Śmiem twierdzić, a jestem świeżo po lekturze, że druga część Mumii, Morze piasku jest jeszcze lepsza, niż jej poprzedniczka. Tu akcja rozpoczyna się od wysokiego C i nie spada, ani nie zwalnia tempa, aż do ostatniej strony. Mose-mumia zostaje ponownie wybudzony, w momencie kiedy Egiptowi grozi niebezpieczeństwo, a na arenę walk bardziej niż w pierwszej części wchodzą bogowie starożytnej krainy faraonów. Jest też tu bardziej brutalnie i widać, że autor nikogo nie oszczędza. Pewne rzeczy zostają tu ujawnione, pewne ledwo zaczęte i niosące zapowiedź dalszych przygód Mumii. Pawłowi Leśniakowi wyszła spod pióra kolejna znakomita książka, łącząca powieść historyczną z horrorem i czymś, co określilibyśmy chyba jako fantastykę. Jakkolwiek by nie nazywać tej książki, zabawa podczas czytania jest więcej, niż przednia. Autor nie zostawia miejsca na nudę, z każdą stroną zaskakując nas jeszcze bardziej. Napisałem, przy okazji recenzji pierwszej części, że książka niesie swego rodzaju smutek i dozę melancholii. Tu też tak jest, z tym że dominują przygody, starcia i walki, aż trudno czasem złapać oddech. Ale wychodzi to powieści o potworze z kraju nad Nilem tylko na plus. Zresztą nie jest ona taki straszny jak go moglibyśmy sobie wyobrażać i mimo że w bandażach i ciągle w piasku, budzi naszą sympatię i kibicujemy mu i tym, których wziął pod swoją pieczę i ochronę. Ciekaw jestem jak to wszystko się skończy i będę czekał na kolejną odsłonę Mumii, bo te dwie książki o niej, które miałem okazję czytać są świetne. Polecam!
Za książkę dziękuję @wydawnictwo_noca i autorowi @pawel_lesniak_pisarz