Mogłoby oczywiście być więcej historii. Najważniejsze wydarzenia 1918 roku zostały ledwie skwitowane, zbyt dużo miejsca autorka im nie poświęciła. Ale ponieważ poprzedni tom nie rozwikłał losów żadnej z Kellerówien, wiadomo było w jakim kierunku musi pójść fabuła części kończącej serię.
Dlaczego mąż Zofii, Witold, pozostał w bolszewickiej Rosji? Czy i kiedy uda mu się stamtąd wrócić? Czy Julia potrafi skłonić Turzynieckiego do zgody na rozwód i na stałe połączyć się z doktorem Warlińskim? A Pola, zakochana w owdowiałym po Ninie Stanisławie, będzie musiała patrzeć na jego szczęście ze swataną mu przez babcie Laurą? No i co z romansem cioci Klary z sześć lat młodszym Marcinem Górskim?
W żadnej z tych historii miłosnych na brak niespodzianek narzekać nie można, a i rogate dusze panienek też mają spore pole do popisu. Natomiast pewne zaskoczenie stanowi bezprzykładna szlachetność dżentelmenów, którym oddały swe serca. Nic jednak nie przebije podsumowania ostatnich lat Wielkiej Wojny autorstwa wiernej Balbiny, zawarte w Epilogu. W każdym razie słuchałam audiobooka, w interpretacji Zofii Zoń, prawie bez przerw. Po prosu Ida Żmiejewska kolejny raz trafiła mi w nastrój. Także dzięki umiejętności włączania pozornie drobnych epizodów, w niezwykle udany sposób łączących obyczajowość epoki z lekko zrewoltowanymi, indywidualistycznymi cechami wykreowanych postaci.