Myślę, że pani nie rozumie. (...) Żeby zrozumieć, trzeba przejść przez to samo."
🖤🖤🖤
Ależ to była dobra książka!
Pełna tajemnic.
Pełna zawiłości.
Pełna niejasności.
Maria Biernacka-Drabik, po swoim udanym debiucie, jakim był thriller psychologiczny "Za żywopłotem", nie spoczywa na laurach.
Bo oto "Nie pytaj" - również zaliczana do tego gatunku, jest tak samo mocna, tak samo refleksyjna.
Chociaż autorka bardziej skupia się tutaj na wartstwie obyczajowej, to dla mnie jest to skrojony na miarę dramat rodzinny. Dramat, który wciąga od pierwszych stron, który przeraża, i który zaskakuje.
Na pewno większość z nas chciałaby znać swoje korzenie. Chciałaby poznać historię swoich przodków. Pochodzenie. Skrywane tajemnice.
Tym bardziej, gdy większość ich życia zostaje skrzętnie ukrywana, chroniona przed światłem dziennym. A im więcej sekretów, tym większa chęć ich poznania.
Inga, po wypadku samochodowym, w którym ginie jej mama, nie może dojść do siebie. Chociaż od tragedii minęły już cztery miesiące to kobieta nie wierzy, że był to nieszczęśliwy wypadek. Tym bardziej, gdy dostaje maile od Galla Anonima, który zasiewa w niej nutkę niepewności. Inga na własną rękę pragnie dowiedzieć się prawdy nie tylko dotyczącej śmierci matki, ale także jej przeszłości, którą ta zabrała do grobu.
W takcie jej prywatnego śledztwa, na jaw wychodzi wiele faktów, a sentymentalna podróż na Mazury, odkrywa przed nią wiele kart.
"Nie pytaj" to książka, która została podzielona na dwie strefy czasowe.
Mamy tu rok 1970 - gdzie możemy poznać historię matki Ingi.
Historię bolesną. Trudną. Niesprawiedliwą.
Historię zawiłą. Wielowątkową.
Mamy tu rok 2023 - gdzie możemy śledzić poczynania Ingi w sprawie rozwiązania zagadki dotyczącej śmierci jej matki.
Oba te czasy łączą się, tworząc naprawdę intensywną, pełną emocji całość.
Maria Biernacka-Drabik stworzyła historię dotyczącą rodzinnych dramatów.
Nasączyła ją tajemnicami.
Nasączyła napięciem, które rośnie z każdą przewróconą stroną.
Nasączyła strachem, ale także nadzieją.
Bo w sercu Ingi wciśż tliła się ta iskierka nadziei, że wszystko się wyjaśni i raz na zawsze będzie można zamknąć za sobą drzwi przeszłości.
Czy jednak tak będzie?
"Nie pytaj" to naprawdę fantastycznie napisany i dopracowany w każdym calu dramat rodzinny.
Czytaliście?
Jeśli nie, to koniecznie musicie to nadrobić 🖤