Jump to ratings and reviews
Rate this book

Still Alive

Rate this book
Zatańcz ze mną, proszę

Dwudziestodwuletnia Maddy Brown nie ma łatwego życia. Wciąż spotykają ją przykrości ze strony bliskich – rodzina raz po raz ją upokarza i wytyka jej, że jest niewystarczająca. Wreszcie młoda kobieta decyduje, że czas się odseparować od toksycznych krewnych. Wyprowadza się do Chicago, studiuje medycynę, pracuje i… marzy o tym, by realizować największą życiową pasję. Maddy kocha tańczyć i chciałaby się rozwijać także w tym kierunku. Tylko czy obarczona trudną historią i cierpiąca z powodu nerwicy lękowej dziewczyna znajdzie na to czas i miejsce? Sama w wielkim mieście, pośród obcych ludzi?

Tymczasem przyjazd do Chicago przynosi rozczarowanie. Mieszkanie, które powinno na nią czekać, okazuje się niedostępne. Alternatywą jest dzielenie lokum z niejakim Blaise’em Millerem – gburowatym właścicielem studia tatuażu, wyraźnie niezadowolonym z tego, że ma współlokatorkę. Wygląda na to, że tych dwoje nie znajdzie wspólnego języka. Maddy i Blaise szybko się jednak orientują, że mimo wzajemnej niechęci mogą sobie pomóc…

Powieść dla fanów motywów roommates i enemies to lovers!

272 pages, Paperback

First published July 16, 2024

4 people are currently reading
45 people want to read

About the author

Natalia Spychaj

1 book3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (26%)
4 stars
21 (21%)
3 stars
20 (20%)
2 stars
17 (17%)
1 star
13 (13%)
Displaying 1 - 30 of 77 reviews
Profile Image for ina.books.
339 reviews36 followers
July 12, 2024
[współpraca reklamowa ]

1,5/5 ☆

Do tej książki bardzo zachęcił mnie motyw współlokatorów, który ubóstwiam. Opis również dawał mi nadzieję na coś co bardzo mi się spodoba, więc z niecierpliwością czekałam aż książka do mnie przyjdzie.

Historia jest dość krótka, bo nie ma nawet 300 stron oraz jest to jednotomówka i niestety to czuć. Wszystko dzieje się jak dla mnie za szybko, a niektóre wydarzenia szybciej się skończyły niż zaczęły. Było to momentami trochę za bardzo chaotyczne. Jednocześnie strasznie się wynudziłam. Ta książka była tak krótka, a mi się po połowie tak dłużyła i zaczęłam ją strasznie męczyć

Bardzo mi się nie podobało to, jak szybko główny bohater zmienia nastawienie do swojej nowej współlokatorki. Na początku czuć od niego tak dużą niechęć i irytację, gdy tylko ją widzi, a po paru stronach wszystko nagle znika i zaczyna pojawiać się jakieś uczucie.

Nie przywiązałam się do niczego i nikogo. Ciężko byłymi wykrzesać z siebie jakieś emocje podczas czytania i głównie czułam tylko nudę. Widziałam tik toka o tej książce, przez którego szykowałam się na płacz i załamanie, a ostatecznie było mi jedynie trochę smutno. Co było bardzo dziwne, bo ja należę do osób ryczących przez najmniejszą drobnostkę.

Niestety ta historia trafia do grupy moich zawodów. Ogólnie naprawdę nie była ona zła, ale nie miała w sobie nic co by mi się spodobało. Skończenie jej było dla mnie dość ciężkie, bo gdy już ją odłożyłam to bardzo nie chciało mi się sięgać po nią ponownie.
Profile Image for Oliwka.
39 reviews27 followers
July 30, 2024
-> kategoria wiekowa: 16+

[współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji]

"Nie traciłbym czasu, bo jak dobrze wiesz, jest on bardzo ulotny i nigdy nie wiemy, kiedy nam go zabraknie, a najlepiej ofiarować go ludziom i rzeczom, które kochamy nade wszystko"

,,Still Alive” to jednotomowa historia, która opowiada nam o losach Maddy Brown i Blaise’a Millera. Dziewczyna ma zaledwie dwadzieścia dwa lata, a już w swoim życiu przeszła wiele trudnych chwil. Od małego cały czas przeżywa przykre sytuacje ze strony swoich bliskich takie jak np. wmawianie jej, że jest niewystarczająca. Gdy dorosła, jej limit się wyczerpał, a ona sama postanowiła się wynieść z rodzinnego miasta, zaczyna studiować medycynę, pracuję oraz dąży do spełnienia swojego największego marzenia, jakim jest rozwijanie się w kierunku tańca, który jest jej największą pasją. Dodatkowo Maddy cierpi na nerwicę lękową, która niestety wszystko utrudnia. Po przyjeździe do Chicago okazuje się, że mieszkanie, które miało na nią czekać, okazuje się niedostępne, a jedynym wyjściem z tej sytuacji jest dzielenie lokum z nijakim Blaisem Millerem. Jest on gburowatym właścicielem studia tatuażu, który ewidentnie nie tryska energią na wiadomość, że ma współlokatorkę. Przez ich niechęć do siebie mogłoby się wydawać, że oboje nie znajdą wspólnego języka, jednak czy na pewno?

Maddy Brown to bohaterka, która nie miała łatwego życia, a jednak starała się być silna. Mimo wszystko mam do niej mieszane uczucia. Moim zdaniem większość jej pomysłów i działań, była bezmyślna. Zabrakło mi również bardziej rozwiniętego wątku nerwicy lękowej, na którą cierpiała oraz jej przemyśleń na wiele sytuacji czy tematów.

Blaise Miller to bohater, który natomiast niezbyt przypadł mi do gustu i mam do jego postaci kilka ,,ale”. Pierwszym z nich jest to, że jego pomysły i działania były również nierozważne. Drugim był fakt, że potrafił do kogoś powiedzieć słowa ,,kocham cię” a kilka godzin później tego samego dnia leciał do innej.

,,Still Alive” to książka, która średnio przypadła mi do gustu. Naprawdę zaczynając ją czytać, wydawała się bardzo ciekawa i się w nią wkręciłam. Jednak z każdą stroną, coraz bardziej nie rozumiałam co tak naprawdę się w niej dzieje. Po przeczytaniu całej książki mogę śmiało powiedzieć, że pomysł na fabułę był naprawdę spoko, jednak wykonanie niestety nie wyszło... Zacznijmy od tego, że główny motyw tej historii to ,,enemies to lovers”, którego ja tu w ogóle niestety nie odczułam. Bohaterowie na początku faktycznie pałali do siebie niechęcią, jednak po kilkunastu stronach ta ,,nienawiść” całkiem zniknęła i nie było po niej w ogóle śladu, a ich relacja przetoczyła się od razu w coś więcej. Kolejna rzecz to taka, że akcja książki się toczyła zdecydowanie zbyt szybko. Dosłownie momentami nie ogarniałam co się w danym momencie dzieje i musiałam czytać jakąś scenę po kilka razy. Podczas czytania tych ważniejszych scen, bardzo brakowało mi rozpisanych emocji odczuwanych przez bohaterów, przez co te sytuacje wydawały się niezbyt realne i naturalne. Kolejną rzeczą, która mi się nie spodobała, było to, że niby największą pasją Maddy był taniec, jednak w całej książce był on poruszony zaledwie kilka razy. Tak samo było ze studiami. Na samym początku było napisane, że główna bohaterka zaczyna studia, aczkolwiek przez niecałe 300 stron może tylko dwa razy zostało cokolwiek o nich wspomniane. Moim zdaniem oba te wątki zostały bardzo mocno zepchnięte na bok, mimo że były ważne. Miałam wrażenie, że wiele rzeczy i sytuacji bierze się totalnie znikąd np. cała ich relacja, ogrom zwrotów akcji, które również nie były rozwinięte, choroba jednego z bohaterów itd. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że autorka chce w niej wszystkie popularne sytuacje, przez co była ona bardzo przewidywalna. Owszem, były sceny, które mi się podobały i podczas których się uśmiechałam, jednak było ich zdecydowanie mniej. Samo zakończenie wywołało u mnie spore zaskoczenie i szczerze mówiąc, to się go nie spodziewałam, więc tutaj duży plus. Styl pisania autorki również mi się spodobał, ponieważ nie był w żadnym stopniu skomplikowany. Podsumowując, mi ta historia niezbyt się podobała, jednak mimo wszystko jednak gratuluję Natalii wydania pierwszej książki. A wy, jeśli czytaliście ten tytuł, możecie dać znać, co o nim sądzicie, a ja z chęcią to przeczytam.

ig: @/oliv_czyta
Profile Image for nadia :).
298 reviews3 followers
July 23, 2024
•🌙🦋🦮🩰•

[współpraca reklamowa z wydawnictwem beya]

1.5/5⭐️

Wiecie czego najbardziej nie lubię w książkach? Kiedy jest ona promowana motywem, którego niestety trudno znaleźć w danej pozycji…

A jeśli chodzi o tę książkę… nie znalazłam w niej motywu ‚enemies to lovers’. Bohaterowie od początku kłócą się o głupoty i nie potrafią ze sobą rozmawiać. Ich niechęć do siebie nawzajem wynika tylko z naprawdę słabej komunikacji- nie znają się żeby mieć kontretny powód, by się nienawidzić. Czasem odnoszę wrażenie, że autorzy nie znają definicji słowa ‚wrogowie’🙄

Podczas czytania odniosłam wrażenie, że jest to zlepek scen, które czytałam już mnóstwo razy. Te same wątki, przewijające się w wielu książkach z tego gatunku sprawiły, że cała historia stała się nudna i przewidywalna. Bo ile można czytać to samo?

Kolejna rzecz, której nie umiałam przetrawić w tej pozycji to wątek romantyczny. Wydarzył się tak nagle, że nawet nie poczułam chemii i więzi między bohaterami. Ze strony na stronę, zaczęli się dogadywać i kochać, tak jakby autorka nie miała pomysłu, jak rozbudować ich relacje.

Ta książka bardzo często jest pozbawiona logiki. Nie umiałam wkręcić się w fabułę, bo ciągle zwracałam uwagę na nieścisłości. Wszystko działo się w niej dość chaotycznie i zdecydowanie za szybko. Autorka faktycznie miała pomysł na kilka ciekawych scen, ale nie umiała ich zapełnić resztą fabuły.

Historia choć dosyć krótka i z niedługimi rozdziałami, poprzez częstą zmianę narracji sprawiała, że nie umiałam jej poczuć. Podczas czytania, czułam głównie irytację, na próżno szukając czegoś oryginalnego.

0,5⭐️ dostało ode mnie samo zakończenie. Nie jestem jego największą fanką, ale jako jedyne wzbudziło we mnie jakiekolwiek pozytywne uczucie + faktycznie muszę przyznać, że czytało się tę książkę dosyć sprawnie.
Profile Image for lostinbookswiki  ⭐️ ✨️.
92 reviews4 followers
July 14, 2024
HEJKA!!!
ZAPRASZAM WAS DZISIAJ NA RECENZJĘ KSIĄŻKI PT. ,, STILL ALIVE"

za egzemplarz dziękuję wydawnictwu BeYa

Recenzja:
Miałam co do tej książki duże oczekiwania. Myślicie, że im sprostała? Ba, była o wiele lepsza!!!

Historia Blaise'a i Maddy zostanie w moim sercu na długo. Autorka w cudowny sposób opisała ich relację, pełną wzlotów i upadków.

Bohaterowie zostali nam przedstawieni idealnie i od pierwszych stron, poznawaliśmy ich coraz lepiej 🩷

Nie miałam jeszcze okazji czytać książki z motywem roomates, gdyż jakoś mnie nie przekonywał. Dzięki ,, Still alive" zrozumiałam, że zawsze warto sięgać po nowe i czytać książki z innymi wątkami niż dotychczas.

Ostatnie 30 stron było istnym rollercoasterem, a ilość zwrotów akcji była nie do zliczenia!

Polecam tę pozycję każdemu, kto uwielbia romanse i książki ze świetnymi plot twistami 😯🩷😯

ocena:
♾️/⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️

współpraca recenzencka z
Profile Image for throughtheeyesofbooks.
133 reviews7 followers
July 16, 2024
Ocena - ♾️/5⭐️

[Współpraca reklamowa]

„Still Alive” to książka, którą pokochałam już od pierwszych stron. Dzięki niej przypomniałam sobie początki mojego czytania i to jak bardzo uwielbiam to robić. Pomimo tego, że powieść jest krótka, ogromnie mnie pochłonęła i sprawiła, że wprost nie mogłam się od niej oderwać. Siedziała mi w głowie przez cały dzień oraz całą noc. Sprawiła, że wylałam na niej morze łez zarówno ze smutku, jak i śmiechu.

Natalia ma naprawdę przyjemne pióro, przez co dosłownie płynęłam przez tekst. Autentycznie dawno nie miałam styczności z powieścią, którą czytałoby mi się tak dobrze, jak tą. Dodatkowo autorka buduje w swojej książce niesamowite napięcie przez co dosłownie pod koniec ciągle siedziałam z szalenie bijącym sercem, czekając na finał akcji.

Akcja w „Still Alive” rozgrywa się dosyć szybko i chociaż zazwyczaj nie jestem tego zwolenniczką, tak tutaj, absolutnie mi to pasowało.
Poza tym, powieść oferuje nam wiele wspaniałych motywów, takich jak - enemies to lovers, czy roommates, a jeśli mnie znacie to wiecie, że są to jedne z moich ukochanych tropów książkowych, dlatego tym bardziej zauroczyłam się tą historią.

Chociaż fabuła może na pierwszy rzut oka wydawać się dość prosta, wcale taka nie jest. Na początku jest lekko i zabawnie, ale im dalej, tym więcej tajemnic zostaje odkryte, a co za tym idzie, na naszych bohaterów spada ogromny ciężar. Prowadzi to do tego, że muszą podejmować mnóstwo decyzji, które będą mieć kolosalny wpływ na ich życie.

Główną bohaterką powieści jest dwudziestodwuletnia Maddy, która uciekła od swojej toksycznej rodziny i stara się rozpocząć nowe życie. Pomimo trudu, oraz zniszczonej przez destrukcyjnych rodziców psychiki, Maddy robi wszystko, aby odzyskać spokój ducha. Naprawdę podziwiam w niej waleczność oraz determinację, z którą podchodzi do życia. Jestem również pod ogromnym wrażeniem tego, jak twardo ta dziewczyna stąpa po ziemi i jak nie odpuszcza ustalonych sobie celów. Poza tym mamy oczywiście naszego głównego bohatera, czyli Blaise’a, którego również pokochałam. Nie jest to bohater jednoznacznie przedstawiony jako postać wyłącznie w białych lub czarnych barwach. Moim zdaniem jego kolorem jest szarość, ponieważ na przestrzeni całej książki wielokrotnie widzimy błędy jakie popełnia. Jednak mężczyzna, za każde swoje potknięcie ponosi konsekwencje, które skłaniają go do poprawy. Uwielbiam to, że nie jest on idealny oraz to jak zmienił się na przestrzeni całej książki.

Oprócz wszystkich faktów, które powyżej wymieniłam, istotnym elementem książki jest wątek walki z chorobą psychiczną. Autorka podeszła do tego zdecydowanie poważnie i według mnie świetnie poprowadziła ten motyw. Wielokrotnie pokazuje nam, jak ciężkie jest życie z zaburzeniami i jak trudno sobie z nimi poradzić.

„Still Alive�� to książka, której oddałam kawałek mojego serca. To powieść, która sprawiła że wróciłam myślami do wielu różnych miłych wspomnień, oraz spędziłam czas w naprawdę wielkich emocjach. Zdecydowanie jest to historia, którą pochłonięcie w jeden wieczór i nie raz się na niej uśmiechniecie, a może i nawet zapłaczecie, kto wie? Może macie już tę pozycję za sobą? Koniecznie dajcie znać co o niej sądzicie!
Profile Image for żulibooks.
77 reviews4 followers
July 11, 2024
4.5/5⭐
Dziś zapraszam was na recenzje wspaniałego debiutu, który miałam okazję przeczytać dzięki współpracy z wydawnictwem beya, czyli moja opinia na temat „Still Alive” Natalii Spychaj.

Już od samego początku poczułam, że historia Maddy i Blasie'a nie będzie łatwą lekturą. Nie pomyliłam się. Mimo poruszania wielu ważnych tematów takich jak problemy rodzinne, czy choroba, płynęłam przez powieść z przyjemnością. Nie zabrakło łez, które w moim przypadku są wyznacznikiem, tego, iż książka jest naprawdę dobrze napisana i doskonale oddaje sytuację oraz emocje w niej opisane.

Wybitna kreacja fabuły przez autorkę zdecydowanie zwróciła moją uwagę. Jestem pod wrażeniem, że w tak krótkiej książce Natalce udało się zawrzeć tyle wątków i nie odczułam, iż jest to przesadzone, jak w przypadku niektórych historii. Plot twist w środku książki był w mojej opinii absolutnie niespodziewany i byłam w szoku, jakie powiązania mają ze sobą główni bohaterowie.

Jeśli chodzi o wątek enemise to lovers, który myślałam, iż znajdę w tej historii, pojawił się on, ale nie został poprowadzony, tak jak lubię. Jest to jedyny minus, za który odjęłam pół punktu w końcowej opinii. Mimo iż cala historia chwyciła mnie i jestem oczarowana, tak w tym przypadku, Maddy i Blasie troszeczkę za szybko przeszli do relacji romantycznej. Sądzę, iż można by było jeszcze troszkę pociągnąć ich nienawiść, aczkolwiek nie przeszkadzało mi to na tyle, by drastycznie zmieniać swoje zdanie.

Ubóstwiam żeńską bohaterkę „Still Alive” Maddy to tak mocno skrzywdzona dziewczyna, która dała radę. Ona się nie załamała, tylko walczyła, mimo iż wiele osób w jej przypadku dawno skończyłoby na dnie. Jestem z niej ogromnie dumna i podziwiam za tą walkę z samym sobą. Dużo dało jej wsparcie bliskich, ale to przede wszystkim ona zapracowała nad swoją głową i wycierpiała każdą przeszkodę, którą zrzucił na nią los. Na dodatek potrafiła mieć swoje problemy i mimo walącego jej się świata, posiadała w sobie tak wielkie pokłady dobra i empatii, że oddałaby wszystko, byle by inni uporali się z własnym ciężarem. Chciałabym kiedyś stać się taką osobą jak ona.

Jeśli chodzi o Blasie'a mamy tu typowy przykład zranionego mężczyzny, pozornie bez uczuć, który zmienia dziewczyny na prawo i lewo. Mimo iż motyw tego bohatera jest często powielany we współczesnych książkach, jak kocham go za każdym razem tak samo, tak samo, jak kocham Millera. Hot tatuażysta, który mówi do niej „malutka”, potrafi zadbać o dziewczynę, bardziej niż o siebie, gdy komuś zaufa to już całym sobą, jest uroczy niczym pluszowy miś, ma golden retrievera oraz umie wspierać i pocieszać — oceńcie sami, czy to nie ideał. Ja szczerze jestem ogromnie szczęśliwa, że Natalka zdecydowała się na taką, a nie inna kreacje chłopaka i myślę, iż mogłabym go nazwać moim nowym książkowym mężem.

Szczerze mówiąc, całą historią w mojej skromnej opinii zasługuje na o wiele większy rozgłos i marzę, by trafiła do szerszej ilości czytelników. Jest to moja zdecydowana polecajka i dlatego tym bardziej jestem wdzięczna wydawnictwu za egzemplarz, a autorce chciałabym bardzo mocno pogratulować, napisania tak dobrego i dopracowanego debiutu.

Zdecydowanie zachęcam was do zapoznania się z treścią tego cuda zwanego „Still Alive” i zakładam, że nie będziecie żałować.

[Recenzja również na moim IG: booksbyjulcias]
Profile Image for pats.books.
41 reviews1 follower
July 22, 2024
„Still Alive” to debiutancka powieść Natalii Spychaj. Muszę przyznać, że kiedy przeczytałam opis tej historii bardzo się nią zaciekawiłam i wręcz nie mogłam się doczekać aż ją przeczytam. Jednak niestety mocno się zawiodłam.

Już od pierwszych stron książka bardzo mnie męczyła i czytanie jej nie sprawiało mi przyjemności. Sam pomysł na fabułę był bardzo dobry, jednak wykonanie zawiodło.

Aspektem, który przeszkadzał mi najbardziej jest płynność historii, a w tym przypadku raczej jej brak. Bohaterowie w przeciągu mniej niż miesiąca przeszli z wielkiej nienawiści do miłości na całe życie i niestety jako czytelnik odniosłam wrażenie, że cała ich relacja wzięła się z nikąd. Dodatkowo w książce pojawiała się masa zwrotów akcji, których niestety było za dużo. Brakowało zdecydowanie momentów „nudy”, ponieważ ciągle działo się coś pokroju kłótnia, wybuchy zazdrości czy !DUŻY SPOJLER! choroba Blaisa, która wzięła się z nikąd. KONIEC SPOJLERU

Na początku było powiedziane, że Maddy studiuje, a konkretniej zaczyna studia. Przez całą książkę było powiedziane, że dziewczyna pojawiła się na uczelni zaledwie raz, a uczyła się czegokolwiek również raz i to na dodatek nieplanowanie. Nie wiem czy autorka zdała sobie z tego sprawę czy wyszło to przypadkiem, jednak dla mnie bez sensu było wspominanie o studiach, kiedy są one absolutnie ominięte przez całą książkę, plus na początku zostały one przedstawione jako coś ważne, a przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie.

Jeśli chodzi o bohaterów to byli oni dość w porządku, ich kreacja została przemyślana dość dobrze. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić SPOJLER to fakt, że Blaise w jednym momencie mówi Maddy jak to bardzo ją kocha, a dosłownie tego samego dnia leci do innej. KONIEC SPOJLERU. Do Maddy nie mam w zasadzie żadnych minusów, ona zdecydowanie jest jedną z lepszych bohaterek i jednocześnie moją ulubioną.

Ja niestety nie polubiłam się z tą historią, jednak jeśli wy ją przeczytaliście to możecie dać znać jak przypadła wam do gustu, ponieważ jestem bardzo ciekawa opinii innych.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for as.
22 reviews
July 11, 2024
1,5/5 ★

⋆ ̊ ⋆୨♡୧⋆ ̊ ⋆

Po przeczytaniu opisu byłam tą historią naprawdę zainteresowana. Byłam do niej pozytywnie nastawiona, ale czy jednak historia Maddy i Blaise’a spełniła moje oczekiwania? Szczerze mówiąc, bardzo się zawiodłam…

Ciężko powiedzieć mi o tej historii cokolwiek, ponieważ w pewnym momencie błagałam, by to się już skończyło. Chciałam przestać czytać, gdy dotarłam do połowy, jednak wyszło tak, że przeczytałam do końca.

Główną bohaterkę, Maddy, poznajemy w sytuacji, gdzie po wyprowadzce do Chicago mieszkanie, do którego miała się wprowadzić, jest niedostępne. Alternatywą pozostaje jej dzielenie mieszkania z niejakim Blaise’em Millerem – właścicielem studia tatuażu.

Będąc już na samym początku mam wiele zastrzeżeń. Dziewczyna wprowadziła się do właściciela mieszkania, minął niewielki odstęp czasowy od jej wprowadzki, oni nie mają ze sobą dobrych relacji, bo z niechęcią „przyjął” ją pod swój dach, a Maddy, gdy przez przypadek zderzyła się z klatką piersiową Blaise’a i został rozlany gorący napój na jej nogi, zaczęła go wyzywać. Ja na jej miejscu, mimo że to był wypadek, przepraszałabym, bo bałabym się o stratę mieszkania, na którym jej podobno zależało. Jednak dziewczyna zachowuje się, jakby mogła wszystko.

Kolejny minus to wprowadzony wątek zdrady. W dalszej części historii, gdy w ich dziwnej relacji jest już lepiej, idą do klubu, w którym Maddy spotyka swojego dawnego znajomego. I tutaj zaczyna się pod górkę, bo nasz główny bohater staje się zazdrosny, a wiecie, co jest najlepsze? Mieliśmy możliwość poznania jego uczucia do Maddy, że coś do niej czuję i to jest odwzajemnione, ale gdy poczuł się zazdrosny, to poleciał do jakiejś laski, która nie wiem skąd się urwała.

Jestem w szoku, że ta zdrada została tak płytko przeprowadzona. Wydaje mnie się, że ta scena powinna jakoś czytelnika dotknąć, a jedyne co ja poczułam to zażenowanie. Nie, po prostu nie.

Zamysł fabuły jest dobry, jednak pozostaje to tylko na dobrym zamyśle, bo przeprowadzenie tej historii pozostawia wiele do życzenia.

Czy jest to warte przeczytania? Przez całą książkę więcej się denerwowałam i irytowałam zachowaniem bohaterów, niż miałam z tego zabawy. Gdybym miała przeczytać to jeszcze raz, na starcie odpowiedziałabym: Nie.
Profile Image for bawelniane.strony.
82 reviews9 followers
September 10, 2024
Ostatnio często dodawałam pozytywne recenzje, ale niestety nie zawsze książki przypadają mi do gustu, więc (spoiler) czas na tę negatywną.
Kiedy zaczęłam książkę byłam nastawiona na nią całkiem dobrze. Słyszałam o niej mieszanę opinie, ale jednak stwierdziłam, że przekonam się do niej „na własnej skórze”🙈
Pierwsze co zaczęło mi przeszkadzać to ilość przekleństw. Na początku pojawiały się często, ale później na szczęście nie było ich tak dużo!
Jeżeli chodzi o bohaterów to oni nie byli według mnie najlepsi. Maddy jak dla mnie była bardzo szablonowa, a Blaise był dla mnie ogromnym red flagiem.
Historia jak dla mnie za szybko się działa. Czasami nie nadążałam za wszystkimi informacjami i musiałam czytać, niektóre strony po kilka razy. W niektórych momentach też zauważyłam, że różne rzeczy brały się z nikąd i czułam jakby były one strasznie naciągane tylko po to, aby przedłużyć fabułę.
Za to plus jest taki, że końcówka była napisana bardzo dobrze. Strasznie spodobał mi się sposób w jaki autorka przedstawiła nam historię kilka lat później.
Niestety był to jeden z niewielu momentów Still Alive, który przypadł mi do gustu, dlatego końcowo daję książce : 2/5
Profile Image for _mary_and_books_.
74 reviews
July 4, 2024
✨Współpraca recenzencka z wydawnictwem BeYa✨

Dwudziestoletnia Maddy Brown nie ma łatwego życia. Wciąż spotykają ją przykrości ze strony bliskich- rodzina raz po raz ją upokarza i wytyka jej, że jest niewystarczająca. Wreszcie młoda kobieta decyduje, że czas się odseparować od toksycznych krewnych. Wyprowadza się do Chicago, studiuje medycynę pracuje i… marzy o tym by realizować największą życiową pasję. Maddy kocha tańczyć i chciałaby się rozwijać także w tym kierunku. Tylko czy obraża obarczona trudną historią i cierpiąca z powodu nerwicy lękowej dziewczyna znajdzie na to czas i miejsce? Sama pośród obcych ludzi, w obcym mieście?
Tymczasem przyjazd do Chicago przynosi rozczarowanie. Mieszkanie, które powinno na nią czekać okazuje się niedostępne. Alternatywą jest dzielenie lokum z niejakim Blaise’m Millerem- gburowatym właścicielem studia tatuażu, wyraźnie niezadowolonym z tego, że ma współlokatorkę. Wygląda na to, że tych dwoje nie znajdzie wspólnego języka. Jednak Maddie i Blaise szybko orientują się, że mimo wszystko są w stanie sobie pomóc.

Ta książka miała duży potencjał. Opis wydawał się być opisem naprawdę dobrej powieści, pierwsze strony również wydawały się być początkiem czegoś dobrego. Jednak im dalej, tym gorsza okazywała się być ta książka, chociaż niektóre fragmenty były całkiem dobre. Język autorki jest średni, czasem trochę dziecinny, do tego przypomina język opowieści z Wattpada. Wszystko działo się bardzo szybko, czasami za szybko i do tego bardzo nienaturalnie. Głównie tak szybko do przodu ruszyła relacja Maddiy i Blaisa, którzy na początku się nienawidzili, a już po około miesiącu zaczęli się zakochiwać. Co jest szczególnie dziwne oni byli w stosunku do siebie części przez chyba 20 stron, a później już zachowywali się conajmniej jak przyjaciele. Jednym z niewielu plusów tej książki jest to, że główna bohaterka faktycznie tańczy, chociaż według mnie tego tańca było trochę za mało. Tak samo za mało była pokazana choroba Maddy i to, jak sobie z nią radzi.
Jedną z dziwnych relacji w książce jest też relacja Maddie z jej mamą. Nie jest to relacja zdrowa co jest nam powiedziane, ale widzimy tylko w jakich trzech czy czterech fragmentach z rozmowami kobiet oraz ich jednego spotkania ,po którym nastąpił duży plot-twist. Brakuje też pokazania, czemu ta relacja tak wygląda.
Podsumowując książka ta mogłaby być dobra, gdyby była bardziej dopracowana. 2⭐️/5
Profile Image for szmaragdowa.
10 reviews8 followers
July 7, 2024
˚ 。⋆ 𝐒𝐭𝐢𝐥𝐥 𝐚𝐥𝐢𝐯𝐞 - 𝐍𝐚𝐭𝐚𝐥𝐢𝐚 𝐒𝐩𝐲𝐜𝐡𝐚𝐣 ⋆。˚

✮ ✮ ✮ ✮ | ✮ ✮ ✮ ✮ ✮
⚘ | one house trope, enemies to lovers
⚘ | 16+

𝐒𝐭𝐢𝐥𝐥 𝐚𝐥𝐢𝐯𝐞 to powieść, która wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, akcja książki jest naprawdę wciągająca. Natalka potrafi zaskoczyć czytelnika niespodziewanymi zwrotami wydarzeń, co sprawia, że trudno się od niej oderwać.

Jednak pomimo tego, że akcja była interesująca, miałam wrażenie, że toczyła się zbyt szybko. Tempo fabuły sprawiło, że nie zdążyłam się w pełni wczuć w historię i postacie.

Na zakończeniu dostałam chwilowego zawału… NATKA CO TY TAM ZROBIŁAŚ!!
Także jak możecie się spodziewać książka zapewnia mnóstwo wrażeń i emocji. Pomijając zatrważające tempo wydarzeń bohaterowie byli naprawdę prawdziwi.

xoxo szmaragdowa
Profile Image for Maja.
50 reviews
July 21, 2024
Still Alive jest książką, której naprawdę nie mogłam się doczekać. Nie jakoś mocno, ale bardzo chciałam ją przeczytać. Słyszałam pozytywne opinie, więc byłam raczej dobrze nastawiona do tej historii, ale niestety się zawiodłam i to dosyć bardzo😔

Zacznę od początku książki, gdzie moim zdaniem wszystko działo się za szybko. Pomijając już akcje, ale sama relacja bohaterów działa się w takim tempie, że ja nie byłam nawet w stanie wyczuć momentu, w którym zaczęło im na sobie "zależeć". Tak naprawdę to podczas całej książki lewdo wyczułam jakąkolwiek chemię między nimi.

Nie rozumiem żadnej podjętej przez nich decyzji. Większość rzeczy działa się dosłownie z nikąd. Niestety nie polubiłam się z bohaterami, ale nie tylko z tymi główni, bo z innymi także. Czytając miałam wrażenie, że bohaterowie są tacy sami i żaden z nich nie wyróżnia się niczym w swoim charakterze.

UWAGA SPOILER!!!

Naprawdę chciałam się polubić z tą książką, jednak w momencie, kiedy Blaise zdradził Maddy, a ona mu tak po prostu wybaczyła, załamałam się. Już nie chodzi o samą zdradę, a o sytuacje, która wydarzyła się następnego dnia, jak chłopak spytał się dziewczyny czy mu ufa, a ona bez zastanowienia odpowiedziała, że tak. Myślałam, że nic gorszego się nie może wydarzyć, jednak w momencie, kiedy chłopak po raz drugi ją zdradził, miałam już naprawdę momentami dość.

Pojawiły się wątki, które moim zdaniem nie tyle co nie zostały wyjaśnione ale i nawet zostały słabo rozwinięte, co daje na duży minus.

Poza fabułą, która moim zdaniem miała naprawdę duży potencjał, który nie został wykorzystany, książkę czytało mi się naprawdę szybko i przeczytałam ją w nawet nie dwa dni. Niestety, ale ta historia nie trafi do grona moich ulubionych i nie planuję do niej nigdy wracać.

Współpraca reklamowa
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for bookswithtyna.
158 reviews11 followers
September 3, 2024
Maddy wyprowadza się od swojej toksycznej rodziny do Chicago, gdzie zamierza studiować medycynę. Gdy dociera na miejsce okazuję się, że mieszkanie, które miała wyjmować jest niedostępne. Musi wybrać pomiędzy spaniem w samochodzie, lub szukaniem nowego mieszkania. W ten sposób trafia na dość tanie ogłoszenie i po umówieniu się trafia miejsce j spotyka pewną dziewczynę o imieniu Claudia. Po chwili jednak okazuje się, że to nie jej mieszkanie, a jej przyjaciela i wystawiała je na sprzedaż bez jego zgody. Nasi bohaterowie mają dość ciekawą relację na początku, nie powiem, że nie. Nie miałam jakiś oczekiwań co do tej książki, dlatego ani się nie rozczarowałam ani zaskoczyłam.
Styl pisania autorki jest przyjemny, ale co do fabuły i bohaterów mam kilka zastrzeżeń.
Książka jest dość krótka, bo ma niecałe 300str, i to ile rzeczy wydarzyło się przez ten czas jest aż nierealne. Fabuła książki działa się po prostu za szybko, miało być to enemies to lovers, a na 20 stronie już nasi bohaterowie zawarli sojusz. Było tu też kilka plot twistów, które były do przewidzenia, a zakończenie było strasznie pogmatwane i trudno mi było na początku się w nim odnaleźć.
Nie lubię motywu zdrady, więc to moje zdanie, ale Blaise (główny bohater) zdradził Maddy kilka razy, a ta mimo wszystko mu wybaczała i układała sobie z nim dalej życie i po prostu, aż nie mogłam na to patrzeć...
Mimo wszystko, było tu też sporo rzeczy które mi się podobały, np. cały pobyt bohaterów w Kalifornii. UWIELBIAM TE ROZDZIAŁY. Cudowny klimat i to jak to wszystko było tam opisane. Muszę jeszcze dodać, że jest tu cudowny piesek o imieniu Dyzio, którego uwielbiam 🤭🫶🏼
3,5/5 ⭐
This entire review has been hidden because of spoilers.
143 reviews1 follower
September 15, 2024
,,𝐒𝐭𝐢𝐥𝐥 𝐀𝐥𝐢𝐯𝐞” – 𝐍𝐚𝐭𝐚𝐥𝐢𝐚 𝐒𝐩𝐲𝐜𝐡𝐚𝐣
𝐎𝐂𝐄𝐍𝐀: ★ ★ ★ ★ ☆

Miłość jest pragnieniem, by komuś coś dawać – a nie otrzymywać.
Bertold Brecht


Zdarza się, że sięgając po książkę debiutującego autora, nie spodziewamy się, że nas zaskoczy, wciągnie i zostawi z mieszanką emocji, którą trudno opisać. Mimo że często natrafiamy na różne opinie – zarówno te wychwalające, jak i krytyczne – to jednak czasem książka w jakiś sposób przemawia do nas. Tak właśnie było w moim przypadku z debiutancką powieścią Natalii. Mimo że początkowo nie byłam przekonana, dałam się porwać tej historii, odkrywając jej głębię, bohaterów, którzy żyją na kartach książki, oraz wątki, które zaskakują i wzruszają.

Przyznaję, że zanim sięgnęłam po tę książkę, miałam mieszane uczucia. Z jednej strony okładka i tytuł były intrygujące, z drugiej jednak, jak to bywa z debiutami, obawiałam się, czy autorce uda się stworzyć coś, co mnie poruszy. Początkowe strony nie wzbudziły we mnie entuzjazmu. Historia rozwijała się powoli, a styl pisania, chociaż przyjemny, nie był jeszcze na tyle wyrazisty, by od razu mnie wciągnąć. Jednak z każdą kolejną stroną zaczynałam dostrzegać, że za pozornie prostą opowieścią kryje się coś więcej.

Główna bohaterka, Maddy Brown, na pierwszy rzut oka wydaje się stereotypową postacią z literatury młodzieżowej – dziewczyną, która ucieka przed trudną przeszłością, aby zacząć nowe życie. Jednak im bardziej zagłębiamy się w jej historię, tym bardziej zauważamy, że jej postać ma wiele warstw. Maddy jest osobą, która mimo trudności, jakie napotkała, potrafi odnaleźć w sobie siłę, by walczyć o lepsze jutro. Jej rozwój na przestrzeni książki to jeden z elementów, który mnie urzekł. Autorka pokazała, jak silnym może być człowiek, nawet jeśli sam o sobie myśli inaczej.

Maddy to postać, która od początku budzi współczucie, ale z czasem zaczyna wzbudzać podziw. Jest to osoba, która przeszła przez piekło w dzieciństwie – przemoc psychiczna ze strony rodziców, brak poczucia bezpieczeństwa i miłości, to wszystko zostawiło na niej trwały ślad. Jednak zamiast poddać się przeciwnościom losu, Maddy postanawia uciec do Chicago, by zacząć wszystko od nowa. Studia medyczne, które wybiera, są dla niej nie tylko sposobem na ucieczkę, ale także na odnalezienie siebie i swojego miejsca w świecie.

Z drugiej strony mamy Blaise'a – postać owianą tajemnicą, która stopniowo się przed nami odkrywa. Na początku wydaje się być jedynie mężczyzną, u którego Maddy wynajmuje pokój. Jego zewnętrzna powłoka, chociaż chłodna i zdystansowana, skrywa jednak znacznie więcej. Blaise jest postacią, która nie tylko przyciąga uwagę Maddy, ale także czytelnika. Jego stopniowe otwieranie się przed Maddy i czytelnikami dodaje głębi całej historii.

To, co najbardziej urzekło mnie w kreacji tych postaci, to ich autentyczność. Zarówno Maddy, jak i Blaise są postaciami z krwi i kości, które przeżywają swoje własne dramaty, mają swoje słabości i lęki. Ich relacja rozwija się powoli, naturalnie, co dodaje jej realizmu. Nie jest to kolejna historia o miłości od pierwszego wejrzenia, ale o budowaniu więzi na fundamentach wzajemnego zrozumienia i wsparcia.

Na pierwszy rzut oka fabuła tej książki może wydawać się prosta – dziewczyna z trudną przeszłością ucieka do wielkiego miasta, gdzie zaczyna nowe życie, spotyka tajemniczego mężczyznę i powoli rodzi się między nimi uczucie. Brzmi jak wiele innych historii, prawda? Jednak to, co wyróżnia tę książkę, to sposób, w jaki autorka rozwija tę opowieść.

Od samego początku czujemy, że w tej historii kryje się coś więcej. Natalia umiejętnie wprowadza zwroty akcji, które zaskakują czytelnika i sprawiają, że nie można oderwać się od lektury. Każdy rozdział przynosi nowe informacje, nowe emocje i nowe wyzwania dla bohaterów. Dzięki temu, mimo początkowego powolnego tempa, książka wciąga coraz bardziej, aż w końcu trudno się od niej oderwać.

Co więcej, fabuła tej książki nie jest tylko pretekstem do ukazania romansu między głównymi bohaterami. Autorka porusza w niej również wiele ważnych tematów, takich jak przemoc domowa, trauma, radzenie sobie z przeszłością, a także odnajdywanie siebie i swojej drogi w życiu. Dzięki temu książka ta nie jest tylko lekką opowiastką, ale także historią, która skłania do refleksji.

Jednym z najważniejszych aspektów, jakie biorę pod uwagę oceniając książkę, są emocje, jakie we mnie wzbudza. I muszę przyznać, że powieść Natalii wzbudziła we mnie całą gamę uczuć – od wzruszenia, przez gniew, aż po radość. To, co na początku wydawało się jedynie prostą historią, z czasem okazało się być opowieścią, która porusza najgłębsze struny duszy.

Szczególnie mocno poruszyła mnie postać Maddy. Jej walka o lepsze życie, jej zmagania z traumą i jej determinacja, by odnaleźć szczęście, sprawiły, że nie mogłam przestać myśleć o tej książce nawet po jej zakończeniu. Moment, w którym Maddy zaczyna otwierać się na Blaise'a i pozwala sobie na uczucie, które stopniowo się między nimi rodzi, to jeden z tych momentów, które na długo pozostają w pamięci.

Nie mogę też nie wspomnieć o tym, jak książka ta potrafiła mnie zaskoczyć. Zwroty akcji, które autorka wprowadza w najmniej oczekiwanych momentach, sprawiły, że kilka razy miałam ochotę wybuchnąć śmiechem, a innym razem łzy same napływały mi do oczu. To świadczy o tym, jak dobrze Natalia potrafi grać na emocjach czytelnika, co jest niezwykle cenną umiejętnością.

Jednym z elementów, który zdecydowanie zasługuje na pochwałę, jest styl pisania autorki. Natalia pisze w sposób przystępny, ale jednocześnie pełen emocji. Jej język jest prosty, ale nie banalny – potrafi oddać zarówno codzienne dialogi, jak i głębsze refleksje bohaterów.

Podoba mi się również to, jak autorka opisuje emocje i przeżycia bohaterów. Jej opisy są plastyczne, a jednocześnie nieprzesadzone. Nie znajdziemy tu zbyt wielu kwiecistych fraz, ale to, co jest, wystarczy, byśmy poczuli to, co przeżywają postaci. To sprawia, że książka wydaje się autentyczna i bliska czytelnikowi.

Nie sposób nie wspomnieć również o technicznych aspektach książki. Korekta i redakcja zostały wykonane bezbłędnie, co dodatkowo podnosi jakość tej powieści.

Debiutancka powieść Natalii to książka, która zaskakuje i wciąga, mimo że początkowo może wydawać się niepozorna.

Choć książka nie jest pozbawiona drobnych wad – początek mógłby być bardziej dynamiczny – to jednak całość oceniam bardzo pozytywnie.

Jeśli więc szukacie książki, która poruszy Wasze serca i sprawi, że na chwilę oderwiecie się od rzeczywistości, to debiut Natalii jest zdecydowanie godny polecenia. Sama z niecierpliwością czekam na kolejne książki tej autorki, bo jeśli utrzyma ten poziom, z pewnością zagości na stałe na mojej półce z ulubionymi książkami!

Buźki,
Paula <3
Profile Image for ksiazkowamagda .
654 reviews171 followers
July 11, 2024
💚ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ꜱᴛɪʟʟ ᴀʟɪᴠᴇ💚

ʜᴇᴊ ʙᴏᴏᴋꜱᴛᴀɢʀᴀᴍ. ᴅᴢɪś ᴘʀᴢʏᴄʜᴏᴅᴢę ᴅᴏ ᴡᴀꜱ ᴢ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊą " ꜱᴛɪʟʟ ᴀʟɪᴠᴇ" ᴀᴜᴛᴏʀꜱᴛᴡᴀ ɴᴀᴛᴀʟɪɪ ꜱᴘʏᴄʜᴀᴊ.

[ współpraca reklamowa]





Do przeczytania tej książki zachęciła mnie promocja jednej z patronek tej historii. Do całości podeszłam bez zbędnych oczekiwań. Nie czytałam wcześniej żadnych opinii. Bo chciałam podejść do niej z otwartą głową.



Już na samym początku główna bohaterka zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Uwierzcie mi chciałam ją polubić, ale nie dało się. Nie była konsekwetna w swoich decyzjach. Często były one po prostu głupie.



Maddy ma dwadzieścia dwa lata, ale w tej książce nie odczułam tego, że tyle lat ma. Może dlatego, że jej charakter i sposób bycia zamiast mnie zachęcić do jej polubienia sprawiał, że wkurzałam się na nią. I przyznam szczerze, że miałam ogromną ochotę zakończyć czytanie i danie tej pozycji DNF. Ale stwierdziłam, że może tylko początek jest taki zły i później polubię się z główną bohaterką. Niestety tak się nie stało.



Historię tą uratował główny bohater czyli Blaise, który sprawił, że tą książkę czytało się przyjemniej. Jego postać akurat polubiłam. Mimo, że jego zachowanie może wiele osób odepchnąć od jego osoby. To był dużo lepszy niż główna bohaterka.



Nie mogę nie wspomnieć o tym, że styl pisania autorki mi się spodobał przez co czytało się to naprawdę szybko. Książka jest krótka więc przeczytałam ją w jeden dzień. Nawet robiąc sobie przerwy. Dałam tej historii szansę do samego końca. I mimo, że nie była ona idealna to finalnie mogę powiedzieć, że nie było tak źle jak myślałam na początku. Jak mam być szczera czytałam ją do końca bo chciałam się dowiedzieć jak się zakończy. Miałam swoje przypuszczenia i chciałam się dowiedzieć czy są one poprawne. Mogła skończyć się różnie, ale cieszę się, że finalnie skończyło się tak a nie inaczej.

Starałam się zrozumieć główną bohaterkę. Fakt że jej rodzina mówiła, że jest niewystarczająca i tak dalej mogło mieć ogromny wpływ na dziewczynę. Nie wszystko potoczyło się tak jak sobie zaplanowała. Starałam się przymknąć oko na niektóre jej zachowania czy słowa kierowane w drugą osobę nawet jeśli tej osoby nigdy wcześniej nie widziała na oczy to obrażanie jej nie jest najlepszym rozwiązaniem.


Główny bohater jest gburowatym właścicielem studia tatuażu. Zarówno Maddy jak i on nie są zadowoleni z tego, że będą swoimi współlokatorami. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że ta dwójka nie znajdzie wspólnego języka i jedyne rozwiązanie to unikanie swojego towarzystwa i nie wchodzenie sobie wzajemnie w drogę. Jednak dość szybko przekonują się, że mogą sobie wzajemnie pomóc. Nie wiedzą, że od tej decyzji wszystko może ulec zmianie i już nic nie będzie takie jak dawniej.


Co do samej relacji Blaise'a i Maddy to muszę przyznać, że podobało mi się to w jakim kierunku ona poszła. I jak została rozwinięta. Czułam, że wszystko dzieje się tu w idealnym tempie. Wszystko miało sens i widać było tą niechęć do siebie wzajemnie na początku. Fakt, że mężczyzna jest gburem, ale z rozdziału na rozdział widać było zmianę w jego zachowaniu. Podobało mi się również jak traktował główną bohaterkę. Jak upewniał się, że wszystko co robi jest dla niej komfortowe. I chciał by czuła się dobrze w jego obecności. By mogła mu zaufać i zdjęć maskę, którą założyła. Że mogła przy nim być naprawdę sobą i nie musiała nikogo udawać. Oraz przekonać się, że dla kogoś jest wystarczająca taka jaka jest naprawdę. Że czasem warto zaryzykować i przyjąć dłoń osoby, która chce dla nas naprawdę dobrze.

Oczywiście pojawiały się lepsze lub gorsze momenty między tą dwójką. Ale generalnie naprawdę dobrze się o nich razem czytało. Było widać w pewnym momencie małą zmianę w głównej bohaterce co też mogę zaliczyć do plusów.

Kończąc tą recenzję uważam, że warto dać jej szansę. Nie jest ona idealna. Ma swoje plusy i minusy. Jednak trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że to debiut autorki. Jeśli sami chcielibyście zapoznać się z tą historią to jak najbardziej Was zachęcam do wyrobienia swojego własnego zdania.





Moja ocena 3/5
Profile Image for svane_books.
19 reviews1 follower
September 11, 2024
[Współpraca recenzencka]

Jestem od razu po przeczytaniu tej książki więc wszystkie moje odczucia będą na świeżo!
Książkę "Still Alive" chciałam bardzo przeczytać. Szczególnie zachęciła mnie do tego okładka, która jest cudna! Oraz opis książki, który mnie zaciekawił, dlatego gdy zostałam recenzentką byłam strasznie podekscytowana i szczęśliwa. Jednak gdy zaczęłam książkę i coraz bardziej zagłębiłam się w fabułę przeżyłam lekkie rozczarowanie...
Powieść ta opowiada o dziewczynie Maddy Brown, która ucieka od toksycznej rodziny na studia medyczne do Chicago. Jednak życie nie jest łatwe dla naszej bohaterki i już po przyjeździe natrafia na przeszkody. W ostatniej chwili dowiaduję się, że mieszkanie, do którego miała się wprowadzić jest niedostępne. Dziewczyna nie dość, że jest sama w nowym mieście bez nikogo kto mógłby jej pomóc to jeszcze nie ma lokum, w którym mogłaby zamieszkać. Maddy jednak się nie poddaję i wpada na ogłoszenie z mieszkaniem do wynajęcia, które będzie musiała dzielić z Blaisem Millerem, chłopakiem który okazuję się osobą gburowatą oraz niezbyt chętną do poznawania nowych osób. Jednak czy Maddy ma inny wybór? Mimo wzajemnej niechęci dwójka naszych bohaterów pomaga sobie nawzajem, w dodatku niespodziewanie zaczynając się do siebie zbliżać...
Na początku czytania w ogóle nie mogłam wciągnąć się w fabułę, przez co nie miałam chęci do dalszego poznawania historii. Książkę skończyłam dopiero teraz chociaż zaczęłam już ją w sierpniu, co mnie samą zdziwiło jako iż powieść ta nie jest za długa bo zawiera mniej niż 300 stron. Jeszcze tutaj już zaznaczę, że sam styl pisania był w porządku tylko potrzebowałam czasu i gdy już udało mi się wbić w lekturę od razu czytało mi się ją szybciej.
Fabuła była niestety bardzo chaotyczna i wszystko działo się zdecydowanie za szybko jak na tak małą liczbę stron przez co często nie potrafiłam po prostu nadążyć nad tym co w danym momencie się działo. Wątek enemies to lovers według mnie został średnio przedstawiony bo jeśli mam być szczera nie zauważyłam tutaj tego enemies prócz kłótni, które w mojej opinii w połowie przypadków w ogóle nie miały sensu i były bezpodstawne. Tak naprawdę ich relacja była równie chaotyczna jak cała fabuła a niektóre zachowania głównych bohaterów strasznie mnie irytowały.

Teraz o samych postaciach. Główni bohaterowie strasznie mnie irytowali w dużej liczbie przypadków. Faktycznie znajdą się momenty, które były urocze i uśmiechałam się podczas ich czytania. Jednak były też momenty gdzie działali oni zbyt pochopnie i ich relacja wracała do punktu wyjścia. Moją sympatię zgarnęli za to bohaterowie drugoplanowi. Uwielbiam Core i Marca, którzy są przecudowni ze względu na ich styl bycia i są oni plusem tej książki!

Co do stylu pisania autorki! Jak już wcześniej wspominałam jak się już uda wciągnąć w fabułę możemy zauważyć, że styl pisania jest lekki i dzięki niemu czytanie idzie szybciej. Sama autorka wydaję się komfortową i kochaną osobą! Tutaj jeszcze przeogromnie gratuluję debiutu bo jest to ogromne osiągnięcie🤍

Powiem tutaj jeszcze o samym zakończeniu, które uratowało całą książkę! Podczas czytania ostatnich rozdziałów a szczególnie 28 uroniłam kilka łez. Sam ostatni rozdział był dla mnie idealnym zakończeniem i cieszę się, że właśnie tak się zakończyła ta książka!

Trochę o samym wyglądzie, którego jak zawsze nie biorę pod uwagę podczas końcowej oceny! Okładka bardzo mi się podoba jest delikatna i idealna dla historii Maddy I Blaise'a. Tak samo cudne wnętrze, w którym znajdziemy śliczną wklejkę z motylkami, same rozdziały są nimi ozdobione co jest przeurocze! Uwielbiam też playlistę, na której znalazły się moje niektóre ukochane piosenki!🤍

Podsumowując książkę oceniam 3/5⭐ powieść ta nie jest jedną z najlepszych jakie czytałam jednak nie była ona bardzo zła po prostu sądzę, że gdyby zostało to wszystko bardziej rozpisane książka byłaby lepsza.
Jeszcze raz gratuluję debiutu autorce!
Miłego dnia 🤍
6 reviews
August 23, 2024
- recenzja ,,Still alive” -

Ugh jest to ksiazka do której mam strasznie mieszane uczucia, będę nawiązywać do recenzji Prostracji o ,,IT ends with us” bo kilka rzeczy na które zwróciła uwagę czułam dokładnie w tej książce.
Mamy dwójkę głównych bohaterów, Maddison Brown to odtrącana i wykluczana przez całe życie przez rodzine kobieta, która właśnie przeniosła się z rodzinnego miasta do Chicago by uciec przed własna rodzina. Matka strasznie naciskała by Maddy poszła na studia medycyny, dlatego główna bohaterka studiuje optykę okularowa. Kocha również taniec, jest to dla niej ucieczka od problemów i coś co daje jej 100% komfortu (fr maddy)
Mamy również Blaise”a Millera, skrytego w sobie mężczyznę który na zewnątrz jest dupkiem, na domiar tego wiadomo ze typ ma traumy przeszłości. Blaise ma swoje studio tatuatorskie „devils” i akceptuje maddison jako przyszła współlokatorkę, zaznaczmy ze nie mamy tutaj podanej lini czasowej w każdym rozdziale wiec nie dowiemy się co kiedy ske dzieje w jakiej części tygodnia, ale na początku książki dostajemy informacje ze Maddy będzie mogła mieszkać w jego mieszkaniu tylko MIESIĄC, a kurde pod koniec książki ledwo mija ten miesiąc, współczuje każdemu komu w rl tyle się przydarzyło przez miesiąc, ja bym nie wyrobiła psychicznie wiec szanuje Maddison. Ale z drugiej strony ta typoara w ŻADNYM stopniu pod względem swojego nowego współlokatora nie ma do siebie szacunku. Ile by złych rzeczy nie zrobił ona ZAWSZE do niego wróci gdy ten powie kilka słodkich słówek w ramach przeprosin. Czułam się jakbym biegła czytając te książkę; nie miałam czasu się wczuć w klimat bo ta historia to był jakiś speedrun serio. Nie podobała mi się ilość plot twistow, zazwyczaj lubię je w dużej ilości lecz tutaj zdecydowanie był ich PRZESYT.
Od połowy książki zaczynaja się te plot twisty jakoś, i niektóre były serio świetne. Takie na które nigdy bym nie wpadła, ale te pod koniec książki, mehhh imo zrobione na sile i właśnie ta końcówka cholernie mi się nie podobała. To pierwszy recenzent który mi się nie podobał na tyle, ze chciałabym do tej książki kiedykolwiek wrócić , poprostu nie.
Nie Hejtuje tutaj autorki, bo sama sobie zdaje sprawę ile wkłada się w książce pracy, ale mamy tutaj rowniez przesyt takich cytatów o miłości i tych słodkich słówek, w pewnym momencie to ja bym mogła napisać książkę tylko z tymi frazami wyciągając je ze still alive ponieważ było ich tak wiele. Głowni bohaterowie są tak głupi, głównie Maddy, ona naprawdę nie ma dla siebie szacunku, ten Blaise to TAKA KURDE RED FLAGA, Ja bym uciekała od takiego fr, No i to chyba tyle kochani, ksiazka wciągająca ale przez większość czasu moja mina to było : 🤨🤨🤨
Oceniam 3/5 nie chciałabym do niej wracać.
Profile Image for Natalia.
121 reviews1 follower
July 17, 2024
⭐️1,5/5⭐️
[Współpraca reklamowa]

Maddy wyprowadza się od swojej toksycznej rodziny, aby studiować medycynę. Na miejscu okazuje się, że mieszkanie, które miała wynajmować jest niedostępne. Zostaje ona postawiona w trudnej sytuacji - musi wybrać pomiędzy spaniem w samochodzie a szukaniem nowego apartamentu. W ten sposób trafia na ogłoszenie wynajmu miejsca, którego właścicielem jest Blaise. Mimo tego, że od samego początku mężczyzna traktuję ją okropnie, dziewczyna nie ma innego wyjścia. Staje się jego współlokatorką.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio zawiodłam się na książce tak bardzo. Z wielkim bólem muszę przyznać, że to jedna z gorszych książek, które przeczytałam w tym roku.
Styl pisania autorki kompletnie nie przypadł mi do gustu. Wydawał się sztywny, przez co męczyłam się podczas czytania i zdecydowanie nie było to przyjemne doświadczenie. Brakowało mi w nim opisów emocji, scen oraz przemyśleń bohaterów. Ciągłe przeskakiwanie z perspektywy do perspektywy nie pozwalało mi się dobrze wczuć w klimat powieści i pozostawiło mi lekką niechęć do dalszego czytania.

Opis książki mówi: „Powieść dla fanów motywów roommates i enemies to lovers” i z pierwszym stwierdzeniem trudno się nie zgodzić, a co do drugiego – niestety ten wątek nie istnieje w „Still Alive” . Nie dało się nawet dobrze poczuć nienawiści między głównymi bohaterami, ponieważ ich relacja szybko przerodziła się w coś więcej. Pierwszy pocałunek już na osiemdziesiątej czwartej stronie zdecydowanie nie należy do definicji enemies to lovers. Poza tym Maddy i Blaise nigdy nie byli wrogami – oni co najwyżej nie lubili się przez pierwsze strony powieści.

Akcja w tej książce działa się zdecydowanie za szybko, łatwo było się w niej zgubić. Na przykład, bardzo ubolewałam nad tym, że spotkanie głównych postaci z Charlesem – kimś ważnym w świecie tatuaży, którymi zajmuje się Blaise, trwała przez zaledwie stronę. Brakowało mi w tej scenie emocji, podekscytowania bohatera podczas spotkania, po prostu czegoś „więcej”. I tak było w wielu momentach, przez co te sceny były nienaturalne.

Opis książki mówi nam też o pasji Maddy do tańca i niestety nie da się jej zbyt wiele odczuć podczas lektury. Kobieta chodzi na zajęcia, ale nie uczestniczyliśmy w nich razem z nią, a ona sama nie wspominała za bardzo o swoim hobby. Odnoszę wrażenie, że ten wątek został zepchnięty na bok. Miał on duży potencjał i dzięki niemu utwór wiele by zyskał.

Niestety nie mogę polecić wam tej książki.

Gratuluje autorce wydania debiutu, to ogromny krok i trzymam kciuki za dalsze sukcesy!
Profile Image for Kinga.
14 reviews
July 10, 2024
Dzisiaj skończyłam czytać książkę pt. „Still Alive” od Natalii Spychaj. W debiucie Natalii znajdziemy historię Maddy Brown, która do najlżejszych nie należy. Motywy opisane w lekturze to: enemies to lovers, walka z chorobą psychiczną, tajemnice, trudna i bolesna przeszłość, roommates, tatuażysta x studentka. Akcja rozgrywa się w Chicago.

Spójrzmy jeszcze na szatę graficzną okładki. Jest ona wydrukowana w ciemnych kolorach, na niej znajdują się dwa motyle, tytuł, autorka. Okładka bardzo zwróciła moją uwagę. Jest przepiękna.

Czytając książkę odczuwałam wiele emocji. Smutek, radość, zdziwienie i wiele innych. Przy niektórych sytuacjach aż musiałam z wrażenia odłożyć na chwilę książkę. Były też momenty gdzie czytając wybuchłam śmiechem a mama zapytała czy wszystko ze mna w porządku. Pojawiły się też fragmenty, w których nie potrafiłam pohamować łez.
Tytuł zaskoczył mnie pod wieloma względami np. samo zakończenie wywołało we mnie euforię. Po ostatnich rozdziałach byłam pewna jak zakończy się ta historia, jednak koniec był totalnym przeciwieństwem moich przypuszczeń.
Akcja toczyła się spokojnie. Nie było nawet chwili, w której mogłabym pomyśleć że jest czegoś za dużo bądź zbyt mało i nic się nie dzieje. Styl pisania Natalii przypadł mi do gustu i z niecierpliwością czekam na jej kolejną książkę.

Biorąc tą książkę nie oczekiwałam niczego wielkiego. Sądziłam, że po przeczytaniu odłożę lekturę na półkę i tyle będzie. „Still Alive” bardzo mnie zaskoczyło, oczywiście w pozytywnym sensie. Byłam przekonana ze zakończenie mnie doszczętnie zniszczy, bo przecież tyle wylałam łez w ostatnich rozdziałach jednak okazało się… zaskakujące? Myślę, że to idealnie stwierdzenie. Wszystkie te emocje odczuwane podczas czytania, skutecznie sprawiły, że tytuł pozostanie przez długi czas w mojej pamięci.

Kategoria wiekowa „Still Alive” to 16+, więc jeżeli nie jesteście blisko tej liczby, to może jeszcze trochę poczekajcie?
Książka mnie pochłonęła, co skutkowało przeczytaniem jej w trzy dni.
Po zakończeniu historii Maddison i Blaise’a czuje lekką pustkę, że to już koniec, bo mimo wszystko przywiązałam się do nich.
Tak jak już wspominałam lektura przypadła mi do gustu i napewno tak szybko o niej nie zapomnę więc jak mogłabym dać inną ocenę niż 5/5⭐️. Jeżeli jesteście w odpowiednim wieku i tak jak ja uwielbiacie motyw enemies to lovers to całym sercem polecam wam tą książkę.
Profile Image for vittoria.reads.
132 reviews6 followers
August 20, 2024
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 🦋


tytuł: ꜱᴛɪʟʟ ᴀʟɪᴠᴇ
autor: ɴᴀᴛᴀʟɪᴀ ꜱᴘʏᴄʜᴀᴊ
wydawnictwo: ʙᴇʏᴀ
kategoria wiekowa: 𝟏𝟔+
ocena: ✰

ᴡꜱᴘóᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ

O tej historii nie slyszałam kompletnie nic, jednak po przeczytaniu opisu, jak i wątków, które znajdują się w książce stwierdziłam, że ta pozycja ma potencjał. Jakże wielkie było moje rozczarowanie, kiedy okazało się, że ta książka w mojej opinii to naprawdę niewypał.

W ostatnim czasie z debiutami jest naprawdę różnie. Jedne są wręcz bardzo dobre, a drugie... No niestety. Tak właśnie odczuwam i ten debiut, który moim zdaniem nie powala na kolana. W połowie książki myślałam, że się poddam i dam dnf ze względu na to, że po prostu historia nie urzekła mnie ani trochę. Była dla mnie nudna i momentami żenująca do takiego stopnia, że aż błagałam samą siebie o zaprzestanie czytania tego. Jednak dałam szansę i niestety, ale żałuję. Styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu i strasznie męczyłam się czytając „Still Alive".

Co do głównych bohaterów, to kompletnie nie mam pojęcia jak się wypowiedzieć na ich temat. Byli tak żenujący i infantylni, że chce o tym jak najszybciej zapomnieć. Ich relacja rozwinęła się tak szybko, że wątek „enemies to lovers" pozostawia tutaj wiele do życzenia. Oni dosłownie nienawidzili się przez kilka stron. Zresztą uważam, że ten wątek to jedno wielkie nieporozumienie, ponieważ nawet nie wiadomo czemu tak naprawdę oni się nienawidzili.

Wielkim minusem tej historii jest wątek zdrady. Nawet nie wiem, jak ubrać cenzuralnie w słowa to, co się tam wydarzyło. To był po prostu absurd. Kiedy pojechali razem do klubu, on z zazdrości poleciał do innej. Jakby, nie rozumiem tego co tak właściwie tam się stało. Ta zdrada została przedstawiona w tak żenujący sposób, że dosłownie łapałam się za głowę czytając to. Emocje jakie czułam podczas czytania tego mogę opisać w jeden sposób - zażenowanie. To czułam, czytając tę książkę.

Plot twisty, które miały za zadanie zwalicz czytelnika z nóg, tak naprawdę były oczywiste i przewidywalne. Zero zaskocznia podczas czytania.

„Still Alive" kompletnie nie przypadło mi do gustu i jeśli mam być szczera, to żałuję, że dobrnęłam do końca. Nie dość, że strasznie się na niej zawiodłam, to na dodatek okropnie mnie ona wynudziła i wpędziła w kolejny zastój czytelniczy. Czy polecam? Moja odpowiedź brzmi: Nie.
Profile Image for bookish.teenager.
231 reviews1 follower
July 19, 2024
{ współpraca barterowa }

𝙖𝙪𝙩𝙤𝙧:
Natalia Spychaj

𝙏𝙮𝙩𝙪𝙡:
Still Alive

𝙬𝙮𝙙𝙖𝙬𝙣𝙞𝙘𝙩𝙬𝙤:
BeYa!

𝙤𝙥���𝙣𝙞𝙖:
~ Czy waszym zdaniem, niektóre książki są taką " odskocznią "?
Moim zdaniem tak i jeśli pamiętacie to napisałam coś takiego o " Venom". Książka Natalii jest dla mnie tym samym. Taką rozrywką, historią czytaną dla rozrywki. Bo nie jest to książka, w której znajdziemy jakieś filozoficzne cytaty, bądź pouczające teksty niczym w literaturze pięknej, czy literaturze popularno - naukowej. " Still Alive " zdecydowanie należy do grupy książek Rozrywkowych, takich odskoczni od natłoku książek wymagających. Dlaczego uważam, że ta książka była nie wymagająca? Bynajmniej dla mnie?
- Prosta fabuła. No nie ma tutaj co się rozwodzić. Moim zdaniem fabuła była prosta, dosyć szybka i zawierała jedne z najpiękniejszych motywów jakie wogóle pojawiają się w książkach. Nie można jej odmówić oczywiście mnóstwa zwrotów akcji i dobrze poprowadzonych wątków. Jednak no książek o podobnej fabule jest dużo.
- Prosty język. Płynne pióro. Autorka nie używała za wiele jakichś trudnych słów, ani też nie tworzyła długich, męczących zdań. Wszystko było takie przyjrzyste, szybkie, przyjemne dla oka. Dlatego, gdy ja to czytalam, nie wymagało to ode mnie ogromu myślenia i skupienia.. Bo nie ma też miliona opisów bez sensu. No po prostu wszystko miało sens.
Jednak pojawiały się też rzeczy, które mi osobiście się nie podobały. I to jest tylko moja opinia!!
Kłótnie bohaterów na siłę. - Kurde mam wrażenie, że niektóre z tych ich kłótni, zdrad i tym podobnych mogło się w ogóle nie pojawić i totalnie nie zmieniło by to książki. Okej, zrobiło to na mnie wrażenie raz czy dwa. Ale za którymś razem zwroty akcji przestały nimi być. Bo się ich spodziewałam.
Końcówka rozerwała mi serce i zdecydowanie był to zwrot akcji, którego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie powiem wam czy jest happy czy sad end, bo wolę żebyście sami przeczytali i sie przekonali.
Jednak... No naprawdę te decyzje tych bohaterów... niektóre były tak głupie i po prostu.. Absurdalne. Że miałam ochotę zamknąć tą książkę. Jak na przykład to, że wszyscy byli w stanie trzymać w tajemnicy coś co ogromnie skrzywdziło główną bohaterkę. I zamiast powiedzieć jej, żeby łatwiej było się podnieść, to oni tylko gadali, że ciężko jej i że nie może się pozbierać. Wielkie " XD".
Ogólnie książka mega fajna i ja już mam mnóstwo pomysłów na rolki z tą książką.
Ale no niestety te problemy " na siłę " i te zachowania bohaterów... Mocno wpływają na moją ocene. Mega fajna odskocznia, lecz w całokształcie te sytuacje są bardzo denerwujące. I chciałabym móc powiedzieć, że bohaterowie byli stabilni emocjonalnie. Ale nie mogę.. Bo na jednej stronie Blaise mówił, że ją kocha i że mu zależy, a przeczytałam stronę dalej i on już mówi, że musi się odsunąć, bo zbyt się zaangażował. Nie lubie takich zachowań.



𝙤𝙘𝙚𝙣𝙠𝙖:
★★★.5
Profile Image for Ksiazkowa.Wariacja.
11 reviews1 follower
July 29, 2024
🦋🏙️ STILL ALIVE - NATALIA SPYCHAJ 🏙️🦋
*spojlery*

Q: Roommates - tak czy nie? 🙈

„-Wierzysz w przeznaczenie? - spytał.
-Chyba tak, nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam - przyznałam szczerze.
-Bo ja myślę, że byliśmy sobie przeznaczeni. Nawet kiedy cały świat był przeciwko nam, my i tak nieświadomie znaleźliśmy do siebie drogę.”

Zaczynając nie byłam zachwycona…Wszystko działo się dla mnie za szybko i myślę, że początek książki mógł być bardziej rozbudowany, szczególnie dlatego, że książka jest dosyć krótka (270 stron). Muszę jednak przyznać, że z każdą kolejną stroną coraz bardziej wciągałam się w historię Maddy i Blaisa 🥹🩵

Książka nie wyróżniła się dla mnie niczym szczególnym, ale nie znaczy, że nie jest warta uwagi. Bawiłam się przy niej naprawdę dobrze, chociaż rozumiem dlaczego innych może ona znudzić lub po prostu się nie spodobać. Bardzo lubię krótkie i niewymagające historie, na jeden/dwa wieczory, przy których mogę się wyłączyć i ta właśnie taka była. 🥰

Kreacja bohaterów to znowu nic nowego, ale jednak coś bardzo przyjemnego! Miałam problem z Maddy - na początku była opisywana jako spokojna, nieśmiała, zagubiona i trochę wycofana dziewczyna, a po paru godzinach już potrafiła pokazać zęby nowo poznanej osobie. Finalnie okazała się bardzo obrotną dziewczyną! Po prostu jej zachowanie trochę sprzeczało mi się z jej początkowym opisem 😂🦋 Blaise to następny książkowy chłopak, który skradnie serce niejednej osobie 🥹 Jego późniejsza choroba mnie zaskoczyła i baaardzo ją przeżywałam. Dodam jeszcze, że Dyzio skradł moje serce - imię goldenka rozczulało mnie za każdym razem 😂🥹❤️

Im bliżej końca byłam, tym bardziej nie mogłam się oderwać 🥹 Zakończenie wypruło mnie z emocji i przyprawiło o zawał 😂 Gdyby książka skończyła się faktycznie tak, jak się zapowiadała to chyba bym się poskładała 😂 Oczywiście, nie obyło się bez wielu łez 🥹

Dałabym książce 4/5 ⭐️ To nic nowego, a jednak chwyta za serce i świetnie się przy niej bawiłam 🩵

#współpracarecenzencka z @wydawnictwobeya - dziękuję 🩵🦋

#bookstagrampl #nataliaspychaj #stillalive #enemiestolovers #roommates #czytam #książkowelove #książkoholizm
Profile Image for Mania ✨.
10 reviews3 followers
August 7, 2024
• Szczerze muszę powiedzieć, że Still Alive na początku okropnie mi się nie spodobało. Uważałam, że ta książka była po prostu zła. Nie rozumiałam postępowania bohaterów, ciągle zmieniali zdanie, co było okropnie irytujące. On niby jej nie lubi, ale jednak uważa, że jest piękna. Ona myśli, że on jest dupkiem, ale jednak na jego widok ma motyle w brzuchu. Było to dla mnie okropnie nie zrozumiałe.
• Akcja stała w miejscu, mimo mijających dni w historii. Bohaterzy dalej wmawiali sobie rzeczy, których nie czuli, a ja się po prostu nudziłam i byłam strasznie zawiedziona tą książką. Co drugie słowo to przekleństwo, chyba ani razu nie przeczytałam innego słowa niż "cholernie", a można było użyć w tych kontekstach, "bardzo" "strasznie" "okropnie".
• Pierwsze wyznanie miłości mnie wręcz zrównało z ziemią. I nie ze względu na dobre wrażenie. Ze względu na to, że naprawdę nie da się chociażby takiej romantycznej chwili opisać bez wulgaryzmów?
• Jest to enemies to lovers, ale jednak uważam, że wątek romantyczny był zbyt szybki i niekoniecznie świetnie napisany.
• Przy końcówce książka zaczęła się rozkręcać. Relacja bohaterów była mniej skomplikowana, a bardziej słodka i romantyczna. Przez większość ostatnich rozdziałów siedziałam z otwartą buzią i nie mogłam oderwać oczu od tekstu. Wszystkie plot twisty, jakie się tam pojawiły znacznie poprawiły moją ocenę książki. Nie wiedziałam co się tam działo, bo wszystko zdarzyło się tak szybko.
• Minusem plot twistów było to, że mieszały mi się wątki. Co stronę działo się coś innego, inne wyznania, sytuacje. I chociaż dalej nie rozumiałam co się dzieje w głowach bohaterów i dlaczego tak postępują to mimo wszystko ucieszyłam się, że w końcu zaczyna się coś dziać!
• Ocenę 2,5 - sprawiedliwą według mnie, bo połowa książki mi się podobała - dałam także ze względu na dwie postacie - Marca i Dyzia (Dyzio to pies). Chłopak skutecznie ruszał akcją do przodu i jego charakter najbardziej mi przypadł do gustu. A Dyzio to po prostu słodziak.
• Czy książka jest warta przeczytania? Według mnie nie. Ale jeśli ktoś lubi zwykłe enemies to lovers, historię wattpadową i niezdecydowanych bohaterów to może mu się spodobać.

🤍🤍🤍
Profile Image for Patrycja Burdzińska.
426 reviews4 followers
August 28, 2024
Dynamiczna akcja sprawia, że nie ma ani chwili znużenia przy tej lekturze.

Od razu zaznaczę, że tytuł jest bardzo adekwatny do treści i bynajmniej nie chodzi tylko o te słowa, które pojawiają się w książce wprost.

Był pewien moment, w którym moje serce stanęło a łzy groziły wylaniem, chociaż udało się je powstrzymać.

Przy Still alive można się wzruszyć, denerwować, śmiać - to wszystko tu jest, mimo niewielkiej ilości stron.

Maddy nie ma lekko, jej siostra bliźniaczka i matka bardzo ją tłamszą i psychicznie się nad nią zn3cają.
Dochodzi nawet do tego, że knują przeciw Maddy i jej wzrastającej miłości, realizując bardzo obrzydliwy plan.

Naprawdę, są wyrachowane aż się zbiera na wymi0ty, zwłaszcza matka.
Po tym, co zrobiła w przeszłości miała czelność dopiec nowemu pokoleniu w sposób podły a córka zrobiła wszystko, co matka chciała.
No te dwie postacie wpływają na nerwy ale trzeba przyznać, że ubarwiają znacznie fabułę i wywołują reakcję u czytelnika.

Wracając do Maddy jej zachowanie być może jest miejscami dziwne i dziecinne ale nie ma co się dziwić, gdy się ma taką rodzinę jak ona.
Nie miała dobrych wzorców, nigdy nie była wolna a teraz wreszcie może zrobić, co chce.
Tylko czego ona chce?

Blaise stworzył mury wokół swojego serca i rozumu jednakże Maddy je kruszy cegła, po cegle.
Dotąd dobrze bawiący się młody chłopak nie wiedział, co traci ale ta mała zadziora złowiła go na swój haczyk.

Ta książka to gratka dla fanów motywów enemies to lovers, roommates, hate to love.

Znajdziemy też pikantne sceny więc zdecydowanie oznaczenie jest właściwe 16+.

Mimo, że dzieje się wiele to nie ma szans by się pogubić, wszystko jest czytelne a opisy są w punkt, bez zbędnego rozwlekania.

To, co mi pasuje, to dual pov - lubię poznawać historię z obu perspektyw, wiedząc, co dwoje bohaterów odczuwa i jak widzi tą drugą osobę.

Ilość plot twistów znacząco wpływa na to, by czytelnik nie chciał się oderwać od historii, dopóki nie pozna jej końca.
Momentami byłam w szoku

Chętnie bym także przeczytała książkę o bracie Blaise'a lub którymś z jego dwójki przyjaciół, kto wie, może moje życzenie się kiedyś spełni?

Profile Image for lunka.
63 reviews
July 2, 2024
5 i więcej. DAAAAAMN. Blaise co ty ze mną zrobiłeś?

Historia Maddison i Blaise’a od początku wydawała się ciekawa. Zazwyczaj omijam
opisy na tyle książki, bo w zwyczaju są nudne, a tu postanowiłam zrobić wyjątek i przeczytać i niczego nie żałuję, bo właśnie dzięki opisowi zachęciłam się i postanowiłam zgłosić się na recenzenta „Still Alive”

„Still Alive” To debiut Natki. Książka, w którą włożyła całe swoje serce. Jak się okazuje: było warto.

Absolutnie się nie zawiodłam na tej książce pod żadnym aspektem. Powieść pochłonęłam w parę godzin i było to jedne z najprzyjemniejszych godzin dotychczas. Przy czytaniu książki bawiłam się niesamowicie. A końcowe plot twisty? Pokonały mnie. Byłam pewna, że mam odpowiedź na każdy, ale nie: wszystko było tak przemyślane, że sprawa, która zdawała się mieć najprostsze rozwiazązanie, posiadała je najmniej przeze mnie spodziewane.

Bohaterowie mieli także swój urok:

Blaise — współlokator Maddy, tatuator i według Maddy: „zapatrzony w siebie egoista”.

Maddison — współlokatorka Blaise’a, która od samego początku nie przypadła do gustu chłopakowi. Studentka medycyny, tancerka, przyszła okulistka.

Dwaj bohaterowie, których, mimo że poza wspólnym mieszkaniem nic nie łączy pomimo niechęci pałanej do siebie nawzajem, z czasem zamieniają się w przyjaciół, którzy oczywiście, że przejdą na kochanków. Czy aby na pewno na kochanków? A może jednak autorka postanowi nas zaskoczyć?
Jasne.

Końcowe wydarzenia pozmieniały cały plan wydarzeń, a prosta miłość zamieniła się w skomplikowaną i niezrozumiałą dla bohaterki relacje.

Z początku postanowiłam sobie dla zabawy za adnotować jednak autorka poprzez fabułę książki: nadała każdemu znacznikowi osobnej historii. Patrząc na każdy znacznik przyklejony do kartki w tej książce mogę śmiało sobie przypomnieć co czułam podczas przyklejania go.

Książka według mnie naprawdę warta polecenia.


[Współpraca recenzencka]

This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for book_lovers.unite.
293 reviews2 followers
July 15, 2024
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀

♥︎ 𝐓𝐲𝐭𝐮𝐥: ,,𝑺𝒕𝒊𝒍𝒍 𝑨𝒍𝒊𝒗𝒆"
♥︎ 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: @nitlixx_book
♥︎ 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: @wydawnictwo.beya
♥︎ 𝐖𝐢𝐞𝐤: 16+

[𝐰𝐬𝐩𝐨𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ]

𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★✩✩✩✩

𝑸: Jaka książka najbardziej was rozczarowała?

❀ ,,𝑺𝒕𝒊𝒍𝒍 𝑨𝒍𝒊𝒗𝒆" to debiut literacki Natalii Spychaj. Co do tej książki nie miałam praktycznie żadnych oczekiwań, jednak muszę przyznać, że okropnie się na niej zawiodłam. Po prostu nie miała w sobie praktycznie nic, co by mi się podobało. W dodatku strasznie się wynudziłam, przez co nie chciało mi się dalej czytać...

❀ W książce znajdziecie takie motywy, jak: roommates, enemies to lovers, trudna przeszłość, tajemnice, studentka x tatuażysta, walka z chorobą psychiczną. Jeśli lubicie te wątki, ta książka być może przypadnie wam do gustu! 💐🩷

❀ Styl pisania autorki był dobry, lecz fabuła bardzo mnie nudziła i się po prostu męczyłam czytając. Jak dla mnie, cała książka jest dość chaotyczna, a wszystko dzieje się zdecydowanie zbyt szybko. Plot twisty były okropnie nierzeczywiste i nierealne. Wiele tu niepotrzebnych rzeczy i brakuje tu jakiejkolwiek składności. Podczas czytania nie czułam żadnych emocji, oprócz nudy. Jak dla mnie jest to ogromnym minusem.

❀ Wiele wątków nie zostało prawie w ogóle rozwiniętych i dopracowanych. Szczególnie widać to w motywie enemies to lovers, który jest zdecydowanie najgorzej przestawiony. Bohaterowie już po kilku stronach przestają być da siebie wrogami i zaczynają się lubić. Jak dla mnie to kompletny nonsens... Ich zachowanie było wręcz paradoksalne. Nie wiadomo czemu pałali do siebie wrogością i się nienawidzili od początku. Blaise zachowywał się w stosunku do Claudii fatalnie oraz toksycznie. Poza tym, ich relacja rozwinęła się błyskawicznie szybko...

❀ Książka totalnie nie przypadła mi do gustu i zdecydowanie mi się nie podobała. Strasznie się na niej zawiodłam, a do tego okropnie się wynudziłam... Uważam, że nie jest to dopracowana historia, nawet pomimo tego, że to debiut. Niestety nie mogę wam jej polecić.

𝐓𝐚𝐤𝐞 𝐜𝐚𝐫𝐞 ♡︎
Profile Image for zaczytana.gabrysia.
60 reviews4 followers
July 1, 2024
[ ᴡꜱᴘółᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ ]

𝐒𝐭𝐢𝐥𝐥 𝐚𝐥𝐢𝐯𝐞 to książka, do której naprawdę miałam pozytywne nastawienie i tego nie żałuję!

Ten tytuł wydany jest prześlicznie! Okładka zachwyciła mnie już od pierwszego spojrzenia, a ta wklejka!! Ogromnie podoba mi się to jak książka wygląda!

Historia Maddy i Blaise'a jest naprawdę nietypowa. Więkoszość wątków nie spotkałam w żadnej innej książce i naprawdę mnie one zachęciły do dalszego czytania. Na początku ich relacja opiera się jedynie na tym, że są współlokatorami, jednak później przeszła ona przemianę. Przyjemnie czytało się o tym, jak mężczyzna był opiekuńczy i troskliwy w stosunku do kobiety. Pokazywał on wtedy swoje zaangażowanie w ich wzajemny kontakt.

Odrzucało mnie jednak w ich relacji to, że nie ważne co zrobiłby chłopak - zdrada, spanie z inną dziewczyną itp. - po tym jak przeprosiłby główną bohaterkę, ona by mu wybaczyła. Ledwo jestem w stanie zrozumieć wybaczenie zdrady przy pierwszym razie, ale po kolejnych? To już nie chce mi się zmieścić do mojej głowy.

Styl pisania Natalki był przyjemny, a przez strony wręcz płynęłam. Całą książkę przeczytałam w niecały dzień, a odrywałam się od niej tylko w sytuacjach, w których musiałam.

Nie powiem, że nie, bo bym skałamała, ale książka w pewnych momentach wywołała we mnie emocje. Około dwóch razów popłakałam się już pod koniec książki albo, gdy dowiedzieliśmy się TEJ rzeczy po zasłabnięciu Blaise'a.

Jedem z minusów tej książki według mnie to, to że Maddy mówiła jedno, a robiła drugie. Często zachowywała się tak, jakby nie była dwudziestodwuletnią dziewczyną. Niektóre jej decyzje były podjęte tak o i były nie przemyślane, przez co w tych momentach wykazywała się po prostu głupotą i przynosiło to skutki.

W 𝐒𝐭𝐢𝐥𝐥 𝐚𝐥𝐢𝐯𝐞 mamy też problematyczną przeszłość, jednak to jak była ona wspominana, trochę mnie odrzuciło. Jej temat był wplatany przy większości rozmów i naprawdę miałam wrażenie, że w pewnym momencie było to, aż przesadzone.

Jednak mimo wszystko dobrze bawiłam się przy czytaniu 𝐒𝐭𝐢𝐥𝐥 𝐚𝐥𝐢𝐯𝐞 i pochłonęłam ją "na raz"🤍
Displaying 1 - 30 of 77 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.