• Kto powiedział Ci, jak żyć?” to książka o wielu obliczach. Z jednej strony mamy mocny thriller psychologiczny, a z drugiej to dzieło, z którego wypływa groza i wiele emocji. Pomysł na książkę jest dobry, a zakończenie ciekawe i nieszablonowe. Jednak samo wykonanie nieco mnie rozczarowało.
• Książka jest napisana bardzo prostym, wręcz ulicznym językiem, co doskonale oddaje zarówno kreację głównego bohatera, jak i sam świat – pełen brudu i bezeceństwa, gdzie nie ma miejsca na litość i współczucie. Dostajemy szansę “wejścia” do głowy głównego bohatera, poznania jego traum i myśli. To także swoisty przykład tego, jak jedna niepozorna decyzja potrafi całkowicie zmienić bieg zdarzeń i w konsekwencji całe życie.
• Muszę jednak powiedzieć, że o ile autor dość barwnie opisuje wnętrze psychiki “porytego” głównego bohatera, to kilka elementów nie przypadło mi do gustu. Momentami czułem się, jakby autor wpuścił mnie do świata książki, ale nie dał mi jednocześnie żadnej wiedzy o nim.
•Pierwsze 100–150 stron mnie wynudziło, bo nie do końca łapałem, o co chodzi, a sama treść tego nie ułatwiała. Nie wiem, na ile to wina warsztatu autora, a na ile redakcji, ale momentami było ciężko. W miarę dalszej lektury miałem jednak wrażenie, że książka nabrała nieco przejrzystości i czytało mi się ją o wiele przyjemniej.
• Sama fabuła mogłaby być nieco bardziej szczegółowa. Myślę, że książka by na tym bardzo wiele zyskała. Zamiast tego dostajemy historię, która co prawda brnie do przodu, ale przez pobieżne potraktowanie opisu świata ciężko się w nią wciągnąć na całego.
• “Kto powiedział Ci, jak żyć” to książka z potencjałem. Gdyby autor nieco bardziej pochylił się nad tłem powieści, stworzył odpowiedni klimat oraz nadał nieco więcej głębi głównemu bohaterowi, to książka byłaby naprawdę przejmująca. Bo moc w niej jest ogromna.