Jump to ratings and reviews
Rate this book

Komisarz Bondys #2

Męczennicy na płótnie

Rate this book
Dzieło ma być doskonałe, więc „dobre” obrazy należy niszczyć.
Bydgoszcz dochodzi do siebie po ostatnich makabrycznych wydarzeniach, a komisarz Bondys próbuje ułożyć swoje życie prywatne, ale przed nim kolejna – dużo trudniejsza – łamigłówka.
Z Brdy wyłowione zostaje ciało starszej kobiety – związane na plecach ręce i rana kłuta brzucha są dla śledczych oczywistym znakiem: to nie było przypadkowe utonięcie. Kiedy kolejną ofiarą staje się kilkuletni chłopiec, potwierdzają się najgorsze obawy Bondysa i jego zespołu – ponownie będą musieli zmierzyć się z seryjnym mordercą.
Czas ucieka, a kolejne ślepe uliczki i poszlaki zakłócają śledczym obraz niczym źle dobrane farby. Czy zdążą powstrzymać morderczą pasję, zanim panoramę miasta splami krew kolejnych ofiar? Jak niewiele trzeba, żeby pasja stała się obsesją, a tajemnice z przeszłości ujrzały światło dzienne?
Męczennicy na płótnie to drugi tom serii kryminałów z komisarzem Bondysem, charyzmatycznym śledczym, który nie tylko stara się powstrzymać seryjnego mordercę, lecz także walczy z demonami własnej przeszłości…

512 pages, Paperback

First published June 19, 2024

5 people are currently reading
52 people want to read

About the author

Hanna Szczukowska-Białys

8 books17 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
74 (20%)
4 stars
154 (43%)
3 stars
107 (29%)
2 stars
22 (6%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 50 reviews
Profile Image for _och_man_.
364 reviews41 followers
June 11, 2024
Robaki przepełzły w niepamięć. Jednak życie nie znosi próżni. A sprostanie wszystkiemu, co przyjdzie później, okaże się nie lada... sztuką.

Czekałam i wreszcie się doczekałam. Po raz kolejny przepadłam w zachemowskich oparach, w nieznającym litości nurcie Brdy. Historie spod pióra p. Białys mają w sobie jakiś pierwiastek tejże bydgoskiej rzeki. Nie znajduję innego wytłumaczenia dla zachodzącego w trakcie lektury przewrotu. Tych książek się nie czyta. Zanurzamy się z wolna w pierwszych stronach, by już za chwilę płynąć z prądem ekscytacji, który to w poważaniu ma naszą potrzebę wytchnienia. Wypluje nas na kamienisty brzeg równo z ostatnią przerzuconą kartką.

Zadziwia mnie, jak kryminał, w którym spora liczba poszlak jest podana czytelnikowi na srebrnej tacy (wszak mamy do czynienia również z perspektywą "tego złego"), nie traci nic (a przynajmniej niewiele) z wartości, gdy idzie o poziom zaangażowania odbiorcy. Czy to za sprawą bohaterów, względem których trudno nie żywić choć minimalnej dawki sympatii? Z pewnością. Czy ma na to wpływ nieustannie domagająca się uwagi panorama Bydgoszczy, wraz ze swoją bogatą historią i smakowitymi anegdotami? Trudno zaprzeczyć. Wreszcie, czy wyżyny satysfakcji są osiągane przy udziale niepozornych nawiązań kulturalnych (odniesienia muzyczne robią swoje, ale obecność niszowej zajawki puzzlowej - coś absolutnie fantastycznego)? Oczywiście, że tak.

Kontynuacja przygód komisarza Bondysa zdecydowanie trzyma poziom. To kwestia moich indywidualnych upodobań, ale odnoszę wrażenie, że jest lepiej niż było. "Drętwota" dialogowa, która była chyba główną bolączką pierwszego tomu, przeszła znaczną korygację. Czuć silną lokalność, ale bez niezręczności. Oby tak dalej. Liczne konstrukcyjne mrugnięcia okiem do części otwierającej serię odnotowuję na plus - nie odbiły mi się czkawką, choć wiem, że nie każdy będzie w stanie je strawić.

Do tego epilog - jakże soczysta wisienka na torcie. Z niecierpliwością wypatruję kolejnego tomu!
Profile Image for Logana.
513 reviews14 followers
June 19, 2024
"Męczennicy na płótnie" to drugi tom serii o komisarzu Bondysie. Autorka po raz kolejny przeniosła czytelnika do Bydgoszczy do roku 1997, gdzie z rzeki zostają wyłowione zwłoki staruszki. Kobieta została ugodzona nożem, ale to nie rana brzucha była przyczyną zgonu. Utopiła się, gdyż sprawca dodatkowo skrępował jej ręce. Sekcja wykazała, że przed śmiercią kobieta była przetrzymywana w skrzyni, która mogła być trumną. Gdy zostaje znaleziona kolejna ofiara z podobnymi obrażeniami komisarz Bondys wie, że sprawca jest ten sam.

Tę część oceniam jako słabszą. Złożyło się na to kilka argumentów. Sprawcy nie można odkryć samodzielnie, gdyż pojawia się dopiero na końcu książki. Jego motywację można wyjaśnić nawet podpowiedziami jednorożca. Autorka rzuciła nazwą, pustym frazesem, który nijak nie został rozwinięty. Rys psychologiczny sprawcy słabiutki. Niektóre rozdziały przedstawiał ze swojej perspektywy, ale jego przemyślenia nie wskazywały na wymienioną finalnie chorobę. Ciężko mi też sobie wyobrazić, że wyjaśnienia Bondysa przyjąłby tak lekko, bez żadnego buntu.
Policjanci kręcili się w kółko. Zamiast szukać dowodów, zajmowali się rozmowami i tracili czas na wykonywanie przyziemnych czynności, do których prowadzili rozbudowane, wnikliwe wewnętrzne monologi. Filozofowali o szyneczce, serwetkach, modliszkach, jedzeniu. Odwiedzali punkty gastronomiczne, usługowe. Opisy nieważnych bzdetów zajmowały większość objętości powieści. Bondys udał się na pocztę i spędził tam 5 stron. Rozumiem, że w bohaterze wzbierała frustracja z powodu wybierania przez klientkę kartek świątecznych, ale autorka nie uwzględniła, że w czytelniku też będzie wzbierała irytacja, gdy po raz kolejny będzie czytać o nic nieznaczących wydarzeniach. Nie dość, że kilka minut straciłam na czytaniu o kupowaniu kartek, to jeszcze na dywagacjach Bondysa o sensie ich kupowania.

W pierwszym tomie podobały mi się psie historie. W drugim pojawiał się tylko Kodeks, który był jedynie wyprowadzany na spacer od przypadku do przypadku przez Bondysa. Postacie Beaty i Radka stały się dla mnie irytujące, a główny bohater sam z siebie robił tytułowego męczennika.

Powieść nie jest zła, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość, żeby przetrwać mnogość i obszerność opisów.
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
917 reviews19 followers
July 11, 2024
Ależ ja wyczekiwałam powrotu komisarza Bondysa! Nieugięty i zdeterminowany bohater debiutanckiej powieści kryminalnej pani Hanny Szczukowskiej-Białys zaskarbił sobie miejsce na mojej liście ulubionych postaci literackich. Kolejny raz z przyjemnością wybrałam się w podróż do lat 90. do szarej i przesiąkniętej brudem Bydgoszczy.

„Dzieło ma być doskonałe, więc” dobre „obrazy należy niszczyć”.

Mieszkańcy Bydgoszczy jeszcze nie zdążyli otrząsnąć się z ostatnich przerażających wydarzeń, a już dochodzi do kolejnych makabrycznych odkryć. Z Brdy zostają wyłowione zwłoki kobiety z raną kłutą brzucha i związanymi rękami. Śledczy nie mają wątpliwości, że nie było to przypadkowe utonięcie. Kolejną ofiarą jest kilkuletni chłopiec. Bondys wie, że wspólnie ze swoimi współpracownikami kolejny raz będzie musiał zmierzyć się z seryjnym mordercą.

Kolejne spotkanie z komisarzem Bondy sem okazało się niezwykle pasjonującą i pełną zaskakujących zwrotów akcji przygodą. Śledztwo prowadzone przez policję intryguje od pierwszej chwili, a mroczny klimat powieści trzyma w napięciu do samego końca.
Hanna Szczukowska-Białys swoim fenomenalnym debiutem postawiła sobie dość wysoką poprzeczkę i nie ukrywam, byłam mocno ciekawa, czy ową poprzeczkę uda się jej przeskoczyć. Jestem pod wrażeniem, gdyż w moim odczuciu powieść kryminalna „Męczennicy na płótnie” wypadła dużo lepiej, niż poprzednia część. Hanna Szczukowska-Białys ponownie oddała w ręce czytelników kryminał dopracowany, pełen mrocznych i brutalnych opisów, które tylko podsycają ciekawość i chęć odkrycia, kim jest osoba odpowiedzialna za zbrodnie. A przyznam, nie jest łatwo odkryć prawdę. „Męczennicy na płótnie” zaskakuje z każdym rozdziałem coraz bardziej, a my wspólnie z bohaterami błądzimy po ulicach Bydgoszczy w poszukiwaniu bezwzględnego i brutalnego mordercy.
Ponownie z czystym sumieniem mogę przyznać, że jestem w pełni usatysfakcjonowana. Autorka wykonała kawał dobrej roboty, stworzyła niesamowicie wciągającą, intrygującą i przede wszystkim brutalnie mocną powieść kryminalną, którą czytałam z zapartym tchem i w ogóle nie chciałam jej kończyć. „Męczennicy na płótnie” to kawał dobrze skrojonego kryminału, którego fani gatunku nie mogą sobie odmówić. Szczerze polecam i z niecierpliwością będę wyczekiwałam kolejnego śledztwa, z którym będzie musiał zmierzyć się Bondys.
Profile Image for Gancu.
409 reviews19 followers
October 30, 2024
Druga część serii o komisarzu Bondysie, "Męczennicy na płótnie", niestety nie dorównuje pierwszemu tomu. Choć książka pozostaje solidnym kryminałem, trudno oprzeć się wrażeniu, że brakuje jej oryginalności i głębszego zanurzenia w intrydze. Bondys, podobnie jak wielu bohaterów kryminałów, mierzy się z trudną przeszłością, co może nużyć bardziej doświadczonych czytelników. Rozwój jego postaci jest mocno przewidywalny, a schemat prowadzenia śledztwa wydaje się sztampowy.

Na plus warto wspomnieć o klimatycznym tle — Polska lat 90., społeczne refleksje i humorystyczne akcenty dodają powieści charakteru. Niestety, antagonista wydał się nieco przerysowany i nastawiony na szokowanie, co odbiera autentyczność i nie wzbudza głębszych emocji.

"Męczennicy na płótnie" może się podobać, ale dla mnie pozostaje dość średnią książką. Dla fanów gatunku to raczej w porządku propozycja, która wpisuje się w standardy bez większego zaskoczenia. 5/10
Profile Image for Cesária.
84 reviews
July 11, 2024
Solidna kontynuacja Robaków w ścianie, ponownie odwiedzamy Bydgoszcz koncówki lat 90 i śledzimy kolejną sprawę komisarza Bondysa.
Moim zdaniem dostajemy tu wszystko, czego można było oczekiwać od tej kontynuacji - ciekawą sprawę, dobre tempo akcji, wyrazistych bohaterów, ciekawe rozwiązanie fabuły.
Dostajemy jednocześnie trochę za dużo rozterek sercowych, które są dosyć powtarzalne, ale na szczęście nie psują odbioru całości.
Jestem ciekawa, w którą stronę to pójdzie, więc nadal będę śledzić serię z zaciekawieniem.

4,5/5 🦜 Birb of approval
Profile Image for berry.
164 reviews3 followers
August 4, 2024
komisarz Bondys uwielbiam cię. tego tutaj się nie spodziewałam, piątka leci i czekam na kolejne🙌
Profile Image for Morri.
148 reviews3 followers
August 11, 2024
Druga część przygód komisarza Bondysa i śledztwa dotyczącego kolejnego mordercy w Bydgoszczy okazała się godnym następcą "Robaków".
Śledztwo jest ciekawe i bardziej wciągające niż poprzednie, o wiele szybciej poznajemy jego zawiłości dzięki rozdziałom z perspektywy zabójcy. Te były prowadzone w sposób, który pozwalał na poczucie dreszczyku emocji, ale nie psuły odbioru śledztwa.
Przestępca był ciekawy, a powracający temat choroby psychicznej, który pojawia się również w pierwszej części, był bardzo fajnie wprowadzony. Cieszyło mnie obserwowanie rozwoju śledztwa, a także poznawanie motywacji mordercy. Rozwijające się w tle wątki prywatne również były satysfakcjonujące, nie przytłaczały jednocześnie innych elementów fabuły.

Bydgoszcz lat 90. jest naprawdę wdzięcznym tłem. Scenki rodzajowe, nawet jeśli powtarzalne, pozwalają na moment odetchnąć od pracy komisarza Bondysa i wywołują uśmiech na twarzy. W końcu wielu z nas również utykało w kolejkach za panią, która kupowała trzy plastry (cienkie!) wszystkiego z lady.

Marek Bondys daje się lubić i jego zmagania z mizofonią oraz relacja z Esterą i Aleksem wynagradzają fakt, że ostatecznie komisarz jest przedstawicielem swojego gatunku "bezkompromisowego śledczego na straży prawa". Jestem bardzo ciekawa dalszego rozwoju prywatnej sfery życia Bondysa, którą zapowiedział finał książki.

To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy w tej części, była pewna forma niespójności w postaci komisarza. Podczas gdy w "Robakach" Bondys stoi na straży inkluzywności, krytykując użycie słowa "wariat" oraz nietolerancję wobec osób o innej orientacji seksualnej niż hetero, tak w "Męczennikach" to jego trzeba upominać, że nie wypada używać słowa "kaleka".
W moim odczuciu narracja nie odpowiada na pytanie, czy to celowy zabieg, czy nie. Zdaje mi się to sprzeczne z charakterem, który Bondys pokazał w pierwszej książce, tym bardziej że jego matka jest osobą o ograniczonej sprawności i zdawałoby się, że komisarz będzie bardziej wyczulony w tym względzie.
Profile Image for Klaudia_p.
666 reviews89 followers
March 2, 2025
Chyba znalazłam nową ulubioną serię kryminałów.
Profile Image for anna.
285 reviews3 followers
May 26, 2025
:/zbyt przewidywalna
Profile Image for Anett.
259 reviews1 follower
July 22, 2024
⭐️2,5/5
Pierwszy tom o komisarzu Bondysie potraktowałam dość delikatnie (3 gwiazdki) jako że był to debiut i miał zadatki na coś fajnego. Polubiłam głównego bohatera i liczyłam, że drugi tom będzie lepszy, bardziej rozwinięty. Niestety, jest chyba nawet gorzej niż w jedynce. Sam pomysł na śledztwo i mordercę naprawdę oryginalny i ciekawy, ale samo wykonanie - słabe. Przy takim mordercy powinnam byś coś poczuć, jakiś dreszczyk emocji, zainteresowania… ale nic takiego się nie wydarzyło 🥲

Śledztwo rozwleczone do granic możliwości, po to by odkryć i ująć mordercę w jednym akapicie. Tak się nie robi!
Do tego dochodzi duża liczba niepotrzebnych wstawek i dziwnych sytuacji, nie mających nic wspólnego ze śledztwem, które były tylko po to, by nadrobić książce ilość stron. A te melodramaty z udziałem Beaty to już była przesada. Niby taka super policjantka, a w głowie jej tylko chłopy! 🙄

Ciężko było przebrnąć przez te książkę, bo moje zaangażowanie było zerowe. Rozczarowana jestem…. Moja zła passa z kryminałami trwa! 🥲
Profile Image for Kawka Nad Książką.
665 reviews19 followers
July 30, 2024
❄️🦴 Absolutnie zakochałam się w Robakach w Ścianie pierwszym tomie o Komisarzu Bondysie od Hani S.Białys dlatego, kiedy zeszła do mnie informacja o Męczennikach na płótnie musiałam po prostu położyć łapki na tej piękności. Sama często lubię wyżywać się na płótnie, dobrym kryminałem absolutnie nigdy nie pogardzę wiec czy Hanię dopadła klątwa drugiego tomu? A może wybroniła się jeszcze lepiej niż za pierwszym razem?

❄️🦴 Konsekwentnie po raz kolejny wracamy do lat 90-tych a dokładniej lutego 1997 roku. Pokolenie Milenialsów (hey hey! tak ja też tak mam!) albo nawet i starszych doskonale pamięta jak to było. Szaro,buro,ponuro a zimą to przeważnie albo deszcz, albo deszcz i błoto. Czy w tym okresie może się wydarzyć cokolwiek ciekawego? Ojoj może i to jeszcze jak! Bydgoszcz jeszcze nie do końca doszła do siebie po ostatnich wydarzeniach a tutaj juz uderza w nas kolejna łamigłówka. Komisarz Bondys, którego żadny wymiar życia nie należy do prostych musi po raz kolejny podjąć się rozgrywki z mordercą a wierzcie mi.. dzieje się! i to bardzo!

❄️🦴 Artysta, który zagubił swoja inspirację — kochankę wenę wiele może zrobić, żeby ją odzyskać. W końcu co możesz począć, kiedy rozstawiasz sztalugę potem kładziesz na niej płótno i żaden pomysł nie spływa do głowy? Wtedy pewnie spojrzysz na farby... ale wszystkie odcienie, jakie tylko widzisz wydają się miałkie, pozbawione głębi i.... życia? No właśnie... życia.
Z Brdy zostaje wyłowione ciało seniorki, jego stan ewidentnie jest oczywistą wskazówką, że ktoś pomógł jej dokonać żywota. Ręce ma związane a rana znajdująca się na jej brzuchu absolutnie nie mogła powstać w wyniku kontaktu z wodą - powstaje więc oczywiste pytanie: kto zabił? To pytanie zmusza Bondysa do podjęcia się tej nierównej gry w kotka i myszkę. Tylko kto tu goni kogo? Nie ma za dużo czasu na zastanawianie się bowiem właśnie pokazała się kolejna ofiara... malutki chłopczyk.
Jak więc widzisz drogi czytelniku stawka jest bardziej niż wysoka.

❄️🦴 Aaaa! Jak ja się dobrze przy tym bawiłam! (O ile można tak powiedzieć przy czytaniu kryminałów) Klimat jest gęsty, zwroty akcji logiczne i co najważniejsze TRUDNE do przewidzenia. Wszystko to sprawia, że naprawdę widać pracę Hani, którą wykonała idealnie budując tak zawiłą zagadkę. Jeżeli wiec szukacie kryminału w stylu "takim jak kiedyś" takiego, który nie jest generyczny, który kilka razy miło zagra wam na nosie... to ABSOLUTNIE MUSICIE TO PRZECZYTAĆ!
Profile Image for Gąska o książkach.
112 reviews7 followers
November 12, 2024
Jak kobieta mogła napisać książkę przedstawiającą kobiety w tak debilnym i stereotypowym świetle?
Policjantka Beata (irytująco zwana Beatką), zachowująca się jak nastoletnia dzierlatka, mająca w głowie jedynie chłopaków. Pozostałe kobiety przedstawione jako idiotki, składające się głównie z nóg i cyckow, a z mózgu już niekoniecznie. Do tego macho-Bondys, który jara śmierdzące szlugi i ma cechy zespołu Aspergera (co zostaje mu systematycznie wybaczane, bo jest wybitnym detektywem, do tego nieziemsko przystojnym).
Najgorsze są jednak te grafomańskie metafory i przydlugawe opisy wielkanocnych kartek świątecznych…
Profile Image for alexandria.
947 reviews28 followers
July 17, 2024
Całkiem nieźle słuchało się tej historii, ale dużo bardziej ciekawi mnie kontynuacja. Te ostatnie sceny aż przyprawiły mnie o dodatkowe dreszcze 🙌🏻🤭
376 reviews6 followers
August 6, 2024
„Męczennicy na płótnie” to drugi tom serii kryminalnej z komisarzem Markiem Bondysem. Akcja rozgrywa się w Bydgoszczy w latach 90. i skupia się na śledztwie dotyczącym brutalnych morderstw. Fabuła rozpoczyna się od odkrycia ciała starszej kobiety w Brdzie. Sposób, w jaki została zamordowana – związane ręce i rana kłuta brzucha – wskazuje na brutalne przestępstwo, a nie przypadkowe utonięcie. Kolejne makabryczne odkrycie, tym razem kilkuletniego chłopca, utwierdza Bondysa i jego zespół w przekonaniu, że mają do czynienia z seryjnym mordercą. Skomplikowane śledztwo prowadzi ich przez labirynt fałszywych tropów i ślepych uliczek, a każda poszlaka może być kluczem do rozwiązania zagadki albo kolejną mylącą wskazówką.

Podobała mi się ta książka, chociaż początkowo trochę męczyło mnie niespieszne tempo akcji. Ale takie jest konieczne, aby móc poskładać wszystkie elementy tej skomplikowanej układanki. Bo śledztwo nie jest łatwe, do tego autorka tak prowadzi przez nie czytelnika, że do końca nie jest pewien, o co tak naprawdę chodzi. I to mimo zastosowania różnych perspektyw, w tym nawet perspektywy sprawcy, które pozwalają na przyjrzenie się sprawie z różnych stron i lepsze zrozumienie zarówno ofiar, jak i motywów mordercy. Jak już pisałam śledztwo, które prowadzą Bondys i jego zespół, jest skomplikowane, mozolne i pełne wyzwań. Praca policjantów jest przedstawiona w realistyczny i przekonujący sposób, pokazuje zarówno ich sukcesy, jak i porażki. Jesteśmy świadkami trudnych decyzji, które muszą podejmować, a także emocjonalnych i fizycznych wyzwań, z jakimi się zmagają. Bo przecież każdy z nich oprócz pracy ma swoje prywatne życie i problemy z nim związane. Zakończenie powieści nie zaskoczyło mnie aż tak, jak się spodziewałam, jednak dało satysfakcjonujący i pełny obraz rozwiązania sprawy.

Autorka zręcznie łączy w powieści wątki kryminalne z elementami psychologicznymi i obyczajowymi. Nie mogę narzekać nawet na warstwę obyczajową powieści, bo i ta mnie wciągnęła. A już szczególnie ciekawy jest pomysł połączenia morderstw z malarstwem, ale o co dokładnie chodzi, sprawdzicie w powieści. Opisy zbrodni, choć makabryczne, nie występują w tej części w tak dużej ilości jak w pierwszej, a psychologiczne portrety postaci są dobrze zarysowane. Komisarz Bondys to postać pełna kontrastów. Jest doświadczonym śledczym, który z determinacją dąży do rozwiązania sprawy, ale jednocześnie zmaga się z osobistymi demonami. I nie, tymi demonami nie jest alkohol czy inne uzależnienia tak chętnie przypisywane śledczym w kryminałach. To człowiek, który po pracy zajmuje się swoim psem, spotyka się z przyjaciółmi i spędza czas ze starszą sąsiadką. Te elementy pokazują jego bardziej ludzką stronę, a także sprawiają, że łatwo jest komisarza polubić. W powieści wyróżniają się także postaci drugoplanowe, takie jak Beata i Radek, członkowie zespołu Bondysa. Na największą pochwałę zasługuje jednak duszna i mroczna atmosfera powieści, która doskonale oddaje klimat smutnej, postkomunistycznej Bydgoszczy lat 90.

„Męczennicy na płótnie” to opowieść o ludzkich słabościach, o pasji, która staje się obsesją i o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy. Kontynuacja historii komisarza Bondysa rozwija znane postaci i wprowadza nowe, interesujące wątki, tworząc intrygującą, pełną napięcia opowieść. Polecam i czekam na więcej.
Profile Image for emcia.czyta.
575 reviews24 followers
July 18, 2024
Komisarz Bondys powraca.
Czy się cieszyłam na tę książkę? Oj tak! Czy dostałam to czego oczekiwałam? No właśnie nie.

Reklama - wydawnictwo sqn

Jakoś w marcu przeczytałam pierwszy tom i jak nie czytam kryminałów, tak w 1 naprawdę mocno się zaangażowałam. Bohater był charakterne i taki który bardzo dużo w swoim życiu wycierpiał i przeszedł, ale jednocześnie nie poddawał się i chciał dalej szukać tych złoczyńców. I to też nie tak, że on się zamknął na nowe rzeczy, bo on cały czas ewoluował w podczas tej książki, my to czuliśmy. Sama zagadka kryminalna i to jaki, było jej rozwiązanie, też mną bardzo wstrząsnęło. Dlatego ja tak czekałam na drugi tom, dostałam go i przeczytałam i ja go polecić nie mogę.

Ta pozycja straciła cały swój charakter. Gdyby nie fakt, że książkę przyswajam formie audiobooka, tak prawdopodobnie nie do brnęła m do końca. Dosyć że była strasznie nudna i przewidywalna tak kom stracił cały swój charakter i Zapał.

Także sama zagadka kryminalna dla mnie jest porażką, ponieważ ona była bez jakichkolwiek podstaw. Wiadomo, w życiu normalnym też często dzieje się coś, bo tak, ale jeżeli poruszamy psychikę bohatera i mordercy to fajnie byłoby dać mu jakieś powody do tych zachowań. Chociażby nie wiem czerwoną bluzkę, zamordowanej, bo taką miał fanaberię i już byłoby dużo lepiej niż to co tutaj dostaliśmy. Wyjaśnienie zagadki też było okropne, bo tak naprawdę ja to przewidziałam.
Lubię kiedy Kryminały dostarczają mi takich ilości informacji i dzieje się w taki sposób, że ja nie potrafię tego przewidzieć albo jestem dosłownie krok przed autorem, a przynajmniej tak mi się wydaje, od tutaj tak nie było.

Miałam też problem w tej książce z tym jak ona została napisana. W tamtej książce mieliśmy te czasy po PRL-owskie, gdzie wiadomo, nasza kultura się kształtowała, było tak jakoś smutno i biednie, ale jakoś się żyło. A tutaj mam wrażenie, że zeszło jakieś dziwna kumulacja wszystkiego, bo językowo było słabo i ogólnie stylistycznie jakoś nie podobają mi się te opisy miejsc i ludzi I ja czuję, że jest różnica w napisaniu pierwszego a drugiego tomu. Ludzie w tym tomie też są całkiem inaczej opisani, a ich zachowanie jest inne. Ludzie w tamtych czasach się nie "patyczkowali" przemoc była duża, a tutaj dużo delikatniejsze niektóre rzeczy były.

I niestety ja muszę jej dać maksymalnie 2/5 ⭐️, ponieważ totalnie mnie nie zachwyciła.
Jednak wiem, że dużej ilości osób się spodoba ze względu na to, że jest taka Surowa i taka zimna. Gdzie ten morderca no jest naprawdę zaburzoną osobą, niestety z tych samych powodów ona do mnie nie przemówiła.
Profile Image for Barbara.
1,139 reviews7 followers
June 29, 2024
Powoli kończy się zima. Bydgoszcz i komisarz Bondys także powoli dochodzą do siebie po wydarzeniach jakie rozegrały się końcem zeszłego roku gdy więc z wód rzeki zostaje wyciągnięte ciało staruszki, która najpierw została źgnięta nożem, Bondys wie, że koszmar powrócił. Od początku nie traktuje tego jak jednorazowej sprawy ale wstęp. I się nie myli. Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary. Ktoś rozpoczął krwawe żniwo i szokujący jest dobór. Staruszka, dziecko, kobieta w ciąży.... A to nie koniec. Bondys i jego zespół wiedzą, że muszą działać i spróbować schwytać sprawcę jednak brak śladów i pozorny brak motywu sprawiają, że kręcą się w kółko. A wewnętrzne napięcie pomiędzy śledczymi zdecydowanie nie ułatwia prowadzenia efektywnego sprawy.

Po raz drugi wracam do serii autorstwa Hanny S. Białys i po raz drugi utrzymała mnie ona w niepewności i napięciu prawie do ostatnich stron. Autorka pozornie trzyma sprawcę cały czas na wierzchu. Czytelnik wie co on myśli, wie co czuje, zna jego motywacje i z frustracją musi obserwować śledczych, którzy kręcą się w kółko. Chciałoby się ich chwycić i popchnąć we właściwym kierunku. Jednak to tylko pozory. Mamienie i gra. Prawda jest znacznie bardziej skomplikowana oraz skryta. Bondys z wyczuciem rasowego policjanta idzie po resztach śladów, łączy pozornie nic nie znaczące elementy by z nich zbudować obraz. Skrupulatnie i metodycznie układa puzzle śledztwa by na koniec odsłonić kurtynę i udowodnić, że tak na prawdę czytelnik nic nie wiedział.

,,Męczennicy na płótnie" to trochę inny kryminał niż pierwsza część. Mamy tutaj do czynienia z opowieścią o szaleństwie i pasji, które prowadzą do zbrodni. Chaos i artystyczny amok mordercy jest przeciwstawiony skrupulatności i metodyczności komisarza. Jeden popada coraz bardziej w otchłań szaleńczego zamroczenia co prowadzi do popełnienia błędu, drugi idzie powoli we właściwym kierunku. Ale zanim do tego dojdzie będzie krwawo i szokująco. Obok tej sprawy nie da się przejść obojętnie. Zburzy spokój, wyzwoli skrywane emocje oraz nie pozwoli w nocy spokojnie spać. Jej okrucieństwo i bezwzględność jest z niczym nie porównywalna co odbije się mocno na śledczych. Jest to mocny, działający na wyobraźnię kryminał. I na pewno zapadnie w pamięć.
Profile Image for Martyna Chojnacka.
386 reviews3 followers
July 28, 2024
Dzisiaj wkroczymy do świata zbrodni i … poniekąd sztuki. Myślisz o malarstwie i jaki obraz widzisz w głowie? Jakie dzieło przychodzi Ci pierwsze na myśl?
Ciekawe czy to raczej martwa natura, portrety, a może abstrakcja…. 🎨

Ja widzę Huśtawkę - Fragonarda, ale zaraz pojawia się Wędrowiec nad morzem mgły - Caspara Davida Friedricha, chwila moment i już myślami jestem z Ofelią - Millaisa. Tak, u mnie ewidentnie królują postaci… czy to przypadek? A może dlatego, że cały czas w mojej głowie słyszę komisarza Bondysa i nie mogę zapomnieć o Męczennikach na płótnie? 🤔

Wracamy do lat 90-tych, wszystko zaczyna się w lutym 1997. Pamiętasz klimat tamtych lat? Szaro, buro, ponuro, jakby mało ciekawie, ale zaraz zaraz, komisarz Bondys nie pozwoli Ci na nudę. Nie ma na to czasu, cała sprawa się zaognia, bo trup znaleziony w rzece to tylko początek problemów. Bo teraz najtrudniejsze przed Tobą, trzeba znaleźć sprawcę, a poszlaki…. brak ich. Seryjniak nie odpuszcza.
Jeśli postawiłabyś płótno na sztaludze, wyciągnęła farby to na Twojej palecie byłyby tylko szarości, brązy, szkarłat, butelkowa zieleń, głęboki fiolet… ciemne tony. Może raz mogłabyś nałożyć pędzlem białą farbę, która symbolizuje słuszny trop, ale zaraz ona zostałaby zamazana… Ten obraz tak trudno dokończyć, tak trudno, aby z tej abstrakcji zrodziło się dzieło o klarownych kształtach, bo szukasz weny i to nie tylko Ty… on również, ten, którego poszukuje policja.
Aby dokończyć tę kompozycję trzeba przestudiować historię, trzeba wrócić do przeszłości, bo to w niej ukryty jest motyw, to tamte zdarzenia stają się początkiem „koszmaru”.

Trudna, brutalna, sprawa to jedno, druga kwestia to mroczna strona komisarza, z którą cały czas się mierzy. Polubiłam tego gościa, przypomina mi trochę komisarza Gajewskiego z serialu Glina, a ten serial to mistrzostwo! 🙂

Jestem na tak i czekam na trzeci tom!
Profile Image for seafullofbooks.
447 reviews
July 18, 2024
Drugi tom przygód komisarza Bondysa pozwala nieco lepiej poznać śledczych jak i przybliżyć uroki Bydgoszczy lat 90. Sama zagadka kryminalna jest tu jakby drugoplanowa mimo dość specyficznych zbrodni czy prób ich popełnienia. Od początku widzimy w końcu wydarzenia oczami tego złego choć jeszcze nie znamy jego tożsamości ani motywu.

Sama autorka skupia się tu mocno na pracy śledczych, która jest dość żmudna, a do tego często jest wynikiem zgłoszenia się naocznego świadka lub posiadania odrobiny intuicji i wcale nie uważam by ten element był koloryzowany. Pokazuje również, że ważnym elementem jest profil psychologiczny mordercy (sami bohaterowie jeszcze nie znają tego określenia) choć nie wiem czy już u schyłku XX wieku potrafili to tak dobrze dostrzec - role profilerów czy psychologów w śledztwie dopiero mam wrażenie w ostatnich latach mocno zyskały na znaczeniu.

Bardzo przypadło mi do gustu właśnie ta warstwa psychologiczna powieści, która świetnie oddaje to co było głównym powodem i jednocześnie rozwiązaniem. Do końca w zasadzie niektóre elementy były tajemnicą i odkrywamy je razem z komisarzem i śledczymi jednak wszystko jest idealnie skrojone i przemyślane. Nic tu nie jest przypadkowe i wszystko znajdzie swoje rozwinięcie. Pod tym względem jestem niezwykle zadowolona i polecam jako świetnie zbudowana i misternie utkana fabuła. Dodatkowo autorka daje leciutko znać co będzie przedmiotem kolejnej części, więc jestem mocno zaciekawiona.

Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN
298 reviews
September 15, 2024


"Bondys spojrzał na przyjaciela wymownie.
- Każde następne śledztwo mnie wciąga, szukam nowych elementów, dopasowuję je do całości, chcę znaleźć jak najszybciej zabójcę. Ale jak już go znajdę, to nie interesują mnie jego dalsze losy. Wyciągam nowe pudełko z kolejnym zabójstwem i zaczynam układanie kolejnych puzzli dowodów, poszlak i zeznań świadków."

Kolejne dochodzenie będzie dla komisarza jak bardzo mozolne układanie puzzli, z których większość elementów jest w podobnym odcieniu i nie chce się złożyć w jedną całość. Trudne, ale czy niemożliwe ?

Ofiarą jest starsza pani wyłowiona z rzeki, czym i komu się naraziła? Kiedy dochodzi do kolejnego zabójstwa, komisarz czuje, że ma do czynienia z seryjnym. Rozpoczyna się walka z czasem, im szybciej znajdzie sprawcę, tym lepiej.

Beata i Radek wspólnie z Bondysem tworzą dość zgraną ekipę, pomimo wszystko najważniejsze są efekty ich pracy, przecież o to w tym chodzi.
Czytelnik ma szansę poznać tajniki ich pracy, ale też dowiedzieć się czegoś o ich życiu prywatnym.
Bondys to jedna z moich ulubionych postaci. Ciekawi mnie wątek z jego przeszłości, o którym mam nadzieję dowiedzieć się więcej w następnej części.

Podsumowując książka podobała mi się zarówno z uwagi na intrygę kryminalną, jak i za postaci. Kolejna część czeka już na przeczytanie, zastanawia mnie jaką następną sprawą zajmie się Bondys.
Książkę "Męczennicy na płótnie" czytało mi się bardzo dobrze, polecam wam ją serdecznie.

Profile Image for Zaczytana_olcia.
714 reviews20 followers
June 23, 2024
O debiucie Hanny S. Białys pisałam, że “Robaki w ścianie miały wszystkie elementy dobrego kryminału”.

Podtrzymuję to również w opinii o drugim tomie serii.

Wciągająca sprawa z malarskim, artystycznym podłożem. Komisarz Marek Bondys skupiony na rozwiązaniu sprawy. Jego współpracownicy, którzy nie potrafią jeszcze w pełni zaufać niekiedy kontrowersyjnym pomysłom swojego szefa (Radosław momentami jest aż zbyt irytujący w tym niewspieraniu Bondysa w pomysłach komisarza).

Lubię ten klimat, gdzie komputery nie załatwiały za policjantów całej sprawy. Gdzie dowody trzeba było szukać, a motywację sprawcy rozumieć samemu.

Fajne są wątki osobiste, obyczajowe. Dzięki temu historia jest pełniejsza, bardziej wiarygodna, życiowa. Zamysł na sprawcę od początku przemyślany, ale to nie było tak, że Autorka szła po sznurku od punktu A do punktu “złapaliśmy m*rdercę”. Kilka twistów ubarwiło fabułę.

Całościowo, super historia. Kibicuję Bondysowi i czekam na trzeci tom!

[współpraca barterowa: @wydawnictwo_sqn]
Profile Image for Justyna Ja_zaczytana.
74 reviews
July 11, 2024
Szara Bydgoszcz lat 90, komisarz Bondys musi się zmierzyć z kolejnymi bestialskimi zabójstwami, które wychodzą poza wszelakie wyobrażenia. Budzą przerażenie, wstręt, gdyż dotykaja tych słabszych, którzy mają najmniejszą szansę na obronę.
Jego zespół - Beata i Radosław ściągają się z czasem, aby uchronić kolejną ofiarę i złapać zwyrodnialca.

Akcja naprawdę wciąga! Tym bardziej, że już od samego początku możemy także wczuć się w psychikę mordercy, który bawi się z policją w kotka i myszkę. Widzimy jak jest zniszczony, co go motywuje i jaki jest jego cel.

Oprócz zagadki kryminalnej, która wcale nie jest łatwa widzimy wycinki z życia prywatnego naszych bohaterów, co dodaje autentyczności, pomaga się do nich zbliżyć i przywiązać.
Bardzo lubię kiedy w książkach są krótkie rozdziały, dzięki temu dużo się dzieje i jest fajna dynamika.

Autorka po świetnym debiucie "Robaki w ścianie" utrzymuje wysoki poziom i już czekam na jej kolejne pozycje!
Profile Image for nocny_molksiazkowy .
16 reviews2 followers
October 6, 2024
Dziś krótka recenzja :)
Komisarz Marek Bondys powraca!
" Męczennicy na płótnie” to drugi tom serii kryminalnej z komisarzem Markiem Bondysem.
Akcja książki przenosi nas do Bydgoszczy w 1997 roku. Mamy tu kontynuacje z pierwszego tomu, który również rozgrywał się w Bydgoszczy . Tym razem komisarz Marek Bondys świętuje Wielkanoc .
Komisarz Bondys razem ze swoim sztabem ścigają sprawce dziwnych morderstw. Tym razem od początku wiemy kto zabija. Autorka prowadzi nas po mrocznych zakamarkach umysłu pewnego malarza. Jak zwykle autorka nie boi się trudnych tematów, jakim przemoc w rodzinie czy alkoholizm.
Książka bardzo mi się podobała, mimo wszystko wydaje mi się, że pierwszy tom był znacznie lepszy. Akcja toczy się bardzo powoli, wręcz czasami wieje nudą. Mam cichą nadzieję, że trzeci tom dorówna pierwowzorowi. Lubię tę serię i na pewno przeczytam "Węże na ziemi. Węże na niebie "
Moja polecajka 6,5 /10
Profile Image for Marta.
63 reviews1 follower
June 5, 2025
Wątek kryminalny jest mocno wydumany, jak na polskie warunki, bo seryjnych morderców u nas nie sieją, a jednak Bydgoszcz, co i rusz, to jakiegoś rodzi.
Co do głównych bohaterów... Komisarz Bondys niby ma być takim nietuzinkowym facetem, a jest sztampowym, sponiewieranym przez życie samotnym wilkiem/genialnym gliną, z intuicją, który nie lubi mlaskania i stukania łyżeczką (kto lubi??), układa puzzle, opłakuje jedyną, straconą miłość i jak każdy chłop, zwłaszcza w pewnym wieku, narzeka na poprawność polityczną.
Z kolei młodsza aspirantka, Beata, zakochana w nietuzinkowym Bondysie, jest bardzo tuzinkową babą, która gada z koleżankami wyłącznie o chłopach, bo o czym by niby baby miały gadać, żłopie z nimi wino i ogląda seriale. Bo baby już tak mają.
Jest też młodszy aspirant Radosław, typowy ćwok i złol, który nie ma żadnych pozytywnych cech, no bo jakby inaczej miało wybrzmieć, że Bondys jest wyjątkowy.
Ale słucha się tego łatwo i przyjemnie przy koszeniu trawy i za to są 3 gwiazdki.
Profile Image for DuD.
34 reviews5 followers
July 16, 2024
3.5/5

Pani Hanna Szczukowska-Białys zaliczyła bardzo udany debiut. Dla mnie o tyle ciekawszy, bo akcja rozgrywająca się w mojej rodzinnej Bydgoszczy, to nie jest codzienność polskich kryminałów. Dostaliśmy dość ciekawego głównego bohatera, w postaci samotnego komisarza zmagającego się z problemami rodzinnymi, cierpiącego na mizofonię, ale przy tym oczywiście klasycznego w najklasyczniejszym wydaniu.

Sama historia kryminalna również okazała się wystarczająco ciekawa, żeby książkę skończyć nieprawdopodobnie wręcz szybko, a dodatkowo Szczukowska-Białys swoją fabułę obudowała w refleksje na temat lat 90., zaściankowości, bogobojności i kilku innych tematów. To co najbardziej mi wtedy przeszkadzało to sposób podania tego wszystkiego - dosadny, bezpośredni, a fabuła i budowa bohaterów prowadzone były jakby od linijki, aby odhaczyć wszystko co typowy kryminał powinien zawierać.

Druga część jest zdecydowanie lepiej napisana. Wątki prywatne naszych bohaterów rozwijają się, zazębiają, a Bydgoszcz jako bohater zbiorowy jest mniej nachalna i bezpośrednia. Dużo lepiej wchodzą też wtrącenia humorystyczne, widać, że przy tej książce było już dużo więcej swobody w pisaniu.

Wszystkie elementy nawiązujące do Weissa to ogromny plus książki - przywoływanie jego obrazów i ciekawostek z życia zostało wplecione w fabułę naprawdę zgrabnie. Jedyne co, to antagonista wydawał mi się nieco przerysowany i zbyt nastawiony na szokowanie czytelnika, na czym stracił lekko na wiarygodności.

Książkę zdecydowanie polecam - jest lepsza niż część pierwsza, ale warto zaznaczyć, że trzyma się bardzo mocno ram gatunkowych i to nie śledztwo jest jej najmocniejszą częścią.
Profile Image for Martyna Brylska.
224 reviews
September 30, 2024
Czekałam na kolejne spotkanie z Bondysem 😍 i się nie zawiodłam , w tej części mamy pokazaną perspektywę zabójcy, która jest mega interesującą i intrygująca , a Marek jak zawsze pierwsza klasa, uwielbiam jego fobie i przyzwyczajenia, oraz to jak wspaniale przeklina 😂😂 świetnie się bawiłam w Bydgoszczy, co prawda w latach 90 byłam mała, ale czytająca świetnie odnalazłam się w tych latach, jak bym się tam przeniosła, klasa 😍
Profile Image for Katarzyna.
14 reviews1 follower
November 21, 2024
Druga opowieść o komisarzu Bondysie jakby mniej udana. Mroczna atmosfera zbrodni z pierwszej części wydaje się jakby spłycona sensacją i próbą szokowania na siłę. Blado zarysowane postacie poboczne, odbijające się o sztampę a nawet trochę kich. Mimo całej sympatii do ponurego komisarza Marka trudno odnaleźć w nim bogactwo powieści kryminalnych reprezentowanych np w historiach o Cormoranie Striku. Pewnie dam szansę 3 części ale nie czekam z ekscytacją.
91 reviews
February 23, 2025
Polubiłam komisarza Bondysa i jestem ciekawa jego dalszych losów ale druga część jest dla mnie wyraźnie słabsza od pierwszej. Przeszkadza mi ilość powtórzeń z tomu pierwszego i też w obrębie tej samej książki, nie tylko szczegółów czy ciekawostek o Bydgoszczy ale też pomysłów na fabułę (to samo schorzenie psychicznie, ta sama pasja u bohaterów drugo planowych) . Miejscami opowieść była dla mnie chaotyczna a w innych fragmentach zbyt skrócona czy powtorzona.
Displaying 1 - 30 of 50 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.