„Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary, Putin – gaz, Arabowie – ropę, my mamy heroinę. To przekleństwo i szansa zarazem” – tymi słowami Bashid Noorzai zaprosił do współpracy jednego z głównych bohaterów książki. Kim był ów starzec nazywany „afgańskim Pablo”? Co połączyło narkotykowe kartele z Hindukuszu z rosyjskimi oligarchami? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w historii, która przedstawia niedaleką przyszłość w sposób niezwykle realistyczny, pełen faktów i przerażających scenariuszy.
Autor prowadzi czytelnika przez meandry narkotykowego biznesu, posługując się zarówno danymi historycznymi jak i własnymi doświadczeniami, które zdobył podczas dwóch misji w Afganistanie. Zabierze was do afgańskiej wsi, na pokład amerykańskiego lotniskowca, do gmachów kabulskich ministerstw, jak i w wysokie góry na granicy Tadżykistanu.
Afghan narcos to political fiction z solidną dawką merytorycznych treści. Kartele, służby specjalne, weterani, bankierzy i rosyjscy najemnicy z Grupy Wagnera – wszystko to znajdziecie w tej książce.
Decydując się na powieść „Afghan narcos” Marcina Szymańskiego miałam pewne obawy, czy nie okaże się zbyt ciężka w odbiorze ze względu na tematykę i styl narracji, skuszona jednak wysokimi notami, jakie zyskały poprzednie książki Autora powiedziałam jej „tak”. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, bo ominęłaby mnie szalenie wciągająca i fascynująca powieść sensacyjna.
Brawa należą się Autorowi, bo to właśnie jego lekkie pióro, barwne i wyważone objętościowo opisy, naturalne dialogi i znakomita kreacja bohaterów sprawiły, że mimo poruszania zagadnień zawiłych relacji międzynarodowych, złożoności walki z narkotykowym imperium i brutalnej rzeczywistości Afganistanu prócz źródła wiedzy, jakim w dużej mierze jest, powieść zyskała również walor rozrywkowy. I spodziewajcie się rozrywki na naprawdę wysokim poziomie.
Jako były żołnierz z wieloletnim stażem, dowódca grupy bojowej w Afganistanie Autor dysponuje szeroką wiedzą na tematy, o których zwykły śmiertelnik nie ma bladego pojęcia i to obeznanie daje się wyczuć na każdej stronie i w spójności fabuły powieści. Autor nie popełnił jednak błędu, którym byłoby nadmierne faszerowanie czytelnika faktami, choć wykazanie się swoją wiedzą może kusić. I za to kolejne brawa, bo wszelkie informacje wplecione są w treść naturalnie i budzą prawdziwą ciekawość.
Zestawienie wydarzeń globalnych z życiem uwikłanych w nie, często wbrew własnej woli, jednostek okazało się kolejnym znakomitym posunięciem. Śledziłam z zapartym tchem próbę udaremnienia przerzutu narkotyków na niewyobrażalną skalę, ale prawdziwie zaangażowałam się w osobiste losy zarówno Artura Jurasza, który powraca do Afganistanu z misją humanitarną, jak i Isaada Kazimiego zmuszonego do współpracy z talibami. Bo prócz faktów wiele w tej powieści trudnych emocji. Ciągłego strachu o bezpieczeństwo swoje i rodziny, zagubienia w obecnym świecie, wyrzutów sumienia, ale też odwagi i determinacji, by przeciwstawić się systemowi epatującemu brutalnością władzy i brakiem poszanowania dla ludzkiego życia.
Autor wybiega z akcją powieści do roku 2025, ale nie ma w niej nic z fantastyki, a szeroko ukazany kontekst polityczny i społeczny zarówno w zniszczonym przez konflikty i rządzonym przez talibów Afganistanie, jak i dbającej wyłącznie o swój interes Rosji reprezentowanej przez wagnerowców rzuca światło na zawiłą sieć powiązań i wzajemnych układów, za którymi stoją gigantyczne pieniądze.
Ta powieść dostarczyła mi wielu emocji i skłoniła do stawiania pytań o granice moralności, odpowiedzialność jednostki i nadzieję na lepsze jutro w świecie, gdzie zło wydaje się zwyciężać. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tak wartościowej pod względem merytorycznym lektury i jednocześnie tak wciągającej i angażującej powieści sensacyjnej. Gorąco polecam!
Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś co może łączyć afgańskie kartele ze światową gospodarką, oligarchami i wieloma ważnymi graczami ze świata polityki i gospodarki? Odpowiedź jest prosta: „Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary, Putin – gaz, Arabowie – ropę, my mamy heroinę. To przekleństwo i szansa zarazem”. Cytat ten pochodzi z książki „Afghan Narcos” autorstwa Marcina Szymańskiego, byłego żołnierza z dwudziestopięcioletnim stażem służby i dowódcy grupy bojowej w Afganistanie.
„Afghan Narcos” to połączenie dramatu wojennego z mocno realistycznym political fiction, w którym Autor bardzo „zgrabnie” porusza się w tematyce systemów wojskowych, działania karteli i afgańskich realiów.
Od samego początku książka trzyma w napięciu, a smaczku dodaje fakt, że Autor naprawdę zna się na tym o czym pisze i w swojej historii zawarł także prawdę. Na każdej stronie da się wyczuć lata doświadczenia Szymańskiego, a fakty które wplata w fabułę naprawdę intrygują i chciałoby się dowiedzieć o nich znacznie więcej. Do tego lekkie pióro Autora sprawia, że o złożoności walki z afgańskim imperium narkotykowym, brutalnej rzeczywistości i układach o których nawet nam się nie śniło czyta się dosłownie z zapartym tchem. Wraz z wywarzonymi opisami, naturalnymi dialogami i świetną kreacją bohaterów fabuła tworzy powieść na bardzo wysokim poziomie i dostarcza Czytelnikowi wielu emocji. Bowiem nie da się pozostać obojętnym na brak poszanowania dla ludzkiego życia i godności. Nie można pozostać obojętnym na brutalną władzę, zmuszanie do współpracy z talibami, ciągły strach o bezpieczeństwo rodziny, ale i na ogromną odwagę oraz determinację w walce o swoją przyszłość.
Sięgając po książkę bałam się, że będzie w niej zbyt dużo polityki. Jednak zostałam bardzo mile zaskoczona, bowiem Szymański ma talent do pisania. Szeroko ukazany wątek polityczny bardzo mocno mnie zaintrygowałam, a ukazane układy i powiązania, za którymi stoją gigantyczne pieniądze wcale nie ma w sobie zbyt wiele z fantastyki.
„Afghan Narcos” to książka która dostarcza wielu emocji, ale i skłania do refleksji oraz zadania sobie ważnych pytań. Nie sądziłam, że znajdę tutaj tyle wartości i prawd o których my, ludzie z zachodu nawet nie chcemy myśleć. Serdecznie 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠!
Narkobiznes po afgańsku oczami żołnierza weterana. #afghannarcos Marcina Szymańskiego to kawał mocnej literatury, która utrzymuje czytelnika w napięciu przez cały czas! Autor, były żołnierz z wieloletnim doświadczeniem w Afganistanie, zabiera nas w mroczny świat afgańskiego kartelu narkotykowego, ale też mrocznej polityki i szarej rzeczywistości zwykłych ludzi. Powieść łączy w sobie elementy political fiction z solidną dawką rzetelnych informacji. Szymański nie oszczędza czytelnika - brutalnie ukazuje mechanizmy rządzące tym światem, pokazując powiązania karteli z polityką, służbami specjalnymi i biznesem. W tle rozgrywa się walka o wpływy i władzę, w którą uwikłani zostają bohaterowie - weterani, agenci, przestępcy. #marcinszymański mistrzowsko buduje napięcie, a czytelnik z zapartym tchem śledzi ich losy. Ta książka to nie tylko trzymająca w napięciu historia, ale też cenna lekcja o Afganistanie i mechanizmach rządzących tamtejszym światem. Książka skłania do refleksji nad wojną, przestępczością i rolą Zachodu w tym skomplikowanym regionie. Ciekawe są też profile psychologiczne głównych bohaterów i ich wewnętrzne zmagania się z wyrzutami sumienia, priorytetami działań oraz stawiania granic. A może tych granic nie ma, a są tylko rozkazy? Jeśli lubicie książki sensacyjne pełne akcji z elementami thrillera oraz political fiction , a jednocześnie z dające Wam głębszą wiedzę o współczesnym świecie to zdecydowanie polecam.
"Afghan Narcos" to niezwykle porywająca podróż przez świat narkotykowego biznesu, która wciąga czytelnika od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. Autor, Marcin Szymański, nie tylko przedstawia nam historię przemytu heroiny z Afganistanu w sposób realistyczny i pełen faktów, ale także dzieli się własnymi doświadczeniami z dwóch misji w tym kraju, co nadaje opowieści autentyczności i głębi.
Szymański w mądry sposób łączy fikcję z rzeczywistością, przemycając w fabule ważne zagadnienia polityczne, ekonomiczne i społeczne. Bohaterowie, których poznajemy w tej książce, odzwierciedlają różnorodność środowisk związanych z handlem narkotykami – od afgańskich rolników po rosyjskich najemników z Grupy Wagnera.
Język, w jakim została napisana książka, jest prosty, lecz niepozbawiony głębi, co sprawia, że czytanie jest przyjemne i dostępne dla szerokiego grona czytelników. Dodatkowo, fakt że autor posiada bogate doświadczenie wojskowe i akademickie, nadaje opowieści autentyczności i wiarygodności.
Nie można pominąć również wyjątkowej wartości tej książki jako prezentu dla mężczyzny, zwłaszcza tych zainteresowanych historią, polityką czy problematyką międzynarodową. "Afghan Narcos" to nie tylko pasjonująca lektura, ale także okno na świat pełen niebezpieczeństw i intryg, które rozgrywają się na styku różnych interesów na arenie międzynarodowej.