Założę się, że wiesz, jak to jest chorować. Z nosa ciągną się gluty, twoje czoło jest gorące jak piekarnik, a ty nie masz siły nawet na ulubiony serial czy ukochaną książkę.
Co tu się dzieje?! To twoje ciało broni się przed najazdem szpiegów i wysłanników chorób: wrogich wirusów i bakterii. Ale nic się nie martw! Twój mózg już wysłał na odsiecz armię odważnych superkrwinek. A gdy one same nie dadzą rady, wtedy do walki wkroczą lekarze i farmaceuci.
Wyrusz w podróż do tajemniczego świata glutologii.
Z książki dowiesz się między innymi:
– skąd tabletka wie, gdzie boli,
– dlaczego niektórzy po wypiciu szklanki mleka pędzą do toalety,
– kim jest cichy złodziej kości,
– dlaczego wirus jest wredniejszy niż bakteria
– oraz jak nie dać się chorobom, wstrętnym robalom i mikropaskudom.
Moje wewnętrzne dziecko podskakiwało z radości razem z dorosłym Jakubem w trakcie czytania. Z kolei moje biologiczne serce rozpiera duma, że powstają takie pozycje, które mogą zaszczepić w młodym pokoleniu chęć poznania własnego ciała i zrozumienia jak funkcjonuje. Kolejny raz chapeau bas ✨
Wspaniała! Mądra, ciekawa, fajna i przekazująca wiedzę w przystępny, a przy tym humorystyczny sposób, dostosowany do wieku odbiorców docelowych - czegóż chcieć więcej?
Nie sądziłam, że da się przebić rewelacyjne "Bebechy", a jednak! 😍 Każdy, niezależnie od tego, w jakim jest wieku, powinien wybrać się na obóz glutologiczny i nie tylko zdobyć ogromną dawkę wiedzy, ale także przeżyć wspaniałą przygodę ❤️
Jak zostać glutologiem? Wybierzmy się razem na obóz naukowy. Porozmawiamy.
Będę ten tytuł polecać na prezent dla małych odkrywców świata, ponieważ to fenomenalna forma edukacji. Sama z przyjemnością będę takie prezenty wręczać.
To zaproszenie do niezwykłego świata nauki. Autor wspaniale przekazuje wiedzę o medycznym świecie, a także tym, czego na pierwszy rzut oka nie widać. Nazywa może dotychczas nieznane, skomplikowane pojęcia i to jest wspaniałe, bo wszystko, co znamy, jest zdecydowanie mniej straszne. To książka stworzona z niezwykłą uważnością, uczącą szacunku i rozumienia otaczającego świata, a przede wszystkim własnego organizmu. Porusza tematy, o których często się nie rozmawia – a szkoda, bo choć zupełnie normalne mogą być niepokojące.
Humor i dystans, jakim posługuje się autor to strzał w dziesiątkę. Zachęcający, niepouczający ton prowadzenia opowieści intryguje i motywuje do zajrzenia na kolejną i kolejną stronę.
A to wydanie? Genialne! Zachwycające ilustracje – autorstwa @kasiakredka – stanowiące idealne dopełnienie treści, przejrzyste rozmieszczenie tekstu, a ponadto sprytne oznaczenia najistotniejszych elementów sprawiają, że niezwykle łatwo zapamiętać informacje – a jest ich tutaj całkiem sporo.
To książka dla malutkich, ale i tych starszych czytelników. Myślę, że niejedna dorosła osoba dowie się wiele z tej pozycji, a to z kolei świetna porcja ciekawostek do wykorzystania w życiu codziennym.
Tutaj nie sposób się nudzić. Więc co Ty na to? Dołączysz?
Uwielbiam Adama Mirka, za to jak wspaniale i w bardzo łatwo przyswajalny sposób pisze o ważnych sprawach związanych z naszym ciałem, czytanie tych książek to doslownie sama przyjemność. Ksiazka z humorem, dla małych i tych trochę większych (moja kategoria) i gwarantuje, że spodoba się jedym i drugim. To jak tak ksiazka mówi o takich rzeczach jak: obowiązkowa obecność rodzica przy badaniach, o fobiach (że można się bać i to jest okej), tak mnie cieszy, że mlodzi ludzie będą mieli przedstawiane te (niby oczywiste) wartości i informacje w tak przyjemny i miły sposób. Jak zaczynał się taki fragment i sobie myslalam, że "O kolejny człowiek dowie się, że jego strach przed igłami nie jest niczym zlym" to było mi tak ciepło na sercu. Wspaniała ksiazka, moja miłość rośnie.
~out of context~ Mogło by być doktorka zamiast pani doktor...
bardzo fajna książka dla młodszych, którzy dopiero odkrywają jak działa człowiek i świat - nie polecam dla biolchemów, bardzo się nudziłam, ale to nie znaczy, że książka jest nudna- po prostu nie jest dla mnie ✊
(przynam się bez bicia ze ostatnie 1/3 książki przeleciałam wzrokiem)
Bardzo mi się podobało, nawet bardziej niżeli bym sobie to sądziła po opisie czy pozytywnych opiniach. Autor w niezwykle prosty sposób opisuje bardzo ciekawe, aczkolwiek dosyć ciężkie zagadnienia medyczne. To bardzo dobrze, choć prosto, napisana książka, od której nie można się oderwać! Widać, że utwór powstał z prawdziwej pasji do przekazywania wiedzy najmłodszym, jednak starszym czytelnikom również może przypaść do gustu. Poza tym książka została przepięknie zilustrowana i nawet na chwilę nie pozwala na nudę. Przygody bohaterów pełne są dziwnych zjawisk, a powieść w przystępny sposób wyjaśnia każdą zagwozdkę. Ponadto autor zachęca młodszych czytelników do eksperymentów domowych, co również jest świetną alternatywą. Historia jest dosyć długa, bo ponad 500 stron, jednak w trakcie lektury, nie odczuwa się upływu czasu i stron. Bawiłam się świetnie, a moje biol-chemiczne serce niejednokrotnie wypełniało się ciepłem. Cieszę się, że takie książki powstają, bo nie ma to jak łączyć przyjemne z pożytecznym. Bezkompromisowo zostawiam najwyższą notę, choć troszkę mnie zasmuciło, że autor opisuje minerały w posiłkach, bo jako technolog żywości wiem, że chodziło mu o składniki mineralne (no wątpię, by ktokolwiek jadł kamienie, szanujmy się). Niemniej jednak, prześwietna książka.
Adam, kolejny raz czapki z głów… Sięgając po tą pozycję wiedziałam, że będzie to ogrom wiedzy spisany, aby zachęcić młodych ludzi do poszerzania wiedzy o zdrowiu i nie tylko. Nie sądziłam, że będzie to tak cudowna opowieść pełna zwrotów akcji. Jak dla mnie ta książka powinna doczekać się ekranizacji! Ps. Wzruszenie na końcu książki (serio!) tylko potwierdza, że jest to książka dla malucha i dorosłego.
Jak myślicie kiedy możemy napisać, że osiągnęliśmy sukces edukacyjny u naszych dzieci? Dokładnie wtedy, kiedy nasza pociecha nie ma zielonego pojęcia, że się uczy. Adamowi Mirkowi się udało! Zagłębiając się w czeluści "Glutologii" śmiejemy się, dziwimy się, uczymy się, czytamy mamie, tacie, siostrze ulubione fragmenty, testujemy, sprawdzamy, czy faktycznie uda nam się założyć domową plantację pleśni oraz stworzyć bombowo-witaminowy koktajl tropikalny.
Wystarczy jedno spojrzenie na "Glutologię" , drugie spojrzenie na opis na okładce i wiemy jak będzie wyglądało wnętrze książki. Genialnie :) Autor ma świetne podejście do edukowania. Widać, że Adam Mirek jest zabawnym i wyluzowanym człowiekiem z ogromną wiedzą.
Mamy wrzesień, powrót do szkoły, czas łapania gili (nie tylko przez nasze dzieci), bólu gardła i innych przykrych dolegliwości. Dlatego zapraszam was razem z Renatą Rendgen i Pankracym Kukułką na obóz glutologiczny.
Spotkacie na nim największych mistrzów medycyny, poznacie tajemnice diagnostyki, odkryjecie to co jest nie widzialne w naszym organizmie a ponadto czeka Was codzienna dawka ruchu oraz liczne leśne przygody. Autor krok po kroku, stosując ciekawe dygresje, uświadamia czytelnika co dzieje się w naszym ciele.
„Glutologia” to ponad 520 stron! wiedzy, którą dosłownie wy i wasze dzieci wchłoniecie. Poznacie sposoby na radzenie sobie z chorobami, jak również na polepszenie odporności. Kim jest cichy złodziej kości i dlaczego wirus jest wredniejszy niż bakteria?
Autor w zabawny sposób wprowadza dzieciom trudne medyczne pojęcia oraz pokazuje jak powinna wyglądać pierwsza pomoc. Oczywiście całe te wyjaśnienia mają doskonałą kompatybilność ze świetnymi ilustracjami - jest zabawnie, ale konkretnie i mądrze.
Oj dużo można by tu pisać o tej fantastycznej publikacji😊. Koniecznie zajrzyjcie do środka. To nie tylko książka dla dzieci, czy nastoletnich czytelników. My dorośli też możemy się z niej sporo nauczyć!
Tylko uważajcie „Glutologia” naprawdę ZARAŻA wiedzą😊.
Co mogę tu dużo powiedzieć - dawno tak dobrze się nie bawiłam podczas czytania. Zabawna, ale jednocześnie pouczająca. Na pewno będę sięgać po inne książki z tej serii.
Jeśli jesteście ciekawi co dzieje się w naszych organizmach, gdy zaatakuje je wirus lub bakteria koniecznie sięgnijcie po te książkę. Ta książka to prawdziwa skarbnica wiedzy o naszych organizmach i chorobach jakie je trapią. _________________ • Czym jest glutologia? • Kim jest farmaceuta? • Jak na gile mówi się w poszczególnych regionach Polski? • Jak zmienia się ciśnienie krwi z wiekiem? • Czym różni się bakteria od wirusa? • Jakie jest osiem filarów zdrowia? Jeśli chcecie znać odpowiedzieć na te pytania i nie tylko na nie, to bardzo polecam Glutologię. Książka chociaż porusza nie łatwe tematy i zagadnienia to napisana jest w taki sposób by młodsi czytelnicy zrozumieli o czym jest mowa. Zawiera ona dużo cennych informacji z medycyny i z wiedzy o naszym ciele. Do tego jest przepięknie wydana. Twarda oprawa, barwione brzegi, ilustracje, które pomagają skupić się, ale są również zabawne. • W środku znajdziemy również zdrowe przepisy jak np. owsianka. • Zajrzymy do oka i dowiemy się na co choruje. • Co to alergia, jakie mamy leki i na co one są konkretnie. • Jak opatrzyć rany • Jakie są problemu ze snem. W serii ukazały się również: „Bebechy” i „Coś tu śmierdzi”. Wszystkie trzy książki to wspaniała nauka poprzez zabawę. Polecam!
Gdyby “Glutologia” ukazała się, gdy miałam 7-10 lat, być może zmieniłyby się moje plany życiowe.
Przede wszystkim zacznijmy od warstwy wizualnej- jak ta książka jest pięknie wydana! Mnóstwo ilustracji, obrazków, wykresów, tabelek, pomysł na pomyśle. Do tego mnóstwo rodzajów czcionek podkreślających najważniejsze wyrażenia- po prostu raj. W komplecie powinni sprzedawać jeszcze zakreślacze i kolorowe znaczniki 😆
Oczywiście najważniejsza jest wiedza przekazywana w tej książce. To kompendium ludzkiego ciała idealne do poznawania przez młodego człowieka, świadomego już elementów swojego ciała. Poza stricte wiedzowymi elementami, Autor opisuje sposoby, jak unikać chorób- nawet taka podstawowa rzecz jak mycie rąk powinna być wbijana do głowy od najmłodszych lat.
Totalnie jestem fanką twórczości Adama Mirka. “Glutologią” udowodnił on, że ma w sobie kupę wiedzy, którą potrafi przekazać w przystępny, zabawny i mądry sposób. Do kompletu polecam również “Bebechy”- zwłaszcza w pięknym wydaniu z malowanymi brzegami!
Gdyby nauczyciele biologii w taki sposób jak autor omawiali ten przedmiot, to każdy miałby piątki i uśmiech na twarzy. To nowe piękniejsze wydanie, idealne na prezent świąteczny, w twardej oprawie i z barwionymi brzegami. Jeśli tylko znasz dziecko, które zastanawia się co tam w środku naszego ciała się dzieje, to ta książka będzie dla niego idealna. Nie dość, że w merytoryczny ale bardzo przystępny sposób opowie o wszystkim to jeszcze zachwyci zabawnymi ilustracjami. To książka która odkryje przed wami odpowiedzi na takie pytania jak czym jest nietolerancja laktozy czy glutenu, jakie są różnice między wirusami, a bakteriami, co mówi nam temperatura ciała a co ciśnienie, co może kryć się we wszelkich układach naszego ciała od tych oddechowych po ten najbardziej nerwowy. To książka która opisze ze zrozumieniem czym może być fobia oraz jak założyć opatrunek. Moim zdaniem to jest niczym księga przetrwania.
Po pierwsze - wspaniały pomysł, przekazanie faktów o funkcjonowaniu ciała w postaci Obozu Glutologicznego z niesamowitymi postaciami Doktor Renaty Rentgen i Piekarza-Farmaceuty Pankracego Kukułki. Po drugie - dużo humoru, wspaniałych ilustracji. Po trzecie - jestem wdzięczna mojej wyobraźni, że potrafiła to wszytsko w głowie przeczytać głosem Pana Adama Mirka! Mój ulubiony wątek, to podsłuchana rozmowa dwóch starszych pań w autobusie! Uwielbiam💚🩷
Jest mały minus... czytałam fragment z pobraniem krwi w autobusie i prawie zemdlałam (jestem wrażliwa na igły🙈🙈🙈), ale na szczęście siedziałam🙈😂🙈😂
Fajne no ale tez troche męczące. mieszanie fikcji z rzeczywistością no nie wiem może dla dzieciaków spoko może jestem po prostu za stara 😂 na minus promowanie owsianki na śniadanie bo to prowadzi do jedzenia węglowodanów cały czas cukier skacze a my nadal jesteśmy głodni 🙃 zdecydowanie jestem team białkowo-tłuszczowe śniadanie bo czuje się syta na długo nie myśle o jedzeniu
WSPANIAŁA POZYCJA idealna dla młodszych i starszych bawiłam się na niej świetnie, książka idealna na odstresowanie, dużo śmiechu, dużo zabawy, dużo wiedzy! nie każdy potrafiłby połączyć te rzeczy Adam robi świetną robotę! polecaaaaaaaaam
Ta książka była wspaniała. Podobała mi się odrobinę mniej niż Bebechy, ale tylko odrobinę. Cudowna, wciagająca i poruszająca ważne tematy. Zdecydowanie muszę namówić do przeczytania jej moje rodzeństwo, bo napewno im się spodoba.
Wciąga, bawi i uczy jednocześnie! „Glutologia” to ogólnie książka o ciele, ale bardziej o tym co BOLI. O wirusach, bakteriach, pasożytach, grzybach, próchnicy, łupieżu… Opowiedziana w konwencji obozu glutologicznego, na który jedzie grupka dzieciaków i po kolei okrywają kolejne obszary biologii.
Na chwilę DNF, napewno wrócę do tej książki ale myślę że dopiero w nowym roku nie chce obniżyć swojej oceny tylko dlatego że nie mam aktualnie ochoty na tę książkę a jest naprawdę bardzo dobra!
W prosty oraz bardzo ciekawy sposób autor wprowadza młodego czytelnika w tajniki zdrowia. Tę książkę powinien przeczytać każdy dorosły ze swoim dzieckiem, a sam na pewno dowie się czegoś nowego.
Jeszcze lepsze niż pierwsza część!! cudowna 😭🤌 Zważywszy na moją wielką niechęć do biologii, uważam że obie ksiazki mogłyby mi wystarczyć (zamiast wieloletniej męczarni w szkole)