Ellie Morgan nie miała łatwego życia. Od kiedy zostawiła ją matka, życie z ojcem alkoholikiem bardziej przypomina piekło niż codzienność typowej nastolatki. Nieoczekiwany splot wydarzeń sprawia, że natrafia na piątkę tajemniczych i niebezpiecznych mężczyzn. To oni ratują ją przed ojcem.
Życie Ellie drastycznie się zmieniło i chociaż jej nowi opiekunowie prowadzą nie do końca legalne działalności, to znalazła przy ich boku spokój.
Piątka obcych mężczyzn każdego dnia staje się dla niej coraz bliższa. Zwłaszcza jeden z nich... Czy Ellie odnajdzie się w nowej rzeczywistości i wreszcie znajdzie namiastkę domu?
Saved pokochały czytelniczki na Wattpadzie, gdzie osiągnęło ponad milion wyświetleń!
Główna bohaterka- niby kobieta, która ukończyła liceum, jednak nie wykazuje żadnych tendencji do logicznego myślenia. Została porwana, ale po kilku dniach (nie wiem czy nie 2/3?) Już mówi, że zaczyna ufać porywaczom, którzy notabene są gangsterami.
Cały "gang" przypominał mi nieco "Rodzinę monet", zachowanie bohaterów jak i ich role w całym tym przedsięwzięciu.
Może sam pomysł na fabułę byłby okej, gdyby książka była lepiej napisana (i przeszła lepszą korektę, bo już w pierwszych 20 stronach, można znaleźć błąd).
Zachowanie bohaterów zdecydowanie pokazywało tego, że bohaterowie są dorośli, ich styl bycia i wypowiedzi wskazywał bardziej na bardzo młodych nastolatków.
Vincent z RM po drugiej stronie mocy na tyle w temacie. A tak serio to chaotyczna historia i za szybka. Bohaterka gościa nie trawi. Stronę później go bardzo lubi, a jeszcze stronę później go kocha. Ja nie wiem co tam się działo.
Opowiada o Ellie, która z pomocą chłopaków z gangu ucieka od ojca alkoholika.
Przeczytałam ją bardzo szybko, to chyba nawet mój rekord. Była fajnie, prosto napisana i miała krótkie rozdziały, co uwielbiam.
Jednak jak na te 283 strony książki, dzieje się tu o wiele za dużo. Myślę, że historia miała potencjał, ale to, co się tam stało to jakieś szaleństwo. Na każdej stronie jest coś nowego, natłok informacji i plot twistów. Do tego te wszystkie wielkie informacje nie są nawet rozwinięte, no ale z drugiej strony jak to zmieścić w tak krótkiej książce? Autorka chciała zdecydowanie za wiele.
Książka nie ma nawet głównego wątku. Nie dowiadujemy się niczego o tym całym “gangu”, wspominane są pojedyncze akcje, które ku zaskoczeniu czytelnika, też nie są rozwinięte! Postać Ellie także nie została dobrze rozbudowana. Dostajemy naprawdę pobieżne informacje. Po przeczytaniu tej książki nie wiem nic o głównej bohaterce ani o chłopakach. Nawet nie wiem czy polubiłam bohaterów, bo nie zdążyłam zbudować z nimi żadnej relacji. Przez to wszystko nie potrafiłam się wczuć, a szkoda, bo tak jak wspomniałam wyżej, mogło być ciekawiej.
O zakończeniu nawet nic nie chcę mówić, bo jest to jedno z moich znienawidzonych scenariuszy w książkach.
książkę przeczytałam w 3 godziny i jest to chyba pierwsza pozycja, której muszę dać 1/5⭐️. Po prostu nie była warta mojego czasu. Była to tak przewidywalna i płytka historia…żadnych opisów, emocji, nic. Wszystko było takie proste oraz dosłownie wattpadowe. Jak ja nawet przepadam za takimi historiami, to ta była w moim odczuciu niezbyt dobra, a nawet tragiczna😖. Jest to taki typowy wattpad i uważam niestety, że tam powinno być jej miejsce. Nie jest to w żaden sposób pozycja, która Was oczaruje lub pochłonie bez pamięci, choć myślę że wiele osób może zostać zrozumiana, gdy porusza bardzo ważne tematy w tym przemoc domowa. Jest to strasznie krótki egzemplarz i normalnie zaliczyłabym to do plusów książki, jednak w tym przypadku jest to ogromny minus, ponieważ czytelnik nie ma żadnego zarysowanego świata przedstawionego i wszystko jest takie natychmiast szybkie oraz proste. Nie ma żadnej trudności czy trudu - wszystko da się przewidzieć. Nie byłam nawet w stanie stwierdzić, skąd się narodziło uczucie bohaterów🤨, bo nagle mimo że Ellie się go bała, stwierdziła że go kocha tak po prostu, bo tak. Ta miłość bohaterów też moim zdaniem ughh strasznie dziwna😀, jak po prostu wszystkie relacje w tej książce. To lektura definitywnie nie dla mnie i coraz mniej przepadam za takimi „wattpadowymi” historiami. Rozdziały bardzo krótkie na 5 kartek i dlatego mam urazę, ponieważ ta cała akcja jest źle napisana. Czytelnik nawet nie może się nawet w czuć w wydarzenia, poznać głębsze emocje postaci. Jest to takie wszystko bezsensowne oraz niedobrane tzw. „od czapy”. Nie jest to w żaden sposób hejt w stronę autorki czy książki, bo poważnie fabuła miała wielki potencjał oraz świetny pomysł, ale niestety mnie w żaden sposób nie zachwyciła.
-przemoc domowa -gang -enemies to lovers -porwania -krótkie rozdziały -found family
O matko co to była za książka. Najlepszym słowem na opisane jej będzie przesada. Czuć i widać było, że autorka pragnęła dać bardzo dużo do tej fabuły jednak przez natłok wydarzeń i informacji wyszedł chaos.
Ellie ma ojca alkoholika i pragnie się od niego uwolnić, dzięki pewnym mężczyzną udaje jej się to.
Sama bohaterka nie zrobiła na mnie wrażenia. Za mało informacji na przestrzeni tak krótkiej książki mi to uniemożliwiło jednak nie była ona tragiczna, raczej zagubiona i niepewna tego co przyniesie jej przyszłość.
Co do tajemniczych męskich bohaterów, cóż tutaj też nie było polotu. Jedni byli bardziej w porządku inni za to mniej ale odbierałam ich raczej pozytywnie, bo o ich życiu i charakterach też było mało.
Nie mogę za to tego samego powiedzieć o relacjach natury romantycznej... Pierwszy obiekt zainteresowania był strasznie absurdalny i szybki a to co się okazało i kim dla siebie są było tak dziwne, że myślałam gorzej być nie może ale jednak mogło. Pojawił się kolejny. Wielka miłość jednak nie miało to żadnych podstaw aby działało. Odczułam , że autorka siłą wepchnęła tą relacje, bo wątek romantyczny musiał się pojawić w tej książce.
Sam motyw ich nielegalnej działalności był tak samo poprowadzony jak wszystko inne w tej książce. Wrzucony aby był, ale nie było nic wytłumaczone ani nie zostało przedstawione coś więcej z tej części ich życia.
Niestety mówię to z bólem ale to bardzo słaba książka. Przez swoją długość autorka sama sobie zaszkodziła. Chciała wnieść tak dużo motywów do tej książki, przez co żaden jej aspekt nie był dopracowany i wyszło wszystko chaotyczne i kartonowe.
Ta książka jest… no właśnie jaka? Tu mnóstwo rzeczy ze sobą nie współgrało, wiele rzeczy nie miało po prostu sensu.
Zacznijmy od bohaterów! Tak analizując to nic o nich nie mogę powiedzieć oprócz tego, że Ellie była ofiarą przemocy ze strony ojca i chłopacy, którzy ją ratują tworzą gang. Zachowanie postaci kompletnie nie przynosiło na myśl dorosłych ludzi, są bardzo lekkomyślni, główna bohaterka naiwna - no bo jak można po dosłownie paru dniach stwierdzać, że zaczyna ufać kompletnie nieznanym mężczyznom z wiedzą, że są oni z gangu i właśnie tego faktu się boi. Relacja Ellie i Evana wyszła znikąd, nie było między nimi żadnych uczuć, z dnia na dzień przeszli do miłości, kompletnie tego nie rozumiałam.
Czy o tym rzekomym gangu coś się dowiedziałam? nie. Jest to z jednej strony główny wątek, ale z drugiej bardzo pobieżnie potraktowany. Ale szczerze nie mam co się dziwić, książka liczy 283 i jest to mała ilość by dobrze poprowadzić wątek gangu, bo jest on wydaje mi się trudny do napisania. Zresztą jak jesteśmy już przy temacie ilości stron to tak jak przed chwilą powiedziałam jest ich mało, a autorka chciała dużo w tej długości zawrzeć. Można w tej historii znaleźć dużo plot twistów, które po prostu są, tak pozostawione same sobie po w kolejnym rozdziale dzieje się już coś nowego.
Jedyny plus jest taki, że szybko ten tytuł skończyłam, autorka nie ma aż tak złego pióra i trochę mi przykro bo pomysł wydawał się ciekawy:(
Pomysł na tą historię i fabułę jest bardzo dobry i książka również byłaby dobra gdyby nie to że cała akcja działa się bardzo szybko i chaotycznie. Myślę że gdyby ta historia miała o 200-300 stron więcej po prostu była by lepsza. Cała relacja Ellie i Evana pod koniec nagle przyspieszyła, miałam wrażenie że autorka po prostu chciała jak najszybciej skończyć tą książkę ponieważ w ciągu nie wiem jakoś 80 stron około nagle Evan poczuł coś do Ellie i na odwrót. Autorka miała bardzo dobry pomysł na fabułę lecz czułam się jakbym ominęła parę rozdziałów bo działo się wszystko tam strasznie szybko że to aż bolało w oczy. Tak jak już pisałam cała ta historia mogła by mieć wiecej stron i była by o wiele lepsza. Po prostu za szybko się wszystko działo.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Po zapoznaniu się z opisem książki, stwierdziłam, że jest on na tyle enigmatyczny i ciekawy, że naprawdę chciałabym zapoznać się z tą pozycją. Wiedziałam, że nie będzie to raczej coś lekkiego, jednak tak szczegółowe opisy przemocy już w pierwszym rozdziale były dla mnie niemałym zaskoczeniem! Im dalej w las, tym bardziej załamywałam ręce nad tą jakże krótką książką. Odnoszę wrażenie, że zabrakło tu przede wszystkim korekty - liczne literówki, błędy językowe, ale i dosyć męczący styl pisania autorki - zwłaszcza w pierwszej połowie, były dla mnie rzeczą która strasznie mnie spowalniała. Ponadto, jak już wspomniałam, objętościowo nie ma tutaj szaleństwa i w pełni rozumiem takie zabiegi, kiedy chcemy napisać coś treściwie, nie robiąc zbędnych opisów, ale to jak dziwnie podzielona jest ta fabuła, to jeszcze nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia. Wydarzenia lecą niemal na łeb na szyję, ledwie zaczyna się jedna rzecz, a mamy już opisywaną kolejną sytuację. Zresztą, ciężko tutaj powiedzieć o opisywaniu bowiem coś, co można fajnie poprowadzić, pozwolić na większe zapoznanie z bohaterami, jest zamieszczone ledwie na jednej stronie. Następnie przechodzimy do przemyśleń naszej głównej bohaterki - a ta to potrafi myśleć i myśleć, często o jednym i tym samym, nawet przez kilka rozdziałów, po czym na pstryknięcie palcami zapomina o tym i już nigdy więcej do tego nie wraca. Dziewczyna dosyć młoda, ale mająca ukończone liceum, mam wrażenie, że ma bardzo niskie IQ. Rozumiem, że trudna sytuacja w domu, ciągły stres potrafią doprowadzić do różnych stanów, ale ta ewidentnie nie potrafi zrozumieć nawet podstawowych faktów! Przechodząc do jej relacji z piątką mężczyzn, chociaż raczej śmiałabym ich nazwać nieco wyrośniętymi chłopaczkami, jest dla mnie kolejną abstrakcją. Początkowo ciągle powtarza jak bardzo ich się boi, zastanawia się dlaczego zdecydowała się na taką głupotę, po czym nagle twierdzi że się z nimi przyjaźni, a nawet udaje że może czuć do nich coś więcej. Następna sytuacja może być małym spoilerem, ale muszę o niej wspomnieć. Ellie w dalszej części książki zostaje porwana, ale jak się szybko okazuje, cierpi chyba na syndrom sztokholmski, ponieważ w ciągu zaledwie dwóch dni współczuje swojemu porywaczowi. Muszę również wspomnieć o wciskaniu na siłę jak największej ilości motywów. Ja naprawdę nie sądziłam, że tak wiele skrajnych wątków można połączyć ze sobą na zaledwie 286 stronach! Wątek miłosny został poprowadzony w taki sposób, że do ostatniego rozdziału nie widziałam tej chemii, między dwójką głównych bohaterów. Całościowo, odnoszę wrażenie, że autorka próbowała wzorować się na Rodzinie Monet, wnosząc do tego dodatkowo kilka elementów ze Start a Fire. Sięgając po tę książkę, naprawdę nie miałam dużych wymagań. Liczyłam na miło spędzony czas, przy czymś co nie będzie ode mnie wymagało. Niestety jedyne co otrzymałam to ból głowy. Uważam, że historia ta powinna zostać na Wattpadzie, a autorkę czeka jeszcze dużo pracy.
Sięgacie czasem po literaturę młodzieżową? Ja lubię od czasu do czasu przeczytać taką mniej angażującą książkę. Zresztą czasami zdarza mi się wśród nich znaleźć prawdziwe perełki! Czy "Saved" Agaty Olejnik, również się do nich zalicza? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Główną bohaterką historii jest nastolatka — Ellie Morgan. Odkąd jej matka odeszła do innego mężczyzny, dziewczyna mieszka tylko z ojcem alkoholikiem, który znęca się nad nią fizycznie. Czy jej życie już zawsze będzie przypominać piekło?
Jedno jest pewne. Kiedy zupełnym przypadkiem natrafi na piątkę tajemniczych mężczyzn, jej życie ulegnie zmianie. Jednak czy na lepsze? Szybko okazuje się, że mężczyźni są członkami gangu, którym przewodzi Evan. Czy dziewczyna odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Czy jej dotychczasowy oprawca będzie próbował ją odnaleźć? Co wydarzy się, kiedy na jaw wyjdzie, że jeden z mężczyzn jest jej bliższy, niż mogłoby się wydawać? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury.
Książka Agaty Olejnik to kolejna publikacja, która swój początek miała na platformie Wattpad. I muszę przyznać, że sam pomysł na fabułę zrobił na mnie wrażenie i gdyby autorka go dopracowała "Saved" mogłoby być naprawdę dobrą książką. Niestety, pewne rzeczy zawarte w tej publikacji nie do końca przypadły mi do gustu, co zepsuło mi odbiór całości.
Bardzo podobał mi się początek i opisy tego, co Ellie przeżywała podczas mieszkania z ojcem alkoholikiem. Były bardzo obrazowe i wywołały we mnie współczucie, chociaż przyznaje, że można było jeszcze pociągnąć ten temat, dzięki czemu wydźwięk jej życiowej tragedii byłby jeszcze większy.
Jeżeli chodzi natomiast o tajemniczych mężczyzn, którzy pomogli wyzwolić się jej spod tyranii ojca, to nie do końca mnie do siebie przekonali. Oczywiście okazali się świetnymi kumplami, ale umówmy się — byli raczej marnymi gangsterami. Wątek, który w całej historii miał największy potencjał, został straszliwie spłycony. Myślę, że autorka powinna poświęcić więcej czasu na research, ponieważ nawet zwykły laik zauważy, jak mocno niedopracowany jest ten motyw w wykonaniu Agaty Olejnik.
Nie do końca przekonał mnie też wątek romantyczny. W mojej ocenie relacja między Ellie a jednym z mężczyzn zrodziła się praktycznie z niczego, przez co zupełnie nie czułam tej chemii, która powinna być między nimi. Szczerze powiedziawszy, połączyłabym dziewczynę z zupełnie inną osobą, ale autorka wybrała dla tego mężczyzny inny scenariusz, pozwalający pozostać im w bliskiej relacji — chociaż zupełnie innej niż ta romantyczna. Pomysł może fajny, ale jak dla mnie był to zbyt duży zbieg okoliczności.
W mojej ocenie historia opisana w "Saved" miała bardzo duży potencjał, który niestety został niewykorzystany. Niemniej jednak myślę, że jest to książka, która może spodobać się osobom, które nie mają dość wygórowanych oczekiwań względem tego, co czytają. Dlatego, jeżeli jesteście ciekawi, czy jest to publikacja, która przypadnie Wam do gustu, musicie przekonać się o tym sami.
"Z nerwów zacisnąłem pięści, doskonale zdając sobie sprawę z tego, i mimo że najchętniej zastrzeliłbym go na miejscu, pozwoliłem mu przejść oboj nas i wyjść z budynku."
🎆🎆🎆
Książki młodzieżowe tak czy nie?
Ja sporadycznie lubię po nie sięgać, by się przy nich zrelaksować 🙂
"Saved" Agaty Olejnik należy właśnie do tej kategorii. Książkę czyta się naprawdę błyskawicznie, co uważam za jej atut. I myślę, że dla grupy wiekowej, dla jakiej została napisana, ta powieść naprawdę może się spodobać. Ja do młodzieży już nie należę, więc wiadomo, że od książek oczekuję czegoś więcej. Dlatego w "Saved" doszukałam się kilku wad...
Sam pomysł na fabułę uważam za trafiony. Jednak całość mogłaby być bardziej rozbudowana.
Poznajemy tu Ellie. Dziewczyna nie miała łatwego życia, ba - ono nadal jej nie rozpiszcza. Porzucona przez matkę, zostaje wychowywana przez ojca alkoholika. Można się domyślić, że awantury w jej domu są na porządku dziennym. Chociaż Ellie z całego serca stara się unikać sytuacji prowadzących do spięć, to jej ojciec zawsze znajdzie powód do wszczęcia kłótni.
Pewnego dnia tama goryczy pęka. Ellie ma dość ciągłego upokarzania i krycia ojca przed sąsiadami. W trakcie awantury wybiega z domu. Wtedy z rąk oprawcy ratuje ją piątka chłopaków. Wkrótce okazuje się, że prowadzą oni nie do końca legalne interesy. Czy Ellie bedzie z nimi bezpieczna? Szczególnie, gdy na jaw wyjdą skrywane tajemnice i w grę wejdą uczucia?
Tak uczucie, które pojawia się między Ellie i jednym z chłopaków gangu jest nagłe. Od samego początku Evan nie kryje swojej niechęci do dziewczyny, stroni od niej, wręcz odpycha. Dlatego zdziwiłam się, gdy niespodziewanie zaczęła pojawiać się między nimi nić wzajemnego zrozumienia. No, ale serce nie sługa...
W trakcie pobytu Ellie w domu chłopaków, dochodzi do niebezpiecznych incydentów, a nawet wychodzą na jaw rodzinne tajemnice...
Myślę, że książka sama w sobie ma potencjał. Jednak, gdyby autorka pokusiła się o rozbudowanie wątków, tym samym przybliżyła nam życie bohaterów, moja ocena byłaby wyższa. Tymczasem akcja nieustannie gnała przed siebie, zostawiając bohaterów daleko w tyle. Nawet nie zdążyłam wyrobić o nich własnego zdania. A szkoda, bo całość zapowiadała się całkiem nieźle.
❀ ,,𝑺𝒂𝒗𝒆𝒅" to debiutancka książka autorki, opowiadająca o Ellie, która nie ma łatwego życia. Dzięki chłopakom z gangu ucieka od brutalnego ojca alkoholika, a jej życie ulega zmianie dosłownie w jeden dzień! 🤭
❀ W książce poruszane są bardzo ważne tematy, które swoją drogą są świetnie opisane. Są to: przemoc, spożywanie nielegalnych substancji i używek, sceny i nawiązania do mrocznych oraz niepokojących zachowań. Przed przeczytaniem koniecznie zapoznajcie się z TW, które są zawarte na początku książki‼️
❀ Styl pisania autorki jest niezwykle lekki, płynny i przyjemny 🩷 Czyta się błyskawicznie szybko, a przy tym można się świetnie bawić. Przez tą książkę dosłownie się płynie, naprawdę nie da się od niej oderwać 🤭 Towarzyszyło mi wiele emocji, a czasami było to wzruszenie 🥹 Nie brakuje tutaj także świetnego humoru oraz ciekawych plot twistów. Dzieje się dużo, choć cała historia jest dość krótka. Jak dla mnie mogłaby być trochę dłuższa 🥲
❀ Przyznam, że ta historia strasznie przypominała mi ,,Rodzinę Monet", co jest dla mnie małym minusem. Widać tu dość spore podobieństwo w wielu kwestiach, dlatego musiałam o tym wspomnieć. Książka napewno przypadnie do gustu fanom tej serii i nie tylko 🩷
❀ Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć moim zdaniem mogłoby być o wiele lepiej. Nie dostajemy o nich zbyt wielu informacji, przez co praktycznie nic o nich nie wiemy. Dopiero gdzieś w połowie książki możemy dowiedzieć się kilka informacji. Mam wrażenie, że bohaterowie zachowują się jak nastolatkowie, co momentami lekko mnie irytowało. Pojawia się tu także wątek romantyczny. Relacja głównej bohaterki z pewnym... bohaterem (nie mogę wam powiedzieć z kim, bo to ogromny spojler 🤫) jest naprawdę interesująca 🤭 Nie ukrywam, że bardzo mi się spodobała
❀ Książka bardzo mi się spodobała i zdecydowanie mogę wam ją polecić!!! 🩷 Co prawda, nie jest idealna, ale i tak przypadła mi do gustu. Naprawdę polecam! 😘💐
[współpraca z wydawnictwem @youandyabooks dziękuję za zaufanie i książkę do recenzji]
Książkę czyta się niesamowcie szybko przez prosty styl pisania autorki oraz krótkie rozdziały. Fabuła naprawdę miała ogromny potencjał. Zaczynając czytać, byłam bardzo ciekawa co czeka mnie w następnych rozdziałach. W trakcie czytania odniosłam wrażenie, że autorka chciała wpleść wiele wątków, przez co czułam przesyt. Wszystko działo się dla mnie za szybko. Jednak momentami naprawdę wciągałam się w akcję. Liczyłam także na jakiś dłuższy wątek z samą postacią Vincenta. Oraz dla mnie pojawienie się Marthy było strasznie losowe.
Główna bohaterka, niby dziewiętnastolatka, która już powinna być w miarę ogarniętą młodą dorosłą, dla mnie miała rozdwojenie jaźni. Po trafieniu do domu jej „wybawców” jest przerażona. Lecz mijają dwa dni i ona ich uwielbia. Kolejnym przykładem jej dziwnego zachowania jest ten żart Liama, że Ellie niby mu się podoba. Morgan ogromnie się na niego wściekła, aż nie wiedziała czy ich relacja wróci jeszcze na „stare tory”. Tylko jeśli ona nie i tak tego nie czuła to w czym jest problem? Ellie Morgan i jej zachowanie naprawdę są dla mnie nielogiczne i pozbawione sensu. Rozumiem, ona była naprawdę skrzywdzona przez życie. Katował ją ojciec, zostawiła ją matka. Odniosłam też wrażenie, że ona to nawet nie była zakochana w Evanie, nie myślała o nim, on jej po prostu nie interesował. Aż tutaj nagle stwierdziła, że będą razem. Epilog to mnie po prostu rozwalił i to zdecydowanie nie ze szczęścia. Dla mnie ich relacja nie istniała.
Cała idea „gangu” kojarzy mi się z braćmi Monet, pozostali bohaterowie nie są źli. Mają więcej charakteru niż główna postać i naprawdę miło się czytało niekóre sceny z nimi. Chyba najbardziej polubiłam Liama. Za to najbardziej wkurzał mnie Jack. Przesadzał z tą swoją opiekuńczością.
This entire review has been hidden because of spoilers.
hejka!! dzisiaj przechodzę do was z recenzją książki pt. „Saved” od wydawnictwa You&Ya. po pierwsze chce podziękować wydawnictwu za egzemplarz do recenzji!
❗️uwaga w recenzji mogą się znaleść spoilery❗️
🅐🅤🅣🅞🅡: Agata Olejnik 🅦🅨🅓🅐🅦🅝🅘🅒🅣🅦🅞: You&Ya
książkę oceniam na: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5
recenzja:
lubicie czytać literaturę dla młodzieży? jeśli tak to ten tytuł jest dla was idealny!
w dzisiejszej recenzji mam wam tyle do powiedzenia że normalnie sama nie mogę uwierzyć! zacznijmy od tego że przeczytałam dużo opini/recenzji tej książki i nie były one zbyt pozytywne! także nie byłam przekonana czy książka mi się spodoba i przez to zniechęciłam się do czytania tej książki, ale gdy już zaczęłam nie mogłam się oderwać. TA KSIĄŻKA MNIE POCHŁONĘŁA! emocje jakie odczuwałam czytając ta książkę były nie do opisania. od pierwszych stron pokochałam styl pisania autorki. to z jaką przyjemnością czytałam tą historię była cudowna! warto też zaznaczyć że przeczytałam tą książkę w 1 dzień i pokonała mój zastój!
pogadajmy trochę też o fabule i głównych bohaterach. fabuła była naprawdę ciekawie wymyślona i napisana. zdecydowanie podpasowala mi pod moje gusta! może i warto samemu przeczytać i zobaczyć czy wam się spodoba? wiecie każdy ma inne gusta i trzeba je szanować ale to nie znaczy że musimy mieć wszyscy takie same upodobania.
a główni bohaterowie byli cudownie wykreowani! każdy bohater był tak naprawdę puzzlem w części układanki! to jak śmiałam się z żartów i jak porównywałam bohaterów do sobie było super! przysięgam że każdy bohater był cząstką mnie, każdy miała podobną do mnie cechę charakteru. i z pewnością mogę wam polecić tą książkę! a to czy się mnie posłuchacie to już wasza sprawa!!
★ Jeśli szukacie książki opowiadającej o dziewczynie, która nie miała łatwego życia przez swojego agresywnego ojca, ale nagle spotyka piątkę niebezpiecznych i tajmniczych mężczyzn, ratujących ją przed jej własnym ojcem, a później zmieniają całkowicie jej życie, to właśnie ją znaleźliście!!
★ Nie czytałam jej na wattpadzie, więc patrząc na opis książki, byłam bardzo jej ciekawa. Nie powiem, ale okładka również mnie bardzo zachęciła do przeczytania tej historii, czy później żałowałam? Raczej nie.
★ Ta książka była okej. Przeczytałam ją bardzo szybko dlatego, że strasznie mnie pochłoneła. Ogólnie fajnie się bawiłam czytając ją; były śmieszne, miłe, kochane, także smutne momenty (ja jak to ja, oczywiście czytając ją, musiałam się popłakać..). Niektóre momenty jak dla mnie były serio zaskakujące. Muszę na pewno to podkreślić, że też niektóre zachowania bohaterów były brane raczej z niewiadomo kąd. Na końcu książki trochę się wkurzyłam, bo o, tak nagle wydarzenia były pół roku później, nawet nie skończyło się to jakoś z sensem..
★ Jeśli chodzi o bohaterów, Ellie nie była zła, ale mając 19 lat, zachowywała się trochę jakby miała 15. Cała 5 "mężczyzn" również zachowywała się tak, jakby byli o kilka lat młodsi.. Ogólnie to nie byli oni tragiczni, ale też nie najlepsi.
★ Czy polecam tą książkę? Tak. Jak dla mnie może i nie była ona najlepsza, ale mi tam się nawet podobała. Na pewno nie każdemu może się spodobać, bo wiadomo, że każdy ma inne gusta, ale może akurat tobie się spodoba??
Książka porusza temat przemocy. Dla osób wrażliwych nie jest wskazana.
Ellie Morgan stała się ofiarą przemocy domowej ze strony swojego ojca, kiedy tylko jej matka zostawiła go i związała się z kimś innym. Jej codziennością były poniżające słowa oraz czyny, które każdego dnia objawiały się nowym siniakiem lub raną od ostrza.
W przepływie odwagi, dziewczynie udaje się wydostać z domu chwilę przed tragedią. Kiedy już myśli, że jej ojciec ją dopadnie, zostaje wybawiona z opresji dzięki czterem mężczyznom, stającym w jej obronie.
Czy Ellie ma szansę na odzyskanie swojego życia?
To była jedna z krótszych, a jednocześnie ciężkich historii pod względem czytania i nie mam na myśli poruszonych tematów, a styl pisania oraz całą fabułę. Od samego początku, aż po jej koniec czułam, że to nie jest to, że ta książka do mnie nie przemawia, bo wszystko dzieje się za szybko. Tego samego dnia Ellie zostaje porwana i godzinę po tym, jak czwórka gangsterów wyszła z domu, aby wykonać zlecenie, ona jak gdyby nigdy nic gra na konsoli z piątym członkiem tej grupy. Oczywiście, że zostało to opisane przez nią, jako niecodzienne, ale ta myśl zniknęła dosłownie chwilę później.
Nie. Nie. Jeszcze raz nie.
Chciałam dokończyć „Saved”, bo to krótka książka, która ma zaledwie 280 stron i nie planowałam przez to robić dnf’u, ale bardzo się przy tym męczyłam i czekałam, aż dotrę do ostatniej strony. To byłaby świetna historia, gdyby nie została aż tak dynamicznie poprowadzona i miała lepiej wykreowanych bohaterów.
W książce poznajemy Ellie, która po tym, jak zostawiła ją matka mieszka z ojcem alkoholikiem. Ciągłe awantury w domu oraz przemoc stały się jej codziennością, która zdecydowanie nie powinna tak wyglądać. Los chce, że podczas jednej z awantur dziewczyna wybiega z domu a ojciec podąża za nią zagarniając ją w ślepy zaułek. I gdy nastolatka jest niemal pewna, że jej życie dobiegnie końca ratuje ją pięciu mężczyzn, których spotkała wcześniej w sklepie podsłuchując ich rozmowe.
Ellie wie, że wpakowała się w niemałe kłopoty. Mężczyźni dają jej wybór: albo pojedzie z nimi, albo będą musieli ją uciszyć. Dziewczyna nie ma najmniejszej ochoty wracać do ojca, który biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia jest w stanie ją zabić tak więc postanawia udać się z tajemniczymi i niebezpiecznymi mężczyznami nie wiedząc nawet dokąd.
Opisana historia bardzo przypominała mi Rodzinę Monet i to może dlatego tak szybko ją przeczytałam. Podobnie jak tam mamy sceny znajdowania broni w różnych miejscach, przemocy czy strzelanin, piątkę mężczyzn oraz dziewczynę, która z czasem budzi w nich sympatię i są oni w stanie zrobić wszystko byle ta była bezpieczna.
Dostajemy tutaj ogrom akcji a czytelnik nie ma kiedy się nudzić. Z strony na stronę coraz bardziej wciągałam się w książkę i naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. Szkoda tylko że jest ona dość krótka jednak ilość akcji i dobrze opisanych scen jest ogromna i na pewno za jakiś czas sięgnę po nią jeszcze raz.
➪ Nie czytałam tej książki na wattpadzie,ale gdy zobaczyłam na wydawnictwie nabór recenzentów i przeczytałam opis to odrazu weszłam na wattpada i przeczytałam 3 dostępne tam rozdziały. Po przeczytaniu ich i upewnieniu, że mi się ona spodoba napisałam komentarz ubiegający się o zgłoszenie.
➪ Czytając te 3 rozdziały byłam bardzo ciekawa całej książki, dlatego nie mogłam się doczekać aż przeczytam ją całą, a gdy zobaczyłam w poczcie elektronicznej informacje od wydawnictwa byłam bardzo szczęśliwa.
➪ Przeczytałam ją bardzo szybko, gdy zaczęłam ją czytać to nie potrafiłam jej odłożyć. Bardzo mnie ona wciągnęła i nie żałuję, że się zgłosiłam do współpracy.
➪ Po przeczytaniu opisu stwierdziłam że będzie to coś jak "Rodzina Monet ", ale ta książka o wiele bardziej mi sie spodobała.
➪ Bohaterzy - nie było źle,ale nie było też najlepiej. Główna bohaterka ma 19 lat, natomiast zachowuje się na jakieś 15 ,a jeśli chodzi o 5 mężczyzn to też zachowywali się jakby byli o wiele młodsi niż byli, co poniekąd kłóci się z samym wizerunkiem czy zamysłem mafii.
➪Są tutaj poruszane bardzo różne tematy: - przemoc - spożywanie nielegalnych substancji i używek - sceny i nawiązania do mrocznych oraz niepokojących zachowań
➪ Podsumowując, książkę wam polecam o ile interesują was książki z taką tematyką, choć nie ukrywam jest ona podobna do "Rodziny Monet". Sam utwór czytało się ją bardzo szybko i przyjemnie.
Ile ludzi tyle opinii... Jeśli kojarzycie tą książkę, to pewnie wiecie też, że ludzie są wobec niej dosyć drastyczni. Postanowiłam poczytać sobie recenzje innych, by sama lepiej napisać moją. Nie trafiłam na pozytywne opinie o tej książce, więc będę pierwsza. Tył książki zapowiada nam coś podobnego do " Rodziny Monet". I rzeczywiście przez całą książkę tak jest. Ja osobiście lubie oby dwie książki, ale jest to kwestia gustu. Przedstawię wam tutaj fabułę. Jest sobie dziewczyna, która nie ma zbyt dobrze w domu. Pewnego razu ucieka przed ojcem i ratuje ją 5 mężczyzn, których wcześniej widziała w sklepie. Dobrze wie, że nie są oni dobrzy. Jednak ona postanawia jechać z nimi. No i po czasie z nimi mieszka. Potem cała akcja toczy się tylko wokół niej, dosłownie jak wokół Hailie. Jednak ta książka wyróżnia ogromnymi powiązaniami. Powiedzmy na początku tej krótkiej książki bohater coś powie... A później okazuje się, że ten jeden mały dialog miał duże znaczenie i wpływa na dalszy rozwój książki. Z tyłu okładki jest napisane, że jeden z nich bardziej ma się ku głównej bohaterce. Polecam wam już na początku obstawić sobie kto mógłby być tym " jednym". Wtedy czyta się do zdecydowanie ciekawiej. Mamy tutaj też perspektywe jednego z tych 5 mężczyzn. Widzimy jak zmienia się jego stosunek do życia. Co na to wpływa? No generalnie obecność kobiety w domu i obecne sytuację. Styl pisania autorki jest strasznie prosty. Przez to bardzo lekki i szybki. Ja osobiście bawiłam się dobrze, ale znam osoby, dla których wszystko było wymuszone. Moim zdaniem wątek romantyczny jest delikatnie za szybko wprowadzony i książka mogłaby być dłuższa... Ale z drugiej strony wtedy wszystko działo by się jeszcze bardziej na siłę. Także jak dla mnie temat miłości tutaj jest całkiem neutralny, ale nie uważam, ażeby był zły. Jest to książka na jeden wieczór i zdecydowanie polubią się z nią osoby, które lubią czytać o mafii, gangusach i wielu problemach mafijnego świata.
Ellie Morgan od zawsze miała pod górkę. W momencie gdy opuściła ją matka, a dziewczyna została sama z ojciem jej życie zmieniło się w piekło.
Jej ojciec zaczął sięgać po alkohol i robił jej krzywdę. Pewnego razu gdy Ellie myślała, że nie ujrzy więcej słońca, ktoś ją ratuje.
Piątka tajemniczych i niebezpiecznych mężczyzn przygarnia dziewczynę do siebie.
Czy Ellie poradzi sobie w nowym otoczeniu? Jak potoczy się jej historia?
Niestety, nie miałam żadnych oczekiwań do tej książki, nie zaskoczyła mnie pozytywnie, raczej negatywnie. Bardzo mi się nie podobała.
W tej książce wszystko dzieje się za szybko i bez sensu. Miałam wrażenie, że rozdziały się nie kończą. Czułam się jakbym czytała na wattpadzie, a nie na papierze.
Styl pisania autorki też mi nie podpadł. Pomysł fajny, lecz wszystko było ZA SZYBKIE. Ta książka ma około 250 stron. Większość ,,akcji” jeśli można to tak nazwać skupia się na tym, że Elli jest nieśmiała, a gangsterzy to źli ludzie.
Niestety nie jest to książka dla mnie, jednak pamiętajcie! Każdy ma inne gusta, a o nich się nie dyskutuje.
Nie ma tu czasu na nudę! Wszystko szybko się dzieje. Możemy również spodziewać się paru plot twistów! Przeczytałam w niecałe 3 godziny. Miło i szybko mi się czytało.
Książka jest naprawdę krótka - ma jakieś około 280 stron. Plus albo minus, zależy dla kogo. Ja sama, szczerze, nie wiem. Plusem na pewno są krótkie rozdziały i dwie perspektywy.
Do bohaterów nie przywiązałam się ale nawet ich polubiłam. Główna bohaterka - Ellie ma ojca alkoholika. Nieoczekiwany zwrot akcji sprawia, że trawia na pięciu mężczyzn, którzy ratują ją od niego.
Bardzo absurdalna wydawała mi się relacja Ellie i jednego z chłopaków. Bardzo krótko się znali i tu nagle wielka miłość z nie wiadomo czego. Zdecydowanie minus, odjęło to trochę od oceny końcowej.
Okej rozrywka, idealna historia na jeden wieczór. Polecam!
Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to że ta historia to kompletny misz masz, a fabuła jak dla mnie w ogóle się nie klei😭 zamysł spoko ale po drodze coś nie wyszło z realizacją...
Edit:
★★☆☆☆☆☆☆☆☆
Bardzo zawiodłam się na tej historii... Po przeczytaniu opisu byłam naprawdę ciekawa i zaintrygowana tą książką.
Historia miała naprawdę spory potencjał, a fabuła mogła podążyć w serio wciągającym kierunku, jednak po drodze ewidentnie coś poszło nie tak...
Jak dla mnie cała akcja działa się zdecydowanie zbyt szybko. Bardzo dużo elementów, wątków było wciśniętych w tak krótką książkę przez co nie miały szansy na rozwinięcie i były omówione bardzo powierzchownie. Sprawiło to, że w ogóle nie przywiązałam się do bohaterów, a książka przeleciała mi tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy ją skończyłam co akurat w jej przypadku nie jest zbyt pozytywne, bo mam wrażenie że niektórych scen czy bohaterów nie zdążyłam zapamiętać.
Ogólnie książka była bardzo przyjemna, tak samo jak styl pisania autorki, bo naprawdę dobrze mi się tą historię czytało. Jednak fabuła była dla mnie bez ładu i składu, bohaterowie nijacy, cała historia miała dużo luk i patrząc na to, że nie jest to fantastyka, a akcja działa się w realnym świecie to nawet jak na wątek mafii/gangu było tu jak dla mnie sporo nierealnych sytuacji.
Do tego wątek romantyczny... Główna bohaterka po traumach. Nie ufa ludziom, a w szczególności mężczyzną nagle znajduje się wśród piątki chłopaków, tak naprawdę z dnia na dzień zaczyna im ufać i tak samo nagle stwierdza, że kocha jednego z nich bez wcześniejszego jakiegoś większego kontaktu z nim.
Ta historia naprawdę miała spory potencjał, bo sam zamysł na fabułę jest dla mnie naprawdę ciekawy. Sytuację które miały miejsce również mogły być bardzo wciągające, jednak według mnie zostały przedstawione zbyt powierzchownie co odebrało im cały urok.
Czy polecam tą historię... Raczej nie. Nie uważam też że zmarnowałam na nim czas, bo tak jak pisałam nie męczyłam się przy niej, a styl pisania był naprawdę przyjemny. Jednak wiem, że za chwilę o niej zapomnę i z pewnością do niej nie wrócę😕
Wpierw o stylu pisania autorki — strasznie mi się podobał, bo był delikatny i łatwy w czytaniu przez, co przeczytanie całej krótkiej lektury było przyjemnością.
Pomysł na książkę — miał duży potencjał, choć tak jak spodziewałam się, trochę fabuła przypominała serię “Rodzina monet”, wątek “gangsterski” moim zdaniem dobrze wprowadzony, ale za mało opisany. Za mało się wytłumaczyło i można to było bardziej rozpisać.
Koniec końców moje nikłe oczekiwania do tej książki nawet zostały zaskoczone. Było trochę lepiej niż się spodziewałam.
Po pierwszych stronach chciałam napisać że zakochałam się w tej książce aleeee. Niestety w ciągu książki okazała się strasznie płytka z masą nie możliwych zdarzeń. Wiekosc wątków nie była rozbudowana. Kolejnym minusem jest to że książka jest strasznie krótka. Myślę że jeśli autorka by bardziej się rozpisała(dłuższe watki) dałam bym wtedy książce ocenę 6/5🌟. ps.: zakochałam sie w piśmie autorki
książka ma bardzo dużo nielogicznych wątków. Po pierwsze główna bohaterka nie grzeszy inteligencją, co mnie bardzo irytowało. Po drugie nie rozumiem sam go fenomenu istnienia tych całych „gangów” w książce. Jeszcze sami bohaterowie nazywali siebie gangsterami przez co mocno skręcało Po trzecie nie rozumiem czemu zaczęli się tak bardzo troszczyć o główną bohaterkę. I ten cały plot twist polegający na tym że Elli i Jack są rodzeństwem. No błagam on patrzył na wyniki krwi głównej bohaterki oraz na schemat dna po czym stwierdził ej wiesz tak wsm to mamy bardzo podobny wyciąg dna No spoko tylko czy ty znasz swoje dna w najmniejszym szczególe? Ta książka nie przypadła mi do gustu i osobiście raczej jej nie polecam Pola💕
akcja zbyt szybko się toczy, bohaterka raz mówi że się ich boi po czym dosłownie 3 strony dalej mówi że się do nich przyzwyczaja i zaczyna im ufać było też pare brakujących liter i ogólnie ta książka to jeden wielki polsat