tytułem - jest wart każdej sekundy Waszego czasu.
Najnowsza książka Natalii Fromuth to jednotomówka, która opowiada o ulicznej artystce Cynthii i Finnie, chłopaku wychowanym przez wielkich muzyków, którzy od najmłodszych lat próbowali zarazić go miłością do instrumentów. Nawet nie musiałam czytać opisu książki żeby wiedzieć, że zakocham się w kolejnej opowieści Natalki. Jej twórczość trafia prosto do mojego serca i wywołuje ogrom przeróżnych emocji, a bohaterowie stają się najlepszymi przyjaciółmi, w których bez problemu potrafię odnaleźć cząstkę siebie. Natomiast sam styl pisania jest niesamowicie przyjemny i sprawia, że pochłaniam rozdział za rozdziałem bez większych problemów oraz jakiegokolwiek poczucia czasu.
Główne postacie od początku sprawiają wrażenie osób pełnych tajemnic o interesującej przeszłości. Zwłaszcza Cynthia, która wydaje się dziewczyną spontaniczną, doceniającą każdy najmniejszy moment i jest gotowa zwojować cały Nowy Jork. Jeśli chodzi o Finna, jest to bohater pełen mroku. Ale mrok ten opiera się przede wszystkim na smutku, braku zrozumienia ze strony najbliższych, przyszłości, która jest dla niego wielką niewiadomą i strachu. Myślę, że Finn potrzebował Cynthii równie mocno, co ona jego. Bo choć na pierwszy rzut oka wydają się być swoimi przeciwieństwami, tak naprawdę od początku zaczęli rozumieć się bez słów i w swoim towarzystwie odnaleźli wsparcie. Zastanawiałam się w jaki sposób Natalia zamierzała spleść ze sobą losy tej dwójki, ale znalazła tak wspaniały i zabawny sposób, że miałam ochotę przyłączyć się do bohaterów i razem z nimi przemierzać miasto. Z oczywistych względów nie zdradzę tego, co zapoczątkowało przyjaźń Cynthii i Finna, ale myślę, że ten wątek bardzo przypadnie Wam do gustu.
I tak, było zabawnie, były nowe doświadczenia, pierwsze razy, motyle w brzuchu i magiczne momenty warte zapamiętania. Były skomplikowane relacje międzyludzkie, poruszony został temat rodziny, wzajemnego zrozumienia, ale też jego braku. Szczególnie podobało mi się w jaki sposób wybrzmiało tutaj przekonanie, że rodzinę tak naprawdę tworzymy sobie sami i niekoniecznie muszą nas z jej członkami łączyć więzy krwi. Było również dużo muzyki, mimo szczerej nienawiści głównego bohatera do niej. Ale "Cynthia. Zanim odejdę" to także książka smutna, pełna wrażliwości i niełatwych decyzji, która porusza trudne w odbiorze tematy. Pokazuje, że warto uważnie przyglądać się ludziom ze swojego otoczenia, słuchać ich i po prostu... reagować.
Natalia Fromuth poprzez swoją historię przekazała wiele ważnych kwestii i mam nadzieję, że każdy czytelnik wyciągnie z tego coś dla siebie. Ja wyciągnęłam z "Cynthii" sporo i myślę, że przede wszystkim zawsze należy mieć szeroko otwarte oczy i wyciągać pomocną dłoń, nawet jeśli wydaje się, że ktoś o nią nie prosi. Serdecznie polecam zapoznać się z tym tytułem - jest wart każdej sekundy Waszego czasu.
August 28, 2024
4,25⭐️ Było naprawde cudowne i wzruszające ale po Natalce chyba liczyłam na jeszcze cos wiecej😅
December 19, 2025
OCENA: 3,5 ⭐️
June 3, 2024
Znacie te uczucie po tym, gdy czekaliście na coś tyle czasu i nagle to przemija-wydarzyło się i już się nie powtórzy? Tą pustkę?
Bo to ją czułam po skończeniu Cynthii. Czekałam na tą książkę miesiącam i gdy już ją skończyłam, ze świadomością że nigdy nie przeczytam jej ponownie po raz pierwszy, to właśnie ją czułam.
Cynthia jest książką mojego życia. I jestem pewna, że nawet gdyby z latami mój gust się zmieniał, a ja bym dostrzegała w Cynthii coraz więcej rzeczy które by mi nie pasowały, to dalej bym ją tak samo kochała.
Finneas od zawsze był niezrozumiany przez innych, ale ja, dostrzegłam w nim siebie. Sposób w jaki postrzegał muzykę,był mi tak bliski że czasami miałam wrażenie, że czytam o sobie.
Sama postać Cynthii była…okrutnie piękna? Bo jak inaczej mogę ją opisać. Cynthia była zniszczona przez świat, tak bardzo, że zaczęła znikać. Tak bardzo nie umiała poczuć szczęścia, że aż stwierdziła, że tylko przy Aster będzie szczęśliwa.
Cynthia była jedną z najbardziej silnych postaci o jakich czytałam.
Relacja głównych bohaterów była nieszablonowa. Była na swój sposób delikatna i jednocześnie silna- tak samo jak bohaterowie tej książki. Więź która łączyła Finna i Cynthię pochłonęła mnie całkowicie i dostała specjalne miejsce w moim sercu.
Bo to ją czułam po skończeniu Cynthii. Czekałam na tą książkę miesiącam i gdy już ją skończyłam, ze świadomością że nigdy nie przeczytam jej ponownie po raz pierwszy, to właśnie ją czułam.
Cynthia jest książką mojego życia. I jestem pewna, że nawet gdyby z latami mój gust się zmieniał, a ja bym dostrzegała w Cynthii coraz więcej rzeczy które by mi nie pasowały, to dalej bym ją tak samo kochała.
Finneas od zawsze był niezrozumiany przez innych, ale ja, dostrzegłam w nim siebie. Sposób w jaki postrzegał muzykę,był mi tak bliski że czasami miałam wrażenie, że czytam o sobie.
Sama postać Cynthii była…okrutnie piękna? Bo jak inaczej mogę ją opisać. Cynthia była zniszczona przez świat, tak bardzo, że zaczęła znikać. Tak bardzo nie umiała poczuć szczęścia, że aż stwierdziła, że tylko przy Aster będzie szczęśliwa.
Cynthia była jedną z najbardziej silnych postaci o jakich czytałam.
Relacja głównych bohaterów była nieszablonowa. Była na swój sposób delikatna i jednocześnie silna- tak samo jak bohaterowie tej książki. Więź która łączyła Finna i Cynthię pochłonęła mnie całkowicie i dostała specjalne miejsce w moim sercu.
This entire review has been hidden because of spoilers.
May 25, 2024
uwielbiam chodzic do teatru, patrzec na piekne dekoracje i stroje, sluchac dialogow pelnych emocji, a w przypadku musicali, sluchac przepieknych glosow.
mysle, ze wlasnie przez moja milosc do teatru “cynthia” stala sie moja ulubiona ksiazka, natalka zainspirowala sie sztuka “metro” uwazam ze jest to jedna z lepszych sztuk w polsce i wiem ze wiekszosc ludzi tez tak uwaza!! uwielbiam to, ze niektore watki sa powiazane ze sztuka,
uwielbiam to jak przedstawiany jest nowy york, uwielbiam to jak przedstawione sa relacje rodzinne, nie zawsze dobre, ale napisane tak, ze czytelnik w pelni rozumie postawe glownego bohatera, w tym
przypadku finn’a ktory juz od poczatku zosta l obdarowany mioja ogromna sympatia, jest nietypowy i w porownaniu do bohaterow z innych ksiazek ma absolutnie mnostwo powodow dla ktorych jest jaki jest, mozna powiedziec, ze w pelni sie z nim utozsamiam.
a cynthia?? nie bede wam psuc zabawy, zostawie was w niepewnosci i dam wam przestrzec do poznania jej samodzielnie.
mysle, ze wlasnie przez moja milosc do teatru “cynthia” stala sie moja ulubiona ksiazka, natalka zainspirowala sie sztuka “metro” uwazam ze jest to jedna z lepszych sztuk w polsce i wiem ze wiekszosc ludzi tez tak uwaza!! uwielbiam to, ze niektore watki sa powiazane ze sztuka,
uwielbiam to jak przedstawiany jest nowy york, uwielbiam to jak przedstawione sa relacje rodzinne, nie zawsze dobre, ale napisane tak, ze czytelnik w pelni rozumie postawe glownego bohatera, w tym
przypadku finn’a ktory juz od poczatku zosta l obdarowany mioja ogromna sympatia, jest nietypowy i w porownaniu do bohaterow z innych ksiazek ma absolutnie mnostwo powodow dla ktorych jest jaki jest, mozna powiedziec, ze w pelni sie z nim utozsamiam.
a cynthia?? nie bede wam psuc zabawy, zostawie was w niepewnosci i dam wam przestrzec do poznania jej samodzielnie.
July 26, 2024
Do zakupu książki skusiły mnie opinie.
Jak złudne, bo dopiero potem przeczytałam, że większość jest we współpracy z wydawnictwem. 😪
Coś co mnie urzekło swoim opisem, okazało się rozczarowaniem, a książkę czytałam poniekąd na siłę.
Cynthia. Zanim odejdę, zdecydowanie nie jest tym, czego oczekiwałam. Pobocznym postaciom brakuje głębi ( np. Matce głównego bohatera), a niektóre zdania logicznie po prostu nie mają sensu.
To, co podobało mi się w książce, to przede wszystkim pomysł na nią, wykonanie już niekoniecznie.
Fajnie, że bohaterowie mają jakikolwiek character development.
Generalnie, raczej nie polecam, nie jest to beznadziejna książka, ale nie jest to też dobra książka. Raczej mocno średnia.
Jak złudne, bo dopiero potem przeczytałam, że większość jest we współpracy z wydawnictwem. 😪
Coś co mnie urzekło swoim opisem, okazało się rozczarowaniem, a książkę czytałam poniekąd na siłę.
Cynthia. Zanim odejdę, zdecydowanie nie jest tym, czego oczekiwałam. Pobocznym postaciom brakuje głębi ( np. Matce głównego bohatera), a niektóre zdania logicznie po prostu nie mają sensu.
To, co podobało mi się w książce, to przede wszystkim pomysł na nią, wykonanie już niekoniecznie.
Fajnie, że bohaterowie mają jakikolwiek character development.
Generalnie, raczej nie polecam, nie jest to beznadziejna książka, ale nie jest to też dobra książka. Raczej mocno średnia.
May 26, 2024
kocham te ksiazke 😔😔😔 i finna i cynthie😔😔😔
June 8, 2024
To było przepiękne. Muszę koniecznie sięgnąć po więcej książek od Natalii🤍
June 25, 2024
5⭐
Idę płakać, pa.
Idę płakać, pa.
August 25, 2024
wow, jaka to była cudowna historia 🥹 totalnie się tego nie spodziewałam po ostatniej książce natalii, która była dla mnie strasznym rozczarowaniem. ale tutaj przeszła samą siebie, tak pięknie wszystko opisała i wspaniale jej to wyszło w narracji trzecioosobowej, która świetnie tutaj się sprawdziła. myślę, że gdyby została napisana w pierwszej to wszystko nie uderzyło by tak bardzo, a tak było bardzo emocjonalnie
July 22, 2025
cudoooooo 🥹🥹🥹
December 27, 2024
Skończyłam...
Żałuję, że tak długo zwlekałam z poznaniem tej historii. Siedzę i mam łzy w oczach bo to było piękne 🥹
Żałuję, że tak długo zwlekałam z poznaniem tej historii. Siedzę i mam łzy w oczach bo to było piękne 🥹
June 2, 2024
Polecam tą cudowną historię całym swoim sercem, zakochałam się w niej błyskawicznie i zapewniam was, że wy również ją pokochacie. Inaczej się nie da. Porwie was w wir miłości, przyjaźni, tańców w deszczu i cudownej muzyki. I przyszykujcie sobie chusteczki! A najlepiej kilka paczek.
August 18, 2026
3,75☆/5☆
Styl pisania autorki jest cudowny, absolutnie największa zaleta tej książki. Nie jestem fanką motywu „różnice w świecie bogatych i biednych”, ale w tej pozycji wypadł on naprawdę bardzo dobrze. Bohaterowie są cudownie wykreowani, najbardziej podziwiam stworzenie matki głównego bohatera, jest ona tak złą i podłą postacią, a zarazem tak realną. Dla mnie to masterpiece wykreować aż tak dobrze jakąś postać, tym bardziej tą negatywną. Jest niestety jedna rzecz, której muszę się przyczepić. Mianowicie jest to niewyjaśnione znikanie postaci. Nowy partner matki pojawia się zaledwie dwa razy w książce, a wokół niego robiło się dość sporo „szumu”. Liczyłam, że skoro to tak ważna postać, której Finn nie polubił, to będzie się przewijać częściej. To samo tyczy się ojca bliźniaków, pojawił się raz, a potem o nim zapominamy. Relacja była naprawdę urocza, cieszę się, że wolno się rozwijała i budowała napięcie. Zdarzyło mi się uronić kilka łez, natomiast ich ilość nie była tak spora, jak było mi obiecywane. Wątek muzyki został solidnie przygotowany, widać ogromną wiedzę i wkład w napisanie o tym elemencie sztuki. Zakończenie słodkie, dokładnie takiego oczekiwałam, chociaż zabrakło mi tutaj reakcji reszty rodziny, a w szczególności matki.
Mimo drobnych błędów książkę czytało się naprawdę przyjemnie. Moja polecajka!
Styl pisania autorki jest cudowny, absolutnie największa zaleta tej książki. Nie jestem fanką motywu „różnice w świecie bogatych i biednych”, ale w tej pozycji wypadł on naprawdę bardzo dobrze. Bohaterowie są cudownie wykreowani, najbardziej podziwiam stworzenie matki głównego bohatera, jest ona tak złą i podłą postacią, a zarazem tak realną. Dla mnie to masterpiece wykreować aż tak dobrze jakąś postać, tym bardziej tą negatywną. Jest niestety jedna rzecz, której muszę się przyczepić. Mianowicie jest to niewyjaśnione znikanie postaci. Nowy partner matki pojawia się zaledwie dwa razy w książce, a wokół niego robiło się dość sporo „szumu”. Liczyłam, że skoro to tak ważna postać, której Finn nie polubił, to będzie się przewijać częściej. To samo tyczy się ojca bliźniaków, pojawił się raz, a potem o nim zapominamy. Relacja była naprawdę urocza, cieszę się, że wolno się rozwijała i budowała napięcie. Zdarzyło mi się uronić kilka łez, natomiast ich ilość nie była tak spora, jak było mi obiecywane. Wątek muzyki został solidnie przygotowany, widać ogromną wiedzę i wkład w napisanie o tym elemencie sztuki. Zakończenie słodkie, dokładnie takiego oczekiwałam, chociaż zabrakło mi tutaj reakcji reszty rodziny, a w szczególności matki.
Mimo drobnych błędów książkę czytało się naprawdę przyjemnie. Moja polecajka!
June 23, 2024
„Cynthia” to moje pierwsze spotkanie z piórem Natalii Fromuth. Zabierałam się już szmat czasu, ale jakoś nie było okazji. Dopóki właśnie nie pojawiła się „Cynthia”. Książka, która aż do mnie krzyczała. I wiecie co? Cieszę się, że krzyczała tak głośno.
Niesamowita historia, bardzo emocjonalna i taka wręcz trafiająca do samej duszy. Nie wiem jak inaczej mam to opisać. Z każdym kolejnym rozdziałem trafiała do mnie coraz głębiej, coraz bardziej czarowała słowem i coraz mocniej poruszała moje serce.
Jest przepięknie napisana, niesamowicie oddaje emocje targające bohaterami i ma niezwykły muzyczny klimat.
Autorka zabrała mnie na ulice Nowego Jorku. W świat muzyki i tak totalnie sprzecznych osobowości. Ona jest skrzypaczką, gra na ulicach Nowego Jorku i oddaje muzyce całe swoje serce. A on? On wychowuje się w rozbitej rodzinie muzyków, z idealnym bratem bliźniakiem, a sam jest czarną owcą dla którego muzyka mogłaby nie istnieć. Nienawidzi muzyki. Ale ona… ona sprawiła, że uczucia w nim znów odżyły. A zaczęło się od przypadkowego spotkania, w którym… zniszczył jej ukochane skrzypce.
Zaskakująca fabuła, choć ja stopniowo wielu rzeczy się domyślałam. Łączyłam kropki chwilę przed tym jak autorka robiła wielkie bum. Ale pomimo, że się domyślałam… to i tak były naprawdę bolesne momenty, które nie raz wycisnęły ze mnie łzy i łamały serce.
Nie bardzo wiem co jeszcze napisać, żeby po prostu… za dużo nie zdradzić bo o to akurat łatwo. Ale naprawdę jestem zauroczona, zachwycona i to jedna z tych historii, które zostaną ze mną naprawdę na bardzo długi czas. Już nie mówiąc o samych bohaterach, którym oddałam kawałek siebie. O takich emocjach i tak poruszających historiach się nie zapomina.
Polecam przeogromnie! 🖤
Niesamowita historia, bardzo emocjonalna i taka wręcz trafiająca do samej duszy. Nie wiem jak inaczej mam to opisać. Z każdym kolejnym rozdziałem trafiała do mnie coraz głębiej, coraz bardziej czarowała słowem i coraz mocniej poruszała moje serce.
Jest przepięknie napisana, niesamowicie oddaje emocje targające bohaterami i ma niezwykły muzyczny klimat.
Autorka zabrała mnie na ulice Nowego Jorku. W świat muzyki i tak totalnie sprzecznych osobowości. Ona jest skrzypaczką, gra na ulicach Nowego Jorku i oddaje muzyce całe swoje serce. A on? On wychowuje się w rozbitej rodzinie muzyków, z idealnym bratem bliźniakiem, a sam jest czarną owcą dla którego muzyka mogłaby nie istnieć. Nienawidzi muzyki. Ale ona… ona sprawiła, że uczucia w nim znów odżyły. A zaczęło się od przypadkowego spotkania, w którym… zniszczył jej ukochane skrzypce.
Zaskakująca fabuła, choć ja stopniowo wielu rzeczy się domyślałam. Łączyłam kropki chwilę przed tym jak autorka robiła wielkie bum. Ale pomimo, że się domyślałam… to i tak były naprawdę bolesne momenty, które nie raz wycisnęły ze mnie łzy i łamały serce.
Nie bardzo wiem co jeszcze napisać, żeby po prostu… za dużo nie zdradzić bo o to akurat łatwo. Ale naprawdę jestem zauroczona, zachwycona i to jedna z tych historii, które zostaną ze mną naprawdę na bardzo długi czas. Już nie mówiąc o samych bohaterach, którym oddałam kawałek siebie. O takich emocjach i tak poruszających historiach się nie zapomina.
Polecam przeogromnie! 🖤
February 7, 2026
4.25
Naprawdę cudowna historia, ogromnie podoba mi się styl pisania Natalki, był niesamowicie poetycki i chwytający za serce . Cały koncept na fabułę i na bohaterów po prostu świetny . Strasznie przyjemnie się ją czytało i mimo, że to też młodzieżówka z wątkiem romantycznym jak mnóstwo na rynku to ta miała coś co ją wyróżniało . To moje wielkie zaskoczenie jeśli chodzi o Natalkę Fromuth i na pewno będę kontynuowała jej książki 🫶
Naprawdę cudowna historia, ogromnie podoba mi się styl pisania Natalki, był niesamowicie poetycki i chwytający za serce . Cały koncept na fabułę i na bohaterów po prostu świetny . Strasznie przyjemnie się ją czytało i mimo, że to też młodzieżówka z wątkiem romantycznym jak mnóstwo na rynku to ta miała coś co ją wyróżniało . To moje wielkie zaskoczenie jeśli chodzi o Natalkę Fromuth i na pewno będę kontynuowała jej książki 🫶
September 27, 2025
Jest to moja pierwsza przeczytana przeze mnie książka od chyba 7 lat. Czytałam tą książkę przez rok, ale to nie dlatego, że była nudna, wręcz przeciwnie - była świetna w każdym w swoim zdaniu, oddania emocji przedstawionej w lekturze i nie tylko. Powróciłam do czytania na nowo, co mnie niezmiernie cieszy ❤️
July 8, 2024
Jakie to było piękne. Bolesne, uczuciowe, rozczulające.
August 22, 2024
4,5/5 (audio)
Jezu już miałam zawał.. ale mega mi się podobałoo, idealnie do siebie pasują
Jezu już miałam zawał.. ale mega mi się podobałoo, idealnie do siebie pasują
September 18, 2024
Świetna i bardzo ciekawa książka. Najlepiej by czytało się ją w zimę
April 22, 2025
moja miłość do książek natalki nigdy sie nie skończy 🫂
April 4, 2026
Przepadłam dla tej historii😭
Książka już od pierwszych stron wprowadziła mnie w niepowtarzalny klimat. Sami bohaterowie… sądzę że na dobre zostaną w moim sercu. Pokochałam styl pisania autorki.
Książka już od pierwszych stron wprowadziła mnie w niepowtarzalny klimat. Sami bohaterowie… sądzę że na dobre zostaną w moim sercu. Pokochałam styl pisania autorki.
June 16, 2024
Moja pierwsza styczność z twórczością Natalii i muszę przyznać, że na serio podobało mi się! Chodź po skończeniu czytania nie uważam, żeby to była jedna z najlepszych książek, którą do tej pory przeczytałam, to jednak świetnie się na niej bawiłam.
Ten kto jest już ze mną dłużej wie, że nie przepadam za książkami w narracji trzecioosobowej. Tu mi to nawet nie przeszkadzało, bo styl pisania autorki był bardzo przyjemny i lekki w czytaniu.
Przede wszystkim to, dzięki czemu książka mi się podobała, to na pewno motyw muzyczny. Przez to, że sama gram na pianinie, kocham historie, w których mamy zawartą muzykę!
Przebieg całej historii rozwija się w idealnym tempie. Nie było momentów, w których bym się nudziła ani chwil, gdzie nie nadążałam za całą fabułą. Bohaterowie także zostawi cudownie wykreowani i z każdym rozdziałem poznawaliśmy ich coraz bardziej.
Zapewniam wam, że podczas tej lektury będziecie mogli się pośmiać, ale i także wzruszyć się i poczuć ból wspólnie z bohaterami. Sporo możemy wynieść z tej wspaniałej historii oraz zobaczyć, jak dużą rolę w naszym życiu odgrywa miłość.
Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać 𝐂𝐲𝐧𝐭𝐡𝐢, to koniecznie sięgnijcie po nią, bo jestem pewna, że się nie zawiedziecie!
Ten kto jest już ze mną dłużej wie, że nie przepadam za książkami w narracji trzecioosobowej. Tu mi to nawet nie przeszkadzało, bo styl pisania autorki był bardzo przyjemny i lekki w czytaniu.
Przede wszystkim to, dzięki czemu książka mi się podobała, to na pewno motyw muzyczny. Przez to, że sama gram na pianinie, kocham historie, w których mamy zawartą muzykę!
Przebieg całej historii rozwija się w idealnym tempie. Nie było momentów, w których bym się nudziła ani chwil, gdzie nie nadążałam za całą fabułą. Bohaterowie także zostawi cudownie wykreowani i z każdym rozdziałem poznawaliśmy ich coraz bardziej.
Zapewniam wam, że podczas tej lektury będziecie mogli się pośmiać, ale i także wzruszyć się i poczuć ból wspólnie z bohaterami. Sporo możemy wynieść z tej wspaniałej historii oraz zobaczyć, jak dużą rolę w naszym życiu odgrywa miłość.
Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać 𝐂𝐲𝐧𝐭𝐡𝐢, to koniecznie sięgnijcie po nią, bo jestem pewna, że się nie zawiedziecie!
May 20, 2024
°•𝑪𝒚𝒏𝒕𝒉𝒊𝒂.𝒁𝒂𝒏𝒊𝒎 𝒐𝒅𝒆𝒋𝒅ę•°
,, - Jeżeli ktokolwiek wymaga od ciebie tego, żebyś był lepszy, to oznacza, że wcale na ciebie nie zasługuje. Nie ma gorszych i lepszych, są tylko 𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑧𝑖𝑤𝑖, Finnley.”
Jak mnie znacie to pewnie wiecie jak bardzo ważna jest dla mnie twórczość Natalki.
Z Cynthią miałam przyjemność zapoznać się już w czasie pierwszego publikowania jej przez Natalkę na wattpadzie z dobre 3 lata temu. Ta historia ma dla mnie szczegolne znaczenie.
Metro, skrzypce, muzyka, tajemnicza skrzypaczka...
Cynthia Flower jako postać została wykreowana na bardzo tajemniczą i skromną.
,,- Rany, ile jeszcze pytań przygotowałeś,co?
- Gdybyś nie była jedną wielką tajemnicą, pewnie nie przygotowałbym żadnego."
Dziewczyna od samego początku bała się komukolwiek zaufać a szczególnie JEMU. Jednak coś skłoniło ją do tego aby jednak to zrobiła.
,,- Zaufałaś mi?
- Nie pamiętam, kiedy ostatnio komuś tak zaufałam.”
Finneas Ward to chłopak, który od zawsze czuł się jak czarna owca w rodzinie. W oczach innych nie wpasowywał się w idealnie przedstawiającą się rodzinę Ward.
A co najważniejsze z całego swojego serca nienawidził muzyki, którą jego rodzina wręcz żyła. Uważał, że lepiej trzymać się na uboczu samemu żeby, później nie odczuć rozczarowania, które tak dobrze znał.
,,Bał się, że Cynthia odejdzie,jak każda osoba, która zjawia się w jego życiu. Odegra jedynie epizodyczną rolę, a potem wybierze ścieżkę, na którą on nie będzie mógł z nią wejść. Tę lepszą, do której nie będzie pasował.”
Z czystym sercem mogę przyznać, że to właśnie on jest w tym momencie dla mnie najbliższą postacią i w końcu poczułam się zrozumiana. Mimo tego, że cała książka jest pisana w trzeciej osobie to czytając miałam wrażenie, że siedzę w jego głowie.
Osobiście uwielbiam piękne cytaty, które swoim wydźwiękiem skłaniają do refleksji na temat naszego życia i w tym tytule oczywiście nie mogło tego zabraknąć.
Przez całą książkę możemy obserwować przemianę nastawienia Finna. Chłopak, który od zawsze nienawidził muzyki przez tą rudowłosą skrzypaczkę, która wpadła do jego życia niczym huragan pokazała mu, że wcale nie jest taki jakim postrzegają go inni, zrozumiał że wcale nie jest zepsuty. Za to Finn pokazał Cynthii, że nie jest tylko bezimienną postacią, która pojawia się i znika.
Styl pisania Natalki jest bardzo przyjemny co sprawiło, że wręcz płynęłam przez tę historię.
Czytając ten tytuł nie obędzie się bez całej gamy emocji. Ale z ręką na sercu mogę wam przysiąc, że każda wylana łza była tego warta.
𝑪𝒚𝒏𝒕𝒉𝒊𝒂. 𝒁𝒂𝒏𝒊𝒎 𝒐𝒅𝒆𝒋𝒅ę
to historia, która swoją tajemniczością porwie was od pierwszych stron a chęć odkrycia wszystkich jej wątków nie opuści was do końca.
|Współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya|
,, - Jeżeli ktokolwiek wymaga od ciebie tego, żebyś był lepszy, to oznacza, że wcale na ciebie nie zasługuje. Nie ma gorszych i lepszych, są tylko 𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑧𝑖𝑤𝑖, Finnley.”
Jak mnie znacie to pewnie wiecie jak bardzo ważna jest dla mnie twórczość Natalki.
Z Cynthią miałam przyjemność zapoznać się już w czasie pierwszego publikowania jej przez Natalkę na wattpadzie z dobre 3 lata temu. Ta historia ma dla mnie szczegolne znaczenie.
Metro, skrzypce, muzyka, tajemnicza skrzypaczka...
Cynthia Flower jako postać została wykreowana na bardzo tajemniczą i skromną.
,,- Rany, ile jeszcze pytań przygotowałeś,co?
- Gdybyś nie była jedną wielką tajemnicą, pewnie nie przygotowałbym żadnego."
Dziewczyna od samego początku bała się komukolwiek zaufać a szczególnie JEMU. Jednak coś skłoniło ją do tego aby jednak to zrobiła.
,,- Zaufałaś mi?
- Nie pamiętam, kiedy ostatnio komuś tak zaufałam.”
Finneas Ward to chłopak, który od zawsze czuł się jak czarna owca w rodzinie. W oczach innych nie wpasowywał się w idealnie przedstawiającą się rodzinę Ward.
A co najważniejsze z całego swojego serca nienawidził muzyki, którą jego rodzina wręcz żyła. Uważał, że lepiej trzymać się na uboczu samemu żeby, później nie odczuć rozczarowania, które tak dobrze znał.
,,Bał się, że Cynthia odejdzie,jak każda osoba, która zjawia się w jego życiu. Odegra jedynie epizodyczną rolę, a potem wybierze ścieżkę, na którą on nie będzie mógł z nią wejść. Tę lepszą, do której nie będzie pasował.”
Z czystym sercem mogę przyznać, że to właśnie on jest w tym momencie dla mnie najbliższą postacią i w końcu poczułam się zrozumiana. Mimo tego, że cała książka jest pisana w trzeciej osobie to czytając miałam wrażenie, że siedzę w jego głowie.
Osobiście uwielbiam piękne cytaty, które swoim wydźwiękiem skłaniają do refleksji na temat naszego życia i w tym tytule oczywiście nie mogło tego zabraknąć.
Przez całą książkę możemy obserwować przemianę nastawienia Finna. Chłopak, który od zawsze nienawidził muzyki przez tą rudowłosą skrzypaczkę, która wpadła do jego życia niczym huragan pokazała mu, że wcale nie jest taki jakim postrzegają go inni, zrozumiał że wcale nie jest zepsuty. Za to Finn pokazał Cynthii, że nie jest tylko bezimienną postacią, która pojawia się i znika.
Styl pisania Natalki jest bardzo przyjemny co sprawiło, że wręcz płynęłam przez tę historię.
Czytając ten tytuł nie obędzie się bez całej gamy emocji. Ale z ręką na sercu mogę wam przysiąc, że każda wylana łza była tego warta.
𝑪𝒚𝒏𝒕𝒉𝒊𝒂. 𝒁𝒂𝒏𝒊𝒎 𝒐𝒅𝒆𝒋𝒅ę
to historia, która swoją tajemniczością porwie was od pierwszych stron a chęć odkrycia wszystkich jej wątków nie opuści was do końca.
|Współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya|
July 2, 2024
o. mój. boże. emocje, które odczuwałam czytając tą książkę są nie do opisania, ale wiem jedno. byłabym skłonna poświęcić wszystkie moje instrumenty, byleby spotkać na swojej drodze osobę taką jak Finn Ward
May 25, 2024
ta książka jest niesamowita natalka kolejny raz stworzyła dla nas miejsce w którym pokazuje że każdy mimo najciemniejszych chmur odnajdzie wkońcu swoje słońce które nada życiu barw ❤️🩹
Displaying 1 - 30 of 344 reviews






























