Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
"Przedmieścia kobiecości nie są dobrym miejscem do życia" – pisze Deborah Levy, zapraszając nas do wspólnej wyprawy po peryferiach jej własnego kobiecego doświadczenia. Od dzieciństwa w RPA przez nastoletnie lata spędzone w Londynie aż po codzienność dojrzałej kobiety szukającej swojego miejsca na ziemi. Razem z narratorką – która zarazem jest i nie jest tożsama z autorką – czekamy na ojca uwięzionego przez władze w czasach apartheidu, popijamy tanią herbatę w londyńskim barze, naśladując pisarską bohemę, układamy sobie życie po rozwodzie, czytamy Ernaux nad brzegiem Sekwany i rzucamy się w Morze Egejskie podczas wakacji na Hydrze. Levy mistrzowsko przekuwa swoje rozważania i poszukiwania w literaturę, zachowując przy tym dystans do siebie i świata. Pisarską lekkość łączy z erudycją, a poczucie humoru z ogromną prozatorską wrażliwością. W tym wszystkim zaś przede wszystkim szuka sposobu na samoakceptację: Simone de Beauvoir wiedziała, że życie bez miłości to strata czasu – ale co zrobić, jeżeli innych kochamy bardziej niż siebie?

Na tom składają się: Sprawy, o których nie chcę wiedzieć (Things I Don’t Want to Know), Koszty życia (The Cost of Living) oraz Nieruchomości (Real Estate).

368 pages, Paperback

Published August 21, 2024

20 people are currently reading
587 people want to read

About the author

Deborah Levy

65 books3,716 followers
Deborah Levy trained at Dartington College of Arts leaving in 1981 to write a number of plays, highly acclaimed for their "intellectual rigour, poetic fantasy and visual imagination", including PAX, HERESIES for the Royal Shakespeare Company, CLAM, CALL BLUE JANE, SHINY NYLON, HONEY BABY MIDDLE ENGLAND, PUSHING THE PRINCE INTO DENMARK and MACBETH-FALSE MEMORIES, some of which are published in LEVY: PLAYS 1 (Methuen)

Deborah wrote and published her first novel BEAUTIFUL MUTANTS (Vintage), when she was 27 years old. The experience of not having to give her words to a director, actors and designer to interpret, was so exhilarating, she wrote a few more. These include, SWALLOWING GEOGRAPHY, THE UNLOVED (Vintage) and BILLY and GIRL (Bloomsbury). She has always written across a number of art forms (see Bookworks and Collaborations with visual artists) and was Fellow in Creative Arts at Trinity College, Cambridge from 1989-1991.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
104 (41%)
4 stars
107 (42%)
3 stars
34 (13%)
2 stars
6 (2%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 37 reviews
Profile Image for Karenina (Nina Ruthström).
1,779 reviews810 followers
January 9, 2022
Kolossal frihet är en samling av Deborah Levys tre självbiografiska romaner som enligt baksidan utgör hennes litterära och feministiska manifest. Men jag tycker Levy slår in öppna dörrar. Hon skriver om feministiska frågor som är daterade, åtminstone angriper hon dem på ett uttjatat sätt. Och varför släpper hon inte taget om Freud? Jag tycker inte heller att hon lyckas tränga in i problemen med kvinnans brist på eget rum, att vi ställer orimligt höga krav på mammor, män som kallar sin fru för just ”min fru” istället för vid namn, vikten av att höja sin röst, att män inte frågar kvinnor om något i samtal, att osympatiska kvinnokaraktärer säljer dåligt etcetera. Det är den gamla visan om svårigheten att som kvinna kombinera att vara människa, mamma, fru och konstnär. Jag fattar ju att det fortfarande är ett jäkla pusslande, men verkligheten är också att många kvinnor lyckas med kombinationen och skriver genialiska böcker. Det är fler kvinnor än män som skriver böcker (i alla fall i Sverige). Levy far förbi där jag hade önskat fördjupning. Det bränner aldrig till och det känns som att jag har läst allt förut, till och med om de turkiska affärsägarna.

När jag läser den här trilogin (som jag hade högt ställda förväntningar på, jag älskade Varm mjölk) slås jag av hur otroligt svårt det är att skriva riktigt bra. Hur knepigt det är att skriva något nytt, något som är roligt, drabbande eller allmängiltigt. Jag vet ju att Levy kan skriva förstklassigt, att hon har humor och fantasi och hennes liv är intressant – hon är född i Sydafrika för tusan. Men det här verket innehåller för många klichéartade formuleringar där äktenskapet liknas vid ett sjunkande skepp och mamman vid en gps. Litteraturreferenserna och citaten har jag mest behållning av; Brontë, Lorde, Woolf, Alcott, de Beauvoir, Sartre, Duras, Heidegger med flera.

Men nu ska jag inte vara tjurig, bara för att jag blev besviken. Visst finns här höjdpunkter, jag skrattar några gånger och somliga insikter får jag. Dessutom får jag lust på den litteratur hon hänvisar till.

Levy skriver, i första boken som jag gillade bäst, om när hennes pappa blev bortförd (för att han var motståndare till apartheid), att han försvann över natten precis som snögubben hade smält bort när morgonen kom. Plötsligt slog det mig att de maskulint kodade figurerna som tomten, snögubben, midsommarstången, Gud är kanske symptom på människans vanligaste längtan: fadersträngtan.
Profile Image for Marika_reads.
638 reviews476 followers
September 20, 2024
„To, co teraz czytasz, powstaje z kosztów życia i za pomocą cyfrowego atramentu”.
Książka autobiograficzna o życiu Deborah Levy, skupiająca się głównie na opowieści o stawaniu się i byciu pisarką. To polemika, a właściwie odpowiedź na esej Orwella „Dlaczego piszę” (który również polecam przeczytać, jest króciutki i znajdziecie go w tomie „Lew i jednorożec”).
Nie było mi wcześniej po drodze z książkami autorki, mimo tego, że „Gorące mleko” czy „Płynąc do domu” przewijało się często w mojej bookstagramowej bańce kilka lat temu. Ale w mojej ocenie nie musicie ich znać, żeby czytać „Koszty życia”, czego jestem najlepszym przykładem, bo love tę książkę.
Kocham czytać, ale nie mam aspiracji pisarskich, mimo tego, że jestem mistrzynią kręcenia sobie różnych opowieści i filmów w głowie (!), ale to raczej skutek mojego overthinkingu, który skupia się jednak głównie na mnie. W tej książce Levy zaprasza nas do swojej głowy, która karmi się opowieściami. Widzi klucz zawieszony na drzewie i już dopowiada sobie całą historię człowieka, który ten klucz zgubił. Widzi w restauracji flirt dwójki osób i już wymyśla dalszy jej ciąg. Buduje opowieści obserwując rzeczywistość, wykorzystując co ją spotyka i kogo spotyka. Pisze też sporo o „własnym pokoju”, który tak był jej potrzebny do pisania - czy była to szopa w ogrodzie znajomej, czy mini mieszkanko na stypendium w Paryżu. A jak już przy „własnym pokoju” jesteśmy to masa tu nawiązań do wspaniałych pisarek i mnóstwo o kobiecości i feminizmie.
Oczywiście niezwykle istotnym wyzwalaczem wymyślania historii są miejsca, w których żyła, a nie była to konwencjonalna droga, wychowała się bowiem w RPA w czasach apartheidu, skąd musiała uciekać z rodzicami, by trafić do zupełnie innego środowiska Anglii i Londynu.
Nie spodziewałam się, że ta książka, aż tak mi się spodoba. Jestem zachwycona i ogromnie wam ją polecam. A ja muszę koniecznie nadrobić wcześniejsze tytuły Levy.

„Gdy kobieta musi znaleźć nowy sposób życia i zrywa ze społeczną opowieścią, która wymazała jej imię, oczekuje się od niej, że będzie okrutnie nienawidziła siebie, oszaleje z rozpaczy, wyrzuty sumienia doprowadzą ją do łez. Są to klejnoty zarezerwowane dla niej w patriarchalnej koronie, zawsze na wyciągnięcie ręki. Łez jest mnóstwo, lecz lepiej iść przez czarną, niebieskawą ciemność, niż sięgnąć po te bezwartościowe kamienie”.
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
234 reviews128 followers
September 12, 2024
„Uświadomiłam sobie, że zarówno Maria, jak i ja uciekamy w XXI wieku całkiem tak, jak George Sand, nosząca też imię Amantine, uciekała w XIX wieku, Maria zaś, nosząca też imię Zama, szukała miejsca do odpoczynku w wieku XX. Uciekałyśmy od kłamstw ukrytych w języku polityki, od mitów o naszej naturze i roli w życiu. Prawdopodobnie uciekałyśmy również od własnych pragnień, bez względu na to, czego dotyczyły. Lepiej było zbywać je śmiechem.”

Deborah Levy jako dziecko zapominała, że myśli się też na głos, a nie do środka. Częściej spisywała, co myśli, zapominając artykułować swoje myśli również mówiąc. Piękny to wstęp do życia, w którym od najmłodszych lat dorastała do zostania pisarką. Urodziła się w RPA otoczona często napisami typu: „Dostępne tylko dla rasy białej”. Pierwsze co zapełniała swoim słowami były serwetki. A młoda Levy miała o czym myśleć, nie tylko gdy jej ojca zamknięto w więzieniu w czasach Apartheidu.

Urzekł mnie płacz ogarniający Levy, nie gdy zjeżdża ruchomymi schodami, ale gdy podjeżdża nimi w górę. Ta pokrewna doza wrażliwości od razu się we mnie rozgościła od pierwszej strony. Levy wsiada do samolotu na Majorkę, gdzie już kiedyś przebywała, by zrewidować siebie. Tu zaczyna snuć opowieść o swoim dzieciństwie i pierwszych ucieczkach od świata i jego traum. Tu wszystko jest ze sobą połączone, ruchome schody, Majorka, dzieciństwo, wszystko siebie nawzajem wzywa i prowokuje do rozmyślań o własnym głosie, jego sile i słabościach, próbach samostanowienia i pierwszych prób pisarskich na serwetkach.

Levy przeprowadza nas przez zakamarki, w których tworzyła swoje książki. Zaglądamy do szopy, którą wynajmowała od zmarłego poety, gdzie wdowa umożliwiła jej spisanie trzech powieści. Porusza też ilość literackich odniesień i inspiracji. Zaglądamy w życie Levy niczym we „Własny pokój” Virginii Woolf. Przebywamy z nią w Paryżu na stypendium i jej analizowaniu znaczeń nieruchomości w jakich przebywała. Niekiedy czytamy wspomnienia i rozważania autora, w którymi trudno się utożsamić, ale jest coś uniwersalnego w tych na wskroś ludzkich rozmyślaniach o samostanowieniu, walce o przetrwanie w trudnym zawodzie pisarki, gdzie droga ku rozpoznawalności bywa wyboista i nierówna.

Profile Image for Gąska o książkach.
112 reviews6 followers
January 5, 2025
Doskonała, dojrzała literatura, opisująca rzeczywistość w sposób wnikliwy i erudycyjny. Momentami zabawna i bezpretensjonalnie szczera. Bardzo mocno się w niej odnalazłam.
Profile Image for Julia.
12 reviews3 followers
October 11, 2024
wiecie, zdarza się że traficie na odpowiednią książkę w odpowiednim czasie i później coraz ciężej jest nie wierzyć w przeznaczenia w tym naszym malutkim życiu
Profile Image for Aleksandra Gratka.
668 reviews61 followers
September 2, 2024
"Jak nam powiedział Orson Welles, szczęśliwe zakończenie zależy od tego, w którym miejscu przerwiemy opowieść".

Składające się na "Koszty życia" trzy utwory - trochę eseje, trochę powieści, trochę dzieła pamiętnikopodobne, odsłaniają świat kobiety dojrzałej, w dużej mierze tożsamej z autorką, choć nie do końca ("zaczęłam pisać w 1 osobie, używając zaimka 'ja' bliskiego mnie samej, a jednak niebędącego mną samą ").

Co my tu mamy? Mistrzostwo drobiazgów i szczegółów. Hodowanie bananowca, parzenie kawy, pszczoły w pralce, wystrój szopy. Tu nie ma zbędnego zdania. Levy prowadzi nas przez dzieciństwo w RPA, kwestie rasowe, aresztowanie ojca, by pokazać, gdzie wyrosły jej korzenie. Później te korzenie dają o sobie znać w Londynie, Paryżu, Berlinie - wszędzie tam, gdzie ją rzuci los.
Wzrastanie kobiety i pisarki - szukanie swojego głosu, najpierw dosłowne wyzbycie się lękliwego szeptu, później mówienie głośno o tym, co boli. Czerpanie z własnej biografii, zgliszcz małżeństwa, rozpadu domu, pięknie metaforycznie określone jako nurkowanie przez lata i wynurzenie się w burzy.
Tu każdy drobiazg wywołuje lawinę skojarzeń. Dawna dedykacja w książce, sen, fragment filmu czy cytat. Tu z niemal każdej strony wychylają się duchy Wielkich: Baldwin, de Beauvoir, Dickinson, Duras - autorka z nimi dyskutuje, zgadza się lub polemizuje z ich twórczością. Są tu też świetnie zarysowani bohaterowie, z moim ulubionym "mężczyzną, który płakał na pogrzebie" na czele.
Autorka nieustannie chce się zdefiniować, odnaleźć siebie w przeszłości, w relacji z bliskimi, w swojej twórczości. Pięknie pisze o słabościach, pięknie pisze o pożegnaniu z matką (wspaniały wątek lodów i tureckich braci!).
Myślę, że nie jest to tom dla wszystkich. Pewien bagaż doświadczeń, może i pewien wiek dopiero sprawią, że doceni się tę doskonałą, nostalgiczną, momentami zabawną, choć ciągle podszytą smutkiem prozę.
Profile Image for Matylda Dańda.
39 reviews1 follower
January 4, 2025
Przyznaje, długo mi to zajęło.. pozaznaczałam parę ciekawych treści i cytatów !!🧸🎀🫧 myślę że dużo lepiej by mi się to czytała gdybym znała twórczość autorki, w drugą stronę niż z autobiografiami murakamiego.. nie nadajemy z Deborah na tych samych falach, może kiedyś nadejdzie jej czas.
Profile Image for Magdalena Justyniarska.
43 reviews1 follower
July 5, 2025
Bardzo lubię tego typu książki. Po prostu towarzyszy się kobiecie w tym, jak widzi świat. Można wiele nowych perspektyw złapać. Ta autorka bardzo miękko używa metafor, ale przede wszystkim wspaniale wraca z wątkami tworząc spójną i prawdziwą wizję.
Profile Image for Natka.
114 reviews1 follower
July 6, 2025
mieszkam w tej książce i ta książka mieszka we mnie

Profile Image for martyna • podkreslenia.
135 reviews19 followers
October 28, 2024
Jedna z najlepszych książek przeczytanych w tym roku!! Pamiętnikarsko-eseistyczne wspomnienia Levy czytało się z ogromną przyjemnością. Dobór słów i konstrukcja zdań sprawiają, że dosłownie płynie się przez przemyślenia o samej sobie i pisarstwie, o kobiecości i macierzyństwie, o doświadczaniu świata i problemach społecznych. Szczególnie zapadające w pamięci są zapiski z podróży w najróżniejsze miejsca świata, z żywymi opisami i spostrzeżeniami - miejsce, w którym kończy się książka okazało się być najlepszym z możliwych dla jej ostatnich stron. Rozpływałam się nie raz, będę wracać.
Profile Image for Alba.
15 reviews1 follower
Read
February 7, 2025
Per llegir aquest llibre recomane beure un vi calent especiat.
Profile Image for Aleksandra Witkowska.
11 reviews
July 27, 2025
niesamowite było utożsamianie się z 60letnią narratorką i śledzenie jej życia, bardzo mi się podobały fragmenty o życiu w johannesburgu, czasem mnie nużyła i robiłam sobie długie przerwy, ale miło się do niej wracało

+ things i don’t want to know moja ulubiona część chyba sobie kupię po angielsku bo jest tak piękna
Profile Image for Zuzanna Tartanus.
7 reviews
September 27, 2024
Gdy dorosnę chcę być jak Deborah Levy; pomarzyć o niemożliwym, pływać w Morzu Egejskim i wyciskać pomarańcze. Najwyżej usłyszę, że nie jestem zdolna, żeby z kimś dzielić dzień.
Profile Image for alchemicznie.
245 reviews22 followers
January 23, 2025
🍊 Z nieznanych dla mnie przyczyn zaczytuję się w książkach o codziennym życiu kobiet, które wychowały już dzieci, chodzą na zakupy, czytają książki, spędzają samotnie czas, piszą i podróżują. Było tak w "Pociągu Linii M" Patti Smith, a teraz odkryłam nową autorkę z tego nieoczywistego podgatunku literatury i tym samym pierwszą 5-⭐ książkę tego roku!!
🫐Debroah Levy zabiera nas do swojego świata wypełnionego codziennymi obowiązkami, pracą i wnikliwymi przemyśleniami. Dzięki temu poznajemy dzieciństwo autorki w RPA w czasach apartheidu (świetny początek książki!), jej podróże do Majorki, Indii, Paryża, Berlina i Grecji, a może, co najważniejsze, codzienne życie w Londynie z dorastającymi córkami.
🍊 Dla mnie "Koszty życia" stały się ogromną inspiracją. Zaznaczyłam ogrom fragmentów, zapisałam mnóstwo nowych artystów do zapoznania się, a także nabrałam ogromnej chęci do przeczytania pozostałych książek Deborah Levy. Uwielbiam czytać o kulisach tworzenia książek i procesie twórczym. Bardzo podobało mi się też, jak autorka, obserwując swoich znajomych i przyjaciół, zwraca uwagę na drobne ich zachowania i próbuje je interpretować. Na przykład o "Przyjacielu, który nigdy nie mówił o swojej żonie po imieniu", czy o "Koleżance, na którą mąż się nigdy nie patrzył" - może nie są to bardzo odkrywcze przemyślenia, ale pokazują sposób patrzenia Deborah Levy na otaczający ją świat. Sam styl autorki jest też po prostu piękny, choć prosty, a także wypełniony drobnymi anegdotami i humorystycznymi puentami. Ma ogromną umiejętność stworzenia naprawdę wciągającej narracji z pozornie przyziemnych opisów życia, na przykład podróży elektrycznym rowerem.
🫐 Zbliżając się powoli do końca, szkoda, że autorka nie poświęciła swojemu dzieciństwu/dorastaniu więcej stron — myślę, że przeplatałoby to się bardzo dobrze z całością książki. Mimo to z ogromną czułością dotknął mnie inny przewijający się wątek — poszukiwania domu. Nie wiem, czy to dobrze, że mam podobne przemyślenia i nostalgię jak 50-letnia kobieta do miejsca, którego nie mam, aleee naprawdę spajało to książkę w spójną całość. A ostatni rozdział 😣🤚
Profile Image for Katarzyna.
207 reviews
September 2, 2024
Deborah Levy ujęła mnie swoim humorem, wrażliwością, erudycją, ciekawością świata i ludzi oraz przenikliwością spojrzenia, bo potrafi w zwykłych rzeczach dostrzec coś niezwykłego. Jej trafne komentarze dotyczące codzienności, z pozoru nieistotnych detali, wspaniale splatają się z ważnymi tematami i głębszymi refleksjami. Bo "Koszty życia" to niewielka książka o wielkich sprawach – pisarstwie, macierzyństwie, żałobie i tożsamości. O dyskryminacji, drodze do autonomii i samopoznania oraz byciu kobietą – córką, żoną, matką i pisarką – próbie pogodzenia tych ról, stawaniu się tym, kim pragniemy być. Deborah Levy pisze o życiu – swoim, ale, w uniwersalnym wymiarze, również o życiu każdego z nas. Jest w tej historii coś inspirującego i pokrzepiającego – kobieca siła, radość z małych rzeczy, nadzieja, że jesteśmy w stanie pokonywać kryzysy i tworzyć dla siebie nowe życie, nowy dom.

Błyskotliwa, autobiograficzna proza i kalejdoskopowy obraz życia kobiety w wieku dojrzałym. Uśmiechałam się, wzruszałam, chłonęłam literackie smaczki (Levy nawiązuje do twórczości m.in. Simone de Beauvoir, Virginii Woolf i Emily Dickinson). Przeczytałam z przyjemnością, warto.
Profile Image for kazda_przeczytana.
176 reviews3 followers
September 3, 2024
Autobiografie nie są moim ulubionym gatunkiem literackim - zazwyczaj pachną megalomanią. „Koszty życia” są zupełnie inne, trudno nawet nazwać je biografią. Jest to pamiętnik, esej, felieton - Levy nie napawa się swoim pisarstwem, rozplątuje raczej nitki życia, rozlicza się z rodzicielstwem, kobiecością i starzeniem się. Jej życie jest tłem dla przebiegających przemian społecznych: wyzwalania się kobiet, walki z rasizmem.

Autorka nie trzyma się ściśle chronologii, rzuca nas niefrasobliwie po ścieżkach swojego życia; raz jesteśmy na Majorce, za chwilę w RPA, w międzyczasie w Londynie i Paryżu.
Książka wymaga skupienia, wyłapywania podtekstów, rozplątywania opowiadanych historii. Jest to intymna opowieść, która pokazuje skąd Autorka czerpała inspiracje do swoich prac. Jest w niej trochę feminizmu, trochę wina, najlepszy przyjaciel i żałoba po zakończonych związkach.

Deborah Levy długo uczyła się mówić głośno, a jej historię odczytuję jako manifest by kobiecość nie obawiała się krzyczeć, wyrażać siebie, iść własną drogą. Żeby nie starała się dopasować, żeby miała imię.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czarne
245 reviews6 followers
October 25, 2024
Pisarski fach ma to do siebie, że nie nakłada na autora żadnych ograniczeń. Jedynym wyznacznikiem jest chęć przekazania prawdziwego doświadczenia, czy to w fikcji, reportażu czy innym gatunku. Takim podejściem zdaje się kierować Deborah Levy w swojej książce Koszty życia.


Płyniemy razem z nią przez opowieść jej życia, ze wszystkimi górami i dolinami, ciemnymi zaułkami i światłem, które bije z jej wiary, że to co przeżyła jest już za nią i wzmocniło ją jako kobietę, którą się stała, ale też bije z tego wiara, że przyszłość przyniesie coś nowego i za zakrętem czeka niespodzianka. Pomimo upływających lat, pomimo porażek, pomimo niespełnionych marzeń, czy rzeczywistości, która nie rozpieszcza.


W cały ten galimatias życiowych doświadczeń mocno wpisuje się rola kobiety, pisarki, matki, córki, przyjaciółki, ale przed wszystkim osoby chłonnej, czerpiącej z życia to co przynosi nie pytając jej o zdanie. Lekki powab tej prozy zaprasza by się w nią zanurzyć i w codzienności znaleźć perełki życiowych prawd, z którymi może się utożsamić wielu z nas.


Nie jest to dzieło szokujące, czy epatujące brawurą, a jednak swym spokojem przekonuje i pozwala osiągnąć przyjemność z lektury.
Profile Image for smak_slow.
304 reviews16 followers
October 2, 2024
Długo czytałam tę książkę, mimo że nie opasłym tomiszczem. Nie nudziła mnie, nie przytłaczała, ale co jakiś czas chciałam zrobić sobie przerwę, by nacieszyć się nią dłużej. Po kilku dniach wracałam do niej, nie czując, że coś mi uciekło - to przyciąganie utrzymywało się do końca lektury.

Całość czytało się z dużymi emocjami. Była to piękna lektura. Momentami smutna, czasem wywołująca uśmiech, cały czas jednak dająca do myślenia. Z książki wyłania się portret kobiety szukającej, silnej, chociaż niepozbawionej słabości. Deborah Levy opisuje dzieciństwo w RPA, nastoletnie lata spędzone w Londynie oraz codzienność dojrzałej kobiety szukającej swojego miejsca na ziemi. Przy okazji śledzimy losy jej bliskich, m.in. ojca i matki. Ujęły mnie opisy żałoby. Otrzymujemy wspomnienia bardzo osobiste, pełne zarówno przemyśleń, jak i wydawałoby się błahych wspomnień, które budują pamięć.

Oj, urzekła mnie ta książka. Chcę więcej.
Profile Image for Justyna Anastaziak.
186 reviews3 followers
August 1, 2025
3,5* to jest dobrze napisana i ciekawa książka, ale czy zostanie ze mną na dłużej 😏
Displaying 1 - 30 of 37 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.