Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dzwonek na długą przerwę

Rate this book
Witamy w analogowej Polsce 2008. Dla wielu dzwonek na długą przerwę jest tu najgorszym odgłosem.

„Wataha”, czyli Wagan i jego paczka, chociaż wieczorami wymiata na placu rynkowym w tańcu ognia, w szkole jest dręczona przez „elitę” – bogatych uczniów, dla których przemoc to forma rozrywki. Druga klasa przynosi zarówno eskalację rówieśniczej agresji, jak i niespodziewane sojusze u progu dorosłości nic nie jest czarno-białe, zwłaszcza gdy płonie młodzieńczą pasją.

Poszukiwanie własnej tożsamości oraz walka z narastającą przemocą rozgrywają się tu na tle sensualnej, buntowniczej muzyki początku tysiąclecia, żółtego okienka Gadu-Gadu, tajemniczych kręgów w zbożu i gęstej atmosfery niewielkiej mieściny. Możecie być pewni, że podlany naftą i podpalony Dzwonek na długą przerwę powiedzie was niczym Prometeusz poprzez szaloną, intensywną młodość roczników 90. ku odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania. W czasach, gdy jeszcze nie szukało się ich tak chętnie w internecie, lecz w drugim człowieku.

426 pages, Paperback

First published May 8, 2024

2 people are currently reading
39 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (27%)
4 stars
17 (45%)
3 stars
6 (16%)
2 stars
1 (2%)
1 star
3 (8%)
Displaying 1 - 19 of 19 reviews
Profile Image for cieplekakao.
157 reviews5 followers
May 21, 2024
4.5?
kurde, wow. powiem tak: książka w namacalny sposób przedstawia ilość przemocy i bolesnych słów, które często do tej pory padają w kręgach nastolatków (i nie tylko). uwielbiam autorkę za poruszenie tak ważnych tematów. poza tym tę historię czytało się nieziemsko szybko i przyjemnie, chociaż fabuła nie zawsze taka była. koniec końców uważam, że to naprawdę wartościowa pozycja i nie ma tu ani chwili na oddech, bo wciąga już od pierwszych stron.
Profile Image for Technikolore.
262 reviews6 followers
May 12, 2024
Dla mnie ta książka była jak połączenie historii o zbrodni połanieckiej (kilka osób rządzących wsią, zmowa milczenia, przekręty, zbrodnia) z nowoczesnym serialem Netflixa, gdzie w jednej klasie znajdują się zarówno mniejszości (romska, lesbijka, geje, osoba trans), jak i córki/synowie zamieszanych w spisek. Dorzućmy do tego przemoc rówieśniczą, zaburzenia odżywiania, związek z nauczycielem, molestowanie, pedofilię księży... Myślę, że w prawdziwym życiu takie nagromadzenie nie miałoby miejsca w wiejskim liceum. W całej szkole - może. Ale nie mówimy tu o książce opisującej fakty, tylko o fikcji literackiej, więc to po prostu taki zabieg. Tylko pamiętajcie przy sięgnięciu po lekturę, że ta ilość może was przeciążyć! Nie niszczy ona przyjemności z czytania, ale dla mnie chyba za dużo tematyki tak samo ważnej w jednej książce się nagromadziło. Ja pewnie podjęłabym decyzję o rozrzuceniu bohaterów na różne klasy, a może nawet i na różne książki, bo postaci i wątków było tu od groma i to na poziomie trzech pokoleń. Niemniej jednak nie znaczy to, że książkę czytało się źle. Jak już przetrawiłam z jaką galerią i iloma postaciami mamy do czynienia to do końca nie mogłam się oderwać od lektury.

Główny bohater (chociaż fabuła skacze czasem od jednej postaci do drugiej, zarówno męskich jak i żeńskich) Wojtek Wagan, jest dla mnie idealnym protagonistą. Bo ja lubię takich, którzy cierpią i mają swoje demony, ale dzięki wsparciu grupy są jednak w stanie przetrzymać najgorsze i w końcu dostać trochę szczęścia od życia. A ma specyficzny krzyż do niesienia - ojciec opuścił ich rodzinę, matka jest wiecznie nie obecna i sprowadza sobie coraz to nowszych facetów, szerząc we wsi plotki, w szkole jest prześladowany nie tylko psychicznie, ale też fizycznie. Nie ma pieniędzy, dom jest w coraz gorszym stanie, a przez znęcanie się nad nim nabawia się zaburzeń odżywiania. Do tego dociera do niego, że jest gejem, w małej wsi, gdzie proboszcz z imienia i nazwiska wyczytuje sodomitów z ambony. A jakby tego było mało, Wagan zakochuje się w synu dyrektora szkoły, jednym ze swoich prześladowców! Jedyne wytchnienie dają mu urządzane z przyjaciółmi pokazy tańca ognia. Jego grupa przyjaciół z resztą też nie ma łatwego życia, a osoby wobec niego neutralne i wrogo nastawione również mają problemy z rodzicami/rodzeństwem - czy to z przemocą, czy z niezrozumieniem, czy też pochodzą z niepełnych rodzin.

Trochę pokręciłam nosem, że jest kilka literówek, że wszyscy szesnastolatkowie uprawiają seks, piją piwo i palą papierosy, bo wiecie, ja się pod kamieniem nie uchowałam, a jednak za moich czasów były ciekawsze rzeczy do roboty w tym wieku... więc może jednak się uchowałam pod tym kamieniem xD. Janek, który jest Romem rzeczywiście wyłamuje się romskim stereotypom, jednak jego idealizowanie, że Romowie już nie robią tak jak w stereotypach jest dalekie od prawdy - wszystko zależy od danego środowiska romskiego. Jeśli chodzi zaś o klimat małej wsi i 2008 roku to wydaje mi się, że tutaj jednak całkiem realistycznie zostało to oddane i takie są już uroki małych miejscowości, jak w przypadku tej historii.

Jeśli myślicie, że wspomniałam już o wszystkim, to grubo się mylicie, bo mamy tu wątek kryminalny z kosmitami, a raczej kręgami w zbożu w roli głównej. Tak, że nasi bohaterowie dają mi miejscami vibe ekipy że Scooby-Doo, co rozładowuje nieco klimat. Chociaż koniec końców historia kręgów jest bardzo przykra. Drugim rozładowującym klimat elementem jest wszędzie obecna muzyka tamtych lat - słyszana z radiowęzła szkolnego, laptopa, boomboxa, walkmana, wieży na płyty CD...

Myślę, że mimo kilku moich uwag jest to jedna z lepszych historii queerowych na naszym rynku, jeśli chodzi o styl pisania naprawdę świetna, jeśli chodzi o klimat i ilość pomysłów, jakie ma autorka również imponująca.
Profile Image for book_sinmylife.
245 reviews14 followers
November 16, 2024
„Dzwonek na długą przerwę” to ucieleśnienie przeżyć wielu ludzi. Jest to książka wrażliwa, ale zarazem brutalna. Porusza ciężkie tematy, które są bliskie niemalże każdemu z nas. TW to między innymi homof0bia, ped0filia, przemoc fizyczna i psychiczna. Akcja powieści dzieje się w 2008 roku.
Poznajemy grupkę bohaterów. Każdy z nich jest inny i zmaga się z przeróżnymi problemami. Podajemy ich stopniowo, ale skupiamy się na Wojtku, który jest przewodnikiem nie tylko „Watahy”, ale także całej książki. To jego życie nagle obraca się do góry nogami, a problemy zdają się narastać. Czytelnik obserwuje rozwój jego osobowości, ale także relacje, w którą niespodziewanie wchodzi. Znajomości w tej książce nie są usłane różami, wręcz przeciwnie. Bolą i często rozrywają serce. Dodatkowo nastoletni charakter zdaje się temu dokładać.
W 2008 miałam 4 lata, więc jak możecie się domyślić nie chodziłam wtedy do szkoły średniej. Dzięki temu, miałam okazję porównać sytuację w szkołach po kilkunastu latach i niestety stwierdzam, że niewiele się zmieniło. W wielu przypadkach szkoła to nadal piekło. Oczywiście, nie jestem w stanie zrobić z tego kalki, ale niestety przemoc psychiczna, fizyczna i znęcanie się to nadal codzienność wielu z nas.
Momentami nie rozumiałam zachowań bohaterów, ale jest to jak najbardziej akceptowalne. To przecież nastolatkowie, oni sami nie do końca wiedzą co robią i mówią.
Uważam, że to książka warta uwagi.
4/5
Profile Image for Kiiki.Books.
577 reviews51 followers
June 2, 2024
Adrianna Szymańska-Zacheja stworzyła wielowątkową powieść YA, która zabierze was w niesamowitą podróż do przeszłości. Analogi? Gadu-gadu? Stare Nokie? Ufo? Kręgi w zbożu? No i nie zapominajmy o rewelacyjnej muzyce. Witajcie w Polsce z 2008 roku!

To jest niesamowite jak wiele można zawrzeć w jednej historii. Jak wiele ważnych tematów można poruszyć i jak wiele emocji może taka powieść z człowieka wycisnąć.

Bo wiecie „Dzwonek na długą przerwę” to bardzo poruszająca i chwytająca za serca historia o życiu w naprawdę pięknych, ale i trudnych czasach. To historia o poszukiwaniu siebie, swojej tożsamości, o pasjach, przyjaźniach, pierwszych miłościach ale również pełna przemocy, homofobi i dręczenia.

Nikt chyba lepiej nie zrozumie koszmaru dzwonka na długą przerwę niż osoby, których dotknęła rówieśnicza przemoc na szkolnych korytarzach. A w tej powieści tak bardzo łatwo wejść w skórę Wagana i jego „Watahy”. Tak łatwo poczuć wszystkie emocje i trudności, z którymi się mierzyli. Tak łatwo się do nich przywiązać…

Autorka napisała całość w taki sposób, że ja… czułam się częścią „Watahy”, czułam jakbym przemierzała te szkolne korytarze razem z bohaterami.

To historia o miłości chłopaka, do kolegi z klasy. W czasach, gdy cóż… istniała „jedna orientacja”, a homoseksualizm to choroba, którą można, a nawet trzeba leczyć. I to jest jednocześnie ta część historii, która mnie osobiście chwytała za serce najbardziej. Bo to co spotyka tych chłopaków… Jest po prostu cholernie niesprawiedliwe. Oni po prostu żyją w świecie, w którym nie mogą być sobą.

Wbrew pozorom tak ciężko wskazać na czym skupia się „Dzwonek na długą przerwę”, bo tu jest poruszone naprawdę sporo problemów, na które warto zwrócić uwagę, a każdy z wątków jest na maksa dopieszczony przez autorkę.

Z tej książki wylewa się rewelacyjny klimat analogowej Polski, genialnej muzyki i szarej codzienności, w której można znaleść też te piękne i radosne momenty.

Do mnie trafiła na maksa, zawróciła mi w głowie, w sercu i na pewno to jest jedna z tych historii, o której nie sposób zapomnieć i obok której nie powinno przechodzić się obojętnie.

Z całego serca - polecam!




Profile Image for Spiritus Libri.
142 reviews4 followers
June 9, 2024
Gdy zobaczyłam zapowiedź „Dzwonka na długą przerwę” to od razu mnie ta książka ogromnie zaintrygowała. Choć sama w naukę w szkole średniej zaczęłam trochę później, niż bohaterowie powieści (w 2014 roku), to całkiem dobrze pamiętam tamte czasy. GaduGadu, Grono, kasety, te wszystkie hity z wczesnych lat dwutysięcznych, długie wieczory spędzane z kuzynami podczas gry na PlayStation 1 i 3. Chyba każdy, gdy myśli o czasie kiedy był dzieckiem/nastolatkiem, to czuje ogromną nostalgię. Byłam bardzo ciekawa, jak autorka poradzi sobie z przedstawieniem tamtych realiów i czy w trakcie lektury będzie czuć klimat, jaki wtedy panował.

Miałam wobec tego tytułu całkiem spore oczekiwania, byłam ogromnie ciekawa fabuły powieści i jej przekazu, bo zapowiadało się, że będzie to jedna z ważniejszych powieści na naszym rynku. Nie mamy zbyt wielu tytułów młodzieżowych, które przedstawiają tamten czas bez niepotrzebnych uprzedzeń, na podstawie tego, co wiemy dziś, obiektywnie i z otwartym umysłem.

W powieści poznajemy historię wielu postaci, ale głównym bohaterem jest Wagan. Razem ze swoimi przyjaciółmi tworzą grupę, którą nazywają Watahą. Często można spotkać ich wieczorami na rynku, gdzie pokazują swoje umiejętności tańca z ogniem. W szkole jednak nie zbierają aplauzu uczniów. Na co dzień muszą mierzyć się z prześladowaniami, przemocą fizyczną i psychiczną, której głównym prowodyrem jest Michał, przywódca „Elity”. Jakby tego było mało, w Iskrówce dzieje się coś bardzo dziwnego. Tajemnicze niezwykle skomplikowane kręgi w kukurydzy, dziwaczne postaci widywane przez mieszkańców, czyżby wieś nawiedzili kosmici?

Oprócz losów Wagana poznajemy również jego przyjaciół, a także wrogów. Bardzo szybko okazuje się, że nawet ci najgorsi mierzą się z ogromnymi problemami. Każdy z bohaterów jest wyrazisty, każdy ma spore znaczenie w powieści. Z jednej strony jest Wagan, Cygan, Saiko, Reb, Płomień, a z drugiej Michał, Mati, Neli, Medal, Pato, Daga, Paprotki, Kuźnia, poznajemy również Miśkę i Leona, a także rodziców i nauczycieli. Przez mnogość bohaterów momentami można się pogubić, ale na szczęście wydawnictwo o tym pomyślało i z przodu powieści możemy znaleźć rozpiskę bohaterów, co jest niezwykle przydatne.

Życie w tamtych czasach nie jest proste. Do dziś tak naprawdę nasze społeczeństwo nie poradziło sobie z niektórymi z problemów. Wtedy kwitły wręcz uprzedzenia rasowe, homofobia, transfobia, wiele osób było nastawionych tylko w jednym kierunku i nie potrafili otworzyć się na coś, co jest dla nich nowe i nieznane. Wysoki poziom przemocy w szkole, ale nie tylko, bo w domu również. Alkoholizm, bardzo wysokie wymagania wobec dzieci (często przekraczające ich możliwości), brak tolerancji, silne połączenie kościoła z polityką. To nie tak, że te 15 lat później każdy z tych problemów zniknął. Wciąż są z nami, ale jako społeczeństwo jesteśmy lepiej wyedukowani, mamy większą świadomość każdego z wyżej wspomnianych tematów.

Nasi bohaterowie jednak musieli stanąć z nimi twarzą w twarz, a spotkanie to nie było łatwe. Ilość bólu, którego doświadczyli, rozwala serce na kawałki. Nie wyobrażam sobie nawet, żeby coś takiego spotkało mnie osobiście. Przerażające jest to, że społeczeństwo dawało przyzwolenie na takie zachowania. To nie jest tylko literacka fikcja, bo to naprawdę miało miejsce, tylko bohaterowie mieli inne imiona. W powieści pojawia się wiele treści, które dały mi dużo do myślenia. Mimo że bardzo liczyłam na wątek kosmitów, to to, co rzeczywiście otrzymałam, było zdecydowanie lepsze.

Autorka świetnie poradziła sobie z ukazaniem nastrojów, które panowały w tamtych czasach. Doskonale oddała klimat wczesnych lat 2000, nie zabrakło tutaj smaczków, które tylko uatrakcyjniają całość. Gdyby nie ogromna ilość problemów, które przytłaczają czytelnika w trakcie lektury, to powieść czytałoby się naprawdę przyjemnie. Adrianna sprawnie operuje słowem, tkając misterną historię, która dogłębnie porusza czytelnika i pozostawia po sobie wiele ran, które łatwo się nie zagoją. Wręcz niemożliwe jest, by nie zaangażować się w życie bohaterów, kiedy im samym jest tak okrutnie ciężko.

Nawet jeżeli w tym przypadku jest to tylko fikcja, to świadomość jak bardzo jest ona realna, wzbudza wiele emocji. Powieść napisana jest bardzo przyjemnym, dosyć lekkim językiem (szczególnie w porównaniu z trudną treścią), jednak nie jest łatwa w odbiorze. Choć klimat i realia zostały oddane wręcz doskonale, to zbyt wiele zostało wciśnięte, autorka poruszyła zbyt wiele tematów, przez co tylko niektóre zostały odpowiednio dopracowane i rozwinięte. Bohaterowie są na tyle ciekawi, że świetnym rozwiązaniem byłoby tutaj na każdego z nich poświęcić osobną książkę, zamiast opisywać codzienność większości z nich zaledwie po łebkach.

Pod koniec książki dostajemy informację, że jest to część pierwsza i będą kolejne. Jak dla mnie, ta historia mogłaby się na spokojnie zamknąć w jednym tomie, wystarczyłoby jedynie lekko zmienić końcówkę, tak by ostatecznie zamknąć wszystkie wątki. Nie czuję potrzeby czytania kolejnej części w tym momencie, bo dostałam praktycznie wszystko, czego się spodziewałam. W tej książce dzieje się tak dużo, że mimo mojego szczerego zainteresowania, bywały chwile podczas lektury, w których musiałam ją odłożyć, by wrócić do niej później.

Myślę, że to jest jej największa wada. Zbyt dużo bohaterów, przez co nie wiemy, tak naprawdę na kim powinniśmy się skupić. Każdy z nich przeżywa swoje osobiste tragedie i w pewnej chwili jest tego po prostu za dużo. W książce przewija się mnóstwo różnych wątków, które w połączeniu z ilością bohaterów sprawiają, że dosłownie gubimy się w trakcie lektury. Molestowanie seksualne, pedofilia, homoseksualność, biseksualność, transseksualność, przemoc rówieśnicza, brak akceptacji, przemoc w rodzinie, zaburzenia psychiczne, problemy z agresją. I to wciąż nie jest wszystko. Jest tego po prostu za dużo, zbyt wielki ciężar nakłada autorka na czytelników.

Dodatkowo liczyłam na to, że więcej będzie zabawy ogniem. Ogromnie interesował mnie ten wątek, ale niestety było go tutaj naprawdę niewiele. A szkoda, bo zapowiadał się bardzo fajnie. Jednym z minusów jest również wybiórczość jeśli chodzi o ostrzeżenie na początku książki. Nie bardzo rozumiem dlatego wypisano tam tylko niektóre trigger warningi, a nie wspomniano np. o pedofili?

Z plusów, zdecydowanie warto wspomnieć o wydaniu, które jest naprawdę świetne. Na niektórych stronach znajdują się grafiki wyglądające, jakby ktoś pisał po książce, a każdy z rozdziałów jest nazwany lekcją i każda ma swój temat. Dodatkowo zmiana perspektywy zaznaczana jest uroczą grafiką kosmicznego spodka, a gdy bohaterowie piszą ze sobą przez GG, to przedstawione jest to w graficznej formie. W książce nie zabrakło piosenek, praktycznie w każdym rozdziale znajdziemy po kilka różnych tytułów i fragmentów największych hitów. A z tyłu powieści można znaleźć spis każdej z użytych piosenek. Więc pod kątem wizualnym książka wydana jest cudownie.

Czy „Dzwonek na długą przerwę” jest jednym z tych tytułów, po które warto sięgnąć i które przekazują ważne wartości? Myślę, że tak. To powieść, która zaskakuje i dogłębnie porusza, pełna bólu, strachu, poczucia zagubienia, ale przede wszystkim walki o lepsze jutro i nadziei, że jeszcze będzie lepiej. Bohaterowie starają się poradzić sobie z codziennymi trudnościami i choć nie jest to sprawiedliwa walka, to nie poddają się. Bo wiedzą, że jeśli się poddadzą, to nigdy nie będą szczęśliwi.

Każda z wad, którą wymieniłam wyżej, nie zmienia faktu, że jest to książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Ma w sobie ogromny potencjał, a autorka doskonale wie, jak zaangażować czytelnika. Mimo że czasami gubiłam się w trakcie czytania, to końcowo oceniam tę powieść bardzo dobrze. Dała mi wiele do myślenia, przybliżyła mi te trudne lata, które mnie samą ominęły (byłam wtedy zaledwie 10-letnim dzieckiem), pokazała mi problemy, z którymi musiała mierzyć się wtedy młodzież. Nie była to najlepsza książka, jaką przeczytałam, ale nie żałuję czasu spędzonego przy niej. Mimo że na ten moment nie czuję większego zainteresowania kontynuacją, to i tak bardzo chętnie przekonam się, z czym jeszcze muszą zmierzyć się bohaterowie, gdy już zostanie ona wydana.
Profile Image for Ewa Tyrpa.
82 reviews12 followers
May 27, 2024
Wolicie mieć wysokie oczekiwania względem książki i się na niej zawieść czy nie mieć ich w ogóle i pozytywnie się zaskoczyć? Jestem pewna, że właśnie pomyśleliście sobie „no głupia jakaś, co to za pytanie?” Więc tak, też wolałabym drugą opcję.

To długa recenzja, proszę się rozsiąść.

Powieść miała ogromny potencjał i byłam mega na nią nastawiona – dorastanie w latach dwutysięcznych to nie łatwa sprawa. Zwłaszcza, gdy dzieje się to na wsi, wszyscy wszystkich znają, a inna orientacja to praktycznie wykreślenie z listy mieszkańców. Więc sądzę, że spełniła swoją rolę w tym segmencie – zobrazowała szkolną przemoc, nękanie, problemy rodzinne i rówieśnicze. Do tego nadużywanie władzy przez tych co ją posiadają. Kościół rządzi wsią, kieruje jej przyszłością... Ogólnie dostajemy tutaj remiks polskiej patologii i pluskamy się w przeogromnym stawie pomyj. Jednak ilość tych problemów już od samego początku staje się przytłaczająca. Czytelnik zostaje rzucony na głęboką wodę.

Sądziłam, że ściągawka na początku będzie wybawieniem, otóż nie. Postaci jest tak wiele na samo dzień dobry, że nie byłam w stanie zapamiętać ich wyglądu, a co dopiero problemów. Mylili mi się niemiłosiernie, do tego gubiłam się w treści. Niektóre sceny brzmiały tak, jakby Michał opowiadał o innym Michale, mimo, że jest tylko jeden bohater o tym imieniu. Co ważne, ilość perspektyw i wspomnień oraz powiązań bardzo mnie przytłaczała, a na tamten moment, nie dobrnęłam nawet do setki. Po każdych dziesięciu stronach miałam dość, byłam tak zmęczona rewelacjami, że brakowało mi energii na inne rzeczy. Bywały momenty, że odkrywałam imię postaci, dopiero jak padło w dialogu. Myślę, że rozłożenie problemów na inne tomy bardzo by pomogło.

Nieodpowiedzialność aż bije po oczach. Wagan pokryty parafiną z występu, leży sobie na sianie i pali papierosa. Już samo leżenie z fajkiem na materiale łatwopalnym jest niebezpieczne, ale da się je jeszcze przełknąć. Ale takie combo już nie. Zaskoczyła mnie również niesamowita ilość alkoholu, do którego dzieciaki na wsi raczej powinny mieć dość ograniczony dostęp (w mieście łatwiej jest pojechać do sklepu po drugiej stronie, gdzie nikt was nie zna),a tutaj na luzie organizują sobie wszystko i nie jest to podwędzony bimber od wujka ze stodoły. Niektóre wątki też gdzieś uciekają. Niedogadujący się z matką Wagan, nagle ma z nią świetne relacje. Intensywnie poruszany temat braku pieniędzy w ich rodzinie nagle zanika w drugiej połowie książki. Nie pamiętam, aby kobieta znalazła nową pracę, ale za to ciągle jest w domu, gotuje synkowi obiadki i piją razem piwko jak psiapsi. Fire dance, który mega mnie jarał już na samą myśl, wcale nie był ‘łał’. Czytałam to równie zmęczona, choć były to chyba najzwięźlejsze sceny.

Największym rozczarowaniem i czymś co mnie uderzyło była wybiórczość trigger warningów. Jak ostatnio sprawdzałam definicję, to ich zadaniem jest chronić czytelnika, ostrzegać przed możliwymi reakcjami. Dlatego przepraszam bardzo, ale dlaczego nie pojawiła się informacja o „pedofilii”? Bohater nawet nie musiał nim być, aby takie ostrzeżenie wykwitło na okładce. Odkrycie tego sprawiło, że zrobiło mi się niedobrze, musiałam odłożyć książkę i sądziłam, że do niej nie wrócę. Poza tym pojawiło się: nieoczywiste kazirodztwo (brat jednej z bohaterek otworzył drzwi do łazienki scyzorykiem, gdy brała kąpiel, usiadł na sedesie i stwierdził, że „chce tylko z nią pobyć”, a gdy kazała mu wyjść, zauważył, że wszystkie laski mają cycki) – nie no, dzień jak co dzień… Do tego alkoholizm w rodzinie, znęcanie się nad dziećmi, molestowanie przez księdza. Romans 16/17latki z o dwadzieścia lat starszym nauczycielem. Ogólnie, jako czytelniczka czuję się zrobiona w jajo. Pierwszy raz tak się przejechałam na wydawnictwie.

Estetycznie, boli mnie brak kursywy w nazwach piosenek i ich fragmentach. Tytuł często zlewał się z nazwą zespołu, zaś tekst brzmiał jak akapit. Co zabawne, jeśli spojrzycie na ebooka (który jest równie kiepski, to w spisie treści nie ma podziału na rozdziały, a tekst ma nagle 700 stron) to okazuje się, że kursywa jednak istnieje i została wprowadzona. Niestety, tylko w niektórych miejscach, ale przynajmniej była jakaś wizja. Brakuje mi również wyróżnienia dla myśli bohaterów. Czasem nie wiedziałam co czytam, więc kilkukrotnie musiałam się wracać.

Zastanawia mnie jak odbywała się edycja i łam. Momentami miałam wrażenie, że robiono to na szybko, w wordzie, a wyrazy przenoszono ręcznie licząc na to, że czytelnik się nie zorientuje (niespodzianka?)

Wielokrotnie podchodziłam do niej z myślą, że to moja ostatnia szansa. Do dwusetnej strony naprawdę sądziłam, że nie będę w stanie jej dokończyć. Nie czułam się związana z bohaterami, męczyła mnie strasznie. Czytanie na legimi nie pomogło. Czym dalej byłam tym mniejszą miałam ochotę ją kontynuować. Jednak od połowy nabrała jakiejś tam dynamiki, choć jakością dalej szurała o dno.

Podsumowując, to była bardzo męcząca książka. Oprócz ładnej okładki, ciekawych motywów i interesującego pierwszego rozdziału, nie ma nic więcej do zaoferowania. Nie planuję czytać drugiego tomu.
Profile Image for booksbybookaholic.
650 reviews3 followers
May 8, 2024
Dzisiaj premierę ma naprawdę wyjątkowa pozycja, bo jest to mój dumny patronat. "Dzwonek na długą przerwę" to historia, osadzona w Polsce wczesnych lat dwutysięcznych i przenosi nas do tego czasu, ukazując wszystkie jego mroczne strony, a także codzienne problemy, z jakimi musieli zmagać się nastolatkowie w tamtym okresie.

Wagan jest jednym z członków różnorodnej grupy przyjaciół, z którymi łączy go zamiłowanie do pokazów ogniowych, które prezentuje na rynku głównym w swoim miejscu zamieszkania. Niestety mają też ze sobą wspólnego coś mniej przyjemnego, a mianowicie są obiektem drwin szkolnej grupy uprzywilejowanych dzieciaków, którzy swoją pozycję zawdzięczają między innymi bogatym rodzicom. Szkolna codzienność jest więc dla nich ciężką przeprawą, a drwiny, docinki i bójki to dla nich chleb powszedni. Co, jednak jeśli nie wszyscy oprawcy są nimi naprawdę? Wagan zaczyna się zbliżać do jednego z chłopaków z przeciwnej grupy, wiedząc jednak, że nie może się to skończyć dobrze. Co jeszcze czeka na bohaterów? I czym są tajemnicze kręgi w polu kukurydzy, znalezione nieopodal miejscowości?

Jest to pozycja wyjątkowa na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim zachwyca realizmem, bo autorce udało się wykreować bohaterów z krwi i kości, którzy w swoich rozterkach są bardzo ludzcy, dzięki czemu widać, że książka opisana była na podstawie realnych doświadczeń, a nie jedynie mglistego zamysłu. Każda z postaci popełnia błędy, ale jednocześnie ich motywacje były na tyle dobrze podbudowane, że rozumiałam ich rozterki i trudności. Musicie wiedzieć, że ta pozycja zachwyca różnorodnością postaci. Mamy tutaj Wagana, czyli pogubionego chłopaka, który próbuje poradzić sobie ze swoją orientacją, ale też dużymi problemami rodzinnymi, Janka, czyli jego najlepszego przyjaciela i Roma, który zmaga się z uprzedzeniami związanymi z jego kulturą, ale też Mateusza, którzy stoi na rozdrożu między sercem, a przynależnością społeczną. A to tylko jedne z wielu przykładów kompleksowych bohaterów.

Kolejnym ciekawym wątkiem jest tutaj sam motyw tańca z ogniem, który był przedstawiony angażująco i realistycznie. Czułam się, jakbym spędzała czas wraz z bohaterami, obserwując zapierające dech w piersiach pokazy.
Relacja między chłopakami rozgrywa się stopniowo i widać ich rosnące przywiązanie. Cieszę się, że autorka podbudowała je wieloma wątpliwościami i niejednoznacznościami, ale jednocześnie dała wyczuć romantyczne przyciąganie.

Książka jest ponadto sentymentalną podróżą do roku 2008. Adrianna zadbała o liczne wstawki, które umieszczają akcję w tym okresie kulturowym, dając nam możliwość przypomnienia sobie tamtejszych hitów, atmosfery i komunikatorów, ale też bardziej analogowej rzeczywistości.
Na koniec warto dodać, że nie jest to książka łatwa i przyjemna. Zawiera wiele ciężkich wątków, a przed przeczytaniem zalecam zapoznanie się z ostrzeżeniami dotyczącymi treści i występującej w książce, chociażby prz3mocy oraz wątków związanych z silnymi uprzedzeniami.

"Dzwonek na długą przerwę" to książka, która różni się od wydawanych często na jedno kopyto współczesnych młodzieżówek. Jest realistyczna, ale dodatkowo bardzo angażująca i łamiąca serce. Porusza wiele ważnych zagadnień i uczula na pewne postawy i zachowania. Ogromnie cieszę się z możliwości objęcia patronatem tak wyjątkowej pozycji, która musi zagościć na waszych półkach!

Za współpracę dziękuję wydawnictwu Spisek Pisarzy.
Profile Image for Daria.
126 reviews
June 10, 2024
Książka przedstawia losy nastolatków, którzy nie mogą się odnaleźć w otaczającym ich świecie. Jest rok 2008 kiedy to na wioskach wciąż panuje specyficzna hierarchia. Nie wolno być innym bo sąsiedzi zjedzą cię żywcem. W szkole również nie jest łatwo bo rówieśnicy potrafią być okropni i dokuczliwi a często nawet agresywni. Skupiamy się na dwóch grupkach znajomych. Jedna jest spokojna i bezkonfliktowa. Ta druga natomiast ma się za lepszych i dokucza, bije i ubliża innym. Głównie właśnie tym spokojnym. Sporo komplikuje się, kiedy chłopcy z obu grup się w sobie zakochują...



Cieszę się, że takie książki powstają. Jednak muszę przyznać, że mimo iż jest to książka o nastolatkach (główni bohaterowie mają po 17 lat) to nie jest to historia przeznaczona dla osób poniżej przynajmniej 16 roku życia. Jest w niej wiele przemocy, drastycznych opisów, są narkotyki, jest homofobia, sceny zbliżeń. Miejcie to na uwadze i proszę, czytajcie ostrzeżenia zawarte w książkach.

Historia jest bardzo bolesna i trudna. Sama przeżyłam znęcanie się w szkole podstawowej. U mnie było to znęcanie się psychiczne i do dziś mam momenty, że to we mnie siedzi. Boli mnie serce na myśl, że mój syn mógłby przechodzić przez coś podobnego, jak bohaterowie tej książki. Tyle, że w książce część z nich miało dodatkowo nieprzyjemne sytuacje w domu, gdzie rodzice byli niezbyt wyrozumiali czy tolerancyjni. Pamiętajmy, że książka przedstawia czasy z początku lat 2000. Dziś temat znęcania czy homofobii wygląda nieco inaczej. Świat, a także polska wieś nieco bardziej otworzyła się na LGBT+ choć wciąż długa droga przed nami do tego, by to normalizować. Wszelkie książki o tej tematyce, które przeczytałam były bardzo delikatne. Tutaj sceny bliskości pomiędzy dwójką bohaterów są na nieco wyższym poziomie. Cieszy mnie to, bo znam osoby, którym brakowało takiej normalizacji.

Autorka sprawiła, że było we mnie multum emocji. Byłam tak zła, czułam się okrutnie bezsilna. Wszystkie te paskudne rzeczy, które przytrafiły się Waganowi i Mateuszowi... Nie mieści mi się to w głowie, jak wiele może znieść tak młody człowiek. Łatwo w takiej sytuacji stracić chęci do życia. Niewyobrażalny ból i cierpienie. Waga miał na szczęście dobrych przyjaciół, którzy wspierali go we wszystkim. Mateusz nie miał wsparcia przez co było mu o wiele trudniej, kiedy wydało się, że jest homoseksualistom. Nie muszę pisać, jak go traktowano. Myślę, że pobicie to nic przy odrzuceniu przez własnego ojca... Polecam Wam tę książkę ale ostrzegam, że to nie jest łatwa lektura.
Profile Image for Creative_M_Life.
255 reviews2 followers
May 8, 2024
Ciężki okres dojrzewania w 2008 roku w Polsce. Kto wie, pamięta ten się w cyrku nie śmieje.
Wagan ma 17 lat i odkrywa tak naprawdę kim jest, co lubi – paczka „dziwolągów” mu w tym wszystkim pomaga. Ta historia ma mnóstwo TW: molestowanie, alkohol, narkotyki, prześladowanie. Na tym ostatnim skupia się najbardziej. Powrót do tamtego okresu nie jest bardzo przyjemny przynajmniej dla mnie jako czytelnika. Pomagają w tym wszystkim wszelakie odniesienia muzyczne (mamy ten sam gust z bohaterami) i to ogromnie mnie zauroczyła. Niestety sama fabułą i treść już mniej. Historia dobrze opisana, czuć ten inny klimat (telefony komórkowe typu Nokia 3310, odtwarzacze MP3, itp.) to czasami zapominałam, że to są takie lata. Ja je nieco inaczej pamiętam. Nie żyłam na wsi, więc też nie mam porównania to miałam wrażenie, że nieco podkoloryzowana jest ta historia i przedstawia fakty, które mają wywrzeć na czytelniku takie „wow”, a u mnie budziły niesmak. Czytałam wiele toksycznych relacji i może nie trafił do mnie sposób w jaki przedstawiła to autorka, a może z własnego doświadczenia wiem, że pewne sytuacje nawet w tamtych latach nie miałyby miejsca. Problemy rodzinne, różnice klasowe wszystko ładnie rozegrane, jednak duża ilość plot twistów jak na pierwszy tom była zbyt duża. Nie potrafiłam w pełni zrozumieć emocji bohaterów, dodatkowo zachowania pomiędzy rodzic-dziecko, chciano ukazać to jak dziecko staje się rodzicem, musi zająć się samym sobą to nie do końca widziałam to w taki sposób – może przez to, że znam to z własnego życia i szczerze? Wywarło na mnie to odwrotny skutek od zamierzonego. Dość ciężko mi się ją czytało choć dla na wielu czytelnikach wywrze ogromne wrażenie i jak mniemam wyciągnie z niej wiele. To jest dobra powieść po prostu pewne aspekty koligują z moją osobowością, tym jak ja pamiętam tamte czasy i przez to ta historia nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia jak powinna. Dajcie jej szanse!
Profile Image for Stronisko.
461 reviews30 followers
May 23, 2024
U nas do topki tego roku bezapelacyjnie wskakuje “Dzwonek na długą przerwę” Adrianny Szymańskiej-Zachei, który nie tylko przypomniał nam wczesne lata 2000., ale też poruszył tyle ważnych dla nas tematów, że nie mogło być inaczej.

Powieść zaliczona jest do gatunku Young Adult, chociaż tutaj bardzo dużo wyniosą z niej też osoby w naszym wieku, które doświadczały tego wszystkiego na własnej skórze. Fabuła osadzona jest w liceum w nieistniejącej mazowieckiej wsi. Mamy tutaj szkolną Elitę, która rządzi szkołą i której lepiej nie podskakiwać, a także Watahę, grupkę mniej popularnych znajomych, wśród których znajduje się Wagan - główny bohater naszej powieści. W książce znajdziemy pierwsze miłości czy szkolne bójki, ale też odkrywanie własnej tożsamości płciowej, zmagania z wewnętrznymi lękami, queerową reprezentację, a nawet p3d0filię czy m0l3stowanie sek$uaIne.

Ta książka jest tak ważna i tak dobra, że aż nie umiemy wyrazić naszych zachwytów nad nią! Ada fenomenalnie oddaje klimat lat 2000., wspominając o gadu gadu i gronie, popularnych wtedy komunikatorach, wplatając teksty piosenek między rozmowy bohaterów, a także przywołując wydarzenia z tego okresu. Najważniejsze są jednak poruszane w tej książce tematy, które mimo upływu lat, nadal wywołują gorące dyskusje. I o ile na przestrzeni ostatnich 15-20 lat widzimy wyraźny postęp w prawach osób lgbtq+ (choć nie taki, jakiego byśmy sobie życzyli), wzrost świadomości w tematach wykorzystywania sek$uaInego i przemocy w rodzinie, czy też że sprawy łapówkarstwa i dorabiania się na innych są lepiej nagłaśniane, to wszystko to jest w 100% aktualne.

Na koniec napiszemy jedno - serio, sięgnijcie po tę książkę. I polecajcie ją dalej, bo ta historia powinna dotrzeć do jak największego grona odbiorców. No i czekamy na kolejną część!
Profile Image for Kinga.
69 reviews1 follower
December 10, 2024
PRZEPADŁAM. SPŁONĘŁAM.
Pokochałam te dzieciaki, nie przytłoczyła mnie ilość bohaterów, szybko się do nich zbliżyłam. Styl Adrianny siadł mi perfekcyjnie, jestem pod wrażeniem koncepcji narracji. Dla innych może być ona chaotyczna, jednak dla mnie to było wyjątkowe doświadczenie.
Historia jest mocna, często bolało, bo sama przechodziłam coś podobnego przez 12 lat szkoły. Napięcie trzymało mnie za gardło do samego końca. Nigdy nie zarywam nocki na czytanie, ale Dzwonek to zrobił!
Książka ma swoje gabaryty, jest gruba, ale przeleciałam przez nią jednym tchem. Kibicowałam głównym bohaterom, uwielbiam ich. Zakochałam się też w scenach pokazów ognia. Przeżywałam te wszystkie momenty w mojej głowie, jakbym oglądała film.
Adrianna zrobiła coś wyjątkowego, a nie sądziłam, że aż tak się w to wkręcę. Adrianna powiedziała coś, co już dawno powinno być wypowiedziane. Potężny szacun. Czekam na drugi tom!!!
Profile Image for Alicja Duda.
123 reviews
October 6, 2024
3.6

Mam dziwną relację z tą książką. Podobało mi się prawie wszystko, a sposób wykreowania bohaterów to cudo! I to miało tak ogromny potencjał stać się jedną z moich ulubionych książek! Ale styl pisania moim zdaniem tutaj zawalił - nie był jakiś najgorszy, a jeśli przebrnęło się pierwsze 100 stron, to później było już lepiej. No i miało to kilka naprawdę fajnych momentów, ale wiem że mogłoby być ich jeszcze więcej jeśli posiedziałoby się dłużej nad tekstem. Moim głównym zarzutem jest, że przez dużą część nie byłam świadkiem tych wydarzeń, nie pokazywano mi ich a tylko opowiadano, czego bardzo nie lubię w książkach.
48 reviews
January 5, 2026
dnf
mam dość poddaje się
ktoś napisał w 5 gwiazdkowej opinii że między innymi przez pismo autorki dał taką wysoką notę Przez całą książkę ze wszystkich negatywnych uwag jakie do niej miałam najgłośniej wybrzmiewała ta że to pismo jest strasznie podobne do mojego z mojej "książki" którą pisałam gdy miałam jakieś 12 lat
Profile Image for Kinga Dudek.
26 reviews2 followers
May 13, 2025
Tak jak ktoś wcześniej wspomniał ta historia kojarzy mi się bardzo ze zbrodnią połaniecką. Momentami czułam że jest tego za dużo i za bardzo, choć to mógł być po prostu taki zamysł. Mimo wszytko bardzo mi się podobało (w kontekście tej książki to zdanie brzmi bardzo nieodpowiednio)
Profile Image for Studencko.
21 reviews
July 9, 2024
Recenzja „Dzwonek na długą przerwę”
[#współpraca reklamowa z @wydawnictwospisekpisarzy]
Kategoria wiekowa : 16+
Mimo masy projektów oraz zaliczeń na studiach lektura była idealną odskocznią od problemów studenta oraz życia studenckiego.
Sięgając po lekturę, cofniecie się do czasów liceum oraz do roku 2008.
Książka nie należy do lekkich i przyjemnych, porusza mnóstwo trudnych oraz istotnych spraw, które niestety występują w także w dzisiejszych czasach.
W powieści znajdziecie m. in. przemoc rówieśniczą, homofobię, transfobię, samobójstwo, samookaleczanie oraz molestowanie seksualne.
Grupa znajomych, zwana „Watahą” uczęszcza do liceum, w którym są gnębieni przez ‘’elitę” szkoły, dzieciaków bogatych oraz wpływowych rodziców, którzy swoją rozrywkę szukają w gnębieniu słabszych od siebie.
Wataha swoje ‘’schronienie” znalazła w pokazach ognia, który organizują wieczorami na rynku miasta. Każdy z nich odpowiedzialny jest za inną część przedstawienia.
Displaying 1 - 19 of 19 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.