Zabójstwo jest zbrodnią najcięższą i dlatego też w przypadku morderstw policja angażuje wszelkie siły, by rozwiązać zagadkę, wytypować i ująć sprawcę. Szczególnie jeśli w grę wchodzi śmierć funkcjonariusza państwowego, a takim jest zastrzelona na klatce schodowej swego domu sędzia. Kto i dlaczego wydał wyrok na tę młodą jeszcze kobietę? Czy związane jest to z jej działalnością zawodową, czy z życiem prywatnym? Skąd na miejscu przestępstwa wziął się niewielki krzyżyk? Komisarze Antałowicz i Wituła muszą wytężyć wszystkie siły, swoje i wydziału, by dotrzeć do prawdy. A sprawa nie jest prosta i komplikuje się w zadziwiający sposób z każdym dniem...
Czytając opinie o książce trochę się zraziłam, ale postanowiłam dać jej szansę. Choć akcja nie była mocno dynamiczna czy rewelacyjna to jest to bardzo przyjemna książka. Książkę można wciągnąć na spokojnie jednego jednego dnia i według mnie nie zawodzi.