Jump to ratings and reviews
Rate this book

Previše mi to. Osam djevojčica

Rate this book
Darko Cvijetić je probao da uspravi moralnu vertikalu nas samih iznova zidajući Crveni soliter u Schindlerovom liftu, od sećanja na one kojih u njemu više nema – a mi nismo postali bolji. Pokušao je, zatim, da nas probudi iz istorijskog košmara kroz Što na podu spavaš, kopajući po sopstvenim ranama da bi nam dao nadu da će, jednom, ljudi na ovim prostorima pobediti narode – a mi smo toj nadi suprotstavili beznađa u kojima živimo. I pokušao je poezijom, zapisima, crticama, dijalozima dramskim i proznim – a mi i dalje nismo pristali na to da nas reči mogu popraviti.

U Previše mi to. Osam djevojčica, Darko i njegov glavni (anti)junak ponudiće nam apsurd umesto nade – ratni zločinac, svestan strahota svog zločina, vratiće se nakon izdržane višedecenijske kazne u sredinu koja ga doživljava ratnim herojem i učiniće sve da je ubedi da je on sve osim heroja – i neće u tome uspeti. U šta smo se to, nakon svega, pretvorili kada jedino otrežnjujuće dobro pokušava da dopre do nas govoreći kroz usta zla? Hoće li groteskni humor ovog romana pomoći Darku Cvijetiću u njegovom poslu popravljača sveta i zašto je odgovor tako iznova poražavajući po sve nas?

197 pages, Paperback

First published January 1, 2024

Loading...
Loading...

About the author

Darko Cvijetić

17 books44 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
35 (41%)
4 stars
38 (45%)
3 stars
9 (10%)
2 stars
2 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 18 of 18 reviews
Profile Image for Aleksandra Gratka.
751 reviews73 followers
April 25, 2026
"Być Filipem Latinoviciem to coś strasznego". Najlepiej wyobrazić sobie, że jest się postacią z powieści, kimś innym, bo inaczej jak dźwignąć przeszłość? Przeszłość, która nagle staje się teraźniejszością. Bo Filip Latinović, zbrodniarz wojenny, odsiedział "swoją nieludzkość" i wrócił tam, gdzie chodził do szkoły, żył zwykłym życiem, a później zabijał. Rozmowy o wszystkim przeplatają się z opowieścią o torturach, gwałtach, podpaleniach. Jak żyć z takimi wspomnieniami? Jak nie oszaleć? A może to wszystko już dawno jest szaleństwem, bo kto normalny zabija z zimną krwią? Tyle że - niestety - szaleństwo byłoby zbyt prostym wyjaśnieniem.

Latinović dokonał wyboru i był to zły wybór. Dlatego będzie niósł worek kości swoich ofiar, będzie im patrzył w przerażone oczy, będzie zderzał się z nagle zapadającą ciszą. Zbrodnie tego człowieka trwają w teraźniejszości. Wrócił do tych, których bliskich zabił. Do tych, których torturował. Jego syn jest synem zbrodniarza. Jego wnuk jest wnukiem zbrodniarza. To brzemię sprawia, że natrętnie powracające wspomnienie ośmiu dziewczynek zostaje na źrenicach czytelnika. Potomkowie dziedziczą nie tylko kształt nosa czy zdolności artystyczne. Dziedziczą traumy i dziedziczą skłonności. Jeśli do dobra - wspaniale. Jeśli do zła - cóż... Wątek wnuka mrozi wszystko.

Darko Cvijetić to autor, którego kocham całym moim czytelniczym sercem. Jego sposób opisywania potworności wojny, tragicznych losów ludzi uwikłanych w zło i cierpienie, trafia w moje emocje i zostaje na długo. Oszczędność języka przechodząca w poetyckie obrazy i tu jest elementem charakterystycznym. Szczególnie doceniam odwołania do "Zbrodni i kary". Raskolnikow, zaślepiony chorą ideą, stał się zbrodniarzem. Chciał udowodnić, że jest kimś więcej niż zwyczajnym człowiekiem. Latinović też chciał. Ale - jak napisała Hannah Arendt, przywołana przez autora - także ci, którzy realizowali hitlerowski program eksterminacji, byli przeciętnymi ludźmi. Nic nadzwyczajnego w byciu potworem.

"To za dużo dla mnie" jest trudną i formalnie, i emocjonalnie powieścią o winie i karze. Winie nie do wymazania i karze, która nigdy się nie skończy.
"Być Filipem Latinoviciem to coś strasznego"...
Profile Image for Željko Erceg.
Author 3 books109 followers
August 13, 2024
Svaki osvrt na Darkove romane djeluje k'o suhoparni račun na kraju veličanstvenog objeda. Ne može se to napisati, analizirati, raščlanjivati. Nema komparativne za te stranice. Mislio sam kreirati Timbar u obliku pisma Cvijetiću, početi sa Dragi Darko, … no pokušaj imitacije košmarno poetskog stila tih malih, a velikih remek romana, bio bi svetogrđe.

Plakao sam već u Timbru nad prethodnim 'Što na podu spavaš' (https://dalmatinskiportal.hr/zivot/-t... ). Ovaj put sam sjedio u kafiću i čitao završnicu trilogije. Za stolom do mog djeca su se igrala s plastičnim pištoljem. Djevojčica i dva dječaka. Pet, šest, možda i osam godina. Čitao sam Cvijetića. Piše o ratu. Urla baš poput te djece. I šuti i plače. Ona traže od majke da im da metke za taj pištolj. Žele pucati. A meni suze kreću, jer istovremeno čitam ovaj roman.

O ratu. O zlu. O ratnom zločincu, kojeg Darko stavlja u poziciju svog školskog druga. O Filipu Latinoviću koji nije Krležin Latinovitz, ali je sinonim za povratak kući. Vratio se s odsluženja kazne iz Norveške u Prijedor, kojeg Cvijetić naziva gradić D. jer ga današnji mladi zovu Doras. Uostalom, nebitno je to, vraćaju se i u druge gradove. U glavi mu je svijest da je radio zlo, tukao, silovao. Danas su na tim lokacijama ćevabdžinice. Ne može jesti na mjestu gdje je ubijao. Promatra invalide, groblja, a prisjeća se kako su Štela, Tuta, Slobo i ostali osuđenici u Haagu zajedno slavili rođendane. Zovu ga da drži predavanja mladima, zovu ga na slave. Ne može im objasniti da nije heroj, nego zločinac.

Cvijetić piše o Filipu, o Raskoljnikovu. Pokazuje kontinuitet zla. Upliće Andreasa Breivika, norveškog terorista, koji je 2011. prvo ubio osmero ljudi automobilom bombom, a potom na otočiću Utoyi još 69 posjetitelja skupa mladih laburista. Piše o trinaestogodišnjem Kosti iz Beograda i osam ubijenih djevojčica. Miješa fikciju, fakciju, svoje ranije romane, predstavu u kojoj glumi samog sebe, u vrtlogu ludila pita se je li i sam zločinac? U njegovom romanu zlo nastavlja svoj put, Kosta je unuk Filipa koji je činio ratne zločine.

Za stolom do mog, mama objašnjava djevojčici da ne smije pucati u ljude, samo u zid. Mala joj odgovara da su to gumeni meci. I ja odlažem knjigu, jer previše mi je to.

Pitao sam u Timbru nakon 'Što na podu spavaš' kako takav pisac uopće može spavati? Sad znam odgovor. Ne može. Ako postoji pisac koji je preuzeo sve grijehe svijeta na sebe, ne trebamo lutati, tražiti, tu je, kraj nas. Cvijetić je u svoju glavu prenio košmar zla za sve nas. Kaos koji kroz polegnuti oblik broja osam pokazuje tu beskonačnu, neprekinutu vrtnju.

Majka je odvela djecu da pucaju negdje drugdje, ne po kafiću. Možda neki drugi put. Možda kad odrastu, brinem se.

Na svijetu postoji nekoliko vrsta pisaca, valjda više od osam. Sigurno ne Cvijetićevih beskonačnih osam. Postoje oni koji pišu ljubiće, krimiće, putopise, pjesme, drame, za djecu ... i kategorija u kojoj je samo jedan pisac - Darko Cvijetić. Previše mi to. Njegove romane ne ocjenjujem pljeskom, nego suzama.
==
https://dalmatinskiportal.hr/zivot/-t...
==
https://buybook.ba/proizvod/previse-m...
==
Dobrodošli u kolumnu "Timbar na libar":
Na Dalmatinskom portalu: https://dalmatinskiportal.hr/kolumna/...
Na Facebooku: https://www.facebook.com/timbarnalibar
Na Instagramu: https://www.instagram.com/timbarnalibar
Profile Image for Saida.
33 reviews3 followers
January 23, 2026
Previše mi to 😔
kakva genijalnost u svakoj recenici.
Kao sto neko vec rece zbog Cvjetica ce nastat totalno novi pravac pisanja i zvat ce se cvetizam.
Profile Image for Goszaczyta.
574 reviews25 followers
May 7, 2026
•• Autor jest głosem tysięcy ludzi doświadczonych traumą, zarówno ofiar, jak i katów. Pisze, by pomóc im odnaleźć się w powojennej rzeczywistości, w świecie, który nie zapomina. ••

▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️

Lektura „To za dużo dla mnie” autorstwa Darko Ccijetica zmusiła mnie do wielu przemyśleń. To tego typu książka, która zdecydowanie wymaga od czytelnika większego zaangażowania w lekturę i która pozostaje na długo w głowie po odłożeniu jej na półkę. 

To lektura, która uderza swoją siłą oddziaływania, skromna w formie, lecz nasycona emocjami. Ta książka to dobry dowód na to, że nie trzeba posługiwać się nie wiadomo jak pięknym językiem, aby całkowicie oczarować czytelnika wykreowaną przez siebie historią. Ta lektura nie daje ukojenia. Autor stroni od rozbudowanych i szczegółowych opisów, wybierając raczej obrazy oparte na symbolach i niedopowiedzeniach, sprawiając, że czytelnik sam musi zadać sobie te niewygodne pytania. I dlatego ta książka uderza tak mocno w najczulsze struny czytelnika.

To historia człowieka skazanego za zbrodnie przeciwko ludzkości, który po latach wraca do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło i musi wreszcie skonfrontować się z własną przeszłością. Cvijetić nie osądza. Zamiast tego przedstawia czytelnikowi próbę odnalezienia się w świecie, w którym wojna nigdy tak naprawdę się nie kończy. Filip żyje z poczuciem winy, nie potrafi uciec od wspomnień, a spotkania z ofiarami tylko to pogłębiają. To opowieść o tym, jak doświadczenia potrafią wniknąć w człowieka tak głęboko, że stają się jego częścią i jak ich ciężar przechodzi dalej, na kolejne pokolenia. Bo ta historia nie jest tylko o przeszłości, ale też o tym, co zostaje w ludziach na zawsze.

„To dla mnie za dużo” niesie ze sobą mocne przesłanie i momentami bardzo porusza. To z pewnością taka książka, która zostaje w głowie na długo po skończeniu lektury. Autor oddaje głos sprawcom, to ich myśli i wspomnienia prowadzą całą historię, co momentami aż niepokoi i wzbudza strach. Dużo tu mroku: poczucia winy, cierpienia i śmierci, bez łatwych odpowiedzi czy pocieszenia. Powracające słowa uderzają mocno, zostawiają niepokój i zmuszają do zastanowienia się, czym właściwie jest wojna i czy da się po niej normalnie żyć.

Darko Cvijetić pokazuje rzeczywistość, w której obok siebie funkcjonują ofiary i ich oprawcy i tym samym nie daje nam łatwych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia nas z jednym, niewygodnym pytaniem: czy jesteśmy w stanie to wszystko unieść?
Profile Image for Tatjana Bordukalo Nikšić.
308 reviews58 followers
September 13, 2025
Kao i kod svakog čitanja Darka Cvijetića, i u ovoj knjizi čitatelj treba biti svjestan da će to biti teško, mračno i mučno iskustvo, ali istovremeno i susret s vrhunskim, precizno izbrušenim rečenicama i gotovo poetskim stilom. Portretirajući lik ratnog zločinca koji se vraća u svoj grad nakon suđenja i odsluženja kazne (prigodnog imena Filip Latinović - zbog povratka), Cvijetić u ovom kratkom romanu portretira ljudsko zlo koje gleda samo sebe u ogledalu i suočava se sa samim sobom. Istovremeno, to zlo prenosi se gotovo transgeneracijski, pa tako roman donosi i priču o dječaku-ubojici iz beogradske osnovne škole, koji u ovom romanu postaje Filipov unuk.

Najjača mjesta u knjizi ipak su citati. Na primjer, Göringov citat (str. 79):

"(...) lideri zemlje su ti koji određuju politiku, i uvijek je jednostavno povući ljude za sobom.
Bez obzira da li se radi o demokraciji ili fašističkoj diktaturi, o parlamentu ili komunističkoj diktaturi. Imali ljudi pravo glasa ili ne, narod uvijek možete dovesti u suglasnost sa njegovim liderima.
To je jednostavno. Sve što im treba reći jeste da smo napadnuti, i zatim optužiti pacifiste za neodstatak patriotizma i za izlaganje zemlje opasnosti. Ovo funkcionira na isti način u svakoj zemlji."


Drugo takvo mjesto, osobito potresno, jest podulji citat iz knjige Slavenke Drakulić, pred kraj knjige, koji portretira ubojicu iz Srebrenice.

Ipak, paralela ratnog zločinca s dječakom-masovnim ubojicom iz Beograda, nadimka "Kost", i to da je u knjizi taj dječak Filipov unuk, čini mi se, uz dužno poštovanje autorovu literarnom postupku, prenategnuta i neuvjerljiva. I bez te paralele knjiga bi poslala snažnu poruku.
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
264 reviews144 followers
April 27, 2026
„Każdy powinien nieść kości tego, kogo zabił. Aż do swojej śmierci. To doskonała kara.” Myśli narrator tego kolejnego poturbowanego obrazu traum spod pióra wybitnego autora.

Fabuła skupia się na Filipie Latinoviciu, człowieku, który „odsiedział nieludzkość”. Już samo to zdanie jest jak wyrok. Filip wychodzi na wolność po 25 latach spędzonych w norweskim więzieniu, ale bardzo szybko okazuje się, że wolność jest pojęciem czysto teoretycznym. Bo jak opuścić więzienie, skoro nie da się opuścić samego siebie?
To trzecia odsłona trylogii po „Windzie Schindlera” i „Czemu na podłodze śpisz”, ale mam wrażenie, że tutaj wszystko dochodzi do punktu granicznego. Do miejsca, w którym język już nie wystarcza, a jednak autor wciąż nim operuje, oszczędnie, ascetycznie, z chirurgiczną precyzją. Ta poetyka zdań nie zapiera dech w piersiach, ona go zabiera.

„Ale ja jestem byłym człowiekiem, teraz spadłem niżej, o całą oktawę. Nie poznaję samego siebie. Siwy człowiek.”
To nie jest tylko portret jednostki. To wiwisekcja człowieczeństwa po katastrofie. Filip nie jest „postacią” w klasycznym sensie. Dla mnie on jest pęknięciem, szczeliną, przez którą wycieka wszystko, co najtrudniejsze, wina, trauma, pamięć. To właśnie w jego konstrukcji Cvijetić osiąga coś niezwykłego, ponieważ zmusza nas, czytelników, do rzeczy niemal niewybaczalnej, mianowicie do współczucia.

„Być Filipem Latinovicem to coś naprawdę strasznego.” To zdanie wraca jak refren, jak przekleństwo, którego nie da się zagłuszyć. I w pewnym momencie zaczyna rezonować niepokojąco szeroko. Autor bardzo świadomie przesuwa akcent z „kim jest Filip” na pytanie, które sobie zadawałam„czy wszyscy jesteśmy Filipami?”. Nagle uświadamiasz sobie, że to już nie jest bezpieczna literatura o kimś innym. To jest lustro.

Szczególnie uderza mnie, jak Cvijetić rozgrywa formę tej opowieści. To jest literacka brawura najwyższej próby. Filip prowadzi dialog z Darko, samym autorem. autorem. Są niemal kumplami. Za chwilę patrzymy na Filipa z dystansu, jakby był obcym. Potem zanurzamy się w nagłówkach gazet, które czyta. Zaglądamy do książki, którą bierze do ręki po wyjściu na wolność. Narracja rozpada się i skleja na nowo, jak pamięć osoby po traumie, jest fragmentaryczna, niespójna, ale przez to boleśnie prawdziwa.

„To właśnie nas spotyka. Nie potrafimy opuścić cmentarza.”

Tutaj wiele zdań zakorzeni się w czytelniku. Ten cytowany cmentarz nie jest miejscem. To jest stan. Ta książka jest niczym cmentarz wspomnień, cmentarzysko traum, których nie da się zakopać wystarczająco głęboko. Jednocześnie ta książka jest przerażająco aktualna. Cvijetić nie pisze tylko o przeszłości Bałkanów. On bezlitośnie punktuje współczesność. W świecie, w którym „mężczyźni z pomarańczową grzywą są wybierani na prezydentów”, gdzie decyzje polityczne mają realne, krwawe konsekwencje, jego diagnoza brzmi jak ostrzeżenie: „Bez względu na to czy chodzi o demokrację, czy o faszystowską dyktaturę (…) naród zawsze można doprowadzić do tego, by był zgodny z liderami.” Cytowanie tutaj Goringa nie było dla mnie jak historyczna ciekawostka, ale to echo, które wciąż brzmi.

Jednym z najmocniejszych aspektów tej powieści jest jej uniwersalność. To historia o winie, która nie znika wraz z karą, ale też o traumie, która przechodzi dalej w gestach, w języku, w spojrzeniach. Dotyka też kwestii zła, które nie ma jednego początku i nie daje się zamknąć w prostych definicjach, tylko krąży.

Filip wyznaje: „Boję się szaleństwa. Marzę o demencji.” To jedno z wielu rozdzierających wyznań w książce, ponieważ pokazuje, że największym ciężarem nie jest kara, tylko pamięć. Sama czytając, wielokrotnie łapałam się na tym, że chcę od tej książki uciec. Że to naprawdę „za dużo dla mnie”. A jednocześnie nie byłam w stanie jej odłożyć. Cvijetić zmusza do patrzenia tam, gdzie zwykle odwracamy wzrok. W tej prozie pod spodem wciąż są masowe groby, rozstrzelani ludzie, trauma, której nie da się „przepracować” do końca.

Darko dobitnie wytyka palcem współczesność, która dalej pławi się w brutalności i konfliktach przybierając tylko pozornie maskę demokracji i wolności. Podczas lektury mimowolnie cisnęło mi się na usta, że dzisiejszy świat „to za dużo dla mnie”. Czy ta książka to będzie za dużo dla Was? Nie wiem. Ale musicie się przekonać sami czytając ją.
Profile Image for magdalena.
383 reviews60 followers
May 4, 2026
4.5
momentami było też za dużo dla mnie. ale warto
Profile Image for Šejla Džananović.
55 reviews3 followers
August 27, 2024
Cvijetić, doista, ima neki unikatni stil pisanja, o kojem će se mnogo pisati. Bar se tako nadam. Analizirat će se i proučavati na fakultetima. "Schindlerov lift" je bio meni mnogo pitkiji, a ovaj stil u "Previše mi to. Osam djevojčica" prosto nije moj fah. No, kazna ide meni, trebala sam pročitati knjigu iz sredine trilogije - "Što na podu spavaš" pa donijeti konačni sud.
289 reviews5 followers
May 1, 2026
Ta książka poraża.
Boli.
Odrzuca.
I jednocześnie przyciąga.
Bo jest jak rana, od której nie da się odwrócić wzroku.
Darko Cvijetić pisze o wojnie, ale nie tej z podręczników.
Nie tej oswojonej datami.
Nie tej, którą można zamknąć w rocznicach, pomnikach i oficjalnej pamięci.
Pisze o wojnie, która zostaje w ciele.
W głowie.
W języku.
W ciszy.
Zbrodniarz wojenny wraca po kilkudziesięciu latach więzienia.
Jest skruszony.
Nie potrafi udźwignąć zła, które wyrządził.
Ale dla innych wciąż pozostaje bohaterem.
Wyzwolicielem.
Symbolem.
Człowiekiem, którego zbrodnie łatwiej przemilczeć niż nazwać.
Bo ofiarami byli „zwykli ludzie”.
Kobiety.
Dzieci.
Sąsiedzi.
Dawni bracia.
I właśnie w tym tkwi największy ciężar tej książki.
W pytaniu, które nie daje spokoju:
jak zwykły, spokojny człowiek staje się kimś zdolnym do zabijania?
Cvijetić pokazuje hipokryzję człowieczeństwa.
Pękniętą moralność.
Pamięć wybiórczą.
Groby, o których jedni chcą mówić.
I groby, od których odwraca się głowę.
Jedna wojna bywa opowiadana.
Druga zostaje zakopana w milczeniu.
A przecież trauma nie znika tylko dlatego, że społeczeństwo postanowiło jej nie widzieć.
W tej prozie pamięć jest przekleństwem.
Demencja staje się marzeniem.
Sumienie walczy z gloryfikacją zbrodni.
Rozpacz miesza się z gniewem.
Wina z bezsilnością.
Ból z pytaniem: dlaczego?
To książka o dehumanizacji.
O duchowym zdewastowaniu.
O świecie, w którym znikają słowa, a zostaje tylko zwierzęce przetrwanie.
Czy zło jest wyjątkiem?
Czy mieszka w każdym systemie, który pozwala człowiekowi przestać widzieć człowieka?
To za dużo dla mnie jest prozą krótką, gęstą, rozedrganą.
Liryczną i brutalną jednocześnie.
Jak rozmowa bohatera z samym sobą.
Jak filozoficzna dysputa z autorem.
Jak świadectwo kogoś, kto widział za dużo i nie potrafi już wrócić do niewinności.
Nie jest to lektura łatwa.
Nie przynosi ukojenia.
Ale może być potrzebna.
Bo literatura czasem nie ma nas pocieszyć.
Czasem ma nas obudzić.
Zaboleć.
Przypomnieć, że milczenie też bywa formą przemocy.
Warto przeczytać.
Ale uprzedzam, ta książka zostaje pod skórą.
To za dużo dla mnie, a jednak nie potrafię przestać o niej myśleć.
Profile Image for mariuszowelektury.
544 reviews8 followers
May 8, 2026
Wydawać by się mogło, że to domknięcie trylogii, jednak dla mnie to raczej wywrócenie stolika - dotarcie do momentu, w którym nie da się już cokolwiek jasno powiedzieć. Darko Cvijetić pisze tak, jakby sam próbował wycofać się ze swoich wspomnień, historii, odciąć się od bohaterów, a jednocześnie nie potrafił się od nich oderwać. Zaciera się granica między fikcją a rzeczywistością, pojawiają się nowe postacie: Raskolnikov, Kościej, Szymon Srebrnik.

Narracja jest jak strumień świadomości narratora - autora wymieszany z myślami bohaterów. Wojna w byłej Jugosławii nie ma jednej perspektywy. Przenikają się głosy: sprawców, ofiar, świadków. Raz jesteśmy w głowie zbrodniarza, który wraca po 15 latach spędzonych w norweskim więzieniu, by za chwilę czytać o trzynastoletnim sprawcy masakry szkolnej, będącym alterego Kościeja (wschodniosłowiańskiego symbolu zła). Innym razem śledzimy myśli autora przeciążonego cudzymi historiami, relacjami świadków.

Cvijetić pokazuje “życie na cmentarzu”: brak domknięcia, rozliczenia, języka by to nazwać. Choć pojawiają się też wątpliwości - czy można w ogóle to rozliczyć. Co jest zbrodnią - eksterminacja cywilów czy zabicie ośmiu dziewczynek? Jak refren pojawia się fraza - “wszyscy śpią na podłodze” - będąca diagnozą zdehumanizowanego społeczeństwa (moralnie zdewastowanego), funkcjonującego w stanie ciągłego wyparcia.

Przejmujące są momenty, gdy autor wychodzi poza ramy wojny. Przywołanie trzynastolatka dokonującego masakry w szkole, historii nadnoteckiego białego domku wynosi przemoc poza “historyczną konieczność”. Staje się nieludzka, podważająca jakąkolwiek próbę zatrzymania (stąd legendarny Kościej). Zestawienie przemocy wojennej z przemocą domową szokuje. Zaciera granicę między zbrodnią a codziennością, tworząc wrażenie, że w odpowiednich warunkach każdy może stać się zbrodniarzem (“banalność zła” H. Arendt). Zwyczajność zła pozwala stworzyć wroga. Wspólnota potrzebuje go, by uzasadnić swoje niepowodzenia (to również wybrzmiewa w tej książce).
Profile Image for Boris Laketić.
125 reviews22 followers
June 6, 2025
Knjiga predstavlja zbirku kraćih proznih zapisa, uz par pesama u prozi i pesama. Emocionalno i misaono žarište knjige čine ratni zločini nad bošnjačkim i hrvatskim civilima na području opštine Prijedor 1992. godine. Zapisi se mogu razvrstati u dve grupe. Unutrašnji krug čini skica za roman odnosno fragmenti romana o ratnom zločincu po imenu Filip Latinović koji se nakon suđenja u Haškom tribunalu i odsluženja kazne vraća u Prijedor. Spoljašnji krug je heterogeniji i obuhvata sadržaje asocijativno povezane sa rečenim žarištem knjige, pri čemu je asocijativni opseg širok i dotiče se višestrukog ubistva u Osnovnoj školi „Vladislav Ribnikar“ u Beogradu, ubijanja u životinjskom svetu, dokumentarnih i igranih filmova o Holokaustu, a sadrži i autocitate tj. reference na autorove ranije knjige i pozorišne predstave na osnovu istih, zatim odlomke iz knjiga drugih autora (U. Eko, Đ. Agamben, H. Arent, S. Drakulić, M. Krleža i dr.), svojevrsni nastavak Dostojevskovog romana Zločin i kazna i dr.
Pored bogatstva asocijacija i igara rečima tekst odlikuje i plodna imaginacija, pa se tako autor poistovećuje sa svojim školskim drugom i zločincem Filipom Latinovićem ili pak dečak ubica iz Osnovne škole „Vladislav Ribnikar“ postaje Filipov unuk.
U krajnjem rezultatu je postignut izvesni emocionalni intenzitet u pogledu Filipove skrhanosti i klonulosti pod teretom počinjenih zločina, starenja i bolesti. Nije postignuto pronicanje u um i u motive zločinca.
Profile Image for Jackspear217.
420 reviews10 followers
Review of advance copy received from Publisher
April 19, 2026
Książki o tematyce wojennej nie należą do tych, po które sięgam najczęściej. Od czasu do czasu próbuję jednak wyjść ze swojej czytelniczej strefy komfortu. Tym razem padło na To dla mnie za dużo, opowieść o wojennym okrucieństwie, które rozegrało się na Bałkanach.

To powieść w pewnym sensie nowatorska, a przy tym formalnie eksperymentalna. Proza miesza się tu z poezją, a narracja bywa zaskakująco inna — przynajmniej dla mnie. Autor ma wiele pomysłów na to, jak mówić do czytelnika, i właśnie ta obfitość środków w połowie książki zaczyna męczyć. Parafrazując tytuł: momentami to naprawdę za dużo.

Ciekawe spojrzenie na bycie sprawcą potworności, kwestie sumienia czy resocjalizacji schodzą nieco na dalszy plan, przytłumione przez formę. W sieci funkcjonuje hashtag #cienkoteżgrubo i pasuje on do prozy Darko Cvijetića — to literatura ciężkiego kalibru, poważna i bez taryfy ulgowej, choć objętościowo niewielka.

To mocna rzecz, która moim zdaniem nie trafi do szerokiego grona odbiorców. Jest zbyt trudna i zbyt bolesna. Za to miłośnicy literatury bałkańskiej i znawcy historii regionu mogą docenić ją znacznie bardziej niż ja.

Dla mnie było to ciekawe, zupełnie nowe doświadczenie. Raz na jakiś czas warto wybrać się w inne rejony literatury i poznać nowego autora — nawet jeśli ma to być jednorazowa podróż. Czy tak będzie w moim przypadku z Cvijeticiem? Jeszcze nie wiem. Wy musicie przekonać się sami, czy to książka dla Was.

Za egzemplarz dziękuję @oficyna_noir_sur_blanc
Profile Image for smak_slow.
355 reviews18 followers
May 21, 2026
To nie jest historia o wojnie. To jest opowieść o tym, co zostaje po niej, w ludziach, w języku, w ciszy między słowami. Autor prowadzi nas przez świat Latinovicia, człowieka powracającego po latach do kraju, który nie tylko mu wybaczył, ale wręcz uczynił go symbolem. Ten powrót nie jest powolnym zanurzaniem się w rzeczywistość. Bohater funkcjonuje w przestrzeni, gdzie sprawcy i ofiary oddychają tym samym powietrzem, mijają się na ulicy, patrzą sobie w oczy lub odwracają wzrok.

Największą siłą tej książki jest język. Krótkie, poszarpane zdania przypominają urywki myśli, fragmenty wspomnień, które nie chcą się ułożyć w spójną całość. Powracające frazy działają jak echo traumy: wracają, nie pozwalają zapomnieć. Autor nie daje czytelnikowi jasnego podziału na dobro i zło. Wręcz przeciwnie, zmusza do wejścia w perspektywę sprawcy, co jest doświadczeniem niewygodnym, momentami wręcz bolesnym. I właśnie w tym tkwi siła tej książki. To także opowieść o dziedziczeniu winy. O tym, że zło nie kończy się wraz z wyrokiem ani z upływem czasu. Ono zmienia formę, przenika kolejne pokolenia, żyje w pamięci.

„To za dużo dla mnie” to tytuł, który nie jest tylko zdaniem. W pewnym momencie czytelnik zaczyna rozumieć, że nie dotyczy ono wyłącznie bohatera. Dotyczy nas wszystkich. Czy naprawdę jesteśmy w stanie unieść prawdę o świecie, w którym sprawcy stają się bohaterami, a pamięć o ofiarach blednie?
Profile Image for Edina L..
141 reviews2 followers
May 11, 2026
Ovo definitivno nije knjiga koja se čita zbog neke jasne radnje i dešavanja, nego više zbog osjećaja i atmosfere koju ostavlja. Na početku mi je bila dosta zbunjujuća jer je pisana u dijelovima i skoro poetski, ali što sam više razmišljala o njoj, više mi je imala smisla.

Najviše mi se dopalo kako Cvijetić prikazuje traumu rata, ne direktno kroz velike događaje, nego kroz sitne slike, ljude i osjećaj da prošlost nikad zapravo ne prolazi. Kao da svi ti likovi žive između života i sjećanja.

Djevojčice koje se pominju na više stranica i kroz više različitih priča mi djeluju kao simbol izgubljene nevinosti i generacija koje su morale prerano odrasti.

Ima baš teških i mračnih dijelova, ali knjiga ima neku čudnu dubinu koja ostane s tobom nakon čitanja.

“Rat ne ubija samo ljude, nego i ono što su mogli postati.”

Mislim da upravo ta rečenica najbolje opisuje cijelu atmosferu knjige. Nije lagana ni za svakoga, ali definitivno nije knjiga koja se zaboravlja. 📚✨
Profile Image for Iva.
3 reviews16 followers
June 9, 2024
Uistinu, postat će Cvijetić jedan od onih književnih glasova koji imaju svoj pridjev, pa ćemo u godinama koje dolaze govoriti o cvijetićevskom iskazu, onom koji njemu pripada, ali se na nas odnosi, nas prožima i u nama opstaje.

Fascinantno je kako kaos može biti umirujući. Uživajte u čitanju.

"Mi odjekujemo na zabilježene tuđe doživljaje odjekom svo­jih vlastitih uspomena!"
M. Krleža
Profile Image for Hana Kazazovic.
245 reviews49 followers
September 14, 2025
Nije štivo za odmoriti mozak, jer je teška tema - povratak ratnog zločinca u grad u kojem je zločine činio - nakon odsluženja kazne. Ali je vrijedna čitanja jer te tjera da razmišljaš i preispituješ sebe.
Profile Image for KozackaCzytelnia.
208 reviews1 follower
May 3, 2026
Ostatnia część tryptyku.

Zbrodniarz wojenny, po odsiedzeniu zasądzonej kary, wraca do rodzinnego miasta. Wraca do rodziny, do syna, do żony, do sąsiadów, znajomych, kolegów ze szkoły.

Dla wielu bohater. Ale pamięć o tym, co zrobił, pozostaje w nim żywa i nie daje o sobie zapomnieć. Wyrzuty sumienia i postacie ofiar wracają w wielu codziennych sytuacjach.
Zresztą, nie każdy z tych, do których wrócił, będzie potrafił żyć w tej nowej, powojennej rzeczywistości.

•współpraca barterowa•
Profile Image for Marko Marić.
83 reviews
December 29, 2025
Cvijetić je ovim delom pokrio širok spektar srodnih tem, a to su kao i uvek trazume i nezalečene rane koje se ne tretiraju adekvatno. Lepo je zaokružio priću i kopao po društvima u kojima živimo.
Displaying 1 - 18 of 18 reviews