Chystáte sa do Chorvátska? Veď viete, to je tam, pri slovenskom mori. Áno? Tak si rozhodne nezabudnite pribaliť túto knižku! Spoznáte v nej nielen rôzne mestá a ich špecifiká, ale aj chorvátske vojny a chorvátske traumy. Fjaka je povinné čítanie k moru i do vnútrozemia.
Tvrdenie, že v Chorvátsku máme svoj kúsok slovenského mora už takmer zľudovelo. Čo však v skutočnosti vieme o krajine, ktorá sa z komunistického impéria vykúpila krvou?
Poľská novinárka a prekladateľka Aleksandra Wojtaszek je rovesníčkou nezávislého Chorvátska. Dlhé roky venovala snahe o pochopenie zložitého chorvátskeho organizmu, v ktorom sa miešajú mimosezónna lenivosť, dovolenkový zhon i celkom nedávne krvavé dejiny.
Aleksandra Wojtaszek sa pozerá aj do špinavých a zabudnutých kútov minulého i súčasného Chorvátska. Vo svojej knihe rozpráva o histórii futbalového tímu Hajduk Split, nespokojných vojnových veteránoch, bývalých šičkách zo sprivatizovaných fabrík, ktoré vzali veci do svojich rúk, o väzňoch z chorvátskych koncentračných táborov, obyvateľoch jadranských ostrovov, obetiach transformácie, juhoslovanskej popkultúre i chorvátskej fantasy, upíroch, vymretých jazykoch, chorvátskom nacionalizme a iných -izmoch, o niekoľkých prezidentoch a jednom sedliackom kráľovi. V neposlednom rade sa, prirodzene, dotýka aj turizmu, najmä jeho odvrátenej strany.
Vďaka Aleksandre Wojtaszek sa o obľúbenej „slovenskej“ dovolenkovej destinácii dozvieme čosi viac. A začať môžeme hoci názvom – viete, čo to znamená „fjaka“? Je to stav ducha, keď sa človek túži len pozerať do diaľky a rezignovať z akejkoľvek formy aktivity, rozplynúť sa v priestore. A to sa v Dalmácii rovná životnému štýlu.
Vlastne ani neviem, kde začať a z ktorého konca to po toľkých podnetoch uchopiť. Bavilo ma to, veľmi. Autorka má chytľavý štýl písania, miestami vtipný. Jednotlivé kapitoly majú medzi sebou mierne odlišnosti, no nedá sa povedať, že by bola jedna horšia od druhej. Na začiatku sa mi zazdalo, že sú nám servírované náhodné príbehy. Až neskôr sa to pekne spojilo a došlo mi, že nás autorka týmto spôsobom len berie za ruku a vedie pod pozlátko. K pravej podstate tejto hrdej čarovnej krajiny. Chvíľu som bola aj skeptická – Poľka, ktorá píše o Chorvátsku... Nik by to však nenapísal lepšie – len tak je zaručená objektívnosť a zachovaná autentickosť.
O samotnom Chorvátsku som sa toho dozvedela nesmierne veľa. Verím, že keby som čítala knihu druhýkrát, dozviem sa ešte viac. O jeho ostrovoch, o láske k futbalu, o nekončiacom boji za slobodu, o histórii, o významných predstaviteľoch, o nenávisti voči Srbom, o radostiach aj starostiach života, o gastre, hudbe, filme, jazyku – všetko pretkané v tuhej sieti autorkiných zážitkov, odbornej literatúry a životných príbehov vyspovedaných Chorvátov.
Fjaku - knihu o krajine, kde každý z nás už aspoň raz bol – vrelo odporúčam. Je to obohacujúce čítanie.
Absolutnie genialny palmpsest, taki zresztą jak sama Chorwacja. A fjaka nie jest tylko marketingowym chwytem, zwłaszcza w Dalmacji.
"Najważniejsza w życiu nadmorskiej Dalmacji jest chwila, kirdy konczy się lato. Tylko najstarsi i najbardziej doświadczeni mieszkańcy adriatyckiego wybrzeża potrafią przewidzieć dzień, a właściwie noc, kiedy niepostrzeżenie zamienia się w jesień. Dla człowieka nienawykłego do śródziemnomorskiego słońca lato jest zjawiskiem tak totalnym, że jesień i zima wydają się nieprawdopodobne, niemożliwe. A jednak: pewnego dnia kąpiesz się w ciepłym morzu albo wygrzewasz na plaży, popijając gemist, czyli białe wino z wodą, patrząc przy tym w bezchmurne niebo. W nocy przychodzi burza, wieje wiatr, wielkie krople deszczu łupią o szyby. Następnego dnia znowu jest dwadzieścia kilka stopni, ale wszyscy już wiedzą, że lato nie wróci, skończyło się na dobre".
Jeśli kiedykolwiek usłyszę, że Sulina to seria słaba - będę mieć pewność, że “Fjaka” jeszcze nie była czytana. Aleksandra Wojtaszek napisała reportaż bezbłędny Wyjątkowo zacznę od bardzo osobistego wyznania, ale aby moja opowieść o tej książce była kompletna i szczera - nie mogę inaczej. Parę tygodni przed sięgnięciem po “Fjakę” zachorowałam na dosyć ciężką depresję. Choroba odwróciła moje dotychczasowe życie o 180’ - z osoby wybitnie optymistycznej i pogodnej, pełnej energii i posiadającej tyle zainteresowań, że nudę znałam tylko ze słowników języka polskiego przekształciłam się w bierne umysłowo i fizycznie “warzywo”. W tym najgorszym okresie żyłam w ciągłym stanie apatii, nie byłam w stanie praktycznie nic zrobić, nie miałam na nic chęci ani siły, żadne dotychczasowe uwielbiane czynności nie sprawiały mi przyjemności. Z jednym wyjątkiem - czytaniem. Dosłownie pochłaniałam książki, miałam to szczęście, że dzięki nim mogłam oderwać się od natrętnych ponurych myśli i posępnej codzienności. I tu już przechodząc konkretnie do “Fjaki” - właśnie dzięki tej książce „przetrwałam” najtrudniejszy i najciemniejszy dzień w całym moim dotychczasowym życiu. Gdyby nie ten wspaniały reportaż cały dzień przedłużyłabym spędziłabym w letargu gnębiona najkoszmarniejszymi myślami. Tego dnia, od kiedy się obudziłam na niczym nie mogłam się skupić, byłam potwornie rozkojarzona i zrezygnowana, po paru godzinach tej ogromnej apatii postanowiłam spróbować z czytaniem, wzięłam się za „Fjakę” i na znaczną część doby - totalnie przepadłam. Tak pasjonującego i fantastycznie napisanego pożeracza uwagi potrzebowałam.
Aleksandra Wojtaszek - robiąc kilka przystanków w słynnych turystycznych miejscowościach - zabiera czytelnika do Chorwacji, która dla zwykłego Kowalskiego jest trudna do odkrycia! Biegle znając język i posiadając znajomych wśród rodowitych Chorwatów - autorka opowiada o skomplikowanych relacjach, kulturze i rozrywce czy w końcu i życiu codziennym czerpiąc z najpewniejszego źródła - samych mieszkańców. I doskonale wyważone są tu proporcje pomiędzy portretem aktualnej Chorwacji i jej mieszkańców, a częściami dotyczącymi historii. To jest reportaż kompletny, dzięki któremu czuję, że faktycznie poznałam Chorwację, a nie przeleciałam się po najbardziej clickbaitowych tematach i anegdotkach.
Nie mogę nie wspomnieć jak wspaniale pisze Aleksandra Wojtaszek - jej gawędziarski styl nie pozwala na dłużej się odkleić od lektury, a od humoru momentami ta książka aż kipi! Dzięki rozdziałowi o przekleństwach czy często i gęsto występujących na kartach książki opiniach Chorwatów nt. Polaków - nie tylko mocno się uśmiechnęłam, ale i wybuchnąć śmiechem mi się zdarzyło! A rozdział o miłości, ogromnej pasji tego narodu do piłki nożnej? Zloto! Ten entuzjazm i uczucie i mnie się udzieliło - i w trakcie akurat trwającego Euro 2024 niespodziewanie zaczełam kibicować Chorwatom. Oczywiście autorka nie pomija i ciemnych kart z historii całej Jugosławii jak i samej Chorwacji i pomimo swojej miłości do kraju, wylewającej się z niemal całego reportażu pozostaje obiektywna i opisuje je jak najbardziej rzetelnie, z powagą i szacunkiem do rozmówców - ocalałych i świadków tych piekielnych wydarzeń.
Naprawdę nie ma we „Fjace” rozdziału, fragmentu, którego nie czytałabym z istną fascynacją! Jeden z najciekawszych, najcudowniejszych reportaży jakie czytałam!
Jest to książka-sztos. Idealnie odczarowuje obraz Chorwacji jako wakacyjnego raju. Aleksandra Wojtaszek burzy ten pomnik i pokazuje to, co pod powierzchnią: nierówności, brak perspektyw, nieprzepracowane traumy i mainstreamowy nacjonalizm. Świetny mix historii, spraw bieżących i reportażu podróżniczego „typu gonzo”. Czekam na taką książkę o Czechach i jeszcze kilku innych krajach. Sporo wiedziałem już przed lekturą z racji wykształcenia ale nawet bałkanista połknie tę książkę z przyjemnością i mocno poszerzy horyzonty. Dodatkowy plus za filmografie i soundtrack (piosenki dopasowane do każdego rozdziału, playlista jest również na Spotify). Serdeczne polecanko.
“Fjaka označuje stav ducha, keď sa človek túži len pozerať do diaľky a rezignovať z akejkoľvek formy aktivity, rozplynúť sa v priestore. Čím je teplejšie, tým je riziko fjaky vyššie…” ... Zhodou okolností sa mi Fjaka stala tematickým čítaním. Výborne dopĺňala moje dovolenkové vylihovanie pod borovicami a podnecovala rozjímanie o Chorvátsku. Kniha bola taká dobrá, že som po dočítaní ostal úplne sfjakovaný. . Reportáž Aleksandri Wojtaszek ponúka pohľad za dovolenkovú scénu tejto obľúbenej destinácie. Najmä mimo sezónu, keď sú okenice domácich zatvorené, terasy kaviarní a reštaurácii prázdne a slnko prestriedajú sivé veterné dni. Neváha odísť za centrá miest, do štvrtí, periférií a na vidiek. Umožňuje tak nazrieť do histórie bývalej juhoslovanskej krajiny vpísanej do sŕdc domácich, hrdých a veselých, ktorí sa po skončení leta roztrpčia a častejšie uzatvárajú do seba. . Pre pochopenie, kto sú Chorváti*ky a aká bola tvár Juhoslávie, nemožno obísť politické osobnosti, ktoré najvýraznejšie ovplyvňovali charakter krajiny a jej budúcnosť. Spomeniem juhoslovanského prezidenta Tita a jeho komunistickú ideológiu s vlastnou diktátorskou tvárou (tzv. titoizmus) a prvého prezidenta novodobého Chorvátska Tudmana, národného hrdinu (alebo skôr antihrdinu), ktorý pod záštitou demokracie odbáčal od komunizmu k pronárodnému vyhraňovaniu (rozošvávaniu zmiešaného srbsko-chorvátskeho obyvateľstva). Dvaja velikáni, na pomyselných piesestáloch chorvátskych dejín 20.storočia, pre ktorých by som sa ja osobne do hrude nebil. . Veľmi ma zaujala rovina spájaného a vojnou rozdleného juhoslovanského bratstva. Pri čítaní som sa nemohol ubrániť pocitu niečoho známeho. Nedávna minulosť a našliapnutá súčasnosť Chorvátska má v podstate podobný príbeh, ktorý žijeme aj u nás či pozorujeme v ďalších postkomunistických krajinách východnej časti Európy. Zjednodušene sa to dá vnímať ako premárnený a zneužitý socializmus, rozsiahle privatizácie a rozdúchavaný nacionalizmus. “Chorvátsko je najkrajšia krajina na svete, ale vytvorili sme štát, v ktorom sa dobre žije iba politikom a zlodejom.” . Chorvátska sezóna otvára svoju náruč. Jej srdečnosť sa môže zdať trochu vypočítavá, no pod povrchom je vrúcna a pravdivá, až máte pocit, že jej rozumiete. Ostatne záleží na vás či objatie príjmete. . Super 🧡
Ovog ljeta u hrvatskim medijima puno se pisalo o knjizi poljske novinarke i kroatistice Aleksandre Wojtaszek, simpatičnog naslova "Fjaka" (prijevod na hrvatski: Adrian Cvitanović, izdanje Disput, 2025.). Iako knjiga sadržajno s tim naslovom zapravo nema veze, riječ "fjaka" poslužila je kao dobar mamac za čitateljstvo i uvod u sliku Hrvatske, kako je vide drugi. Ne nužno turisti - sama autorica redovito posjećuje Hrvatsku izvan turističke sezone, u razna godišnja doba, obilazeći sve njezine krajeve (ne samo turistička odredišta), istražuje zemlju, upoznaje ju, ali baš zato želi i kritički progovoriti o njoj, i to ne u frazama kakve bi inače izašle u nekom od priloga HTV-ovog Dnevnika ("priroda je prekrasna", "imate fascinantnu povijest i spomenike", "Luka Modrić...", itd.). Kroz ovu knjigu, Aleksandra Wojtaszek progovara o temama koje su i u našim medijima ponekad osjetljive i izazivaju polemike, i, moram reći, čini to na izvrstan način.
Knjiga je podijeljena u tri cjeline. Prva, "More i kopno", govori o krajevima. Počinje s "kolijevkom fjake" - Dalmacijom i Splitom (uz neizbježnu povijest "Hajduka"!), u Zadru se druži s vozačima Ubera i odsjeda u jeftinom hostelu, opisuje Benkovac (ovo poglavlje, naslovljeno "Tisućljetna letargija", možda je i najbolje u cijeloj knjizi), potom Zagreb, koji obilazi u pratnji beskućnika i radnicu iz uništene tvornice "Kamensko", pa Istru i otoke. Aleksandra Wojtaszek ni u jednom trenutku ne zauzima poziciju turista, trudi se vidjeti kraj o kojem piše očima domaćih ljudi, i u tu svrhu susreće se i razgovara s brojnim sugovornicima koji joj otkrivaju različite perspektive. Drugi dio knjige, naslovljen "Hrvat - tko bi to bio?", drži se povijesnih tema, gdje na zanimljiv način povezuje biografije triju značajnih Zagoraca - uz Tita i Tuđmana tu je i Matija Gubec kao njihov prethodnik (zanimljiva koncepcija). Povijesne elemente vješto je povezala kroz priče o popularnoj glazbi od 60-tih do 80-tih godina, a osobito je uspjelo poglavlje u kojem se bavi jezičnim identitetom (i to ne iznenađuje budući da joj je jezik uža profesija). Zadnja pak cjelina, "Sjene", bavi se ratnim nasljeđem - onim Drugog svjetskog rata (manje) i Domovinskog rata (više), i primjetno je kako je u ovom zadnjem dijelu suzdržanija u iznošenju vlastitih stavova u odnosu na ranija poglavlja.
Knjigu ovakvog profila nemoguće je napisati neutralno, bez iznošenja vlastitih političkih stavova. Autorica to ni ne skriva, i zato mogu razumjeti da se knjiga neće svidjeti nekom izrazito desne orijentacije, jednako kao što je meni dobro sjelo citiranje Jurice Pavičića, Ive Goldsteina ili Borisa Dežulovića. Svakako oduševljava njezin sistematičan i iskren pristup, bez pogleda s visoka ili dociranja. Na samom kraju, u epilogu, poručuje:
"Zemlja je tvoja tek kad se staneš stidjeti postupaka njezine vlade" - kazao je nekoć mudar pisac. Stoga mi, Hrvatsko, oprosti, za mene valjda jednostavno tako izgleda ljubav. Već sam s tobom provela trećinu života, ne mogu ga ni zamisliti bez tebe."
fjaka super sranda, aj som sa kopu veci naucila. vsak v chorvatsku som bola tak 15+ raz a viem len ze jednu sumsko voce (to je prichut sladoledu) hvala karlovacko ozujsko lignje na zaru a este mineralku jana na plazu si zobrat, v telke kuknut blanku vlasicovu, kostelicovcov a modrica, cize vlastne trt a dva orechy viem. ale nieeee akoze aj kusok historie viem, ale dobre vediet viac. najviac zarezonovali nadavky a preteky slimakov, to su uzitocne informacie. chcela by som to ale tak nejak inak zoradene asi, lebo som sa trosicku stracala aj sa pribehy opakovali.
,,Fjaka. Sezon na Chorwację" to podróż przez historię i kulturę młodego państwa, jakim jest Chorwacja. Autorka, Aleksandra Wojtaszek, przygląda się różnorodnym aspektom życia w tym kraju, od sportu przez historię wojenną, po kulturę i folklor. Poprzez opowieści o drużynie piłkarskiej Hajduk Split, weteranach wojennych, czy nawet o jugosłowiańskiej popkulturze, czytelnik ma okazję zrozumieć nie tylko to, co widoczne na pierwszy rzut oka, ale także głębsze warstwy tego społeczeństwa. Książka rzuca światło na sprzeczności i niedopowiedzenia w historii kraju oraz na to, jakie wyzwania przyniosło ze sobą osiągnięcie niepodległości. Wojtaszek nie boi się poruszać trudnych tematów, takich jak traumy wojenne czy nierozliczone rachunki z przeszłością, tworząc tym samym portret społeczeństwa pełnego kontrastów i bogatej historii. Jednocześnie, książka wyraża miłość do Chorwacji i jej mieszkańców, ukazując ich w różnorodnych i często zaskakujących kontekstach. To reportaż nie tylko dla tych, którzy chcą zgłębić historię i kulturę Chorwacji, ale również dla wszystkich, którzy pragną zrozumieć, jak kraje formują swoją tożsamość w obliczu przemian i wyzwań.
Bardzo zrozumiały reportaż dla laików, którzy mało wiedzą o bałkańskich terenach. Dużo ciekawostek naukowych przeplatanych z życiowymi historiami ludzi spotkanych przez autorkę. Na pewno klaruje się pewien obraz Chorwacji, która ma do zaoferowania coś więcej, niż plaże w sezonie letnim czy wycieczkę śladami Gry o tron.
Och, táto kniha! Na jednej strane veľa nových informácií o krajine, do ktorej už roky chodím každý rok, ale vlastne o nej nič moc neviem. Na druhej strane som si uvedomil, že možno ani nechcem vedieť. Call me povrchný, ale ja chcem na dovolenke oddychovať a oddávať sa (ilúzii) fjaky a nie rozmýšľať nad ustašovcami, koncentračnými tábormi na Pagu, xenofóbii miestnych, rozkrádaním krajiny miestnymi privatizérmi, atď. Pripadal som si, ako keby som šiel na návštevu ku kamarátom a hrabal sa im v súkromí, do ktorého ma nič nie je. Rozumiem novinárskej potrebe špŕtať do pálčivých tém, ale z tejto knihy si vlastne odnášam len to, že v zlých stránkach sú nám Chorváti až nepríjemne podobní a o dobrých kniha nehovorí 🤷
Autorka zabiera nas do swojej, chorwackiej rzeczywistości. Z jednej strony mamy wakacyjny, turystyczny raj i tytułową, bestroską fjakę. Wszyscy podziwiają piękne wyspy, ślady rzymskiej cywilizacji i grające organy w Zadarze. Może właśnie dlatego, ciężko odkryć nam drugą stronę. Wojtaszek opowiada nam o obozach koncentracyjnych, chorwackiej myśli ideowej, konflikach z Serbią, starając się opowiedzieć o co tak na prawdę chodzi w "kotle bałkańskim" i o co toczy się ta polityczna gra.
Kim właściwie są Chorwaci i jaka czeka przyszłość wciąż biednego, wyludniającego się państwa?
Od knihy som mala iné očakávania, z toho dôvodu hodnotím ako hodnotím. Inak som názoru že pre človeka, ktorý sa detailne zaujíma o dejiny bývalej Juhoslávie, bude kniha veľkým prínosom. Ja som skôr dúfala, že sa bude viac zameriavať na súčasného človeka (bez neustáleho odvolávania na politické a historické udalosti krajiny) a pochopím viac každodennosti v živote ľudí, žijúcich tam. Takých príbehov a časti bolo v knihe veľmi malo. Na koniec by som chcela dodať, že politické praktiky bývalých sovietskych krajín zjavne ostávajú dodnes rovnaké, a vidim žiaľ veľa spojitosti medzi aktuálnou politickou a verejnou scénou v Chorvátsku/Srbsku a doma na Slovensku.
Chorwacja to kraj obecnie znany glownie z turyzmu. Te twarz pisarka tez pokazuje. Pamietam jednak, jak bylem pierwszy raz w Chorwacji, przejezdalismy wioskami z dziurawymi domami, opustoszalymi, prawie bezludnymi terenami. Te twarz Chorwacji Wojtaszek takze pokaze. I te upiorna, nacjonalistyczna, trwajaca w zaprzeczeniu. Duzo sie dowiedzialem.
Kniha Fjaka ma zaujala svojím osobitným rozprávaním a autentickým popisom Chorvátska. Už jej samotný zvláštny názov zaujme pozornosť – fjaka je „dalmatínsky pojem, znamená stav ducha, keď sa človek túži len pozerať do diaľky a rezignovať z akejkoľvek formy aktivity, rozplynúť sa v priestore, psychofyzický stav neukojiteľnej túžby po ničote... čím je teplejšie, tým je riziko fjaky vyššie. V auguste v Zadare takmer stopercentné“.
Mnohé miesta, ktoré autorka opisuje, som – asi ako väčšina čitateľov – osobne navštívila a ich atmosféru okúsila na vlastnej koži. Preto asi mnohí siahame po tejto knihe, zvedaví so zámerom dozvedieť sa viac o tejto komplikovanej krajine, ísť pod povrch a oveľa ďalej ako na slnkom zaliate najpopulárnejšie pláže... Toto nám kniha ponúka bohatým priehrštím. Berie nás na známe miesta, avšak aj v období mimo sezóny, kedy by sme ich nespoznali, rozpráva o histórii, o zamotaných vzťahoch medzi rôznorodými ľuďmi, prináša geopolitické detaily a podrobnosti o osobnostiach balkánskej a najmä chorvátskej histórie a kultúry. Musím sa priznať, že v niektorých pasážach textu som sa trochu zamotávala, keďže bol vzhľadom na moje ne/vedomosti príliš podrobný a pre mňa dosť rozvláčny (ale toto je skôr môj problém). Celkovo však knihu hodnotím pozitívne. Je výnimočnou zmesou kultúry, atmosféry a zážitkov, ktoré zaujmú nielen tých, ktorí sa do Chorvátska pravidelne vracajú, ale aj tých, ktorí sa o túto krajinu z akéhokoľvek dôvodu aspoň trochu zaujímajú.
Sięgnąłem po tę książkę jako wakacyjny turysta i jednak do końca trafiła do mnie forma. Spodziewałem się bowiem więcej reportażu o współczesności, a dostałem dużo historii i kontekstów, na dodatek przedstawionych raczej pobieżnie. Oczywiście, do zrozumienia duszy danego kraju konieczne jest sięgnięcie do historii, ale tu miałem wrażenie lekkiego chaosu. Ostatecznie jednak dowiedziałem się z tej książki całkiem sporo i być może moje odczucia wynikają z nienasycenia po lekturze. Pomimo więc, że nie jest to książka w moim odczuciu idealna to z pewnością stanowi dobry punkt wyjścia i polecam osobom, które kiedyś były i polubiły Chorwację.
Fjaka mala silné momenty, keď ma nesmierne bavila, napríklad kapitoly o Hajduku, Istrii či veteránoch. No medzi nimi som sa strácala.
Niektorým častiam bolo podľa mňa zbytočne venovaných priveľa strán. Taktiež ma väčšinu času sprevádzala otázka, prečo autorka píše o krajine, na ktorú snáď nemá dobré slovo. Niekde v polovici sama priznala, že Chorvátsko vidí príliš negatívne a vrátila sa k tomu aj na konci knihy, kde sa to snažila v jednom odstavci vysvetliť. Mňa to otravovalo a trochu aj sklamalo.
Na druhej strane sa mi veľmi páčil jej štýl písania, pekné vety, výborná štylistika, oceňujem najmä takmer zakaždým vypointované závery kapitol.
Takže čitateľský zážitok to bol pre mňa trochu rozporuplný - obsahovo sme sa míňali, štylisticky sa, naopak, našli.
reportaż krąży między teraźniejszością i przeszłością, a z każdym rozdziałem obraz Chorwacji gęstnieje; autorka rozdłubuje źródła tożsamości narodowej, konsekwencje przyjętego modelu ekonomicznego, oddala się jak tylko może od zwykłej turystyki i chwała jej za to, że nie boi się wejść do namiotu koczujących weteranów wojennych, szturchać kijem relatywnie świeże rany w tkance chorwackości i serbskości, i szukać szczerości w szczelinach fasady wakacyjnego raju
A relatively broad mosaic of themes that make you realize that you've been going to Croatia for holidays for a long time but maybe you do not know too much about its people and culture beyond what you had seen at seaside - and that can be misleading. Witty, versatile style of writing, good balance of facts and personal experiences which makes it an interesting and inspiring read. Well recommended.
O pięknie Chorwacji słyszał (a przy odrobinie szczęścia widział je na własne oczy) prawie każdy. Ten reportaż skupia się jednak nie na tym co wszyscy wiedzą (lub im się wydaje, że wiedzą) a przede wszystkim na trudnościach Chorwatów i ich kraju. Często pojawiające się wątki osobiste i narracja pierwszoosobowa kompletnie mi nie przeszkadzały, gdyż było to niczym prowadzenie za rękę w ciemne ulice wakacyjnego raju. Bardzo polecam takie spojrzenie!
DNF Do Chorvátska na dovolenky nezvyknem chodiť, a určite už ani nebudem. Neočarilo ma, nerozumiem, prečo tam ľudia chodia ale v oveľa väčšej miere nerozumiem, čo sa tam ľuďom páči a prečo sa tam vracajú. Absyntovky mám veľmi rada ale tento presný historicko-geografický výpočet všetkých udalostí ma neba. A keďže som sa z Chorvátska vrátila, kniha ma nechytila, nemám vôbec potrebu v tejto depresii pokračovať.
Táto absyntovka mi vôbec, ale vôbec nesadla. Trochu ma to aj mrzí, lebo som sa na ňu tešila. Okamžite po dočítaní ani vlastne neviem o čom presne bola - v mysli sa mi vynoria iba futbalový klub, nenávisť voči Srbom, letná sezóna, Pag a Vukovar, okrajovo Tito a Tudman, pár faktov z histórie. Vety aké používala autorka mi prišli strašne komplikované, pretlak používania cudzích slov, niekedy som vôbec nechápala čo chce autorka povedať, ako keby tie "odborné" slová používala v snahe dať text na vyššiu úroveň. A pomenovanie slovenské more poznáme asi iba na Slovensku, lebo v knihe boli turisti hlavne Poliaci, Nemci, Česi.
Kniha z pohľadu poľskej autorky, ktorá ponúka mnoho zaujimavostí. Chorvátsko, krajina, ktorú všetci poznáme a predsa o nej vieme podľa mňa pramálo 🙂 ... Dostatok tématických celkov, najzaujímavejšia časť pre mňa bola otázka vojny v 90rokoch, obdobie nie tak dávne, ktorým mnohí obyvatelia bývalej Juhoslavie žijú doteraz ponúkaná z 3 -nezávislej strany.
Przesłuchałam w ramach akcji #czytamZapasyOdAdoZ u @czytamzapasy.
Bardzo dobra, poszerzająca obraz Chorwacji książka. Kiedyś myślałam, że seria Sulina nie jest dla mnie, ale myliłam się i za każdym razem, gdy sięgam po książkę z tej serii, jestem bardzo usatysfakcjonowana.