Trochę filozof, trochę najlepszy kumpel, trochę mistrz zen.
Czego uczy nas życie? Co komplikuje miłość? Jaki problem najtrudniej jest rozwiązać?
Dla ziemniaka nie ma trudnych ani głupich pytań, a jego odpowiedzi są zawsze zaskakujące i przewrotne.
Opowieść Filipa Zawady można czytać, oglądać i rozumieć na wiele sposobów (i każdy będzie tym najlepszym). Bo „jeżeli nie wiesz, dokąd zmierzasz, możesz dojść wszędzie”.
Kilka ilustracji naprawdę fajnie do mnie trafiła. Cała reszta? No sobie była. I była moodem. Miała vibe. Rozumiem fenomen ziemniaczanych mądrości i wiem, dlaczego pomysł się sprzedał, ale to nie mój klimat.
To bardzo dziwna książka: kilka krótkich opowiadań i dużo obrazków. Opowiadania super, ale przy kilkunastu stronach czuję niedosyt. Obrazki ciekawe, ale mam swoich ulubieńców i Ziemniak do nich nie dołączy
3.5 To była dziwna pozycja. Sięgnęłam po nią dlatego, że leżała w domu, a po otwarciu pokazały mi się duże obrazki z małą ilością tekstu. To stwierdziłam, że czemu nie i przeczytam sobie w pół godzinki. Naprawdę udało mi się to zrobić w zaplanowanym czasie, ale nie było to to czego się spodziewałam. Myślałam, że przeczytam sobie 3 słowa na stronie i pooglądam rysunki ziemniaków, ale jednak luźne przemyślenia (wyrażone właśnie w tych 3 slowach) nie były taką sobie lekką lekturka na wieczór, tylko faktycznie zaczęłam przez nie rozmyślać. Nie zgadzam się czasami, z niektórymi stwierdzeniami, ale to nie szkodzi. Myslalam, że ta ksiazka będzie i w sumie to tylko tyle, a jednak wprowadziła sporo, jak na treść, wahań i wątpliwości do mojego życia, co jest bardzo ciekawe.
Nie miałem pojęcia, co jest w środku tej książki, po prostu zobaczyłem w bibliotece "o, nowy Zawada" i wziąłem. Nie będę spoilerował innym, ale.. szybko się czyta. Coś z niej zostaje - i to na różne okazje.
Polecam raczej osobom, które już wcześniej czytały Zawadę, bo Wy zrozumiecie.
ziemniaki ale błyskotliwe. niektóre sekwencje były idealne. z kilkoma się nie zgadzam opiniami ale serdecznie polecam. dosłownie do przeczytania w 30 min