Jump to ratings and reviews
Rate this book

Znaki szczególne

Rate this book
Znaki szczególne to prywatny zapis dorastania w czasie demokratycznych przemian. Osobista i poruszająca historia do rodzinnego czytania. Współczesna Polska ujęta w autobiograficznej opowieści trzydziestolatki, która razem z rówieśnikami przeżywała zachwyty i rozczarowania nową rzeczywistością.

Ukształtowani w okresie gwałtownych przemian i entuzjastycznej atmosferze wolności, stworzyli różnorodne pokolenie. Autorka, jak wszystkie dzieci transformacji, nosi własne znaki szczególne.

Od lat osiemdziesiątych XX wieku do dziś. Od socjalistycznych podwórek do open space i przestrzeni wirtualnej. Od pożyczanych rowerów i kapsli do kupionych na kredyt mieszkań i samochodów. Od pomysłowych zabaw na dywanie do schematycznych zadań w koncernach. I od baśniowej wizji demokracji do realnej, gorzkiej polityki.

Znaki szczególne są zapisem dorastania w wolności, która także dzieciom i nastolatkom postawiła zaskakujące wyzwania. Ostatni obywatele PRL, a jednocześnie pierwsi obywatele wolnej Polski – są generacją szczególną. Przecięci na pół, starzy i nowi zarazem. Wychowani w poczuciu równości i oswojeni z niedostatkiem, ale dorastający w atmosferze rywalizacji i wielkich szans. Nie w pełni nowocześni, bo także nieco staromodni.

Urodzona w 1980 roku autorka była jednym z dzieci porwanych przez wir przemian. Teraz ogląda własne dzieciństwo, dorastanie i dorosłość, opisuje też losy rodziny, sąsiadów i bliskich, by zrozumieć, jak głęboka, wszechobecna – i niezakończona – jest transformacja życia w Polsce. Powrót na podwórko to okazja, by z przeszłości zabrać wszystko, co potrzebne teraz w nowym, ale niekoniecznie lepszym świecie: czas wolny, wspólną przestrzeń, zdolność bycia razem i budowania kompromisów.

300 pages, Paperback

First published March 1, 2014

8 people are currently reading
127 people want to read

About the author

Paulina Wilk

14 books16 followers
Pisarka i publisystka. Jej pierwsza książka Lalki w ogniu. Opowieści z Indii (Carta Blanca, 2011) została uznana za jeden z najważniejszych debiutów reporterskich ostatnich lat.

Paulina Wilk od roku 2000 publikuje teksty prasowe. Współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”, „Polityką” i magazynem reporterów „Kontynenty”, a także TVP Kultura i Polskim Radiem. Od 2003 do 2011 roku pracowała w dziale kultury „Rzeczpospolitej”.
Jest współzałożycielką Fundacji „Kultura nie boli” działającej na rzecz edukacji kulturalnej i promocji literatury, a także współorganizatorką Big Book Festival – międzynarodowego festiwalu książki, który od 2013 roku odbywa się w Warszawie.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
44 (14%)
4 stars
111 (36%)
3 stars
95 (31%)
2 stars
42 (13%)
1 star
12 (3%)
Displaying 1 - 30 of 36 reviews
Profile Image for Mikolaj.
95 reviews30 followers
April 6, 2014
Autorka uraczyła czytelników prawdziwie sugestywną, miejscami hipnotyczną, opowieścią o dzieciństwie i dorastaniu w Polsce okresu od lat osiemdziesiątych XX wieku do czasów współczesnych. Subiektywna i osobista narracja, mocno osadzona w konkrecie jednostkowej biografii ma charakter świadectwa i osobistego wyznania, ale jest też zapisem doświadczenia pokoleniowego. W opowieści Pauliny Wilk może się odnaleźć całe pokolenie Polaków – tych, którzy koniec socjalizmu mogą pamiętać jedynie jako dzieci, lecz którzy czasu transformacji doświadczyli bardziej świadomie, by później stać się współuczestnikami biegu ku obietnicom nowych czasów i, już jako dorośli, doświadczyć ich słodko-gorzkiego smaku.

Nawet jeśli niektóre przemyślenia niewiele wybiegają odkrywczością poza tezy felietonistów polskiej prasy, to jednak, inkrustowane konkretem wspomnień, przekonują swą szczerością i autentycznością.

Wydaje się, że książka jest nie tylko zapisem losu pokolenia roku ’80, ale ma szansę stać się jego głosem.
Profile Image for agatatoczyta.
324 reviews19 followers
August 15, 2020
Oczywiście wspaniale jest powspominać – myślę, że dla ludzi urodzonych po transformacji ta książka nie będzie tak ekscytująca jak dla nas, wychowanych w końcówce PRL-u i kolorowych latach 90. ALE: tym, co uważam za wielką wartość „Znaków szczególnych”, jest trafny komentarz do opowiadanych zjawisk z przeszłości i kilka celnych uwag dotyczących tego, jak żyjemy współcześnie, w wolnym (?) kraju, w dobie technologii, walki o przetrwanie i kredytów. Autorka nie moralizuje, tylko pokazuje. Świetna książka!
Profile Image for M..
95 reviews5 followers
April 19, 2014
Nie należę do osób, które lubują się we wspomnieniach i nie spieszyłabym się z kupnem powieści będącej sentymentalnym powrotem do czasów dzieciństwa. Jednak "Znaki szczególne" to rodzaj portretu mojego pokolenia i dlatego zdecydowałam się na lekturę. To była bardzo dobra decyzja.
Przede wszystkim pozytywnie zaskoczył mnie warsztat Pauliny Wilk: miło jest czytać książki napisane poprawną polszczyzną przez inteligentnych ludzi. Dobór wątków, tematów i reminiscencji jest tu przemyślany, a refleksyjność nie przysłania trzeźwości opinii. "Znaki szczególne" można pochłonąć w kilka godzin, ale myślę, że lepiej je sobie dawkować, aby poczynione przez autorkę spostrzeżenia wziąć pod rozwagę.
W postscriptum muszę dorzucić, że tłumaczenie zwrotu "Don't be ridiculous!" naprawdę nie jest potrzebne; dzisiejsza rzeczywistość nakazywała by raczej wyjaśnić słowo "gieroj".
Profile Image for Rafal Jasinski.
926 reviews53 followers
August 10, 2017
"Znaki szczególne" najbardziej doceni pokolenie, z którego pochodzi sama autorka, czyli współcześni czytelnicy trzydziestokilkuletni, których okres dzieciństwa i dorastania przypadał w czasie zachodzących w Polsce przemian ustrojowych. Niejednemu z nich, jak niżej podpisanemu, zakręci się łezka w oku w momencie, kiedy wymieniane "znaki szczególne", okażą się zaskakująco wspólne dla dzieciaków z lat 80' i nastolatków lat 90' ubiegłego wieku. Dawka nostalgii, jakiej dostarcza Paulina Wilk, przywołując dobrze nam znane artefakty, trendy i zdarzenia z tego okresu, jest naprawdę olbrzymia.

Jednak w tej książce nie chodzi o zwykłą wyliczankę w stylu "retro". "Znaki szczególne" wydają się po trosze testamentem a po trosze manifestem pokolenia, których dzieciństwo i młodość oddzielone zostały grubą granicą dwóch skrajnie od siebie różnych epok. Książka ta to najprawdopodobniej najlepsze ujęcie tego rodzaju zagadnień i udana - a kiedy za pośrednictwem autorki, przychodzi czas na uzmysłowienie sobie, w jak ciekawym okresie przyszło nam żyć - próba pokazania, iż tak naprawdę, jako ostatni - i w sumie jedyni - mogliśmy być świadkami śmierci i narodzin dwóch różnych światów i rzeczywistości.

I choć nie ze wszystkimi tezami autorki się zgadzam - i niektóre raczej nie zaskakują oryginalnością - a jej roszczenie sobie prawa bycia głosem całego pokolenia - o ile nie razi to w części o czasach jej / naszego dzieciństwa, to teraźniejsza rzeczywistość bardziej nas podzieliła, niż zunifikowała, jak wydaje się głosić Pani Wilk - bywa irytujące, to jednak trudno nie uznać "Znaków szczególnych" za jedną z ważniejszych książek dla wszystkich ludzi z naszego pokolenia. Polecam!
Profile Image for beti_czyta.
319 reviews6 followers
September 4, 2019
Książka o tym co było i już nie wróci …
To były czasy gdzie ludzie nie wiedzieli co to telefon komórkowy czy mp3 ….
Profile Image for Aleksandra.
122 reviews
April 22, 2016
Na poziomie warstwy wspomnień książka Pauliny Wilk jest ciekawa i sprawia, że odżywają wspomnienia z dzieciństwa (reprezentuję jednak rocznik podobny do autorki, stąd pewna nostalgia). Na poziomie przemyśleń jednak doznałam rozczarowania - refleksje autorki są bowiem banalne, powierzchowne - mam wrażenie, że czytałam je już dziesiątki razy w artykułach w gazetach i czasopismach. Do tego ostatni rozdział (Pobite gary) zupełnie niepotrzebnie uderza w patetyczno-patriotyczną nutę, co czyni jego lekturę zupełnie nieznośną.
Profile Image for julka.
14 reviews10 followers
January 24, 2021
„Kiedyś to było...” przez całą książkę.
Profile Image for Julka.
41 reviews2 followers
January 9, 2023
Bardzo dobra książka, każdy kto chciałby się dowiedzieć jak wyglądało życie w latach 80' powinien ją przeczytać.
Profile Image for Alexandra Jurišová.
22 reviews15 followers
March 8, 2019
Literárna bašta vydáva ďalšiu knihu, v ktorej môžeme badať spomienkový tok navzdory plynúcemu času. Ten nám prináša akúsi identifikáciu s autorkiným detstvom v susednom Poľsku.

Poľská autorka Paulina Wilk vo svojej najnovšej knihe otvorene odhaľuje všetky svoje spomienky na detstvo v Poľsku v osemdesiatych rokoch. Píše o rýchlych zmenách, ktorým sa museli deti v tých časoch prispôsobovať a rásť spolu s nimi, či sa im to páčilo alebo nie. Už od začiatku nás vovádza do detstva, ktoré sa veľmi nelíši od jej rovesníkov i tu na Slovensku. Obe krajiny, Poľsko aj Slovensko, si prešli rovnakým komunistickým režimom, a tak nie je pre nás náročné predstaviť si paralely medzi nimi.

Západný kapitalizmus vkrádajúci sa do životov ľudí v Poľsku prichádzal pomaly. Deti nemali možnosť všimnúť si, aké škodné vniknutie to bolo. Žiaden humbuk sa totiž nekonal. Vkrádal sa síce potichu, no adaptoval sa veľmi rýchlo, až kým ho ľudia nezačali považovať za prirodzený a normálny. Detstvo detí osemdesiatych až deväťdesiatych rokov sa kvôli náhlemu prebytku mohlo javiť ako ideálne, no skutočnosť bola trochu iná.

„Prečo sme sa za tou zmrzlinou vždy tak hnali? Asi z obavy, že sa nám neujde. Že sa minie. Vedomie nedostatku, pocit, že nie vždy a nie všetko možno mať – ten bol spoločný, prirodzený. Podobne ako notoricky známe čakanie.“

Osemdesiate roky boli v Poľsku podčiarkované pojmom populačná explózia. Deti chodili do škôl na výmenu, najprv prvá várka, potom druhá. Ak bolo ihrisko zabrané, bolo treba počkať. Na všetko bol poradovník. Napriek tejto skutočnosti však autorka píše, že ako deti nemali pocit, že ich je priveľa. Toto obdobie je možné predstaviť si skrz známe porekadlo – Kto zaváha neje.

Paulina Wilk zachytila transformáciu jednej generácie a jej posun od totality k demokracii, ktorá nebola nikdy samozrejmosťou. V knihe zachytáva nielen vlastné spomienky, no aj ich zasadzuje do širšieho kontextu a prepája so súčasným pohľadom na Poľsko v minulosti.
Profile Image for Magdalena Skowron.
6 reviews
September 8, 2014
Trudno jest mi ocenić tą ksiazkę. Z jednej strony spotykamy się z ciekawym opisem dorastania rocznika '80, a z drugiej ten opis sprawia wrażenie napisanego pod publikę. Nie mogę odnieść się obiektywnie do tej ksiazki, ponieważ z wieloma wspomnieniami mogę się utożsamić. Jestem niezmiernie ciekawa jak bym zaaragowała na tą ksieżkę, gdybym była 10 lat starsza czy młodsza, czy nawet pochodziła z innego kraju. Pewne rzeczy wydają się banalne, oczywiste - "proste", bo przecież je pamiętamy, z takim nastawianiem po lekturze ksiazki, można powiedzieć - nic nie wniosła w moje życie. Zgadzam się. Ale kto wie, co niesie w życie ludzi, którzy nie posiadają takiego doświadczenia jak my? Z biegiem lat, my będziemy pamiętac coraz mniej, a będzie się pojawiać coraz więcej pytań o to jak to było kiedyś. I to jest własnie wartość tej ksiazki. Wiesz co łączy długopis i kasete magnetofonową? Jesli nie, to ta ksiazka jest dla Ciebie.
Profile Image for Anna.
1,116 reviews
September 7, 2017
Tę książkę kupiłam skuszona nazwiskiem autorki. Jej Lalki w ogniu bardzo mi się podobały, żeby nie powiedzieć zachwyciły więc spodziewałam się dobrego reportażu. I słusznie, bo Wilk można pozazdrościć zmysłu obserwacji oraz talentu do interpretacji. W Znakach szczególnych autorka pozostaje na swoim podwórku, bardzo osobistym zresztą, ponieważ pisze o pokoleniu lat 80. Urodzona w 1980 roku Wilk czerpie z własnych przeżyć, bezpardonowo obserwuje rówieśników i wystawia klarowne wnioski i precyzyjne diagnozy.

Autorka słusznie spostrzega, że rok 1980 to znak szczególny. Urodzeni w nim ludzie to spadkobiercy przemiany - jeszcze potrafią wskrzesać w sobie resztki wspomnień ze stanu wojennego ale ich wzrok skierowany jest już na rodzący się kapitalizm. To właśnie oni mieli najlepsze szanse na łapanie okazji, na szybkie dopasowanie się do nowego systemu i czerpanie z niego całymi garściami.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
Profile Image for ibaryba.
46 reviews22 followers
April 14, 2019
Viem si predstaviť množstvo čitateľov, ktorí sa s textom (alebo jeho časťami) budú nadšene stotožňovať, avšak kombinácia spomienkového optimizmu, ktorý sa viaže k individuálnym zážitkom z detstva rozprávačky, a ambície podať v podobe tohto textu generačnú výpoveď, nie je najpodarenejšia. Detské epizódy sú zaujímavé práve svojou intimitou, akonáhle sa však autorka snaží hovoriť hlasom "my" a kriticky sa vyjadrovať k témam ako sú napríklad kapitalizmus či vplyv mobilov na životy ľudí dnes v porovnaní s minulosťou, skĺza k lacnému moralizovaniu, až kým text nepripomína školskú slohovú prácu, plnú už tisíckrát počutých fráz. Nuž, škoda...
Profile Image for Kasia M.
42 reviews18 followers
August 8, 2022
Miała być duchologia, a wyszedł powierzchowny felieton. Za historiami z dzieciństwa w ejtisach stoi niewiele, a przemyślenia na temat współczesnej kondycji pokolenia '80 trącą neoliberalną mantrą o alienacji, pośpiechu i życiu na kredyt. Być może po prostu ta książka źle się zestarzała, być może w 2014 mniej drażniły boomerskie wywody - dzisiaj trudno mi było zauważyć cokolwiek innego.

Special call out dla ostatniego rozdziału o życiu politycznym i Jana Pawła II, którego encyklik zbiorowe "my" wprawdzie nie czytało, ale wciąż był ostatnim wielkim autorytetem naszego pokolenia. Wzdech.
Profile Image for Radek.
88 reviews2 followers
April 26, 2014
Podziwiam Paulinę Wilk za niesamowitą wręcz zdolność do wyłuskiwania z pamięci wspomnień, zdarzeń i emocji, które idealnie trafiają w te, których doświadczali jej rówieśnicy. Niesamowita zdolność do kondensacji doświadczeń całego pokolenia na niespełna 250 stronach opowieści, którą czyta się niemalże jednym tchem!
Profile Image for Julia Grzegorek.
8 reviews
March 24, 2021
Bardzo dużo uogólnień. Autorka w skrócie pisze : „kiedyś to było, teraz to nie ma”.
Profile Image for prozaczytana.
646 reviews206 followers
April 25, 2020
Ile razy słyszeliście bądź mówiliście, że kiedyś było inaczej? Owe słowa nieraz budzą irytację, niekiedy wywołują masę wspomnień, a czasami sprawiają, że człowiek tęskni za tym, co było - nawet jeżeli wszystko było mniej dostępne i rzadsze, bo jednocześnie bardziej doceniane...

"Znaki szczególne" to wspomnienia Pauliny Wilk, które dotyczą jej pokolenia, czyli dzieci polskiej transformacji - tych urodzonych około 1980 roku. To pokolenie wielu zmian - zarówno tych lepszych, jak i gorszych. To ostatni obywatele Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a pierwsi mieszkańcy wolnej Polski. W niedługim czasie nadeszło mnóstwo zmian - jedne przystępne, a inne bardzo trudne do przyswojenia. Przez wiele lat wszystkiego było mało, jednak życie wydawało się dużo mniej skomplikowane, a ludzie bliżsi sobie, mniej zabiegani i zadowoleni z tego, co mają. Bez nieustannej pogoni za dobrobytem i ciągłą potrzebą dorabiania się.

"Zadłużeni, związani umowami, lepiej niż demokrację znamy pułapki rynku. Zdobyta przez pokolenie rodziców wolność polityczna, prawo do wyrażania przekonań, zrzeszania się i podróżowania przyszły w pakiecie ze zniewoleniem konsumpcyjnym."

Urodziłam się około dekady później niż bohaterowie tej książki, aczkolwiek moje dzieciństwo zdecydowanie było bliższe tym czasom niż współczesnym, gdzie najlepszymi przyjaciółmi dziecka są tablety, laptopy, smartfony i telewizory. Niegdyś czas wolny spędzany był na trzepakach i placach zabaw, grze w gumę, chodzeniu po drzewach i wyczekiwaniu słodyczy oraz owoców, które najczęściej pojawiały się dopiero na święta Bożego Narodzenia. Rodzice musieli zaganiać nas do domów, czemu opieraliśmy się rękoma i nogami, niejednokrotnie wracając z płaczem - aktualnie dzieci ronią łzy, kiedy namawia się ich na wyjście na podwórko, słysząc, że nie ma, co tam robić, bo poza domem jest nudno.

Same wykonanie tej książki nie powaliło mnie na kolana - spodziewałam się porywającej historii, a dostałam opowieść o wszystkim, a tak naprawdę trochę o niczym, którą należy sobie dawkować, gdyż nie sposób pochłonąć ją w krótkim czasie. Pragnienie stania się głosem pokolenia nieco burzy fakt, że autorka pochodzi z dość zamożnej rodziny, zatem i tak nie miała trudnego startu - nie to, co wiele innych osób. Już jako młoda osoba miała szansę zwiedzania różnorodnych krajów czy kształcenia się w wybranym kierunku, na co nawet teraz nie stać wielu ludzi. Ponadto uważam, że niektóre wątki są zbyt przesadzone i wyolbrzymione, wszak twierdzenie, że aktualnie na wczasy nad morze nie da się pojechać pociągiem z dzieckiem i kilkoma walizkami, a niezbędne okazują się dwa samochody wypełnione po brzegi bagażem, zakrawa o śmieszność, bo chyba ktoś tu zapomina, że wiele rodzin posiada zaledwie jedno auto... Poza tym, nie wiem, jakim cudem udaje mi się przeżyć, skoro autorka twierdzi, że nie da się pomieścić z rodziną na trzydziestu pięciu metrach kwadratowych - pewnie żyję jeszcze dlatego, że mam... jeden metr kwadratowy więcej. Owszem, czasy się zmieniły, a i ludzie chcieliby żyć na wyższej stopie, ale mierzenie wszystkich jedną miarą (zazwyczaj własną) jest dość nie na miejscu, bo pomimo ogromu zmian wiele rodzin nadal żyje skromnie - oby tylko szczęśliwie.

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/01...
Profile Image for Adam.
397 reviews
July 30, 2017
Raczej długi felieton niż książka, a przynajmniej tak się to czytało - co niekoniecznie jest despektem wobec autorki i pozycji, którą właśnie skończyłem. Pokolenie 1977 - 83 to odbiorcy tej książki, pokolenie, które nie załapało się na sukces przy zmianach 1989, a za stare aby nie pamiętać komunizmu. Ciekawy portret zmian w życiu, jak było kiedyś a jak jest teraz, jak było w latach 90tych i jak wszyscy dojrzewamy. Czytałem kilka recenzji gdzie czytelnicy oburzali się na wrzucanie wszystkich do jednego garnka - mi to nie przeszkadzało, chyba dlatego, że ja właśnie z tego garnka jestem.
Książka bardzo krótka, mi zajęła maks 2h.
Profile Image for Zosia.
133 reviews14 followers
January 21, 2021
[4/5]
Bardzo przystępnie napisana autobiograficzna powieść o pokoleniu dorastającym w czasie transformacji polskiej gospodarki po roku '89. Jest bardzo osobista, ale jednocześnie na tyle uniwersalna, że większość czytelników może się utożsamić z postaciami, lub jest w stanie wyobrazić sobie siebie samego na miejscu tamtych dzieci, nastolatków a później dorosłych. Myślę, że tą pozycję najbardziej docenią osoby dorastające właśnie w latach 80-tych i 90-tych, ale jest to pozycja warta uwagi każdego, kto chciałby spojrzeć oczami dzieci z tamtego okresu na życie w PRL-u, transformację czy następujący gwałtownie kapitalizm.
Profile Image for Amy - boo.ksiski.
119 reviews1 follower
January 20, 2021
Ale mnie ta książka wkurzyła. Jest strasznie nudna i tak rozwleczoną. Zdaje mi się ze autorka pisała ją tylko i wyłącznie dla siebie. W bardzo złym świetle w tej książce są przedstawienie obecne czasy. Bo technologia zła, bo samotność zła i wgl PRL był najlepszy. Bardzo ki się nie podoba takie pisanie.
30 reviews1 follower
June 10, 2025
Autorka zabiera czytelnika w nostalgiczną podróż do przeszłości i chociaż rocznikowo dzieli nas 10 lat, odnalazłam w jej książce sporo własnych wspomnień. Świetnie napisane obserwacje opatrzone ciekawym komentarzem do dawnej rzeczywistości, który wykracza poza narzekanie "kiedyś to było...".
Profile Image for Chłopaki Czytają.
344 reviews124 followers
August 12, 2017
Ciekawy opis mojego pokolenia, ale myślałem że więcej będzie tu o życiu. Trochę za bardzo felieton, za mało proza
Profile Image for Michaela.
1,874 reviews77 followers
May 19, 2025
Toto je taká kniha na spomínanie na 80-te roky. Ja som vtedy len vyrastala (škôlka-škola…), ale veľa z toho sa prenieslo aj do prvých rokov v deväťdesiatych… Poľsko sa Československu vo veľa veciach podobalo. Chcela by som povedať, že možno sa v tom niekto nájde oveľa viac, ako sa to podarilo mne… Miestami až reportáž, niečo osobné, potom zase zovšeobecňujúce. Asi nemám patričný odstup, alebo ho naopak mám a teraz som len ako vzdialený pozorovateľ inej doby…
Profile Image for ajsinfajer.
275 reviews10 followers
September 2, 2020
ksiazka przepelniona trafnymi obserwacjami zmian obyczajowych i spolecznych w Polsce przemian, wartko napisana, dla osob pamietajacych tamte czasy w wielu miejscach nostalgiczna i wzruszajaca. jednak bardzo nie podobal mi sie niezmienny do konca ton, z ktorego wynikalo, ze wszystko „wczesniej” bylo lepsze - kontakty blizsze, relacje glebsze, komunikacja bardziej bezposrednia, spoleczenstwo wrazliwsze i refleksyjne. wielu spostrzezeniom nie mozna odmowic trafnosci, jednak ogolny obraz, ktory wylonil sie z takiej narracji, niepotrzebnie polozyl duzy negatywny cien na cala ksiazke.
Profile Image for jeszcze.jeden_rozdzial.
322 reviews10 followers
February 26, 2021
Tytułem wstępu - nie urodziłam się w czasach, na które autorka kładzie największy nacisk, więc jestem całkowicie pozbawiona tak usilnie wywoływanego przez nią sentymentalizmu do tego okresu. Księżkę musiałam jednak przeczytać (na Maraton Czytelniczy), czyli jakieś mądre głowy uznały, że należę do jej grupy docelowej. Nie była to chyba najlepsza decyzja, zwłaszcza, że w polskiej litraturze można znaleźć wiele dobrych reporterzy, w tym, takie skierowane do nastoletnich odbiorców.

Przechodząc do sedna - dawno nie czytałam tak "przegadanej" książki i jest to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę jej długość. Większość treści sprowadza się do zdania "kiedyś było lepiej, bo nie bylismy takimi materialistami, a ludzie byli sobie bliżsi". Może w tamtych czasach nie żyłam, ale moi rodzice tak - nie zgadzają się z Panią Pauliną (pytałam).

Pierwsze rozdziały były w miarę - stała za nimi konkretna historia i, jak mi się wtedy wydawało, miałam (może trochę mgliste, ale jednak) pojęcie do czego aktorka dąży. Szczerze mówiąc - byłam nawet zainteresowana dalszą akcją. Potem (około 30-40 strony) kompletnie zgubiłam wątek - i było tylko gorzej. Dosłownie - równia pochyła Może dlatego, że książka z (w miarę) ciągłej opowieści zmieniła się w zbiór (bardzo) luźno powiązanych ze sobą wspomnień Pani Pauliny, które dodatkowo były niechronologicznie poukładane. Czy jesteśmy teraz w XX czy XXI wieku musiałąm zgadywać. Ewentualnie dowiadywałam się tego w połowie historii. Nie oszykujmy się, kontekst czasowy,w tego typu książce, ma ogromne znaczenie.

Dlatego też, po tych kilku rozdziałach, musiałam się zmuszać, żeby czytać dalej. Gdyby nie przymus znajomiści całej ksiązki, jestem pewna że byłby to DNF, bo czytało mi się to naprawdę masakrycznie. Wydaje mi się jednak, że to przez (zaznaczony przeze mnie na początku) kompletny brak sentymentu do opisywanych czasów. Jeśli ktoś czyta tę książkę, jednocześnie przypominając sobie swoje własne dzeciństwo, z błąkającym się na ustach uśmiechem - ta książka do niego trafi. Ale raczej nie jest skierowana do nastolatków.

Nie mogę nawet napisać, że przynajmniej dowiedzałam się czegoś ciekawego o tamtych czasach - już słyszałam podobne historie z ust rodziców i dziadków. Wiele razy.

Podsumowując, może to dobra książka, może nie. Nie będe się kłócić. Ma jednak konkretne grono odbiorców, więc sugeruję nie proponować tego osobom urodzonym po 2000 roku.

Profile Image for Justyna.
101 reviews37 followers
July 28, 2014
Chyba miałam zbyt duże oczekiwania wobec tej książki, bo po jej przeczytaniu jestem rozczarowana. Może to dlatego bo sądziłam, że autorka rzeczywiście napisała książkę o naszym pokoleniu.Po lekturze mogę stwierdzić, że my raczej nie jesteśmy z tego samego pokolenia. Ja też urodziłam się w latach 80. ale dopiero pod koniec, rok przed transformacją i dla mnie lata 90. to rzeczywistość mojego dzieciństwa, ja nie pamiętam nic innego, dla mnie 'przedtem' to opowieści rodziców.

Autorka pisze o swoim życiu jakby już była 90 letnią staruszką na łożu śmierci wspominającą 'stare, dobre, dawne czasy'. Momentami czułam się jakbym słuchała swojej babci, która pyta się swoich wnuków co my takiego widzimy na ekranie smartfona czy komputera. I ja ją rozumiem, dla niej to zupełnie inny świat, którego ona już nie będzie częścią. Autorka jednak jest częścią tego nowego świata pełnego nowych technologii, są one nieuniknione i nie ma co rozpaczać, że komunikacja międzyludzka zanika wraz z rozwojem technologii. To są już tak wyświechtane argumenty, że ile można wysłuchiwać tego samego. Mamy teraz nowy rodzaj komunikacji, inny nie znaczy że gorszy. Czy ktoś teraz tęskni za telegramem?

Niektóre szczegóły wydały mi się strasznie wyidealizowane. Choćby wejście do Unii. Ja miałam 16 lat w 2004 roku i pamiętam doskonale, że wcale tak kolorowo nie było z akcesją. Wielu Polaków było sceptycznych i wielu miało zastrzeżenia. Jej wersja jest bardzo poprawna politycznie. Oczywiście autorka przedstawia tutaj wydarzenia ze swojego punktu widzenia i może ona tak po prostu to zapamiętała.

O wielu małych rzeczach miło było mi przeczytać, bo sama już o nich zapomniałam. O vibovicie czy o wyścigach na fotelach na kółkach.

Ogólnie, autorka nic nowego swoją książką nie wnosi. Podobało mi się, że przez większą cześć książki trzymała się z daleka od polityki, ostatni rozdział jednak to zepsuł. Denerwowało mnie również użycie 1 osoby liczby mnogiej, ponieważ czułam się jakby autorka próbowała się wypowiadać i za mnie. A ja naprawdę zgadzam się z nią w niewielu sprawach, które poruszyła.
Profile Image for Kasia.
88 reviews5 followers
October 3, 2014
Bardzo ciekawa pozycja. Autorka, prawie mój rocznik, opisuje okres trasformacji i ostatnie dni komunizmu. Chociaż momentami irytuje truizmami w stylu jakie życie 30 lat temu było mało skoplikowane, do ogarnięcia i jak tęskno o tęskno nam do rzeczy, które już nie wrócą. Nie zrozumcie mnie źle, bo książka Wilk nie jest tylko melancholijnym wołaniem za minionymi dniami i wartościami. Jest próba przepracowanie tego, co w Polsce się działo w ostatnim trzydziestoleciu. Wartość tej pozycji dla mnie polega na tym, że czytając samemu zaczyna się myśleć, czy zgadzam się z autorką, a może inaczej postrzegamy pierwsze wybory, powstanie korporacji czy zmagania się naszych rodziców z nową epoką nowym ustrojem.
Profile Image for Kasia.
11 reviews8 followers
August 10, 2014
Po przeczytaniu "Znaków szczególnych" mam mieszane uczucia. Ciekawie było zanurzyć się w, bardzo starannie od strony literackiej opisanych,wspomnieniach z dzieciństwa. W książce znaleźć można szereg opisów sytuacji i emocji które, choć kiedyś przeżywane intensywnie, z czasem zacierają się w pamięci. Z drugiej jednak strony wszechobecna forma "-śmy"(robiliśmy, zdobywaliśmy, chcieliśmy i tak w kółko), połączona z tonem wszystkowiedzącej o meandrach życia staruszki mnie osobiście irytowała swoim patosem. Chyba trochę za wcześnie na opis pokolenia - to raczej wspomnienia lat dziecinnych...
Displaying 1 - 30 of 36 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.