Esencja tego, co uważam za priorytetowe w mówieniu o aborcji bez strachu, bez przekłamań, bez wstydu i wyższości moralnej. Po prostu prawdziwie, szczerze, z głębi kobiecej duszy i ... naturalnie, gdyż aborcja jest od niepamiętnych czasów jednym z aspektów kobiecej rozrodczości, czy to się komuś podoba, czy nie.
Kocham ten komiks i mnie po prostu bardzo wzruszał. To historia Magdy, przedszkolanki z Warszawy, która pewnego dnia uświadamia sobie, że zaszła w niechcianą ciążę. Wraz z nią przechodzimy wszystkie etapy tej sytuacji: od dyskomfortu i strachu spowodowanego znalezieniem się w tak trudnym dla niej położeniu, przez gorączkowe próby znalezienia wyjścia. A początkowo wszystko osadzone w tym dusznym klimacie osaczenia, że trzeba się z tym ukrywać, że nikomu nie można powiedzieć, że trzeba się na każdym kroku bardzo pilnować i nikomu nie można zaufać.
Jednym z mocnych tematów w tle jest oczywiście kontekst Polski. Kraju, który wciąż jako jeden z nielicznych w Europie, nie uważa kobiet za pełnoprawne podmioty mogące dysponować własnymi ciałami według własnego uznania. (Pomyślcie, jak długo utrzymałby się w mocy zakaz aborcji, gdyby miał on dotyczyć ciał polskich mężczyzn. I kto w ogóle wprowadziłby coś tak kuriozalnego, jak jakieś zakazy dla polskich męskich ciał??? xD).
Opowieść pełna empatii wobec kobiecych postaw i decyzji, wspierająca samostanowienie i podmiotowość osoby w niechcianej ciąży, a do tego bardzo ciepła i siostrzeńska.
Odtrutka na okrutną zmowę milczenia i wpędzanie osób w fałszywe poczucie winy.
Komiks, nad którego kołyską, stały dobre wróżki z Aborcyjnego Dream Teamu i obdarzały go swoimi darami: "Twoje ciało, Twoje życie, Twój Wybór. I tylko Twój ! I nie daj sobie wmówić, że jesteś złą osobą. Wszystkie Twoje uczucia są ważne i dobre". A także to, z czego są tak bardzo dobrze znane i za co kocham je ja: "Nie jesteś sama".
Kupcie ten komiks osobie, którą chcecie wesprzeć w jej decyzji o aborcji. Poczuje się pewnie i bezpiecznie.