Na pewno znacie te wszystkie romantyczne historie, w których książę na białym koniu odnajduje najpiękniejszą na świecie księżniczkę i ratuje ją przed złą czarownicą, a później żyją razem długo i szczęśliwie... Emma Evans także znała podobne opowieści i długo w nie wierzyła. A potem dorosła i zrozumiała, że między baśnią a prawdziwym życiem jest przepaść. Że drogi do wielkiej miłości nie zawsze broni zła wiedźma. Że ON wcale nie musi być księciem, a ONA księżniczką.
Wystarczył ułamek sekundy, by życie ułożonej Emmy zmieniło bieg. Jedno z pozoru nic nieznaczące spotkanie stało się początkiem historii, która rozłożyła ją na łopatki. Czy walka z przeznaczeniem i własnym sercem jest w ogóle możliwa? Co, jeśli zderzą się ze sobą z pozoru dwa tak różne od siebie światy? Emma sądziła, że doskonale wie, czego chce, lecz wtedy na jej drodze pojawił się pewny siebie Aaron Smith. On i jego przyjaciele wnieśli do jej życia chaos, ona natomiast okazała się wcieleniem spokoju, który leczył jego duszę.
Ta historia miała w sobie mnóstwo cudownych cytatów. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tego. Na praktycznie każdej stronie było coś wartego zaznaczenia, lecz mi nie starczyło znaczników, aby je zaznaczyć, ponieważ miałam wybrany tylko jeden kolor.
Pierwsze przyjaźnie i miłości, ostatnia klasa liceum, 𝐤𝐨𝐬𝐳𝐲𝐤𝐚𝐫𝐳, dużo akcji dzieje się w 𝐬𝐳𝐤𝐨𝐥𝐞 - to wszystko znajdziecie w tej książce.
Sama historia czasami się dłużyła, lecz mi to nie przeszkadzało. Rozwijała się w swoim tempie. Czasami jednak było nudno i nic się nie działo, lecz to tylko mały minus tej książki.
Główną bohaterkę polubiłam tak naprawdę od pierwszych stron. Poczułam z nią więź, ponieważ w wielu sytuacjach jak i w codziennym życiu, zachowywała się tak jak ja. Emma czytała książki i nie gryzła się w język. Żyła w swojej bańce z której wyciągnął ją pewien chłopak. Aaron - kocham go! Pomimo tego, że prawdę kilka razy mnie wkurzył to i tak był strasznie słodki.
I tak na koniec chce wam powiedzieć, że warto przeczytać tę historię. To ona stała się moją 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚𝐧𝐢𝐚.
,,Poświęcanie się nie zawsze jest dobre. Każdy zasługuje na to, aby doświadczyć szczęścia.” Emma, piękna i mądra, nie doceniająca siebie. Zawsze uważała, że w jej siedemnastoletnim życiu niczego nie brakuje, jednak to nieprawda. Za namową rodziców, przenosi się do szkoły w mieście, co nie sprawia jej żadnego kłopotu, bo w starej i tak z nikim się nie kolegowała. Ranna pobudka, to dla niej zbrodnia miary krajowej, jak nie światowej. Wychodzi z rodzicielką do galerii, w której niefortunnie zostaje oblana sokiem, a na jej koszulce tworzy się plama jej wstydu jak i tego nieszczęsnego soku. Wpadnięcie na przystojnego chłopaka, sprawia, że nie może wypowiedzieć ani jednego słowa, chociaż w głowie ma ich multum.
Aaron chłopak, który za swoją życiową miłość uważa koszykówkę, a w instytucję związku czy samej miłości nie wierzy. Ostatni rok szkolny w East, ma dla niego być najważniejszym, zamierza się oddać swojej ukochanej dyscyplinie, która sprawiała, że czuł obecność swojego taty. Skąd miał wiedzieć, że jedno spotkanie w galerii sprowadzi na niego przyjemną zagładę? Trochę trwało, zanim dopuścił do siebie przyjaźń nowej dziewczyny. A później oddał jej całe serce. W wieku siedemnastu lat, wiedział kogo chce na zawsze u swego boku.
Emma i Aaron, poznają się w śmiesznych a zarazem niezręcznych okolicznościach, gdzie on ledwo zauważa plamę na jej koszulce wpatrzony w jej oczy. Nie wiedzieli, że wspólna paczka przyjaciół połączy ich do tego stopnia, że nie będą mogli bez siebie wytrzymać. Czy uda im się stworzyć szczęśliwy związek, pomimo masy przeciwności? Ta dwójka pokazała mi, jak młodzieńcza miłość może być urocza, a zarówno gorzka. Była gorzka, zdecydowanie była. Byli gotowi, aby poświęcić swoje szczęście dla przyjaźni, pokazali wierność ideom, które czyniły ich najlepszymi przyjaciółmi. Nie było to dobre, ale jednak postanowili to zrobić. Ode mnie nie poznacie końca tej historii, ale mogę zapewnić, że łezki Wam polecą. Książka idealna na letnie wieczory, coś lekkiego pozbawionego spicy scen, ale to w tym było piękne. Pozwoliło mi odetchnąć pełną piersią i zanurzyć się w świat normalnych nastolatków, bez milionów na koncie.
mam nieco mieszane uczucia co do tej pozycji.. sam początek nie przypadł mi do gustu, choć od połowy zaczęło się robić ciekawiej🤞✨️
"Forbidden love" przyciągnęło mnie do siebie piękną okładką, a także wieloma pozytywnymi opiniami.
Autorka ma przyjemny styl pisania przez co naprawdę szybko czytało mi się tą historię. Tego samego nie mogę jednak powiedzieć o fabule..
Fabuła momentami była bardzo oklepana. Odniosłam wrażenie, że ta książka jest jak: przeczytasz i zapomnisz. Większość sytuacji z jakimi spotykali się bohaterowie były "basic", takie tradycyjne - w wielu innych historiach znajdziecie coś podobnego lub nawet identycznego - przez co miałam wrażenie, że ta książka nie wyróżnia się z tłumu. Jak wspominałam okej książka, żeby oderwać się od świata, a później o niej zapomnieć. Nic więcej
Bohaterowie także do mnie nie przemówili. Podczas czytania nie czułam z nimi jakiejś więzi, byli mi po prostu obojętni.
"Forbidden love" to historia, która nie przypadła mi do gustu, choć nie odradzam jej innym. Mimo, iż mnie nie porwała to czuję, że inni mogą znaleźć w niej coś czego mi się nie udało.
-> tytuł: Forbidden Love -> kategoria wiekowa: 16+ -> autor: Alex Tilia -> wydawnictwo: BeYa -> ocena: 4,5/5 ⭐
[współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji]
,,Uczuć nie da się zatrzymać, a w walce z miłością nie ma się najmniejszych szans.”
,,Forbidden Love” to historia, która opowiada nam o losach siedemnastoletniej Emmy Evans, która na ostatni rok liceum postanawia się przenieść do innej szkoły, która znajduje się bliżej jej domu. Już pierwszego dnia Emma poznaje Kirę, która oprowadza ją po szkole i zapoznaje ją z resztą swoich przyjaciół. Jednym z nich jest Aaron Smith, na którego Emma wpadła kilka dni wcześniej w galerii handlowej. Okazuje się, że jest on kapitanem szkolnej drużyny koszykarskiej i jako jedyny z paczki nie jest do niej przyjaźnie nastawiony. Mimo wszystko dziewczyna próbuje nawiązać z nim jakąś nić porozumienia i po jakimś czasie w końcu się jej to udaje, a chłopak przestaje patrzeć na nią jak na jakiegoś wroga. Zaczynają się dogadywać i spędzać ze sobą więcej czasu jako przyjaciele, a Emma zauważa, że zaczyna coś do niego czuć, jednak wie, że chłopak nie bawi się w poważne związki. Postanawia więc zacząć się umawiać z nijakim Dylanem, który ewidentnie jest w niej zakochany. Ma nadzieje, że również się w nim zakocha i da sobie spokój z Aaronem, jednak tak nie jest. Emma po kilku ,,randkach” z Dylanem postanawia mu jasno powiedzieć, że nic z tego nie będzie. W międzyczasie również dochodzi z Aaronem to wniosku, że spróbują być nieoficjalnie razem i zobaczą czy to wypali, jeśli nie to wrócą do relacji czysto przyjacielskiej. Mogłoby się wydawać, że teraz wszystko już będzie dobrze, jednak właśnie wtedy na jaw wychodzi rzecz, która rani ich oboje. Czy ich relacja na tym ucierpi? A może będą potrafili sobie z nią poradzić?
Emma Evans to główna bohaterka, która zawsze myśli najpierw o innych a dopiero na samym końcu o sobie. Jest ułożona, często nieśmiała i zawsze musi mieć wszystko zaplanowane. Była postacią w porządku i nie mam jej nic do zarzucenia.
Aaron Smith to bohater, który jest problematycznym, sarkastycznym i tajemniczym koszykarzem. Jest zamknięty w sobie i nie dopuszcza do siebie ludzi, ponieważ boi się, że mógłby coś poczuć. Potrafi być również bardzo troskliwy o osoby, na których mu zależy. Zdecydowanie to jego postać najbardziej mi się spodobała.
,,Forbidden Love” to książka, która zaciekawiła mnie już po samym opisie i okładce, która przez swój minimalizm jest piękna, jednak zaczynając ją czytać nie wiedziałam, czego się spodziewać, ponieważ nic na jej temat nie słyszałam. Już teraz mogę powiedzieć, że jest to bardzo przyjemna historia, którą czytało mi się bardzo szybko przez styl pisania autorki, który jest bardzo lekki i prosty. Czytając tą historię, czuć, że była ona dobrze przemyślana pod kątem akcji oraz bohaterów, których w większości nie dało się nie lubić. Książka sama w sobie była luźna, pomimo niektórych ciężkich wątków, które są tu opisywane jak np. trauma po stracie rodzica. Może też właśnie dlatego mi się tak spodobała, ponieważ dawno nic takiego nie czytałam. Wiecie, akcja rozgrywająca się przez większość czasu w szkole, pierwsza miłość, paczka przyjaciół, itd. Bardzo podobała mi się również rozwijająca się relacja głównych bohaterów. Była ona tak naturalnie opisana i poprowadzona, że wielokrotnie wywołało to na mojej twarzy uśmiech. Jeśli więc również tak jak ja stęskniliście się za lekkimi książkami młodzieżowymi to zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć.
Biorąc do recenzji "forbidden love" nie miałam za wysokich oczekiwań ale ta książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Historię Emmy i Aarona pochłonęłam w trzy dni a jak na mnie to jest bardzo szybko. To jedna z historii, która stała się definicją domu. Bardzo mi się podoba jak zostały wykreowane relacje między bohaterami szczególnie podoba mi się relacja Aarona z bratem i Emmy z rodzicami. Ta książka mi pokazała,że mimo, że nie zawsze jest kolorowo w życiu i łatwo, to warto podążać za swoimi marzeniami i stawiać swoje szczeście i dobro na pierwszym miejscu. Bedę tą historie polecać każdemu bo ją kochamm i dałabym dużo żeby przeczytać ją jeszcze raz bez znajomości jej tresci
This entire review has been hidden because of spoilers.
🌸friends to lovers 🌸slow burn 🌸koszykówka 🌸zakazana miłość 🌸secret dating
,, – Nie masz dziś treningu? – Trener pozwolił mi się szybciej urwać. – Nie powinieneś opuszczać teraz treningów. Wiesz, że to decydująca faza sezonu. – A ty nie powinnaś być sama.”
Chociaż to debiut autorki, nie można tego w ogóle wyczuć podczas lektury. 𝐒𝐭𝐲𝐥 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐢𝐚 jest tak dojrzały i przemyślany, że można odnieść wrażenie, iż autorka ma już na swoim koncie kilka wydanych książek. Język i konstrukcja narracji są na tyle wyrafinowane, że czytelnik z łatwością zanurza się w opowiadanej historii. Zdecydowanie można tu mówić o 𝐦𝐚𝐠𝐢𝐢 𝐩𝐢𝐨́𝐫𝐚 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢, która sprawia, że lektura jest prawdziwą przyjemnością.
Mimo to, nie mogę ocenić tej książki na 5/5. Są 𝐝𝐰𝐚 główne powody, które wpłynęły na moją ocenę, i chciałabym je wam przedstawić.
𝐏𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐝𝐞𝐦 są powtórzenia, które pojawiają się w tekście. Jestem osobą, która zwraca dużą uwagę na szczegóły i niuanse w języku, dlatego wszelkie drobne błędy czy powtórzenia od razu rzucają mi się w oczy. Niestety, w tej książce znalazłam kilka takich przypadków, co nieco zaburzyło mi odbiór całości.
𝐃𝐫𝐮𝐠𝐢𝐦 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐝𝐞𝐦, dla którego nie mogłam w pełni zaprzyjaźnić się z tą książką, jest jej początek. Początkowe rozdziały rozwijają się dosyć wolno i niewiele się w nich dzieje. Miałam wrażenie, że akcja stoi w miejscu, co sprawiało, że chwilami odczuwałam nudę. Być może jest to zamierzony zabieg autorki, aby stopniowo wprowadzać czytelnika w świat przedstawiony, jednak dla mnie było to nieco męczące.
Jednakże, i tutaj pojawia się ogromne 𝐀𝐋𝐄, druga połowa książki jest absolutnie fenomenalna. Akcja nabiera tempa, wątki zaczynają się dynamicznie rozwijać, a ja nie mogłam oderwać się od lektury. To właśnie w tej części książki można w pełni docenić talent autorki do tworzenia angażujących i emocjonujących historii. 𝐅𝐚𝐛𝐮ł𝐚 staje się tak wciągająca, że czytelnik zapomina o całym świecie dookoła, całkowicie pochłonięty wydarzeniami rozgrywającymi się na kartach powieści.
Jednym z największych atutów tej książki jest relacja między 𝐄𝐦𝐦𝐚̨ 𝐢 𝐀𝐫𝐨𝐧𝐞𝐦. Ich związek nie jest wymuszony, rozwija się naturalnie i w swoim tempie, co sprawia, że opowiadana historia staje się bardziej realistyczna i wiarygodna. Czytelnik ma szansę zobaczyć, jak ich relacja ewoluuje, co dodaje głębi całej narracji.
Jedyne, co mnie momentami irytowało, to zachowanie głównej bohaterki, 𝐄𝐦𝐦. Często stawia dobro innych ponad swoje własne, co niejednokrotnie prowadzi do sytuacji, w których naraża swoje szczęście i przyszłość. Podejmuje decyzje, które wydają się jej słuszne, jednak rzeczywistość pokazuje, że są one dalekie od ideału. Musi sama się 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐨𝐧𝐚𝐜́, że czasem warto pomyśleć o sobie, aby nie stracić tego, co najważniejsze.
𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐮𝐣𝐚̨𝐜, jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej powieści młodzieżowej z wątkiem pierwszej i zakazanej miłości, ta książka będzie doskonałym wyborem. Mimo drobnych wad, dostarcza wielu emocji i potrafi naprawdę wciągnąć. To zdecydowanie lektura, którą 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨 mieć na swojej półce.
Forbidden love to historia, o której słyszałam tylko same pozytywne opinie, co sprawiło, że byłam jej bardzo ciekawa i nie mogłam się doczekać, aż sama zagłębię się w jej fabule. Już po przeczytaniu pierwszej strony wiedziałam, że moja opinia na jej temat również będzie pozytywna, bo skradła ona całe moje serce.
Historia opowiada nam o Emmie i Aaronie. Dziewczyna zmienia szkołę w ostatniej klasie i od razu wpada na dziewczynę, która postanawia zapoznać ją ze swoją paczką przyjaciół, w której jest właśnie on-Aaron. Przystojny koszykarz, którego dziewczyna już kojarzy, ponieważ dzień wcześniej to właśnie na niego wpadła w galerii. Wszyscy przyjmują dziewczynę bardzo ciepło oprócz chłopaka, który na każdym kroku daje jej do zrozumienia, że z pewnością nie zostaną przyjaciółmi.
Emma to bohaterka, której chyba nie da się nie lubić. Na początku możemy poznać ją jako nieśmiałą dziewczynę, jednak później nie da się już tego odczuć. Jest bardzo sympatyczną postacią, która pełni rolę takiego słoneczka. To jedna z tych postaci, która dla swoich bliskich zrobiłaby dosłownie wszystko, nawet jeśli czasami to oznacza zrezygnowanie z czegoś, na czym bardzo nam zależy.
Aaron to kapitan drużyny koszykówki czy trzeba coś tu jeszcze dodawać? Ja dla niego zupełnie przepadłam. Na początku możemy poznać go jako takiego niegrzecznego chłopca, ale później wszystko się zmienia, oczywiście za sprawą naszej głównej bohaterki, dla której ten traci głowę. ,, ᴘᴏᴋᴀᴢᴀł ᴍɪ, ᴢ̇ᴇ ᴄᴢᴀsᴇᴍ ᴡᴀʀᴛᴏ ᴘᴏᴍʏśʟᴇᴄ́ ᴛʏʟᴋᴏ ᴏ sᴏʙɪᴇ ɪ ᴢᴀʀʏᴢʏᴋᴏᴡᴀᴄ, ᴊᴀ ɴᴀᴛᴏᴍɪᴀsᴛ ᴘᴏᴋᴀᴢᴀłᴀᴍ ᴍᴜ, ᴢ̇ᴇ ᴍɪʟᴏsᴄ ɴɪᴇ ᴊᴇsᴛ sᴛʀᴀᴛᴀ̨ ᴄᴢᴀsᴜ. ”
🏀 Relacja naszych głównych bohaterów to coś, co naprawdę pokochałam w tej książce. Uważam, że nic tam nie działo się ani za szybko, ani za wolno. Wszystko było idealnie wyważone, dzięki czemu bardziej mogliśmy się w to wszystko wczuć i razem z bohaterami wszystko przeżywać. Mamy tutaj do czynienie z naprawdę ładna i komfortowa relacja.
🏀 styl pisania autorki jest naprawdę fajny dzięki czemu książkę czytało mi się przyjemnie. Uważam że to idealna książka na lato. Jeśli zastanawiacie się nad tym czy czytać to to takk!! 🩷
Hejka! Przychodzę do Was z polecajką książkową, która idealnie trafiła w moje serce, wywowała na twarzy wielki uśmiech i wycisnęła kila łez 🥹❤️
Poznajcie ,,Forbidden love", czyli książkę, która według mnie zasługuje na o wiele większą popularność! 😍
🌸 Kilka słów o fabule: Emma Evans zmieniła szkołę w ostatniej klasie liceum. Wiedziała, że zmiana wyjdzie jej na dobre, bo zaoszczędzi sporo czasu na dojeździe (poprzednia jej szkoła nie znajdowała się w mieście zamieszkania dziewczyny), jednak i tak towarzyszył jej stres przed pierwszym dniem nowej szkoły. Zupełnie niepotrzebnie! Lęk przed poznaniem nowych osób, szybko się rozpłynął, bo od razu zaczepiła ją sympatyczna dziewczyna - Kira, która przedstawiła jej też swoją grupkę przyjaciół. Emma szybko odnalazła z nimi wspólny język i dołączyła do ich paczki 🫶🏻 Jedyną osobą, którą miała problem rozszyfrować był Aaron. Chłopak od początku trzymał się raczej na dystans. Jednak w pewnym momencie wszystko się zmieniło i ta dwójka stała się sobie najbliższa z całej grupki.. 🤭🩷
🫶🏻 Recenzja: ,,Forbidden love" to książka o prostej fabule, jednak ta prostota całkowicie skradła moje serduszko 🥹
Zacznę od tego, że styl pisania autorki ogromnie mi podpasował, śmigałam przez strony, nawet nie zauważając kiedy je przewracam 🫶🏻 Bardzo podobało mi się zapowiadanie dalszych wydarzeń i kończenie rozdziałów w TAKIM momencie, że po prostu musisz kontynuować lekturę 🙏🫶🏻 bo inaczej nie odpędzisz się od myśli, co wydarzy się dalej..
Autorka wykreowała według mnie fantastycznych bohaterów, takich ,,prawdziwych" i z cudownym charakterem 😍 Zwłaszcza uwielbiam połączenie charakteru Aarona i Emmy 🛐 Jeju ich przekomarzanki, riposty, rozmowy no po prostu uwielbiam! Obydwoje emanują pewnością siebie, nie boją się odezwać i ich wypowiedzi często są mega iconic 💅
Bardzo przywiązałam się do tej dwójki, a zbudowana przez nich relacja dostarczyła mi wiele emocji. Rozwijała się ona powoli, ale całkowicie mi to nie przeszadzało! Wręcz przeciwnie, umieszczony w tej historii slow burn bardzo mi się podobał i ogromnie cieszyłam się, że mogłam towarzyszyć bohaterom w burzeniu swoich murów, dopuszczeniu do siebie pewnych uczuć i głosu serca 🤭🥹 Podczas czytania o relacji Aaronia i Emmy, dosłownie uśmiechałam się do tuszu na papierze, oderwałam od rzeczywistości i zatraciłam w ich świecie 🥹
Cała ich paczka przyjaciół, zbudowała fantastyczną, prawdziwą relację 🥹❤️ Wspaniale mi się czytało o ich przyjaźni na dobre i na złe, wspieraniu w każdym momencie, świadomości, że zawsze mają do kogo się zwrócić z każdą sprawą, ale też wspólnej beztrosce i dobrej zabawie 🥹❤️🩹 Sama ogromnie chciałabym przynależeć do ich grupki 🥹
Historia Emmy na długo pozostanie w moim sercu, na myśl o niej rozlewa się po nim przyjemne ciepło 🥹 Jestem naprawdę szczęśliwa, że mogłam poznać tą książkę, z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację, a Was ogromnie zachęcam do przeczytania! 😍
„Ty jak nikt we Wszechświecie, zasługujesz na miłość. „
Emma Evans to niczym nie wyróżniająca się z tłumu siedemnastolatka. W ostatnim roku swojego nauczania zmuszona jest przenieś się do szkoły w mieście. Wyjście z mamą, nie jest jej na rękę, wiedząc jakie jej rodzicielka posiada zamiłowanie do wykupienia połowy galerii. Na samym wejściu, zostaje oblana sokiem przez jakąś niezdarę. Czy coś jeszcze mogło by pójść nie tak, tego pięknego dnia? Oczywiście, musiała wpaść na przystojnego chłopaka, przy którym odjęło jej mowę, zdołała jedynie wykrztusić durne przepraszam.. Oklepane prawda ? Jednak w tym wszystkim nie ma nic oklepanego. Pierwszego dnia szkoły poznaje Kirę i jej przyjaciół, a oczywiście jednym z nich jest nieznajomy z galerii. I od tej pory już nic nie jest takie jak przedtem.
Emma oddaje się życiu szkolnemu i dopiero co poznanym ludziom. Czas jaki z nimi spędza jest czymś czego do tej pory nie doświadczyła w poprzedniej szkole. Chłopak, który dotąd zwrócił jej uwagę nie przyjmuje jej tak ciepło jak by tego chciała. Ciągłe sprzeczki i docinki z jego strony sprawiają, że nie czuje się komfortowo w jego towarzystwie. Do czasu kiedy pewnego dnia coś magicznie między nimi przeskakuje, a przyjaciel nie jest już przyjacielem. Ich prywatne spotkania sprawiają, że zbliżają się do siebie. A między miłością i przyjaźnią jest cienka granica. Pytanie czy którekolwiek z nich odważy się ją przekroczyć?
Aaron Smith to gwiazda i kapitan szkolnej drużyny koszykówki. Nie dopuszcza do siebie ludzi na tyle blisko, by mógł cokolwiek poczuć, oczywiście z wyjątkiem swoich przyjaciół. Strata, którą doświadczył w wieku dwunastu lat odciska na nim piętno, sprawiając że nawet nie myśli o związku czy nawet miłości. Kieruje się zasadą: zero jakichkolwiek zobowiązań. Kiedy pewnego dnia na jego drodze staje piękna blondynka, ma ochotę puścić wszystko w diabły i czuć. Albowiem ona jest jedyną kobietą przy, której chce odczuwać o wiele więcej.
To była piękna historia pierwszej miłości, niosącej za sobą trudy w obliczu czyhającej na nich wizji dorosłości, która mogłaby doprowadzić do ich rozłąki . W obliczu opinii przyjaciół, którzy niejednokrotnie chcieli uchronić młodą dziewczynę przed złamanym sercem. Książka nie porusza trudnych tematów, jest lekka i przyjemna, ale w żadnym stopniu nie mniej ciekawa. Pozwala na rozluźnienie i przeżywanie wachlarza emocji w pełni.
Motywy które tu znajdziecie to: romans sportowy, pierwsza miłość, found family. Książka nie zawiera żadnych fragmentów dla osób niepełnoletnich
Dziękuję za tę piękną historię dzięki, której sama wróciłam wspomnieniami do swojego pierwszego zauroczenia.
Forbidden love” to książka lekka, urocza, poruszająca wiele ciekawych wątków, a także może sprawić że uronicie na niej kilka łez. Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny, dlatego o wszystkim co wymieniłam poniżej czyta się naprawdę bardzo przyjemnie i szybko, gdyż przez książkę się niemalże płynie. Jest ona idealnym wyborem dla nastolatków, a także dla tych którzy dopiero wkraczają w świat książek „Young Adult” bowiem ten tytuł będzie idealny na początek.
W powieści znajdziemy takie motywy jak: - friends to lovers - slow burn (chociaż moim zdaniem ze strony głównej bohaterki to tak niekoniecznie) - first love - zakazana miłość - koszykówka - a także wiele więcej To właśnie dało nam naprawdę bardzo ciekawą i fajną książkę, którą wierzę że wiele osób może pokochać. Niestety po za tym wszystkim, ja dostrzegłam kilka rzeczy które sprawiły, że czytanie było dla mnie nieco mniej przyjemne. Zaczynając od początku, rzeczą która najbardziej mi przeszkadzała, był brak perspektywy głównego bohatera (Aarona). Wiem, że pojawiła się ona dwa razy, jednak dla mnie było to za późno i za mało, a przede wszystkim miałam wrażenie że trochę na siłę. Gdyż nie wprowadziła ona właściwie nic nowego, a tylko potwierdziła to co już wiedzieliśmy. Dodatkowo co do chłopaka, to zabrakło mi wyjaśnienia jego zachowania na początku książki i okej, gdzieś ta próba wytłumaczenia była, jednak dla mnie zbyt mała. Kolejnym aspektem który wpłyną na moją ocenę, to dość duża przewidywalność. I nie chodzi mi tutaj tylko o relację pomiędzy bohaterami, ale także o zachowania albo o rolę jaką odegrali ich znajomi. Gdyż już od samego początku gdzieś wyobraziłam sobie co kto z nich zrobi i właściwie tak się stało. Natomiast ostatni aspekt to opis żałoby/straty bliskiej osoby. Osobiście uważam, że bardzo dobrym pomysłem było wprowadzenie takie wątku do książki i nie miałabym nic do za rzucenia, gdyby nie fakt że ja po prostu tego nie odczułam. Nie wiem do końca dlaczego, ale nie potrafiłam w większym stopniu utożsamić się z bohaterem, przez co ciężko było mi odczuć tą stratę tak jak bym chciała.
Podsumowując jednak całą tą moją recenzję. Książkę „Forbidden love” mogę polecić każdemu i nawet zachęcam was abyście sami zapoznali się z historią bohaterów i ocenili jak wam się podobała. Mi niestety nie przypadła jakoś bardzo do gustu, ale myślę że będę wspominać ją bardzo neutralnie, a może kiedyś zrobię sobie do niej drugie podejście.
„Forbidden Love”, Alex Tilia. współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya
Kocham jasne okładki i ta książka od razu zatrzymała moje spojrzenie na dłużej, jak przeczytałam opis, to stwierdziłam, że to może być naprawdę wspaniała książka, przy której miło spędzę czas i nie pomyliłam się.
Losy Emmy i jej nowej paczki przyjaciół skradły moje serce. Bardzo przyjemnie spędziłam czas, czytając tę książkę. Sposób, w jaki została napisana, jest prosty i lekki. Dlatego uważam, że jest to idealna książka na wakacje. Co prawda fabuła kręci się wokół ostatniej klasy szkoły średniej, ale nie zmienia to faktu, że uczucia i kiełkująca miłość grają tu pierwsze skrzypce.
Zmiana szkoły, nowi ludzie i otoczenie to jest zawsze stres, dla głównej bohaterki również tak było, ale do pewnego momentu. Okazało się, że paczka przyjaciół ze szkoły East przyjęła ją bardzo ciepło w swoje kręgi i wystarczyło niewiele czasu, byli Emma się z nimi zżyła. Podoba mi się to, że ich relacje były opisane w sposób prawdziwy, nic zbyt szybko czy nachalnie. Kira, Tamara, Liam, Zack, Sophia i Aaron to przyjaciele, którzy znają się od najmłodszych lat. Ten ostatni był sceptycznie nastawiony do nowej znajomej, ale z czasem po kilku spięciach, zaczęli się dogadywać.
Wątek Emmy i Aarona opisałabym jako lekki #slowburnromance. Widać było, że między nimi iskrzy, ale oboje bali się szczerze porozmawiać o swoich uczuciach. Ich spotkania, rozmowy czy gesty, jakimi się obdarzały, były bardzo naturalne. Nie odczułam przy czytaniu, że mogłoby to być w jakiś sposób przerysowane.
Do tego wszystkiego dochodzi tajemnica, która rozrywa ich od środka, co powoduje, że ich relacja jest ukrywana przed wszystkimi, nawet przed przyjaciółmi. Jednak nie chce za wiele powiedzieć, by nie zdradzić za dużo fabuły.
Jest jeszcze jedna drobna rzecz, która mnie lekko wprawiała w konsternację. Chodzi mi o używanie „pociągnęłam ją/jego za rękę”. Miałam wrażenie w pewnym momencie, że jak tak dalej pójdzie to wyrwą te ręce ze stawów. No ale to jest tylko i wyłącznie jeden problem, jaki mam do tej książki.
Myślę, że warto sięgnąć po tę historię z tego względu, że jest bardzo przyjemna. Nie męczy, nie wprawia w zastój. Ma lekko ponad trzysta stron, więc to świetna opowieść, którą można łyknąć w jeden dzień. Autorka dobrze poradziła sobie z opisem emocji, ale i świetnie nadała każdemu z bohaterów swoje własne cechy, co powodowało, że każdy z nich był inny, a zarazem ciekawy.
Hejka! Dzisiaj opowiem trochę o debiutanckiej powieści Alex. Nie będę ukrywać, że do tej historii byłam bardzo zachęcona przez liczne pozytywne opinie. Chyba nie widziałam jeszcze na bookstagramie złego słowa o tej pozycji. Cóż, ode mnie również go nie usłyszycie. Od pierwszych stron zauważyłam, że styl pisania autorki jest bardzo przyjemny. Tego samego nie mogę powiedzieć o czcionce, ponieważ nie jestem fanką małych literek. Mimo to i tak dość szybko przebrnęłam przez tą opowieść. Książka akurat idealnie zgrała mi się czasowo, ponieważ akcja rozpoczyna się pod koniec wakacji❤️. Główna bohaterka Emma wraz z rodzicami postanawia, że przeniesie się do innej szkoły w ostatnim roku. Swoją drogą, to miejsce jest opisane cudownie. Kocham vibe licealnych lat i całą otoczkę wokół nich. Tam Emma poznaje nową grupkę przyjaciół, w tym Aaron’a. Jest on kapitanem szkolnej drużyny koszykarskiej i obiektem westchnięć wielu dziewczyn. Szkoła ta przykłada dużą uwagę do sportu, więc często odbywają się tam mecze koszykarskie. Niestety bardzo brakowało mi ich opisów, emocji bohaterów podczas nich i jakiś fajnych ciekawostek o koszykówce. Wyglądało to tak, że rozpoczynał się mecz, a dwie linijki niżej już jest po. Co do relacji bohaterów, to jest ona specyficzna. Na początku Aaron był raczej zdystansowany, ale Emma za wszelką cenę chciała się z nim zaprzyjaźnić. Gdy już udało im się dogadać, w grę weszły głębsze uczucia. Przecież z przyjaźni do miłości jest niewielka granica😏. Tak naprawdę książka ma tylko jeden główny wątek, czyli relacja między bohaterami. Wszystko kręci się między Emmą i Aaronem i nie ma żadnych pobocznych akacji. Przez chwilę występuje motyw love triangle, gdy bohaterka stara się nie myśleć o Aaronie, ale to chyba na tyle. Ich miłość okazuje się być tą ,,zakazaną”, gdy wychodzi na jaw pewna tajemnica. Dzięki temu książka dostarcza dreszczyk emocji oraz nie pozwala odciągnąć się od czytania. Jedna rzecz która mnie dziwi, to kategoria wiekowa. Nie mam pojęcia, dlaczego książka jest 16+. Nie było tu ani jednej sceny erotycznej czy innych rzeczy, które mógłby sprawić, że książka nie jest dla młodszych czytelników. Zakończenie było wzruszające i mogę powiedzieć, że wręcz idealne. Na końcu mamy nawet dodatkowy rozdział! Podsumowując, polecam wam sięgnąć po Forbidden Love, jeśli szukacie książki do rozrywki. Świetnie się na niej bawiłam i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Współpraca reklamowa
Główną bohaterkę poznajemy w chwili gdy ta zmienia szkołę będąc w ostatniej klasie. Tam poznaje Kirę, z którą od razu łapie dobry kontakt, i która wciąga ją do grupy swoich przyjaciół a wśród nich jest Aaron. On jako jedyny nie jest co do niej zbyt pozytywnie nastawiony i traktuje ją z dystansem. Mimo tego że dziewczyna wiele razy zostaje przez niego źle potraktowana to stara się nawiązać z nim pozytywne relacje i wzbudzić jego sympatię.
Chłopak jest koszykarzem i wiele razy daje do zrozumienia, że nie bawi się w związki bo to po prostu nie jest dla niego. Jednak z czasem zaczyna spoglądać na Emme inaczej niż dotychczas co powoduje, że bohaterowie zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu oczywiście jako ,,przyjaciele".
I jak można się domyślać nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni.
Emma by pozbyć się coraz to głębszych uczuć jakimi daży Aarona postanawia umówić się z Dylanem, który zdecydowanie chce czegoś więcej niż przyjaźń. Dziewczyna jednak nie jest w stanie tego odwzajemnić i na jednym ze spotkań wyznaje mu prawdę.
I gdy już wydaje się że jest idealnie i każdy z bohaterów jest szczęaliwy to wszystko się komplikuje w chwili gdy najaw wychodzi sekret, który łamie serce zarówno Emmy jak i Aarona. Nie umyka to uwadze ich przyjaciół, którzy postanawiają interweniować jednak czy im się uda musicie przekonać się sami😊
Książkę bardzo przyjemnie i zarazem szybko sie czyta. Jest ona napisana lekkim językiem i mimo, że nie wciągnęła mnie już od pierwszej strony a stało się to dopiero jakoś w połowie to i tak świetnie się przy niej bawiłam. Autorka w dużej mierze skupia się na opisach uczuć, emocji, wewnętrznych rozterek oraz wyborów z jakimi muszą zmierzyć się bohaterowie.
Ogromnym plusem jest to że relacja między Emmą i Aronem nie jest wymuszona i wszystko dzieje się w swoim tempie sprawiając, że opisana historia staje się bardziej realistyczna i prawdziwa.
Jedyne co mnie irytowało go zachowanie głównej bohaterki, która momentami aż do przesady stawiała dobro czyjeś ponad własne nie zważając, że być może niszczy tym swoje życie oraz szansę na szczęście. Podejmuje ona decyzje, które według niej są słuszne jednak w rzeczywistości wcale takie nie są o czym sama musi się przekonać.
Tak więc jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej młodzieżówki z motywem pierwszej oraz zakazanej miłości to ta książka jest zdecydowanie dla was🫶😊
(Współpraca recenzencka z wydawnictwem Beya) 𝙏𝙮𝙩𝙪𝙡 :Forbidden heart 𝘼𝙪𝙩𝙤𝙧 : Alex Tilia 𝙊𝙥𝙞𝙨: Pierwsza miłość to nie taka prosta sprawa Na pewno znacie te wszystkie romantyczne historie, w których książę na białym koniu odnajduje najpiękniejszą na świecie księżniczkę i ratuje ją przed złą czarownicą, a później żyją razem długo i szczęśliwie... Emma Evans także znała podobne opowieści i długo w nie wierzyła. A potem dorosła i zrozumiała, że między baśnią a prawdziwym życiem jest przepaść. Że drogi do wielkiej miłości nie zawsze broni zła wiedźma. Że ON wcale nie musi być księciem, a ONA księżniczką.
Wystarczył ułamek sekundy, by życie ułożonej Emmy zmieniło bieg. Jedno z pozoru nic nieznaczące spotkanie stało się początkiem historii, która rozłożyła ją na łopatki. Czy walka z przeznaczeniem i własnym sercem jest w ogóle możliwa? Co, jeśli zderzą się ze sobą z pozoru dwa tak różne od siebie światy? Emma sądziła, że doskonale wie, czego chce, lecz wtedy na jej drodze pojawił się pewny siebie Aaron Smith. On i jego przyjaciele wnieśli do jej życia chaos, ona natomiast okazała się wcieleniem spokoju, który leczył jego duszę.
𝙍𝙚𝙘𝙚𝙣𝙯𝙟𝙖 Po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Alex Tilia. Lekki styl pisania i krótkie rozdziały sprawiają, że szybciej czyta się całą treść. Książkę zaczęłam wieczorem, a skończyłam na drugi dzień. Od samego początku czułam, że będzie to dobra lektura. Książka bardzo wciąga od pierwszych stron. Bohaterowie mają swój urok. Emma - ułożona, wiecznie mająca wszystko zaplanowane dziewczyna zawsze myśląca o innych i ich uczuciach, w czym w pewnym stopniu się utożsamiam. Aaron - sarkastyczny koszykarz, który zaimponował mi swoją troską o dziewczynę, skradając przy tym moje serce. Ich losy dosyć szybko się ze sobą splatają, tworząc coś trwałego, czego chłopak sobie nigdy nie wyobrażał. Historia rozgrywa się w ostatniej klasie liceum, do którego się przepisuje Emma, nie spodziewając się, że dołączy do paczki najpopularniejszego koszykarza w całym liceum, który jednocześnie okaże się chłopakiem, na którego wpadła w sklepie handlowym.
Jeśli uwielbiacie młodzieżówki z autentycznymi, prawdziwymi bohaterami i wieloma niespodziewanymi zwrotami akcji, z całego serca mogę wam polecić historię, która z pewnością skradnie wasze serca!
Szukasz książki, która od pierwszych stron wciągnie cię w wir wydarzeń? Albo idealnego romansu, który pokochasz od razu? To trafił*ś idealnie!
❥ Historia dwójki bohaterów rozpoczyna się w dość niecodzienny sposób. Wpadają na siebie w sklepie, nie spodziewając się, że jeszcze się spotkają. Ale Emma zmienia szkołę na tą, w której chłopak się uczy i są skazani na swoje towarzystwo. Jednak oboje zaczynają coś do siebie czuć, ale pojawia się kilka problemów. Czy pomimo wszystko stworzą udany związek? Czy Aaron zgodzi się na coś więcej, mimo że uparcie twierdził, że nie chce się z nikim wiązać?
Fabuła książki jest naprawdę niesamowita. Totalnie nie mogłam się od niej oderwać, pochłonęła mnie w całości. Relacja bohaterów rozwijała się dość szybko, co w ogóle mi nie przeszkadzało. Było wiele zwrotów akcji, które powodowały, że nie dało się odłożyć tej książki bez poznania dalszych losów Emmy i Aarona.
❥ Główni bohaterowie od razu skradli moje serce. Emma zaimponowała mi swoją dobrocią. Zawsze myślała o uczuciach innych, czasami zapominając o sobie. Chciała, aby każdy wokół czuł się dobrze, rezygnując tym ze swojego szczęścia. Aaron również był cudowny. Uwielbiałam to, jak już od początku troszczył się o dziewczynę. Pozostali bohaterowie również byli idealnie wykreowani - każdy z nich był inny i posiadał swoje charakterystyczne cechy.
❥ Styl pisania autorki jest genialny. Całość czyta się bardzo przyjemnie i komfortowo. Książkę czytałam dość szybko, zaczęłam wieczorem, a skończyłam nad ranem. Przez nią się dosłowne płynie, wszystko jest cudownie napisane.
❥ Emocji podczas czytania zdecydowanie nie brakowało. Już od pierwszych stron wiedziałam, że książka będzie cudowna i się nie myliłam. Zakończenie było genialne i bardzo ucieszyłam się z takiego biegu wydarzeń. Czekam na więcej książek spod pióra autorki i na pewno po nie sięgnę. A to cudo będę wciskać każdemu i z pewnością wrócę do niej niejednokrotnie.
❥ Książkę polecam każdemu, kto uwielbia romanse, lżejsze klimaty oraz młodzieżówki.
"Poświęcenie się nie zawsze jest dobre. Każdy zasługuje na to, aby doświadczyć szczęścia."
Bardzo rzadko sięgam po książki ze wspomnianym motywem - zdecydowanie bardziej wolę nutkę grozy (😂), czyli enemies to lovers 🫡 Po przeczytaniu Forbidden love mam ochotę sięgnąć po inną, podobną książkę, no i oczywiście czekam na następną część z tej serii!
Styl autorki był bardzo lekki, co sprawiło, że książkę czyta się sprawnie. Przyznam jednak, że parę razy czułam się trochę znudzona - historia bardzo mi się podobała, tylko że jest bardzo schematyczna. Nie wyróżniła się dla mnie niczym szczególnym (co nie znaczy, że nie warto jej czytać!). Uważam, że wielu osobom ta historia przypadnie do gustu. ❤️ W trakcie lektury zauważałam drobne nawiązania do popularnych książek tj. seria Students czy Hell - może to przypadek, a może zamierzone działanie?
Bardzo polubiłam kreację bohaterów - wszyscy byli bardzo ciepłymi osobami (czasem wydawało mi się, że są niemożliwie, do przesady mili i ułożeni 😂🫣), a przeżywane przez nich emocje były bardzo szczere. Zaaranżowanie paczki przyjaciół w książce to rozwiązanie, które uwielbiam ❤️ Zawsze taki wątek sprawia, że daje wielkiego plusa!
Uczucie Emmy i Aarona było po prostu bardzo słodkie. Ta książka jest naprawdę świetną młodzieżówką! Nie wyczułam w niej ani grama toksyczności (zdarza mi się to ostatnio bardzo rzadko w książkach), więc to była bardzo miła odmiana i jakoś zachęciło mnie to do zagłębienia się w wątek friends to lovers 😂❤️
Chociaż historia nie jest niczym nowym to polecam ją każdemu, kto chce odpocząć z niewymagająca (ale i tak bardzo ciepłą i przyjemną) lekturą ❤️ Z wielką chęcią poznam dalsze losy tej kochanej paczki przyjaciół, tym razem ze szczególnym uwzględnieniem Sofii ❤️
W skali gwiazdkowej oceniam ją 4/5 ⭐ #współpracarecenzencka z @wydawnictwo.beya - dziękuję pięknie za egzemplarz do recenzji 💖
Na pewno znacie te wszystkie romantyczne historie, w których książę na białym koniu odnajduje najpiękniejszą na świecie księżniczkę i ratuje ją przed złą czarownicą, a później żyją razem długo i szczęśliwe… Emma Evans także znała podobne opowieści i długo w nie wierzyła. A potem dorosła i zrozumiała, że między baśnią a prawdziwym życiem jest przepaść. Że drogi do wielkiej miłości nie zawsze broni zła wiedźma. Że ON wcale nie musi być księciem, a ONA księżniczką.
Wystarczył ułamek sekundy, by życie ułożonej Emmy zmieniło bieg. Jedno z pozoru nic nieznaczące spotkanie stało się początkiem historii, która rozłożyła ją na łopatki. Czy walka z przeznaczeniem i własnym sercem jest w ogóle możliwa ? Co, jeśli zderzą się ze sobą z pozoru dwa różne od siebie światy? Emma sądziła, że doskonale wie, czego chce, lecz wtedy na jej drodze pojawił się pewny siebie Aaron Smith. On i jego przyjaciele wznieśli do jej życia chaos, ona natomiast okazała się wcieleniem spokoju, który leczył jego duszę.
𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚
Pierwszy raz spotkałam się z twórczością tej autorki i mogę szczerze powiedzieć że ta książka była cudowna, styl pisania okładka jak i fabuła bardzo mi się podobała a dialogi pomiędzy bohaterami również bardzo dobrze wykreowane. Całą książkę naprawdę szybko się czytało co też jest na plus u mnie ze względu na to że lubię krótkie rozdziały. Relacja pomiędzy Emmą a Aaronem rozwijała się powoli lecz bardzo romantycznie, mimo że Aaron nie przypasował mi na początku ze względu na jego stosunek do Emmy do w połowie książki zmieniłam zdanie i stał się jednym z wielu moich książkowych mężów. Zakończenie + bonus totalnie mnie wzruszył więc nic więcej dodać.
➡️To opowieść o Emmie Evans, zwykłej dziewczynie, która jak każda z nas marzyła o wielkiej, bajkowej miłości. Ale życie szybko nauczyło ją, że rzeczywistość daleka jest od marzeń. Wszystko zmienia się, gdy na jej drodze pojawia się Aaron Smith, pewny siebie kapitan drużyny koszykarskiej. Ich pierwsze spotkanie wydaje się nic nieznaczącym incydentem, ale jak się okazuje, to właśnie ono staje się początkiem ich skomplikowanej historii.
➡️Nasza główna bohaterka, którą polubiłam od pierwszych stron jest inteligentna, zabawna i ma wielkie serce. Czyta książki i nie boi się wyrażać swojego zdania. Emma to typ dziewczyny, z którą chciałoby się zaprzyjaźnić. Aaron Smith. Ach, Aaron... Ten chłopak to prawdziwe ciacho! Jest kapitanem drużyny koszykarskiej, pewny siebie, a zarazem troskliwy i opiekuńczy. Jego relacja z Emmą to prawdziwy slow burn, który uwielbiam w książkach.
➡️Historia rozwija się w ostatniej klasie liceum, gdzie Emma i Aaron poznają się bliżej. Ich światy początkowo wydają się zupełnie różne - ona jest spokojna i ułożona, on wprowadza chaos i adrenalinę. Jednak to, co początkowo ich dzieli, zaczyna ich coraz bardziej przyciągać. Relacja friends to lovers została tu przedstawiona naprawdę świetnie. Każde ich spotkanie, każdy dialog pełen napięcia i chemii sprawia, że nie można przestać czytać.
➡️Styl autorki sprawia, że przez książkę się wręcz płynie. Rozdziały są krótkie, co bardzo lubię, bo sprawia to, że akcja nie zwalnia tempa. Czasami nawet miałam wrażenie, że niektóre wątki są niedokończone, a akcja przeskakuje zbyt gwałtownie. Również przyjaciółka Aarona, Kaira, była postacią, która mocno mnie denerwowała.
➡️Jeśli lubicie młodzieżówki pełne emocji, niespodziewanych zwrotów akcji i autentycznych bohaterów, to "Forbidden Love" jest dla Was! Dajcie się porwać bohaterom!
Emma zmienia szkołę w postanowi klasie liceum. Już pierwszego dnia poznaje Kirę, która wprowadza dziewczynę do ich grupy znajomych - wszyscy przyjmują ją ciepło oprócz Aarona. Aaron kocha koszykówkę, która przypomina mu o jego ojcu.
Spokojne życie Emmy zmieniło się, gdy zmieniła szkołę. Aaron i jego przyjaciele wnieśli do jej życia chaos.
Emma nie była jedną z tych irytujących bohaterek - wiedziała czego chce. Jednak irytował mnie trochę Aaron, który za to nie wiedział czego chce - często „wstydził się” spotkań z Emmą. Mimo wszystko książka była cudowna.
Pojawia się tutaj wątek zakazanej miłości i ukrywania jej - kocham ten wątek, jest jednym z moich ulubionych. Gdy Emma i Aaron postanawiają spróbować, ukrywają związek przed przyjaciółmi. I kocham to. Strasznie się wkręciłam w fabułę, gdy zaczęli ukrywać swoją miłość przed innymi.
Denerwowała mnie Kira. Na początku była „przyjaciółką” Emmy, ale później zaczęła mieć do niej problem. Nie podobało jej się, że dziewczyna łapie dobry kontakt z jej najlepszym przyjacielem. Później dowiadujemy się dlaczego, ale uważam, że to i tak nie tłumaczy jej zachowania. Miała problem do Emmy, mimo że ta nie widziała o tym (o czym dowiecie się czytając książkę).
Książka była bardzo przyjemna - zwykła miłość licealna. Coraz mniej jest takich książek wydawanych, dlatego koniecznie tę przeczytajcie. Nie znajdzie tutaj toksycznego głównego bohatera, głupiej bohaterki, nielegalnych walk czy wyścigów. Za to znajdziecie pierwszą miłość, ukrywanie się z uczuciem oraz brak toksyczności.
Jak najwyraźniej polecam Wam przeczytać tę książkę. Jeśli szukacie czegoś przyjemnego, bez zbędnych dramatów - jest to lektura dla Was ❤️
Książka z gatunku młodzieżowego romansu, gatunku, który bardzo lubię. Opis z tyłu też sugeruje nam, że będzie to lektura dość przyjemna, bez niebezpiecznych przestępców, nielegalnych wyścigów. Odmianą miało być też to, że ona nie jest typową wybraną księżniczka, a on nie jest typowym księciem na białym koniu. Niestety w rzeczywistości wyszło dość przeciętnie. O ile się nie mylę jest to debiut autorki i fakt, przeszła ona gruntowną korektę, bo nie ma w niej błędów, ale nadal czuć to, że książka jest debiutem.
Książka opowiada historię grupy nastolatków, których główna bohaterka Emma poznaje, gdy w ostatnim roku przenosi się do nowej szkoły - East. W grupie tych nastolatków poznaje Aarona, piekielnie przystojnego chłopaka, który jest (a jakże!) kapitanem drużyny koszykówki. Na początku się nie lubią, ale postanawiają, że zostaną przyjaciółmi. A, że książka ma book trope; friends to lovers, to możecie się domyślić, w którą stronę to zmierza.
Bohaterowie są dość papierowi, książka akcją nie stoi (a jak już stoi, to ja tego nie czuję). W moim odczuciu wypada ona dość blado, płytko i dość nudno. Bohaterowie idą do szkoły, spędzają czas na stołówce, rozmawiają, wracają że szkoły lub idą na trening a później idą na pizzę albo imprezę. Niestety, właśnie tak widzę narrację tej książki. Dodatkowo, nie za bardzo rozumiem tytuł tej książki, w odniesieniu do fabuły...
Co mi się w niej podobało, to fakt, że ona faktycznie napisana jest w formie skierowanej do nastolatków, nie ma w niej błędów, dzieją się w niej w większości rzeczy, które miałyby przełożenie na rzeczywistość i nie ma tych przeraźliwie głupich odzywek w dialogach, tak ostatnio popularnych.
Moja opinia? Przeciętna książka, która ma potencjał. Mocny średniaczek.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją bardzo przyjemnej książki pt. Forbidden Love. Już od dłuższego czasu szukałam historii, która będzie lekka, ciepła i wciągająca, takiej, którą przeczytam z uśmiechem na twarzy. I muszę przyznać, że ta książka okazała się totalnym strzałem w dziesiątkę!
Bohaterowie — Emma i Arron — to zdecydowanie serce tej opowieści. Od samego początku poczułam do nich ogromną sympatię, mimo że miałam pewne obawy. Głównie przez to, że w książce pojawia się motyw friends to lovers, a nie byłam jeszcze pewna, czy ten wątek naprawdę do mnie przemawia. Do tego dochodził jeszcze slow burn, który w wielu młodzieżówkach często mnie nudził i nużył. Ale ta historia udowodniła mi, że wszystko zależy od tego, jak taka powieść jest poprowadzona, a tutaj było to zrobione naprawdę przyjemnie.
Emma i Arron szybko podbili moje serce. Ich relacja była bardzo autentyczna, ciepła i stopniowo rozwijająca. Wzajemne wsparcie, rozmowy, emocje i momenty niepewności, wszystko to zostało opisane z dużym wyczuciem.
Nie mogę też nie wspomnieć o paczce ich przyjaciół! To nie tylko tło dla głównych bohaterów, ale ważna część tej historii. Wszyscy razem przechodzili przez wzloty i upadki, wspierali się w trudnych chwilach i pokazali, jak ważne jest mieć przy sobie ludzi, którzy naprawdę Cię rozumieją. Ich relacje były naturalne, miejscami zabawne, czasem wzruszające i właśnie to dodawało tej książce jeszcze więcej głębi.
Jeśli więc szukacie książki, która pozwoli Wam oderwać się od codzienności, wciągnie Was bez reszty, a jednocześnie zostawi po sobie przyjemne emocje, Forbidden Love to będzie świetny wybór. Idealna pozycja na spokojny wieczór z herbatą, kocem i dobrą historią.
,,[...] ruszyłem do jedynej dziewczyny, przy której chciałem być."
Ta historia zdecydowanie skradła moje serduszko i zostanie w nim na długo. Zdecydowanie ja nie przepadam za słodkimi książkami jednak ta historia to było coś niezwykłego. Nie załuje że się przełamałam. Książka ma motyw slown burn za którym nie przepadam bo mało osób umie go dobrze napisać jednak tu, o jeju to było świetne. Również Friends to lovers za którym nie przepadam tu występowało jednak mimo tego bawiłam się świetnie. Autorka ma styl pisania bardzo przyjemny i przez książkę wręcz płynęłam. W pierwszym dniu czytania przeczytałam 100 około stron i już byłam zmęczona więc nie czytałam ale cały czas myślałam co się dalej wydarzy. Skończyłam ją w 2 dni i jestem zachwycona. Z głównymi bohaterami strasznie się polubiłam, Emma skradła moje serce jednak to Aaron Smith był tym któremu oddaje całe moje serce. Ten chłopak to jest ideał. Był strasznie słodki, troszczył się o Emme, i zdecydowanie mogę go nazwać swoim mężem książkowym. Tak jak w każdej książce tak i tu była ta jedna bohaterka która mnie irytowała i mogę powiedzieć że była to przyjaciółka Aarona czyli Kaira. Po prostu jej zachowanie było okropne a zdecydowanie na końcu. Rozdziały były krótkie i to jest zdecydowanie na plus, przez fabułe się płynęło, niektóre wątki które były na początku rozwiązały się na końcu i przez to było takie napięcie. Na końcu pozwoliłam sobie pokrzyczeć na książkę (przeszłam załamanie nerwowe), była myśl o wyrzuceniu przez okną ją (żadna książka nie ucierpiała, spokojnie. Podsumujac bardzo wam polecam przeczytac ta ksiazke! 𝐖𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐛𝐚𝐫𝐭𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚 𝐳 wydawnictwo beya
Jedno spotkanie czasami zmienia wszystko. Kiedy Emma Evans wpada na zapierającego dech chłopaka w galerii handlowej, po raz pierwszy zaczyna myśleć o tym, jakby to było się zakochać. Jednak chwila w której oboje patrzą sobie głęboko w oczy mija szybciej niż uderzenie serca, a dziewczyna wraca do szarej rzeczywistości, w której pełno jest zmiennych. Emma właśnie zaczyna ostatni rok szkoły średniej w nowej szkole. Nowi ludzie, nowi nauczyciele a na horyzoncie wybór uczelni, to naprawdę nie byłby dobry moment na miłość. Jednak nie wszystko układa się po myśli Emmy. Kiedy pierwszego dnia szkoły wpada na chłopaka z galerii, który okazuje się przyjacielem jej nowej znajomej, Emma wie, że to zwiastuje kłopoty. Przebywanie tak blisko niego może skończyć się katastrofą, zwłaszcza gdy on ewidentnie jej nienawidzi…. Podobno czas leczy rany, ale czy sprawi, że nienawiść zamieni się w cieplejsze uczucie?
Musze przyznać, że czytałam już kilka debiutów literackich i zazwyczaj było to w nich czuć, a tutaj miło się zaskoczyłam. Ta książka to idealne young adult. Mamy tutaj licealne życie, pierwsze miłości i pierwsze rozterki życiowe. Autorka porusza wiele ważnych tematów dla młodych ludzi takich jak strata członka rodziny czy trudy wyboru ścieżki życiowej. Jednak głównym tematem książki jest kwestia tego jak czasami trudno jest postawić na siebie i swoje uczucia ponad uczucia bliskich. Relacja głównych bohaterów jest dobrze opisana , widać jak obie postacie dorastają i się rozwijają. Co prawda niektóre sceny były dla mnie trochę przerysowane, ale może jestem już za stara na czytanie o nastoletnich miłościach🙈. Jest kilka rzeczy do których mogłabym się przyczepić, ale jak na debiut to naprawdę dobra robota 😊
Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie jej opis i oczywiście piękna okładka. Niestety mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o jej treść. Początek historii bardzo mi się nie podobał i nie raz sprawił, że przewracałam oczami, środek był całkiem okej, a sama końcówka wzbudziła moje zaangażowanie i naprawdę mi się podobała. Książkę czyta się bardzo szybko i nie łatwo się od niej oderwać, jednak w momencie gdy ją odkładałam nie wracałam do niej myślami i ciężko mi było ponownie po nią sięgnąć.
Do postaci mam dość ambiwalentny stosunek. Nasi główni bohaterowie z początku nie za bardzo za sobą przepadają, aż nagle stają się najlepszymi przyjaciółmi. Często w książce wspominany jest zgrzyt, który powstał w ich relacji, ale przez przeskoki w czasie, tej nienawiści pomiędzy nimi niestety nie da się wyczuć. Jednak przyjaźń, która się zrodziła i sam rozwój ich kontaktu został bardzo dobrze przedstawiony i opisany. Na ogromny plus jest to, że Emma i Aaron ze sobą rozmawiają. Popełniają oni błędy jak to nastolatkowie, ale potrafią się do nich przyznać i próbują je naprawić. W książce mocno wysuwa się motyw przyjaźni pomiędzy większą grupą znajomych i cieszę się, że autorka skupiła uwagę na każdej z postaci. Wszystkich bohaterów wyróżnia coś innego tworząc tym samym zgraną i uzupełniającą się wzajemnie paczkę znajomych.
Cieszę się, że autorka skupiła się również na rodzicach głównych bohaterów i pokazała jak ważne jest wsparcie i dobre słowo od najbliższych. Oprócz tego w mniejszym stopniu poruszony został wątek żałoby i poradzenia sobie z nią. Zakończenie było satysfakcjonujące i mimo, że się go spodziewałam to wywołało ono uśmiech na mojej buzi.
„Forbidden love” to nieidealna lektura, po której skończeniu w dalszym ciągu nie wiem, co mam o niej myśleć. Widzę w niej sporo wad, ale uważam że jest to udany debiut. Mimo tego, że nie zakochałam się w tej historii z chęcią sięgnę po kolejny tom.
Prostota i piękno okładki przyciągnęły mnie niczym syreni śpiew. Mimo to, wygląd książki, który nas urzekł, nie zawsze idzie w parze z wciągającą fabułą.
Cały bieg wydarzeń: zmiana szkoły i otoczenia, nowi znajomi, przystojny chłopak, na którego wpada nasza główna bohaterka, ratunek damy w opałach z jego udziałem, wspólny wyjazd, zazdrosna zołza i trójkąt miłosny - wszystko to spotykałam już wcześniej w innych opowiadaniach. Sztuką jest jednak wykorzystanie tego, co ktoś już napisał, i wywołanie u czytelnika równie intensywnych emocji, jakich doświadczył za pierwszym razem. Niestety, w tej historii zabrakło rozwinięcia tych wątków, dodania czegoś nowego, wyjątkowego, a jednocześnie większego ”zagrania na emocjach” odbiorcy. I to właśnie tych emocji tak bardzo brakowało mi na samym początku. A jak już wspominałam przy poprzedniej recenzji - dla mnie pierwsze wrażenie jest naprawdę ważne.
Wraz z każdym kolejnym rozdziałem faktycznie widać było postęp w umiejętnościach autorki, i historia stopniowo zaczynała mnie wciągać, jednak wciąż to było dla mnie ciut za mało. W momencie, gdy pojawiał się jakiś problem, był on dość szybko rozwiązywany, przez co nawet nie zdążyłam się nim przejąć.
Kolejna sprawa to motyw koszykówki, który został podkreślony w poście na instagramowym profilu autorki. W takim przypadku przydałoby się napisać trochę więcej o tym sporcie - dodać jakieś ciekawostki, dłuższe opisy meczów, czy wspomnieć o strategiach gry. Myślę, że warto byłoby to rozwinąć, zrobić research w tym temacie, może nawet poszukać inspiracji w książkach innych autorów.
Choć dostrzegam kilka aspektów, które mogłyby być bardziej rozwinięte, wciąż pokładam nadzieję w autorce, że się nie podda i kolejna książka, jaka wyjdzie spod jej pióra, pochłonie mnie całkowicie.
I zgodzę się z @book_night_pl , trylogia Hell postawiła poprzeczkę wysoko...
Tytuł: "Forbidden love" Autor: Alex Tilia Data premiery: 09.07.2024r. Wydawnictwo: Beya
Książka, która ostatnio skradła Twoje serce to...? . . . "Forbidden love". Niepozorna okładka. Niepozorny tytuł. Nie zapowiadało się na to, że wzbudzi we mnie takie emocje! . Przyznam szczerze, że jest to jedna z nielicznych pozycji, gdzie jest ukazany piękny motyw zakochiwania w drugiej osobie... obie strony są dobre... uczciwe....zależy im na sobie, są szczere i otwarte... jedyny opis miłosnych scen to pocałunki i mówienie sobie "kocham cię". . Wiecie jak miło odskoczyć do takiej książki? Wcale nie oczekiwałam tutaj scen zbliżeniowych. One by popsuły całą atmosferę tej powieści. Pokochałam Aarona i Emmę. Oni byli tak bardzo prawdziwi i autentyczni, że w prawdziwym życiu chętnie poznałabym takich ludzi. Fakt, że byli młodzi, ale jacy dojrzali! Ich uczucie było naprawdę piękne... kibicowałam im odkąd tylko Aaron pojawił się na horyzoncie 🤭 No i Emma... wiecie ja to zazwyczaj mam problem z bohaterkami w książkach, a tutaj... Ona była tak sympatyczna, że polubiłam ją za te wszystkie pozytywne cechy :) . . Ponadto... Ich paczka przyjaciół, których nazywali swoją rodziną była wesoła i optymistyczna. Wspierali siebie na każdym kroku. Zdaję sobie sprawę, ze to tylko wymyślony świat, ale wiem że w realnym życiu też można trafić na takie osoby, które stoją za kimś murem obojętne co się wydarzy... . . Ogólnie powieść zasługuje na same dobre słowa! Nie mogę przyczepić się do niczego. Znalazłam w niej same pozytywy i jestem w niej absolutnie zakochana 🩷 To była piękna przygoda i polecam ją każdemu 🥰 . Zaręczam-nie pożałujecie! 🩷
[♡recenzja]☾⋆𐙚₊˚⊹ ᡣ𐭩 🩷 Wystarczyła tylko chwila, aby w życiu Emmy zmieniło się tak wiele. Pewnego dnia wpada na chłopaka w galerii i mogłoby się wydawać, że to tylko chwilowe nic nieznaczące spotkanie. Jednak na rozpoczęciu roku w nowej szkole, kiedy nowo pozna dziewczyna proponuje, że zapozna ją z jej grupą przyjaciół, nie ma pojęcia, iż będzie w niej również chłopak, którego niespodziewanie spotkała wcześniej i zapadł jej w pamięć...
🤍 Jak to się wszystko dalej potoczy? Zachęcam was do przeczytania, aby się dowiedzieć ;)
🩷 Uwielbiam Bohaterów!! Autorka ich wspaniale wykreowała. Są bardzo comfort postaciami i dałabym wiele, aby mieć takich przyjaciół w prawdziwym życiu. Za to Aaron Smith to mój nowy książkowy mąż.
🤍 Fabuła jest bardzo wciągająca i co chwila byłam ciekaw, jak to się wszystko dalej potoczy i co się wydarzy. Emocji również nie brakuje, było wiele tych pozytywnych, ale czasami popłynęły mi również łzy.
🩷 Styl pisania autorki jest świetny. Czytając przewijałam strony jedna za drugą. Przez lekturę się płynie i nie można się oderwać gwarantuję wam to!!!
🤍 Naprawdę wspaniale spędziłam czas z tą książką, a wam Bardzo ją Polecam. Jeśli lubicie motyw friends to lovers to konieczne ją przeczytajcie!!
Po przeczytaniu pierwszy raz opisu tej książki miałam odczucie, że może mi się ona spodobać. Jednak nie sądziłam, że przebije moje oczekiwania. Zacznę od tego, że głównym motywem, jaki występuje w tej historii, to wątek zakazanej miłości - uwielbiam go! Relacja pomiędzy naszymi głównymi bohaterami, czyli między Emmą a Aaronem jest dość skomplikowana. Obydwoje muszą ukrywać swoje uczucia przed przyjaciółmi, zwłaszcza przed Kirą, która jest najlepszą przyjaciółką chłopaka. Nie ukrywam, ta dziewczyna zaczęła mnie w pewnym momencie denerwować. W połowie historii dowiadujemy się, dlaczego lepszą opcją było ukrywanie związku głównych bohaterów przed Kirą, jednak uważam, że to kompletnie nie tłumaczy jej zachowania. Charakter pisma autorki i w sposób, jaki przedstawiła całą historię jest po prostu idealne! Wszystko czytało mi się lekko i przyjemnie. Byłam w stanie przeżywać emocje razem z bohaterami, które autorka wspaniale przekazała czytelnikom. Przechodząc do moich odczuć wobec głównych bohaterów - pokochałam tak samo Emmę, jak i Aarona. Chodź z początku obydwoje nie za bardzo za soba przepadają, to w pewnym momencie ich drogi schodzą się na przyjaźń. Przebieg ich relacji uważam, że został bardzo dobrze opisany i przedstawiony. Wszystko rozwijało się w normalnym tempie. Podobało mi się to, że Emma i Aaron dużo ze sobą rozmawiali na temat swoich błędów, co bardzo ceni się w relacjach. Jeżeli szukacie książki, gdzie znajdziecie licealną miłość, to idealnie trafiliście! Zaznaczę, że w treści znajdziecie szczerą i prawdziwą miłość bez toksycznych zachowań. Koniecznie sięgnijcie!
Współpraca recenzencka z wydawnictwem BeYA , wydawnictwo helion. (TikTok-Sandra_booklove)
To moja pierwsza książka od Alex Tilia , po przeczytaniu prologu już wiedziałam , że książka pochłonie mnie całkowicie . Autorka ma bardzo lekki styl pisania dzięki czemu przez książkę po prostu się przelatuje . Historia pierwszej miłości , historia Emmy i Aarona. Ona ułożona , uczuciowa i nie śmiała , On przystojny sarkastyczny koszykarz, kompletnie dwa różne światy . Ale czy na pewno ? Jak to mówią przeciwieństwa się przyciągają , i tak też się stało. Ona pokazała mu że miłość nie jest stratą czasu , a on jej że warto czasem pomysleć o sobie i zaryzykować.
Historia zaczyna się gdy Emma przenosi się na ostatni rok liceum , pierwszego dnia poznaję Kirę , która przedstawiła jej swoją grupę przyjaciół , jak się okazuję znajduję się w niej również Aaron , na którego wpadła wcześniej przypadkiem w galerii handlowej i to wtedy Emma zaniemówiła pierwszy raz na jego widok , cytując Emmę „Chłopak żywcem wyjety z tej perfekcyjnej części instagrama , do której tylko nieliczni realni ludzie mogliby mieć dostęp . Zlustrowałam dokładnie jego twarz , próbując uspokoić oddech. Brązowe włosy , wyraźne kości policzkowe i pełne usta .”
Jak bym opisała książkę w pięciu punktach , na pewno : slow burn friends to lovers zakazana miłość koszykówka secret dating
Jeżeli lubicie młodzieżówki to zdecydowanie polecam wam zapoznać się z Forbidden love od Alex Tilia.
This entire review has been hidden because of spoilers.