Akcja powieści Sowizdrzał Babukić i jego czasy rozrzucona jest po kontynentach, „zahaczona” o autentyczne wydarzenia, fantastyczna, jest zarazem realistyczna, mówiąca o otaczającym nas świecie, o naszych lękach. Tytułowy bohater, niejaki Babukić, w przykrótkim i przyciasnym urzędniczym garniturku, z bałkańskim wąsikiem, dostaje od autora niezwykły los. Jest rok 1991, Zagrzeb, Babukić, cywilny pracownik wojska, uwodzi sekretarkę generała, którą generał wielbi w sposób staroświecki i rycerski. Sekretarka zachodzi w ciążę, Babukić odwozi ją na aborcję i zostawia, a sam ucieka na lotnisko, gdzie zaczyna się jego trwająca ponad 30 lat podróż. Na ziemi trwa wojna, rozpadają się systemy i co najmniej jedno państwo. Szybko okazuje się, że Babukić ma ogromną łatwość nawiązywania kontaktów i nieprawdopodobną zdolność do języków, rozumie je i mówi w nich już po kilku usłyszanych zdaniach, na końcu zna ich dobrze ponad 100. Ma jeszcze jedną cechę: wie, co się zdarzy, a z nim wiemy to my, czytelnicy.