Szesnastoletnia Asia przywykła do tego, że musi nieustannie walczyć o to, co jej rówieśnicy dostali od losu bez najmniejszego wysiłku. Jej ojciec trafił do więzienia, a matka zniknęła. Dziewczyna jest więc zmuszona do godzenia pracy z nauką, by związać koniec z końcem. Musi ukrywać przed wszystkim swoją sytuację, ponieważ nie chce trafić do placówki opiekuńczej. Wszystko to sprawia, że staje się ofiarą klasowego bullyingu.
Olivier Fritz jest synem pary celebrytów. Pozornie ma wszystko: jest otoczony bogactwem, a jego rodzice cieszą się uwielbieniem muzycznego świata. To jednak tylko pozory. Zmagający się z przemocą psychiczną Olivier popełnił wielki błąd, przez który trafił do ośrodka wychowawczego. Wychodzi z niego z mocnym pragnieniem rozpoczęcia wszystkiego od nowa i za poradą terapeuty dołącza do szkolnego klubu wolontariusza, w którym udziela się Asia.
Zamknięta w sobie dziewczyna niespodziewanie przyciąga uwagę Oliviera. Nić przyjaźni między nimi szybko przekształca się w fascynację. Ale czy Asia naprawdę może zaufać chłopakowi mającemu łatkę dręczyciela, za którym ciągnie się tragedia z przeszłości? Historia lubi zataczać koło, a chęć zemsty za doznane krzywdy bywa silniejsza od zdrowego rozsądku…
Poznaj pierwszą powieść new adult autorstwa Pauliny Jurgi. Jeśli kochasz pełne emocji historie, bohaterów z trudną przeszłością i motyw od przyjaźni do nienawiści do miłości — ta historia z pewnością przypadnie Ci do gustu.
Pisarka, nauczycielka angielskiego i mama dwójki urwisów. Kocha muzykę, jest uzależniona od wymyślania historii i czekolady. Lubi dobre polskie filmy. W wolnym czasie gra na pianinie, gitarze lub pisze teksty piosenek. W 2021 roku zadebiutowała trylogią: „Rosyjska mafia” wydanej nakładem Wydawnictwa Otwartego.
She's a writer, an English teacher and a mom of two. She loves music, and she's addicted to writing stories. The chocoholic. She likes good Polish movies. In her free time, she plays the piano and the guitar or writes lyrics. in 2021, she made her debut with the trilogy: "Russian mafia" published by Otwarte Publishing House.
Tak wciągnęłam się w tę historię że odcięłam się na jeden dzień. Chciałam skończyć czytać by znać tę historię i jednocześnie czytać jak najdłużej. Polecam tę książkę każdemu. Jest piękna. I choć zachowanie Oliviera bardzo mnie denerwowało i niektóre jego zachowania nie zasługują na wybaczenie to bardzo kibicowałam tej dwójce. Jest jedna rzecz, która bardzo ale to bardzo mnie irytowała. Ale ze względu na mój wiek (36 lat) postanowiłam że nie będzie to wpływać na ocenę końcową. Chodzi o słownictwo. O „slang” jakim posługiwali się nasi bohaterowie. Ja osobiście nigdy nie usłyszałam zwrotu „zessuj” albo „delulu”. Ale to może tylko dlatego że nie obracam się w towarzystwie dzisiejszej młodzieży. Jest to jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam. Z ciekawością sięgnę po kolejne książki od autorki.
Paulina Jurga ma na swoim koncie wiele pozycji dla starszych czytelników, lecz „Hellpunk” było jej pierwszą powieścią młodzieżową. Była to również, dla mnie, pierwsza książka, którą przeczytałam, a która zawierała polskie imiona. I szczerze mówiąc, trochę się tego obawiałam, ale ostatecznie nie sprawiało mi to problemu.
Główni bohaterowie zostali wykreowani na podstawie zupełnych przeciwieństw, przynajmniej mogłoby się tak zdawać. Joanna już od początku nie miała w życiu łatwo, a zwłaszcza teraz, gdy jej ojciec trafił do więzienia, a na mamie nie mogła polegać ze względu na jej chorobę. Musiała ukrywać przed wszystkimi swoją sytuację, ponieważ nie chciała trafić do placówki opiekuńczej. Wszystko to sprawiło, że stała się ofiarą klasowego bullyingu. Olivier to bogaty chłopak, który, zdaje się, że wiedzie idealne życie – jego mama jest sławną piosenkarką o nieskazitelnej reputacji, a ojciec gitarzystą, który nieczęsto często bywa w domu. Chłopam w przeszłości popełnił wielki błąd, przez który trafił do ośrodka wychowawczego. Wychodzi z niego z mocnym pragnieniem rozpoczęcia wszystkiego od nowa i za poradą terapeuty dołącza do szkolnego klubu wolontariusza, w którym udziela się Asia.
Autorka w książce poruszyła wiele ważnych problemów, z jakimi zmaga się dzisiejsza młodzież. Bardzo doceniam to, że one nie były po to, żeby tylko „być”. Odgrywały istotną rolę przez całą fabułę i nie zostały zbagatelizowane. Są to aktualnie bardzo istotne tematy, które powinny być nagłaśniane i normalizowane, dlatego cieszę się, że powstaje coraz więcej książek uświadamiających społeczeństwo o problemach, z jakimi na codzień mierzą się nastolatkowie.
Pochwalę również tę książkę za niezwalniającą akcję i plot twisty, które czasami zostawiały na mojej twarzy szok i zdumienie. Szczególnie wątek z Andym. Mimo, że od samego początku coś mi nie pasowało w tym bohaterze, nie podejrzewałabym go w życiu o to, co zrobił pod koniec książki.
Niestety na tym kończą się moje plusy. Już od samego początku tę pozycję czytało mi się ciężko, prawdopodobnie przez wiele sformułowań, które dla mnie w odbiorze były strasznie żenujące. Mam wrażenie, że autorka na siłę próbowała używać młodzieżowego slangu. Nie jestem w stanie zliczyć, ile było takich momentów, po których chciałam odłożyć tę książkę i więcej po nią nie sięgnąć.
Kolejną rzeczą, która mi się nie podobała, był relacje romantyczne pomiędzy bohaterami. Nie wspomnę o tym, że były strasznie toksyczne, ponieważ jest to dla mnie oczywiste. Najbardziej zbulwersował mnie fakt, że Olivier pośrednio uczestniczył w bullyingu Asi, ponieważ należał do grupy chłopaków, którzy byli jej dręczycielami. Widział to na własne oczy, a w żaden sposób nie zareagował. Jestem w stanie zrozumieć, że chłopak może i miał powody, dla których zachował się w taki, a nie inny sposób, ale to go nie usprawiedliwia. Później natomiast, w weekendy, razem spędzali czas, jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło. Szczerze mówiąc, miałam nadzieję, że po tym wszystkim nie skończą razem.
Niedokończony wątek z ojcem Joanny również mnie zdziwił i pozostawił niedosyt, ponieważ naprawdę byłam ciekawa, co się z nim stało na dłuższą metę po skończeniu lektury.
Na sam koniec wspomnę, że udało mi się dokończyć tę pozycję, lecz z trudem. Nie mam w zwyczaju robić DNF-ów, dlatego dotrwałam do końca ;(
Czasami trafiamy na książki, obok których nie jesteśmy w stanie przejść obojętnie. Sięgamy po nie i przepadamy. Przeżywamy historię i ciągle o niej myślimy. Dla mnie 𝗛𝗲𝗹𝗹𝗣𝘂𝗻𝗸 jest właśnie taką książką.
HellPunk to książka, którą pokochałam od pierwszych stron. Właściwie jak tylko dostałam jej motywy i wstęp, wiedziałam, że to będzie ten rodzaj historii, która zostanie ze mną na długo. To historia mówiąca o trudnych relacjach rodzinnych, o prz€mocy psychicznej, a jednocześnie opowiadająca o burzliwej miłości. To bohaterowie, którzy skradli moje serce. To wszystko, co kocham w książkach.
"Boli mnie nie ciało. Boli mnie głowa i serce. Boli mnie myślenie. Bolą mnie wspomnienia. Boli mnie życie. I nagle... Nagle przychodzi pustka."
Przeważnie w książkach Pauliny postacie żeńskie przedstawione są jako silne kobiety. Mniej lub bardziej, w zależności od aspektu. Tutaj również tak jest. Asia to 16-latka, która w młodym wieku musiała zacząć radzić sobie sama. Choć jej życie nie było usłane różami, nie poddawała się. Chwytała się każdego zajęcia, które pomagało jej przetrwać do osiągnięcia pełnoletność. Nie wstydziła się żadnej pracy. Właśnie to było jej siłą.
Życie Oliviera może wydawać się idealne. Syn muzyków, który nie powinien mieć żadnych problemów. Jednak to tylko pozory. Jego matka jest toksyczną i narcystyczną osobą, a ojciec się nim nie interesuje. Dla kogoś z zewnątrz tworzą idealną rodzinę, a tak naprawdę są trójką obcych sobie osób.
Bardzo dobrze została ukazana relacja między Olivierem a jego matką. Olo jej nie kochał. Odniosłam wrażenie, że nawet nie nazwałby jej mamą. Jedynym uczuciem, jakim ją darzył był strach. Matka była osobą, która przed innymi grała kochającą, a w rzeczywistości była zimna i wyrachowana. Zaplanowała każdy aspekt życia syna. On nie miał prawa głosu.
Ta książka to świetnie pociągnięte #slowburn oraz #friendstolovers które w międzyczasie zmienia się w #enemiestolovers Oliviera i Asię na pozór wiele dzieliło, ale oboje potrzebowali bliskiej osoby. Połączyła ich przyjaźń, która z czasem przerodziła się w coś głębszego.
W niektórych momentach możemy nie zgadzać się z zachowaniem Olo czy Aśki, ale powinniśmy pamiętać o ich wieku. Z jednej strony rozumiem bohaterów, bo oboje szukają akceptacji i przyjaźni. Z drugiej, pewne zachowania są nieakceptowalne i nie możemy się na nie godzić.
Nie zapominajmy o bohaterach drugoplanowych, którzy również byli znakomicie wykreowani. Każda postać ma swoją historię, która jest rozwinięta na tyle, byśmy mogli ją dobrze poznać. Każda jest inna i genialnie uzupełnia fabułę.
Dodatkowo uważam, że HellPunk trafia w lukę, jaką ostatnio zauważyłam. Mamy mało książek skupiających się na głównym bohaterze. Tutaj przeważa #pov Oliviera. Ta książka to dla mnie jego historia. Autorka niewątpliwie skupiła się na emocjach Olivera. Olo jest chłopakiem, który czuje, przeżywa, jest smutny i płacze. Nie jest kolejnym bohaterem, który pozjadał wszystkie rozumy, jest pewny siebie kolesiem czy "alfa". To moim zdaniem jest ogromny plus.
HellPunk to ogromne emocje. To książka dopracowana w każdym calu. Każdy jej szczegół został dopieszczony. Styl, język, a nawet tok rozumowania bohaterów, jest w moim odczuciu idealnie wyważony do ich wieku. Nie lubię, kiedy 17- letni bohater myśli jak 30-latek, a tego tutaj nie ma. Olo i Aśka to dwójka pogubionych nastolatków, których problemy nie zostały spłycone. Wręcz zostały wyciągnięte na wierzch, przerobione i naprostowane. Przeżywamy to wszystko razem z nimi. Czujemy ich ból i zagubienie.
Czytając tę historię, będziecie się śmiać, płakać i oczywiście złościć. Ta książka złamie wam serce, obiecuję. Jednak o to właśnie w niej chodzi. Nie martwcie się, wasze serce zostanie poskładane w całość. To cudowna historia, która niesie ze sobą przekaz. Moim zdaniem jest warta uwagi zwłaszcza wśród młodzieży. Ogromnie ją Wam polecam❤️🦋
Bardzo potrzebowałam w swoim życiu takiej książki, jak „HellPunk” od Pauliny Jurgi. I szalenie żałuję, że dwadzieścia lat temu, nikt nie napisał nic podobnego. Martyna w tamtym okresie swojego życia, byłaby bardzo wdzięczna za taką historię.
Książka napisana jest w dwóch perspektywach. Mamy tu perspektywę Asi i Oliviera. To bohaterowie z dwóch różnych światów. Olivier to syn sławnych rodziców. Złoty książę. W życiu nie brakuje mu niczego. Pozornie. Przede wszystkim, został skrzywdzony przez rodziców. Nie otrzymał od nich (głównie od matki, która jest osobowością narcystyczną) miłości. Ma okrutnie niską samoocenę, w jego życiu zabrakło odpowiednich wzorców. To chłopak, który zaślepiony gniewem, zrobił coś tak złego, że musiał ponieść konsekwencje swoich czynów. Natomiast Asia to szesnastolatka, w której życiu rodzice odgrywali bardzo ważną rolę. Niestety choroba mamy oraz odsiadka taty w więzieniu, sprawiła że musiała bardzo szybko dorosnąć. W swoim krótkim życiu, musiała zmierzyć się z masą problemów. W miejscu, w którym powinna być bezpieczna, czyli w szkole, również spotyka jeden z nich. To grupa szkolnych dręczycieli. Drogi Oliviera i Aśki łączą się ze sobą, w bardzo trudnych okresach ich życia. Czy będą sobie w stanie pomóc? Czy będą sobie w stanie zaufać? Czy tym razem Olivier obierze właściwą ścieżkę? Ja już wiem i gorąco was namawiam, abyście poznali tę historię.
„HellPunk” jest bardzo bolesną historią, która opowiada o prawdziwych problemach nastolatków. Autorka nie owija w bawełnę i stawia kawę na ławę. Dostaliśmy tu bardzo brutalny i surowy obraz tego jak te problemy realnie wyglądają. Toksyczni rodzice, mobbing w szkole, hejt czy bieda, to tylko niektóre z trudnych tematów, które porusza Paulina. Jest okrutnie i bardzo realistycznie. Nie szczędzi na naszych emocjach. Czytając książkę, śmiałam się wspólnie z bohaterami, płakałam (i to srogo!),krzyczałam w poduszkę, niejednokrotnie miałam ochotę rzucić książką, bo to co się działo w życiu Aśki, było przerażające.
To opowieść o tym, jak dorośli i rówieśnicy, mogą zniszczyć życie młodym ludziom. Opowieść, o przyjaźni, miłości, marzeniach i muzyce. Opowieść o dręczeniu. I w końcu opowieść o przetrwaniu. Jest zupełnie inna niż poprzednie książki autorki, przez co możemy poznać ją z nowej strony. Uważam, że wyszło doskonale. Dziękuję bardzo, Tobie, Paulina, że podjęłaś się tego tematu i stworzyłaś tak piękną historię.
„Hellpunk” jest książką o której nie słyszałam zbyt wiele, jednak motywy, które w niej występują, ogromnie zachęciły mnie do sięgnięcia po tę historię. Pierwsza miłość, friends to enemies to lovers, muzyka, trudne relacje rodzinne, czy slow burn to jedne z bardziej lubianych przeze mnie motywów, dlatego miałam nadzieję że powieść mi się spodoba. I faktycznie w pewnych aspektach książka przypadła mi do gustu, za to w innych kompletnie nie.
Na pewno jednym z najważniejszych aspektów, który doceniam w tej powieści oraz za który jestem pełna podziwu dla autorki, to problemy z jakimi borykają się nastolatkowie w obecnych czasach. Zazwyczaj w książkach spotykamy się ze spłaszczeniem tego tematu, bo największym problem bohatera jest zakaz wyjścia na imprezę. Tutaj natomiast dostajemy bardzo brutalny i surowy obraz tego jak te problemy mogą realnie wyglądać. Toksyczni rodzice, mobbing, hejt, czy bieda, to tylko niektóre z trudnych tematów, które porusza „Hellpunk”. Nie raz czułam jak moje serce się rozrywało, pod wpływem różnorodnych wydarzeń, które przewijały się przez praktycznie całą książkę.
Może to nie będzie żadne zaskoczenie jeśli powiem, że bardzo polubiłam się z główną bohaterką, czyli Asią. Dziewczyna jest naprawdę silna oraz zdeterminowana. Pomimo okropnie ciężkiej sytuacji życiowej nie poddaje się i stara się zrobić wszystko, aby zapewnić sobie lepsze jutro. Oliver również jest bohaterem, którego doceniam, tyle że nie w takim stopniu jak Asię. Jest to chłopak, który przez swoich toksycznych rodziców, a w szczególności matkę, posiada zerowe poczucie własnej wartości. Dzięki niej popada również w inne, bardziej skomplikowane problemy i tak naprawdę za wszystko co okropne w jego życiu, moglibyśmy obwiniać właśnie ją. Jednak jako nastolatek Oliver powinien zacząć rozróżniać co jest złe oraz jak nie wolno postępować i pomimo strasznie bolesnej przeszłości, nie zachowywać się tak jak się zachowywał. Niestety nawet pomimo tego, że darzę tego chłopaka sympatią, tak kompletnie nie kupuję usprawiedliwiania jego złych uczynków, trudną przeszłością.
No to przejdźmy teraz do rzeczy, które mnie nie zachwyciły. Chyba najważniejszą z nich jest relacja głównych bohaterów, bo o ile moment friends to enemies mi się podobał, tak moment gdzie nastąpiło enemies to lovers, w ogóle mnie nie kupił. Chyba jeszcze nigdy przy czytaniu nie miałam takiej nadziei na to, aby bohaterowie nie skończyli na koniec razem, serio. Po tym jak okropnie zachował się Oliver w stosunku do Asi np. podczas nazwania jej „ćmą” (co w gwarze więziennej oznacza dziwk*), czy wielu, wielu innych akcji, których nie będę wspominać, aby Wam nie zaspoilerować, moim zdaniem nie zasłużył na wybaczenie. Rozumiem motywację jego działań, jednak to dalej nie sprawia, że spojrzę na niego łagodniej.
I najgorszą chyba rzeczą jaka pojawiła się w tej książce to - mowa potoczna, a konkretniej slang, którym w teorii posługują się nastolatkowie. No niestety, ale słowa takie jak - rizz, sigma, zeesuj, szał macicy, czy nawet głupie „XD”, nie sprawiły, że książka stała się dla mnie bardziej młodzieżowa, a wręcz przeciwnie, te wyrażenia sprawiły, że czułam tylko i wyłącznie zażenowanie. Tak naprawdę, kiedy czytam książkę, to oczekuję od niej jakiegoś bardziej górnolotnego języka, a nie takiego jaki mogę dostać po odpaleniu komunikatora. Także niestety, ale przez to moja ocena tej książki drastycznie zmalała.
Sam pomysł na fabułę był naprawdę ciekawy jednak wykonanie go, niezbyt przypadło mi do gustu. Gdyby nie ten młodzieżowy slang, oraz przyłączenie się Olivera do dręczycieli Asi, książka na spokojnie mogłaby otrzymać ode mnie cztery gwiazdki. Niestety wyszło jak wyszło, ale jestem ciekawa co wy sądzicie o tej powieści, a może macie ją w planach? Koniecznie dajcie znać w komentarzu.
„Hellpunk” to jedna z tych książek, która miałam nadzieję, że mnie zachwyci, jednak stało się niestety wręcz przeciwnie i jest to moje największe rozczarowanie książkowe w tym momencie. Historia dotyczy szesnastoletniej Asi, zdanej na samą siebie, ponieważ jej tata usłyszał wyrok za kradzież, a mama chora na schizofrenię, uciekła z domu. Dziewczyna zaczęła dorabiać, aby zebrać pieniądze na adwokata i by przeżyć ten ciężki dla niej czas. Sprzątając w domu rodziny Fritzów, poznaje Oliviera, z którym zaczyna mieć coraz lepszą relację, ale nie wie o tym, co wydarzyło się rok wcześniej.
Ale czy jego przeszłość nie da o sobie znać?
Trigger warnings: przemoc psychiczna i fizyczna, bullying, sämõböjstwœ.
Zanim przejdę do aspektów, które mi się nie podobały w tej książce, wspomnę o pozytywach. Autorka poruszyła w niej temat bullyingu oraz przemocy psychicznej. W dość szczegółowy i bolesny sposób ukazała, z czym niektórzy muszą mierzyć się na co dzień, a o czym nie wiedzą placówki oświaty. Dobrze, że te tematy są poruszane, ponieważ, pomimo że czegoś nie widzimy lub nie jesteśmy tego ofiarami, nie oznacza to, że czegoś nie ma. Świetnym posunięciem również jest dodanie numerów, oferujących pomoc. W fabule występują aluzje do okładki, co w moich oczach jest dodatkowym atutem.
A teraz przechodząc do negatywnej strony… Styl pisania autorki niestety wcale nie przypadł mi do gustu, możliwe też, że miało na to wpływ wprowadzenie „młodzieżowego języka”, którego było aż za dużo i wiele zwrotów, uważam, że jest niepotrzebnych. Mam wrażenie, że autorka na siłę chciała je tam dodać, aby wyszło jak najbardziej młodzieżowo, ale moim zdaniem wyszło to niestety niekorzystnie dla całej książki. „Rejczel” to zdecydowanie moje znienawidzone słowo, które czasami się pojawiało, ale również inne, luźne zwroty, które kompletnie nie pasowały, a już w szczególności, kiedy dorośli nagminnie ich używali. Nie potrafiłam się przez cały ten zabieg wczuć w historię, wręcz mnie odrzucała.
Na koniec zostawiłam zakończenie, które kompletnie mnie zaskoczyło, bo nie brałam go wcale pod uwagę przez jednego z bohaterów. Niestety mimo to, nadal skończyło się w sposób, którego nie potrafię pojąć i jest ciężko o tym napisać, aby go nie zaspojlerować i dobrze je wyjaśnić.
Asia Muszyńska to dziewczyna, która mimo młodego wieku przeszła w życiu naprawdę wiele. Jej mama jest chora na schizofrenię, a tata trafił do więzienia. Nie jest on jednak złym człowiekiem. Został skazany przez oszustwa finansowe, których musiał dokonać, ponieważ mama Asi- zupełnie nieświadomie- naraziła rodzinę na ogromne problemy finansowe. Choroba sprawiła, że mama Asi zniknęła i odkąd ojciec został pozbawiony wolności, główna bohaterka musi mieszkać oraz utrzymywać się sama. Pracuje w szklarni, a w weekendy sprząta domy bogatych ludzi. To właśnie tak trafia na Olka. Syn światowej sławy muzyków właśnie opuścił młodzieżowy ośrodek wychowawczy. Mogłoby się wydawać, że skoro ma pieniądze oraz rodzinę to jest szczęśliwy. Nic bardziej mylnego. Chłopak jest samotny i dręczony psychicznie przez własną matkę. Mimo wielu talentów i wszelkich starań nie spełnia oczekiwań rodzicielki. Ta dwójka młodych ludzi, skrzywdzonych przez błędy dorosłych, znajduje w sobie wsparcie, bezpieczną przystań. Razem spędzają wspaniałe wakacje.... tylko co jeśli Olek trafi do klasy Asi, gdzie dziewczyna jest dręczona? Przez to, co ich łączy obroni ją? Czy jednak przez strach przed wykluczeniem pójdzie za tłumem?
Powiem wam, że musiało chwilę minąć od skończenia książki, żebym napisała recenzję. Hellpunk porusza naprawdę ważne tematy, które większość z nas ignoruje, twierdząc, że taki już jest ich los. Główni bohaterowie zostali skrzywdzeni przez swoich rodziców, a także rówieśników. Nikt nie nie zwracał uwagi na to, z czym muszą się borykać, jaka jest ich sytuacja i co oni w związku z tym czują. Nikt nie starał się im pomóc czy chociażby wysłuchać, dopóki ich drogi się nie skrzyżowały. Według mnie autorka bardzo dobrze poradziła sobie z dość ciężkim tematem. Wszelkie emocje i trudności, z którymi spotykali się, zarówno Asia, jak i Olivier zostały opisane w tak dogłębny, chwytający za serce sposób, że uroniłam nie jedną łzę. Ta dwójka przeżywała również wspólnie wspaniałe chwile, przy których zapominali o problemach, a ja razem z nimi cieszyłam się tą chwilą beztroski. Za każdym razem, kiedy kończyłam rozdział, obiecywałam sobie, że to ostatni jednak nie mogłam się oderwać do tego stopnia, że czytałam dalej. Jedyne, do czego mogę się przyczepić w tej książce to język. Momentami miałam wrażenie, że jest to pisane na siłę takim ''młodzieżowym slangiem'' bo dosłownie NIGDY nie słyszałam takich wyrażeń. Mimo wszystko, jeśli lubicie, kiedy w książce jest poruszana trudna tematyka oraz nie przeszkadza wam, że akcja dzieje się w Polsce to zdecydowanie sięgnijcie po tę pozycję.
Nie wiem czy powinienem robić recenzje tej książki, ale z sympatii do autorki postanowiłem zmierzyć się z jej książką co ogólnie przebrnięcie przez tytuł był mocno trudny, ale od początku…
Mamy naszą bohaterkę Asie, która zmaga się z dość mocno skomplikowaną sytuacją w domu, a co za tym idzie jak już sami się domyślacie prowadzi to do traumatycznych sytuacjach w szkole mimo jej stypendium. Mocny przekaz autorki o zastraszaniu prowadzi przez prawie całą książkę tworzy aurę ciężkiej aury życia uczniów. Nasza bohaterka by pomóc ojcu zaczyna dorywczą pracę by opłacić prawników lecz jak sami się możecie już wywnioskować, że jej pracodawcami są rodzice tutejszej szkole, więc … czujecie ten klimat? Ale nie wszyscy są, bo w jednym domu całkiem przypadkiem poznaje chłopaka, który ta jak ona posiada ciemną przeszłość, lecz dla mnie on jest takim bohaterem specyficznym i trudnym, gdyż jest nowy i trzeba się pokazać, ale w jej obecności już miły… znacie pewnie takie osoby. Do czego doprowadzi ich znajomość i co stanie się z Asią i jej problemem bullyingu? Sprawdźcie to, a ja przejdę do minusów i trochę plusów, bo każda książka je ma
Jednym z najgorszych jest słownictwo użyte w książce, które ja wiem, że oddaje ono ducha książki, i że tak mówią dzisiejsi nastolatkowie, i że przez to książka jest bardziej realistyczna, ale dla mnie czytanie było męczące. Bo z jednej strony fajnie, że autor chce przekazać coś więcej niż proste słowa, ale momentami zwroty były używane na siłę, i bez nich czytałoby się łatwiej. Dość kontrowersyjny był wydźwięk dalej uważanej za temat tabu czyli znęcanie w szkole, co ciężko określić plusem, z tego względu, że te sytuacje mogą być wykorzystane przez potencjalnych młodocianych oprawców. Także będzie niebezpiecznie. Kolejna zarzutem były niekiedy zbyt rozwlekłe opisy, które nic nie wniosły do historii, a przez nie miałem tak, że chciałem rzucić książka o ścianę i posłuchać Taylor.
Na plus zasługuje ciekawa fabuła jak i przygotowanie się do tematu, bo takie rzeczy większość autorów traktuje olewczo. Kreacja bohaterów zrobiły tu tu robotę i bez tego wyszedł by z tej książki coś na miarę reportażu/spowiedzi. Samej okładki nie ocenię z wiadomych przyczyn. Ale przód ładny
Czy mnie wciągnęła? Po części tak Czy zamierzam czytać coś jeszcze od autorki? No tak.
Współpraca barterowa Dziękuję za egzemplarz książki 💗
Posiadacie w życiu takie książki, w których od pierwszych stron znacie zakończenie? Wiecie co to ból? Rozpacz? Niezadowolenie? Strach? Właśnie takimi słowami mogłabym opisać tę historię.
16 letnia Aśka, która naprawdę nie jest zwykłą nastolatką jak większość dziewczyn. Asia ma naprawdę trudną przeszłość i jestem pewna że nie jeden dorosły nie odnalazłby się w takiej sytuacji, w której znalazła się Aśka. Dziewczyna ma bardzo ubogą rodzinę, na dodatek w szkole spotyka ją bullying. Musi radzić sobie w wielu aspektach sama, ponieważ jej ojciec siedzi w więzieniu.
18 letni Olivier to jest dopiero problem tej fabuły. Szczerze wam mogę powiedzieć, domyślam się, że wiele osób nie polubi się z jego postacią. Dlaczego? Ponieważ autorka wykreowała chłopaka na naprawdę okropną postać, ale ja dostrzegłam w Oli to coś, co nie każdy zrozumie. Nad chłopakiem jest wielka pani gwiazda (mama), która wywiera na chłopaka presję i przemoc psychiczną. Powiem wam szczerze, lepiej doświadczyć przemoc fizyczną niż psychiczną, ponieważ widziałam że z każdym kolejnym dniem to wykańczało Oli. ❤️🩹
Autorka w dobry i przystępny sposób przedstawia tematy przemocy fizycznej, psychicznej a także samobójstwa. Są to treści skierowane raczej do starszych odbiorców, co nie wyklucza przeczytania tej książki, ponieważ warto poznać takie historie, by móc spojrzeć innymi oczami na otaczających nas ludzi.🥺
Ale jestem zdecydowanie na nie jeśli chodzi o te relacje które powstały pomiędzy głównymi bohaterami. Styl pisania aktorki też nie do końca mi podpasował(pamiętajcie to jest tylko moja opinia)🤍 Jeśli chodzi o styl pisania autorki za bardzo poczułam chęć pokazania ,,młodzieżowego” 😬. Ostatnia rzecz co nie wzbudzi raczej żadnego zdziwienia u was, wiecie, że nie przepadam za książekkami z polskimi imionami bohaterów i akcji. Jakoś mnie to naprawdę nie przekonuje. Lecz mówię prosto z całego serducha, że książka naprawdę jest dosyć interesująca i ciekawa i warto po nią sięgnąć!👀🩵
„Hellpunk” to pierwsza książka od autorki, którą dane było mi czytać. Po skończonej lekturze sama nie wiedziałam co o niej myśleć. Z jednej strony Paulina stworzyła kawał niezłej lektury, której bohaterowie wkraczający w dorosłość mierzyli się z trudami życia, konsekwencjami swoich czynów. A z drugiej ta historia bolała. Ogromnie. Nienawidziłam części bohaterów, w tym tego głównego. Jestem fanką szczęśliwych zakończeń, ale im dalej w książkę tym bardziej umacniałam się w przekonaniu, że tutaj pragnę innego happy endu: szczęścia w życiu młodej kobiety, które nie jest jednoznaczne z byciem ze swoim wybrankiem.
Kreacja Asi to złoto. Szesnastolatka miała więcej na swoich barkach niż niejeden dorosły. Autorka idealnie oddała obraz tego, jak czuje się osoba prześladowana. Joanna przy tym wszystkim wiedziała, że musi dać rady i dzielnie znosiła każdy kolejny przytyk, czy akt agresji. Nieustannie w głowie tliła mi się myśl, gdzie w tym wszystkim są dorośli: nauczyciele, udający, że niczego nie widzą; rodzice dający zły przykład swoim potomkom.
Oliwier nie wzbudził we mnie pozytywnych odczuć. Ja wiem, 18 latek ma prawo do błędów, może być niestały w swoich decyzjach; może po ludzku się bać o siebie i egoistycznie podejmować decyzje.. Jednak dla mnie granica została przekroczona, padały niewybaczalne słowa, czyny… Jego postać jest nieoczywista, bo choć nie polubiłam go, tak w moim sercu tliła się litość. 18 latek sam był ofiarą: egoistycznej, zapatrzonej w sobie karierowiczki; uzależnionego, skorumpowanego ojca. Poza dziadkiem, który przed laty zniknął z jego życia nie miał dobrych wzorców.
Nie chciałam czytać tej książki. Marzyłam o tym, by dotrwać do końca. Chłonęłam każde zdanie mając nadzieję na lepsze jutro dla Asi.
Czy polecam? Tak, zdecydowanie. Jednak przyznaję, że byłam głęboko poruszona krzywdą, niesprawiedliwością i bólem. „Hellpunk” wzbudził wielkie, skrajne emocje.
Byłam niesamowicie ciekawa tego tytułu! Odrazu po przeczytaniu opisu i zobaczeniu tej pięknej okładki, zapragnęłam by poznać tę historię. I z czystym sercem mówię, że była to fajna pozycja - niekoniecznie z fajnym tematem, ale czytało mi się ją szybko i byłam wiele razy zaangażowana w akcję. Naprawdę, ciągnęło mnie do kontynuowania czytania bo zastanawiałam się jak rozwiążą się niektóre wątki i co przygotowała jeszcze dla czytelnika autorka.
Bohaterami są 16-letnia Asia, która zmaga się z dużym problemem. Jej ojciec trafia do więzienia, a matka chora na schizofrenię znika z dnia na dzień. Dziewczyna musi poradzić sobie sama z codziennym życiem i z tym by nikt nie dowiedział się, że mieszka sama. Dodatkowo w szkole jest ofiarą dręczycieli. Szczerze ciężko czytało mi się te momenty, gdy była ona zaczepiana, gnębiona, wyzywana, nie wiem czemu tak to do mnie trafiało, ale najwidoczniej autorka opisała to z taką dokładnością, że aż czułam złość na te postacie i ból przez świadomość, że takie rzeczy dzieją się w naszym, prawdziwym świecie. Głównym bohaterem jest Olivier, który jest strasznie ciężką do polubienia postacią. Stanowi przeciwieństwo Asi: lubiany, bogaty, rzekomo życie bez problemów. Jednak za zamkniętymi drzwiami jest samotny, pozostawiony przez rodziców, którzy wybierają sławę, męczony przez ataki agresji. Ale ma on te swoją lepszą stronę, widać wyraźnie zachodzącą zmianę w chłopaku, ale w niektórych sytuacjach demony w głowie nie dają za wygraną. Przeplatanie ich perspektyw jest świetnym zamysłem. Można zobaczyć co myślą oboje w danej chwili. Pojawiają się również rozdziały z przeszłości Oliviera, dzięki czemu czytelnik może dowiedzieć się z czym przyszło chłopakowi się mierzyć jakiś czas temu i jakich czynów się dopuścił.
Wątek romantyczny był całkiem uroczy, nie za szybki, można by uznać, że slow burn, chociaż Olek szybko „zwariował” na punkcie Asi, co na początku trochę mi przeszkadzało. Wiele ich wspólnych momentów było miłych, znalazły się też gorzkie. Ale żeby dowiedzieć się czym zakończyła się ich relacja, musicie sięgnąć po „Hellpunk” 🤓
Styl pisania Pauliny jest naprawdę przyjemny, książka jest cegiełką, ale czytałam ją bez zbędnych przerw bo tak jak wcześniej wspominałam, byłam ciekawa dalszych losów bohaterów. Jedyne do czego mogę się przyczepić to za duża ilość „młodzieżowych” słów. Oczywiście sama niektórych używam, ale nie wyobrażam sobie w aż takiej ilości. W niektórych momentach mnie to denerwowało 😅 Poza tym wszystko było okej i polecam wam sięgnąć po tę historię, ponieważ porusza mega ważny temat 🤍🧸
PS. nie bądźcie negatywnie nastawieni do polskich imion etc. nie było tak źle jak mi się wydawało.
🦋 Podeszłam do tej książki bez zbędnych oczekiwań, starając się również nie zrazić negatywnymi opiniami, które zdążyły mi się już przewinąć na bookstagramie. Szczerze mówiąc trochę nawet obawiałam się czy dam radę przebrnąć przez tę cegiełkę. Książka ma ponad 650 stron i do lekkich nie należy. Uważam niestety, że wiele jej tekstu było po prostu zbędne.
🦋Z rzeczy, które jednak mi się podobały to przede wszystkim podejście autorki do problemów, z którymi borykają się nastolatkowie. Głowni bohaterowie tej książki mają za sobą wiele traumatycznych wydarzeń, a wciąż musza mierzyć się z kolejnymi przeszkodami, które los podkłada im pod nogi.
🦋Aśka jest postacią, którą bardzo polubiłam. Ma dobre serce i troszczy się o ludzi pomimo wszystkiego, co ją spotkało. Jest odważna i silna. Natomiast Oliver…W porządku, może miewał on swoje momenty i czasem bywał słodki, ale ja wciąż nie mogę przetrawić tego, co zrobił... Oczywiście staram się zrozumieć wszystkie okoliczności, ale i tak nie jest on bohaterem, którego chciałabym spotkać.
🦋Ta historia wzbudziła we mnie wiele przemyśleń oraz refleksji na temat otaczającej nas rzeczywistości. To książka pełna bólu i cierpienia, która szokuje oraz wzrusza czytelnika. W jakiś sposób skradła ona moje serce, chociaż ma na tyle dużo aspektów, które do mnie nie trafiły przez co wysoko ocenić jej nie mogę😔 Chociażby styl pisania autorki, który bardzo mnie zaskoczył, ale nie w pozytywnym słowa znaczeniu… Dziwnie mi się czytało wszystkie zwroty, którymi posługiwali się bohaterowie. Jak np. ,,No rejczel”, co w dzisiejszych czasach ciężko usłyszeć z ust nastolatka. To tylko jedno sformułowanie, które przyszło mi na myśl, ale było takich więcej, które nie raz wywoływały we mnie lekkie zmieszanie podczas czytania.
🎵 pierwsza miłość ❤ friends to enemies to lovers 🎵 muzyka ❤ trudne relacje rodzinne 🎵 slow burn
są takie książki, które są potwornie długie i nudne. ta do nich nie należy. to ile ważnych tematów, które dodatkowo ze sobą współgrały tutaj było i jak dobrze zostały one napisane nie mieści mi się w głowie. czytało mi się tą książką bardzo naturalnie, jakby ta historia naprawdę istniała. zwrot akcji na końcu mnie totalnie zaskoczył, spodziewałam się naprawdę wiele ale nie tego.
oprócz żenujących,, młodzieżowych" słówek ta książka jest naprawdę dobra. Bardzo podoba mi się cofanie się do przeszłości i opisy przeżyć Olka w zakładzie wychowawczym. Tak samo dobrze opisane jest nękanie Aśki i jej problemy psychiczne. Myślałam że akcja która się dzieje w Polsce będzie mi przeszkadzać, ale wydaje się mnie tylko bardziej zaciekawiać. Dodatkowo miejscowość, w której jest więzienie jest blisko mojej wsi także to jest dodatkowy plus za zaciekawienie mnie. Relacje między bohaterami są zawiłe i myślę że takie właśnie powinny być . Dodają tutaj niepewności w czytaniu ale też irytują, ale to dlatego że nie wiemy o co chodzi. Dodaje to realności, tak samo emocje i problemy bohaterów.
takie historie to super odskocznia od zwykłych młodzieżówek, które są rozpowszechnione. tutaj możemy zobaczyć jak wygląda życie ludzi, którzy nie wiedzą jak sobie poradzić. nie mają jak, nie znają sposobu. znajdują prawdziwe oparcie po długim czasie. widać różnice w tym jak głównie bohaterowie radzą sobie z problemami.
historia jest oryginalna i dobrze napisana. tak jak mówię, główny problem tutaj to te żenujące teksty, które mają być młodzieżowe. na pocztaku ciężko było mi się wkręcić to też odejmuje tej historii. podziwiam jednak autorkę, za to jak świetnie przedstawiała problemy z jakimi zmagają się postacie nie zapominając o ich charakterach i poczuciu humoru. polecam, muszę poszukać podobnych książek.
„– Lepiej słone łzy uronić, niźli nie mieć za czym płakać. Moja księżniczko bez twarzy, ucz się chwile dobre łapać.”
„HellPunk” to pozycja do której lektury podchodziłam bez większych oczekiwań. Bardzo zachęciły mnie do niej motywy, opis i fakt, że porusza ciężkie tematy. Staram się ostatnio przekonywać do pozycji z polskimi imionami, dlatego postanowiłam dać jej szansę.
Ta książka to kopalnia bardzo ciekawych motywów, które potrafią zachęcić czytelnika do sięgnięcia po nią. Problemy rodzinne, zdrowotne, młodzi bohaterowie, friends to lovers - to tylko niektóre z nich. Czy były one dobrze poprowadzone? Na ogół tak, jednak momentami czytanie mocno mi się dłużyło i nie potrafiłam wrócić do lektury po jej przerwaniu. Myślę, że niektóre wydarzenia mogłyby być poprowadzone w inny sposób, aby książka nie była tak długa.
Coś co zasługuje na wyróżnienie to opisy problemów, z jakimi zmagali się bohaterowie. Ogromny podziw za to w jaki sposób zostały one opisane i napewno tutaj został zrobiony dobry research. To historia o nastolatkach z trudną przeszłością, a dodatkowo życie dalej dodaje im kolejnych problemów z którymi muszą sobie poradzić.
Podobała mi się kreacja dwójki głównych bohaterów. Byli ciekawi, wyraziści i zdecydowanie niebanalni. Asia, silna i niesamowicie wrażliwa oraz Oliver, którego momentami miałam ochotę walnąć, chociaż bywały też momenty, gdy zaczął się zmieniać i za to gdzieś tam z tyłu głowy pozostał mi do niego sentyment.
Historia opowiedziana jest właśnie z perspektywy tych dwóch bohaterów, co akurat tutaj dodaje ogromu emocji z jakimi może spotkać się czytelnik podczas lektury.
Czy polecam tę książkę? Napewno może być Wam trudno się z nią zmierzyć, jeśli nie lubicie polskich imion w książkach. Jednak myślę, że warto dać jej szansę i samemu się przekonać. Nie była to bardzo dobra pozycja, ale nie żałuję czasu poświęconego na jej lekturę, dała mi nową perspektywę patrzenia na tego typu problemy i jeszcze bardziej otworzyła głowę na świat.
[wspolpraca reklamowa z wydawnictwem papierowe serca]
𝐎𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐖𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐞 𝟏𝟔+
Historia nastolatków opowiadająca o prawdziwych problemach.
Asia od zawsze musiała walczyć o wszystko, nawet o to co inni mieli na wyciągnięcie ręki. Kiedy jej ojciec trafia do więzienia dziewczyna musi ,,dorosnąć” i poradzić sobie sama. Przez swoją sytuację dziewczyna staje się ofiarą klasowego bullyingu.
Ma wszystko, jest otoczony bigactwem, a jego rodzice są popularni, jednak jak jest naprawdę? Olivier przez jeden błąd trafił do ośrodka wychowawczego, ale chce się zmienić.
Czy dwie pokrzywdzone osoby mogą być sobie przeznaczone?
Po przeczytaniu opisu i motywów, bardzo zaciekawiła mnie ta książka.
Niestety, nie trafiła jednak ona w moje gusta. Dociągnełam do 100 strony, ale i to było ciężkie. Głównym problemem jest dla mnie styl pisania autorki. Za dużo młodzieżowego języka, nawet dorośli go używali. Niektóre rymowane fragmenty też mi przeszkadzały. Czytając to byłam zażenowana. Przez tydzień próbowałam to czytać jednak wpadałam w coraz to większy zastój, z którego dalej próbuję wyjść. Bardzo zmęczyła mnie ta książka.
Chciałabym móc wam powiedzieć więcej, ale tak jak pisałam dotarłam tylko do 100 strony i nie dałam rady dalej.
Niestety nie była to książka dla mnie, ale być może wam się spodoba!
-Dlaczego nie usuniesz moich zdjęć? -Bo wtedy mam pewność. -Pewność? -Że to się dzieje naprawdę <3
🖤 Po przeczytaniu opisu, wiedziałam, że koniecznie muszę sięgnąć po tą książkę. Ma ona również cudowne motywy, takie jak friends to lovers, Hate/Love i trudna przeszłość. Zapraszam na recenzje!!
🖤 Na samym początku trzeba zaznaczyć, że w treści jest zawarte wiele trudnych tematów, przez co książka może nie być dla każdego. Pamiętajcie by przed przeczytaniem zapoznać się z ostarzeniem. Wspomniane wyżej ciężkie tematy są w odpowiedni sposób ukazane dla czytelnika, co jest zdecydowanie na plus. Autorka pokazuje nam, że problemu są nierozłączną częścią życia większości młodych ludzi.
🖤 Mimo, że książka to licząca ponad 600 stron cegiełka, to czytało się całkiem przyjemnie. Bardzo polubiłam się ze stylem pisania autorki i napewno jeszcze kiedyś sięgnę po jej książkę.
🖤 Fabuła jest naprawdę bardzo rozbudowana, co wywołało we mnie mieszane odczucia. Nie było wiele takich fragmentów, ale czasami akcja przynajmniej dla mnie działa się za szybko :((
🖤 Hellpunk to oczywiście książka godna polecenia, jednak warto tez zaznaczyć, że tutaj są polskie imiona, za czym ja osobiście nie przepadam, ale kto co woli haha. Czekam na wasze opinie!!
“𝐇𝐞𝐥𝐥𝐩𝐮𝐧𝐤“ 𝒫𝒶𝓊𝓁𝒾𝓃𝒶 𝒥𝓊𝓇𝑔𝒶 ★★★★☆/★★★★★ [4/5] { post recenzencki}
❥ ❥ ❥ ❥
↳ Zaczynając od okładki to powiem wam szczerze, że mi osobiście się średnio podoba, ale ma elementy które łączą się z książką więc totalny plus.
↳ Przejdźmy teraz do samej książki, pierwszym minusem, który chciałabym zaznaczyć to to, że książka zawierała polskie imiona oraz miejscowości co mnie trochę drażniło, ale z czasem było można się do tego przyzwyczaić jeszcze co mi nie pasowało w tej książce bylo, że autorka próbowała wykorzystać dużo młodzieżowych słów, co się trochę nie udało i moim zdaniem było trochę żenujące, gdy to czytałam. oprócz tego książkę czytało się szybko, miała wciągającą fabułę i rzadko kiedy się nudziłam, praktycznie w ogóle. Książka porusza też ciężkie tematy takie jak uzależnienia. Zawiera motywy: * Hate/love * friends to lovers * new adult * trudną przeszłość * huśtawka emocjonalna Jeśli lubicie takie motywy to powinna wam się spodobała ta książka. Ja osobiście bawiłam się bardzo dobrze. A najlepszy jest plot twist którego się totalnie nie spodziewacie, gdy ja go czytałam to nie dowierzałam i chodziłam z otwartą buzią przed pół dnia.
↳ Osobiście mogę polecić wam ją polecić, jeśli nie przeszkadzającą wam polskie imion jak i miejscowości to powinno być okey. Moim zdaniem powinniście sięgnąć po tą powieść. 🩷
Po przeczytaniu opisu wiedziałam, że muszę sięgnąć po tę pozycję. Hell punk to cegiełka, którą dzięki stylowi pisania autorki czytało się przyjemnie. Akcja działa się bardzo szybko, więc już od pierwszych stron nie mogłam oderwać się od lektury.
Autorka poruszyła wiele ważnych problemów, z którymi zmaga się dzisiejsza młodzież. Cieszę się, że problemy nie zostały wspomniane tylko po to, żeby były, a miały realny wpływ na fabułę i zachowania bohaterów.
Ilość plot twistów i zwrotów akcji była OGROMNA. Niektóre z nich, aż musiałam „rozchodzić”. Wątek z mamą głównej bohaterki szczególnie mnie poruszył, a takiego rozwiązania się nie spodziewałam.
Szybko przywiązałam się do głównych bohaterów i z niecierpliwością czekałam na rozwój ich relacji. Relacji, która była okropnie toksyczna, strasznie nie spodobał mi się fakt, że Oliver uczestniczył w bullyingu Asi poprzez przyjaźnienie się z jej dręczycielami. Bohater był świadkiem takiej sytuacji i pomimo uczucia, które tworzyło się pomiędzy nimi nie zareagował.
Byłam bardzo ciekawa tej książki i nie zawiodłam się. Jest napisana przyjemnym do czytania językiem. Co prawda niektóre młodzieżowe słowa były czasem lekko żenujące, ale nie ujmuje to za bardzo książce. Przez krótkie rozdziały czytało się ją bardzo szybko. Fabuła została naprawdę dobrze i ciekawie przedstawiona, a zawarte w niej wartości są bardzo pouczające i reflektujące. Każdy bohater miał za sobą mnóstwo ciężkich przeżyć i ich skutki ciągnęły się za nimi latami. Akcja książki dzieje się w Polsce, do czego z początku byłam lekko sceptycznie zastawiona, ale nie sprawiło to, że książkę czytało mi się źle. Wręcz przeciwnie, z podwójną siłą odczułam, że przedstawione problemy są bardzo realne wśród dzisiejszej młodzieży. Ostatnie 30 stron to był jeden wielki rollercoaster emocjonalny podczas którego wymyśliłam milion wizji zakończenia.
Paulina Jurga nie dość, że pisze świetne książki o mafii, o piratach to również świetnie odnajduje się w książkach młodzieżowych. Mamy tu dość trudną historię młodych ludzi… Troje głównych bohaterów: Joanna- skrzywdzona przez życie, dręczona w Liceum. Osoba, która zostawiona sama sobie stawia czoło wszystkiemu byle by nie trafić do Rodziny zastępczej. Mega silna nastolatka. Olivier- skrzywdzony przez Rodziców, głównie przez Matkę, od której nie czuje miłości, zdradzony przez Ojca. Zbuntowany… Andrzej- recydywista- zaborczy psychol. Poboczni bohaterowie to rozpieszczone dzieciaki z bogatych domów, którym wydaje się, że im wszystko wolno i są bezkarni. Mamy tu ówczesne problemy młodych ludzi, Paulina nam pokazuje jak radzą sobie z emocjami, problemami… Historia, która dała mi tyle emocji. POLECAM !!!!
Nie jestem fanką stylu pisania autorki, książka jest napisana jak dla mnie po prostu dziwnie. Bardzo mi się podobały trudne i za razem ważne tematy poruszane w książce, autorka dobrze przygotowała się do opisywanych problemów. Dobrze wykreowani bohaterowie wśród których znajdują się pozytywne jak i negatywne postacie. Książka jednak nie wywołała u mnie żadnych emocji. Jest jedną z tych, które szybko się czyta i szybko się o nich zapomina. Mimo wszystko uważam, że warto ją przeczytać, szczególnie dla tych w punkt opisanych ciężkich tematów ☺️❤️ [współpraca reklamowa]
Historia poruszająca, pełna napięcia,o trudnym dorastaniu, dręczeniu. Olivier i Asia to bohaterowie, którzy nie mają łatwo. Mocny rollercoaster emocjonalny, chwyta Książa za serce. Polecam ❤️😍
Pomysł na fabułę wydawał się fajny, jednak z wykonaniem już trochę gorzej. Książka miała bohaterów, których nie dało sie polubić. Irytowali, zwłaszcza męska postać. Jego zachowanie wydwało się bardzo irracjonalne.
Ta historia mnie pochłonęła. Pomijam fakt ilości aż przesadnych młodzieżowych słow, które (momentami) były na siłę wprowadzane, a przynajmniej ja to tak odbierałam jako młodzież XXI wieku. Autorka poruszyła tu bardzo ważne tematy i doskonale je przedstawiła oraz rozwinęła. 5/5 bez zastanowienia ;3