Melody Ray, od dziecka zakochana w charakteryzacji filmowej, zawsze marzyła o pracy z największymi gwiazdami. Dzięki talentowi i determinacji trafiła na staż do jednej z największych wytwórni filmowych – Parabow Pictures.
I mogłoby się wydawać, że jej życie należy do poukładanych, jednak ciągłe imprezy i głupie pomysły temu przeczą. Chociażby ta nieszczęsna decyzja, żeby wziąć udział w konkursie na VIP-owskie miejsca na mecz Divesów…
Czy Melody mogła przewidzieć, że dzień później wyłapie ją kamera Kiss Cam, przez co na oczach całego stadionu pocałuje najprzystojniejszego chłopaka, jakiego kiedykolwiek widziała? Albo że tajemniczym brunetem okaże się słynny piosenkarz Christian Wood, za którym podąża stado paparazzi? I że to on właśnie będzie ją na kolanach błagał o udawany związek?
Hejka kochani! Dzisiaj przychodzę do was z NAJWAŻNIEJSZĄ recenzją na tym profilu! A mianowicie jest to recenzja patronacka "Kiss camu"💋😍💌
💋Po pierwsze i najważniejsze, jeszcze raz (chyba tysięczny!!) DZIĘKUJĘ AUTORCE I WYDAWNICTWU za zaufanie! Jestem tak ogromnie wzruszona i nadal po części nie dowierzam! Dziękuję🫶💗🥹 💋Książka opowiada historię Melody Ray - młodej, początkującej charakteryzatorki oraz Christiana Wooda - sławnego piosenkarza, za którym wszędzie podążają paparazzi. Melody wygrywa dwa VIP-owskie bilety na Divesów, a jeden odsprzedaje Woodowi. Pada na nich kamera kisscam, a wtedy Mel całuje Christiana. Jak jeden pocałunek może zmienić wszystko? 💋POKOCHAŁAM bohaterów! Tak się z nimi zżyłam, że przed przeczytaniem epilogu musiałam się na to serio przygotować i nie było to dla mnie proste. Melody została moją książkową bestie, a Wood nowym książkowym mężem🤭 💋Fabuła może i jest prosta, ale nie brak w niej zaskoczeń, momentów płaczu, śmiechu do literek na papierze, wzruszeń i wszystkich innych emocji! Książka mimo to jest dość lekka i BARDZO BARDZO przyjemna! 💋KOCHAM STYL PISANIA AUTORKI!! Tak się bardzo płynęłam przez te książkę, że to jakiś hit! 💋Humor w tej książce jest tak cudowny! I LOVE IT! Tyle razy się po prostu śmiałam do telefonu podczas czytania PDF-a! 💋Ta książka jest dla mnie definicją domu. Bardzo trudno było mi się z nią pożegnać, ale wiem, że na zawsze pozostanie w moim serduszku❤️🩹🫶 Ocenka: No, myśl, że nikogo tu nie zdziwię, bo jest to oczywiście 6/5⭐️ Pokochałam tę historię od pierwszych stron i uważam, że zasługuje na tak cudną ocenę!
Autorka @mrukbooki Wydawnictwo @wydawnictwojaguar
"– Kochać to znaczy troszczyć się o drugą osobę – tłumaczy. – Chcieć jej szczęścia, być z nią w jej najlepszym i najgorszym momencie życia. Kiedy się kogoś kocha… świat nie wydaje się taki straszny. Z tą wyjątkową osobą u boku każda przeszkoda jest łatwiejsza do pokonania, a myśl o kolejnym dniu z nią spędzonym jest niczym powrót do… dzieciństwa, kiedy wszystko wydaje się takie proste i piękne. [...] Miłość brzmi dla mnie niczym ta piosenka, wiesz? Kiedy kogoś kocham, mam wrażenie, jakbym w kółko słuchał swojej ulubionej melodii."
Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, na której premierę czekałam bardzo długo - „Kiss cam” autorstwa Emilii Jachimczyk.
💋Ocena:
5/5 ⭐️
💋 Moja opinia:
Od dawna nie czytałam aż tak dobrej książki, w którą tak bardzo się zaangażowałam. Z każdą kolejną stroną byłam coraz ciekawsza dalszych losów bohaterów, którzy bardzo przypadli mi do gustu. Myślę, że najbardziej polubiłam się z Melody, gdyż uwielbiam jej styl bycia oraz jej poczucie humoru! Momentami nawet powiedziałabym, że się z nią utożsamiamiałam. Natomiast Christian, którego dziewczyna poznaje na meczu stał się moim nowym książkowym mężem 😍 Uwielbiam to, jak troszczy się o główną bohaterkę i jaki jest kochany. Muszę też wspomnieć o cudownej relacji między Melody, a jej tatą. Mam przeczucie, że autorka inspirowała się swoją własną relacją z rodzicem, gdyż z tego co wiemy na podstawie jej social medii, to jest z nim bardzo związana. Uważam, że jest to przesłodkie. W książce pojawia się wątek sławy. Jak dobrze wiemy Christian okazuje się piosenkarzem na światową skalę - pokazuje to jak trudne jest bycie tak bardzo rozpoznawalną osobą. Jednak nasi bohaterowie poradzili sobie z taką sytuacją w pewien mądry sposób, ale tutaj już nie będę zdradzać w jaki 🤭. Styl pisania Emilki był bardzo przyjemny i łatwy, dzięki czemu bardzo szybko pochłonęłam lekturę. Myślę, że sięgnę po inną książkę tej autorki. Historia Melody i Christiana wywołała we mnie masę emocji! Od śmiechu i radości, aż po smutek i żal. Pokochałam tę historię całym swoim serduszkiem i będę ją polecać każdemu! Jest to napewno totalny must read na wakacje ☀️.
"Kiss Cam" to moje drugie spotkanie z twórczością Emilii Jachimczyk i choć jak każda młodzieżówka tego typu nie jest bez wad, bardzo dobrze się bawiłam i wciągnęłam w tę wyidealizowaną, ale dość oryginalną historię. Cały myk polega na tym, że główna bohaterka jest charakteryzatorką, która sama osiągnęła już całkiem dużo w swojej karierze (dostała się na staż do Parabow Pictures, prowadzi swój kanał z makijażami) i na samym początku książki udaje jej się wygrać VIP-owskie bilety na mecz Divesów. Nie może się spodziewać, że następnego dnia wyłapie ją kamera Kiss Cam i na oczach stadionu pocałuje chłopaka, który jak się okazuje jest znanym piosenkarzem. Dosłownie American Dream.
Mimo nielicznych gorszych momentów, Melody tak naprawdę ma perypetie będące spełnieniem wielu snów i marzeń nastolatek. Jednocześnie jest po prostu uczciwą, dobrą dziewczyną. Jeżeli potraktujecie tę historię, jako miłą odskocznię i przymknięcie oczy na średnio realistyczne ukazanie życia bohaterki, możecie się naprawdę cudownie bawić. To lekka i urocza przygoda, historia trochę udawanego związku, a trochę dwójki ludzi, którzy czuli się zawsze samotni i mogą stać się swoim oparciem. Zabrakło mi jedynie szerszego wyjaśnienia dwóch wątków, szczególnie, że rozwiązanie jednego pojawia się dopiero w epilogu - wiele lat po opisanych wydarzeniach. Poza tym bawiłam się świetnie, szczególnie ze względu na wątek romantyczny i podejście Christiana na do Melody oraz fajne połączenie iście amerykańskiej fabuły z polskimi elementami i nawiązaniami. Bardzo fajnie to wypadło.
"Kiss Cam" to zdecydowanie fajne, lekka młodzieżówka idealna na lato i oderwanie się od rzeczywistości. Zdecydowanie lepsza od debiutu autorki (przy którym mimo wad też się dobrze bawiłam). Fajnie jakby wątki były bardziej zrównoważone i trochę bardziej wyjaśnione, ale to już wykraczałoby poza tak lekką rozrywkę.
Melody od dziecka jest zakochana w charakteryzacji filmowej, zawsze marzyła o pracy w tym zawodzie. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji trafiła na staż do największej wytwórni filmowej- Parabow Pictures. Pewnego dnia bierze udział w konkursie o miejsca VIP-owskie na mecz Divesów. Wygrywa je, jednak jej tata nie może się z nią wybrać. Postanawia sprzedać bilet. Na meczu wyłapała ją kamera Kiss Cam, na oczach całego stadionu całuje tajemniczego nabywcę biletu, który okazuje się słynnym piosenkarzem.
Ostatnio rozsmakowałam się w romansach. Wydaje mi się, że lato to idealna pora na takie książki. Po książkę sięgnęłam z ciekawości, kojarzę autorkę z naszego bookstagramowego podwórka. Spodziewałam się czegoś kompletnie innego. Fabuła książki jest oryginalna, bardzo mi się spodobała. Motyw fake dating został świetnie zaplanowany. Relacja między bohaterami była specyficzna, jednak ogromnie podobała mi się tempo, w której relacja się rozwijała.
Christian na początku mnie irytował, jednak z biegiem książki zyskał moją sympatię. Melody jest świetnie wykreowaną bohaterką. Byłam ogromnie zdziwiona, jak młoda kobieta szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Na każdym kroku paparazzi, ogromny przyrost obserwatorów. Wydaje mi się, że każdego przytłoczyłaby taka nagła zmiana. Książka liczy ponad czterysta stron, jednak kompletnie tego nie odczułam. Styl autorki był ogromnie przyjemny w odbiorze. Bardzo podobały mi się nawiązania do Polski. Wydanie książki jest przepiękne, okładka ogromnie przyciąga uwagę.
„Kiss Cam” miało zaspokoić moją ciekawość odnośnie do twórczości autorki. Jednak już teraz wiem, że muszę sięgnąć po jej debiut i kolejne książki wydane w przyszłości. Ta pozycja to idealna książka na lato. To lekki i przyjemny romans z powiewem świeżości. Polecam ❤️
⭐️Emilka napisała historie znanego muzyka i zwykłej dziewczyny, którą spodziewałam się że polubię, lecz nie myślałam, że aż tak! 💙 Kiss cam jest jedną z moich ulubionych książek, i nie bez powodu! Powiem wam o niej więcej w następnych akapitach💋 ⭐️Na moją ocenę mocno wpłynęło to w jaki sposób pisze Emilia. Jej styl pisania jest inny i naprawdę bardzo przyjemny. Czyta się tą książkę szybko i lekko, można nawet powiedzieć, że się przez nią płynie, co jest na serio ogromnym plusem🫶🏼 ⭐️Jeśli chodzi o bohaterów, to polubiłam ich, nawet BARDZO🤭 ale oczywiście mieli jakieś swoje wady, jak i zalety. Melody- była ona bohaterką z silnym charakterem, co bardzo mi się w niej spodobało. Była również bardzo zawzięta i dążyła do swoich celów, i to także w niej cenię. Natomiast, jej niektóre zachowania, to jaka była uparta (nie będę mówić jakie,aby nie było spoilerów) dość mnie irytowały, zarówno jak jej zachowanie wobec Christiana w niektórych momentach- jest to niestety minus tej bohaterki, co nie oznacza, że jej nie lubię bo jak już wspominałam, jest ona serio świetna! Natomiast Christian- w nim bardzo mnie urzekła cierpliwość i to jak znosił humorki Melody, oraz to jak ją traktował, bardzo mi się podobało, więc błagam dajcie mi takiego Christiana w prawdziwym życiu, PROSZĘ!🛐 ⭐️Sama fabuła książki jest ciekawa i inna niż takie przeciętne książki- no bo powiedzcie gdzie czytaliście o muzyku który zakochał się w randomowej dziewczynie którą spotkał na meczu? No właśnie ich poznanie się>>>> Emilka nie mogłaś wymyślić nic lepszego serio!💋🤍 ⭐️Moim zdaniem warto sięgnąć po „Kiss cam” i poznać te niesamowitą historię, którą zapewniam was, że pokochacie💙🫶🏼
4,75 ⭐️ To była naprawdę świetna książka. Wzięłam ją jako coś lekkiego do czytania i świetnie sprawdziła się w tej roli. Fabuła jest bardzo wciągająca, a bohaterowie świetnie wykreowani. Naprawdę polecam.💛💋🎥
AAAAA JAKIE TO BYŁO UROCZE, PRZYJEMNE I KOMFORTOWE!!! Przysięgam, nie spodziewałam się, że historia Mel i Christiana aż tak mi się spodoba, a większość stron pochłonęłam w zastraszającym tempie.
Jest to przede wszystkim zasługa bardzo lekkiego pióra Emilki. Jej styl pisania jest niesamowicie przyjemny, dzięki czemu od początku do końca lektury się płynie. Oczywiście ciekawe poprowadzenie fabuły też ma swój wpływ, przecież jakby historia była nudna, byłoby mało wydarzeń to nie miałabym ochoty przerzucać strony za stroną byleby spędzić więcej czasu z głównymi bohaterami - a tak właśnie było.
Czy muszę mówić jak uwielbiam Melody i Wooda? 😭 To są tak cudowne postacie. I to nie tak, że byli oni jacyś wykreowani na wysokim poziomie, nie, ale w tym przypadku nawet nie zwróciłam na to uwagi. Ta para skradła moje serce swoimi charakterami i wspólnymi momentami, które na marginesie były strasznie słodkie i zabawne. Charakteryzowanie się na starsze małżeństwo by dziennikarze ich nie poznali? Prześwietne! Ich dwójka rozczulała mnie wiele razy, a uśmiech przez długi czas nie schodził z twarzy 🤍
Powiem szczerze. Czy jest to świetna książka, bez błędów, gdzie wszystko jest doskonale wyważone? Nie. Ale mi to kompletnie nie przeszkadzało. To taki tytuł, przy którym po prostu świetnie się bawiłam i zapomniałam o patrzeniu na wszystko bardziej krytycznym okiem. Polecam! 🧸
1.75/5⭐️ Sięgałam po te książkę z myślą, że udawany związek to motyw, który lubię, a wątek charakteryzacji filmowej jest bardzo ciekawy więc napewno ta książka spodoba mi się chociaż na 3⭐️. No myliłam się. Książka totalnie nie przypadła mi do gustu i gdyby bohaterowie potrafili ze sobą normalnie porozmawiać zamiast się ciągle kłócić, to książka byłaby więcej niż o połowę krótsza.
Fragment spojlerowy.
Zacznijmy od głównej bohaterki, która działała mi niesamowicie na nerwy swoim zachowaniem. Dziewczyna dosłownie podejmowała własne decyzje, miała przez nie konsekwencje i obwiniała o to innych. Jednym z przykładów jest sam ich pierwszy pocałunek i jak w kłótni (niepotrzebnej moim zdaniem) zrzuciła winę na niego o to, że to ona go pocałowała. Naprawdę? I jeszcze w głowie sobie mówiła „wiem, że później mogę żałować tego krzyku na niego, ale mam to gdzieś” i nawet go nie przeprosiła za swoje zachowanie. W ogóle kwestia kłótni w tej książce… Oni przez 90% spędzania ze sobą czasu się kłócili i zamiast rozwiązać ich problem normalną rozmową, to po kłótni on brał ją na litość. Nie jestem w stanie przeboleć tej sceny gdzie po tym jak nie odzywali się do siebie przez jakieś 3 tygodnie on kazał jej się spakować i wsiąść do jego samochodu. Nie dość, że nie powiedział jej gdzie ona w ogóle jedzie zanim do tego samochodu wsiadła, to jeszcze jak już się dowiedziała i chciała wrócić do domu on jej powiedział „nie i tyle” 🚩🚩🚩. Ostatecznie jeszcze namówił ją do tego wyjazdu biorąc ją na litość, bo miał złe dzieciństwo. Było z nią o tym porozmawiać zanim wsiadła do samochodu i dać jej wybór, a nie na chama ją ze sobą zabierać i tego wyboru jej w ogóle nie dawać. Było też bardzo mało odnośnie jej pracy i jego pracy. No nie wyobrażam sobie tego, że jakieś osoby od jego marketingu i wizerunku nie byli przy nich i nie ustalali z Mel w jaki sposób ma wyglądać ich umowa o udawany związek. Myślę, że nawet jeśli byłby on prawdziwy to i tak jego ludzie powinni się z nimi spotkać na jakąkolwiek rozmowę, bo nie była ona wcześniej rozpoznawalna i powinna dostać wszystkie informacje jak powinna się teraz zachowywać itp. A o samym podpisaniu tej karteczki co on wypisał już nie chce mi się nawet rozpisywać. Wypisał parę rzeczy odnośnie ich udawanego związku, podpisał ją i jej wręczył bez upewnienia się czy w ogóle ona ją przeczytała i podpisała przed działaniem dalej w te stronę. A ona? Obrażona na cały świat za to, że on spisywał ich umowę zamiast ją oprowadzać po domu nawet się na tą kartkę nie spojrzała i jej nie podpisała. Bardzo rozsądnie no naprawdę. Tak wiele rzeczy mnie w tej książce odrzuciło, że nie może dostać ode mnie więcej niż 2⭐️.
Jeżeli wam się podoba i nie przeszkadzają wam te rzeczy to cieszę się, że fajnie się bawiliście podczas czytania jej. Jeżeli chodzi o mnie, jest to książka napisana w sposób, który mi się totalnie nie podoba i dla mnie dałoby się wiele rzeczy rozwiązać jedną poważną zwykłą rozmową.
Dziękuję bardzo wydawnictwu za możliwość zrecenzowania historii Christiana oraz Melody💙 [Współpraca reklamowa] ... Jest to moja pierwsza styczność z piórem Emilki jednakże bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Od tej historii nie wymagałam niczego, a w zamian za to dostałam dużą dawkę śmiechu, radości, momenty smutku oraz wiele, wiele innych rzeczy. Melody była tak pozytywną bohaterką, że nie mogę, zaś Christian miał głowę na karku za dwóch i bardzo mi się podobało to jak Melody stopniowo go zmieniła. Bardzo podobało mi się to, że autorka mimo tego, że większość akcji osadziła za granicą to i tak jest ten powrót do Polski, wspominanie, że się z niej pochodzi. To było takie inne. Mam osobiście wrażenie, że jesteśmy przesiąknięci tym typem literatury z imionami i zagranicznym miejscem akcji. Jak już wspomniałam Melody wraz z Christianem wielokrotnie doprowadzali mnie do śmiechu przy czym nie wzbudzało to we mnie zażenowania. Najbardziej ikoniczne momenty: kiedy przebrali się za staruszków (przy czym zostali viralem😎) oraz sytuacja kiedy Melody była chłopakiem (Melroy się kłania), a Christian (nasza kochana Christina) dziewczyną. Ubawiłam się niemiłosiernie. Kolejnym plusem była relacja Mel z jej tatą. Mówi się dużo o tym, że to ojcowie są przeważnie toksyczni i dużo osób chciałoby książki gdzie ta relacja będzie ciepła oraz zdrowa. Według mnie taka ona była. Jedynym małym minusikiem były momentami lekko za długie opisy🙈 miałam po prostu wrażenie, że czasem się nudzę, lecz całość pomimo wszystkiego jak najbardziej wam polecam.
Hejhej!! Przychodzę do was z recenzją "Kiss Camu" od @mrukbooki!! Do książki miałam dość sporo oczekiwań, czy się zawiodłam??🤔
📜Hmm...książka zaczynała się dość nudno, czego bardzo nie lubię. Uwielbiam kiedy akcja zaczyna się i odrazu mnóstwo się dzieję. Za to im dalej się szło tym przyjemniej się czytało, a akcja caly czas zaskakiwała.
🎬Bardzo podabalo mi się to, jak autorka pokazała kulisy sławy. Jakie przynosi skutki, co się dzieje u sławnej osoby po za kamerą.
🎨KOCHAM WĄTEK CHARAKTERYZACJI!!!! Serio jeden z lepszych w tej książce. Taki niespotykany, więc nawet nie wiedziałam, że takiego potrzebuje.
💞Chcialam powiedzieć, że coś mi nie pasuję tylko nie wiem co, jednak po dłuższych namysłach juz wiem. Związek Christiana i Melody był moim zdaniem trochę dziwny. W takim stylu lubię wątek fake dating, no ale tu nie podobał mi się. Dla mnie lepiej by się to czytało gdyby Wood i Melody zostaki przyjaciółmi.
💋Na samym końcu chciałabym podziękować @wydawnictwojaguar za możliwość recenzowania "Kiss Camu", mimo że jeszcze swojego recenzenckiego egzemplarza nie dostałam, to kupilam przedpremierowo na vivelo [Współpraca recenzencka]💞
⭐Ocenaaa:
A więc tak, była to dobra, a wręcz bardzo dobra książka. Oprócz tego jednego minusy uważam, że nie było tu nic złego. Tak jak pisałam przy "Nigdy Przenigdy" potrzeba więcej takich młodzieżówek, jak książki Emilki!! 4/5⭐
This entire review has been hidden because of spoilers.
Jestem w niej zakochana od kiedy skończyłam ją czytać na Watt Emilki. Cieszę się ze nie autorka nie romatyzuje toksycznych zachowań co zorbiło się niestety popularne w ostatnim czasie. Wood jest absolutnie uroczy i nie jest tym typowym "bad boyem". 💕 Ale moją faworytką jest Sol!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Omg! Jei miałabym komuś polecić cudowna młodzieżówkę to podałbym zdecydowanie tytuł tej książki. Historia jednego pocałunku otuliła moje serce w puszysty cieplutki kocyk. Główni bohaterowie nie są proscy ani nijacy wręcz przeciwnie! Każdy z nich ma swoją przeszłość oraz ciekawe charaktery. Z główna bohaterka bardzo się zżyłam, a Christian Wood został moim książkowym mężem😍 Podczas czytania odczuwałam wiele emocji a najlepsze jest to że ani razu się nie nudziłam przy tej książce. Pomimo tego że ja już skończyłam czytać historię Melody i Christiana to tak naprawdę ta książka zostanie już na zawsze w moim sercu. Z całą pewnością będę wracać do tej książki dzięki moim znacznikom (którymi zaadnotowalam bardzo mocno tę książkę) .
⋆ Recenzja: Szczerze chyba nigdy jeszcze książka nie zaciekiwała mnie pierwszymi stronami ale ta stanowi wyjątek. 🎀 Ksiazka zaciekawiła mnie od pierwszych stron chodź przyznam pierwszy rozdział czytałam na watt (a rzadko tam czytam bo nie lubię tamtych opowiadań). Historia Melody i Christiana wywołała we mnie dużo emocji smutek, radość.. 🥹 Myślałam też że koniec może być smutny przez sytuację z Kentem ale na szczęście było dobrze chodziaz sytuacja przed końcem końcem była smutna 🥰 (jak będziecie dopiero czytać to powodzenia na końcowce) Tak naprawdę trudno się tutaj o cokolwiek przyczepić bo relacja Mel i Christiana była cudowna i słodka ale nie przesłodzona jak w niektórych książkach. ❤️🩹 Mogłabym tu się rozpisywać bardzo dużo o plusach tej książki ale nie chce mi się ale obiecuje że jak przeczytacie nie pożałujecie (chodz każdy ma inny gust i może się mu nie podobać to mi się bardzo podobało) 💕 Zdecydowanie polecam !! 🎀🤍 ps. zdecydowanie muszę kupić i przeczytac "Nigdy Przenigdy" 💕💕
Boże jakie to było słodkie i urocze!!!! Nie spodziewałam się że ta historia się tak mnie wkręci i nie będę mogła przerwać chodź na chwilę czytania. Jest to idealna książka na jeden wieczór. Oczywiście zawdzięczamy to bardzo lekkim stylem pisania Emilki. Od początku aż do końca przez historię się płynie. Fabuła jest również ciekawa. No bo przecież jakby była nudna to nie mówiłabym że się płynie przez nią haha. Humoru również tu nie brakowało. Zdecydowanie Melody i Christinan skradli moje serce. Są super wykreowani, mają swoje charaktery. Melody Ray to główna bohaterka, która interesuje się charakteryzacją. Christian Wood – słynny piosenkarz. Uwielbiam scene z kiss camem, jest to zdecydowanie moja ulubiona scena związana z nimi a zaraz po tym jest to kiedy melody zrobiła im charakteryzacje na starsze państwo. Ich relacje rozwijała się w takim normalnym tępie jak w każdej relacji były te wloty i upadki jednak wszystkie drogi prowadziły ich do siebie. Książka pokazuje jak ważne jest wsparcie bliskich osób. Jak warto jest dążyć do spełnienia marzeń. Że ryzyko się opłaca. I oczywiście końcowe rozdziały nas uczą tego że nawet najlepszy przyjaciel może wbić nam nóż w plecy. Polecam ją przeczytać! Dużo uczy a Ja bawiłam się świetnie! współpraca z wydawnictwem jaguar
Zaczynając tą książkę liczyłam na coś dobrego, jednak nie spodziewałam się, że zakocham się w historii Melody i Christiana. Pomysł na fabułę był naprawdę świetny! Wygranie biletów w radiu na mecz swojego ulubionego klubu baseballowego + sprzedanie jednego z biletów, jakiemuś chłopakowi - to było takie dobre! Scena z 𝐤𝐢𝐬𝐬 𝐜𝐚𝐦, czyli kamerą, która wycelowała w głównych bohaterów i musieli się oni pocałować - 𝐈 𝐥𝐨𝐯𝐞 𝐢𝐭. Na następny dzień dziewczynie nie odstępuje na krok paparazzi, a ona nie ma pojęcia co się dzieje. Christian, czyli chłopak, któremu odsprzedała bilety, okazał się być sławnym piosenkarzem i błaga o udawany związek. Relacja 𝐌𝐞𝐥𝐨𝐝𝐲 𝐢 𝐂𝐡𝐫𝐢𝐬𝐭𝐢𝐚𝐧𝐚 rozwijała się w swoim tępie, które mi się podobało bo było to takie „idealne” tempo. Oczywiście humoru w tej książce nie brakuje tak samo jak smutku.
Teraz przejdźmy do bohaterów, którzy swoją drogą zostali świetnie wykreowani i od samego początku ich polubiłam! Melody Ray - główna bohaterka, która interesuje się charakteryzacją filmową. Christian Wood - słynny piosenkarz od którego ludzie ci��gle czegoś wymagają. Ich dwoje złączył przypadek, lecz czy będą potrafili o sobie zapomnieć?
Dzięki swojemu talentowi Melody często charakteryzowała siebie oraz Christiana na kompletnie inne osoby, przez to mogli żyć przez jakiś czas w spokoju, bez kamer i fanów. Dodatkowo motyw 𝐟𝐚𝐤𝐞 𝐝𝐚𝐭𝐢𝐧𝐠 był przecudowny! Jak wiecie bądź nie, uwielbiam ten motyw, a w tej książce rozkochał on mnie w sobie bardzo mocno.
Pomimo tego, że nie przepadam za motywem 𝐠𝐫𝐮𝐦𝐩𝐲 𝐱 𝐬𝐮𝐧𝐬𝐡𝐢𝐧𝐞 to w tej książce bardzo mi się podobał i nie wyobrażam sobie tej historii bez tego motywu, bo został on naprawdę dobrze poprowadzony przez Emilię.
Styl pisania Emilii jest naprawdę cudowny! Lekki i przyjemny, dzięki czemu płynęłam przez tą książkę.
Można powiedzieć, że mam z tą książką miłość od pierwszego wejrzenia. Już od pierwszych stron wiedziałam, że to będzie cudowna opowieść. Jest to też chyba pierwszy raz, gdy tak mocno pozytywna książka, trafia do mnie w tak ogromnym stopniu.
„Kiss cam” jest historią opowiadającą o losach Melody i Christiana, która co chwilę sprawiała, że na moich ustach wykwitał ogromny uśmiech. Bardzo podoba mi się jak akcja została poprowadzona i cieszę się, że pomimo dużego pozytywizmu tej książki, zostały poruszone też trudniejsze tematy, z którymi przychodzi nam się mierzyć na codzień.
Jeśli miałabym powiedzieć, który z bohaterów bardziej do mnie dotarł, to zdecydowanie powiedziałabym, ze był to Christian. Chłopak nieufny i przytłoczony otaczającym go światem, pragnący po prostu śpiewać i dzielić się tym z innymi, którego przed Mel, nikt nie chciał wysłuchać. Może to moja słabość do takich bohaterów, a może po prostu świetnie napisana przez Emilkę postać.
Ta książka, ma jedną bardzo ważną cechę, która niestety nie zawsze występuje w powieściach takiego typu. Pomimo tego, że jest pozytywna, nakłania do refleksji. Emilka nie pokazała tylko kolorowego świata sławnego muzyka widzianego, jak przez różowe okulary, ale też ten świat, w którym każdy mierzy się ze swoimi demonami. Tak umiejętnie napisała tą historię, że jednocześnie świetnie się na niej bawiłam, ale też czułam wszystkie uczucia bohaterów. Dla mnie jest to bardzo ważne, aby podczas lektury móc odczuwać to co opisywane postaci.
Mogłabym wam tak opowiadać i opowiadać, ale myślę że sami powinniście się przekonać jak bardzo warto przeczytać „Kiss cam”. Ja polecam z całego serca i mam nadzieję że wam równie mocno się spodoba♥️
Melody to 21- letnia dziewczyna, która marzy o byciu charakteryzatorką największych światowych sław. Dzięki swoim umiejętnościom i ciężkiej pracy udało jej się dostać na staż w wytwórni filmowej Parabow Pictures, która jest jedną z topowych amerykańskich wytwórni.
Christian Wood to słynny piosenkarz, który właśnie stoi przez wyzwaniem wydania kolejnej płyty, która musi okazać się sukcesem.
Ich pierwsze spotkanie należało do naprawdę bardzo nietypowych, a wręcz szalonych. No bo czy znacie drugich takich nieznajomych, którzy całują się na Kiss Camie podczas meczu baseballu?
Czy wygrane w konkursie radiowym bilety VIP przyniosą Mel szczęście? Czy pocałunek z przystojnym nieznajomym okaże się tylko kolejnym głupim i niezobowiązującym wygłupem? Czy wplątani w udawaną relację nie zaczną żywić do siebie prawdziwych uczuć?
Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że ta książka okazała się tak dobra. “Kiss Cam” to moje pierwsze spotkanie z autorką i jak sądzę - na pewno nie ostatnie.
Cała ta historia była naprawdę świetna - lekka, ciekawa, a przede wszystkim angażująca w akcję. Nie było chwili, w której bym się znudziła podczas czytania. Autorka ma tak lekki i przyjemny sposób przedstawienia zarówno bohaterów jak i akcji, co sprawia, że przez “Kiss Cam” dosłownie się płynie. Jeśli dodamy do tego wszystkiego jeszcze wielowątkowość, która - co ważne - jest naprawdę spójna i logiczna, mamy naprawdę bardzo dobrą książkę!
Emilia bardzo dobrze wykreowała bohaterów, co ostatnio niestety rzadko spotykam w książkach. Tutaj Melody jak i Christian mieli naprawdę nadany swój wyjątkowy charakter, posiadali cechy wyróżniające, przez co wyobrażenie sobie ich było dla mnie naprawdę łatwe.
Tempo rozwoju ich relacji było naprawdę w porządku, tutaj nic nie działo się za szybko ani przesadnie się nie dłużyło. Emocje i uczucia między bohaterami wywoływały we mnie mnóstwo emocji, które autorka wyważyła idealnie w punkt. Od wywołującego śmiech, pełnego humoru dialogu, do tych wzruszających do cna momentów.
Doceniam również fakt, że autorka nie pozostała obojętna na relacje rodzinne i je również całkiem wyczerpująco opisała w tej książce. Oczywiście relacja Mel z jej ojcem – TOP! Uwielbiam ten duet i poproszę o więcej ich wspólnych scen!
Jak wspominałam już wcześniej, styl pisania Emilii jest naprawdę świetny i zdecydowanie lekki i przyjemny w odbiorze. Ale żebyście nie myśleli, że to jest tylko kolejna taka leciutka lektura, fakt - “Kiss Cam” jest idealną propozycją na spędzanie letnich wieczorów! Ale poza tym mamy tutaj całą gamę emocji i problemów, z którymi zmagają się bohaterowie, które wspólnymi siłami starają się rozwiązywać, co jeszcze bardziej ich do siebie zbliża.
Mamy tutaj 40 rozdziałów i 445 stron młodzieżówki z motywami takimi jak fake dating, he feel first, second chance, lub wątek pierwszej miłości, przyjaźni, popularności, relacji rodzinnych.Bardzo przyjemnie i płynnie mi się czytało, bardzo podobał mi się styl pisania autorki i to że były perspektywy obydwóch bohaterów. Teraz przejdziemy do głównej bohaterki - Melody. Była silną, zmotywowaną i ambitną dziewczyną, mimo trudnej przeszłości, przez całą książkę, z mojej perspektywy, ma szalone myśli, niepoukładane, bardzo się martwi wszystkim i wszystko analizuje. Jestem w stanie to zrozumieć, bo sytuacja rodzinna, sytuacja z mediami, pocałowanie Christiana na Kiss Camie przysporzyło jej wiele stresu i presji, z czym nie mogła sobie całkowicie poradzić. Myślę również że gdyby Christian nie był tak spokojny i opanowany nic by nie wyszło z ich relacji, bo dość dużo się kłócili, Melody była wybuchowa, ale aż miło się czytało jak mimo to Christian był wobec niej wyrozumiały i wspierający od samego początku. I teraz wypowiem się o relacji głównych bohaterów. Uważam że raczej była to zdrowa relacja, starali się jak mogli, wspierali i rozumieli. Christian i Melody moim zdaniem bardzo do siebie pasowali, przeżywali dużo wspaniałych jak i dołujących chwil. I coś co mi się BARDZO podobało to to że Melody była z Polski, bawiło mnie jak przeklinała do Christana a on nie wiedział co to znaczy. Jest też dużo zwrotów akcji, niespodziewanych zdarzeń, słodkich jak i smutnych momentów, a zakończenie poprostu wzruszyło mnie na maxa. Cieszę się że przeczytałam i poznałam tą historię :) Polecam miłośnikom romansów, młodzieżówek z silnymi głównymi bohaterami.
Kiss cam Moja recenzja Odkąd dowiedziałam się że kiss cam zostanie wydany miałam w planach ją przeczytać. Zaskoczyła mnie bardzo miło. Sama historia jest nietypowa i inna niż dotychczas książki. Występuje tutaj motyw fake dating a sama książka jest skierowana do czytelników 14/15+. Przeczytałam „Kiss Cam” w jeden dzień i mogę stwierdzić że jest super. Zachęcam każdego do przeczytania 💋 [współpraca barterowa]
Niedawno przyszły mi dwie książki do recenzji. Pierwszą, którą przeczytałam jest „Kiss cam” od Emilii Jachimczyk. Tytuł opowiada o Melody, która wkracza w świat charakteryzacji filmowej oraz o Christianie - sławnym piosenkarzu. Ich pierwsze spotkanie ma miejsce podczas meczu Divesów, na którym wyłapała ich kamera kiss cam. Czy gdy informacja o ich pocałunku pójdzie w świat będą mogli się od siebie oderwać?
Podczas czytania na mojej twarzy gościł głównie uśmiech, prawie przez cały czas się śmiałam. Pokazuje to nawet ilość pomarańczowych znaczników, oznaczających „zabawne momenty”. Fakt, pod koniec przydarzyła się smutna sytuacja, lecz nie wywołała u mnie łez.
Koniec lektury bardzo mnie usatysfakcjonował. Przez cały czas po cichu liczyłam, że bohaterowie tak skończą. Dostali zakończenie, na które oboje zasługiwali.
Okładka jest tak samo piękna jak wnętrze powieści. Nie miałam problemów z czytaniem, wręcz płynęłam po tekście. Co skutkowało przeczytaniem książki w 13 godzin.
Podsumowując „Kiss cam” jest naprawdę przyjemnym opowiadaniem. Bardzo mi się spodobał styl pisania autorki i napewno sięgnę po kolejną książkę spod jej pióra. Całość oceniam na ⭐️⭐️⭐️⭐️,75/⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️
Jeżeli szukacie książki z przewodnim motywem fake dating. To napewno ta pozycja was zadowoli. Polecam z całego serduszka.
➪ Cześć kochani! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki "Kiss cam" autorstwa Emilki Jachimczyk, którą możecie kojarzyć w bookmediach jako "Mrukbooki".
➪ Książkę dostałam w ramach współpracy z wydawnictwem, za co ogromnie dziękuję!💗 Przeczytałam ją w jedną noc. Jest to komedia romantyczna z wątkiem fake dating, także jeśli szukacie takiej książki to polecam wam po nią sięgnąć.
➪ To moja pierwsza styczność z tą autorką i pewnie nie ostatnia! Czytało się ją bardzo szybko i przyjemnie. Gdy zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać od tej historii i byłam bardzo ciekawa co będzie się dalej działo. Przez tę książkę się po prostu płynie. Dodatkowo na jej końcu można znaleźć idealnie dopasowaną playlistę💗
➪ Jest to historia jednego pocałunku, którą bardzo Wam polecam. Będzie ona idealna na maraton czytelniczy lub gdy np. szukacie lekkiej książki na wakacje.
➪ Czy polecam? Zdecydowanie tak! Historia, jak już możecie zauważyć bardzo mi się spodobała i zdecydowanie będę Wam ją polecać.