What do you think?


Komisarz Rafał Lichy #1
Szafarz
Przerażająca zbrodnia, policjant, który nim złapie mordercę, sam musi wrócić do świata żywych, rozpaczliwe ruchy wymiaru sprawiedliwości w przededniu wybuchu wielkiego skandalu i on, zbrodniarz-artysta, cierpliwie czekający na Nowy Rok, by jak co dwanaście miesięcy zaprezentować kolejną odsłonę swojego wielkiego dzieła.
Grzegorz Brudnik powraca z miejskim kryminałem noir, jakiego w Polsce dawno nie było.
Zima zawisła nad Śląskiem. Skąpane w błocie świętochłowickie blokowiska, skute mrozem bytomskie familoki i Katowice, które choć nigdy nie zasypiają, i tak śnią najczarniejsze koszmary. Gdzieś tam skrywa się morderca.
Grzegorz Brudnik powraca z miejskim kryminałem noir, jakiego w Polsce dawno nie było.
Zima zawisła nad Śląskiem. Skąpane w błocie świętochłowickie blokowiska, skute mrozem bytomskie familoki i Katowice, które choć nigdy nie zasypiają, i tak śnią najczarniejsze koszmary. Gdzieś tam skrywa się morderca.
432 pages, Paperback
First published March 27, 2024
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 86 reviews
March 17, 2025
Mocna, męska, brudna lektura z REWELACYJNĄ zagadką kryminalną! Jak to możliwe, że do tej pory nie czytałam nic Grzegorza Brudnika? Za chwilę moment drugi tom wlatuje na słuchawki!
May 11, 2025
pornol w scenerii kryminału. cześć kryminalna znośna, porno całkowicie zbędne. nie było dnf tylko temu, że polecono mi to jako najlepszą zagadkę kryminalną. zagadka ciekawa, ale tylko dla niej nie warto tego czytać.
April 29, 2024
"Żyjemy w państwie z gówna i kartonu, Lichy. Tam, gdzie panowie w marnie dobranych garniturach sami decydują, kiedy prawo jest prawem, a kiedy bezprawiem."
Jest to pierwsza książka autora, z którą miałam okazję się zapoznać. Ogólne wrażenie — rewelacyjny kryminał ze świetnie wykreowanymi postaciami. Żałowałam, że to już koniec przewracając ostatnią stronę.
"Potem media papierowe zdechły pod butem internetu, podobnie jak sama idea opiniotwórczości. Dawniej jeden mówił, a miliony słuchały. Dziś miliony mówią, a nikt nie słucha. Opinię kształtuje nie ten, kto ma coś mądrego do powiedzenia, a ten, co ma więcej followersów na Instagramie czy Facebooku."
Z posłowia dowiedziałam się, że w napisaniu "Szafarza" Grzegorza Brudnika wspierali dobrym słowem i motywowali Marek Stelar, Robert Małecki i Max Czornyj. Osobiście nie wierzę w blurby i polecajki innych autorów, gdyż uważam, że są mocno naciągane na potrzeby marketingowe. W tym jednym jedynym przypadku, z czystym sumieniem zgadzam się z opiniami autorów, które znalazły się w opisie wydawniczym "Szafarza". Czytelnicy wyżej wymienionych autorów będą ukontentowani... I tyle właściwie wystarczy do opisania tej książki.
Dobra, dodam jeszcze minusy:
1. Nie rozumiem pojęć "kanciaste" i "bardziej kwadratowe" piersi.
2. Gadający pies. Dosłownie. Nie wymaga komentarza, ale biorąc pod uwagę, że wielu właścicieli (również się zaliczam) uważa, że ich psiaki wszystko rozumieją, tylko gadać nie potrafią, jestem w stanie to zaakceptować.
3. Sceny zbliżeń. Czasem w erotykach tylu ich nie ma i nie są tak "intensywne" jak w tym kryminale. Przy czym "sceny zbliżeń" to duże niedopowiedzenie, gdyż przekoloryzowanie sytuacji bardziej pasuje do porno. W tym przypadku również przymykam oko, gdyż mam ważenie, że to celowy zabieg. Powodem są słowa autora:
"Pieprzyli się po prostu jak w jakimś durnym, mało realistycznym pornosie, jednym z tych, które oglądając, odczuwa się więcej zażenowania niż podniecenia."
Jest to pierwsza książka autora, z którą miałam okazję się zapoznać. Ogólne wrażenie — rewelacyjny kryminał ze świetnie wykreowanymi postaciami. Żałowałam, że to już koniec przewracając ostatnią stronę.
"Potem media papierowe zdechły pod butem internetu, podobnie jak sama idea opiniotwórczości. Dawniej jeden mówił, a miliony słuchały. Dziś miliony mówią, a nikt nie słucha. Opinię kształtuje nie ten, kto ma coś mądrego do powiedzenia, a ten, co ma więcej followersów na Instagramie czy Facebooku."
Z posłowia dowiedziałam się, że w napisaniu "Szafarza" Grzegorza Brudnika wspierali dobrym słowem i motywowali Marek Stelar, Robert Małecki i Max Czornyj. Osobiście nie wierzę w blurby i polecajki innych autorów, gdyż uważam, że są mocno naciągane na potrzeby marketingowe. W tym jednym jedynym przypadku, z czystym sumieniem zgadzam się z opiniami autorów, które znalazły się w opisie wydawniczym "Szafarza". Czytelnicy wyżej wymienionych autorów będą ukontentowani... I tyle właściwie wystarczy do opisania tej książki.
Dobra, dodam jeszcze minusy:
1. Nie rozumiem pojęć "kanciaste" i "bardziej kwadratowe" piersi.
2. Gadający pies. Dosłownie. Nie wymaga komentarza, ale biorąc pod uwagę, że wielu właścicieli (również się zaliczam) uważa, że ich psiaki wszystko rozumieją, tylko gadać nie potrafią, jestem w stanie to zaakceptować.
3. Sceny zbliżeń. Czasem w erotykach tylu ich nie ma i nie są tak "intensywne" jak w tym kryminale. Przy czym "sceny zbliżeń" to duże niedopowiedzenie, gdyż przekoloryzowanie sytuacji bardziej pasuje do porno. W tym przypadku również przymykam oko, gdyż mam ważenie, że to celowy zabieg. Powodem są słowa autora:
"Pieprzyli się po prostu jak w jakimś durnym, mało realistycznym pornosie, jednym z tych, które oglądając, odczuwa się więcej zażenowania niż podniecenia."
December 30, 2024
za dużo seksu a sama zagadka kryminalna ciekawa
March 8, 2026
Dobra zagadka kryminalna i bardzo ciekawy główny bohater. Do tego naprawdę interesujący i oryginalny styl autora. Byłoby 4 gwiazdki ale nie jest, bo książka ma też duży minus - seks. Po co tyle tego??? Bardzo dziwne połączenie. Policjanci, dorośli ludzie, profesjonaliści, którzy są w pracy i jedyne o czym myślą to seks. Serio? Podnieca ich absolutnie wszystko i wszędzie. Zachowują się jak napalone nastolatki, albo i gorzej. Seks mogą uprawiać w każdej sytuacji i miejscu (nawet w tych miejscach w których absolutnie nie wypada, a może właśnie szczególnie tam), z każdym i natychmiast. Do tego przedziwne opisy piersi. Kwadratowe, kanciaste, czyli jakie niby? Jesteśmy w Minecrafcie? WTF?
January 13, 2025
Nie moge sie zdecydowac na ilosc gwiazdek, bo jest sporo rzeczy w tej ksiazce na minus, kilka zaledwie na plus, a koniec koncow, wersji audiobookowej wysluchalam z przyjemnoscia. Jak z tego wyciagnac jakas srednia?
Tak czy siak mam apel do Pana Autora: mniej seksu! Te sceny byly niepotrzebne i niesmaczne. W swiecie Pana ksiazki wszyscy chodza napaleni i nie ma czegos takiego jak zmarnowana okazja. Mnie osobiscie taka wizja mocno odrzuca.
2,5 gwiazdki
Tak czy siak mam apel do Pana Autora: mniej seksu! Te sceny byly niepotrzebne i niesmaczne. W swiecie Pana ksiazki wszyscy chodza napaleni i nie ma czegos takiego jak zmarnowana okazja. Mnie osobiscie taka wizja mocno odrzuca.
2,5 gwiazdki
October 20, 2024
Odejmuję jedną gwiazdkę za ilość opisów uniesień miłosnych bohaterów, które nic a nic nie wniosły do historii i drugą gwiazdkę za gadającego psa. Sam wątek kryminalny w miarę ciekawy.
April 9, 2025
Lubisz jak w kryminałach występują gadające psy i sceny seksu jak z taniego harlekina? „Szafarz” poleca się do czytania 🤢.
Sama zagadka ciekawa, ale to zdecydowanie za mało.
Sama zagadka ciekawa, ale to zdecydowanie za mało.
This entire review has been hidden because of spoilers.
October 21, 2024
Każda postać thirsty af, może zmęczyć najbardziej wytrwałego czytelnika. Nie skumałem czemu Szafarz, chyba powinno być Graficiara.
Minus za gadającego psa.
Minus za gadającego psa.
This entire review has been hidden because of spoilers.
March 2, 2026
Bardziej erotyk niż kryminał. Ciężko się tego słucha, a szkoda bo intryga ciekawa.
May 2, 2024
W ostatnich latach, kiedy niemal każdą wolną chwilę poświęcałam na czytanie książek, w moje ręce bardzo często trafiały naprawdę dobre historie. Tym sposobem mam już dość długą listę ulubionych autorek i autorów, których powieści są dla mnie zawsze gwarancją dobrej lektury. Lubię jednak od czasu do czasu sięgnąć po coś nowego, poznawać nowych autorów, stąd też zdecydowałam się sięgnąć po najnowszą powieść kryminalną Grzegorza Brudnika „Szafarz”.
Od dziesięciu lat w Sylwestra nieuchwytny morderca zostawia zdekapitowane zwłoki kobiet. Do rozwiązania zagadki zostaje powołany śledczy, który od pewnego czasu przebywa na zwolnieniu. Rafał Lichy ma na swoim koncie wiele sukcesów, jednak ma również problemy z alkoholem. Czy I tym razem odniesieniu sukces i rozwiąże zagadkę tajemniczego Szafarza?
„Szafarz”, jak wspomniałam wyżej, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Sięgnęłam po tę książkę głównie dlatego, że mocno zaciekawił mnie opis fabuły. Biorąc książkę do ręki, kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać, jednak intuicja podpowiadała mi, że to będzie udana lektura. Po raz kolejny przeczucie mnie nie myliło.
„Szafarz” to dość obszerna, ale wciągająca od pierwszych stron opowieść kryminalna, w której nie brakuje mocnych, brutalnych, momentami przerażających scen. Prowadzone śledztwo jest bardzo intrygujące i trzyma w napięciu, liczne zwroty akcji zaskakują i z każdą kolejną przeczytaną stroną czytelnik chce jak najszybciej poznać zakończenie. Widać ogrom pracy autora włożony w powstanie tej historii, którą według mnie jest dopracowana w każdym szczególe. Jedyne, co mnie osobiście przeszkadzało, to zbyt szczegółowo opisane sceny erotyczne. Jestem zdania, że w powieściach kryminalnych nie ma potrzeby tak „wyraźnie” opisywać zbliżeń pomiędzy dwojgiem ludzi. Ale to jest tylko moje zdanie, być może innym czytelnikom to nie przeszkadza.
Podsumowując, „Szafarz” to dobrze skonstruowany kryminał, w którym nie brakuje akcji, napięcia, brutalnych scen. To historia, która wymaga od nas trochę skupienia, jednak czyta się ją płynnie i z zaangażowaniem, autor niewątpliwie potrafi zaintrygować czytelnika toczącą się fabułą. Jeżeli lubicie mocne historie kryminalne, to „Szafarz” będzie dla Was idealną lekturą.
Od dziesięciu lat w Sylwestra nieuchwytny morderca zostawia zdekapitowane zwłoki kobiet. Do rozwiązania zagadki zostaje powołany śledczy, który od pewnego czasu przebywa na zwolnieniu. Rafał Lichy ma na swoim koncie wiele sukcesów, jednak ma również problemy z alkoholem. Czy I tym razem odniesieniu sukces i rozwiąże zagadkę tajemniczego Szafarza?
„Szafarz”, jak wspomniałam wyżej, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Sięgnęłam po tę książkę głównie dlatego, że mocno zaciekawił mnie opis fabuły. Biorąc książkę do ręki, kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać, jednak intuicja podpowiadała mi, że to będzie udana lektura. Po raz kolejny przeczucie mnie nie myliło.
„Szafarz” to dość obszerna, ale wciągająca od pierwszych stron opowieść kryminalna, w której nie brakuje mocnych, brutalnych, momentami przerażających scen. Prowadzone śledztwo jest bardzo intrygujące i trzyma w napięciu, liczne zwroty akcji zaskakują i z każdą kolejną przeczytaną stroną czytelnik chce jak najszybciej poznać zakończenie. Widać ogrom pracy autora włożony w powstanie tej historii, którą według mnie jest dopracowana w każdym szczególe. Jedyne, co mnie osobiście przeszkadzało, to zbyt szczegółowo opisane sceny erotyczne. Jestem zdania, że w powieściach kryminalnych nie ma potrzeby tak „wyraźnie” opisywać zbliżeń pomiędzy dwojgiem ludzi. Ale to jest tylko moje zdanie, być może innym czytelnikom to nie przeszkadza.
Podsumowując, „Szafarz” to dobrze skonstruowany kryminał, w którym nie brakuje akcji, napięcia, brutalnych scen. To historia, która wymaga od nas trochę skupienia, jednak czyta się ją płynnie i z zaangażowaniem, autor niewątpliwie potrafi zaintrygować czytelnika toczącą się fabułą. Jeżeli lubicie mocne historie kryminalne, to „Szafarz” będzie dla Was idealną lekturą.
Did Not Finish
August 23, 2025~25% DNF
January 22, 2025
"Dawniej jeden mówił, a miliony słuchały. Dziś miliony mówią, a nikt nie słucha. Opinię kształtuje nie ten, kto ma coś mądrego do powiedzenia, a ten, co ma więcej followersów na Instagramie czy Facebooku."
Czy rejon w którym dzieje się poznawana przez Was historia ma znaczenie?
Sama niedawno odkryłam, że najlepiej czuję się w rejonach górskich oraz Górnego i Dolnego Śląska.
„Szafarz” Grzegorza Brudnika to pierwsze spotkanie z komisarzem Rafałem Lichym. Jest to typ bohatera który wywołać może skrajne emocje. Z jednej strony ma zmysł śledczy, wie gdzie węszyć jak prawdziwy pies, ale z drugiej ma też ciemną stronę mocy, która na dłuższy czas wyłączyła go ze służby. Kiedy jednak na Śląsku zaczęły pojawiać się ofiary z obciętymi głowami, których odnalezione ciała nie były właścicielami Lichy został wbrew swojej woli ponownie wciągnięty w policyjne szeregi.
„Szafarz” to wciągająca i trzymająca w napięciu historia, w której autor nie szczędził nam krwawych opisów. Podążając za Lichym poznajemy układy jakie panują w sferach kibolskich, muśniemy też trochę sztuki. Poczytamy też o trudnych relacjach panujących między funkcjonariuszami.
„Szafarz” to książka w której jest wielu bohaterów, którzy są potencjalnymi sprawcami opisywanych mo-derstw. Autor umiejętnie mylił tropy, podsuwał podejrzanych, a na końcu wyprowadził nas w pole. Bardzo lubię takie historie które biorą mnie z zaskoczenia, a moje domysły odchodzą w zapomnienie kiedy cała prawda wychodzi na jaw. Myślę, że cała historia nie straciłaby na swej oryginalności gdyby kobiety mniej rzucały się na Lichego dzień w dzień. Polecam.
Czy rejon w którym dzieje się poznawana przez Was historia ma znaczenie?
Sama niedawno odkryłam, że najlepiej czuję się w rejonach górskich oraz Górnego i Dolnego Śląska.
„Szafarz” Grzegorza Brudnika to pierwsze spotkanie z komisarzem Rafałem Lichym. Jest to typ bohatera który wywołać może skrajne emocje. Z jednej strony ma zmysł śledczy, wie gdzie węszyć jak prawdziwy pies, ale z drugiej ma też ciemną stronę mocy, która na dłuższy czas wyłączyła go ze służby. Kiedy jednak na Śląsku zaczęły pojawiać się ofiary z obciętymi głowami, których odnalezione ciała nie były właścicielami Lichy został wbrew swojej woli ponownie wciągnięty w policyjne szeregi.
„Szafarz” to wciągająca i trzymająca w napięciu historia, w której autor nie szczędził nam krwawych opisów. Podążając za Lichym poznajemy układy jakie panują w sferach kibolskich, muśniemy też trochę sztuki. Poczytamy też o trudnych relacjach panujących między funkcjonariuszami.
„Szafarz” to książka w której jest wielu bohaterów, którzy są potencjalnymi sprawcami opisywanych mo-derstw. Autor umiejętnie mylił tropy, podsuwał podejrzanych, a na końcu wyprowadził nas w pole. Bardzo lubię takie historie które biorą mnie z zaskoczenia, a moje domysły odchodzą w zapomnienie kiedy cała prawda wychodzi na jaw. Myślę, że cała historia nie straciłaby na swej oryginalności gdyby kobiety mniej rzucały się na Lichego dzień w dzień. Polecam.
February 14, 2026
Niby fajnie, zagadka kryminalna przyzwoita, ale wszechobecne, a co najważniejsze NIC NIE WNOSZĄCE sceny seksu, fantazji erotycznych itp itd mocno wybijały mnie z rytmu. Zobaczę drugi tom, ale uprzedzam, że jak nic się nie zmieni i każda kobieta na widok naszego głównego bohatera będzie automatycznie chętna, to się poddam..
July 17, 2025
Wahałam się z oceną. Z jednej strony ciekawa sprawa kryminalna i postać głównego śledczego (chociaż jest on typowym bohaterem w polskich kryminałach - nadużywa alkoholu, pali jak smok i uprawia seks z wieloma kobietami). Z drugiej strony - całość trochę się dłużyła oraz nadmiar opisu scen erotycznych działał na minus. Co do wątku psa, sama nie wiem co o nim myśleć.
August 19, 2026
Poziom erotyzmu żenujący. Seksualizacją każdej napotkanej bohaterki płci żeńskiej. Nawet tej martwej. Nawet erotyki się przy tym chowają. Uważam że to głęboki problem autorów kryminałów w Polsce. Można napisać dobrą książkę, która nie jest obleśna.
March 17, 2026
Trochę taki pornol kryminalny ale dobry kryminał.
June 15, 2026
To było tak złe że aż brak mi słów
May 12, 2025
audiobook; 3,5; bardzo się dłużyło; morderstwo ciekawe ale rozwiązanie mało ekscytujące nie zachęciła mnie do dalszych części
October 11, 2025
Główna sprawa wciągająca, ale ilość scen seksu i nawiązać obniża ocene o 1 gwiazdkę
Po czasie nawet 4,5
Po czasie nawet 4,5
August 8, 2025
4.25/4.5
November 12, 2024
Bardzo dużo scen erotycznych, które moim zdaniem psują odbiór całej książki. Bez nich byłoby 3,5.
3/5⭐️
3/5⭐️
October 24, 2024
3.5/5
Nietuzinkowa historia, ciekawy bohater, ale przytłaczająca liczba scen miłosnych i opisów miejsc intymnych zniechęca mnie póki co do kontynuowania tej serii.
Nietuzinkowa historia, ciekawy bohater, ale przytłaczająca liczba scen miłosnych i opisów miejsc intymnych zniechęca mnie póki co do kontynuowania tej serii.
November 20, 2024
za mało scen erotycznych
December 14, 2025
Książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Seryjny morderca, mroczny klimat śląskich miast, intryga wewnątrz policji. Do tego sporo pozytywnych recenzji. Idealny przepis na historię, od której trudno się oderwać.
Niestety szybko okazało się, że autor nie bardzo wiedział, na co się zdecydować. Kryminał czy tania powieść erotyczna? Ostatecznie wyszło coś pomiędzy. A ja akurat lubię, gdy kryminał jest po prostu kryminałem.
Wszystkie kobiece postacie są tu bez wyjątku atrakcyjne, samotne i zdają się biegać po mieście w przezroczystych sukienkach, bez bielizny, w dodatku zimą. Biust i sceny seksu pojawiają się nagle, bez ostrzeżenia i bez większego sensu dla fabuły.
A sam wątek kryminalny? Wydumany i przerysowany, bardziej męczący niż wciągający.
Pan autor niech sobie lepiej babę znajdzie.
Niestety szybko okazało się, że autor nie bardzo wiedział, na co się zdecydować. Kryminał czy tania powieść erotyczna? Ostatecznie wyszło coś pomiędzy. A ja akurat lubię, gdy kryminał jest po prostu kryminałem.
Wszystkie kobiece postacie są tu bez wyjątku atrakcyjne, samotne i zdają się biegać po mieście w przezroczystych sukienkach, bez bielizny, w dodatku zimą. Biust i sceny seksu pojawiają się nagle, bez ostrzeżenia i bez większego sensu dla fabuły.
A sam wątek kryminalny? Wydumany i przerysowany, bardziej męczący niż wciągający.
Pan autor niech sobie lepiej babę znajdzie.
May 16, 2025
Chore g*wno.
Edit po drugim podejściu, do którego skusił mnie lektor na Audiotece (Bonaszewski). Za dużo bezsensownego, „kadłubkoego” seksu. Serio, po co? Wszystkie sceny przewijałam, bo były zupełnie bezsensowne.
Wątek kryminalny za to naprawdę zacny i za to daję 3 gwiazdki. A jedna gwiazdka w całości dla wątku z „Sierścią” :)
Edit po drugim podejściu, do którego skusił mnie lektor na Audiotece (Bonaszewski). Za dużo bezsensownego, „kadłubkoego” seksu. Serio, po co? Wszystkie sceny przewijałam, bo były zupełnie bezsensowne.
Wątek kryminalny za to naprawdę zacny i za to daję 3 gwiazdki. A jedna gwiazdka w całości dla wątku z „Sierścią” :)
August 2, 2025
Co to za porno gowno?
Przerysowane jak tylko się da, niektóre postacie są wręcz teatralne. Sceny porno są tak niepotrzebne i tak obleśne i tak nie na miejscu… tylko stary niespełniony dziad mógł to napisać. Może to być nawet najlepsza tajemnica kryminalna, ale jest jednocześnie tak niesmaczna i irytująca, że nie potrafię polecić ani pochwalić.
Przerysowane jak tylko się da, niektóre postacie są wręcz teatralne. Sceny porno są tak niepotrzebne i tak obleśne i tak nie na miejscu… tylko stary niespełniony dziad mógł to napisać. Może to być nawet najlepsza tajemnica kryminalna, ale jest jednocześnie tak niesmaczna i irytująca, że nie potrafię polecić ani pochwalić.
August 29, 2024
Przerażająca zbrodnia, policjant, który nim złapie mordercę, sam musi wrócić do świata żywych, rozpaczliwe ruchy wymiaru sprawiedliwości w przededniu wybuchu wielkiego skandalu i on, zbrodniarz-artysta, cierpliwie czekający na Nowy Rok, by jak co dwanaście miesięcy zaprezentować kolejną odsłonę swojego wielkiego dzieła.
Grzegorz Brudnik powraca z miejskim kryminałem noir, jakiego w Polsce dawno nie było.
Zima zawisła nad Śląskiem. Skąpane w błocie świętochłowickie blokowiska, skute mrozem bytomskie familoki i Katowice, które choć nigdy nie zasypiają, i tak śnią najczarniejsze koszmary. Gdzieś tam skrywa się morderca.
„Powieści sensacyjne Brudnika są znakomite, ale prawdziwy kunszt pisarski autor odkrywa dopiero w kryminalnym „Szafarzu”. Ależ to jest dobre!” Robert Małecki
„Realistyczna, bezpardonowa, szorstka, sięgająca najgłębszych pokładów zła i odzierająca ze złudzeń“. Marek Stelar
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Zawsze mi się zdawało, że wy macie zapobiegać morderstwom, a nie na nie czekać .👏
Szafarz:
Ależ to było dobre ! Tu jest wszystko, czego potrzebuje czytelnik od świetnego kryminału.
Podinspektor Andrzej Krzywiński w sylwestra zamiast pić szampana i świętować Nowy Rok, z rodziną. Spędza, go biurze ze swoim zespołem oczekują, na telefon, w sprawie kolejnego morderstwa. Od ośmiu lat, morderca kobiet, jest nieuchwytny. Co rok w sylwestra Krzywiński odnajdę z dekapitowane zwłoki, kobiet.
Krzywiński ma nóż na gardle, postanawia, że do jego zespołu dołączy, komisarz Rafał Lichy.
Lichy jest degeneratem, prawię, żyje na ulicy i wcale nie chcę dołączyć do zespołu Krzywińskiego.
Rafał Lichy kiedyś był innym człowiekiem, rozwiązał słynną sprawę mordercy "Szewca z Chociebuża"
Po tamtej sprawie już nic nie zostało z tamtego człowieka.
Książka napisana przez Grzegorza Budnika pochłonęła mnie od pierwszych stron. Uderzyła we mnie gęstą atmosferą mrocznego, zimowego Śląska. Muszę przyznać, Grzegorz Brudnik napisał, świetny kryminał. Była to pierwsza książka, tego autora, którą przeczytałem. Zastanawia mnie tylko, czy będzie dalsza część przygód komisarza Lichego, bo zwyczajnie chłopa polubiłem.
10/10🔥
Grzegorz Brudnik powraca z miejskim kryminałem noir, jakiego w Polsce dawno nie było.
Zima zawisła nad Śląskiem. Skąpane w błocie świętochłowickie blokowiska, skute mrozem bytomskie familoki i Katowice, które choć nigdy nie zasypiają, i tak śnią najczarniejsze koszmary. Gdzieś tam skrywa się morderca.
„Powieści sensacyjne Brudnika są znakomite, ale prawdziwy kunszt pisarski autor odkrywa dopiero w kryminalnym „Szafarzu”. Ależ to jest dobre!” Robert Małecki
„Realistyczna, bezpardonowa, szorstka, sięgająca najgłębszych pokładów zła i odzierająca ze złudzeń“. Marek Stelar
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Zawsze mi się zdawało, że wy macie zapobiegać morderstwom, a nie na nie czekać .👏
Szafarz:
Ależ to było dobre ! Tu jest wszystko, czego potrzebuje czytelnik od świetnego kryminału.
Podinspektor Andrzej Krzywiński w sylwestra zamiast pić szampana i świętować Nowy Rok, z rodziną. Spędza, go biurze ze swoim zespołem oczekują, na telefon, w sprawie kolejnego morderstwa. Od ośmiu lat, morderca kobiet, jest nieuchwytny. Co rok w sylwestra Krzywiński odnajdę z dekapitowane zwłoki, kobiet.
Krzywiński ma nóż na gardle, postanawia, że do jego zespołu dołączy, komisarz Rafał Lichy.
Lichy jest degeneratem, prawię, żyje na ulicy i wcale nie chcę dołączyć do zespołu Krzywińskiego.
Rafał Lichy kiedyś był innym człowiekiem, rozwiązał słynną sprawę mordercy "Szewca z Chociebuża"
Po tamtej sprawie już nic nie zostało z tamtego człowieka.
Książka napisana przez Grzegorza Budnika pochłonęła mnie od pierwszych stron. Uderzyła we mnie gęstą atmosferą mrocznego, zimowego Śląska. Muszę przyznać, Grzegorz Brudnik napisał, świetny kryminał. Była to pierwsza książka, tego autora, którą przeczytałem. Zastanawia mnie tylko, czy będzie dalsza część przygód komisarza Lichego, bo zwyczajnie chłopa polubiłem.
10/10🔥
May 3, 2026
"Lichy zamknął oczy i usiłował coś jeszcze rozważyć. Złapać tę jedną myśl, która kołatała mu się ostatnio po głowie. Myśl, która, dobrze to wiedział, rozwiązałaby sprawę sylwestrowych morderstw. Miał to na wyciągnięcie ręki. Brakowało mu faktów, motywów, przemyśleń.
Widział twarz, lecz wciąż rozmytą. Wciąż niemożliwą do zidentyfikowania. Ale ten człowiek tam był. I Lichy wiedział, że to on. Tylko dlaczego? Co dostrzegł? Co usłyszał? Co skojarzył? Bez sensu. Wiedział, że i tak teraz do tego nie dojdzie. "
Namawiali, namawiali no i w końcu - Rafale Lichy bardzo miło mi Cię poznać!
Niedawno w moje ręce trafiła najnowsza książka autora pt."Alfa" i gdy już miałam po nią sięgać wpadła mi w oko recenzja od @polecajkaksiazkowa @czytam_czy_tu oraz @lap_za_ksiazke i hasło brzmiące "wielki powrót Lichego!"
Skoro to powrót to ja muszę zacząć tę znajomość od początku!
⁉️ Jeśli sięgacie po książkę i okazuje się, że to część serii, czujecie przymus czytania w kolejności ⁉️
Sięgając po "Szafarza" byłam pewna, że styl pisania autora i co za tym idzie również zagadka kryminalna przypadną mi do gustu. Skąd ta pewność? Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Nie bez powodu "Rota" znalazła się w topce zeszłego roku.
Ale żeby post ten nie wyglądał jak laurka dla autora, przyznam, że były momenty w książce, których się nie spodziewałam. Mowa o 🌶️ 🍆 🌶️ momentach. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy były one konieczne, myślę, że dla części czytelników wręcz zbędne, z drugiej strony okazały się momentami dość zabawne i ostatecznie stwierdzam, że dodały postaciom autentyczności.
Co do wątku kryminalnego - ciekawy, zaskakujący, ale czy z efektem wow? Dla mnie nie, choć to już musicie ocenić sami.
Bezsprzecznie postać Lichego i jego nieszablonowe myślenie sprawia, że z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy serii. Czy tylko mnie kojarzy się on z Mentalistą?
Na koniec fakt, który mnie totalnie zaskoczył - wiek Lichego, 32 lata w metryce, mentalnie dałabym mu 40. Taki wiek bardziej pasuje mi do jego "doświadczonej i zmęczonej duszy".
Rozumiecie o co mi chodzi?
PS. Zabrze, Bytom, Ruda Śląska, Katowice - fajnie jest znać miejsca akcji "Szafarza". 🖤
Widział twarz, lecz wciąż rozmytą. Wciąż niemożliwą do zidentyfikowania. Ale ten człowiek tam był. I Lichy wiedział, że to on. Tylko dlaczego? Co dostrzegł? Co usłyszał? Co skojarzył? Bez sensu. Wiedział, że i tak teraz do tego nie dojdzie. "
Namawiali, namawiali no i w końcu - Rafale Lichy bardzo miło mi Cię poznać!
Niedawno w moje ręce trafiła najnowsza książka autora pt."Alfa" i gdy już miałam po nią sięgać wpadła mi w oko recenzja od @polecajkaksiazkowa @czytam_czy_tu oraz @lap_za_ksiazke i hasło brzmiące "wielki powrót Lichego!"
Skoro to powrót to ja muszę zacząć tę znajomość od początku!
⁉️ Jeśli sięgacie po książkę i okazuje się, że to część serii, czujecie przymus czytania w kolejności ⁉️
Sięgając po "Szafarza" byłam pewna, że styl pisania autora i co za tym idzie również zagadka kryminalna przypadną mi do gustu. Skąd ta pewność? Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Nie bez powodu "Rota" znalazła się w topce zeszłego roku.
Ale żeby post ten nie wyglądał jak laurka dla autora, przyznam, że były momenty w książce, których się nie spodziewałam. Mowa o 🌶️ 🍆 🌶️ momentach. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy były one konieczne, myślę, że dla części czytelników wręcz zbędne, z drugiej strony okazały się momentami dość zabawne i ostatecznie stwierdzam, że dodały postaciom autentyczności.
Co do wątku kryminalnego - ciekawy, zaskakujący, ale czy z efektem wow? Dla mnie nie, choć to już musicie ocenić sami.
Bezsprzecznie postać Lichego i jego nieszablonowe myślenie sprawia, że z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy serii. Czy tylko mnie kojarzy się on z Mentalistą?
Na koniec fakt, który mnie totalnie zaskoczył - wiek Lichego, 32 lata w metryce, mentalnie dałabym mu 40. Taki wiek bardziej pasuje mi do jego "doświadczonej i zmęczonej duszy".
Rozumiecie o co mi chodzi?
PS. Zabrze, Bytom, Ruda Śląska, Katowice - fajnie jest znać miejsca akcji "Szafarza". 🖤
November 30, 2024
Jak dla mnie to hicior absolutny, niespodziewany, na który czekamy, choć nie zasługujemy. Kapitalny styl, od pierwszych wersów czuć, że to będzie mocna literatura i nie zawiodłem się. Lichego poznajemy gdy jest wrakiem człowieka. Bezdomny, mało trzeźwy, próbujący złapać Anioła za stopy by go zabrał z tego świata. Rękę podaje mu Podinspektor Krzywański, któremu grunt pali się pod nogami. 8 lat trwa operacja specjalnej jednostki próbującej złapać seryjnego mordercę kobiet. Lichy to dawno wygasła gwiazda polskiej kryminalistyki, wybitna jednostka, który chcąc nie chcąc, z akcentem na „nie chcąc” dołącza do zbieraniny, która ma jeden cel, choć wcale nie zamierza współpracować. Kryminał soczysty, wulgarny, przesiąknięty erotyką, balansujący na granicy dobrego smaku, ale przy tym pełen optymizmu i humoru. Sikałem w majtki gdy Lichy dostrajał antenę starszej pani kalecząc się kawałkiem drutu „ostrym niczym katana mistrza NiChuja”. Podobnie jak rekina w „Szczękach” tak mordercy w Szafarzu nie poznajemy aż do ostatnich stron. Wielokrotnie mamy wrażenie, że widzimy chory, psychodeliczny, przerażający świat oczami przestępcy, ale to tylko niepokojące, popaprane senne widziadła na jawie Lichego. Świetne rysy kilku postaci, nawet najgorszego z najgorszych Cyrę będziemy długo pamiętać. No i te kwieciste kobiece imiona… Liliana, Róża, czy Kalina.
Ocena mogłaby być wyższa gdyby nie kilka przesadzonych elementów, szczególnie przesadne epatowanie seksem. Wydaje mi się, że autor może mieć jakieś kompleksy, bo wszyscy w powieści mają wielkie… hmmm, „pierwszorzędowe cechy płciowe”. Generalnie ta książka to jedna wielka orgia, jakby wraz z brudnym śniegiem na Polskę spadł aktywator eliminujący wszelkie blokady w ludziach, wyzwalający najgłębiej uśpione popędy. Na szczęście na plan pierwszy wybija się świetnie prowadzone śledztwo, przesłuchania, zbieranie dowodów i próby dotarcia do prawdy. Choćby za poszukiwanie Sierści w śnieżycy Lichy ma u mnie dozgonny kredyt zaufania.
Ocena mogłaby być wyższa gdyby nie kilka przesadzonych elementów, szczególnie przesadne epatowanie seksem. Wydaje mi się, że autor może mieć jakieś kompleksy, bo wszyscy w powieści mają wielkie… hmmm, „pierwszorzędowe cechy płciowe”. Generalnie ta książka to jedna wielka orgia, jakby wraz z brudnym śniegiem na Polskę spadł aktywator eliminujący wszelkie blokady w ludziach, wyzwalający najgłębiej uśpione popędy. Na szczęście na plan pierwszy wybija się świetnie prowadzone śledztwo, przesłuchania, zbieranie dowodów i próby dotarcia do prawdy. Choćby za poszukiwanie Sierści w śnieżycy Lichy ma u mnie dozgonny kredyt zaufania.
Displaying 1 - 30 of 86 reviews




























