Chrustka, główna bohaterka, to kobieta po trzydziestce, która wraz z mężem stara się o dziecko. Niestety, ich próby nie przynoszą efektu. Kobieta za wszelką cenę próbuje znaleźć przyczynę niepowodzeń i ją wyeliminować. Odwiedza lekarzy, ginekologów, znachorów, a nawet wróżki, licząc na pomoc. Sytuacja coraz bardziej odbija się na jej psychice – zaczyna tracić równowagę. W każdej przyszłej matce widzi wroga, a codzienne komentarze, z którymi musi się mierzyć, tylko pogarszają jej stan.
Spodziewałam się, że książka będzie mocna, ale nie przypuszczałam, że dotknie tak czułych miejsc w mojej duszy. Jako osoba bardzo empatyczna potrafię wczuć się w różne życiowe sytuacje, dlatego takie lektury są dla mnie szczególnie trudne. Na każdej stronie tej książki czułam ból, bezradność i poczucie niesprawiedliwości, które wręcz wylewają się z bohaterki. Wypełniało mnie to smutkiem tak intensywnym, że musiałam odkładać książkę, by zebrać myśli.
Chrustka chwyta się każdej, nawet najbardziej absurdalnej rady. Uczepiła się nadziei na dziecko i przez długi czas nie rozważała innych opcji rodzicielstwa. Każda kolejna miesiączka jest dla niej największym koszmarem, a widok jednej kreski na teście ciążowym przyprawia ją o rozpad emocjonalny. Z zewnątrz udaje szczęśliwe życie, szczególnie w mediach społecznościowych, jednak w rzeczywistości codziennie zmaga się z ogromnym smutkiem. Każdy kolejny dzień staje się dla niej walką o znalezienie nowych możliwości, a jej zmartwienia i obsesje stopniowo ją pochłaniają. To wszystko jest wyraźnie wyczuwalne w trakcie lektury, bo wraz z rozwojem fabuły emocje bohaterki coraz bardziej narastają.
Książka jest w pewnym sensie autobiograficzna, co czuć w bardzo osobistych i przejmujących zwierzeniach. Takiego autentyzmu nie mogłaby oddać osoba, która sama tego nie doświadczyła. Bardzo ciepło odebrałam postać męża bohaterki – był jej wsparciem, choć mam wrażenie, że mógłby dać z siebie więcej, gdyby Chrustka zdecydowała się podzielić z nim chociaż częścią swoich myśli i uczuć.
Zakończenie książki było idealną kulminacją wszystkich wydarzeń, które przewijały się przez fabułę. Uważam, że tę książkę powinna przeczytać każda kobieta, niezależnie od swojej sytuacji rodzinnej. Może ona zmienić nasze spojrzenie na wiele kwestii i uwrażliwić na problemy innych.
To była trudna i przejmująca historia, która na długo we mnie pozostanie. Jeśli interesuje Was ta tematyka, gorąco polecam tę książkę. Jednocześnie uprzedzam – nie jest to lektura łatwa.