Gdy zobaczyłam zapowiedź „Dzwonka na długą przerwę” to od razu mnie ta książka ogromnie zaintrygowała. Choć sama w naukę w szkole średniej zaczęłam trochę później, niż bohaterowie powieści (w 2014 roku), to całkiem dobrze pamiętam tamte czasy. GaduGadu, Grono, kasety, te wszystkie hity z wczesnych lat dwutysięcznych, długie wieczory spędzane z kuzynami podczas gry na PlayStation 1 i 3. Chyba każdy, gdy myśli o czasie kiedy był dzieckiem/nastolatkiem, to czuje ogromną nostalgię. Byłam bardzo ciekawa, jak autorka poradzi sobie z przedstawieniem tamtych realiów i czy w trakcie lektury będzie czuć klimat, jaki wtedy panował.
Miałam wobec tego tytułu całkiem spore oczekiwania, byłam ogromnie ciekawa fabuły powieści i jej przekazu, bo zapowiadało się, że będzie to jedna z ważniejszych powieści na naszym rynku. Nie mamy zbyt wielu tytułów młodzieżowych, które przedstawiają tamten czas bez niepotrzebnych uprzedzeń, na podstawie tego, co wiemy dziś, obiektywnie i z otwartym umysłem.
W powieści poznajemy historię wielu postaci, ale głównym bohaterem jest Wagan. Razem ze swoimi przyjaciółmi tworzą grupę, którą nazywają Watahą. Często można spotkać ich wieczorami na rynku, gdzie pokazują swoje umiejętności tańca z ogniem. W szkole jednak nie zbierają aplauzu uczniów. Na co dzień muszą mierzyć się z prześladowaniami, przemocą fizyczną i psychiczną, której głównym prowodyrem jest Michał, przywódca „Elity”. Jakby tego było mało, w Iskrówce dzieje się coś bardzo dziwnego. Tajemnicze niezwykle skomplikowane kręgi w kukurydzy, dziwaczne postaci widywane przez mieszkańców, czyżby wieś nawiedzili kosmici?
Oprócz losów Wagana poznajemy również jego przyjaciół, a także wrogów. Bardzo szybko okazuje się, że nawet ci najgorsi mierzą się z ogromnymi problemami. Każdy z bohaterów jest wyrazisty, każdy ma spore znaczenie w powieści. Z jednej strony jest Wagan, Cygan, Saiko, Reb, Płomień, a z drugiej Michał, Mati, Neli, Medal, Pato, Daga, Paprotki, Kuźnia, poznajemy również Miśkę i Leona, a także rodziców i nauczycieli. Przez mnogość bohaterów momentami można się pogubić, ale na szczęście wydawnictwo o tym pomyślało i z przodu powieści możemy znaleźć rozpiskę bohaterów, co jest niezwykle przydatne.
Życie w tamtych czasach nie jest proste. Do dziś tak naprawdę nasze społeczeństwo nie poradziło sobie z niektórymi z problemów. Wtedy kwitły wręcz uprzedzenia rasowe, homofobia, transfobia, wiele osób było nastawionych tylko w jednym kierunku i nie potrafili otworzyć się na coś, co jest dla nich nowe i nieznane. Wysoki poziom przemocy w szkole, ale nie tylko, bo w domu również. Alkoholizm, bardzo wysokie wymagania wobec dzieci (często przekraczające ich możliwości), brak tolerancji, silne połączenie kościoła z polityką. To nie tak, że te 15 lat później każdy z tych problemów zniknął. Wciąż są z nami, ale jako społeczeństwo jesteśmy lepiej wyedukowani, mamy większą świadomość każdego z wyżej wspomnianych tematów.
Nasi bohaterowie jednak musieli stanąć z nimi twarzą w twarz, a spotkanie to nie było łatwe. Ilość bólu, którego doświadczyli, rozwala serce na kawałki. Nie wyobrażam sobie nawet, żeby coś takiego spotkało mnie osobiście. Przerażające jest to, że społeczeństwo dawało przyzwolenie na takie zachowania. To nie jest tylko literacka fikcja, bo to naprawdę miało miejsce, tylko bohaterowie mieli inne imiona. W powieści pojawia się wiele treści, które dały mi dużo do myślenia. Mimo że bardzo liczyłam na wątek kosmitów, to to, co rzeczywiście otrzymałam, było zdecydowanie lepsze.
Autorka świetnie poradziła sobie z ukazaniem nastrojów, które panowały w tamtych czasach. Doskonale oddała klimat wczesnych lat 2000, nie zabrakło tutaj smaczków, które tylko uatrakcyjniają całość. Gdyby nie ogromna ilość problemów, które przytłaczają czytelnika w trakcie lektury, to powieść czytałoby się naprawdę przyjemnie. Adrianna sprawnie operuje słowem, tkając misterną historię, która dogłębnie porusza czytelnika i pozostawia po sobie wiele ran, które łatwo się nie zagoją. Wręcz niemożliwe jest, by nie zaangażować się w życie bohaterów, kiedy im samym jest tak okrutnie ciężko.
Nawet jeżeli w tym przypadku jest to tylko fikcja, to świadomość jak bardzo jest ona realna, wzbudza wiele emocji. Powieść napisana jest bardzo przyjemnym, dosyć lekkim językiem (szczególnie w porównaniu z trudną treścią), jednak nie jest łatwa w odbiorze. Choć klimat i realia zostały oddane wręcz doskonale, to zbyt wiele zostało wciśnięte, autorka poruszyła zbyt wiele tematów, przez co tylko niektóre zostały odpowiednio dopracowane i rozwinięte. Bohaterowie są na tyle ciekawi, że świetnym rozwiązaniem byłoby tutaj na każdego z nich poświęcić osobną książkę, zamiast opisywać codzienność większości z nich zaledwie po łebkach.
Pod koniec książki dostajemy informację, że jest to część pierwsza i będą kolejne. Jak dla mnie, ta historia mogłaby się na spokojnie zamknąć w jednym tomie, wystarczyłoby jedynie lekko zmienić końcówkę, tak by ostatecznie zamknąć wszystkie wątki. Nie czuję potrzeby czytania kolejnej części w tym momencie, bo dostałam praktycznie wszystko, czego się spodziewałam. W tej książce dzieje się tak dużo, że mimo mojego szczerego zainteresowania, bywały chwile podczas lektury, w których musiałam ją odłożyć, by wrócić do niej później.
Myślę, że to jest jej największa wada. Zbyt dużo bohaterów, przez co nie wiemy, tak naprawdę na kim powinniśmy się skupić. Każdy z nich przeżywa swoje osobiste tragedie i w pewnej chwili jest tego po prostu za dużo. W książce przewija się mnóstwo różnych wątków, które w połączeniu z ilością bohaterów sprawiają, że dosłownie gubimy się w trakcie lektury. Molestowanie seksualne, pedofilia, homoseksualność, biseksualność, transseksualność, przemoc rówieśnicza, brak akceptacji, przemoc w rodzinie, zaburzenia psychiczne, problemy z agresją. I to wciąż nie jest wszystko. Jest tego po prostu za dużo, zbyt wielki ciężar nakłada autorka na czytelników.
Dodatkowo liczyłam na to, że więcej będzie zabawy ogniem. Ogromnie interesował mnie ten wątek, ale niestety było go tutaj naprawdę niewiele. A szkoda, bo zapowiadał się bardzo fajnie. Jednym z minusów jest również wybiórczość jeśli chodzi o ostrzeżenie na początku książki. Nie bardzo rozumiem dlatego wypisano tam tylko niektóre trigger warningi, a nie wspomniano np. o pedofili?
Z plusów, zdecydowanie warto wspomnieć o wydaniu, które jest naprawdę świetne. Na niektórych stronach znajdują się grafiki wyglądające, jakby ktoś pisał po książce, a każdy z rozdziałów jest nazwany lekcją i każda ma swój temat. Dodatkowo zmiana perspektywy zaznaczana jest uroczą grafiką kosmicznego spodka, a gdy bohaterowie piszą ze sobą przez GG, to przedstawione jest to w graficznej formie. W książce nie zabrakło piosenek, praktycznie w każdym rozdziale znajdziemy po kilka różnych tytułów i fragmentów największych hitów. A z tyłu powieści można znaleźć spis każdej z użytych piosenek. Więc pod kątem wizualnym książka wydana jest cudownie.
Czy „Dzwonek na długą przerwę” jest jednym z tych tytułów, po które warto sięgnąć i które przekazują ważne wartości? Myślę, że tak. To powieść, która zaskakuje i dogłębnie porusza, pełna bólu, strachu, poczucia zagubienia, ale przede wszystkim walki o lepsze jutro i nadziei, że jeszcze będzie lepiej. Bohaterowie starają się poradzić sobie z codziennymi trudnościami i choć nie jest to sprawiedliwa walka, to nie poddają się. Bo wiedzą, że jeśli się poddadzą, to nigdy nie będą szczęśliwi.
Każda z wad, którą wymieniłam wyżej, nie zmienia faktu, że jest to książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Ma w sobie ogromny potencjał, a autorka doskonale wie, jak zaangażować czytelnika. Mimo że czasami gubiłam się w trakcie czytania, to końcowo oceniam tę powieść bardzo dobrze. Dała mi wiele do myślenia, przybliżyła mi te trudne lata, które mnie samą ominęły (byłam wtedy zaledwie 10-letnim dzieckiem), pokazała mi problemy, z którymi musiała mierzyć się wtedy młodzież. Nie była to najlepsza książka, jaką przeczytałam, ale nie żałuję czasu spędzonego przy niej. Mimo że na ten moment nie czuję większego zainteresowania kontynuacją, to i tak bardzo chętnie przekonam się, z czym jeszcze muszą zmierzyć się bohaterowie, gdy już zostanie ona wydana.