-> tytuł: Perfect Game
-> kategoria wiekowa: 18+
-> autor: Daria Wieczorek
-> wydawnictwo: Niezwykłe
-> ocena: 5/5 ⭐
[współpraca reklamowa z @davievv i @wydawnictwoniezwykle, którym bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji]
,,Perfect Game” to jednotomowa historia opowiadająca nam o losach dwudziestodwuletniej Demi Williams, która pracuje w firmie swojego ojca i dobrze sobie w niej radzi. Jest singielką, ponieważ po złych doświadczeniach z przeszłości nie wierzy w miłość i woli nie angażować się w żadne związki. Pewnego dnia jednak wbiega do biura swojego brata — Dominica, ponieważ po internecie krąży informacja, że ona i Ethan Davis — najlepszy przyjaciel jej brata, a zarazem jej największy wróg, są razem. Różnica między Demi a Ethanem jest tylko taka, że jego interesują tylko przelotne Okazuje się, że to Dominic wypuścił tę informację, a teraz Demi i Ethan są zmuszeni udawać, że są w sobie szaleńczo zakochani mimo nienawiści, którą siebie oboje darzą. Czy uda im się udawać szczęśliwy związek? A może od razu stwierdzą, że nie ma to najmniejszego sensu i nie będą w to brnąć?
Demi Williams to bohaterka, która przypadła mi do gustu od razu. Podobało mi się ogólne przedstawienie jej postaci. To nie jest kolejna szczupła bohaterka, która ma idealną figurę, tylko taka, która ma niedoskonałości w postaci dodatkowych kilogramów. Demi to postać, która dąży za wszelką cenę do wyznaczonego sobie celu. A jej cięty język to coś, co wywoływało mnóstwo razy uśmiech na mojej twarzy.
Ethan Davis to trzydziestojednoletni bohater, którego chyba każdy chciałby mieć w prawdziwym życiu. Ja szczerze mówiąc, przepadłam dla niego na papierze jeszcze bardziej, choć gdy skończyłam czytać na wattpadzie to myślałam, że to niemożliwe. To, jak troszczył się o Demi i dbał o to, żeby czuła się bezpiecznie i komfortowo było niesamowite.
,,Perfect Game” to książka, którą czytałam od samego początku na wattpadzie i to właśnie wtedy się w niej bezapelacyjnie zakochałam. I po przeczytaniu wersji papierowej dalej podtrzymuje to zdanie. W tej książce występują wątki, które uwielbiam całym sercem jak np.: enemies to lovers, fake dating czy najlepszy przyjaciel brata. I uwierzcie mi, bądź nie, ale każdy z tych wątków został idealnie przedstawiony pod każdym kątem. Bohaterowie zostali cudownie wykreowani i mowa tu o tych głównych, jak i o tych pobocznych np. Dominicu i Violet. Relacja głównych bohaterów, to jest coś, co naprawdę zostało świetnie przedstawione. Chemia i pożądanie między nimi było odczuwalne już od samego początku i czytając, nie mogłam się doczekać, aż do czegoś między nimi w końcu dojdzie, ponieważ momentami naprawdę było to nie do wytrzymania. Oboje wiedzieli, że czują coś do tego drugiego, jednak oboje się tego wypierali, co było dość śmieszne w ich wykonaniu. A to jak oboje zapamiętywali o sobie każdy najmniejszy szczegół, żeby później móc je wykorzystać w każdym drobnym geście, sprawiało, że moje serce się roztapiało. Bardzo podobała mi się również relacja Demi i Dominica. W wielu kwestiach nie zawsze się oni ze sobą zgadzali, jednak mimo wszystko oboje wiedzieli, że zawsze mogą na siebie liczyć. Książka sama w sobie wywołuje u czytelnika ogrom emocji, zaczynając od śmiechu, a kończąc na wzruszeniu. Akcja tej historii oraz styl pisania autorki były tak wciągające i lekkie, że pomimo tego, że mniej więcej wiedziałam, co się w danym momencie wydarzy to i tak nie potrafiłam się od niej oderwać. Autorka stworzyła lekturę, w której nic nie szło ani zbyt szybko, ani zbyt wolno. Przeczytałam tę książkę dosłownie w jeden dzień i po skończeniu było mi przykro, że to już koniec. Najchętniej nigdy bym się nie żegnała z tą historią, ponieważ zdecydowanie stała się ona moją komfortową przystanią i napewno jeszcze nie raz do niej wrócę. Cała historia pokazuje nam, że miłość może przyjść w najmniej oczekiwanym momencie i nawet jeśli kiedyś ktoś nas zranił, to mimo wszystko warto otworzyć swoje serce po raz kolejny, ponieważ właśnie może to będzie ta jedyna osoba, na którą czekaliście całe życie.
Ja na samym końcu jeszcze chyba po raz tysięczny chciałabym pogratulować Darii napisania tak wspaniałej pierwszej książki i podziękować za możliwość zostania jej recenzentką, ponieważ wrócenie na papierze do historii, którą czytałam jakiś czas temu na wattpadzie, było samą przyjemnością. Jestem z ciebie turbo dumna słońce i mam nadzieję, że otrzymamy od ciebie jeszcze nie jedną książkę. A wam z całego serca polecam tę historię, jeśli macie ukończone osiemnaście lat i lubicie motywy, które zostały wyżej wymienione.
ig: @/oliv_czyta