Jump to ratings and reviews
Rate this book

Głupie ptaki Polski. Przewodnik świadomego obserwatora

Rate this book
Na kartach tej książki opisano oraz obrażono ponad 100 różnych ptaków, które można spotkać w Polsce. To idealny tytuł dla wszystkich miłośników tych skrzydlatych cudaków, ludzi, którzy ich nienawidzą, oraz każdego, komu stół się chybocze i trzeba coś podłożyć pod nogę.

• Który ptak nabija swoje ofiary na pal?
• Kto jest w stanie przy pomocy samej kupy zabić jastrzębia?
• Komu sikorki wydziobują mózgi?
• Co robi kaczka opodal krzaczka i dlaczego jest to sprawa dla prokuratury?

Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, to mam dla was dwie wiadomości. Najpierw zła: powinniście się leczyć. Teraz również zła, ale z numerem dwa: trafiliście we właściwe miejsce. Poza tym prawdopodobnie i tak jest już dla was za późno. Ptaki są uzależniające. Nie trzeba ich nawet za często palić. Wystarczy rzucić na nie okiem.

W książce znajdziecie dobre rady, jak przygotować się do obserwacji ptaków, tak żeby nie odmrozić sobie tyłka, nie spaść z mostu i być może zrobić jedno lub dwa zdjęcia, na których faktycznie będzie widać ptaka, a nie tylko pięćdziesiąt odcieni gałęzi. Powiem wam również, jak dobrać karmnik, gdzie go powiesić i dlaczego ucierpi na tym wasze zdrowie psychiczne.

Dowiecie się, gdzie i kiedy można spotkać poszczególnych pierzastych potomków dinozaurów. Jak robi wróbel, a jak dzięcioł i kawka. Każde z nich oczywiście robi brzydko sobie nawzajem i otoczeniu, ale dodatkowo wydają różne podejrzane odgłosy, które warto znać, żeby wiedzieć, który drań was tym razem obudził.

Mówiąc krótko, nie zdajecie sobie nawet sprawy, w jakie kłopoty się pakujecie.

256 pages, Hardcover

First published June 1, 2024

25 people are currently reading
208 people want to read

About the author

Marek Maruszczak

3 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
64 (34%)
4 stars
67 (36%)
3 stars
33 (17%)
2 stars
13 (7%)
1 star
8 (4%)
Displaying 1 - 30 of 37 reviews
Profile Image for Patrycja.
635 reviews74 followers
October 13, 2025
DNF 20%

Recenzja z serii “muszę, bo się uduszę”.

Nie do końca rozumiem jaki cel ma ta książka - z pewnością nie naukowy - i też nie w tym celu po nią sięgnęłam. Liczyłam na porcję rozrywki i codziennego humoru z ptakami w roli głównej. Niestety już po kilku opisach ptaków zrozumiałam, że humor w tej książce przez większość czasu rozmija się z moim, żarty są dla mnie nużące, nieśmieszne, wciśnięte wszędzie na siłę i sprawiające, że czuję w środku “cringe”. Jedyne, co udało się autorowi osiągnąć to to, że teraz nie lubię ptaków jeszcze bardziej.

Humor to jednak kwestia bardzo subiektywna, więc nie oceniam książki wyłącznie na tej podstawie. Dowiedziałam, się jednak kilku rzeczy, przez które niestety muszę ocenić tę pozycję bardzo nisko.

1. Nie wszystkie ilustracje są zgodne z rzeczywistością. Nieścisłości są, jedne mniejsze inne większe, najczęściej są to różnice kolorystyczne (co może być też winą druku). Jednak ilustratorka do tworzenia grafik korzystała z tak popularnego dziś AI (czego osobiście nie szanuję i nie chcę świadomie wspierać takich twórców) przez co mam coraz większe wątpliwości jeśli chodzi o jakość tych ilustracji. Plusem jest to, że są ładne, ale ładne ilustracje mogę pooglądać też w internecie albo wygenerować je przez AI ;)

P.S. Informacja o użyciu AI do tworzenia ilustracji jest umieszczona na stronie redakcyjnej powieści.

2. Książka ta jest bardzo dużą zrzynką (żeby nie powiedzieć plagiatem) wydanej za granicą książki “The Field Guide to Dumb Birds of North America” Matta Krachta. Miałam przyjemność zajrzeć do wnętrza tej pozycji i niestety podobieństw jest bardzo wiele. Począwszy od tytułu, konceptu, aż po wykonanie (własne nazwy ptaków poprzedzające nazwy faktyczne, ilustracje, “śmieszne” opisy). Największą różnicę stanowi zbiór opisywanych ptaków. Nie znalazłam w książce informacji, żeby autor inspirował się tamtą powieścią (ale też nie przeczytałam jej od deski do deski, więc mogło mi to umknąć).

Także jeśli chodzi o tego autora chyba zostanę przy czytaniu Sally.
Profile Image for toczka.
119 reviews6 followers
June 26, 2024
przyszłam po ptasie ciekawostki, dostałam roast ślązaków, polityków i reszty społeczeństwa. czekam na więcej książek autora co prawdopodobnie świadczy o moich masochistycznych zapędach
20 reviews
July 22, 2024
Myślałam, że przebrnę, ale nie dam rady. To co się nadaje jako post, czy nawet kilka to jako książka po prostu nuży po kilku stronach i ma się poczucie przerostu formy nad treścią. Szczególnie gdy zawiera też błędy. Błędy w ilustracjach są liczne, jedne mniejsze, inne większe. Jest to duży zawód wiedząc, że autorka ilustracji używała AI do tego i nawet nie zadała sobie trudu, żeby zweryfikować czy są zgodne z rzeczywistością. I tym sposobem np. lodówka, która jest kaczką wygląda jak gęś, a grzywacz jest grzywaczem tylko z nazwy bo wygląda jak gołąb skalny. Gdybym wiedziała o tym wcześniej nie zdecydowałabym się na kupno.
Profile Image for tita..
278 reviews9 followers
June 7, 2025
koooooooocham to poczucie humoru i nic mojego zdania nie zmieni
Profile Image for Dziubacz .
43 reviews1 follower
June 23, 2024
Chciałabym powiedzieć, że świetnie się bawiłam, ale nic nie będzie takie same po przeczytaniu o tych pierzastych debilach i nieudacznikach, które de facto przypominają mnie.

Chciałbym też powiedzieć, że skończyłam czytać to coś, ale otóż nie bo mam syndrom sztokholmski i będę wracać do tego miejsca non stop. Wiecie ile, to jest non stop? Prawie tyle samo co byłam na uczelni w tym semestrze.

Aczkolwiek opcja odznaczania drani przy każdym draniu i dramie jest moją ulubioną a z każdym zaznaczonym x mam więcej wrogów na liście (gawron wiem, że tam jesteś chuju złamany i nie zaprosiłeś mnie na grilla, a drzesz się głośniej niż moja sąsiadka o 2 w nocy).

Po drugie kto ich zapraszał do nie mojego miasta? Na pewno nie ja (bo to nie moje miasto).

Gołąb sralny i sraka to ptaki, z którymi mam do czynienia na co dzień gówniana sprawa można by rzec, ale to nie kwiczoły czy dudki więc chyba jestem bezpieczna, bo nie oberwałam kupą w twarz tylko zakazem zbliżania się do przedszkola (tłumaczyłam policji, że nie obserwowałam dzieci, tylko sraki, które są w tym samym kierunku, ale nie pomogło).

Czy polecam książkę? Mogę, ale musicie liczyć się z konsekwencjami, czyli chęcią oglądania tych drani 24/7, bo one wiecznie knują i nigdy nie śpią...

Dosłownie nie śpią, a przynajmniej nie tak jak my, bo podczas spania na zmianę, trzeźwa pozostaje im jedna półkula mózgu, kiedy druga odpoczywa, dla porównania wyborcy konfederacji nie używają obu półkuli cały rok.
Profile Image for Ania.
48 reviews1 follower
July 31, 2024
Mega, wszystkie przewodniki powinny takie być to może przyjemniej by się je czytało. Nie spodziewałam się też, że w tym roku będę czytała ptasi przewodnik ale niczego nie żałuję (a chyba powinnam, ale może jestem po prostu niezrównoważona, że enjoyowałam każdą ptasią ciekawostkę)
Profile Image for Ewa Gutmańska-Gralak.
106 reviews
July 6, 2024
O wronach: "Wizualnie nie ma rewelacji, ale wrony na bank myślą o nas to samo". Przypisywane szpakowi: "Przyleciałem tutaj jeść czereśnie i wpuszczać wpie*dol. Właśnie skończyły mi się czereśnie".

Książka, przy której bawiłam się najlepiej od miesięcy, a jest to przewodnik obserwatora ptaków. Bonus: ilustracje Nastii Juriewicz, które pozwalają wierzyć, że naprawdę rozpozna się te skrzydlate dranie wśród gałęzi drzew.
Profile Image for michalemon.
13 reviews
May 7, 2025
Sama książka i humor na plus ale fakt że ilustracje zostały wykonane przy pomocy AI i nigdzie nie zostało to zadeklarowane to świństwo i automatyczna 1 gwiazdka. Używanie w książce która ma w jakiś sposób edukować generowanych ilustracji jest nie dosyć że głupie i mylące, bo ilustracje nie zawsze oddają rzeczywistego wyglądu ptaków, to jeszcze kłamliwe. Żałuję, że kupiłem książkę pełną splagiatowanych ilustracji.
Profile Image for Piotr.
193 reviews
January 6, 2025
Doszedłem w przedmowie do fragmentu, że coś tam jest “na dworze”, po czym książką rzuciłem w gołębie za oknem, a teraz wystawiam minimalną ocenę. Pieprzona kongresówka.

A tak na serio, styl jest nie do zniesienia i przeczytanie nawet przedmowy było wyzwaniem. Dalej nie jest lepiej. Od grafik bolą oczy: jeśli ktoś nie odróżnia zielonego od fioletowego (rysunek szpaka), to ma chorobę zwaną daltonizmem i nie powinien zabierać się za kolorowanie. Wiele ludzie napisali o błędnych ilustracjach, o wydawnictwie kryjącym się z użyciem AI – kto chce, łatwo znajdzie szczegóły. Choćbym chciał przymknąć oko na takie kombinacje, to czytać nie jestem w stanie, bo mózg odmawia pracy.

Chyba mógłbym podobną książkę napisać w wieku tak koło 14 lat. Wtedy człowiek ma niezakłócone grafomańskie przekonanie, że jest obdarzony wyjątkowym dowcipem, a w rzeczywistości produkuje teksty klasy "fakaj bobla" (strona 152, ale jest tego pełno).

Nie wiem, jaki jest sens czytania tej książki. Jak ktoś się chce czegoś dowiedzieć, to nie tu. Raz, że autor nie jest fachowcem, tylko taką papugą, co powtarza po innych (nie wiadomo, po kim, bo żadnych źródeł nie przytacza). Dwa, że trzeba odcedzić, co autor mówi serio, a gdzie tylko żartuje – jest to męczące. Natomiast jak ktoś chce się pośmiać, to są lepsze sposoby, niż czytać 200 stron dowcipów pisanych na jedno kopyto.

Jednak napiszę więcej o stronie graficznej, bo stwora podpisanego jako “sójka” nie jestem w stanie wybaczyć. Nigdy nie widziałem tak źle zrobionych ilustracji ptaków. Ilustracja polega na uproszczeniu rzeczywistości, uwypukleniu charakterystycznych cech. Tymczasem tu grafiki są szczegółowe, ale przy tym rażąco odstające od rzeczywistości, najbardziej w kolorach. Wina AI czy nie AI, na stronach tej książki przedstawiono ptaki, których barwy często przypominają co najwyżej film “Avatar”. Są internetowe komiksy, z których lepiej można nauczyć się cech charakterystycznych ptaków.
Profile Image for Olga.
232 reviews10 followers
March 3, 2025
Moja mama kupiła te książkę mojemu dziecku i po nagromadzeniu dup i przekleństw w treści, książka stała się ukochaną lekturą 6-latka. No dobra, też się uśmiałam!
Profile Image for Anna.
86 reviews
April 10, 2025
Extreme fun. My cup if tea when it comes to the sense of humour. Pure joy
Profile Image for Lenkacore.
8 reviews2 followers
October 6, 2024
To jest książka dla doświadczonych ptasiarzy, ale absolutnie nie dla nowicjuszy, bo ta książka nie edukuje. Jest tu sporo informacji, które są półprawdami a ilustracje gatunków są wykonane za pomocą AI i nie oddają prawdziwego wyglądu zwierząt.
Niemniej jednak jak ktoś chce się pośmiać i lubi tego typu humor to jest to dobry wybór.
Profile Image for Maciej.
437 reviews18 followers
April 18, 2025
Kiedy wydawnictwo zapowiada książkę jako „przewodnik” i jednocześnie obiecuje, że obrazi ponad 100 ptaków, można się spodziewać hybrydy encyklopedii i kabaretu. Marek Maruszczak postanowił pokazać polską awifaunę w krzywym zwierciadle, doprawiając ją rubasznym humorem, memową ironi�� i sporą garścią wulgaryzmów. Efekt? Publikacja równie niejednoznaczna, co kontrowersyjna.

Treść: fakty przykryte dowcipem
Autor na każdą stronę „atlasu” wlewa solidną porcję żarcików – niekiedy celnych, częściej jednak raczej gimnazjalnych (przekleństwa, skojarzenia seksualne, docinki polityczne). Wbrew pozorom pod warstwą humoreski kryje się garstka rzetelnych informacji: zasięg występowania, krótka charakterystyka głosu, ciekawostki o lęgach i dietach. Niestety, wszystko to podane jest bez przypisów, źródeł ani choćby bibliografii. Czytelnik musi mu zaufać na słowo, a jeśli już zajrzy do poważniejszych monografii, zauważy uproszczenia i pominięcia (np. u dzięciołów rola samicy ograniczona do żartów o „wydziobywaniu mózgów”, u grzywacza – zredukowana do szyderstwa z gołębi).

Osobny problem to główny zabieg retoryczny: antropomorfizacja i celowe „hejtowanie” skrzydlatych bohaterów. Raz bawi, częściej jednak nuży powtarzalnością: każdy ptak to „drań”, „natręt” lub – w najlepszym razie – „bezwstydny złodziejaszek”. Po stu stronach czytelnik czuje się jak na kilkugodzinnym stand‑upie, w którym komik odmienia jeden gag przez wszystkie przypadki.

Forma graficzna: piękno spod algorytmu?
Najostrzejsze gromy spadły jednak nie na warstwę słowną, lecz na ilustracje. Oficjalnie podpisane jako prace konkretnej artystki, w rzeczywistości noszą wyraźne ślady generowania przez sztuczną inteligencję (nienaturalne proporcje, fantazyjne kolory, znikające nogi lub ich dziwaczne ułożenie). W poradnikach ornitologicznych rysunek ma pomóc w rozpoznaniu gatunku – tutaj może raczej zmylić początkującego obserwatora. U szpaka znajdziemy fiolety rodem z „Avatara”, sójka przypomina egzotycznego ptaka, a lodówka stylizowana jest na gęś. Brak przyznania się do użycia AI (i nie mówię o późniejszych tłumaczeniach czy erratach), a informacja wyprzedzająca zastrzeżenia powinna znaleźć się w tej książce.

Potencjał popularyzatorski vs. etyka przyrodnicza
Nie sposób odmówić Maruszczakowi jednego: potrafi przyciągnąć do ptasiarstwa publiczność, która nigdy nie wzięłaby do ręki klasycznych „Ptaków Europy”. Jego narracja jest szybka, memiczna, pełna analogii popkulturowych – niektórzy zapamiętają z niej więcej niż z nazw łacińskich. Pytanie brzmi, jaką cenę płacimy za taką przystępną formę. Trudno mówić o budowaniu szacunku do przyrody, gdy bocianie gniazdo określa się mianem „wielkiej kupy g…”, a gawrona porównuje do „latającego śmietnika”. Tego typu retoryka może utrwalać stereotyp „ptasie = brudne”, szczególnie u młodszych czytelników, którzy chętniej sprawdzą kontrowersyjną pozycję udającą literaturę przyrodniczą.

Dla kogo (nie) jest ta książka?
Początkujący obserwatorzy – znajdą tu kilka praktycznych porad (karmnik, luneta, jak nie zamarznąć w czatowni), ale powinni weryfikować informacje w poważniejszych źródłach i absolutnie nie uczyć się identyfikacji z ilustracji. Do tego są konkretne pozycje ze zdjęciami albo ilustracjami 1:1.

Dzieci i młodsza młodzież – odradzam. Wulgaryzmy, seksistowskie dygresje i przekąs polityczny czynią lekturę nieodpowiednią.

Zaawansowani obserwatorzy – prawdopodobnie zirytują się błędami merytorycznymi i prymitywnym humorem; mogą potraktować książkę ewentualnie jako ciekawostkę kulturową.

Fani social‑mediowych „głupich ptaków” – odnajdą tu dłuższą wersję znanych postów i będą bawić się nieźle, jeśli nie przeszkadza im masowe kopiowanie dowcipu „każdy ptak to frajer”.

Podsumowanie
„Głupie ptaki Polski” to pozycja tyleż barwna, co problematyczna. Błyśnie kilkoma trafnymi obserwacjami i kilkoma naprawdę zabawnymi pointami, po czym zatopi je strumień dziesiątek powtarzanych żarcików i wątpliwej jakości grafik. Jako pełnoprawny przewodnik ornitologiczny książka nie spełnia kryteriów rzetelności (brak źródeł, błędne ilustracje), a jako literatura satyryczna dość szybko się wypala.

Czy warto? Jeśli szukacie lekkiego memorandum do popołudniowej kawy i nie przeszkadza Ci „gimnazjalny” żart – tak, choć lepiej wypożyczyć niż kupować. Jeśli oczekujesz rzetelnego atlasu lub edukacyjnej publikacji dla młodzieży – wybierz klasykę Jana Sokołowskiego czy Pawła Czechowskiego, a nawet ptasie historie od Noah Stryckera. Maruszczak dał nam ptasi pastisz; trzeba tylko wiedzieć, na jakich skrzydłach chce się polecieć.

Przyjemność 2,5/5
Styl: 2,8/5
Historia: 3,4/5

Ocena: 2,98/5
goodreads - 2/5
thestorygraph - 3/5
lubimyczytac - 5/10
Profile Image for Martyna Wieczorek.
209 reviews4 followers
March 24, 2025
Mam wrażenie, że autor doświadczył w dzieciństwie przemocy ze strony bliskich i tylko ta myśl pozwoliła mi przebrnąć przez pierwsze strony. Miałam wrażenie, że ptakom (po przeczytaniu tej książki) musi być naprawdę przykro, a że jestem Ślązaczką, to i mnie się dostało (jaki i wielu mniejszościom, gatunkom czy profesjom).

Dalej było coraz lepiej, bo – jak to bywa z propagandą – sama zaczęłam sączyć toksyczny jad w stronę ptactwa, chociaż wcześniej piórka kojarzyły mi się z miłym świergotem i latem. To przerażające, że zasada "z kim przystajesz, takim się stajesz" działa niezmiennie sprawnie.

Z uwagi na to, że książka ma krótkie "rozdziały", można zabierać ją do toalety zamiast smartfona, co na pewno przysłuży się zdrowiu.

Świetnie się bawiłam, a gdy tylko pogoda się ustabilizuje, zacznę zaznaczać na poszczególnych stronach, którego drania udało mi się dostrzec.

Polecam, bo to prawdopodobnie jedyna książka o ptakach, którą przeczytałam do końca, parskając pod nosem z rozbawienia.
Profile Image for Alapogo.
136 reviews
April 12, 2025
Nie wiem dla kogo właściwie jest ta książka. Dla osób, które zaczynają przygodę z ptasiarstwem lub po prostu chcą się czegoś dowiedzieć o ptakach to treść tej lektury jest momentami nawet szkodliwa np. insynuowanie , że bocianie siedlisko to tylko kupa g@wna i współczuje gospodarzom. Dzieciom również nie można podarować tej lektury , bo jest dużo przekleństw. Natomiast ludzie , którzy kochają ptaki będą się wkurzać. Zdecydowanie lepiej wpisy te działają na facebooku. Gdzie człowiek zawiesi oko, uśmiechnie się lub nie , pochyli się nad ilustracją i przewinie dalej. Ilustracje natomiast są piękne, choć nierówne - czasem wręcz dokładność jak z fotografii, innym razem zbiór plam z dziobem i nogami.
Profile Image for Grzegorz Szopinski.
55 reviews1 follower
October 23, 2024
Roastowanie kogo popadnie przez Autora w najmniej spodziewanych momentach jest całkiem zabawne, choć niektóre żarty były dość leniwe. Ilustracje są naprawdę piękne i bardzo podnoszą przyjemność z obcowania z książk. Niestety same opisy bywają trochę wikipedyjne, czasem trudno też poznać gdzie się kończy żart a gdzie zaczyna faktyczna ciekawostka o danym gatunku. Tak czy siak, książka zachęciła mnie żeby głębiej wejść w temat, jako całość wypada całkiem fajne.
Profile Image for suzy beekeeper.
30 reviews
November 10, 2024
Pierwszy raz jak zobaczyłam treść tej książki to nie przypadła mi do gustu przez język i występujące niekiedy przekleństwa. Dałam jej szansę i nie żałuję. Dzięki żartom występującym w mało spodziewanych momentach, ta książka dużo zyskuje, przede wszystkim nie nuży. Jedyny minus to momentami występujący trud wyłapaniu co jest faktem, a co dopowiedzeniem przez autora, mijającym się z rzeczywistością.
Ilustracje są wspaniałe, wydanie książki - jej końcowy wygląd zdecydowanie na plus.
122 reviews
June 16, 2025
Czyta się przyjemnie ale czuję się ciut zawiedziona: po recenzji i wstępie spodziewałam się w tej książce więcej treści uważanych za powszechnie obraźliwe, a tutaj, to nie tak że ich nie było ale były takie, no wysublimowane, że ciężko było się poczuć urażonym. No chyba, że trzeba być bardziej ptasiolubem, przetestuje, bo już wiem co na najbliższą okazję w prezencie dostanie koleżanka, która mi regularnie zdjęcia swojego karmnika i przechadzających się po ogrodzie bażantów podsyła :P
Profile Image for Dorota.
9 reviews1 follower
July 4, 2024
Jeśli bawi was specyficzny humor autora FP Zwierzęta są głupie, to pokochacie tę książkę. Atlas występujących w Polsce ptaków z zestawem kilku informacji i ciekawostek - świetny na początek ornitologicznej przygody. Dla bardziej zaawansowanych może być zbyt lakoniczny, ale to wciąż świetna rozrywka.
Profile Image for ajecian.
47 reviews
October 11, 2025
Słuchałam audiobooka i dałam 3 gwiazdki, ale obniżam, bo dowiedziałam się, że ilustracje zostały wykonane przy pomocy AI. Jeśli ktoś nie jest dość uzdolniony, żeby robić ilustracje, niech zostawi to prawdziwym artystom i poszuka innej pracy.
3 reviews
August 19, 2024
Przezabawna, przepięknie wydana. Mimo, że to książka do pośmiania się, a nie podręcznik naukowy, rozbudza miłość do ptaków i zachęca do obserwacji i zatonięcia w ornitologicznej pasji.
Profile Image for Katarzyna.
3 reviews
October 25, 2024
Czy nauczyłam się dzięki niej rozpoznawać ptaki? Nie. Ale czy mam teraz setki ciekawostek o ptakach, którymi mogę rzucać w rozmówców? Jak najbardziej!
Author 10 books7 followers
November 18, 2024
Świetna książka z przymrużeniem oka o ptakach. Nie dla czytelników o pruderyjnym poczuciu humoru. Na szczęście nie dałem się omamić ich recenzjami.
Displaying 1 - 30 of 37 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.