To miała być wyprawa tropem filmu Pan Samochodzik i templariusze. Tymczasem na zamku krzyżackim w Radzyniu Chełmińskim Jędrek dostrzega… białą damę. A może to tylko złudzenie, przecież duchy nie istnieją? Co jednak, gdy duch podąża za Mazurskimi do Kórnika i Krainy Wygasłych Wulkanów, a do tego w każdym z tych miejsc dochodzi do niepokojących zdarzeń?
Kim jest tajemniczy mężczyzna, który zdaje się przeczesywać plażę w Świnoujściu w poszukiwaniu skarbów? I co oznacza białe łabędzie pióro, które pojawia się wszędzie tam, gdzie Jędrek, Marcela i spółka?
Próby rozwiązania tych zagadek wpędzą Mazurskich w nie lada tarapaty i doprowadzą na zamek Czocha, pełen sekretnych przejść i magii…
Pochodzi z Wielkopolski, uczęszczała do Szkoły Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Wysokiej. Z wykształcenia jest nauczycielką języka polskiego, nigdy jednak nie pracowała w szkole. Początkowe zainteresowania biologią i zawodem lekarki czerpała za sprawą swojej matki – nauczycielki biologii. Pochłaniały ją także historie archeologiczne i kryminały. Mieszka z rodziną w Bydgoszczy.
Zadebiutowała w 2007 roku zbiorem Opowiadania z morałem w wydawnictwie Papilon. W 2010 roku ukazał się pierwszy tom serii Kroniki Archeo, która stała się najpopularniejszą serią autorki (sprzedała się w nakładzie ponad 500 tys. egzemplarzy). Jej książki ukazały się w języku azerskim, czeskim, estońskim, fińskim, litewskim, niemieckim, rosyjskim oraz ukraińskim.
Przyznam szczerze, że wzięłam tę książkę tylko i wyłącznie dla mojej siostry. Jako trzecioklasistka ma bardzo dużo tematów właśnie związanych z przyrodą. Gdy tylko zobaczyłam, że l Wilga wydaje książkę w tym stylu wiedziałam, że muszę ją mieć. Jest to naprawdę bardzo ciekawa lektura dla młodszych, ale również dla starszych, którzy lubią przyrodę i zwierzęta otaczające nas na co dzień. Autorka pisze tę książkę całkowicie ze swoich doświadczeń. Na początku pojawia się spis treści, w którym mamy opisane dokładnie o jakim zwierzątku będziemy mówili po kolei. Potem pojawia się kawałek krótkiej opowiastki, dosłownie kilka stron. I już następnie wchodzimy w świat opowieści z naszego pięknego życia. Autorka pisze mniej więcej dwie, trzy strony jak spotkała dane zwierzę, a potem podaje jego cechy, środowisko, czym się żywi. Czyli tak naprawdę w bardzo graficzny i bardzo krótki i przyjemny sposób poznajemy to zwierzątko. Mieliśmy tutaj najróżniejsze ptaki takie jak: Gołębie, jaskółki, Dzięcioły i różne inne, o których nigdy nie słyszałam. Ale też pamiętam była Wiewiórka, której historia były chyba najsłodsza. Wszystkie te doświadczenia są własną obserwacją autorki, a dodatkowo w książce pojawia się dużo obrazków, które umilają dziecku czytanie. Zdecydowanie nie jest to książka na raz, a raczej polecałabym czytać dwa, trzy zwierzątka dziennie i tak każdego dnia. Będzie też idealną książką do jakichś projektów szkolnych w podstawówce, ale nie tylko. Bardzo ciekawy sposób na pisanie książki, przyjemny styl i uważam, że autorka zrobiła naprawdę Kawał dobrej roboty. Mi się podobało! I o ile nie czytam takiej literatury, to naprawdę polecam każdemu.
4,5 Bardzo lubię tę serię. Fajnie jest móc podróżować, chociażby z domu. No i zawsze można tworzyć plan swoich rzeczywistych podróży sugerując się podróżami Mazurskich :)